Dodaj do ulubionych

Przychodnia na rogatkach ma duży problem

13.03.08, 12:20
Szkoda, że pan prezes notabene zakładu opieki zdrowotnej przedkłada interes
kierowanej przez siebie spółki nad interes 12 tysięcy pacjentów, czyli prawie
co 10. płocczanina. Poza tym nie potrafię zrozumieć, w jaki sposób żądanie za
budynek wymagający remontu zaporowej ceny, która odstrasza potencjalnych
kupujących, jest dbaniem o interes kierowanej spółki? To wyznacza jakiś nowy
kanon w zarządzaniu. ;-))
Obserwuj wątek
    • intruder Re: Przychodnia na rogatkach ma duży problem 13.03.08, 14:13
      Te 12tys pacjentow to 'klienci' innej firmy. ZOZ ktorym kieruje
      wspomniany prezes nie ma nic wspolnego z Intermedem. Jak to zostalo
      wspomniane, Intermed przejal poprzednia przychodnie i splacil jej
      dlugi, nie jest natomiast wlascicielem budynku. Zgadzam sie
      natomiast z pytaniem o zasadnosc ceny budynku do remontu.
      • roman_j Re: Przychodnia na rogatkach ma duży problem 13.03.08, 14:36
        intruder napisał:

        > Te 12tys pacjentow to 'klienci' innej firmy. ZOZ ktorym kieruje
        > wspomniany prezes nie ma nic wspolnego z Intermedem. Jak to zostalo
        > wspomniane, Intermed przejal poprzednia przychodnie i splacil jej
        > dlugi, nie jest natomiast wlascicielem budynku.

        Wszystko się zgadza i ja sobie z tego, co jest wyżej napisane doskonale zdawałem
        sprawę pisząc komentarz. Ty natomiast pominąłeś jeden drobny, ale znaczący
        aspekt tej sprawy. Właścicielem firmy, której prezesuje pan Makówka i która jest
        właścicielem budynku, jest w 100% miasto Płock, a zwierzchnikiem pana prezesa
        jest prezydent (może nie tak bezpośrednio, ale w gruncie rzeczy do tego
        sprowadza się ten układ). Te wspomniane 12 tysięcy pacjentów, to są z jednej
        strony "klienci" innego ZOZ-u, a z drugiej strony wyborcy prezydenta i
        mieszkańcy miasta. Prezydent akceptując działania prezesa działa na szkodę
        swoich potencjalnych wyborców, a przede wszystkim mieszkańców, którym ma służyć
        i, co gorsza, jest to ogromna ich rzesza. Przypomnę może, że tylko nieco ponad
        12 tysięcy płocczan zapewniło obecnemu lokatorowi Ratusza reelekcję. Gdyby
        sprawę oceniać z czysto biznesowego puntu widzenia, to pewnie nie byłoby czego
        komentować, ale ze względu na podane wyżej okoliczności zredukować sprawy
        wyłącznie do interesów się nie da, choć pewnie wiele osób, z panem prezesem na
        czele, tego właśnie by chciało. No chyba, że miasto pozbędzie się udziałów w
        NZOZ-ie i wtedy cała ta sytuacja straci na dwuznaczności, jaką wyraźnie
        charakteryzuje się obecnie. :-))
      • Gość: maja.k Re: Przychodnia na rogatkach ma duży problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 17:46
        Zaliczam się do tych 12 tys. "przejętych" pacjentów... Dzisiaj to jest mój
        wybór!! Kiedyś była to konieczność wynikająca z przymusu rejonizacji. Gdybym nie
        chciała tam należeć mogła bym zmieniać przychodnie co pół roku. 3mam kciuki za
        INTERMED!!
        • Gość: lol [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 19:08
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: pacjent Przychodnia na rogatkach ma duży problem IP: *.centertel.pl 13.03.08, 21:14
      3 bańki za ruinę, to super pretekst do wykoszenia konkurencji; ktoś
      ma niezły talent do biznesu...
      no to okoliczne przychodnie mają do przejęcia 12000 pacjentów POZ;
      hehehehe
    • Gość: sony Re: Przychodnia na rogatkach ma duży problem IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.08, 22:21
      > Poza tym nie potrafię zrozumieć, w jaki sposób żądanie za
      > budynek wymagający remontu zaporowej ceny, która odstrasza
      potencjalnych
      > kupujących, jest dbaniem o interes kierowanej spółki?

      Roman, skąd wiesz, że cena odstrasza potencjalnych kupujących ? Póki
      co narzeka jedynie Intermed, który mając prawo pierwokupu chętnie
      kupi budynek jak najtaniej, dlatego będą pojawiać się argumenty dot.
      dobra pacjentów itd. Przepraszam, mamy chyba wolny rynek i inne
      przychodnie muszą sobie radzić same, wynajmując prywatne budynki,
      bez żadnego prawa pierwokupu. Pozatym czy na serio cena jest aż tak
      wygórowana ? To chyba jeden z najlepszych punktów w mieście, główna
      ulica, nie wiem ile tam jest metrów działki, ale przecież urząd
      miasta sprzedaje niedaleko sam grunt bez budynku i cena wywoławcza
      wynosi trochę ponad 2 mln, więc szanowni państwo, czy to aby
      naprawdę zaporowa cena ? Jeśli mamy się pozbywać miejskich lokali to
      powinien być normalny przetarg, kto da więcej, ew. właśnie z prawem
      pierwokupu. Już nasz nieudolny prezydent wystarczająco dużo lokali
      rozdał "kupcom" przed wyborami za grosze.
      • Gość: płocczanin Re: Przychodnia na rogatkach ma duży problem IP: *.plock.mm.pl 13.03.08, 22:46
        Trzeba było nie rozbierać domu i sklepu Mossakowskiej. Był w dobrym stanie i
        ważnym punktem dla płocczan. Czy dostała 2 miliony?
      • roman_j Re: Przychodnia na rogatkach ma duży problem 13.03.08, 22:57
        Gość portalu: sony napisał(a):

        > Roman, skąd wiesz, że cena odstrasza potencjalnych kupujących ?

        Z artykułu. Widocznie czytałem go uważniej niż Ty, bo ja znalazłem w nim m.in.
        taki fragment:
        "(...) Ostatecznie przetarg został unieważniony. Do drugiego, który został
        ogłoszony w styczniu, nikt nie stanął. Kilka dni temu ogłoszono kolejny."
        Skoro w dwóch przetargach nie udało się sprzedać budynku, to chyba można stąd
        wywnioskować, że cena potencjalnym nabywcom nie wydaje się przystępna, bo
        przecież, jak sam piszesz poniżej, lokalizacja jest doskonała, więc chętni
        powinni walić drzwiami i oknami. :-))

        > Póki co narzeka jedynie Intermed, który mając prawo pierwokupu
        > chętnie kupi budynek jak najtaniej,

        Przepraszam, ale czy to ma być zarzut??? Czy Ty kupując cokolwiek nie starasz
        się wydać na to jak najmniej pieniędzy? :-))

        > dlatego będą pojawiać się argumenty dot. dobra pacjentów itd.

        Niezależnie od tego, dlaczego Twoim zdaniem pojawiają się argumenty dotyczące
        dobra pacjentów, faktem jest, że likwidacja przychodni w tym budynku dotknie 12
        tysięcy ludzi i nie można na ten fakt po prostu zamknąć oczu. :-))

        > Przepraszam, mamy chyba wolny rynek

        Czyżby? I nie kłóci się z regułami wolnego rynku pompowanie w KM Płock corocznie
        milionów złotych na podtrzymanie bytu tej spółki? To może PNZOZ też dostanie z
        budżetu pieniądze na remont budynku przychodni i innych swoich budynków. Wtedy
        nie będzie trzeba tego budynku sprzedawać, a po remoncie będzie można brać
        większy czynsz za wynajem z racji podniesienia jego standardu. To rozwiązanie
        chyba zadowoliłoby wszystkie strony: PNZOZ miałby pieniądze z wynajmu i
        wyremontowany budynek, a Intermed siedzibę. :-))

        > i inne przychodnie muszą sobie radzić same, wynajmując prywatne
        > budynki, bez żadnego prawa pierwokupu.

        Prawo pierwokupu pozornie jest dobrodziejstwem, bo w momencie, kiedy nie stać
        Cię na wykup, to prawo nie jest warte papieru, na którym Ci je zagwarantowano.
        Poza tym jeszcze raz powtórzę, co stoi na przeszkodzie, żeby Intermed wynajmował
        nadal ten budynek od PNZOZ-u, a na jego remont (i na ewentualne inne potrzeby
        PNZOZ-u) pieniądze wyłożyło miasto? :-))

        > Pozatym czy na serio cena jest aż tak wygórowana ? To chyba jeden z
        > najlepszych punktów w mieście, główna ulica, nie wiem ile tam jest
        > metrów działki, ale przecież urząd miasta sprzedaje niedaleko sam
        > grunt bez budynku i cena wywoławcza wynosi trochę ponad 2 mln, więc
        > szanowni państwo, czy to aby naprawdę zaporowa cena ?

        Budynek jest wart tyle, ile ktoś jest gotów za niego dać. Jak na razie trzeba
        było ogłosić już trzeci przetarg, bo jakoś chętni nie walą drzwiami i oknami. Co
        do terenu sprzedawanego przez miasto w sąsiedztwie, to czy już odbył się
        przetarg i wiadomo, za jaką cenę go sprzedano? Cena wywoławcza to jeszcze nie
        jest żaden wskaźnik. Poza tym sam piszesz, że nie masz pojęcia, jaka jest
        powierzchnia tej działki, na której stoi przychodnia w stosunku do tej
        sprzedawanej przez miasto. Czyli nie masz żadnych danych, a bierzesz się za
        porównania. :-))

        > Jeśli mamy się pozbywać miejskich lokali to powinien być normalny
        > przetarg, kto da więcej, ew. właśnie z prawem pierwokupu.

        Odbyły się już dwa takie przetargi. Teraz ogłoszono trzeci i to o dziwo dyktując
        wyższą cenę mimo braku chętnych do zakupu w poprzednich dwóch przetargach. W
        takiej sytuacji cenę się chyba raczej obniża, żeby zwiększyć zainteresowanie, a
        nie podnosi? :-))
        • Gość: sony Re: Przychodnia na rogatkach ma duży problem IP: 213.76.179.* 14.03.08, 08:02
          Roman, ja też czytałem informację o przetargach. Ale chyba zdajesz
          sobie sprawę, że jest to dość znaczna inwestycja i sprzedaż to nie
          pstryknięcie palcami. Podejrzewam, że czasem ludzie mieszkania
          sprzedają dłużej, więc uważam, że wnioski wyciągnąłeś trochę za
          wcześnie. Zobacz info o zbyciu nieruchomości miejskiej, tej za 2
          mln; samo ogłoszenie wisi w internecie od lutego, a przetarg jest
          dopiero w maju. Poprostu na zbycie tak drogiej nieruchomości
          potrzeba zapewne trochę czasu, gdyby poszła od ręki to pewnie byśmy
          się zastanawiali czy nie za tanio ;)

          Przykład z KM, który podałeś, miałby sens gdyby w budynku była
          przychodnia miejska, wtedy remont za miejskie pieniądze byłby
          uzasadniony. Natomiast remont budynku z miejskich pieniędzy, w
          której funkcjonuje prywatna przychodnia ? Przecież Makówka
          powiedział, że nie mają pieniędzy na remont swoich budynków. Dotacja
          na remont ? Sam miejski zoz to zapewne worek bez dna i napewno jest
          w stanie wykorzystać każdą dotację, co stawia budynek Intermedu na
          samym końcu tej kolejki. W tej sytuacji najkorzystniej będzie
          sprzedać budynek, jak najdrożej oczywiście.

          > Niezależnie od tego, dlaczego Twoim zdaniem pojawiają się
          argumenty dotyczące
          > dobra pacjentów, faktem jest, że likwidacja przychodni w tym
          budynku dotknie 12
          > tysięcy ludzi i nie można na ten fakt po prostu zamknąć oczu. :-))

          Nie przesadzałbym tutaj. Przychodnia to nie jest działalność
          charytatywna prawda ? Jeśli zniknie Intermed, to napewno ktoś ten
          rynek przejmie, bo powstanie najzwyklejsza nisza. Ale wątpię, żeby
          Intermed oddał rynek, może poprostu znajdzie sobie inną siedzibę jak
          wszyscy inni uczestnicy rynku ? Bo póki co sprawa wygląda tak, że
          bez miejskiego budynku, nie da się prowadzić przychodni ? Przecież
          to absurd. Czy to jedyny budynek w okolicy ? A jak radzą sobie inne
          niepubliczne zozy, które wynajmują budynki od prywatnych ludzi ?
          • Gość: leo Re: Przychodnia na rogatkach ma duży problem IP: *.241.c94.petrotel.pl 14.03.08, 09:19
            Po pierwsze- nikt mi nie powie, że kwestia ponad 12000 pacjentów (w
            tym pensjonariuszy Ośrodka Pomocy Społecznej) to pestka!!Zgadzam się
            z mają.k. Obecnie wybór przychodni należy do nas-pacjentów. Skoro
            Intermed ma ich aż 12000 to znaczy, że pacjenci są zadowoleni.
            Pisaliście coś o przejęciu pacjentów przez inne placówki. Obawiam
            się, że to nie sam budynek przyciąga ludzi, a opieka lekarzy i
            pozostałego personelu...
            Po drugie-ten niepubliczny zakład wynajmuje pomieszczenia w tym
            budynku od ładnych kilku lat, więc nikogo nie powinien dziwić zapis
            o prawie pierwokupu (standardowa umowa). Koszt utrzymania części
            powierzchni tej "rudery" to dla Intermedu prawdopodobnie koszt
            kilkunastu tysiecy zł. miesięcznie. Rozumiem, że to powszechnie
            obowiązująca stawka, ale nie sądzę, że inni prywatni właściciele
            mieli w tak "głębokim poważaniu" swoich najemców.
            Po trzecie- To chyba jakiś ostry przekręt... Kompletnie nie rozumiem
            sytuacji, w której płocki zoz otrzymuje od miasta taki "prezent"
            (mimo, że w obecnej chwili nie prowadzi w nim działalności) i zaraz
            sprzedaje go za TAKĄ kwotę. Do tego cena z przetargu na przetarg
            rośnie... Chyba oczywiste jest, że jeśli za dana cenę nie ma kupca
            na nieruchomość, to cenę tą obniża się, a nie podnosi....
            I na koniec pytanie: Proszę, wskażcie miejsce/ budynek, gdzie może
            przenieść swoją działalność spółka Intermed?? Ja takiego nie widzę,
            choć mieszkam w okolicy...
            • Gość: sony Re: Przychodnia na rogatkach ma duży problem IP: 213.76.179.* 14.03.08, 09:52
              > Po drugie-ten niepubliczny zakład wynajmuje pomieszczenia w tym
              > budynku od ładnych kilku lat, więc nikogo nie powinien dziwić
              zapis
              > o prawie pierwokupu (standardowa umowa).

              Standardowa umowa ? Tylko w pzypadku nieruchomości miejskich (czytaj
              niczyich). Mam prośbę, popytaj ludzi którzy wynajmują sklepy/lokale
              od prywatnych właścicieli, czy słyszeli o pierwokupie ?

              > (...) nie sądzę, że inni prywatni właściciele
              > mieli w tak "głębokim poważaniu" swoich najemców.

              O jakim głębokim poważaniu piszesz ? Przecież nikt nie kewstionuje
              prawa pierwokupu, tylko Intermed twierdzi, że go nie stać. Czy to
              jest powód dla którego mamy obniżać cenę ?

              Powiem tak, szlag mnie trafia, jak widzę ludzi, którzy wypruwają
              sobie flaki na nowlnym rynku, robiąc na właścicieli nieruchomości,
              którzy przewżnie żyją z czynszów. Tam nikt się o nikogo nie troszczy
              i nie ma żadnej taryfy ulgowej, nie podoba się to do widzenia. Ale
              jak pojawia się miejska nieruchomość to nagle padają argumenty, że
              to dla dobra 12 tys. ludzi, że przychodni nie stać itd. No to
              oddajmy za złotówkę i już. To chyba logiczne, że zoz chce sprzedać
              budynej jak najdrożej ? Ty jak byś sprzedawał mieszkanie, to
              zaczekasz chwilę na kupca, czy po tygodniu jedziesz z ceną w dół ?
              • Gość: leo Re: Przychodnia na rogatkach ma duży problem IP: *.241.c94.petrotel.pl 14.03.08, 12:09
                Wybacz sony, ale mam wrażenie, że jesteś mocno związany ze spółką
                prezesa Makówki... z Twojej wypowiedzi wywnioskować można, że
                Intermed powinien kupić cały budynek (który nadaje się do
                generalnego remontu) za 3 mln. zł (chociaż zajmuje może z 1/3 jego
                powierzchni)
                Obawiam się, że Pzoz musi pozbyć się "kury znoszącej złote jajka"
                dla pokrycia własnych długów... W końcu niepubliczny zakład, jakim
                jest np. Intermed działa dokładnie na tych samych zasadach co ZOZ,
                tj. finansowany jest z NFZ. To nie prywatna klinika, w której bulisz
                gruba kasę za opiekę medyczną, a mimo to dobrze sobie radzą!
                Masz rację, prezydent juz raz popełnił błąd, oddając aportem spółce
                Makówki budynek przy Kolegialnej. Teraz Zoz wyprowadził z niego
                własna działalnośc i probuje go sprzedać za cenę wziętą z sufitu!!!
                Czy Twoim zdaniem ta nieruchomość i mała działka, w opłakanym stanie
                są warte 3 mln. zł?? Przeszedłem się tamtędy wczoraj, uwierz mi na
                słowo- to "cos" nie jest warte nawet połowy ceny podanej w
                przetargu. Nawet dziwię się dyrekcji Intermedu, że chcą tam działać.
                Z pewnością zainwestowali by w ten budynek, gdyby był ich.
                Pisząc o "głębkim poważaniu" nie miałem na myśli obniżania ceny
                nieruchomości, a tylko próbę poprawienia stanu tego budynku. To nie
                jakiś pustostan- tam codziennie przewija się mnóstwo CHORYCH osób!!
                To z pewnością ZOZ też ma w poważaniu. TO JEST PODSTAWOWA RÓŻNICA:
                INTERMED DBA O DOBRO PACJENTÓW, A ZOZ ŁATA DZIURY W TRAGICZNIE
                PROWADZONEM PRZEZ SIEBIE BIZNESIE!!
                • Gość: sony Re: Przychodnia na rogatkach ma duży problem IP: 213.76.179.* 14.03.08, 13:02
                  leo, oczywiście jestem związany z płockim zozem, jak wszyscy
                  płocczanie, to jest poprostu miejski, czyli nasz majątek. Innych
                  związków nie ma. Intermed może kupić tylko cały budynek, raczej
                  cięzko będzie go podzielić. BTW. nie wiedziałem, że zajmuje tylko
                  1/3 powierzchni -> tym bardziej nie rozumiem tego płaczu dotyczącego
                  przeprowadzki, im mniejszy lokal tym łatwiej będzie coś znaleźć
                  ewentulanie.

                  Powiem szczerze, nie wiem czy to jest warte 3 mln. Może rzeczywiście
                  cena jest z księżyca i być może nawet złośliwie, ale to oddzielny
                  temat.

                  Zrozum, że skoro płocki zoz nie ma pieniędzy na poprawę warunków
                  budynków wykorzystywanych przez siebie, to tym bardziej nie poprawi
                  lokalu który wynajmuje. Skoro tam są takie złe warunki, to może
                  intermed powinien wcześniej pomyśleć o innej siedzibie ?

                  I proszę Cię odpowiedz, kto wkońcu odpowiada za warunki w jakich
                  przyjmowani są pacjenci intermedu: miasto czy intermed ? Wg. mnie
                  intermed, a do tego jeśli nie mógł się porozumieć z miastem co do
                  ew. remontu to tymbardziej powinien poszukać czegoś lepszego.
                  • Gość: leo Re: Przychodnia na rogatkach ma duży problem IP: *.241.c94.petrotel.pl 14.03.08, 13:56
                    Drogi sony! Jestem pod wrażeniem Twojego przywiązania i
                    identyfikacji z majatkiem miasta. Też jestem płocczaninem, ale nie
                    czuję, żeby to co miejskie było moje, choćby z tej prostej
                    przyczyny, że nie mamy najmniejszego wpływu na to co dzieje się z
                    przedmiotami tej własności. Mało tego... UMYWAM RĘCĘ od wszystkiego
                    czym zajmuje się urząd miasta i czym dysponuje!! Większość decyzji
                    Ratusza uważam za słabę i często nieprzemyślane!!
                    O jakim "płaczu dotyczącym przeprowadzki" piszesz?? Ja nie
                    zauważyłem, żeby ktokolwiek tu płakał, lamentował lub o cokolwiek
                    prosił. Może raczej dyrekcja Intermedu ma odwagę wystawić do
                    publicznej wiadomości "koleżeńskie przysługi" jakie robi miasto
                    spółkom typu ZOZ, mając za nic dobro czy choćby wygodę 12000
                    płocczan- jak by nie było wyborców Prezydenta i jego świty!!

                    I proszę Cię odpowiedz, kto wkońcu odpowiada za warunki w jakich
                    > przyjmowani są pacjenci intermedu: miasto czy intermed ? Wg. mnie
                    > intermed, a do tego jeśli nie mógł się porozumieć z miastem co do
                    > ew. remontu to tymbardziej powinien poszukać czegoś lepszego.

                    Masz rację- po części jest to zadanie Intermedu, ale dzięki nim
                    przychodnia i tak wygląda o niebo lepiej niż kilka lat temu. To
                    obowiązkiem Wynajmującego jest przeprowadzanie większych remontów...
                    Zadaniem najemcy są jedynie małe zmiany wynikające z potrzeb
                    przystosowania budynku do własnej działalności. I na koniec: Nie
                    sądzę, żeby użycie argumentu 12000 pacjentów było przykrywką lub
                    wymówka Intermedu. To w końcu dla tych ludzi i dzięki nim ta
                    placówka istnieje. Może warto by było, żeby PZOZ chociaż przez
                    chwilę zainteresował się losem ludzi potrzebujących pomocy medycznej
                    ( w końcu to ich rola!!!), a nie koncentracją na szemranych
                    interesach...
          • roman_j Re: Przychodnia na rogatkach ma duży problem 14.03.08, 10:56
            Gość portalu: sony napisał(a):

            > Roman, ja też czytałem informację o przetargach. Ale chyba zdajesz
            > sobie sprawę, że jest to dość znaczna inwestycja i sprzedaż to nie
            > pstryknięcie palcami. Podejrzewam, że czasem ludzie mieszkania
            > sprzedają dłużej, więc uważam, że wnioski wyciągnąłeś trochę za
            > wcześnie.

            Sugerujesz, że prezes Makówka nie rozumie, że taki przetarg to poważna sprawa i
            ogłasza kolejne przetargi z nierozsądnie krótkim terminem między datą
            ogłoszenia, a datą rozstrzygnięcia?
            Co do mieszkań, to Twój argument jest chybiony dwa razy. Po pierwsze sam pisałeś
            o doskonałej lokalizacji. Odnosząc się do Twojego porównania do sprzedaży
            mieszkania napiszę, że w przypadku atrakcyjnie położonych mieszkań ich
            właściciele znajdują kupców od ręki. Po drugie zaś, mieszkań zwykle nie
            sprzedaje się na przetargu, w którym jest określony termin rozstrzygnięcia, więc
            to porównanie jest właściwie nieadekwatne do sytuacji.

            > Zobacz info o zbyciu nieruchomości miejskiej, tej za 2
            > mln; samo ogłoszenie wisi w internecie od lutego, a przetarg jest
            > dopiero w maju.

            Dla mnie jest to wskazówka, że Ratusz spodziewa się kłopotów ze zbyciem tej
            nieruchomości stąd tak długi termin od ogłoszenia przetargu do jego
            rozstrzygnięcia. Gdyby ten teren był atrakcyjny i za okazyjną cenę,
            wystarczyłyby pewnie 2-4 tygodnie.

            > Poprostu na zbycie tak drogiej nieruchomości potrzeba zapewne
            > trochę czasu, gdyby poszła od ręki to pewnie byśmy się zastanawiali
            > czy nie za tanio ;)

            Jeśli na zbycie nieruchomości potrzeba dużo czasu, to oznacza zwykle, że albo
            jest ona położona w nieatrakcyjnym miejscu albo sprzedawca chce za nią zbyt
            wysoką cenę. Samo zbycie nieruchomości jest banalnie proste, w przeciwieństwie
            np. do rozstrzygania przetargów na roboty budowlane. Tutaj wybiera się oferenta
            dającego najwyższą cenę, podpisuje się umowę i kropka. Sprzedaż nieruchomości to
            procedura szybka, prosta i przyjemna.

            > Przykład z KM, który podałeś, miałby sens gdyby w budynku była
            > przychodnia miejska, wtedy remont za miejskie pieniądze byłby
            > uzasadniony. Natomiast remont budynku z miejskich pieniędzy, w
            > której funkcjonuje prywatna przychodnia ?

            Przykład z KM Płock jest jak najbardziej na miejscu, bo mamy oto dwie spółki
            miejskie, z których w jedną miasto pompuje co roku grube miliony (bez widocznych
            efektów) i drugą, której najwyraźniej skąpi swojego wsparcia, skoro zmusza ją do
            wyprzedaży majątku. Co do Twoich oporów przed remontowaniem budynku, w którym
            funkcjonuje prywatna przychodnia, to chciałbym zapytać, czy gdyby to był Twój
            budynek, który byś wynajmował prywatnej przychodni, to też byś uznał, że nie ma
            sensu go remontować, bo nie Ty z niego korzystasz??? Przecież PNZOZ
            wyremontowałby SWÓJ budynek, który po remoncie byłby nadal składnikiem majątku
            spółki i którego wartość jeszcze by wzrosła, że nie wspomnę o tym, że za wyższy
            standard można by brać większy czynsz. To abecadło ekonomii. Fakt, że PNZOZ ma
            budynek, na którego wynajmowaniu może zarabiać, czyli czerpać dochody
            praktycznie bez kosztów (zakładając, że miasto dałoby pieniądze na remont) to
            świetna informacja. Wynajem to chyba jedno z najlepszych źródeł dochodów, ale
            widać PNZOZ ma lepsze źródła.

            > Przecież Makówka powiedział, że nie mają pieniędzy na remont swoich
            > budynków. Dotacja na remont ? Sam miejski zoz to zapewne worek bez
            > dna i napewno jest w stanie wykorzystać każdą dotację, co stawia
            > budynek Intermedu na samym końcu tej kolejki.

            Worek bez dna? Myślę, że da się sporządzić listę potrzeb remontowych i wyliczyć,
            jaki byłby ich koszt. I założę się, że będzie to skończona liczba. A jeśli te
            potrzeby są rzeczywiście tak ogromne (jakoś tego specjalnie po budynkach PNZOZ
            nie widać), to co to są 2 czy nawet 3 miliony złotych, które PNZOZ chce uzyskać
            ze sprzedaży tego budynku? Miasto lekką ręką daje KM Płock 8,5 miliona. Poza tym
            kto twierdzi, że budynek PNZOZ wymaga remontu? Jego właściciel, który jednak go
            nawet nie użytkuje, więc z jego puntu widzenia remont jest niepotrzebny (budynek
            się chyba nie wali). Jeśli o potrzebie remontu mówili natomiast przedstawiciele
            Intermedu, to jestem pewien, że można z nimi było zawrzeć długoletnią umowę
            wynajmu, w której PNZOZ zagwarantowałby na tyle długi okres wynajmu, żeby
            Intermedice opłaciło się z własnych środków wyremontować budynek, który im
            służy. I nie pisz mi, że właściciele Intemediki nie poszliby na taki układ, bo
            chociaż oznaczałoby to finansowanie remontu budynku, którego nie są
            właścicielem, to jednak mieliby oni zagwarantowaną możliwość prowadzenia swojej
            działalności w dłuższym okresie czasu, a to bardzo cenna gwarancja.

            > W tej sytuacji najkorzystniej będzie sprzedać budynek, jak
            > najdrożej oczywiście.

            Sprawa niestety nie jest taka prosta i oczywista.

            > Nie przesadzałbym tutaj. Przychodnia to nie jest działalność
            > charytatywna prawda ?

            W polskim systemie ochrony zdrowia jest to działalność na granicy dobroczynności.

            > Jeśli zniknie Intermed, to napewno ktoś ten rynek przejmie, bo
            > powstanie najzwyklejsza nisza.

            I tak łatwo przychodzi szafować losem 12.000 zarejestrowanych pacjentów
            przychodzi? Z których pewnie duża część to ludzie starsi, być może przewlekle
            chorzy. Ja doskonale zdaję sobie sprawę, że te 12.000 osób będzie musiało gdzieś
            trafić. I może o to właśnie w tej sprawie chodzi? O wykoszenie konkurencji i
            przejęcie pacjentów? W końcu 12.000 ludzi to jest rzesza. Jest o co walczyć.
            Tylko, że dla pana prezesa Makówki i podobnie dla Ciebie, jak widzę, te 12.000
            ludzi to jest liczba, jakaś kartoteka albo coś na kształt worków z ze zbożem,
            które można przerzucić z jednego młyna do drugiego. Pewnie inaczej byś patrzył
            na sprawę, gdybyś do tej przychodni sam był zapisany lub ktoś z Twoich bliskich.
            Dodam jeszcze, że ja nie jestem, ale mam to minimum wrażliwości, żeby zrozumieć,
            jaki los pan prezes Makówka tym ludziom chce zgotować.

            > Ale wątpię, żeby Intermed oddał rynek, może poprostu znajdzie sobie
            > inną siedzibę jak wszyscy inni uczestnicy rynku ?

            Na przykład kto? Jaka przychodnia tej wielkości została ostatnio w Płocku
            zmuszona do szukania nowej siedziby? Poproszę o konkretny przykład i okoliczności.

            > Bo póki co sprawa wygląda tak, że bez miejskiego budynku, nie da
            > się prowadzić przychodni ? Przecież to absurd.

            To jest absurd, ale sam sprawę w tak absurdalny sposób stawiasz.

            > Czy to jedyny budynek w okolicy ?

            Nie. Są jeszcze bloki, sklepy, domki jednorodzinne, magazyny, rogatki
            warszawskie. Wszystkie te budynki doskonale nadają się prowadzenia przychodni.
            Zwłaszcza tej wielkości. I można do nich przenieść przychodnię ot tak, od ręki,
            prawda?

            > A jak radzą sobie inne niepubliczne zozy, które wynajmują budynki
            > od prywatnych ludzi ?

            Zapytaj. Ale nie rozumiem Twojego rozróżnienia na ZOZ-y wynajmujące budynki od
            prywatnych ludzi i od spółki, która zachowuje się tak, jakby kierowała się
            wyłącznie rozumianym po swojemu interesem ekonomicznym. To, że jest to budynek
            spółki miejskiej, niestety niczego Intermedice nie ułatwia. Wręcz utrudnia, bo
            miasto będąc jednocześnie właścicielem własnego zakładu opieki zdrowotnej nie
            jest zainteresowane, żeby konkurencja rosła w siłę i jak widać gotowe jest się z
            tą konkurencją rozprawiać pod pozorem racjonalizacji majątku spółki.
            • Gość: sony Re: Przychodnia na rogatkach ma duży problem IP: 213.76.179.* 14.03.08, 11:40
              OK, z mojej strony trochę podsumuję ;)

              Po pierwsze zgadzam się, że płocki zoz może mieć wpływ na losy
              Intermedu, również eliminując go jako konkuerncję innych zozów.

              Po drugie, gdyby to był mój budynek, to oczywiście zgadam się z
              Tobą, nigdy bym go nie sprzedał tylko wyremontował, nawet za kredyt
              i spokojnie wynajmował dalej tej przychodni, bo taka nieruchomość to
              kura znosząca złote jajka. Ale jeśli płocki zoz ma mieć gorsze
              warunki w swoich własnych przychodniach, to oczywiste jest chyba, że
              nie wyremontuje najpierw budynku dla najemcy. To też abecadło
              ekonomii. I znam z płockiego rynku przypadki, że ktoś sprzedawał
              taką kurę znoszącą złote jajka bo potrzebował dużej gotówki na inny
              cel.

              Po trzecie zgadzam się z prawem pierwokupu, uważam że najlepiej
              jakby tam została ta przychodnia i już. Tylko bez taryfy ulgowej.

              Poprostu Milewski już raz zrobił wg. mnie rzecz niedpouszczalną, tj.
              wyprzedał najlepsze miejskie lokale najemcom, z pominięciem
              rynkowych stawek. Nie wiem czy pamiętasz tą akcję, była przez
              przypadek przed wyborami. Teraz miasto nie ma najlepszych lokali, na
              których czynszu zarabiało, a my nawet nie wiem za ile nasz
              niegospodarny przezydent je sprzedał - bo to jest informacja
              utajniona!

              Sprawa napewno nie jest tutaj prosta, ale jeszcze raz powiem, że
              fakt iż najemcą jest niepubliczny zoz, nie powinien mieć wpływu na
              cenę nieruchomości (zarówno + i -), czy się ze mną zgodzisz a tym
              punkcie ?
    • Gość: 17henry Przychodnia na rogatkach ma duży problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.08, 00:00
      A co to jest za właściciel z Miasta, albo jego odnogi w postaci PZOZ. Czy Miasto
      powinno prowadzić takie interesy. Przecież wszyscy podatnicy (również pracownicy
      i pacjenci Intermedu) dokładają do PZOZ (w 2007 bodajże 3mln zł). A czy Makówka
      zapłacił za budynki szpitala i innych przychodni? Nie! Dostał od Miasta. A w
      PRLu kto to wszystko finansował? My wszyscy. Więc niech Makówka nie prawi
      farmazonów o wolnym rynku i interesie spółki, bo sam jest dotowany z pieniędzy
      podatników.
      Rząd czy samorząd powinny mieć zakaz prowadzenia działalności gospodarczej, bo
      to zawsze przynosi straty w porównaniu z zarządzaniem prywatnym. Jeśli chcą
      sprzedawać majątek, to z licytacji i cały (również szpital i inne przychodnie).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka