Dodaj do ulubionych

Przez rondo prosto do dworca

29.06.09, 07:57
jeszcze jedno - na przebudowę skrzyżowania ul. Mickiewicza z
ul. 11 Listopada nie zgadzali się mieszkańcy ul. Północnej. -
Obawiali się, że ulicą zaczną masowo jeździć tiry i że straci ona
swój lokalny charakter - dodaje radna. - Protestu mieszkańców ze
względu na brak podstaw prawnych nie uwzględniono, ponieważ został
on złożony już po zamknięciu konsultacji

a jak beda jednak tiry jezdzic? to co mi powie Pani Radna?
Obserwuj wątek
    • Gość: a Re: Przez rondo prosto do dworca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 08:18
      postawia znak do 3 i pol tony
      • Gość: Igal Re: Przez rondo prosto do dworca IP: 188.33.62.* 29.06.09, 08:28
        Przez rondo prosto do dworca, czyżby kolejne kwadratowe rondo w Płocku
        miało powstać, najlepiej ze światłami od razu.
    • roman_j Re: Przez rondo prosto do dworca 29.06.09, 10:39
      aksum78 napisał:

      > jeszcze jedno - na przebudowę skrzyżowania ul. Mickiewicza z
      > ul. 11 Listopada nie zgadzali się mieszkańcy ul. Północnej. -
      > Obawiali się, że ulicą zaczną masowo jeździć tiry i że straci ona
      > swój lokalny charakter - dodaje radna. - Protestu mieszkańców ze
      > względu na brak podstaw prawnych nie uwzględniono, ponieważ został
      > on złożony już po zamknięciu konsultacji

      > a jak beda jednak tiry jezdzic? to co mi powie Pani Radna?

      Pani radna jeśli w ogóle raczy im coś powiedzieć, to zapewne powie, że mają
      pecha. Tak wygląda wrażliwość społeczna PiS. Termin minął i koniec. Nikt nie
      wysłucha najbardziej zainteresowanych, a przecież nie chodzi tutaj o konkurs na
      pomnik Krzywoustego, ale o warunki życia mieszkańców ulicy Północnej, które mogą
      się znacząco pogorszyć.

      Niezależnie od tego moim zdaniem sam pomysł jest poroniony. Nie wiem, czy ja to
      koncepcja i kto na tym skorzysta? Czy w tym rejonie tworzyły się korki? Czy
      dochodziło do częstych wypadków lub potrąceń? Czy rondo poprawi bezpieczeństwo
      lub przepustowość? Ulica Północna jest w tej chwili spokojną uliczką osiedlową.
      Jako taka została kiedyś zaprojektowana i taką powinna pozostać. Ciekawe, co by
      powiedział pan Milewski, gdyby jakaś kolejna władza zdecydowała się zrobić rondo
      na skrzyżowaniu Wyszogrodzkiej i Morelowej, a potem zdecydowała, że ruch na
      Borowiczki i dalej ma się odbywać właśnie Morelową?
      Wrażliwej na ludzkie sprawy radnej Czmiel proponuję przeprowadzkę na ulicę
      Północną. Może kiedy na własnej skórze odczuje skutki nie do końca przemyślanych
      decyzji mających chyba jedynie na celu pokazanie, że w Płocku coś się zmienia
      (niestety, na gorsze), wtedy nie będzie już z takim zachwytem piała o kolejnych
      tego typu inwestycjach. Odnoszę wrażenie, że dla radnej Czmiel inwestycje są
      wartością samą w sobie niezależnie od ich skutków. Ważne, że można sporządzać
      coraz dłuższą ich listę, a nie ważne, czy czemuś służą i czy przynoszą więcej
      pożytku czy szkody. To smutne, że takich mamy rajców miejskich... :-))
      • Gość: szyszak Re: Przez rondo prosto do dworca IP: *.212.c85.petrotel.pl 29.06.09, 19:23
        No co ty, przecież ktoś musi zarobic na przebudowie ulicy.
    • Gość: zorro Przez rondo prosto do dworca IP: *.254.c95.petrotel.pl 29.06.09, 11:12
      taa. no to będziemy mieli remont w miarę równej, szerokiej ulicy i budowę ronda
      nie wiadomo po co i dla kogo. zapewne jak tradycja nakazuje, ulica zostanie
      zwężona i dostosowana do kolejnego mikro ronda, tak jak to miało miejsce w
      górach, czy na maszawie (tam ronda co prawda nie ma ale drogę zwężyli - widać
      takie teraz standardy).

      w sumie to pomysł wspaniały. przecież nie ma w naszym mieście ważniejszych
      inwestycji drogowych. wszystkie wylotówki z miasta są w rozkładzie -
      wyszogrodzka, otolińska, drogi na gąbin i gostynin. piękna wizytówka dla miasta!

      za chwilę (a może nie za chwilę) otworzą drogę z mostu do gór. ciekawe jak tiry
      będą skręcać z otolińskiej w lewo. niedługo będzie hala, galeria mosty, ale
      zamiast już teraz modernizować układ komunikacyjny wokół hali i galerii, to te
      tłuki parki będą robić.

      miasta.gazeta.pl/plock/1,35681,6766042,Bedzie_projekt_alei_Roguckiego.html
      nie ma sprawy - poprawiać i usprawniać będą jak już wszystko ruszy i stanie w
      mega korku, czyli dostawią kolejne światła migające pół roku na pomarańczowo.
      dziękujemy.

      choć z perspektywy czasu patrząc to i tak wszystkie naprawione drogi w płocku
      nie zostały poprawione pod względem układu komunikacyjnego. widać, że brakuje
      kompetencji zatwierdzającym remonty. bielska została wyremontowana, ale prawo i
      lewoskretów już nie dobudowano. remont gwardii ludowej i skrzyżowanie z
      batalionów - miał być lewoslkręt, zamiast tego dostawili parę metrów dalej
      światła. zamiast tego rondo by się przydało. remont dworcowej zrobili, ale
      zatoczek dla samochód już nie - wzdłuż drogi obrzydliwy trawnik, a samochody jak
      stały na drodze tak stoją - co tam, za szeroko by było.

      co do ronda. jak już chcecie te ronda budować to budujcie je tam gdzie pomogą
      rozładować korki, np. wyszogrodzka - harcerska, dobrzyńska - zglenickiego,
      łukasiewicza - długa, otolińska - żyzna.

      ale nie, zamiast tego wszędzie światła!

      p.s. na marginesie. kiedy nieudacznicy otworzycie drogę z mostu do gór? czy
      czekacie do przyszłego roku do kampanii wyborczych, coby kaczuszka znów mogła
      przylecieć i wstęgę przeciąć? :))



      • Gość: kierowca Re: Przez rondo prosto do dworca IP: *.241.c79.petrotel.pl 29.06.09, 11:48
        Przebicie z ul.Listopada poprzez ul.Północną do ul.Chopina, w celu
        odciążenia zapchanej parkującymi samochodami wąskiej ul.Dworcowej,
        wnioskowała w 2004 r. w ramach akcji ładu i porządku "Posesja" RMO
        Dworcowa. Rada i mieszkańcy os. Dworcowa byli za tym, bez wnikania w
        szczegóły czy światła na skrzyżowaniu czy rondo, a mieszkańców wtedy
        ul.Północnej nikt nie pytał, bo to jest już os.Kochanowskiego, a ich
        RMO milczała. Ponadto po wybudowaniu w przyszłości oczekiwanego
        krótkiego odcinka Nowo-Misjonarskiej powstałby nowy przejazd poprzez
        miasto do i od zabudowy nad Wisłą,tj. od ul.Chopina do
        ul.Kościuszki, co odciąży trasę Dworcowa-Kilińskiego od ruchu
        wewnątrzmiejskiego. A tiry ul.Północną i tak nie pojadą, bo nie ma
        ona wymogów dużej ładowności, a nowe znaki zakazu dla pojazdów
        ciężarowych pow. dopuszczalnego tonażu będą temu zapobiegać.
        Problemem dla mieszkańców Północnej i okolic jest nadmierny ruch na
        ul.Chopina przez cały czas, nie tylko w szczycie po 14,oo.
        • roman_j Re: Przez rondo prosto do dworca 29.06.09, 13:06
          Gość portalu: kierowca napisał(a):

          > Ponadto po wybudowaniu w przyszłości oczekiwanego krótkiego
          > odcinka Nowo-Misjonarskiej powstałby nowy przejazd poprzez
          > miasto do i od zabudowy nad Wisłą,tj. od ul.Chopina do
          > ul.Kościuszki, co odciąży trasę Dworcowa-Kilińskiego od ruchu
          > wewnątrzmiejskiego.

          Pytanie tylko, czy takie odciążenie jest potrzebne? Zwłaszcza po oddaniu do
          użytku ostatniego odcinka dojazdów do nowego mostu, co powinno znacząco odciążyć
          ulicę Kilińskiego. Dworcowa natomiast nie jest jakoś szczególnie obciążona.
          Przynajmniej ja tego nie zauważam.

          > A tiry ul.Północną i tak nie pojadą, bo nie ma ona wymogów dużej
          > ładowności, a nowe znaki zakazu dla pojazdów ciężarowych pow.
          > dopuszczalnego tonażu będą temu zapobiegać.

          Nie wiem, czy pojadą czy nie, ale to jest myślenie życzeniowe, kiedy się
          zakłada, że znaki będą czemuś zapobiegać albo że TIR-y gdzieś nie pojadą, bo
          nawierzchnia by tego nie wytrzymała. :-))

          > Problemem dla mieszkańców Północnej i okolic jest nadmierny ruch
          > na ul.Chopina przez cały czas, nie tylko w szczycie po 14,oo.

          Ten problem powinna rozwiązać obwodnica, a nie przebijanie osiedlowej uliczki.
          Zwłaszcza, że ten ruch na Chopina w większości kieruje się na Podolszyce, więc
          Północna nie jest tutaj żadnym skrótem.
          • Gość: do romana J. Re: Przez rondo prosto do dworca IP: *.241.c79.petrotel.pl 29.06.09, 14:26
            Z Politechniki i z tego osiedla, a taki nie kumaty i nic nie wie o
            przeciążeniu oraz niedrożności ul.Dworcowej(teraz to handlowej), aż
            dziw bierze ? Problemem komunikacyjnym Płocka są nie tylko drożne
            trasy wzdłuż Wisły , ale i w stronę do oraz od zabudowy Wisły w
            obrębie dawnego miasta ulokowanego między rogatkami: Dobrzyńskimi,
            Płońskimi, Warszawskimi. Jeden z takich ciągów został dawno
            wyłączony poprzez deptak Tumska. A o ul.Kilińskiego można by sobie
            nie pisać wtedy, gdy powstałaby druga jezdnia zgodnie z planem
            zagospodarowania tego terenu.A tak jest ona ulicą z największym
            hałasem w mieście. Obserwuj Romanie, oglądaj, to może zobaczysz!
            • roman_j Re: Przez rondo prosto do dworca 29.06.09, 15:40
              Gość portalu: do romana J. napisał(a):

              > Z Politechniki i z tego osiedla, a taki nie kumaty i nic nie wie o
              > przeciążeniu oraz niedrożności ul.Dworcowej(teraz to handlowej),
              > aż dziw bierze ?

              Nie wiem, co ma tu do rzeczy Politechnika, ale właśnie dlatego, że jestem z tego
              osiedla jeszcze raz napiszę wyraźnie: Dworcowa nie jest niedrożna ani
              przeciążona.
              :-))

              > Problemem komunikacyjnym Płocka są nie tylko drożne trasy wzdłuż
              > Wisły , ale i w stronę do oraz od zabudowy Wisły w obrębie dawnego
              > miasta ulokowanego między rogatkami: Dobrzyńskimi, Płońskimi,
              > Warszawskimi. Jeden z takich ciągów został dawno wyłączony poprzez
              > deptak Tumska.

              Zapomniałeś o Grodzkiej. Poza tym to jest słuszny kierunek. :-))

              > A o ul.Kilińskiego można by sobie nie pisać wtedy, gdy powstałaby
              > druga jezdnia zgodnie z planem zagospodarowania tego terenu.

              Po co druga jezdnia na drodze, która jeszcze w tym roku stanie się drugorzędną
              ulicą miejską?

              > A tak jest ona ulicą z największym hałasem w mieście.

              Nawet jeśli to fakt, a nie domysły, to i tak niedługo to się zmieni.

              > Obserwuj Romanie, oglądaj, to może zobaczysz!

              Zapewniam Cię, że mam więcej okazji do obserwacji niż Ty i robię z nich właściwy
              użytek.
              • Gość: do Romana J. Re: Przez rondo prosto do dworca IP: *.241.c79.petrotel.pl 29.06.09, 16:51
                Wyjaśnij nam Romanie dlaczego twoja uczelnia nie dostała bonusów z
                UE na potrzebne kształcenie inżynierów, jak inne uczelnie w kraju, a
                osiedle zostaw bo tu jesteś "zielony" i już lepiej zajmuj się nadal
                MM.
                • roman_j Re: Przez rondo prosto do dworca 29.06.09, 22:58
                  Gość portalu: do Romana J. napisał(a):

                  > Wyjaśnij nam Romanie dlaczego twoja uczelnia nie dostała bonusów z
                  > UE na potrzebne kształcenie inżynierów, jak inne uczelnie w kraju,

                  Jak założysz na ten temat wątek, a ja będę wiedział, to Ci wyjaśnię. Na razie
                  nie wiem, a ten wątek dotyczy innego tematu. Jeśli nie masz nic do przekazania
                  poza niezbyt celnymi złośliwościami, to może idź na spacer, żeby upuścić trochę
                  pary? :-))

                  > a osiedle zostaw bo tu jesteś "zielony" i już lepiej zajmuj się
                  > nadal MM.

                  Musisz być bardziej zielony ode mnie, skoro uciekasz się do takich "argumentów".
                  ;-))
                  • Gość: to już koniec Re: Przez rondo prosto do dworca IP: *.241.c79.petrotel.pl 30.06.09, 10:03
                    Kończ Roman, wstydu sobie oszczędź, znajomość osiedla mam w małym
                    paluszku, a ty tu jesteś tylko z....( a mógłbym napisać, żeby się
                    ciebie pozbyć, za innymi, że jesteś natrętnym onanistą internetowym).
              • stuntman Re: Przez rondo prosto do dworca 29.06.09, 18:17
                > Po co druga jezdnia na drodze, która jeszcze w tym roku stanie się
                > drugorzędną ulicą miejską?

                Takie zdanie spodziewałbym się usłyszeć conajwyżej od osoby, która
                nigdy poza Płockiem nie była i po innych miastach podobnej wielkości
                nie jeździła. Ale i to da się nadrobić - wystarczy Zumi.
                Pytasz - po co druga jezdnia? Otóż po to, żeby po naszym mieście
                jeździło się po prostu komfortowo. Nowy most i obwodnice nic tu nie
                zmieniają. Oprócz Kilińskiego druga nitka powinna być też na
                Otolińskiej, Kobylińskiego i Dobrzyńskiej - to naturalne korytarze
                Płocka, łączące w przyszłości śródmieście z obwodnicami. I Płock na
                to stać, ale niestety - są inne priorytety.
                • Gość: kierowca Re: Przez rondo prosto do dworca IP: *.241.c79.petrotel.pl 29.06.09, 20:27
                  Tak jest stuntman, dobre korepetycje, trzeba douczać Romana J.
                • roman_j Re: Przez rondo prosto do dworca 29.06.09, 23:39
                  stuntman napisał:

                  > Takie zdanie spodziewałbym się usłyszeć conajwyżej od osoby, która
                  > nigdy poza Płockiem nie była i po innych miastach podobnej
                  > wielkości nie jeździła.

                  No to masz niespodziankę i... syntezator mowy na komputerze, skoro słyszysz to,
                  co ja na forum piszę. ;-))

                  > Ale i to da się nadrobić - wystarczy Zumi.

                  Czy to reklama? :-))

                  > Pytasz - po co druga jezdnia? Otóż po to, żeby po naszym mieście
                  > jeździło się po prostu komfortowo.

                  Kup sobie nowszy samochód, jeśli jeździ Ci się po Płocku niekomfortowo. ;-)) A
                  tak na poważnie, to po dobrze zorganizowanym mieście do komfortowego poruszania
                  się służy... komunikacja miejska. Wiem, wiem, w Płocku to brzmi absurdalnie. Ale
                  takie są trendy i ma to bardzo dobre uzasadnienie o czym wspomnę poniżej.

                  > Nowy most i obwodnice nic tu nie zmieniają.

                  Nowy most i obwodnice zmieniają sytuację o tyle, że wyprowadzą ruch tranzytowy
                  poza miasto. Wtedy okaże się, jaki jest rzeczywisty ruch lokalny i czy jest sens
                  budować drugą jednię Kilińskiego. Stary most powinien służyć ruchowi lokalnemu.
                  Czy Twoim zdaniem mieszkańcy Radziwia i miłośnicy tej części miasta mieszkający
                  na prawym brzegu wygenerują taki ruch, żeby trzeba było budować drugą nitkę
                  Kilińskiego?

                  > Oprócz Kilińskiego druga nitka powinna być też na Otolińskiej,
                  > Kobylińskiego i Dobrzyńskiej - to naturalne korytarze Płocka,
                  > łączące w przyszłości śródmieście z obwodnicami.

                  To wszystko chyba na zasadzie "Płock mój widzę ogromny"? Gigantomania bez
                  związku z rzeczywistymi potrzebami. I w gruncie rzeczy to ruch w niewłaściwą
                  stronę, jeśli chcesz jeździć wygodnie po mieście. Nie wdając się w szczegóły
                  rzucę tylko dwa hasła (i niech Google będzie z Tobą):
                  - prawo Lewisa-Mogridge’a
                  - paradoks Braessa
                  Oba nie są powszechnie znane, a już na pewno nie są popularne w kręgach
                  decydentów, gdyż niestety są sprzeczne z tym, co nazywa się "zdrowym
                  rozsądkiem". :-))

                  > I Płock na to stać, ale niestety - są inne priorytety.

                  Może już nie stać? W końcu miasto mocno się zadłużyło w ciągu ostatnich dwóch
                  kadencji...
                  • stuntman Re: Przez rondo prosto do dworca 30.06.09, 10:36
                    > No to masz niespodziankę i... syntezator mowy na komputerze, skoro
                    > słyszysz to, co ja na forum piszę. ;-))

                    Twardy argument w temacie nr 1

                    > Czy to reklama? :-))

                    Twardy argument w temacie nr 2

                    > Kup sobie nowszy samochód, jeśli jeździ Ci się po Płocku
                    > niekomfortowo.

                    Twardy argument w temacie nr 3
                    Na samochód nie narzekam, to nieco ponad roczny kompakt.

                    > tak na poważnie, to po dobrze zorganizowanym mieście do
                    > komfortowego poruszania się służy... komunikacja miejska

                    W dobrze zorganizowanym mieście każdy uczestnik ruchu
                    komunikacyjnego ma zapewnione ku temu odpowiednie warunki.
                    Zwłaszcza, że w tym przypadku wszyscy niejako jadą na jednym wózku
                    (czyli stoją w korkach).

                    > To wszystko chyba na zasadzie "Płock mój widzę ogromny"?
                    > Gigantomania bez związku z rzeczywistymi potrzebami

                    Ja bym to raczej nazwał myśleniem przyszłościowym i prorozwojowym.
      • Gość: mis Re: Przez rondo prosto do dworca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 13:32
        a co chlopaki zrobia z odcinkiem rondo Gory -rondo Dobrzykowska,
        przeciez to sie do oddania do uzytku nie nadaje , to teraz temat zastepczy nowe
        rondo , skonczcie k...a raz cos do konca ! wresczie
        • Gość: menel Re: Przez rondo prosto do dworca IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.09, 13:56
          W Płocku w UM i ZDM widać zapanowała wiara w omnipotecję i siłę
          sprawczą ronda do zapewnienia płynnośći ruchu i rozładowania korka
          WSZĘDZIE, gdzie ono tylko się pojawi. Jakis czas temu ostro
          forsowano ABSURDALNE rondo na skrzyżowaniu Bielska - Ostatnia.
          Teraz widzę absurdu ciąg dalszy: rondo ma rozwiązać PROBLEMY,
          których NIE MA - ono je dopiero STWORZY, zwłaszcza po przebiciu do
          Północnej.
          • buras_buraczany do romana i innych 29.06.09, 16:10
            Ludzie, chociaż zazwyczaj nie zostawiam suchej nitki na władzach miasta, to w
            tym przypadku podpisuję się dwiema rękami pod pomysłem nowej ulicy Mickiewicza.
            1. Rondo jest tu potrzebne, bo mieszkańcy Mickiewicza 19 mają utrudniony wyjazd
            samochodów sprzed ich bloku
            2.Ulica jest zakorkowana, zwłaszcza w rejonie tesco, nie wiem tylko, czy rondo
            uwzględni ślepy do tej pory odcinek od 11 Listopada w ulicę Lasockiego
            3.Ludzie zapieprzają na zakręcie za wysepką, nie chodząc po pasach i stwarzają
            zagrożenie dla ruchu, a rondo zawsze go spowolni, zauważmy, że chodzą tutaj na
            skuśkę dzieciaki na stadion miejski
            4. Ludzie na chama pchają się w obrońców płocka trochę dalej żeby dostać się do
            chopina a potem do bielskiej
            5. uwaga do romana - nie traktuj wszystko co zrobi milewski na nie, bo nie o to
            chodzi, nareszcie milewski zaczyna rozwiązywać problemy komunikacyjne a nie
            problemy swojego elektoratu (budowa osiedlowych ulic, często ślepych)
            I jeszcze jedno - do romana, akurat jeśli chodzi o ulicę Morelową to ma ona
            stanowić alternatywę dla zapchanej ulicy Harcerskiej, o tym milewski wiedział w
            2002 roku, kiedy zaczęto ją budować a on tam już wiedział że zamieszka, zatem
            jak nie wiesz, to się nie wypowiadaj, poczytaj sobie uzasadnienia do uchwał rady
            miasta z 2002 roku - program usprawnienia układu komunikacyjnego
            • Gość: do burasa!!! [...] IP: *.234.c92.petrotel.pl 29.06.09, 22:32
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • Gość: netrad5 Re: do romana i innych IP: *.076.c90.petrotel.pl 29.06.09, 22:58
              >1. Rondo jest tu potrzebne, bo mieszkańcy Mickiewicza 19 mają >utrudniony wyjazd samochodów sprzed ich bloku. - nie wypowiadaj sie jeśli nie mieszkałes w tej okolicy.

              2.Po co te rondo??

              3.Mieszkalem na Mickiewicza 20 lat i tam nigdy nie ma korków:)
              Zakorkowana w okolicy tesco, tak w godzinach 14:00 do 15:00 trzeba 3 minuty dłużej postać by wpić się na chopina.

              > 3.Ludzie zapieprzają na zakręcie za wysepką, nie chodząc po pasach i stwarzają
              > zagrożenie dla ruchu, a rondo zawsze go spowolni, zauważmy, że chodzą tutaj na
              > skuśkę dzieciaki na stadion miejski

              Pasy są koło stadionu i na wysokości bloku 21. poza tym pokaz mi kiedy tam był wypadek taki jak potracenie??
              Fakt ludzie chodzą tam jak chcą ale z głowa poza tym zawsze lepiej zrobić przejście dla pieszych niż nowe rondo na pokaz - będzie oszczędniej, uwierz.
              Wystarczy zrobic przejście w miejscu obecnego "nieformalnego" na wysokości Mickieiwcza 12.
            • Gość: menel Re: do romana i innych IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.09, 23:22
              buras_buraczany napisał:
              > 2.Ulica jest zakorkowana, zwłaszcza w rejonie tesco, nie wiem
              > tylko, czy rondo uwzględni ślepy do tej pory odcinek od 11
              > Listopada w ulicę Lasockiego

              Ja też nie wiem, jak rondo może pomóc ślepej uliczce albo jak może
              poprawić sytuację w rejonie Tesco.
              W sumie bardzo pokrętna ta twoja argumentacja, nie nadążam za nią.
            • roman_j Re: do romana i innych 30.06.09, 00:03
              buras_buraczany napisał:

              > Ludzie, chociaż zazwyczaj nie zostawiam suchej nitki na władzach
              > miasta, to w tym przypadku podpisuję się dwiema rękami pod
              > pomysłem nowej ulicy Mickiewicza.

              Trzeba było sobie jednak wybrać jakiś lepszy pomysł naszych władz, żeby je
              pochwalić, bo ten jest wyjątkowo nieszczęśliwy. Chociaż rozumiem Cię. Ta władza
              nie ma dobrych pomysłów, więc wybrałeś co akurat było pod ręką. ;-))

              > 1. Rondo jest tu potrzebne, bo mieszkańcy Mickiewicza 19 mają
              > utrudniony wyjazd samochodów sprzed ich bloku

              Pierwszy argument powala na kolana. Ze śmiechu. Rozumiem, że miasto ma wydać
              kilka milionów, żeby mieszkańcom tego bloku ułatwić wyjazd? A na czym polegają
              utrudnienia? Korki się robią przed blokiem? Jakieś słupki stoją? Śmietnik
              zasłania wyjazd? Może nie trzeba zaraz wydawać pieniędzy na rondo?

              > 2.Ulica jest zakorkowana, zwłaszcza w rejonie tesco, nie wiem
              > tylko, czy rondo uwzględni ślepy do tej pory odcinek od 11
              > Listopada w ulicę Lasockiego

              Gdzie są te korki? O której godzinie się tworzą? Poświęcę się i przyjdę je
              obserwować, bo zakorkowanej ulicy Mickiewicza na wysokości 11 Listopada jak żyję
              nie widziałem, a chodzę tamtędy dość często. Przebicie Lasockiego też
              prawdopodobnie nastąpi i jest to drugi powód, dlaczego uważam ten pomysł za
              poroniony.

              > 3.Ludzie zapieprzają na zakręcie za wysepką, nie chodząc po pasach
              > i stwarzają zagrożenie dla ruchu, a rondo zawsze go spowolni,
              > zauważmy, że chodzą tutaj na skuśkę dzieciaki na stadion miejski

              Jeśli to byłoby rzeczywiście rondo, a nie to, co nam w Płocku wybudowano np. na
              Wyszogrodzkiej, to rzeczywiście ruch spowolni, czyli... będzie powodować korki.
              Dodatkowo wpuszczenie tam ruchu z Północnej i z Lasockiego (prawdopodobnie)
              sprawi, że korki tam się rzeczywiście zaczną robić.
              Ludzi chodzących "na skuśkę" można zniechęcić tańszym kosztem niż przebudową
              całego skrzyżowania. Gdyby w każdej takiej sytuacji przebudowywać skrzyżowania
              na ronda, to mielibyśmy ich w mieście zatrzęsienie.

              > 4. Ludzie na chama pchają się w obrońców płocka trochę dalej żeby
              > dostać się do chopina a potem do bielskiej

              Co rozumiesz przez określenie "na chama"? Wbrew przepisom? Jeśli nie, to mają
              prawo jeździć taką trasą, jaka im odpowiada.

              > 5. uwaga do romana - nie traktuj wszystko co zrobi milewski na
              > nie, bo nie o to chodzi, nareszcie milewski zaczyna rozwiązywać
              > problemy komunikacyjne a nie problemy swojego elektoratu (budowa
              > osiedlowych ulic, często ślepych)

              Nie chwal od czasu do czasu tego, co robi Milewski, żeby upozować się na
              obiektywnego. A jeśli tak, to wybieraj lepsze pomysły. Ten, niezależnie od tego,
              kto jest jego autorem, jest poroniony. I nawet gdyby na stołku prezydenta
              siedział dziś mój najlepszy kumpel i firmował to rozwiązanie, to napisałbym to
              samo, a może nawet dużo ostrzej, bo przyjaciół dużo staranniej sobie dobieram
              niż wrogów i takie rozczarowanie byłoby bolesne. :-))

              > I jeszcze jedno - do romana, akurat jeśli chodzi o ulicę Morelową
              > to ma ona stanowić alternatywę dla zapchanej ulicy Harcerskiej, o
              > tym milewski wiedział w 2002 roku, kiedy zaczęto ją budować a on
              > tam już wiedział że zamieszka, zatem jak nie wiesz, to się nie
              > wypowiadaj, poczytaj sobie uzasadnienia do uchwał rady miasta z
              > 2002 roku - program usprawnienia układu komunikacyjnego

              Widzę, że potraktowałeś mój przykład zbyt dosłownie. Mój błąd, bo dobrałem
              przykład pod naszego prezia licząc na to, że czytelnicy zrozumieją, co chciałem
              przekazać. No cóż, pomyliłem się.
              A co do Twojego apelu o niewypowiadanie się, jeśli się na jakiś temat czegoś nie
              wie, to potraktuję go jako figurę retoryczną. Nie Ty będziesz decydował o tym,
              kiedy ja się tutaj będę udzielał. Na taki przywilej nie masz żadnych szans. ;-))
              • Gość: luki Re: do romana i innych IP: *.081.c84.petrotel.pl 30.06.09, 12:42
                Ludziom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo mieszkańców Płocka (jeśli tacy w naszym mieście są) polecam dzisiejszy artykuł z gazety.pl
                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6772340,Szescioro_zabitych__50_rannych_w_eksplozji_w_Viareggio.html

                Pozdrawiam
                • Gość: odp. Re: do romana i innych IP: *.241.c79.petrotel.pl 30.06.09, 12:57
                  Horror, nam też to grozi, gdy nie wyprowadzą (?) cystern z i do
                  ORLENU poza miasto nową przeprawą drogowo-kolejową przez Winiary!
                  • buras_buraczany Re: do romana i innych 30.06.09, 14:30
                    roman to taki osobnik, który mówi wszytsko na przkór, zatrzymał się poziomie
                    kilkulatka, być może tkwią w nim jakieś kłopoty wychowawcze z dzieciństwa.
                    Jak zachowuje się roman: np. rzucamy tezę, że gówna nie da się spożyć,to roman
                    musi błysnąć i powiedzieć - przecież w gó...e jest 75 procent wody i gdyby te
                    wodę można odzyskać i zamknąć w butelki to możnaby sprzedawać jako wodę gazowaną
                    np. woda gó...wianka (nazwa od mazowszanki) albo gó...wianka romanowianka.

                    Przeczytajcie niżej o psychologii dzieciaków, do których zaliczam romana

                    9 powodów, dla których kilkulatek jest nieposłuszny

                    1. „Chcę decydować o sobie”. Każdy pragnie mieć wpływ na własne życie,
                    przedszkolak też. „Głuchnięcie” jest jedną z metod walki o niezależność („A
                    właśnie, że nie założę zielonych sztruksów/namaluję słoneczko na ścianie”) –
                    dzięki temu choć przez chwilę może się czuć panem swego losu. Najbardziej
                    przekorne bywają dzieci, które rzadko decydują o swoich sprawach. Te, które
                    ciągle coś muszą i którym wciąż czegoś nie wolno.
                    2 . „Wszystko mi wolno”. Dzieci, którym w ogóle nie wyznacza się granic, próbują
                    zaprowadzić własne porządki.
                    3. „Sprawdzam!”. Nie ma co się czarować: my, rodzice, bywamy szalenie
                    niekonsekwentni: raz każemy dziecku sprzątać zabawki, zanim pójdzie spać, innym
                    razem sprzątamy za nie (bo będzie szybciej) albo jesteśmy zbyt zmęczeni, żeby w
                    ogóle zawracać sobie tym głowę. Ignorując nasze polecenia, malec sprawdza, czy
                    zakaz lub nakaz jest nadal aktualny.
                    4. „Halo, tu jestem!”. Smyk woli, gdy się na niego złościsz, niż gdy w ogóle nie
                    zwracasz nań uwagi. Czasem robi na przekór, bo chce być zauważony. Bywa, że
                    dziecko robi coś, czego nie powinno (np. gasi światło w łazience, w której kąpie
                    się tata), żeby sprowokować nas do zabawy („Jeśli tata wyjdzie z wanny i zacznie
                    mnie gonić, będzie fajnie”.)
                    5. „Ale o co chodzi?”. Zdania w rodzaju: „Masz być grzeczny” , „Nie rozrabiaj u
                    babci” czy „Posprzątaj pokój” tylko dla nas, dorosłych, są oczywiste. Dla
                    kilkulatka niekoniecznie („Przecież ja jestem grzeczny, tylko sprawdzam, jaki
                    dźwięk powstanie, gdy uderzę wieszakiem w kaloryfer!”). Czasem dziecko nie
                    rozumie dlatego, że zamiast powiedzieć konkretnie, o co ci chodzi („Pozbieraj
                    klocki do pudełka”), zalewasz je potokiem słów albo wściekasz się. Inna sprawa,
                    że my sami czasem nie do końca wiemy, dlaczego „czepiamy się” dziecka: może być
                    tak, że jesteśmy zdenerwowani, bo coś nie wyszło nam w pracy – a obrywa malec.
                    6. „Bo ja właśnie…” Zajęty zabawą przedszkolak może naprawdę cię nie dosłyszeć.
                    Jest tak pochłonięty lepieniem płaszczki z plasteliny albo karmieniem pluszowej
                    foki, że nic do niego nie dociera. „Zawiesić się” może także wówczas, gdy jest
                    zamyślony albo czemuś się przygląda. Dorosłym przecież także to się zdarza.
                    7. „Dobrze, ale za chwilę”. My, rodzice, uważamy często, że każde nasze
                    polecenie powinno zostać wykonane już, teraz, natychmiast. A małe dziecko
                    potrzebuje nieraz dłuższej chwili, żeby „zaskoczyć” i odpowiednio zareagować.
                    8. „Chciałbym, ale to takie trudne”. Niektóre zadania po prostu przekraczają
                    możliwości przedszkolaka. Gdy się ma zaledwie kilka lat, mnóstwo energii i
                    ciekawości świata, naprawdę nie da się przez dłuższy czas usiedzieć grzecznie w
                    miejscu ani wrócić ze spaceru w idealnie czystym ubranku :)
                    9. „Mam chore uszy”. Czasem problem jest natury medycznej. Jeśli smyk chorował
                    na zapalenie ucha, ma powtarzające się katary, śpi z otwartą buzią, siada blisko
                    telewizora, trzeba koniecznie zabrać go do laryngologa.

                    12 rad, które na pewno się przydadzą w następnym poście, czyli jak postępować z
                    romanem
                    • buras_buraczany Re: do romana i innych 30.06.09, 14:33
                      12 rad, które na pewno się przydadzą

                      1. Spraw, by malec cię zauważył. Zawołaj go po imieniu, kucnij obok, spójrz mu w
                      oczy. Możesz także wziąć go za ręce. Warto to zrobić zwłaszcza wtedy, gdy
                      dziecko jest rozzłoszczone, przestraszone albo płacze.
                      2. Mów konkretnie. Maluch powyciągał z szafy wszystkie buty? Zamiast mówić:
                      „Masz być grzeczny!” czy „Znowu narozrabiałeś?”, powiedz: „Miejsce butów jest w
                      szafce. Powkładaj je tam, proszę”. Zamiast nakazywać: „Posprzątaj swój pokój”,
                      poproś: „Pozbieraj klocki i ustaw wszystkie samochody na półce”. Proste,
                      jednoznaczne i konkretne komunikaty łatwiej jest dziecku zrozumieć i zapamiętać.
                      A jeśli trzeba malcowi przypomnieć, co ma zrobić, wystarczy jedno słowo:
                      „Klocki!” – to zadziała lepiej niż długie kazanie.
                      3. Staraj się nie przesadzać ze słowem „nie”. Zamiast mówić: „Nie hałasuj”,
                      lepiej powiedzieć: „Mów ciszej, proszę”.
                      4. Zachęcaj. Perspektywa przyjemnego zajęcia („Jeśli szybko posprzątasz zabawki,
                      będziesz mogła pobawić się w wannie dinozaurami”) działa zazwyczaj lepiej niż
                      groźba kary („Jeżeli nie posprzątasz zabawek, nie pozwolę ci zabrać dinozaurów
                      do wanny”).
                      5. Pozwól decydować. Dziecko, które może czasami samo podjąć decyzję (np. którą
                      koszulkę założy, co zje: kanapki z rzodkiewką czy z ogórkiem), rzadziej upiera
                      się „dla sportu”.
                      6. Bądź konsekwentna. Jeśli mówisz: „Czas na kąpiel”, ale nie reagujesz, gdy
                      smyk dalej ogląda kreskówki, nie traktuje on poleceń poważnie. Skoro nie słucha,
                      weź go za rękę i zaprowadź do łazienki. Gdy chcesz, by coś zrobił, np. poszedł
                      umyć zęby, nie pytaj: „Umyjesz zęby?”, tylko wydaj polecenie. Stanowczość nie
                      oznacza jednak krzyku ani rozkazującego tonu. Lepiej powiedzieć: „Czas myć
                      rączki” niż „Natychmiast myj ręce!”. Nikt nie lubi rozkazów, za to pomaga słowo
                      „proszę”. Malec musi znać skutki nieposłuszeństwa. Najlepiej, gdy wynikają one z
                      sytuacji (nie sprzątnie, więc nie zdąży na dobranockę).
                      7. Tłumacz. Nie zakazuj na zasadzie: „Nie, bo nie”, „Ma być tak, jak mówię i
                      koniec”. Tłumacz prostymi słowami („Mów ciszej, bo tatę boli głowa”), nie wdając
                      się w zawiłe wyjaśnienia.
                      8. Nazywaj swoje uczucia. „Jest mi przykro, gdy tak nieładnie do mnie się
                      odzywasz” działa lepiej niż: „Jesteś złośliwy i niegrzeczny”. I nie upokarza.
                      9. Nie zaskakuj. Dziecku bardzo trudno jest przerwać pasjonujące zajęcie.
                      Dlatego, o ile chcesz, żeby maluch przyszedł na obiad, uprzedź go o tym nieco
                      wcześniej („Zaraz obiad. Kończ już zabawę i idź umyć ręce”).
                      10. Nagradzaj dobre zachowanie. Niekoniecznie prezentem – najlepiej swoją uwagą
                      i pochwałami. Często koncentrujemy się na dziecku dopiero wtedy, gdy narozrabia.
                      To błąd, bo doceniając dobre zachowania, jasno pokazujemy, czego od malca
                      oczekujemy.
                      11. Trzymaj nerwy na wodzy. Rzeczywiście, kilkulatek byłby w stanie wyprowadzić
                      z równowagi nawet Dalajlamę. Jednak staraj się panować nad sobą – nerwy nic nie
                      dadzą. Mogą jedynie pogorszyć sytuację.
                      12. Nie traktuj wszystkiego ze śmiertelną powagą. Mnóstwo codziennych problemów
                      da się opanować za pomocą zabawnych komentarzy („Ciekawe, czy buty same wejdą do
                      szafki?” plus mrugnięcie okiem) i sympatycznych rytuałów (np. zamiast zapędzać
                      dziecko do kąpieli, można sprawić, by stała się ona dla niego przyjemnością –
                      np. pozwolić mu zabrać zabawki, kąpać lalę itp).

                      Nie tylko charakterologicznie roman pasuje do kilkuletniego dziecka, również
                      fizjonomicznie
                      • buras_buraczany Re: do romana i innych 30.06.09, 14:35
                        5 sposobów na dotarcie do sedna problemu

                        1. Rozmowa z dzieckiem. Czasem wystarczy zadać proste pytanie: „Dlaczego mnie
                        nie słuchasz?”, „Dlaczego to zrobiłeś/Dlaczego
                        nie chcesz tego zrobić?”, aby się dowiedzieć, o co tak naprawdę chodzi. Niby
                        proste, sęk w tym, że gdy dziecko jest nieposłuszne, zazwyczaj koncentrujemy się
                        na tym, żeby zrobiło to, co chcemy, a nie na przyczynach jego niewłaściwego
                        zachowania.
                        2. Obserwacja. Kilkulatek nie zawsze wie, dlaczego coś robi albo czegoś nie
                        robi. Warto uważnie mu się przyjrzeć, gdy nie słucha. Dlaczego tak się
                        zachowuje? Co może czuć w tej chwili? Jest zmęczony? Rozdrażniony? Nudzi się?
                        Jest znużony ciągłym napominaniem? Gdy zrozumiesz, co się z nim dzieje, łatwiej
                        będzie rozwiązać problem.
                        3. Rozmowa z kimś innym. Jeśli na przykład maluch nie chce chodzić do
                        przedszkola i codziennie rano urządza dzikie awantury z tego powodu, rozmowa z
                        nauczycielką pewnie sporo nam wyjaśni. Może smyk ma problemy z kolegami albo
                        sobie z czymś nie radzi?
                        4. Zamiana ról. Ty jesteś dzieckiem, a ono tobą. Ono chce żebyś szybko zjadła
                        śniadanie, ty się sprzeciwiasz. Podczas takiej zabawy można zobaczyć, jak malec
                        postrzega nas i całą sytuację. Grając rolę rodzica, zdradzi nam własne intencje
                        (może powie do ciebie w roli dziecka np.: „Tak wolno jesz, bo pewnie nie chcesz
                        iść do przedszkola?”).
                        5. Wizyta u psychologa. Niekiedy już dzięki jednemu spotkaniu można zrozumieć,
                        co się dzieje i jak pomóc maluchowi. Zdarza się również i tak, że pomoc
                        potrzebna jest nie dziecku, a rodzicom.


                        • Gość: aksum78 do burasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.09, 13:21
                          zeby nie bylo. nie jestem kolega romana_j, ale chrzanisz pan bez
                          ladu i skaldu. tak sie sklada, ze mieszkam na polnocnej. i pomysl
                          miasta raczej optymizmem mnie nie napawa. a romaj urzywa doscy
                          przekonywujacej mnie argumentacji. a ty zachowujesz sie jak
                          dzieciak w piaskownicy, z ktirym nikt nie chce sie bawic. wiec
                          wrzeszczy, krzyczy i rzuca zabawkami w innych. pozdrawiam i wiecej
                          kultury zycze, bo rzucac miechem anonimowo to zadne bohaterstwo.
                          • Gość: menel Re: do burasa IP: *.adsl.inetia.pl 01.07.09, 18:30
                            też mi dworzec bez pociągów i paroma autobusami na krzyż
                            a'propos "urzywa" - lepiej jednak UŻYWAĆ, ale pozatym ogólnie
                            zgadzam się co do meritum, czyli w sprawie bezsensu tego ronda
                            • Gość: aksum78 Re: do burasa IP: *.tvk.torun.pl 01.07.09, 22:14
                              mea culpa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka