Dodaj do ulubionych

muchy w "vedze"

06.09.02, 10:50
właśnie :((

poszłam sobie wczoraj na sałatkę na krupniczą i pierwsze, co zobaczyłam w
nastrojowych ciemnościach to kłębowisko owocówek w podświetlonej ladzie z
sałatkami. na tej z marchewki siedziała natomiast zwykła mucha, bardzo
dorodna.

no i ja pytam dlaczego??? takie dobre tam było jedzonko, ale przecież więcej
tam nie pójdę, no może po nasłaniu im sanepidu.. no dlaczego nikomu nie
zależy na rzeczach, zdawałoby się, podstawowych???

cierpię. a jeśli na gertrudy jest tak samo???

Obserwuj wątek
    • wodnik74 Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 10:53
      Na Gertrudy jest tak samo (kawałek woreczka w sałtce). Kiedyś byłam tam prawie
      codziennie - i zrezygnowałam, szczególnie jak zatrułam się kremem z brokulów, w
      którym wyraźnie wyczułam brukselkę ... (której nie cierpię!)
      • jottka Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 10:57
        załamałaś mnie :(((

        no to tylko naleśniki zostają, ale gdzie prowegetarianka ma zjeść sałatkę?
        czemu ci kretyni z taką lekkością wyrzucają własną dobrą opinię za okno???

        i pewnie obwarzanek z kolą, błe
      • joseph.007 Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 10:58
        Dobrze Wam tak, trawojadkom. Może wreszczie dotrze do Was, że te wszystkie
        tarte marchewki i inne kalafiory to żarcie w sam raz dla muchówek-owocówek, a
        nie dla homo sapiens, który już w paleolicie wynalazł polowanie na mamuty z
        nagonką i grillem po zakończeniu. Nie masz to jak dobrze przysmażony stek, bo
        nawet jak jakieś pasożyty wczesniej się nim interesowały, to po obróbce
        termicznej mogą co najwyżej przyglądać się konsumpcji z wysokości raju dla
        stawonogów (o ile takowy istnieje).
        • wodnik74 Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 11:07
          joseph.007 napisał:

          > Dobrze Wam tak, trawojadkom.
          Trawojadkom!! (oburzenie w imieniu świata)

          Nie masz to jak dobrze przysmażony stek
          nie mogę się nie zgodzić :)))
        • jottka Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 11:08
          smacznego tatara i niedosmażonych befsztyków :((
          • luckystrike Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 11:11
            jottka napisała:

            > smacznego tatara i niedosmażonych befsztyków :((

            och ślinka cieknie!!! jottka nie mów o takich
            pysznościach w piątek. miej litość!!!:)))
    • gph Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 11:08
      jottka napisała:

      na tej z marchewki siedziała natomiast zwykła mucha, bardzo
      > dorodna.
      polecam obserwację straganów z mięsem na targowiskach. okaże się wtedy, że
      dorodna mucha była jakims marnym wyrostkiem...

      • jottka Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 11:13
        będę bronić dobrego imienia muchy - to była smakoszka! wegetarianka!!!

        dlatego taka wypasiona :((
        • wodnik74 Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 11:15
          jottka napisała:

          > będę bronić dobrego imienia muchy - to była smakoszka! wegetarianka!!!
          >
          > dlatego taka wypasiona :((

          Czy chcesz powiedzieć że od befsztyków się chudnie?? Może to jest jakiś
          sposób ...
        • joseph.007 Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 11:16
          Też sobie wybrałaś koleżankę ;-P
          • jottka Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 11:29
            zaraz, sugerujesz, że jestem wypasiona???
            • joseph.007 Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 11:40
              Tfy, zgiń przepadnij, nic podobnego nie miałoby mi się prawa w płatach
              czołowych mózgu narodzić. Zastanawiało mnie po prostu to zaznaczone z Twojej
              strony utożsamienie się ideowe z muchą-wegetarianką. Czyżby była to naturalna
              reakcja obronna umysłu przed wnioskami nieuchronnie wynikającymi z faktu, że
              dopiero teraz zauważyłaś muchy w wegańskich sałatkach? ;-)
              • jottka Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 11:56
                zawsze mnie uczyli, że muchy kupią się, że tak powiem, na mięsie i tego typu
                przysmakach przede wszystkim :((

                poza tym uczyli mnie też, że we wszelkich knajpach czystość jest prawem i
                obowiązkiem czy jakoś tak, i nawet nie z miłości do higieny, tylko do klientów
                i strachu przed ew. odszkodowaniami za leczenie szpitalne.

                i nie rozumiem, czemu 'vega' tego nie przyswaja
        • gph Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 11:30
          jottka napisała:

          > będę bronić dobrego imienia muchy - to była smakoszka! wegetarianka!!!
          >
          > dlatego taka wypasiona :((

          z entomologicznego punktu widzenia największe muchy mozna znaleźć...
          no właśnie. może nie przy jedzeniu.
    • wodnik74 Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 12:09
      A wogóle to reklamowałam już MOMO na Dietla, to jest pyszne (ale czy ani razu
      mucha nie siadła na żadnej sałątnce to nie zagwarantuje ...)
      • jottka Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 12:15
        do dietla trochę mi daleko, ale się przejdę

        a poza tym jeśli nie ma tam burzy muszek nad żarciem, to już dobrze, bo taki
        obraz wczoraj w 'vedze' ujrzałam :((
        • joseph.007 Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 12:19
          A nie lepiej, jak już ktoś zamierza się żywić chlorofilem, ucierać sobie te
          wasze seleroburakosałaty samemu? Wtedy nawet jak jakaś rozpędzona mucha wejdzie
          w kontakt z pożywieniem można będzie mieć pretensję tylko do siebie.
          • jottka Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 12:23
            świetna rada, tylko czasem jestem pół dnia w mieście i jeść mi się chce :((

            samą kawą wegetarianin nie wyżyje
            • joseph.007 Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 12:25
              No to trzeba iść na jakąś inną ekologiczną strawę, np. frytki do Mc Donalds :-P
              • jottka Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 12:33
                bodaj pół roku temu makde zaczął płacic potężne odszkodowania amerykańskim
                hindusom za tłuszcz wieprzowy do rzekomo wega-frytek :((

                a tu polska przecie
            • swing Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 12:36
              jottka napisała:

              > świetna rada, tylko czasem jestem pół dnia w mieście i jeść mi się chce :((
              >
              > samą kawą wegetarianin nie wyżyje

              eeee tam, wegetarianin...
              wiadomo ile z much masz już na sumieniu?
        • m.in Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 12:20
          stare przysłowie musz.. tfu pszczół mówi:
          czego oko nie widzi, tego jezyk nie wyczuje
          • skks Re: muchy w 'vedze' 06.09.02, 23:01
            No i co Wam jedna mała muszka przeszkadza? Żyjątko boże też przecie musi se
            podjeść!!! A Wy samoluby sami bysta przyswajali a muszke to na smierc głodową,
            tak?
    • mtq karaluchy w KFC... 06.09.02, 23:04
      ...pyyyyyszne sałatki :-)


      buuuue!
      • skks Re: karaluchy w KFC... 06.09.02, 23:07
        Teeee!! a masz coś do ostrych skrzydełek? Nooo, uważaj sobie:))
        • Gość: mtq Re: karaluchy w KFC... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 23:35
          jak mam bardzo ochotę to idę i zawsze potem myślę sobie
          "nigdy więcej" :-)))
    • Gość: substance i w czym problem... IP: 57.67.18.* 08.09.02, 01:31
      czy to nie jest swojskie? to co wyklinasz może stanowić o urokach gastronomii i
      byc przyczynkiem d znacznego zainteresowania! bo gdzież można jesscze spotkać
      te szlachetne owady.....knajpy dworcowe, rzeźnie straganowe...wszystko to
      zamiera a tu proszę! znany bar fuduje taką atrakcje!!!! wale jak w dym żeby
      naocznie (na jezykowo?) przekonaś sie o owym wydarzeniu:)

      substance_wyjadacz_wszelkiej_maści_dóbr_natury
      • magazyn1 Re: i w czym problem... 08.09.02, 01:33
        No wlasnie, w czym problem? Mucha tyz zywiatko boze jest i czyms zyc musi!
        Jottka!!! Byc milosierna! Pamietasz co Osoba mowila?! no.
        • Gość: substance Re: i w czym problem... IP: 57.67.18.* 08.09.02, 01:56
          tak to jest jak ludzie szacunku do bożych zwierzątek nie mają...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka