szczota12 04.01.06, 13:34 Mój synek z całego serca pragnie mieć kotka perskiego,niestety nie stać mnie na taki wydatek!!!Może znalazl by się ktoś o dobrym sercu i podarował mu kotka.Jesteśmy z Sosnowca. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
urbanchaos Re: pers 04.01.06, 18:18 proponuję zajrzeć tu: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=613 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Re: pers IP: *.kom / *.os1.kn.pl 05.01.06, 11:53 No, będzie cięzko za darmo pewnie nie dostaniesz, chyba że już kilkuletniego. Widziałam rudego persika na allegro pół roku chyba za 150 złotych. Persy są chyba najtańsze ze wszystkich rasowych. Napisz ogłoszenia, i szukaj po portalach ludzie się ogłaszają... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jr Re: pers IP: 212.180.158.* 05.01.06, 12:37 Kotek perski to nie jest duży wydatek -teraz ta rasa nie jest modna, za jakieś 150-200 można kupić bez problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
rosenkreuz Re: pers 05.01.06, 18:04 Owszem, kupić można łatwo i nawet relatywnie tanio, ale prawdziwe schody zaczynają się później, zwłaszcza jeśli kota kupi osoba nie mająca pojęcia o potrzebach i problemach związanych z tą rasą. Nadmiernie skrócone kości twarzoczaszki mogą doprowadzić (i często doprowadzają) do problemów z oddychaniem, do zaburzonego odpływu łez z oczu - co powoduje nawracające infekcje. Ponadto wiele kotów perskich cierpi na bardzo groźną, dziedziczną chorobę zwaną torbielowatością nerek. Wg. badań naukowców - nawet do 20 proc. kotów perskich jest obciążonych genetycznie tą przypadłością. Dlatego kupowanie persa bez rodowodu (koty hodowlane przechodzą badnia USG wykluczające tę chorobę) to spore ryzyko. Choroba ta jest potencjalnie śmiertelna. W zależności od jej zaawansowania do śmierci może dojść nawet w ciągu pierwszych kilku dni życia kota. Gdy choroba jest mniej zaawansowana - najczęściej ujawnia się przed ukończeniem przez kota drugiego roku życia. Gdy zaatakuje tylko jedną nerkę - kot ma szansę dożyć starości - ale jeśli będzie miał potomstwo - ono najprawdopodobniej będzie chore. Kupując kota perskiego należy również zażądać wyniku badania USG jego rodziców - w kierunku torbielowatości nerek właśnie. Nie chcę wpominać o rzeczach oczywistych - jak konieczność codziennego dokładnego szczotkowania i rozczesywania futra - zaniedbanie prowadzi do tworzenia się kołtunów. Liniejący pers zostawia tony sierści WSZĘDZIE - na dywanie, na odzieży, w jedzeniu... Jest jeszcze cała masa niedogodności - które sprawiają, że naprawdę lepiej dobrze się zastanowić - bo pers to kot wymagający. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: pers IP: *.ssnet.pl 05.01.06, 19:17 A tak po za tym ze koty tej rasy czesto choruja to powinny dostawać specjalne jedzenie i niezbędne są czeste wizyty u weterynarza a to kosztuje a piszesz ze NIE STAC cie na taki wydatek a wizyty u lekarza a co dopiero kiedy kicia bedzie chory wyjdzie cie 2 razy drozej niz kupno kotka a przeciez cie NIE STAĆ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagoda5 Re: pers IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.06, 20:30 Przesada z tym chorowaniem. Mam drugą już persicę i żadna z nich nie chorowała poważnie. Pierwsza miała sierść faktycznie bardzo trudną do rozczesania , ta druga ma jakby inny rodzaj sierści, dużo łatwiej ją wyczesać nawet jak zaniedbam.I choć tej pierwszej rodowodowej, po amerykańskim ojcu do dziś mi brakuje, bo była świetna, to obiektywnie muszę przyznać, że jej następczyni, nierodowodowa jest ładniejsza. To na prawdę nie są kłopotliwe koty. A kocice to już sama radość.Nie śmierdzą, nie brudzą, są jak na koty bardzo przyjazne, nieskaczą po firankach, czasem tylko coś podrapią a nieupilnowane zajdą w ciążę i jest kłopot, bo przecież nie oddam kociąt byle komu. Odpowiedz Link Zgłoś
po.prostu.ona Re: pers 06.01.06, 13:26 No przecież chyba nie rozmnażasz nierasowych kotów. I zamiast "pilnować" chyba lepiej wysterylizować... Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda5 Re: pers 06.01.06, 20:30 Nie rozmnażam, ale wyjechałam na 3 dni na szkolenie i maż tej drugiej nieupilnował. Natomiast tę pierwszą, rodowodową zabrałam do domku letniskowego. Nie miałam zadnego doświadczenia. Ktś powiedział mi, ze jak ja będę wypuszczała na dwór, to będzie miała ładniejsze futro, że będzie w dobrej kondycji itd. A ona wróciła w dobrej kondycji i dodatkowo w ciąży. Chcę, aby ta druga choc raz miała kocięta i to perskie, bo chciałabym komuś podarować takiego kociaka i zostawić sobie jednego. Jak się uda, to wtedy faktycznie zdecyduję sie na sterylizację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pumka Re: pers IP: *.zanet.pl / 217.153.211.* 06.01.06, 17:40 witaj ja mam u kolkeznki kotke perska do oddania moj mail to olose1@poczta.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś