Dodaj do ulubionych

4 małe kociaki

27.06.06, 17:01
Mam do oddania 4 dwumięsieczne kociaki, różnej płci, różnych kolorów. Są
zdrowe, śliczne i bardzo wesołe. Mieszkają w Katowicach.
Obserwuj wątek
    • ola9944 Re: 4 małe kociaki 29.06.06, 11:25
      czy naprawde nikt ich nie chce, więc będę je musiała oddać do schroniska,
      jeśli po nie przyjadą, a jeśli nie to je będę musiała dać gdziekolwiek, bo nie
      mam co z nimi zrobić.
    • monika.janicka czy troche nie przesadzacie?... 30.06.06, 15:31
      Sorki ale widze ze robi sie na tym forum doslownie nagonka..na tych co oddaja
      bo ktos sie przyblakal..kot , pies itd..Chyba do tych celow jes to forum..wiec
      po co komentowac..ludzie rozne powody maja.Jesli ktos ma tak wielkie serducho i
      WARUNKI by utrzymac 101 kotow niech to robi ale bez przesady wymagac tego od
      innych.. Mi samej kotka okocila sie w samochodzie gdy zostawilam na noc
      uchylone okno do garazu i nie zamkniete w samochodzi..I co to jakis
      cyrograf ..musze je zatrzymac?! Nie dlatego zadałam tu pytanie i co..nagonka..i
      empatia..Widze ze wielkie serce dla zwierzat nie rowna sie zyczliwosci dla
      ludzi..
      • pixie65 Re: czy troche nie przesadzacie?... 30.06.06, 16:56
        Widzisz Moja Droga, była kiedyś taka książeczka.Dla dzieci i nie tylko. W niej
        było (nie-) jedno mądre zdanie: "Stajesz sie odpowiedzialny za to, co
        oswoiłeś"...Nikt nikomu niczego tu nie narzuca, nie każdy musi kochać czy nawet
        lubić zwierzęta. Ale nawet w pewnej ustawie w tym dzikim kraju jest napisane, że
        zwierże nie jest rzeczą...Jeśli ktoś dokarmia dziką kotkę, która się przybłąkała
        niechciana to tym samym bierze za nią odpowiedzialność i jeśli jest dorosły to
        powinien przewidzieć konsekwencje z tym związane m.in. kocią ciążę i problem z
        kociętami. A jeśli temu komuś nie chce się poświęcić trochę czasu na znalezienie
        domów, tylko uprawia szantaż "weźcie je bo oddam do schroniska" albo "uśpię ale
        nie mam zamiaru za to płacić" to....powiem szczerze, że mnie poniosły emocje i
        tylko dlatego odpisałam. Bo taki tekst nie zasługuje na jakikolwiek odzew.
        • monika.janicka Re: czy troche nie przesadzacie?... 01.07.06, 22:39
          Odwpowiedzialny za to co oswoiles ..ladne slowa ale co z tymi nie chciany ktore
          zjawily sie u nas wbrew naszej checi..??? Tak np. bylo z ola lub ze mna..kot
          sam wszedl i okocil sie ..nie moj kot..byl ojcem , matka i co jestem
          odpowiedzialna za te koty co bo?.. bo moj dom bo moj samochod ..!!!
          podobno ..zwierzeta wybieraja sobie miejsce wedlog wlasnego instynktu ..miejsce
          gdzie czuja sie bezpieczne.pewnie..latwiej bylo zamknac dla nich serce juz
          wtedy wyrzucic.. bo jak nakarmie wedlog ciebie oswoje to jestem za nie
          odpoweidzialna ae czy to jet ludzie?? moralne?...Sorry ale o wiele
          bardziejludzie wydaje mi sie zachowanie oli ktora jasno mowi chce bo ja
          niestety ich nie chce..robilam co bylo w moich mozliwosciach niz takie
          umoralniajace glodne mowy nic nie dajace..moze i zastosowala szantaz
          emocjonalny ale po nagonkach jakie sie tu sosuje sorry ale.. nie dziwie jej
          sie.. łatwo byc moralizoatorem ..=mowic jak sie powinno zchowac itd..ale moze
          zbierzcie i wychowujcie te koty zmist glodnych kawalkow..
      • misia007 Re: czy troche nie przesadzacie?... 30.06.06, 17:20
        Moniko to nie o warunki chodzi tylko o zwykła przyzwoitośc.Nikt nie trzyma 101
        kotów z wyboru, tylko po prostu nie kązdy potrafi przejśc odwracając wzrok.
        Jesli ty potrafisz czy Ola od której się zaczęło to faktycznie tu raczej nie
        znajdziesz zrozumienia.
        • monika.janicka Re: czy troche nie przesadzacie?... 01.07.06, 22:45
          No widzisz.. chyba o to chodzi ze ja wlasnie i ola nie potrafilysmy ich
          wyrzucic do rzeki przejsc obok .nakarmilysmy odchowalysmy szukamy dla nich domu
          a wiekszosc na tym forum uprawia jedynie altrusityczna propagande niczym nie
          poprata.. glosne slogny i znane cytaty to troche malo.. slowa te szumne i
          najbardziej wzniosle to troche malo gdy brak za nimi czynow ..mysmy cos
          zrobily....a czesc tutaj potrafi tylko "mowic".. jak powino byc ..

          ech..
          • mysiam1 Re: czy troche nie przesadzacie?... 02.07.06, 00:13
            monika.janicka napisała:

            > No widzisz.. chyba o to chodzi ze ja wlasnie i ola nie potrafilysmy ich
            > wyrzucic do rzeki przejsc obok .nakarmilysmy odchowalysmy szukamy dla nich
            domu
            >
            > a wiekszosc na tym forum uprawia jedynie altrusityczna propagande niczym nie
            > poprata.. glosne slogny i znane cytaty to troche malo.. slowa te szumne i
            > najbardziej wzniosle to troche malo gdy brak za nimi czynow ..mysmy cos
            > zrobily....a czesc tutaj potrafi tylko "mowic".. jak powino byc ..
            >
            > ech..

            A więc niech Ola nie szantażuje teraz forumowiczów schroniskiem, bo chyba nie
            wie, co to znaczy dla kociaka trafić do schroniska. Spora część osób piszących
            na tym forum, łącznie ze mną ma do czynienia z bezdomnymi zwierzętami na co
            dzień. Jeśli Ola dała tym małym szansę, to niech weźmie za nie odpowiedzialność
            i szuka im domu "do oporu", a nie na zasadzie " już mam ich dosyć, to nie moje
            koty,więc niech je ktoś weźmie". Dobrym miejscem na szukanie nowych domów jest
            forum www.miau.pl i pewnie dopiero tam Ola zobaczy, jak trudno w "sezonie"
            wyadoptować małe kotki. Zaniesienie ich do schroniska równa się ich śmierci - z
            powodu panleukopenii, kociego kataru, niedożywienia, biegunki, stresu...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka