ateresa21
18.08.06, 12:01
Była sobie starsza Pani i miała pieska. Siedlisko spaliło się Pani znalazła
się w Domu Opieki Społecznej a piesek pilnuje pogorzeliska. Dobrzy ludzie
przynoszą jedzenie jakieś tam koce a piesek cierpliwie czeka na opiekuna i
nowy dom (Warszawa).Prawdopodobnie ma ok 10 lat. Dzwoniłam do Straży
Miejskiej kilka dni temu aby pieska zabrali. Niestety nie ma zadnego
zainteresowania do dzisiejszego dnia. Podejrzewam ze więcej osób zgłaszało
już tą sprawę bo nawet znają dokładny nr posesji.