rybka002
01.11.07, 09:42
Mieszkamy w Warszawie. W poniedziałek zwiał nam na klatkę nasz 16
letni kocurek, wykastrowany, ulubieniec rodziny. Przez dwa pierwsze
lata swojego życia mieszkał z nami w domu z ogrodem, wychodził sobie
swobodnie na kocie wycieczki. Teraz mieszkamy w kamienicy z brakiem
dostępu do piwnicy(jest zamykana). Nie dramatyzowaliśmy specjalnie z
powodu jego wycieczki, zawsze wracał ale tym razem jakaś głupia
sąsiadka wypuściła, wyrzuciła go na zewnątrz. Szukamy go intensywnie
ale jak na razie bez rezultatu, ogłoszenia wywieszone, serce mi się
kraje jak widzę cierpienie córy. Wychowywała się z nim, jest u nas
gdy córa skończyła 3 lata. Może macie jakieś pomysły jak go szukać?
jak go znależć?