Dodaj do ulubionych

Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej

04.11.09, 15:26
(...) z usług warsztatów niezależnych korzysta 14,5 mln kierowców, czyli ponad 90 proc. wszystkich użytkowników pojazdów.(...) średnio 2 razy w roku. Z usług ASO korzysta 1,5 mln kierowców i są to przede wszystkim właściciele nowych samochodów na gwarancji lub też pojazdy służbowe. Średnio odwiedzają serwisy 4,5 razy w roku, (...)

No właśnie... Ja po wizycie w serwisie Forda wyjechałem z przekładnią kierowniczą tak sprytnie założoną, że w jedna stronę do oporu miałem jeden obrót kierownicy a w drugą stronę dwa. A na przekładni zaoszczędziłem 1 tys. zł (słownie: jeden tysiąc złotych).

Mam też nieodparte wrażenie, że po wizytach w ASO auta psuły się częściej... Ale to może tylko wrażenie...
Obserwuj wątek
    • Gość: N Re: Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.09, 16:31
      Podstawą całej gospodarki jest konkurecja i wolność wyboru - jeżeli ktoś, a szczególnie państwo próbuje w tą zasadę ingerować zamierza zrobić skok na TWOJĄ kasę.
      • Gość: Rob Re: Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej IP: 188.33.24.* 05.11.09, 09:43
        GVO "ma wygasnąć" - Jaka podstawa prawna ? jakie źródło informacji ???? ARTYKÓŁ
        SPONSOROWANY!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: rzydarfgsd Re: Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej IP: *.chello.pl 12.11.09, 18:01
        https://merlin.pl/Akademia-Pana-Kleksa_Jan-Brzechwa,images_big,29,978-83-7272-099-3.jpg
        ffd
    • jwojnar Sprawa nie jest wcale taka jednoznaczna 04.11.09, 19:49
      Serwisy autoryzowane są przeważnie droższe i przeważnie oferują wyższy poziom
      kwalifikacji. Opanowanie ciągle zmieniających się samochodów jednej marki
      stanowi dla personelu technicznego spory problem, opanowanie dwóch czy więcej
      marek jest proporcjonalnie trudniejsze, chyba że marki różnią się głównie
      znaczkiem na masce. Na wymianę tłumika w 7 letniej Lagunie tylko fanatyk albo
      dureń jedzie do autoryzowanego serwisu, ale z jakimś nietypowym problemem, być
      może specyficznym dla tego modelu wolałbym pojechać do ludzi, którzy ten
      problem już przerabiali. Warsztaty niezależne nie są niezależne z powodu
      umiłowania wolności, ale z powodu kiepskiej infrastruktury, złej lokalizacji
      itp. - krótko mówiąc nie znalazły amatora, tak jak stare panny rzadko są
      takimi z wyboru. Warsztaty niezależne walczą o pieniądze dla siebie, co należy
      rozumieć, ale nie koniecznie w ciemno kupować jako obronę konsumenta. Jakość
      tańszych części jest natomiast różna: sam się ostatnio nabrałem na dobre i
      tanie pióra wycieraczek, które starczyły od wiosny do jesieni.
      • Gość: Michał Re: Sprawa nie jest wcale taka jednoznaczna IP: *.chello.pl 04.11.09, 21:43
        Kilka lat temu miałem problem z obrotami w Clio (tzn. niekontrolowane wchodzenie
        na obroty przy biegu jałowym lub przy zrzucaniu biegu). Efekt: ponad 1l/100km
        więcej. W ASO(!) podobno wyczyścili mi wszystko co się dało, a komputer nie
        wykazywał błędów. Na koniec chcieli my wymienić wtryskiwacze. Miało mnie to
        kosztować ponad 2000PLN. Wybrałem się więc do "niezależnego" warsztatu. Skąd
        dysponowali walizką, nie wiem - okazało się jednak, że o ile "smart test" nie
        wykazywał błędów, to w pamięci sterownika odnotowane były błędy czujnika doboru
        mieszanki (generalnie się nie znam na samochodach więc proszę o wybaczenie ew.
        błędów). 150PLN (czujnik razem z wymianą) załatwiło sprawę. Przy okazji - w
        niezależnym warsztacie stwierdzili, że po zdjęciu głowicy uszczelka nie została
        przez ASO (!) wymieniona a jedynie zapaćkana silikonem (chyba nie muszę dodawać,
        że za uszczelkę i wymianę na poprzedniej wizycie zostałem skasowany....) Bilans
        500 PLN w plecy na 3 wizytach w ASO.
        Dzięki.
      • Gość: Michał Re: Sprawa nie jest wcale taka jednoznaczna IP: *.chello.pl 04.11.09, 21:53
        I żeby było jasne. Do historii opisanej przeze mnie wcześniej jeździłem do ASO,
        bo generalnie nic grubszego się nie działo ;) a wydawało mi się, że w ASO mój
        samochód otrzyma właściwą opiekę. I gotów byłem za jakość zapłacić. Dalej tak
        uważam, ale już nie wierzę w jakość ASO....
        Później byłem świadkiem jeszcze jednej sceny, kiedy w sklepie motoryzacyjnym
        pojawił się kurier po części kupione dla ... ASO(!).
        • Gość: Jarzębiak Re: Sprawa nie jest wcale taka jednoznaczna IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.09, 22:25
          Ten czujnik doboru mieszanki to pewnie przepływomierz powietrza. Ale po cholerę
          do tego zdejmować czapkę (głowicę)? Może chodziło o uszczelkę pod pokrywą zaworów?
          • Gość: karpiu21 Re: Sprawa nie jest wcale taka jednoznaczna IP: 62.108.186.* 04.11.09, 23:54
            A nie chodzi o sondę lambda raczej?
      • Gość: pan mądry Re: Sprawa nie jest wcale taka jednoznaczna IP: *.centertel.pl 05.11.09, 10:21
        chłopie współczuje ci twojej inteligencji. Ty nie masz bladego pojęcia o
        kwalifikacjach personelu ASO a właściwie ich brak. Pozdrawiam
    • vontomke czytam i przecieram oczy ze zdumienia 04.11.09, 20:53
      Czy nasz rząd robi cokolwiek by chronić miejsca pracy, rynek warsztatów i
      biedniejszą część elektoratu ?
      • Gość: Marks i Engels a co z losem przadek i górnikow? IP: *.acn.waw.pl 04.11.09, 21:34
        czy PISdent sie nad nimi pochylil? Idz sie wykap PISmaczku.
        • kosmiczny_swir Re: a co z losem przadek i górnikow? 04.11.09, 22:16
          Krytykowanie obecnego rządu nie oznacza automatycznie poparcia rządu PiS. Ja
          uważam, że wsyzskie rządy w Polsce po 1945 roku to jeden wielki syf.
    • obserwator_9 Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej 04.11.09, 20:56
      z moichdługich doswiadczeń ( od 1983 roku mam prawojazdy a od 1987
      jestem posiadaczem samochodu )- z moich doswiadczen unikam napraw w
      ASO - przykład POLINAR Kraków ( salon FIAT-a )
      arogancka obsługa, brak podstawowych czesci ( wymiana psaka
      klinowego w samochodzie Fiat brava 1,9 jtd - czas sprowadzenia 7 dni
      jak mi powiedziano nietypowy sinik !!!!! - cena za wymiane 300 zł )
      ta sma usługe wykonano w warsztacie przy sklepie Wadowscy w karkowie
      gdzie takich pasków było pod dostatkiem i cena wymiany juz po
      godzinach pracy !!!!!! 50 zł warsztat prowadzony przez dwóch
      starszych ( po 60-tce ) fachowców
      • Gość: Ob. Serwa Tor Re: Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej IP: 87.204.10.* 04.11.09, 23:35
        Chłopaku! Za
        >> wymiana psaka klinowego w samochodzie
        300 zet to jest ok. Psaki to strasznie nietypowa część i trzeba sprowadzać od
        producenta!

        > ta sma usługe wykonano w warsztacie przy sklepie Wadowscy w karkowie
        Ale w Karkowie już chciałeś pasek - i oni paski mieli, ta sma wymienili.
        (chodziło o taśmę? prawda?).

        > unia jak chce niech sobie wprowadza soje fanaberie
        Pewnie, niech wprowadza soje i brokuły, a od naszej wieprzowiny wara chamy!
        • poika Re: Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej 05.11.09, 09:57
          > > ta sma usługe wykonano w warsztacie przy sklepie Wadowscy w karkowie
          > Ale w Karkowie już chciałeś pasek - i oni paski mieli, ta sma wymienili.
          > (chodziło o taśmę? prawda?).

          Tak na moj gust chodzilo raczej o "tę samą usługę". Ale ja sie z Ciebie nabijac
          nie bede.
          • Gość: mifkovy Re: Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej IP: *.de.ibm.com 05.11.09, 14:29
            "Tą" i "tę" usługę - obie formy są poprawne, wiec wyłącz neostradę i "ić"
            nabijać się z kolegów w "gimazium" ;-)
            • poika Re: Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej 05.11.09, 15:04
              no widzisz jak ty nic nie rozumiesz? :-)
              o forme zaimka chodzi tu najmniej. podpowiem, ze nabijalem sie z nabijacza.
          • Gość: rzydar Re: Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej IP: *.chello.pl 12.11.09, 17:58
            https://merlin.pl/Akademia-Pana-Kleksa_Jan-Brzechwa,images_big,29,978-83-7272-099-3.jpg
      • kampai Re: Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej 05.11.09, 09:11
        Mi w ASO założyli uszkodzoną przekładnię kierowniczą. Miała takie luzy, że auto
        woziło się na boki na nierównościach. Auto to Daewoo. To marka nienaprawialna.
        Wszystkie modele wyżej Lanosa to w jakimś elemencie spartaczone auta. Główną
        uszkodzoną fabrycznie rzeczą są układ kierowniczy (brak powracania koła
        kierowniczego do jazdy na wprost) oraz zawieszenie (dziadowskiej jakości gumy i
        bardzo miękkie olejowe amortyzatory). Te elementy powodują, że te auta są
        niebezpieczne na drodze. Moment nieuwagi może skutkować wypadkiem przy nierównej
        drodze. Jeżdżąc do ASO pracownicy byli wniebowzięci, że moje auto jest już po
        gwarancji. Wymiana części na nowe i oryginalne nic nie daje. Dziwi mnie, że coś
        takiego jak DAEWOO dostało techniczne dopuszczenie do eksploatacji modeli.
        Największy szrot, najbardziej plugawy model to Nubira.
        • jwojnar Wnioski? 05.11.09, 09:53
          Kupując samochód warto brać pod uwagę nie tylko wygląd i cenę. Są marki mniej i
          bardziej awaryjne, warto też pomyśleć u gdzie nasz samochód będzie serwisowany.
          Nawet wśród autoryzowanych serwisów jednej marki w jednym mieście są kolosalne
          różnice - w cenach, kompetencjach, zaopatrzeniu w części, podejściu do klienta.
          Są autoryzowane serwisy, które o samochodach swojej marki wiedzą niemal wszystko
          i takie, które za 1500 zł potrafią wymienić olej i ładnie umyć nadwozie, a i to
          nie zawsze. Z wcześniejszych wpisów wynika, że w autoryzowanych serwisach tylko
          psują, kradną i zdzierają, ale wystarczy pojechać do kogokolwiek, kto siedzi w
          rozpadającym się baraku, nie otrzymał niczyjej autoryzacji, by za pół ceny po
          godzinach prawdziwi eksperci naprawili wszystko na poczekaniu. Ktoś w to wierzy?
          • Gość: maciek Re: Wnioski? IP: *.chello.pl 05.11.09, 10:19
            wolny rynek jest zdrowy, klient sam robi co chce. Nie można generalizować że ASo
            są złe, a warsztaty niezależne dobre. Wiadomo, że każdy kij ma dwa końce. Klient
            powinien mieć wolną rękę i serwisować swój samochód gdzie mu się podoba, jak ma
            ochotę pójść do szopy pod miastem gdzie pan zdzisiu z młotkiem czyni cuda to
            proszę bardzo. Nie można zabraniać ludziom prowadzić ich działalności. Takie
            moje zdanie
    • soliera Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej 04.11.09, 20:58
      Co więcej, niezależne warsztaty sieciowe oferują usługi i części najwyższej jakości (często takie same jak te stosowane na tzw. pierwszy montaż w serwisach ASO).
      Hehehe, trochę to bajki, ale trochę w tym prawdy.
      Akurat z częściami jest tak, że oprócz tzw oryginalnych istnieją części serwisowe i "aftermarketowe".
      Jaka jest różnica między nimi?
      A no taka, że między OEM (original equipment/pierwsza zabudowa/oryginalne) a serwisowymi nie ma żadnej znaczącej różnicy.
      Części serwisowe pakowane są w kartonowe pudła z logo producenta, np BMW (i najczęściej dodawana jest litera "S" do numeru części), a OEM pakowane są w kontenery po kilkadziesiąt sztuk.

      Części zamienne zaś to przeważnie zupełnie inne wyroby. Począwszy od konstrukcji, a skończywszy na procesie produkcji.
      Produkowane są z gorszej jakości materiałów (tańsze) i na starszych liniach technologicznych. Charakteryzują się przybliżonymi parametrami w porónaniu do tych OEM.
      Druga linia części zamiennych to takie, których producent nie produkuje na pierwszą zabudowę. Robi to się tak, że przedstawiciel producenta idzie do sklepu, kupuje oryginał/zamiennik innej firmy. Następnie zakupiona część ląduje na jakieś "izbie pomiarowej", która ściąga gabaryty/charakterystykę i na tej podstawie konstruktorzy opracowują nową część zamienną. Ot, takie troche piractwo, wolna amerykanka czy coś podobnego.

      Czy produkcja części zamiennych w ten sposob jest zła?
      Nie, w żadnym wypadku nie jest to złe o ile zachowane są pewne standardy. Jeżeli taki producent wypuszcza potoczną "chińszczyznę", nawet oryginalna konstrukcja skopiowane przez takiego będzie do bani.



      Powyższe opisałem na podstawie doświadczeń polskiego producent części zamiennych (i na pierwszą zabudowę) wykorzystywanych w zawieszeniach samochodów osobowych takich marek, jak: Opel, BMW, Mercedes, Ford, Volvo i inne.
      • Gość: czytelnik Re: Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej IP: *.chello.pl 04.11.09, 22:53
        Jasne, jasne, od ASO znaczy lepsze?
        Jeżdżę alfą 147, aktualnie ma 4 lata. Do wymiany były wahacze górne. ASO zaśpiewało 1600 zł (części z robocizną), natomiast niezależny warsztat skasował mnie na 800 zł, wykonana wymiana wahaczy oraz ogranicznika drzwi przednich (ogranicznik kupiłem sam, część oryginalna, natomiast wahacze TRW, dokładnie z tej samej firmy co na pierwszy montaż). Także wolę dać przysłowiowemu panu Heńkowi mniej, a mam gwarancję na części i robociznę, także sorry ASO, nie przekonujecie mnie.
        • Gość: t Re: Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.09, 23:09
          a ja kiedyś do toyoty kupiłem sobie jako TAŃSZY zamiennik tarcze
          hamulcowe brembo (montaż friko), bo były tańsze niż oryginalne
          toyoty, które się krzywiły po miesiącu (widocznie kiepski stop).
      • Gość: am Re: Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej IP: 87.204.10.* 04.11.09, 23:45
        soliera napisała:
        > Akurat z częściami jest tak, że oprócz tzw oryginalnych istnieją części
        > serwisowe i "aftermarketowe".

        I coś się zatkaqło w dalszej części z aftermarketami.
        Aftermarkety to części z tej samej linii produkcyjnej co "oryginalne".
        Sprzedawane są z logo producenta a nie z logo firmy - producenta samochodu. Na
        przykład: wtryski do praktycznie wszelkich cywilizowanych samochodów robi Bosch.
        I te same wtryski z logo Toyoty kosztują 3 razy drożej niż te same w pudełku
        Boscha. Firmy twierdzą, że to za kontrolę jakości :-) Ale kto przy zdrowych
        zmysłach uwierzy, że Bosch sprzedaje pod swoim logo chłam? Bo sprzedawać
        sprzedaje, ale już bez swojego opakowania i cechowania.
        • Gość: k Re: Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej IP: *.chello.pl 13.11.09, 00:37
          Bosch na tej firmie się zawiodłem wiele razy, moim zdaniem nie odbiega bardzo od chińskiej tandety...
        • Gość: Jan Żynier Ja wierzę, bo zobaczyłem w środku uszkodzony stero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 06:28
          wnik ASC/ABS produkcji Boscha stosowany w BMW ... i straciłem
          wszelkie zaufanie do obu firm, do pierwszej za wykonanie a do
          drugiej za stosowanie tego wyrobu w obwodzie decydującym o
          bezpieczeństwie jazdy.

          Goła płytka układu hybrydowego (płytka ceramiczna z zamocowanymi
          gołymi strukturami układów scalonych) zachlapana niezbyt dokładnie
          jakimś silikonem połączona z resztą układu cienkimi (<0.1mm) złotymi
          drucikami (uszkodzenie polegało na przerwaniu owych drucików w
          zamkniętej obudowie) takimi jak się używa przy montażu struktur
          układów scalonych w ich obudowach (tyle, że tam się zalewa całość
          żywicą utwardzalną trzymającą całość). Wszystko to pracuje w pobliżu
          silnika gdzie występują drgania i zmiany temperatury.
          Do tego w tym uszkodzonym module była pęknięta płyta nośna (3-4
          milimetrowej grubości), na której montowana była płytka ceramiczna
          tej hybrydy, wygląda, że taka wyszła z fabryki, bo niemożliwym jest,
          żeby ona pękła a ceramika dużo cieńsza nie, szczególnie, że
          pęknięcie (sądząc po kształcie to nie jest celowy zabieg
          konstrukcyjny) wchodziło pod tę ceramikę ...

          Dla mnie jako inżyniera to takie rozwiązanie w tej klasy i ceny
          samochodzie to gorzej niż chińska podróbka koreańskiej zabawki :(((
      • aagulha Re: Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej 05.11.09, 11:26
        Zatem firma, z której pochodzą te doświadczenia, albo nie ma
        certyfikatu ISO/TS16949, albo ma go przypadkiem. Norma mówi
        wyraźnie, że produkcja częsci zamiennych DO AUTORYZOWANYCH STACJI
        OBSŁUGI podlega takim samym rygorom jak produkcja seryjna. Jedynie
        aftermarket nie podlega normie. Ale przeważnie specyficzne wymagania
        klienta regulują i te kwestie.
    • drmuras ERROR 04.11.09, 23:15
      ERROR system wykrył i prewencyjnie zatrzymał samochód - powód przepalony
      bezpiecznik wycieraczek. Konieczna wizyta w serwisie gdzie wymienią moduł za
      jedyne pięćset.Wymiana modułu z żarówką kierunkowskazu za jedynie 300 zyla bo
      promocja.
      Szczeście że mnie to omija - starczy zestaw kluczy i Pan Gerard i myśl
      techniczna z 1987 roku.
    • laszlo20 nareszcie 04.11.09, 23:16
      Nareszcie stop polityce prozłodziejskiej! Większość części z kradzionych
      samochodów trafia do takich "warsztatów niezależnych". Zlikwidują warsztaty
      niezależne to wreszcie zlikwidują złodziejstwo samochodów.
      • Gość: karpiu21 Re: nareszcie IP: 62.108.186.* 04.11.09, 23:57
        Ciekawy pomysł. Na prawdę wierzysz, że w ten sposób zlikwidujesz problem
        kradzieży samochodów?
        • Gość: nikt Re: nareszcie IP: 193.17.71.* 05.11.09, 07:16
          To debil jakiś ma umysł dziecka , któremu się wydaje, że jak zakaże
          produkcji noży to nie będzię nożowników.
          • laszlo20 Re: nareszcie 05.11.09, 07:24
            sam jesteś debil, myślisz że po co kradną samochody? Przecież nie jest się teraz
            w stanie sprzedać kradzionego w całości auta, przynajmniej jest to w dużym
            stopniu ograniczone, i nie mówię tu teraz o 10letnich rzęchach tylko normalnych
            samochodach... Zeby każdy serwisował auta w ASo to części pochodziłyby z
            legalnych źródeł... a tak ? Złodzieje nadal są bezkarni bo rozbiorą auta i
            sprzedadzą części do kilku złodizejskich "niezaleznych warsztatów"
            • Gość: nickt Re: nareszcie IP: 193.17.71.* 05.11.09, 08:01
              A nie mówiłem,ze to kretyn. Ten co będzie chciał ukraść lub
              mieć "tańszą" część zawsze sobie poradzi. Wprowadzenie ograniczeń
              doprowadza do powstania jeszcze większej szarej strefy patrz
              Prohibicja. Prawda jest taka kolego ,że ASO to przeważnie koncern,
              który ma Cie w nosie duża rotacja łebków , którzy pojęcia nie mają.
              Co z tego ,że potrafi podłączyć komputer do auta jak zielonego
              pojęcia nie ma jak tak naprawdę działa elektronika w danym aucie.
              Trzepią kasę na leszczach i tyle. Jak sobie znajdziesz swojego
              mechanika to i pogadasz i się czegoś dowiesz o swoim autku a nie
              tylko " Komputer pokazał to wymieniają bezmyślnie".
              • laszlo20 Re: nareszcie 05.11.09, 08:26
                To że jakość usług na wielu stacjach ASO jest rzecza dyskusyjną to już inny
                problem. Mi chodzi o to, że likwidując niezależne warsztaty w dużym stopniu
                będziemy w stanie wyeliminować złodziei samochodów. Kontrole ASO które miałyby
                na celu podwyższenie oferowanych tam usług to zupełnie inna sprawa "kolego".
                • Gość: k Re: nareszcie IP: *.chello.pl 13.11.09, 00:42
                  laszlo20 napisał:

                  Masz na myśli warsztaty których klienci nie wiedzą, co to jest ASO.
                  To nic nie zmieni, a jak już to tylko gorzej będzie w ASO.
      • Gość: gawot ?! IP: *.se.put.poznan.pl 05.11.09, 06:25
        laszlo - ty chyba zwariowałeś!

        Moich kilku znajomych świadomie rezygnuje z "gwarancji", byle uniknąć specjalistów ASO. Sam kupuję samochody kilkuletnie, tuż po okresie gwarancyjnym i daję je do gruntownego przeglądu i ew. napraw (po fachowcach ASO) w zaufanym zakładzie serwisowym. Sam doświadczyłem wiele lat temu, że w czasie gwarancji wymieniono mi w ASO mnóstwo podzespołów na inne, wcale nie nowe, lecz wyraźnie używane. Sam tego nie kontrolowałem, lecz warsztat w sąsiedztwie wykonał przegląd zerowy i spisał (ew. oznaczył) części oryginalne.

        Polityka prozłodziejska - to tolerowanie przez organa ścigania ewidentnych grup przestępczych, nie zaś uczciwych zakładów rzemieślniczych.

        Ciesz się, że głupota nie boli.
      • Gość: zz Re: nareszcie IP: 213.134.187.* 12.11.09, 18:43
        sugerujesz ze takie Valeo jest paserem?
      • Gość: jednoreki.bandyta Re: nareszcie IP: *.acn.waw.pl 13.11.09, 07:11
        > Nareszcie stop polityce prozłodziejskiej! Większość części z kradzionych
        > samochodów trafia do takich "warsztatów niezależnych". Zlikwidują warsztaty
        > niezależne to wreszcie zlikwidują złodziejstwo samochodów.

        Przeczytaj jeszcze raz artykuł. Polecam fragment "Konwój R2RC w Poznaniu".
        Zobacz kto oferował używane sprzęgło :)
    • needmoney Nikt nikogo nie zmusza do omijania aso ale 05.11.09, 08:26
      Nikt nikogo nie zmusza do omijania aso ale klient powinien mieć wybór a nie być skazany na "jedynie słuszne rozwiązanie" i tyle.
      A pierniczenie o jakości usług przypomina mi adwokatów którzy bronią dostępu do zawodu młodym prawnikom spoza rodziny w trosce o "jakość usług" ;-)
    • Gość: Dzika Re: Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.09, 09:42
      Rok 2000 - w ASO (Renault) podłączono radio zamiast do sześciu
      głośników tylko do jednego.
      Rok 2006 - w ASO (również Renault) stwierdzono, że komputer nie daje
      sygnału. Zaproponowano wymianę komputera - 5500 zeta. W prywatnym
      warsztacie mechanik wsadził łeb pod maskę, docisnął wtyczkę i
      wszystko zadziałało. Koszt - 0 złotych.
      Rok 2007 - w ASO (niezmiennie Renault) orzeczono, że gaśnięcie
      silnika przy niskich obrotach jest moją imaginacją (!). Niezawodny,
      prywatny mechanik wyczyścił przepustnicę za 3 dychy i wsio działa.
      Czwartej szansy ASO nie dam.
      Opisane sytuacje dotyczą dwóch samochodów.
      • Gość: jacek Rok 2009 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.09, 09:58
        Kilkanaście tysięcy następnych idiotów kupiło w Polsce samochody marki Renault,
        bo są ładne i tanie, a firma obiecała, że będą najmniej awaryjne na świecie.
        • Gość: BB Re: Rok 2009 IP: 194.213.1.* 05.11.09, 10:07
          Jacuś, a Ty pewnie jeżdzisz VW Golfem który nigdy się nie psuje???
        • Gość: gosc Re: Rok 2009 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.09, 10:07
          Hehe, francuskie samochody... Nigdzie nie widziałem takiego zagęszczenia
          warsztatów, jak we Francji. Potrafi być ich więcej niż jeden na kilometr przy
          krajówce. To na pewno skutek wielkiej niezawodności tamtejszych pojazdów :D
          • Gość: helmut Re: Rok 2009 IP: *.chello.pl 05.11.09, 10:13
            wiadomo, nie kupuje się samochodów na litere F - Fordów, Fiatów i francuskich
          • Gość: BB Re: Rok 2009 IP: 194.213.1.* 05.11.09, 10:16
            a jak zobaczysz w Japonii wielką ilość hal produkcyjnych koncernów
            samochodowych to pewnie nasunie Ci się wniosek, że tamtejsze
            samochody są nic nie warte skoro ludzie tyle nowych kupują :)
        • Gość: Dzika Re: Rok 2009 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.09, 10:21
          Wszystkie moje francuskie samochody (z których dwa nie były tanie)
          spisywały się całkiem przyzwoicie:)Może nie tak, jak twój Golf z
          1980 roku, ale jednak dobrze. Miałam także samochód niemiecki,
          czeski i japoński. Wszystkim zdarzały sie usterki, ale tragedii nie
          było.
          Poza tym tematem wątku jest działlność ASO, nie krytyka
          poszczególnych marek.
      • Gość: Amaro Re: Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej IP: *.acn.waw.pl 05.11.09, 11:02
        Tak samo można opowiadać podobne historie o "niezależnych" warsztatach. To rynek
        usług (do tego duży rynek). Wszędzie trafiają się dobre serwisy i słabe, dobrzy
        mechanicy i słabi itd. Na serwisy (tak samo marki samochodów) każdy patrzy przez
        pryzmat swoich doświadczeń a to nie jest opinia reprezentatywna. Ja serwisuję w
        ASO i nigdy nie miałem problemu ale możne miałem szczęście. Nie będę twierdził
        że wszystkie ASO i wszyscy mechanicy tam pracujący są super...
    • aagulha Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej 05.11.09, 11:34
      Po stłuczce w okresie gwarancyjnym, kiedy to nie miałam innego
      wyjścia niż naprawiać w ASO, zamontowano mi nieoryginalną klapę
      tylną - pojawiają się tzw. "sęki". Siłownik zamka trzymał się na
      samej śrubie, bez nakrętki. Problemy z piszczącymi hamulcami "nie
      dały się rozwiązać", natomiast zawsze przy przeglądzie gwarancyjnym
      wymieniano mi pióra wycieraczek, dolewano płynu do spryskiwaczy,
      licząc złodziejskie ceny za jedno i drugie. Przepraszam, ale takie
      kompetencje to ja naprawdę posiadam i nie muszę się w tym zakresie
      wysługiwać fachowcem.
      3 miesiące temu oferowano mi pewną naprawę za 1600 zł - naprawa w
      trybie wymiany na nowe. Mały warsztat prywatny naprawił za 80 zł.
      A serio - jesli naprawdę będę musiała jeździć z każdą naprawą do
      łódzkiego (podłódzkiego) serwisu pewnej marki, to chyba się
      przesiądę na komunikację miejską. Jedyne, co oni potrafia, to nosić
      garnitury, kłaniać się w pas (ale też nie wszystkim, tylko
      wybrańcom) i brać pieniądze.
    • johnny_english Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej 05.11.09, 12:26
      kupa bzdur w tym artykule... jeśli według autorki tłumik Bosal ma taką samą
      jakość i trwałość jak oryginalny, to powiem jedno - puknij się nim w czoło babo!!
    • w.o.d.z.i.r.e.j Pozazdrościć wschodnim braciom... 05.11.09, 12:55
      Jeżeli do tego dojdzie,
      to nie stać mnie będzie na naprawy w ASO.
      Mam używany wóz.
      Teraz wszystko naprawiam u znajomego mechanika z osiedla.
      Trudno... Unia spowoduje, że tylko "elity" będzie stać na własny automobil, a
      reszta społeczeństwa?
      Odnoszę wrażenie, że niedługo będziemy zazdrościć Ukraińcom i Białorusinom, że
      nie są w unii i nie mają tak chorych przepisów jakie stara się wprowadzić u
      nas w kraju...
    • bimota Trwa walka o prawo do naprawy auta. Tańszej 05.11.09, 15:12
      Na poczatek sprostowanie. Unia nie ogranicza konkurencji, a wrecz przeciwnie.
      W tej chwili producenci bezprawnie sa zmuszani do udostepniania dokumentacji
      technicznej i z tego sie unia chce wycofac. czy jakikolwiek porducent
      czegokolwiek innego ma obowiazek udostepniania konkurencji swych patentow ??
      Natomiast dyskusyjne jest zmuszanie uzytkownika do robienia platnych
      przegladow w ASO. W gwarancji moga sobie tego rzadac, ale nie powinno to
      zwalniac z uznania reklamacji na podstawie innych przepisow (np rekojmi),
      chyba ze udowodnia, ze usterka nastapila w wyniku nieprawidlowego przegladu
      zrobionego gdzie indziej.

      Wg mnie bzdura jest, ze od razu upadna warsztaty niezalezne. Beda moze mialy
      problem z diagnostyka silnika, ale do wymiany wahacza czy blotnika chyba nie
      potrzeba dokumentacji. Pewnie tez pojawia sie pirackie wersje programow
      diagnostycznych (tu moze byc problem bo czesc warsztatow bedzie je miec, czesc
      nie).

      Co do jakosci obslugi w ASO tez nie mam dobrego zdania (tez Renault ale w
      Poznaniu). Radze nie placic za uslugi nie zamowione/uzgodnione. Ja sie staram
      zawsze najpierw dokladnie ustalic co bedzie robione i za jaka cene.
    • swosh77 A gwarancja? 06.11.09, 12:17
      Na wstępie zaznaczę, że nie jestem zwolennikiem ASO i swoje auto serwisuję w
      serwisie niezależnym.
      Jestem bardzo zadowolony z ich usług. Są na wysokim poziomie i z pewnością
      tańsze od ASO.
      Tylko że w każdej sytuacji jest jakieś ale...
      Czy ktoś się zastanowił nad gwarancją producenta?
      Dopóki samochód jest na gwarancji to nie powinno być możliwości serwisowania
      auta poza ASO.
      Wyobraźcie sobie że to Wy produkujecie auto własnoręcznie.
      Potem jakiś partacz je naprawia a Wy dalej świadczycie gwarancję.
      Wybór wyborem ale po upływie gwarancji.
      Drugi wariant - rezygnacja z gwarancji.
      A swoją drogą, przepis przepisem a życie życiem.
      Brak dostępu do dokumentacji?
      A co za problem znaleźć manual serwisowy w necie? :)
      • Gość: kfz Re:bicie piany przyklad germanow IP: *.pools.arcor-ip.net 12.11.09, 19:50
        Coraz wiecej sklepow z czesciami do samochodow, coraz wiecej luda
        naprawia samemu na podworkach, albo u sasiada zlotej rasi. To pisze
        wam z dawnej dobrej germanii. Taka sytuacja sie rozwija, bo kasy nie
        staje. W bylym ddr to pewnie normalka i tylko tak. A Polske kreuja
        na falszywego milionera z dziurawa kieszenia.
        • isabell1976 p..ły z Brukseli 12.11.09, 20:14
          Głosowałem na tak co do przyjęcia naszego kraju do UE. Teraz to głosowanie mi
          się czkawką odbija. Na siłę kreuje się monopole branżowe, tak by potężne molochy
          (korporacje) rosły w siłę, a eurodeputowani dążą do tego by wyrżnąć w pień każdą
          formę wolności gospodarczej. Już kiedyś ktoś nam mówił ile chleba nam się
          przysługuje (PRL), widać, że wracamy do korzeni. Decydenci zmieniają prawo,
          byśmy byli uszczęśliwieni na siłę.
          Mam nadzieje,że nie będzie powtórki z historii i nie powrócimy do kapitalizmu
          XIX wiecznego. W przeciwnym wypadku bójcie się wszyscy.
      • Gość: Autor Re: A gwarancja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.09, 21:01
        Jakoś producenci komputerów nie mają zastrzeżeń przy reklamacji zepsutego dysku
        twardego w czasie gwarancji jeżeli sobie sam wcześniej wymieniłem na nową
        nagrywarkę DVD. Tak samo powinno być z samochodami, jeżeli wymieniam tłumik na
        nowy samodzielnie i się on później popsuje to oczywiste, że nie pojadę do ASO
        aby go poprawili. Ale gdy popsuje mi się elektryczna szyba to jak najbardziej
        ASO powinno ją naprawić.

        Każdy powinien mieć wybór co gdzie serwisować, przecież większość elementów nie
        jest naprawiana ale wymieniana na nowe. Pomijam tutaj skrajne sytuacje typu
        zatarcie silnika po samodzielnej nieprawidłowej wymianie oleju, wiadomo, że
        wtedy ASO nie uzna takiej reklamacji, ale zdecydowana większość prac może być
        wykonywana poza ASO bo nie ma wpływu na inne elementy.
        • bimota Re: A gwarancja? 12.11.09, 23:59
          > Jakoś producenci komputerów nie mają zastrzeżeń przy reklamacji zepsutego dysku
          > twardego w czasie gwarancji jeżeli sobie sam wcześniej wymieniłem na nową
          > nagrywarkę DVD.

          Zalezy ktorzy.
        • Gość: xxx Bzdury IP: *.acn.waw.pl 13.11.09, 08:59
          "Jakoś producenci komputerów nie mają zastrzeżeń przy reklamacji zepsutego dysku
          twardego w czasie gwarancji jeżeli sobie sam wcześniej wymieniłem na nową
          nagrywarkę DVD."

          Jakoś więcej jest takich, którzy mają zastrzeżenia! Jest niewielu, którzy na to
          pozwalają! Ale zauważ: Jest to wybór producenta! Unia nic tu nie narzuca! Możesz
          zabronić i już! Decyduje rynek! A w samochodach na siłę zabroniono wolności
          wyboru dla producentów! Przecież zawsze może się zdarzyć producent, który
          pozwoli swoim klientom na naprawianie aut w dowolnym miejscu... tak samo jak Ty
          znalazłeś producenta komputerów...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka