Dodaj do ulubionych

Co dalej z sekretarzem miasta Kołodziejczykiem?

01.12.09, 19:59
Pan Kolodziejczyk ma racje Grobelny zrobil z siebie nie omylnego
Boga!!!!. Dla mnie pomysly Grobelnego w przeważajacej częsci sa po
prostu do niczego. Dajmy sobie spokoj z jakims tam festiwalem komu
to jest potrzebne mamy Malte to w zupelnosci wystarczy. Jezeli na
wszystko brakuje pieniedzy to trzeba finansowac to co jest
niezbedne. A Panu Grobelnemu zwracam uwage że pieniadze ktore wydaje
na idiotyzmy sa w częsci moimy tez (płacę duze podatki do kasy
miasta z tytułu nieruchomosci )i mam prawo jak bardzo wielu
mieszkancow z tego Pana Grobelnego R o z l i c z y ć !!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: dać ci z buta Sekretarz czy sekretarka IP: *.icpnet.pl 01.12.09, 21:04
      nie masz żadnego prawa rozliczać! Te twoje podatki to kropla gówna w morzu
      potrzeb. I w zamian dostajesz wyremontowane drogi, transport zbiorowy, koncerty,
      imprezy, bezpieczne chodniki, opiekę zdrowotną, przedszkola i szkoły itp. itd.

      A sekretarz (czy sekretarka?) to mały pionek i nie liczy się wcale. Rządzi PO!!!
    • zajob Co dalej z sekretarzem miasta Kołodziejczykiem? 01.12.09, 21:35
      cytat:"Krytykowanie wydatków na promocję, bez odczekania przynajmniej
      półtora roku, czyli czasu, po którym działanie promocyjne może dać pierwsze
      zauważalne efekty, też mnie nie przekonuje.

      Spore zaskoczenie. Hmm...czym? Ano słowami cytowanymi powyżej.
      Co komu bowiem przyjdzie z krytykowania czegoś nieudanego po tym jak zostanie
      zrealizowane. Usłyszymy "mleko się rozlało" (jak przy stadionie miejskim,
      który urósł już do 600 mln) i podsunie się nam następny projekt, który tez nie
      będzie można krytykować, bowiem jeszcze nie miał miejsca!!!!??. Przepraszam,
      ale to jest skrajna nieodpowiedzialność za nasze pieniądze
      A dlaczego tak się stanie. Dlatego, bo miasto ucieka jak diabeł od święconej
      wody od ewaluacji projektów promocyjnych. Przepraszam Panie Przewodniczący
      RM!!! W ten sposób można wydać miliardy z budżetu bez żadnej
      odpowiedzialności. Niestety z naszej kieszeni. A my, wyborcy chcemy w końcu
      się dowiedzieć, jaki mają skutek tak wydane środki.
      I niestety, chyba Przew. Rady Miasta nie miał dobrego dnia. Ad "po pierwsze"
      - jaka jest granica ceny, za jaką trzeba utrzymać współfinansowane z UE
      projekty. Remont szpitali, bo będziemy mieli Ostrów Tumski, budowa szkoły bo
      będziemy coś innego. Niestety nie. Jest taka granica, nazywa się granica
      zdrowego rozsądku, czego w tej wypowiedzi zabrakło.
      Ad "po drugie" - aby nie powstrzymywać się od projektów, które będą nas sporo
      kosztowały w przyszłości. Kiedy spadają nakłady na inwestycje, kiedy brak
      koniecznych rozwiązań komunikacyjnych, kiedy rożnie obsługa zadłużenia, kiedy
      rosną koszty szkół, służby zdrowia, a będą rosły koszty opieki społecznej itp,
      itd inwestowanie w coś, co w znaczny sposób zwiększy koszty stałe miasta jest
      tylko podcinaniem gałęzi, na której się siedzi. Ale to w końcu nie moje
      pieniądze. Na szczęście
      • Gość: Jerry Re: Co dalej z sekretarzem miasta Kołodziejczykie IP: 77.236.8.* 01.12.09, 22:07
        zajob, to są nasze pieniądze młocie..i twoje też
        • zajob Re: Co dalej z sekretarzem miasta Kołodziejczykie 01.12.09, 22:56
          a skąd wiesz, skąd ja piszę???!!!!
          niemłocie!
    • Gość: nik Re: Co dalej z sekretarzem miasta Kołodziejczykie IP: *.173.13.49.tesatnet.pl 01.12.09, 23:04
      to raczej Kołodziejczyk zrobił z siebie nieomylnego boga. Z małej, bo to taki
      bożek, co zawsze i wszędzie ma rację, a jak się mu człowiek sprzeciwi to bluzga.
      Demokrata k... mać.

      A już pisanie bloga w godzinach pracy, to jakaś totalna schiza. Odejdź z urzędu
      hipokryto!
      • Gość: sroka Re: Co dalej z sekretarzem miasta Kołodziejczykie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 23:40
        jeżeli przyjmiemy, że sekretarz pracuje 24h, to rzeczywiście było to
        w godzinach pracy.
        Nik, czy Ty byłeś na nudnepanstwo.pl?
    • Gość: jojo Re: Co dalej z sekretarzem miasta Kołodziejczykie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 23:07
      Sprawa jest o tyle ciekawa, że od kilku lat mamy do czynienia z sytuacją, w
      której miasto (prezydent) we wszelkich dyskusjach występuje jako "wiedzące
      lepiej", fachowe, racjonalne itp. itd.
      Wystąpienie sekretarza pokazuje, że to co oznajmia miasto (prezydent) nie zawsze
      jest pełną prawdą. Próby dyskusji często są pacyfikowane zarzutem braku
      fachowości, nieprzygotowania, braku wiedzy. I co się okazuje? Że "miasto wie
      jak" nie do końca wie - albo jeśli wie, to nie do końca mówi!
      Tu nie chodzi wcale o to czy sekretarz skrytykował prezydenta - nie skrytykował!
      Opisał problem. I dobrze, że prezydent nie zareagował gwałtownie - mądry
      człowiek potrafi słuchać. Daj Boże, że w tym przypadku również. Postawienie
      problemu pokazuje, że miasto ma jakiś niedostatek - albo nie potrafi dobrze
      inwestować, racjonalnie i długofalowo planować swoich działań, albo ostatnie
      działania podporządkowane są jednemu celowi: reelekcji obecnego prezydenta i
      utrzymaniu sieci powiązań, kontaktów itp. itd.
      Niezależnie od wszystkiego dobrze, że taka sytuacja miała miejsce: jest szansa,
      aby tuż przed uchwaleniem budżetu poważnie o nim porozmawiać, dokładnie
      analizując wszystkie "za" i "przeciw". Kto rozsądny nie chce nowych inwestycji
      czy wypromowania Poznania? Pytanie tylko, czy aby na wszystko nas stać? Czy
      autorzy ambitnych projektów i zamierzeń rzeczywiście zbadali konsekwencje swoich
      decyzji? Czy nie ma ryzyka, że za ambitne przedsięwzięcia nasze dzieci i wnuki
      będą nas przeklinać spłacając długi bez szans na realizację swoich marzeń, bo
      poprzednicy przeliczyli się z możliwościami?
      Wyobrażam sobie jak trudno prezydentowi czy radnym mówić o tak niepopularnych
      rzeczach jak rezygnacja z pięknych marzeń... to może się źle odbić na
      sondażowych słupkach, ale akurat Rock in Rio kłóci się ze zdrowym rozsądkiem
      (wszak jednym z argumentów za już przepłaconym stadionem była organizacja imprez
      masowych! Kilka dni temu debatowaliśmy o jego zagospodarowaniu - jak się okazuje
      niekoniecznie mając pełnię wiedzy o czym dyskutujemy i czy faktycznie mamy wpływ
      na cokolwiek).
      Warto więc dyskutować - gdzie są ekonomiści i zewnętrzni eksperci (inni niż
      sympatyczni fachowcy "etatowo" obsługujący Urząd Miasta)? Może jakiś specjalista
      od finansów administracji publicznej - czyżby tylko urząd "wiedział jak"? Tylko,
      że uczciwa dyskusja zakłada PEŁNĄ PRZEJRZYSTOŚĆ, pełny dostęp do danych
      źródłowych, pełny dostęp do informacji.
      Trochę się boję, że nasi radni (z całym szacunkiem) nie są chyba merytorycznie
      przygotowani na twarde, fachowe i merytoryczne do bólu dyskusje z - jakby nie
      było - "starymi wyjadaczami" z urzędu. I pewnie dlatego głos zabrał fachowiec,
      którego niezręczność polega na tym... że pracuje na Kolegiackim!
      • Gość: sroka Re: Co dalej z sekretarzem miasta Kołodziejczykie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 23:56
        jeżeli człowiek ma trudności ze zidentyfikowaniem się z kierunkami
        działania firmy/instytucji dla której pracuje, jeżeli nie zgadza się
        na proponowany system zarządzania, wtedy ma możliwość wykorzystania
        własnego autorytetu, zmotywowania do zmian, zapropononowania
        usprawnień, nowych rozwiązań lub jeżeli nie ma pomysłu - odchodzi.
        Krytykowanie publiczne bez pomysłów konkretnych rozwiązań - to
        niestety stary polski zwyczaj, na który na nieszczęście cały czas
        się łapiemy.
        Krytyka swoich przełożonych, w okresie organizowania działań
        wyborczych, nie wpływa korzystnie na wizerunek Prezydenta, ale
        niestety znacznie bardziej przysłania fachowość Sekretarza.
        • Gość: Poznanianka Re: Co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.09, 11:42
          Dariusz Jędraszak sekretarz miasta w latach 1999 - 2004 też musiał odejść. Wokół
          Groblowego powstał dwór schlebiających urzędników.Nie ważne czy pani dyr. B.
          oszukiwała udziałem w szkoleniu, ważne że potakuje. Do pracy w UM przyjmuje się
          tylko swoich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka