Dodaj do ulubionych

Ulica Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu!

13.04.10, 11:10
Uważam, że Poznań powinien uczcić pamięc wielkiego patrioty,
wielkiego Polaka - Prezydenta Rzeczypospolitej prof. Lecha
Kaczyńskiego. Może należy mu się to od tego miasta tym bardziej, że
mieszka tu wielu ludzi, którym podobały sie niskie, podłe drwiny z
Prezydenta, powtarzane dla doraźnej, niegodnej gry politycznej. Lech
Kaczyński pochylił głowę przed Powstańcami Wielkopolskimi, teraz
czas, żeby ich potomkowie pochylili głowy przed Jego Osobą!
Mamy w Poznaniu ulicę ku czci Marka lub Marcina Chwiałkowskiego
agenta sowieckiego wywiadu. Jest skandalem, że człowiek, który
służył wrogiemu mocarstwu i za szpiegostwo na rzecz ZSSR był skazany
prawomocnym wyrokiem polskiego sądu, miał nadal w Poznaniu ulicę.
Powrót do jej przedwojennej nazwy "Szwajcarska" jest niemozliwy -
mamy już ulicę o tej nazwie. Przemianujmy ją na ulicę Prezydenta
Kaczyńskiego lub Marii i Lecha Kaczyńskich!
Obserwuj wątek
    • dziodu Re: Ulica Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu! 13.04.10, 11:34
      Jedni tańczą na grobie, drudzy chcą nazywać ulice - ludzie - OGARNIJCIE SIĘ!!!
      Pamięć, jako Prezydentowi RP na pewno się należy. Ulica? Tu bym dyskutował ale z
      tym poczekam do końca żałoby.EOT
      • leftt Re: Ulica Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu! 13.04.10, 11:44
        Na razie się uspokójmy,wyciszmy... Czas na ocenę tej prezydentury
        przyjdzie później, może nawet dużo później.Stała się wielka, ludzka
        tragedia, wobec której milczenie jest czasem lepsze niż najbardziej
        wyszukane słowa.
        --
        • asdfg1234 Re: Ulica Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu! 13.04.10, 11:49
          Prezepraszam, ale dlaczego mamy ""poczekać", "wyciszać się" może
          jeszcze zażyć kropelek, wypic ziółka i posiedzieć w kącie? Umarł, ba
          zginął na posterunku wielki czlowiek a my będziemy wyważać w pocie
          czoła czy mial większe zasługi dla polski niż por.Chwiałkowski?
          Miał. Z pewnością nie mniejsze niż np. czczony ulicami prof.Geremek.
        • asdfg1234 Re: Ulica Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu! 13.04.10, 11:52
          Odpowiedziałem Pani/Panu ale ponieważ wspomnialem tam pewnego
          czczonego przez GW zmarłego polityka więc cenzura wycięła mój post.
          Wolność słowa a la Wyborcza!
    • conena ulica - banał, PIRAMiDA to jest coś!!!!! 13.04.10, 11:55
      a może wybudujmy piramidę ku czci jego pamięci? ulica to oklepany pomysł, w co
      drugim mieście będzie taka ulica, a piramidy nie miałby nikt inny, tylko u nas
      by była!
      • Gość: realistka Re: ulica - banał, PIRAMiDA to jest coś!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.10, 10:04
        Ja proponuję miasto Kaczyńskiego,albo nawet nowe państwo! to było by coś! ale
        jak nie da rady to i piramida dobra...
      • Gość: Leszek Re: ulica - banał, PIRAMiDA to jest coś!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.10, 21:18
        Ja proponuje odrazu MAUZOLEUM... Bo naprawde ten czlowiek baaardzo sie
        zaluzyl dla Poznania i Wielkopolski..
      • Gość: Laura Re: ulica - banał, PIRAMiDA to jest coś!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 17:11
        conena napisała:

        > a może wybudujmy piramidę .....
        >

        Sarkazm lekki jak piramida. Trza mieć łeb w kształcie piramidy by tak odpowiadać
        na sensowną propozycję.
        Zabrakło argumentów ? A może uwielbiamy sowieckich bandytów ?
    • Gość: profjebiewdenko ulica to mało!!! IP: *.aster.pl 13.04.10, 12:54
      Proponuję przyspieszoną beatyfikację....
      Ludzie, opanujcie się trochę, ta egzaltacja jest nie na miejscu...
      • Gość: Wania Trieugolnik Re: ulica to mało!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.10, 13:11
        To jest taka lewacka "moralność Kalego": jakby chodziło o Kuronia,
        Geremka i w ogóle kogoś "swojego" to oczywiście hołdom nie byłoby
        końca, kiedy mówimy o Prerzydencie RP, któremu się to zwyczajnie
        należy to oczywiście żarciki, ironia, kpinki - no bo tak
        zaprogramowali w "Szkle" i innych donioslych źródłach mądrości.
        Zdziwiłbym się gdtby nie było takiego przewidywalnego do wymiotów
        zestawu: "poczekajmy" "zastanówmy się" "niech historycy ocenią",
        oraz drwina: "piramida", "beatyfikacja". Jeszcze napiszcie robaczki,
        że był niskiego wzrostu. Jego wielkość was przerasta.
        • Gość: tsu Re: ulica to mało!!! IP: 150.254.191.* 13.04.10, 13:20
          o jakiej wielkości piszesz? oświeć mnie. Pomysł z ulica uważam za "lekko"
          narwany. Mam nadzieję, że to tylko szok tak działa.
        • leftt Re: ulica to mało!!! 13.04.10, 13:24
          Jasne, bo lepiej w tych dniach drzeć mordę i histeryzować.
          PS. Z Geremkiem też bym poczekał.
        • Gość: profjebiewdenko miłość albo nienawiść IP: *.aster.pl 13.04.10, 13:25
          Miłość albo nienawiść. To jest twoja filozofia życiowa, drogi Wania.
          Nie ma miejsca na uczucia pośrednie, typu szacunek, zrozumienie,
          sympatia...Musi byc tylko czarne albo białe, bez szarości.
          Zrozum, że można szanowac instytucję Prezydenta RP nie zgadzając się
          jednocześnie ze sposobem sprawowania władzy i mając inne poglądy na
          sposób uprawiania polityki.
          Lech Kaczyński był moim prezydentem, chociaż na niego nie głosowałem.
          Szanuję go jednak, tak jak szanuje swój kraj. Nie mieliśmy w tym
          czasie innego prezydenta i dlatego bardzo poruszyła mnie jego
          śmierć, potrafię jednak odróżnić szczery żal i wspólczucie od
          fałszywego, egzaltowanego oszołomstwa pewnych środowisk, dla których
          każdy kto ma inne zdanie to od razu zdrajca, komunista albo Żyd, a
          na pewno spiskowiec.
    • kajciech PiS musi być z Ciebie dumny! 13.04.10, 13:20
      Twoi mentalni patroni mogliby być z Ciebie dumni.
      Nie wiesz jak naprawdę nazywa się patron ulicy, ale agentem
      sowieckiego wywiadu jest i to najważniejszy fakt. Klasyka w czystej
      postaci - szukać winnego bez względu kim jest i jak się nazywa, to w
      końcu detale. A jeśli nazywa się podobnie to tym gorzej dla niego.
      Nie Marek... nie Marcin... a Marian!
    • Gość: RAUBER NIE! - tego byłoby za wiele IP: *.spray.net.pl 13.04.10, 14:36
      NIE dla ul. Kaczyńskiego w Poznaniu!
      nie za sposób prowadzenia walki politycznej, nie za podnoszenie temperatury w
      stosunkach polsko-rosyjskich, nie za bycie miernym prezydentem.
      Pan Kaczyński był jednym z pierwszoplanowych opozycjonistów, ale to jeszcze nie
      powód żeby go honorować ulicą w Poznaniu.

      Jeżeli jakiegoś prezydenta mamy honorować to na pewno M. Frankiewicza albo prof.
      Geremka. Ale nie Kaczyńskiego!
      • Gość: reptilanie [...] IP: 95.108.0.* 13.04.10, 16:29
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • wlodzimierz_nowak nie byłbym taki jednoznacznie przeciw 14.04.10, 12:31
        Gość portalu: RAUBER napisał(a):

        > NIE dla ul. Kaczyńskiego w Poznaniu!
        > nie za sposób prowadzenia walki politycznej, nie za podnoszenie temperatury w
        > stosunkach polsko-rosyjskich, nie za bycie miernym prezydentem.
        > Pan Kaczyński był jednym z pierwszoplanowych opozycjonistów, ale to jeszcze nie
        > powód żeby go honorować ulicą w Poznaniu.
        >
        > Jeżeli jakiegoś prezydenta mamy honorować to na pewno M. Frankiewicza albo prof
        > .
        > Geremka. Ale nie Kaczyńskiego!

        Prezydenta Kaczyńskiego krytykowałem za jego politykę, za słabości, które nie
        pozwalały nazwać go mężem stanu, ale jednak miał wpływ na stworzenie
        solidarności z Krajami Nadbałtyckimi, z Ukrainą także, zaangażowania w Gruzji -
        choć zdecydowanie bardziej kontrowersyjnego - także nie sposób nie docenić. Jego
        działalność opozycyjna, jego udział w Okrągłym Stole, to wszystko ma znaczenie.
        Nie można przenosić negatywnej oceny Jarosława Kaczyńskiego na Prezydenta.

        A skoro dla sporej części aktywnych politycznie Poznaniaków (około 20%
        głosujących) był on i jego formacja ważnymi, to może warto jednak się
        zastanowić? Oczywiście musiałoby się to wiązać z równoczesnym uhonorowaniem w
        podobny sposób innych zasłużonych osób, które nas już opuściły, jak Kuronia, JJ
        Lipskiego, prof. Geremka. Ale być może lepiej byłoby decyzję o ich upamiętnieniu
        pozostawić naszym dzieciom. Niech pozostanie granica, np. 20 lat od śmierci dla
        takich aktów.
        Natomiast prędzej przystąpił bym do upamiętniania wybitnych profesorów
        poznańskich uczelni. To miast żyło za komuny etosem nauki, która wymaga nie
        charyzmy, popularności, aplauzu, lecz wprost poznańskich cnot - pracowitości,
        uczciwości i przenikliwości. I to chyba jedyne czego mi po komunie brakuje.

        Oczywiście - by nikt tu znów śmieszności nie wypisywał - to moje prywatne
        zdanie, nie wypowiadam się w imieniu Stowarzyszenia My Poznaniacy, nawet z nikim
        tego nie konsultowałem. Choć pewnie i tak znajdzie się tu ktoś kto
        koniunkturalnie w to "nie uwierzy" ;-)
        • renepoznan Słuszna propozycja odczekania. 14.04.10, 13:44
          Takie decyzje jak upamiętnienie człowieka - szczerze mówiąc niejednoznacznie
          ocenianego - lepiej zostawić czasowi. Jeśli był postacią liczącą się w historii
          to zostanie upamiętniony.
          Działanie pod wpływem chwili i rozpętanej medialnej histerii jest dużym błędem.
          Popatrzcie co się dzieje z kwestią miejsca pochówku. Wymuszono na Dziwiszu zgodę
          a za rok dwa będzie zażenowanie i zastanawianie się co z tym problemem zrobić.
          • Gość: renep-wspak Re: Słuszna propozycja odczekania. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.10, 16:21
            renepoznan napisał:

            > Takie decyzje jak upamiętnienie człowieka - szczerze mówiąc niejednoznacznie
            > ocenianego - lepiej zostawić czasowi.

            Słusznie waść prawisz. Powinna ocenić historia. Najlepiej ze 140-letnim dystansem.
            Np. w sprawie ofiar Katynia1 historia słusznie oceniła i dlatego nie ma w naszym
            mieście ulicy ich imienia. No bo cóż oni dobrego dla
            Polski zrobili ? Z rosyjskiego punktu widzenia, który tu reprezentujesz, niczego
            dobrego, nawet nie chcieli ze Stalinem współpracować (oczywiście dla dobra
            Polski), potem tę robotę musiała Wanda Wasilewska odwalać, ze Związku Patriotów
            POlskich.
            A sama śmierć nawet tragiczna, nie świadczy jeszcze o męczeństwie. Dotyczy to
            także Katynia2.

            Co innego Tusk, on POtrafi z Putinem współpracować dla dobra Polski. Dlatego
            jego wizyta na rosyjskich uroczystościach w Katyniu miała ładny przebieg i
            premier wrócił cało.
            • kiks4 Re: Słuszna propozycja odczekania. 03.05.10, 16:53
              Gość portalu: renep-wspak napisał(a):
              ...Co innego Tusk, on POtrafi z Putinem współpracować dla dobra Polski. Dlatego
              jego wizyta na rosyjskich uroczystościach w Katyniu miała ładny przebieg i
              premier wrócił cało.

              Przenosisz do tego wątku ciąg dalszy dyskusji z innego o katastrofie smoleńskiej.
              Tam tobie podobni doszli do wniosku, że katastrofę w Smoleńsku spowodował Tusk,
              bo gdyby zaprosił Lecha Kaczyńskiego na pokład swojego samolotu- to wszyscy by żyli.
              I to nie był żart, w obronie tej tezy zostało napisanych kilka emocjonalnych postów.
              To mi przypomniało mój krótki przed laty pobyt w Libii. Znawcy miejscowych
              zwyczajów mówili mi, żeby uważać, bo w razie wypadku samochodowego wina zawsze
              jest po stronie cudzoziemca. Przecież gdyby taki Polak nie przyjechał do Libii-
              nie byłoby wypadku. Proste? Proste! Nic temu rozumowaniu nie można zarzucić.
              Wszystkiemu winien Tusk.
            • renepoznan Re: Słuszna propozycja odczekania. 03.05.10, 19:55
              Gość portalu: renep-wspak napisał(a):

              >
              > Słusznie waść prawisz. Powinna ocenić historia. Najlepiej ze 140-letnim dystans
              > em.

              Zgodzę się z tobą w 100%. Ja bym przyjął krótszy dystans czasowy ale jak
              uważasz, ze 140 lat jest najlepsze to cię poprę.

              > Np. w sprawie ofiar Katynia1 historia słusznie oceniła i dlatego nie ma w naszy
              > m
              > mieście ulicy ich imienia. No bo cóż oni dobrego dla
              > Polski zrobili ?

              Słusznie piszesz. Co oni dobrego zrobili? Bo z tego co wiem, to nic nie zrobili
              a tylko Im zrobiono. Zamordowano ich. Pamięć zamordowanym się należy. Tylko
              jako kogo chcesz ich czcić? Jako bohaterów czy jako ofiary?

              Ewentualnych zbulwersowanych uprzedzam, że czczę pamięć Ofiar Stalina.
              Zastanawiaj się tylko czy większym bohaterem nie był oficer poległy w walce nad
              Bzurą czy pod Kockiem czy też może marynarz floty pińskiej poległy w walce.
              Ale to inna rozmowa. Może by warto ja podjąć?
              • Gość: renep Re: Słuszna propozycja odczekania. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.10, 01:21
                renepoznan napisał:

                Ja bym przyjął krótszy dystans czasowy ale jak
                > uważasz, ze 140 lat jest najlepsze to cię poprę.
                .............

                > Ewentualnych zbulwersowanych uprzedzam, że czczę pamięć Ofiar Stalina.

                Kolejny raz potwierdzasz, że reprezentujesz na tym forum rosyjski punkt widzenia. Nie chcę nawet myśleć skąd się to bierze, wiem jedynie że działasz przeciwko moim interesom jako zwykłego Polaka.
                To postawa charakterystyczna dla agentów wpływu lub ludzi o rozmiękczonych mózgach, nazwanych już dość dawno temu "pożytecznymi idiotami".
                Otóż ludzie czy narody suwerenne, poważne, nigdy sobie na coś takiego nie pozwalają. Potrafią ocenić zdarzenie, człowieka krótko po tym kiedy miało to na nich bezpośredni wpływ. Odróżniają zło od dobra, idiotów i szkodników od ludzi pożytecznych i bohaterów.
                Np. po zakończeniu II WŚ nie czekano z Norymbergą 140 czy 70 lat. By oceniła to "z odpowiedniego dystansu" historia. Co za bzdura ! Historia niczego nie ocenia. Oceniają konkretni ludzie, którzy historię tworzą. Sam pisząc o ocenie przez historię użyłem sarkazmu, ale Ty nie mając argumentów (lub przez zwykłe lenistwo) udajesz, że tego nie zauważyłeś.
                My zaprzyjaźnieni z radzieckimi towarzyszami czekaliśmy z oceną, wyciągnięciem wniosków i konsekwencji wobec sprawców krzywd nam zadanych wiele lat i w ogóle się nie doczekaliśmy. Za to zostaliśmy dziadami, pośmiewiskiem świata, którzy dziś, po zabiciu swego prezydenta, wracają do dawnej "przyjaźni".
                Ty twierdzisz, że to dobrze, poczekajmy z oceną jeszcze ze 100 lat. Póki co bratajmy się z kgb-owskimi elementami' pijmy szampana.
                Ok, masz prawo do takiego umysłowego zgnuśnienia i idiotyzmu, zwróć jednak uwagę, że oni nie będą czekać z oceną - już wkrótce ujrzysz awanse i nagrody dla rosyjskich (fsb) oficerów w sposób udany "organizujących" wizytę polskiego prezydenta. A TY znowu powiesz: "poczekajmy jeszcze z 50 lat, niech historia to oceni..." - takie tam i inne jeszcze bajdurzenia.
                Jeśli nie potrafisz ocenić ważnych zjawisk i wydarzeń wokół ciebie zachodzących to po co zabierasz głos na forum, po co mącisz ? I po co kreujesz się na jakiegoś forumowego intelektualistę. Kompletna cienizna, jestem zdegustowany, tym bardziej że miałem kiedyś lepsze o Tobie zdanie.

                I jeszcze ta żenująca uwaga, że czcisz pamięć Ofiar Stalina - to jakieś bohaterstwo ? a może godna podziwu ekstrawagancja ? Naprawdę zastanawiam się skąd masz tak wysokie mniemanie o sobie samym.

        • Gość: RAUBER Re: nie byłbym taki jednoznacznie przeciw IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.10, 15:08
          Mamy znacznie godniejszych do uhonorowania, prezydentów Frankiewicza i
          Szczęsnego-Kaczmarka. K. Skubiszewskiego - poznaniaka.
          Tak jak wcześniej pisałem Lech Kaczyński to jeden z wybitniejszych
          opozycjonistów antykomunistycznych, ale słaby prezydent wąskiej grupy osób.
          Najpierw uhonorujmy NASZYCH a potem tych którzy nie są z Poznania i Wlkp.

          Poznań musi mieć cmentarz który pełniłby taką samą funkcję jak Powązki w
          Warszawie, cmentarz na którym moglibyśmy grzebać zasłużonych Poznaniaków i
          Wielkopolan, zasłużonych dla Poznania, Wielkopolski i Polski. Niedopuszczalne
          dla mnie jest to że nasi bohaterowie często leżą gdzieś daleko, ostatni przykład
          to K. Skubiszewski.
          • kajciech Halo, halo 14.04.10, 15:24
            Ale my mamy przecież taki cmentarz. Nigdy nie byłeś?
            Przejdź się na wzgórze św. Wojciecha na Cmentarz Zasłużonych
            Wielkopolan
            • wlodzimierz_nowak Re: Halo, halo 14.04.10, 15:34
              Zdecydowanie warto!
            • Gość: RAUBER Re: Halo, halo IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.10, 15:57
              a ile tam jest miejsc dla następnych?

              jakby ich było tak dużo to np. Prezydent Frankiewicz tam zostałby pochowany.
      • Gość: JaJo Re: NIE! - tego byłoby za wiele IP: 188.33.142.* 15.04.10, 01:30
        Akurat ja byłbym bardziej za ulicą prezydenta Kaczyńskiego niż prof. Geremka. Z
        prezydentem Frankiewiczem zgoda - dużo zrobił dla miasta. Na forum jest też
        propozycja upamiętniania nazwami ulic poznańskich profesorów - zdecydowanie
        jestem za
    • kajciech Zostawcie to do decyzji naszym dzieciom! 13.04.10, 14:56
      Niech historia oceni zasługi i wkład Kaczyńskiego, Geremka i innych
      osób.
      • wlodzimierz_nowak Re: Zostawcie to do decyzji naszym dzieciom! 14.04.10, 12:33
        Natomiast jak napisałem wyżej, czas przystąpić do upamiętniania poznańskich
        profesorów. Tak wielu wybitnych miały już nasze uczelnie.
        • renepoznan Ulica Zygmunta Ziembińskiego! 14.04.10, 13:48
          Prawnik, Logik, Profesor UAM.
          Niezapomniany "Gandhi".
          Zresztą - wszyscy wiedzą kto zacz.

          Mnie by się marzyła taka ulica (gorzej jeśli jest - a ja o tym nie wiem).
          Na Piątkowie są uliczki profesorskie. Ale tworzą się przecież nowe osiedla. Może gdzieś tam?
          • es_zet_pe Moje TAK dla ulicy Lecha Kaczyńskiego 14.04.10, 14:52
            Rene, Włodek, macie obaj po trochę racji. Ale:
            1. Prezydent RP wybrany w demokratycznych wyborach, zasłużony dla państwa (nie
            chcę teraz dyskutować o skali tych zasług, moim zdaniem były wielkie, ale można
            uważać inaczej), który zginął tragicznie, zasługuje na takie upamiętnienie.
            W Poznaniu mamy ulicę Piłsudskiego, choć jak wiadomo nie jest on w naszym
            mieście postacią najbardziej cenioną i za wiele aspektów swej polityki zasługuje
            na krytykę. Mamy ulicę Sikorskiego choć i jego działalność w roli premiera była
            kontrowersyjna. Mamy pomnik Mikołajczyka - też postać dyskusyjna, ale był szefem
            rządu w trudnym czasie i w pewnym okresie uosobieniem nadziei narodu.

            2. Sam mam wątpliwości co do honorowania niedawno zmarłych polityków, ale uważam
            że krytycy Kaczyńskiego powinni zamilknąć. To nurt lewicowo-liberalny pierwszy
            zaczął umieszczać swych bohaterów jako patronów ulic i szkół. Mamy już patronaty
            nad ulicami i szkołami Bronisława Geremka, Jacka Kuronia i innych. Ja nie
            protestowałem wtedy, uszanujcie teraz prawo zwolenników Lecha Kaczyńskiego do
            takiej samej formy.

            3. Nie jestem przekonany że ulica Lecha Kaczyńskiego musi być już teraz zaraz.
            Może mozna poczekać, zastanowić się która to ma być. Ale chciałbym żeby
            szanowano Jego i nas - jego zwolenników, obywateli Poznania.
            • renepoznan Re: Moje TAK dla ulicy Lecha Kaczyńskiego 14.04.10, 15:00
              Ale właśnie niektórzy z nas kwestionują tezę o zasługach dla państwa.
              Samo bycie Prezydentem - szacunek dla urzędu - niekoniecznie jest wystarczającym
              powodem dla uhonorowania.
              Dwie różne rzeczy - szacunek i uhonorowanie. Szacunek należy się z racji urzędu.
              Uhonorowanie człowieka dopiero wówczas gdy znamy zasługi.
              • Gość: RAUBER NIE! - dla ulicy Lecha Kaczyńskiego IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.10, 15:17
                Nie możemy każdego prezydenta RP honorować ulicą za to że był prezydentem, za
                jakiś czas Jaruzelski też się pojawi w temacie nazewnictwa ulic i będzie afera,
                bo na czerwonego się na pewno nie zgodzę i będę z tym walczyć do znudzenia.

                Tylko zasłużeni prezydenci mogą być honorowani, zwłaszcza w Poznaniu.
                • es_zet_pe Nie doprowadzaj do absurdu 14.04.10, 15:31
                  Nie doprowadzaj do absurdu. Jaruzelski nie był wybranym demokratycznie
                  prezydentem Polski.
                  • Gość: RAUBER Re: Nie doprowadzaj do absurdu IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.10, 16:01
                    a widzisz...
                    nie każdy kto pełnił funkcję prezydenta RP zasługuje na ulicę swojego imienia,
                    tylko wybitni mogą tego zaszczytu dostąpić. Na razie jest to tylko jedna osoba
                    która żyje. Wybitny opozycjonista, przeciętny prezydent, dziś wielce zasłużona
                    postać która obaliła komunę.
                    • es_zet_pe Re: Nie doprowadzaj do absurdu 15.04.10, 00:41
                      Jak łatwo arbitralnie Tobie oceniać kto był wybitny a kto nie.


                      - pierwszy prezydent który docenił zwykłych, autentycznych działaczy
                      Solidarności, dzięki którym możecie dzisiaj sobie protestować
                      - prezydent który był człowiekiem od roboty w Solidarności a nie od gierek z SB
                      - pierwszy prezydent który dbał o każdą mniejszość - biednych, odrzuconych, Romów
                      - pierwszy prezydent który zadbał aby tematy tabu z naszej historii przestały
                      być ukrywane
                      - pierwszy prezydent który umocnił normalne i bardzo dobre stosunki z Izraelem
                      to Lech Kaczyński
                      • Gość: RAUBER Re: Nie doprowadzaj do absurdu IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.10, 07:43
                        Każdą mniejszość? homosiów też?

                        Jak LK docenił zwykłych działaczy Solidarności czego by nie zrobił L. Wałęsa?

                        O jakie tematy tabu dbał Kaczyński? Katyń? Wałęsa też mówił o Katyniu, Jelcyn
                        nawet za to już raz przepraszał.
          • Gość: RAUBER Re: Ulica Zygmunta Ziembińskiego! IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.10, 15:12
            prof. Senger, prof. Dega i reszta grupy twórców polskiej ortopedii, poznaniacy,
            mamy wuchte zacnych i godnych takiego uhonorowania
            • wlodzimierz_nowak Re: Ulica Zygmunta Ziembińskiego! 14.04.10, 15:46
              Nazwiskami można sypać, profesorów o randze najmniej ogólnopolskiej było bez
              liku, z pamięci na szybko zaproponowałbym prócz wspomnianych choćby zmarłych w
              ubiegłej dekadzie Topolskiego, Kamzową, czy Klafkowskiego.
              • wlodzimierz_nowak Re: Ulica Zygmunta Ziembińskiego! 14.04.10, 16:19
                No i brakuje mi naszych poznańskich urbanistów - Wodziczki, Czarneckiego, może
                Stubbena (choć to znów pewnie wzbudzi kontrowersje).
                • es_zet_pe Wodziczko, Czarnecki, Stubben 14.04.10, 16:37
                  Imienia Wodziczki jest park, choć oczywiście Adam Wodziczko bezdyskusyjnie
                  zasługuje też na ulicę. To postać zasłużona nie tylko dla Poznania, ale dla
                  ochrony przyrody w skali ogólnopolskiej.
                  Z Czarneckim jest przecież problem - jest już ulica hetmana o tym samym
                  nazwisku. Architekta trzeba uhonorować jakoś inaczej.
                  Ze Stubbenem byłbym ogromnie ogromnie ostrożny. Nie jestem z gruntu przeciwny
                  ulicom o niemieckich patronach - jest przecież ulica Bergera, osoby z mojej
                  rodziny chodziły przed wojną do Gimnazjum Bergera. Ale co do Stubbena - po
                  całościowej ocenie jego działalności, także tego jak jego projekty wpisywały się
                  w politykę zaborczą i program germanizacji - jeśli będą sensowne argumenty na
                  tak, można będzie podyskutować.
                  • Gość: KaoN Re: Wodziczko, Czarnecki, Stubben IP: 188.33.142.* 15.04.10, 01:27
                    Mamy Czarnieckiego, nie Czarneckiego - ale to rzeczywiście za blisko (a może nie
                    - mamy ulice Hetmańską i Retmańską). Może czas aby jak w Niemczech pisać nazwy
                    ulic z imionami.
                    Uważam, że p. prezydent Kaczyński zasługuje na swoją ulicę w Poznaniu. Jednakże
                    tym bardziej słuszna jest uwaga o poznańskich profesorach - wreszcie zadbajmy o
                    swoich.
                    Do listy dorzucę prof. Rychlewskiego - chyba jedynego który ma salę swojego
                    imienia w Collegium Chemicum, a nie ma swojej ulicy.
        • kajciech Re: Zostawcie to do decyzji naszym dzieciom! 14.04.10, 15:28
          > Natomiast jak napisałem wyżej, czas przystąpić do upamiętniania
          poznańskich
          > profesorów. Tak wielu wybitnych miały już nasze uczelnie.

          Czapki za ten pomysł. To fakt - Ci ludzie jak nikt zasługują na
          swoje ulice.
          • kajciech Re: Zostawcie to do decyzji naszym dzieciom! 14.04.10, 15:29
            Czapki z głow ... oczywiście
            • wlodzimierz_nowak Re: Zostawcie to do decyzji naszym dzieciom! 14.04.10, 15:49
              ;-)
              No to szperajmy w pamięci. Niech powstanie taka lista. Jutro wieczorem znów
              zrobię kwerendę moich szarych komórek. Niech ożyje Akademicki Poznań, hasło
              dobre, lecz puste (dopiero teraz Poznań chce postawić na wiedzę, gdy we
              Wrocławiu postanowiono to w strategii z 2002).
              • kazek100 Re: Zostawcie to do decyzji naszym dzieciom! 14.04.10, 19:40
                Profesorowie Ziomek i Sajkowski nie mają swoich ulic w Poznaniu.

                jJaki dziwny jest ten świat. Najrozsądniejsze posty w tym temacie
                czytam autorstwa Renego, a myślałem, że to się nigdy nie zdarzy.
                Podobnie rozsądna wypowiedź była bp. Pieronka w kwestii Wawelu.

                I na tej podstawie m.in stwierdzam - Lech Kaczyński powinien mieć w
                Poznaniu ulicę - bo był prezydentem wybranym przez jakąś tam część
                obywateli tego kraju, i nic tu nie zmienia fakt, że jest to akurat
                ta część, z która ja osobiście nic chyba nie mam wspólnego. Ale
                zróbmy to na spokojnie, bez emocji i przede wszystkim - nie na
                wyścigi.
    • Gość: jan.k Park im. Kaczyńskiego IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.10, 17:16
      Ten park, który ma powstać na Ratajach.
      To byłaby dobra propozycja.
    • sveriga Re: Ulica Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu! 14.04.10, 09:59
      ulica to jednak tylko ulica, mogę przy takiej mieszkać. Jest mnóstwo ulic w
      Poznaniu o których "patronach" wiem mniej niż o prezydencie. Tak jak wiele
      innych za ileś lat znajdzie się ktoś bardziej zasłużony i ewentualna tabliczka
      zostanie wymieniona.
    • Gość: ddd Re: Ulica Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.10, 10:57
      Ja rozumiem, ze to co sie stało to wielka tragedia, ale są tez inne tragednie, gdzie dzieci umieraja i to codziennie, gdzie ludzie głodują i wogóle wiele innych tragednii a nikt nie robi jakos z tego takiej afery. Przykro mi z tego powodu co sie stało, no ale trzeba zyc dalej...moze by ludzie spojrzeli na inne tragednie, które sie dzieja. Zwykły człowiek jak cierpi to nikt tego tak nie nagłasnia.
    • Gość: luki Re: Ulica Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.10, 13:47
      a ja tak nie uważam, porozmawiamy na ten temat za 5-10 lat, jak już będzie pewne
      czy bohater czy tylko kartofel
    • Gość: kf Re: Ulica Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.10, 00:20
      Oczywiście - to wspaniały pomysł i tak świetnie nawiązuje do akwenów wodnych w
      tej okolicy.
      • Gość: Labondz w kropki Re: Ulica Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu! IP: *.versanet.de 15.04.10, 00:46
        Macie jeszcze pyry mozliwosc przemianowac Rusalke na Kaczorke i bedzie git z
        gzikiem.
        • Gość: Miłośnik Map Re: Ulica Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu! IP: *.bg.am.poznan.pl 16.04.10, 11:34
          Może powiedzmy sobie pewną rzecz, o ktorej łatwo i mocno zaściankowo
          sie zapomina: nadanie czyjegoś imienia to niekoniecznie zaszczyt dla
          patrona ulicy. Powiedzmy sobie szczerze, że te paredziesiat czy
          pareset metrów chodnika zanieczyszczonego psimi kupami i stojące tam
          domy to znowu nie jest taki straszny zaszczyt dla Mickiewicz,
          Chopina czy... Lecha Kaczyńskiego. Nazwami ulic my -miasto chcemy
          coś powiedzieć, pokazać swój stosunek do przeszłóści, do tego, że
          cos dla nas jest ważne. Oczywiście są ulice neutralne: Złota,
          Głogowska, Księżycowa. Ale jeśli mamy po 20 latach od "obalenia"
          komunizmu ulicę Chwiałkowskiego, sowieckiego szpiega, albo ludzie
          porotestują przeciwko zmianie nazw ulic na Umultowie, gdzie zamiast
          komunistów patronami mieli być poznańscy kryptolodzy, bo "będą
          koszty" to znaczy, że jakaś znacząca część poznańskiej zbiorowoiści
          ma d..e idee a wystarczy im micha z zupą. To nam powinno być miło,
          że mamy ulice Sienkiewicza, abpa Baraniaka, Moniuszki - bo
          pokazujemy, że "nam nie jest wszystko jedno" (jak to głosi motto
          GW:). Co do Lecha Kaczyńskiego - można było być jego zwolennikiem
          lub nie, to w tej chwili przestało mieć znaczenie, natomiast chodzi
          o to by pokazać, że polityka histroyczna, w tym przywracanie
          poczucia dumy z naszej przeszłości, stosunek do antypolskich imprez
          typu "rura bałtycka", że polityka wschodnia (przyciąganie Gruzji,
          Ukrainy, Litwy do Zachodu), że nizwykle życzliwy stosunek do Państwa
          Izrael miały sens. Kilku dyskutantów doradzało namysł, odczekanie
          kilkudziesięciu lat. Osobiście wolalbym mieć sam wpływ na pewne
          sprawy niż zdawać sie na wnuki, ale to ich problem ;) Za 100 lat
          pewnie w każdym miasteczku będzie ulica Kaczyńskiego i wtedy
          będziemy albo sie pysznić albo wstydzic, że u nas była "od razu"
          albo bylismy na końcu kolejki. Bo to naprawdę będzie zaszczyt dla
          nas, Jemu ten gest jest kompletnie niepotrzebny.
    • Gość: agent Re: Ulica Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu! IP: *.icpnet.pl 17.04.10, 00:49
      A dlaczego akurat tą? M. L. Kaczyńscy zasłużyli sobie na ulicę bardziej
      reprezentacyjną. Przemianujmy Św. Marcin.
      • Gość: Bronek Re: Ulica Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 16:05
        Reductio ad absurdum? Tego was teraz uczą na Czerskiej?
        • Gość: L_C_K Re: Ulica Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 20:40
          Oto kochani użytkownicy przykład prawa Godwina ;)
    • Gość: tentyp ta dyskusja to bron obosieczna IP: *.rev.numericable.fr 18.04.10, 19:07
      co prawda Lech ma wiecej zaslug niz Chwialkowski, ale o wiele mniej niz Pilsudski.

      dlatego jestem za tym zeby trumny wyniesc z Wawelu na Powazki
      • Gość: P Kraków:dziękujemy prezydencie IP: *.icpnet.pl 18.04.10, 19:24
        Lech Kaczyński dziękujemy - krzyczał tłum w Krakowie. Przyłączyliśmy się
        z rodziną: DZIĘKUJEMY PANIE PREZYDENCIE !!! Pięknie Polska i świat
        pożegnał parę prezydencką. Niestety, jeszcze trwało składanie kondolencji
        rodzinie i władzom Polski a już w TVN w Loży prasowej Małgorzata Łaszcz
        poprowadziła ulubiony dialog przeciwników Prezydenta: Stasiewski z
        Wybiórczej, stary komuch Daniel Pasent, Wróblewski i ten z Nesweeka
        protestowali przeciw Wawelowi, Śniadkowi i prymasowi Muszyńskiemu.
        • Gość: tentyp Re: Kraków:dziękujemy prezydencie IP: *.rev.numericable.fr 18.04.10, 20:16
          i bardzo dobrze.

          mamy wolnosc slowa i gdzie powinno sie dyskutowac na takie tematy jak nie w
          programach politycznych? pod ziemia, jak za komuny?

          zaloba narodowa jest arbitralnie ustalona na tydzien, chociaz ja osobiscie ja
          przezywalem trzy dni. pozniej mi minelo i z zainteresowaniem bralem udzial w
          dyskusji.

          czyli twoim zdaniem dzisiaj po pogrzebie to nie jest ok, a za cztery godziny jak
          bedzie polnoc i minie zaloba to juz bedzie cacy?
    • Gość: p=parodia Re: Ulica Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu! IP: *.net.inotel.pl 18.04.10, 20:57
      Uważam, że Poznań powinien uczcić pamięc wielkiego patrioty,
      wielkiego Polaka - Prezydenta Rzeczypospolitej prof. Lecha
      Kaczyńskiego. Może należy mu się to od tego miasta tym bardziej, że
      mieszka tu wielu ludzi, którym podobały sie niskie, podłe drwiny z
      Prezydenta, powtarzane dla doraźnej, niegodnej gry politycznej. Lech
      Kaczyński pochylił głowę przed Powstańcami Wielkopolskimi, teraz
      czas, żeby ich potomkowie pochylili głowy przed Jego Osobą!
      Mamy w Poznaniu ulicę ku czci Marka lub Marcina Chwiałkowskiego
      agenta sowieckiego wywiadu. Jest skandalem, że człowiek, który
      służył wrogiemu mocarstwu i za szpiegostwo na rzecz ZSSR był skazany
      prawomocnym wyrokiem polskiego sądu, miał nadal w Poznaniu ulicę.
      Powrót do jej przedwojennej nazwy "Szwajcarska" jest niemozliwy -
      mamy już ulicę o tej nazwie. Przemianujmy ją na ulicę Prezydenta
      Kaczyńskiego lub Marii i Lecha Kaczyńskich!
      Przeczytaj to uważnie! :-)
      • renepoznan Proszę o katalog zasług. 18.04.10, 21:13
        Gość portalu: p=parodia napisał(a):

        > Uważam, że Poznań powinien uczcić pamięc wielkiego patrioty,
        > wielkiego Polaka - Prezydenta Rzeczypospolitej prof. Lecha
        > Kaczyńskiego.

        Poproszę jednak o wskazanie tych dokonań Ś.P. Prezydenta i jego Małżonki, które uzasadniają takie ich uczczenie w Poznaniu.
        Ale proszę pominąć sam fakt tragicznej śmierci. To kiepski powód do czczenia - choć dobry i wystarczający do żałoby czy pochylenia się z szacunkiem nad ich losem. Jak zresztą innych ofiar też.
        A i jeszcze jedno. Proszę nie przypisywać Zmarłemu Prezydentowi zasług innych. Tym "innym" będzie głupio w tej sytuacji zaprzeczać a - mam nadzieję - jest tyle innych osobistych zasług Ś.P. Prezydenta.
        Sporządzając taki katalog przekona nas kolega bardziej niż apelami.
        • Gość: tentyp Proszę o katalog zasług - no i koniec dyskusji IP: *.rev.numericable.fr 19.04.10, 10:50
          no i jak zwykle kiedy trzeba napisac cos konkretnego a nie tylko poklocic sie
          przeciwnicy milcza haha
          • Gość: tentytp no moze ktos wymieni Jego zaslugi? IP: *.rev.numericable.fr 19.04.10, 11:28
            • Gość: tentyp i co nikt nie zna zaslug Lecha? IP: *.rev.numericable.fr 19.04.10, 13:09
    • Gość: Tom Re: Ulica Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu! IP: 213.17.202.* 19.04.10, 13:45
      Proponuje ulice "irasiad" albo "spieprzaj dziadu"
      • Gość: Miłośnik Map Re: Ulica Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu! IP: *.bg.am.poznan.pl 19.04.10, 13:59
        Czasami zdarza się, że ktoś jest niemądry - cóż, bywa. Ty jesteś
        zwyczajnie podły.
        • Gość: Tom Re: Ulica Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu! IP: 213.17.202.* 19.04.10, 14:38
          a dlaczego tak twierdzisz podasz jakies konkretne argumenty ?? Ś.P.
          Prezydent Lech Kaczyński nie zrobil nic dla kraju jak widac i w tym
          wątku nikt nie umie wskazac dobrych rzeczy zrobionych przez bylego
          juz prezydenta RP - tymbardziej dl Poznania nic nie zrobi to
          dlaczego chcesz jego ulicy w Poznaniu, jesli rozumujac tak jak ty to
          96 nowych ulic powinno powstac wu nas w miescie
          • Gość: 007 na razie dla przypomniena wypowiedzi tych co teraz IP: *.icpnet.pl 20.04.10, 02:34
            szlochają na mównicach:

            "Bo tego durnia mamy za prezydenta" -Lech Wałęsa

            "Można być prezydentem, ale można być też chamem" - Janusz Palikot

            ''jaki prezydent taki zamach'' – Bronisław Komorowski

            "prezydent może być niski, ale nie może być mały" – Radosław
            Sikorski

            "były prezydent Lech Kaczyński" - Radosław Sikorski

            ''Jedno tu tylko słowo pasuje S-syn'' - Lech Wałęsa

            "Prezydent to mały, zakompleksiony człowiek" – Stefan Niesiołowski

            ''dorżnąć watahy'' – Radosław Sikorski

            ''wyginiecie jak dinozaury'' – Donald Tusk

            „Kaczyńskich - kurdupli, przeganianych na podwórkach Żoliborza przez

            silniejszych kolegów”- Palikot

            ''jaka wizyta ,taki zamach,no bo z 30 metrów nie trafić w samochód
            to trzeba ślepego snajpera''-Bronisław Komorowski




            • Gość: Tom Re: na razie dla przypomniena wypowiedzi tych co IP: 213.17.202.* 20.04.10, 06:50
              no i ??
              • Gość: Miłośnik Map Re: na razie dla przypomniena wypowiedzi tych co IP: *.bg.am.poznan.pl 20.04.10, 12:06
                A może sam ruszysz mózgownicą? Zawsze ktoś musi ci poodawać wszystko
                na talerzu? Przez 5 lat podawali ci przeżutą i przetrawioną papkę:
                GW, TVN, Onet. Spróbuj spojrzeć na świat własnymi oczami a nie przez
                jakieś zaplute nienawiścią szkła kontakowe. Teraz czekasz aż ktoś ci
                podyktuje za co masz lubić ś.p.Lecha Kaczyńskiego. A pomyśleć samemu
                nie łaska? Tylko otwórz oczy a nie jak ślepiec biadolisz, że nie ma
                kolorów.
                • Gość: tentyp a jakie sa jego zaslugi? IP: *.rev.numericable.fr 20.04.10, 14:05
                  a za jakie zaslugi go mamy lubic?
                  • Gość: Miłośnik map Re: a jakie sa jego zaslugi? IP: *.bg.am.poznan.pl 20.04.10, 14:41
                    Napisałem:
                    "Teraz czekasz aż ktoś ci
                    podyktuje za co masz lubić ś.p.Lecha Kaczyńskiego."

                    i zaraz ktoś pisze:
                    "> a za jakie zaslugi go mamy lubic?"

                    Wciąż to czujne wyczekiwanie na wskazówki, podpowiedzi. Bez suflera nie
                    potraficie nawet sobie zawiązać butów. Uwielbiam Was lemingi!!! ;-))))))))))))
                    • Gość: gosciek Re: a jakie sa jego zaslugi? IP: *.rev.numericable.fr 20.04.10, 14:51
                      jakbys chwilke sie zastanowil 'czolowy lemingu' to BYC MOZE do twojej malej
                      glowki by dotarlo, ze pytajac sie 'za co mamy go lubic' nie mamy na mysli 'za
                      co, bo nie potrafimy nic znalezc' tylko 'za co, bo naszym zdaniem nic takiego
                      nie istnieje wiec prosze oswiec mnie'.

                      debil
                    • renepoznan Uświadom nas lemingów, Miłosniku Map. 20.04.10, 15:39
                      Miłośniku map!
                      Przyjmij, ze jesteśmy bezmyślne lemingi, ofiary TVN-u, wyrzutki narodowe itp i
                      nie jesteśmy w stanie dostrzec żadnej tak znaczącej zasługi Ś.P. Lecha
                      Kaczyńskiego, która by uzasadniała pochowanie go na Wawelu.
                      Ty jako zdrowo myśląca część narodu, wszechstronnie znający działalność Ś.P.
                      Prezydenta pomóż nam dojrzeć do doceniania jego zasług i bohaterstwa. Wskaż nam
                      błądzącym we mgle (nomen omen) ścieżkę do prawdy.
                      Pomóż nam a nie tylko z pogardą spoglądaj na nas maluczkich z tęsknotą
                      oczekujących na oświecenie w tym temacie.
                      Czekamy a jak do tej pory to odpowiada nam tylko cisza. Dlaczego?
                      Dlaczego nikt z Was - oświeconych nie chce nam tych zasług wskazać?
                      Czyżby ich nie było?

                      Czyżby lemingiem byłbyś Ty?
                      • Gość: cv Re: Uświadom nas lemingów, Miłosniku Map. IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.10, 17:26
                        no wlasnie uswiadom, jak mnie przekonasz o zaslugach dla Poznania to przyznam
                        zem leming (choc nie wiem co to znaczy)
                        • Gość: 007 czy ktoś się gdzieś spieszy? powoli, na razie IP: *.icpnet.pl 20.04.10, 20:28
                          perełki ogólnopolskie:

                          >>Małe studium kłamstwa wawelskiego
                          Marek Magierowski 20-04-2010, ostatnia aktualizacja 20-04-2010 19:15
                          Sam doktor Goebbels nie powstydziłby się tej medialnej operacji -
                          pisze publicysta "Rzeczpospolitej"


                          Oto artykuł o historii pewnego kłamstwa. Składa się on niemal
                          wyłącznie z cytatów, które, z racji swej wyrazistości, nie wymagają
                          dodatkowej analizy. Za komentarz niech wystarczą wprowadzone
                          gdzieniegdzie wytłuszczenia.
                          Kolejne etapy tej manipulacji pokazują także mechanizm "eksportu"
                          kłamstw do mediów światowych. Mechanizm znany z przeszłości,
                          regularnie wykorzystywany i przynoszący wielką satysfakcję samym
                          "eksporterom".
                          Przede wszystkim jednak jest to tekst o kopaniu leżącego. O
                          niszczeniu człowieka, który kilka dni wcześniej stracił brata,
                          którego matka od wielu tygodni w ciężkim stanie leży w
                          szpitalu./.../
                          www.rp.pl/artykul/464545.html
                          • Gość: jak zwykle jak zwykle brakuje odpowiedzi czyja to decyzja IP: *.rev.numericable.fr 20.04.10, 21:09
                            jak zwykle przy wypowiedziach zwolennikow Wawelu brakuje prostej, przez
                            wszystkich oczekiwanej, odpowiedzi :

                            no to czyja to byla decyzja jak nie Jaroslawa?

                            rozmywanie odpowiedzialnosci jeszcze nigdy nie bylo tak wdzieczne.
                    • Gość: Tom Re: a jakie sa jego zaslugi? IP: *.icpnet.pl 20.04.10, 22:51
                      ale to ty szczekasz i bijesz piane bo sam jego zaslog jako prezydenta nie znasz
                      - prostaku - przed smiercia jakby ci sie zapytali na kogo glosowales to bys sie
                      rekami i nogami zapieral ze na niego nie a teraz co ?? zycia takim gadaniem mu
                      nie wrocisz a zaslog zadnych nie ma - ulica za to ze zginal czy za to ze go na
                      wawelu pochowali ?
                • Gość: Tom Re: na razie dla przypomniena wypowiedzi tych co IP: *.icpnet.pl 20.04.10, 22:49
                  ale ze niby co pan prezydent zrobił co ?? bo na to prytanie jakoś nie
                  odpowiedziałeś
                  ja widzialem ze to czlowiek na nieodpowiednim stanowisku i jego smierc tego nie
                  zmieni - czlowieka zal owszem ale prezydentem byl slabym
    • l.george.l W Wiśle nie chcą ulicy Kaczyńskiego 21.04.10, 16:26
      My też nie chcemy, prawda?
      wiadomosci.wp.pl/kat,1515,title,Ulica-Kaczynskiego-podzielila-mieszkancow-Wisly,wid,12196002,wiadomosc.html?ticaid=1a078&_ticrsn=3
      • Gość: RAUBER I wcale im się nie dziwię IP: *.spray.net.pl 21.04.10, 16:44
        I wcale im się nie dziwię, wstyd dla miasta, obciach totalny. Może w jakimś
        ciemnogrodzie by to przeszło, ale nie w cywilizowanym świecie.
        • Gość: 007 czy ktoś sie gdzieś spieszy? IP: *.icpnet.pl 21.04.10, 22:25
          są ludzie pierwszych stron i ludzie >pracy u podstaw<. Nas
          Wielkopolan powinni interesować ludzie widziani z perspektywy >pracy
          u podstaw<, bo takie wzorce pozostawili nam ks. Wawrzyniak, ks.
          Szamarzewski, Patron Jackowski, i wielu, wielu innych, gdy przyszło
          im się zmagać z machiną pruskiego zniewolenia.

          Sensowne dostosowanie form walki do warunków w jakich jej toczenie
          ma szansę powodzenia, opisane jest we wspomnieniu dotyczącym Pani
          Walentynowicz. Tam też można poznać znaczenie początkowej roli Lecha
          Kaczyńskiego, wpisującej się w hasło >pracy u podstaw<. Jak była ona
          istotna wiedzą ci, którzy tworzyli autentycznA Solidarność, nie tą
          zadekretowaną przez Wałęse...

          >>W 1978 poznała Bogdana Borusewicza, Gwiazdów, Alinę Pieńkowską,
          Krzysztofa Wyszkowskiego. Lecha Wałęsę. I Lecha Kaczyńskiego: -
          Bardzo dobre wrażenie zrobił na mnie Leszek Kaczyński, młody
          prawnik. Kończył wtedy pracę doktorską. „Wpadka” mogłaby
          uniemożliwić mu jej obronę, staraliśmy się więc go oszczędzać i
          chronić. Nie ujawniał nigdzie swoich powiązań z naszą grupą, ale był
          zawsze do dyspozycji wtedy, gdy go potrzebowaliśmy. Uczył i pomagał.
          (…) Miałam wtedy 49 lat, z tego 40 – wypełnionych ciężką, fizyczną
          pracą. (…) Leszek Kaczyński uczył nas korzystania z prawa pracy,
          wskazywał i omawiał paragrafy gwarantujące robotnikom pewne
          przywileje i możliwości obrony przy zatargach z pracodawcą.
          (Wielokrotnie korzystaliśmy potem z jego pomocy prawnej). Gwiazdowie
          przypominają: - Ani Walentynowicz pomagał właśnie Leszek, instruował
          ją w jej nieustannych bojach z dyrekcją i bezpieką.<<

          consolamentum.salon24.pl/171388,anna-walentynowicz-1929-2010-
          in-memoriam

          >>Leszka również poznaliśmy w WZZ-ach. Był wówczas pracownikiem
          naukowym Uniwersytetu Gdańskiego, prowadził z robotnikami zajęcia z
          prawa pracy. Było dla nich nobilitacją, że naukowiec, prawnik,
          narażając się na złamanie kariery naukowej, troszczył się o sprawy
          robotników.
          Każdy, kto zetknął się z WZZ-ami, narażał się na represje, a w
          konsekwencji zwolnienie z pracy. O rozmiarach tych represji świadczy
          to, że w pewnym okresie równocześnie toczyło się 12 spraw o
          bezprawne zwolnienie. Obrona działaczy była ogromnym ryzykiem. Ze
          „względów BHP” spotykaliśmy się po 3-6 osób i Leszek dla tych małych
          grupek prowadził wykłady. Tłumaczył, jak korzystać z prawa pracy i
          jakie daje ono możliwości obrony. Wydawałoby się, że praca w takich
          małych grupach jest robotą szlachetną, ale o znikomej skuteczności.
          Efekt można było dostrzec dopiero w czasie strajku w 1980 r. Okazało
          się, że ci wszyscy, którzy odważyli się przychodzić na spotkania, w
          gronie kolegów z pracy, sąsiadów, rodziny przekazywali wiedzę dalej.
          Osiągali przy tym ogromny prestiż w swoim środowisku. Nasi
          członkowie znali Kodeks pracy na pamięć, a także konwencje
          międzynarodowe dotyczące wolności związkowych; mieli opanowane
          wszystkie niuanse i z tego korzystali. Oczywiście władza robiła, co
          chciała, ale zmuszona była jawnie łamać prawo, co dawało nam mocne
          argumenty propagandowe. W tym ogromna zasługa Leszka Kaczyńskiego.
          Dla nas to wzór inteligenta, który uważał, że dla dobra wspólnego
          powinien się swą wiedzą podzielić.<<

          obywatel.salon24.pl/170746,gwiazdowie-zawsze-po-slusznej-stronie-wspomnienie
          • Gość: Anq26 Re: czy ktoś sie gdzieś spieszy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 01:58
            Przecież jest już ulica kacza:D

            Ludzie bez popadania w paranoje...gdyby gość umarł śmiercią naturalną za
            kilkanaście lat...nikt by na to nie zwrócił uwagi, znicze zapaliłaby najbliższa
            rodzina i znajomi, nie byłoby żadnych ulic czy placów Kaczyńskiego a już na
            pewno nie Wawelu...

          • renepoznan Hurrra. Wreszcie pierwsza odpowied z co do zasług 22.04.10, 08:19
            Doczekaliśmy się wreszcie jakies argumentacji a nie tylko gadania.
            Moim zdaniem to co 007 napisał to głos o pozytywnej działalności Lacha
            Kaczyńskiego ale trudno to uznać za nadzwyczajna zasługę.
            Ale początek został zrobiony.
            Jednak przypomnę - chodzi o takie zasługi byśmy nie mieli wątpliwości a nie
            tylko dowodzące przyzwoitego zachowania.
            • Gość: 007 Re: Hurrra. Wreszcie pierwsza odpowied z co do za IP: *.icpnet.pl 22.04.10, 11:22
              Rene,
              jak wiesz dla udowodnienia geniuszu Leonarda, trzeba było upływu
              pięciuset lat...
              /liczę na to, że nikt zaraz nie podejmie dyskusji na temat
              porównania Kaczyńskiego do Leonarda/, a pogrzebać człowieka trzeba w
              miarę szybko...

              ...

              >zasługi....nie tylko dowodzące przyzwoitego zachowania.<

              I chyba w tym zdaniu sam wyjaśniłeś powolność zdefiniowania zasług
              Kaczyńskiego. Nazwisko Tadeusza Kotarbińskiego nie jest Tobie obce.
              Jak wiesz poświęcił on całe swoje życie na określenie >zasad dobrej
              roboty<, widzianych z pozycji etyki niezależnej.

              Posłużę się cytatami:
              >>Kotarbiński uważa, że oceny moralne wahają się wedle pięciu linii
              wahania.

              „Po pierwsze – czcimy bohaterów, którzy z wielkim wysiłkiem znoszą
              ból fizyczny i inne cierpienia, a nie załamują się w obstawaniu przy
              swoim, potępiamy zaś tych, co ze strachu robią wszystko, czego się
              domaga grożący.

              Po drugie – szacunek zyskuje człowiek ofiarny, dobry dla innych, a
              wstręt moralny budzi sobek, egoista, złośliwiec.

              Po trzecie – i może nade wszystko – ceni się sobie etycznie prawość,
              a potępia nieprawość. Prawość – jako postępowanie sprawiedliwe, jako
              wypowiadanie się prawdomówne, jako dotrzymywanie danego słowa, gdy,
              przeciwnie, oburzenie wzbudza wyrządzanie niesprawiedliwości,
              kłamliwość, niespolegliwość.

              Po czwarte – gardzimy pijakami, nałogowcami, ludźmi bez woli, a w
              wysokiej mamy cenie ludzi opanowanych.

              I wreszcie, po piąte – podobają nam się moralne sublimacje motywów,
              typy o upodobaniach szlachetnych, w przeciwieństwie do tych, co się
              kierują motywacją prymitywną, elementarną. Mówi się wtedy o uleganiu
              niskim instynktom itp.” [9].

              Upraszczając swoje wywody, wymienia Kotarbiński następujące linie
              oscylacji naszych własnych ocen etycznych: l) męstwo – tchórzostwo,
              2) dobre serce – zły człowiek, 3) prawość – nierzetelność, 4)
              panowanie nad sobą – brak woli, 5) szlachetność – niskie motywy.
              Zapytując samego siebie: „Czy nie pominęło się czego ważnego?”, od
              razu odpowiada – „Chyba nie”.<<

              Zespół Badawczy Prakseologii im. Tadeusza Kotarbińskiego

              I jeszcze jeden cytat z tego samego źródła:

              >>Odszedł tuż przed burzą, która miała na imię „Solidarność”. Od
              jego śmierci minęło ponad ćwierć wieku, a wydaje się jakby stale, w
              pejzażu kultury polskiej, był obecny, przypominając
              komercjalizującej się nauce, że jej powinnością jest dążenie do
              poznania prawdy, a środowisku ją współtworzącemu – powściągliwość i
              umiar w zaspokajaniu własnych ambicji. Gdyby żył pewnie by się
              zadumał nad niszczycielską siłą cynizmu, który z takim impetem
              wtargnął do wszystkich obszarów życia społecznego czyniąc
              spustoszenia moralne i kulturowe.<<

              ...

              Żyjemy w ciekawych czasach. Kto żyje trochę dłużej, ten wie, że
              proste słowa Kotarbińskiego: >>rób coś, kochaj kogoś, nie bądź
              nicpoń<< za jego życia /zmarł w 1954/ tonęły w powodzi
              propagandowych haseł, głoszonych przez ludzi cynicznych,
              niesprawiedliwych, kłamliwych, tchórzliwych, idących po trupach dla
              osiagnięcia doraźnego sukcesu. W latach >picu i fotomontażu<
              bylejakości, tandety myśli i dzieła, robienie czegoś sensownie,
              uczciwie, z oddaniem, z myślą o drugim człowieku, odpowiedzialnie
              nie tylko za losy swoich najbliższych, traktowane było powszechnie
              jako naiwniactwo, niezdolność dopasowania się do czasów, w których
              przyszło żyć czy określane pogardliwym mianem >cierpientnictwa<.
              Ludziom, którzy się nie mogli pogodzić z taką >filozofią< życia
              zadawano pytania: >z kim pan teraz walczy, panie ......?<.

              >Przyzwoite zachowanie< było towarem deficytowym... niejako spod
              lady, dla wybranych, używając określeń adekwatnych dla tych czasów.

              A ponieważ nigdzie się nie musimy spieszyć, o istotnych zasługach
              zdążymy porozmawiać, na koniec jeszcze jeden cytat z Kotarbińskiego,
              z tego samego źródła:
              >> „Co właściwie podoba nam się etycznie w postawie i działaniach
              ludzi odważnych, dobrych, prawych i sublimowanych? – zapytuje. Czy
              nie za to szanujemy takich, że można liczyć na nich jako na
              opiekunów? Że taki stanie twardo na placu w obliczu
              niebezpieczeństwa, broniąc tych, którzy są zdani na jego obronę, że
              takiemu nie zabraknie chęci, by pomóc innemu wydobyć się z klęski,
              że taki, skoro zapowiedział, że zrobi, co potrzeba, to dotrzyma
              zapowiedzi, i zrobi, że taki nie ulegnie pokusom syreniego śpiewu i
              nie porzuci placówki ani domu dla doraźnych powabów, dla satysfakcji
              elementarnych, dla narkotyku?” [11].<<

              • Gość: 007 Re: Hurrra. Wreszcie pierwsza odpowied z co do za IP: *.icpnet.pl 23.04.10, 10:16
                >>Strzegł godności Narodu

                /.../
                Prezydent Lech Kaczyński był tym, który w sposób szybki, zdecydowany
                zmienił stosunek Polaków do własnej historii i tradycji narodowej.
                Muzeum Powstania Warszawskiego będzie także jego pomnikiem. Polityka
                historyczna będzie nam się kojarzyła z żegnanym dziś prezydentem, a
                za sprawą jego śmierci i śmierci tych wszystkich, których zabrał do
                prezydenckiego samolotu, słowo "Katyń" nabrało nowego znaczenia.

                Jesień 1989 r. zapowiadała dla Polski dobre, pomyślne lata. Lech i
                Jarosław Kaczyńscy, bez których wygrana Lecha Wałęsy w wyborach
                prezydenckich w następnym roku nie byłaby możliwa, stali się jego
                podwójną prawą ręką. Pierwszy objął stanowisko szefa Biura
                Bezpieczeństwa Narodowego, drugi - szefa kancelarii Lecha Wałęsy.
                Wkrótce bracia Kaczyńscy zmuszeni byli pójść własną drogą po
                konflikcie z Wałęsą, a w zasadzie z jego najbardziej zaufanym
                człowiekiem Mieczysławem Wachowskim. Prezydentura Wałęsy skręciła w
                lewo. Pojawiły się pomysły NATO-bis i inne, podobnie wątpliwe.
                Natomiast pomysły na autentyczne zmiany trzeba było odłożyć na
                później. Od tego czasu droga polityczna braci Kaczyńskich miała
                własny wyboisty szlak, który dla prezydenta zakończył się 10
                kwietnia 2010 roku w drodze do Katynia.

                Mało kto dziś pamięta, że Lech Kaczyński zabiegał po raz pierwszy o
                urząd prezydenta w wyborach w 1995 roku. Z tego okresu pochodzi
                wywiad, jakiego mi udzielił do książki zatytułowanej "Wygrać
                prezydenta". W końcu wygrał tę prezydenturę, ale dopiero po 10
                latach, w 2005 roku.
                Przyjdzie czas, gdy docenimy to, co zrobił dla kraju. Trzeba też
                będzie dobrze poznać i zrozumieć, czym kierował się w życiu i
                dlaczego jego tak dramatycznie przerwane życie było tak trudne, a
                prezydentura okazywała się zajęciem niekiedy wręcz niewdzięcznym. A
                tak chciał, by głowę państwa szanowano, gdyż jak mówił, jest to
                przede wszystkim sprawa godności tego urzędu.

                W odpowiedzi na moje pytanie o trzy najwybitniejsze postacie z
                dziedziny historii i kultury polskiej Lech Kaczyński wymienił na
                pierwszym miejscu Józefa Piłsudskiego "niezależnie od tego, co
                powiedzieć o jego błędach czy o jego bardzo trudnym charakterze".
                Człowiekiem numer dwa, symbolem postawy patriotycznej był dla niego
                Romuald Traugutt, "szczególnie jeżeli się trochę wie o warunkach, w
                których przejął kierownictwo powstania". Z historii dawnej Polski
                Lech Kaczyński jako trzeciego wymienił Zbigniewa Oleśnickiego,
                biskupa krakowskiego w latach 1423-1455, pierwszego kardynała
                Polaka, a wcześniej jednego z uczestników bitwy pod Grunwaldem. Lech
                Kaczyński nie poprzestał na tych trzech nazwiskach, dorzucił jeszcze
                hetmana i kanclerza Jana Zamoyskiego oraz - co też jest bardzo
                charakterystyczne - największego z naszych wodzów, króla Jana
                Sobieskiego. Do najwybitniejszych postaci polskiej kultury zaliczył
                Juliusza Słowackiego. Największym zaś autorytetem obdarzał, we
                wspomnianym wywiadzie, Jana Pawła II, dla którego, jak wiemy,
                Juliusz Słowacki był ukochanym poetą.
                Wówczas, w 1995 r., sześć lat po "obaleniu komunizmu", toczyła się w
                kraju dyskusja o nowej Konstytucji. Głębokie podziały ideowe
                uniemożliwiały jej szybkie uchwalenie. Przeciwko wprowadzeniu do
                ustawy zasadniczej Invocatio Dei protestowała lewica, którą Lech
                Kaczyński charakteryzował jako grupę wyrażającą "głęboką niechęć do
                Kościoła i co najmniej głęboki antyklerykalizm". Wrogość do Kościoła
                jest - jak twierdził Lech Kaczyński - "wynikiem lewicowego
                zacietrzewienia i podstawowym punktem identyfikacji". Ta definicja
                pozostaje do dziś aktualna. Jako osoba wierząca i deklarująca
                publicznie swoje przywiązanie do katolickiej wiary chciał, aby
                Konstytucja zawierała odwołanie do Boga, gdyż "wszystkie Konstytucje
                niepodległej Polski miały preambułę z Invocatio Dei". Tego postulatu
                nie udało się do dziś zrealizować, tak jak nie zmieniło się, a nawet
                dziś wzrosło, lewicowe zacietrzewienie i silny antyklerykalizm.
                Jakie polskie, narodowe, patriotyczne wartości mogą prezentować ci,
                którzy w czasie narodowej żałoby demonstrowali w Krakowie przeciwko
                prywatnej decyzji pochowania Pary Prezydenckiej na Wawelu? To ta
                sama "piąta" czerwona kolumna z marksistowskim rodowodem.

                Dla nas najważniejsze było to, że jako najważniejsze elementy
                polskiego dziedzictwa kulturowego Lech Kaczyński wymieniał
                niezmiennie właśnie patriotyzm i katolicyzm, umiłowanie Ojczyzny i
                wiarę.

                Poglądy Lecha Kaczyńskiego na politykę i gospodarkę szły w poprzek
                niektórych interesów rodzącego się polskiego nowego kapitalizmu,
                którego beneficjentami stali się m.in. dawni towarzysze partyjni
                oraz mocodawcy i wykonawcy interesów służb specjalnych. W jakich
                dziedzinach - pytałem w 1995 r. - kapitał powinien być wyłącznie
                polski? Tam gdzie to jest wysoko dochodowe - mówił Lech Kaczyński -
                w hazardzie, loteriach. Prawda o tym wypłynęła całkiem niedawno w
                całej swej ostrości. Za rzecz najistotniejszą uznawał suwerenność
                aparatu państwowego wobec kapitału obcego i polskiego.

                Już wtedy, na 10 lat przed swoją prezydenturą, Lech Kaczyński był
                dojrzałym politykiem zdającym sobie doskonale sprawę z zagrożeń dla
                interesów narodowych w tworzącej się nowej polskiej rzeczywistości
                okresu tzw. transformacji ustrojowej. Dostrzegał niebezpieczną
                tendencję do koncentracji własności "w rękach tych, którzy dzisiaj
                mają przewagę". Odpowiedzią na te zastrzeżenia były wysuwane do
                końca jego służby dla kraju oskarżenia o socjalistyczne skłonności,
                forsowanie populistycznych rozwiązań, a krótko przed śmiercią nawet
                o małostkowość. Natychmiast po objęciu prezydenckiego urzędu
                postanowiono bezwzględnie z nim walczyć, a niedopuszczenie do
                reelekcji stało się najważniejszym celem jego przeciwników.

                Człowiek, który już dawno śmiało deklarował swoje poglądy, uznając
                komunizm za formację zbrodniczą, wśród zagrożeń dla Polski wymieniał
                politykę Rosji dążącej do odbudowy imperium w swoim dawnym
                kształcie. Naszą politykę wschodnią w pierwszych latach po
                odzyskaniu niepodległości uważał za "jedną z naszych największych
                tajemnic". Pytał sam siebie, czy w tej polityce nie ma drugiego dna.
                Wyrażał publicznie wątpliwości co do ekspansjonistycznych tendencji,
                jakie odradzają się w polityce Rosji. Nie minęło 13 lat, a Rosja
                zaatakowała niepodległą Gruzję. Dziś kraj ten, pozbawiony przez
                Rosję dwóch swoich prowincji, jest wdzięczny Lechowi Kaczyńskiemu za
                okazaną w 2008 roku spontaniczną pomoc. Nie wiadomo, co by się
                stało, gdyby nie jego obecność na wiecu w Tbilisi w towarzystwie
                przywódców krajów bałtyckich i Ukrainy. W tych dniach przyznano
                Lechowi Kaczyńskiemu tytuł i order Narodowego Bohatera Gruzji. Za
                sprawą naszego prezydenta ten niechciany, wyszydzany, mylony często
                z nacjonalizmem, a nawet z szowinizmem polski patriotyzm okazał swój
                uniwersalny, międzynarodowy, ogólnoludzki, solidarnościowy wymiar.
                Gigantyczna kolejka po flagi, niespotykane dotąd tłumy ludzi na
                Krakowskim Przedmieściu przed Pałacem Prezydenckim, niekończąca się
                kolejka chcących dokonać pamiątkowego wpisu do księgi żałobnej i
                głęboko szczery żal po stracie Lecha Kaczyńskiego i jego żony
                zaskoczyły tych, którzy w jego prezydenturze dopatrywali się jedynie
                politycznych kalkulacji i zagrożenia własnych interesów.
                Prezydent Lech Kaczyński strzegł godności Narodu i za to Naród jest
                mu prawdziwie wdzięczny.
                Wojciech Reszczyński<<
                • Gość: 007 Re: Hurrra. Wreszcie pierwsza odpowied z co do za IP: *.icpnet.pl 23.04.10, 11:45
                  >>Muzeum Powstania Warszawskiego - Oto dzieło Prezydenta
                  Tagi: lech kaczyński, muzeum powstania warszawskiego, warszawa
                  Data publikacji: 14.04.2010 01:00

                  To wyjątkowe miejsce zna cała Polska. Tutaj heroicznej historii
                  Polski można niemal dotknąć. Muzeum Powstania warszawskiego w starej
                  elektrowni tramwajowej na Woli powstało tylko dzięki uporowi i
                  patriotyzmowi Lecha Kaczyńskiego (†61 l.), ówczesnego prezydenta
                  Warszawy.

                  - To wielka zasługa Pana Prezydenta. On zadbał o pamięć o
                  powstańcach - mówi ze wzruszeniem major Edmund Baranowski (85 l.),
                  wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich.

                  W 2002 roku Lech Kaczyński złożył powstańcom obietnicę. Dał słowo,
                  że placówka zostanie otwarta na 60. rocznicę wybuchu zrywu.

                  - To było w naszej opinii nierealne i nikt nie za bardzo w to
                  wierzył. Przecież tyle lat walczyliśmy o powstańcze muzeum! Okazało
                  się jednak, że prezydent Kaczyński danego słowa dotrzymał - ociera
                  łzy major Edmund Baranowski (85 l.).

                  W nieczynnej od lat elektrowni tramwajowej u zbiegu ulic
                  Grzybowskiej i Przyokopowej na Woli ziścił się najprawdziwszy cud.
                  Kiedy Lech Kaczyński otwierał placówkę, ludzie przecierali oczy ze
                  zdumienia. - Rozsypująca się rudera dzięki Panu Prezydentowi
                  zmieniła się w najnowocześniejszą placówkę muzealną w Polsce, w
                  której opowiedziana jest prawda o wydarzeniach 1944 roku. Po
                  otwarciu muzeum Polacy zaczęli wreszcie zbiorowo czcić święta
                  państwowe - dodaje zamyślony major Baranowski.

                  Przez sześć lat Muzeum Powstania Warszawskiego odwiedziły ponad dwa
                  miliony ludzi.

                  - W dziewięćdziesięciu procentach odwiedzają nas ludzie młodzi,
                  poniżej czterdziestego roku życia - przyznaje Jan Ołdakowski (38
                  l.), dyrektor placówki.

                  - Dzięki Muzeum Powstania nauczyli się szacunku dla bohaterów zrywu
                  z 1944 roku i poznają tragiczną historię swojego miasta. Dla
                  warszawiaków i tłumów przyjezdnych muzeum jest fenomenem - podkreśla
                  wzruszony dyrektor Jan Ołdakowski.

                  Mieszkańcy już nie wyobrażają sobie krajobrazu stolicy bez muzeum na
                  Przyokopowej. - To jedno z największych dzieł prezydenta Lecha
                  Kaczyńskiego - mówi Grzegorz Koryciński (25 l.), prawnik. Takie samo
                  zdanie ma emerytka Bożena Bolek (57 l.). - Teraz patrzę na muzeum i
                  widzę Lecha Kaczyńskiego. To jest jego pomnik - mówi wzruszona.

                  Autor: Przemysław Burkiewicz<<
                  • Gość: 007 Re: Hurrra. Wreszcie pierwsza odpowied z co do za IP: *.icpnet.pl 23.04.10, 11:49
                    >>gryfita napisał:
                    20 kwietnia 2010 at 19:46
                    Rozpetana przez Wyborcza grande w sprawie pochowku na Wawelu
                    krytykuje ostro w swoim komentarzu zatytulowanym “Königstreue
                    Kommunisten gegen Lech Kaczynski” (wiernopoddani krolom komunisci
                    przeciwko Lechowi Kaczysnskiemu) niemiecka gazeta Die Welt:

                    „Lech Kaczynski, fanatycznie znienawidzony przez swoich przeciwnikow
                    polski prezydent i patriota zgina w poprzednia sobote w wypadku
                    lotniczym. Krytyka, prawdziw nagonka na Lecha Kaczynskiego
                    towarzyszyla czas urzedowania braci Kaczynskich. Organizowanaona
                    byla ona przez lewicowy, czesto nazywajacego sie „liberalnym“ oboz w
                    Polsce, ktory dysponuje potezna wladza medialna – chociazby Gazeta
                    Wyborcza, polskie medium przewodnie z wysoce kapitalistycznie
                    operujacym carem medialnym lewicowego pochodzenia Adamem Michnikiem
                    na czele, ktory jest jednoczenie waznym czynnikiem politycznym w tym
                    kraju.”

                    “Oboz lewicy w Polsce zaczal wlasnie (lagodnie i podstepnie zarazem)
                    porzucac rutynowe ponizanie braci Kaczynskich i popadac w swoistego
                    rodzaju pojednawczy szloch z oczywistym celem wychwalania
                    Kaczynskiego az stanie sie on bez znaczenia: byc moze wyrzadzano mu
                    krzywde, Kaczynski nie byl taki w koncu zly…, nie tak
                    konserwatywny…, nie tak populistyczny.. i tym podobne”.

                    “Jednakze w polowie tygodnia pojawila sie wiadomosc, ze Kaczynski
                    zostanie pochowany nie w Warszawie lecz w Krakowie na Wawelu. To
                    zaktywizowalo blyskawicznie stara nienawisc do Kaczynskiego, i takze
                    Adam Michnik powrocil do brutalnosci, od ktorej co wlasnie sie sam
                    odzegnywal: umrzec Kaczynski mial prawo. Oboz lewicowy nie mial nic
                    przeciwko temu. Trzeba to wyrazic tak brutalnie i makabrycznie jak
                    jest. Ale Kaczynski pod zadnym pozorem nie powinnien stac sie
                    niesmiertelnym. I tutaj przepalil sie u lewicowych anty-feudalistow
                    bezpiecznik.”

                    “Tak zwana „liberalna“ Gazeta Wyborcza z wielkim wsparciem swoich
                    siostrzanych mediow w duchu jak die Zeit czy Süddeutsche, pokazala
                    ze tylko zrestaurowany lewicowy oboz w Polsce dyspnuje sila medialna
                    o ktorej konserwatywny oboz Kaczynskich moze tylko pomarzyc. Od
                    ostatniej srody zwerbowal Michik wszystko i wszytkich wokol swojej
                    gazety aby stworzyc front przeciwko pogrzebaniu Kaczynskiego na
                    Wawelu. Ci sami co zwykle profesorzy, rerzysezy, dandysi i gwiazdki
                    medialne prowadza kampanie jak z ksiazki.”

                    “Wzajemne cytowania, artykuly wprowadzajace z samego przodu,
                    napominania i mlocka nad jeszcze nawet nie pochowanym Kaczynskim, i
                    to wszystko z oczywistym celem wygonienia na ulice wiecej
                    demonstrantow, ktorzy mielby w ostatniej chwili przeszkodzic temu,
                    co prawdopodobnie nie jest do zatrzymania. Jest to conajmniej proba
                    zdeprecjonowania pogrzebu, aby wygrzebac dziury do pozycji
                    startowych przeciw ewentualnej kandydaturze prezydenckiej Jaroslawa
                    Kaczynskiego. Kroli bowiem wolno na Wawelu grzebac wolno, ale prosze
                    zadnych wybranych demokratycznie prezydentow. W kazdym razie nie
                    takich, ktorzy nie wywodza sie z lewicowego obozu, trzeba dodac.”

                    “Polska ma znow swoja walke obozow i karty sa na nowo rozdawane,
                    jeszce za nim pogrzeb Kaczynskiego sie zakonczyl. Co najmniej
                    rozdawacz kart Adam Michnik nie moze sie wstrzymac. Jego obiekt
                    nienawisci Lech Kaczynski pogrzebany w symbolicznym historycznym
                    miejscu, jest sprawa polityczna ktory rozpala mu serce i rozum.
                    Tylko taki czlowiek lewicy Solidarnosci jak Michnik sam albo Walesa,
                    ktory raczej utrudnia i uniemozliwia wyjasnienie komunistycznego
                    bezprawia (co zarzucali mu bracia Kaczynscy) sa predysponowani do
                    Wawelu, tak mozna zrozumiec ta kampanie.“

                    Die Welt konczy:
                    „Lewicowy oboz w Polsce pokazal swoja paskudny twarz(pysk). Bardziej
                    zaklamanie, zatwardziale, fanatycznie, bez szacunku juz sie nie da.
                    Przeciwnicy Kaczynskich dezawuuja sie jako zsieciowani lobbsci z
                    nadzwyczaj zlymi cechami tzw.marnie przegrywajacych“.<<
                    • Gość: 007 Re: Hurrra. Wreszcie pierwsza odpowied z co do za IP: *.icpnet.pl 23.04.10, 12:09
                      >>Oceniając całościowo prezydenturę warszawską Lecha Kaczyńskiego
                      należy patrzeć poprzez pomniki, które po sobie zostawił. Jeden znają
                      wszyscy – to Muzeum Powstania Warszawskiego. Insynuacją jest
                      przypisywanie tu Prezydentowi wyrachowania, wzbudzania emocji
                      sprzyjających jego planom politycznym. Kłam temu zadaje drugi
                      pomnik, który w Warszawie zostanie po Lechu Kaczyńskim, tj. Centrum
                      Naukowe Kopernik, którego budowa kończy się na Powiślu nad brzegiem
                      rzeki. Jest to placówka, której zadaniem będzie szerzenie
                      racjonalnej wiedzy w zakresie fizyki, chemii oraz innych nauk, aż po
                      możliwość samodzielnego przeprowadzania przez zwiedzających
                      zaawansowanych eksperymentów. Brałem udział w pokazach próbnych i
                      wyszedłem pod ogromnym wrażeniem. Wycieczki licealne będą
                      przyjeżdżały z całej Polski do Warszawy na cały dzień tylko do tej
                      placówki, zwiedzanie miasta załatwiając odrębną wizytą. Znamienne,
                      że ten wielki projekt w ogóle nie budzi zainteresowania mediów i
                      nigdy nie został Prezydentowi policzony „na plus” także przez tych,
                      w których ideowym profilu niesienie kaganka wiedzy i oświaty powinno
                      być naczelną misją. Czy te pomniki są wystarczające do pozytywnej
                      oceny prezydentury Lecha Kaczyńskiego w Warszawie? Zauważmy, że
                      obecna pani Prezydent, której administrowanie miastem na moje oko
                      wychodzi lepiej, swojej kadencji nie zamyka podobnymi osiągnięciami,
                      bo przystąpienie do budowy kolejnego mostu, popychanie do przodu
                      drugiej linii metra itp. to wynik działań urzędników średniego
                      szczebla, które wybrani w głosowaniu politycy zależnie od talentów
                      mogą tylko przyspieszyć lub opóźnić, a którym autorstwo takich
                      rutynowych przedsięwzięć trudno przypisać.<<
                      Piotr Ciompa
                      www.obywatel.org.pl/index.php?module=news&func=display&sid=11893
                      • renepoznan Mniej wklejania. Bardzo proszę. 23.04.10, 21:56
                        Jeśli kolega w wątku na temat zasług L. Kaczyńskiego wkleja wszystko co znajdzie w internecie o nim, to to jest naprawdę mało czytelne.
                        Nie uważam by poglądy L Kaczyńskiego (obficie omawiane w tych wklejankach) stanowiły jego zasługę przed którą naród powinien paść plackiem w czołobitnym hołdzie. Wiele z jego poglądów było tez moimi poglądami ale jego wiara w socjalizm w gospodarce sytuowała go raczej w gronie marzycieli a nie wybitnych postaci. Z drugiej strony ten marzyciel robił to co robił tj - reprezentował ścisłe linię partii swego brata - w części nawet contra tym swoim marzeniom.
                        Ale wycisnąwszy z tych tekstów konkrety to mamy, że zasługą L. Kaczyńskiego jest:
                        1. Muzeum Powstania Warszawskiego,
                        2. Centrum Nauki - Kopernik - przyznam, ze nie jestem pewien na ile to zasługa L. Kaczyńskiego ale niech będzie.
                        3. Przyczynienie się do wygranej Lecha Wałęsy w 1989r - czy kolega odrobine jednak nie kpi - jak nie z nas to z Kaczyńskich?
                        4. Gruzja - i zaangażowanie w obronę jej niepodległości.

                        No cóż. Nie odbieram tych zasług L. Kaczyńskiemu - ale czy to naprawdę wystarczy by paść na kolana i uznać go za wybitnego Prezydenta RP. Już pomijam, że poza Gruzją to raczej zasługi Prezydenta warszawy a nie Polski.

                        Jeśli coś pominąłem to proszę uzupełnić - ale bez wklejanek.
                        • Gość: ST Re: Mniej wklejania. Bardzo proszę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.10, 12:07
                          Zasługą Kaczyńskiego jest, choć może o górnolotnie brzmi, przywrócenie ciągłości
                          niepodległego państwa polskiego. W ogóle u Kaczyńskich idea "państwowa" jest
                          dominująca. Oczywiście trudniej jest to wykazać w konkretnych sprawach, bo
                          wymaga czasu i podania wielu danych, ale jest to do zrobienia.

                          Dla kontrastu można zaobserwować jaką ideę państwa ma Tusk i całe PO stworzone
                          przez po-komunistyczne służby. Widzimy to gołym okiem - jest to idea słabego
                          państwa, rozpływania się Polski w jakiejś "nowoczesnej" europejskości, czyli w
                          niczym - zanik państwa.
                          Ten proces już jest zaawansowany - żyjemy w coraz większym chaosie,
                          niekompetencji, szerzeniu się cwaniactwa i niesprawiedliwości, afera goni aferę.
                          Ale najbardziej wymowne są działania (brak działań) państwa polskiego wobec
                          największej w historii katastrofy.
                          Państwo nie działa, rząd nie działa (poza włamaniem się kilka godzin po
                          katastrofie do mieszkań ważnych osób), służby nie działają (chyba że na korzyść
                          Rosji). Państwo polskie nie zapewnia możliwości normalnego funkcjonowania i
                          bezpieczeństwa już nie tylko zwykłemu obywatelowi, ale nawet głowie państwa.
                          Tego nawet nie można nawet nazwać PRL-bis, to jest zero bezwzględne.

                          Pozostaje nam do wyboru - albo dokończyć dzieła likwidacji państwa polskiego w
                          obecnej formie, licząc na to że Naród może jednak przetrwa, albo w najbliższych
                          i kolejnych wyborach zmieść PO z powierzchni ziemi i wrócić na ścieżkę
                          normalnego rozwoju. PO to był błąd, fatalna pomyłka. Tak oceni to historia. Coś
                          w rodzaju drugiej Targowicy. Wracając do śp. Lecha Kaczyńskiego - on to pierwszy
                          zauważył (wtedy poróżnił się z Wałęsą) i odważnie samodzielnie przeciwstawił.
                          My widzimy to dopiero teraz. Oczywiście jego polityka i wizja nie była idealna,
                          bo takich nie ma, ale jedyna realna, która pozwala na kontynuację nasze wątłej
                          państwowości.
                        • Gość: 007 Re: Mniej wklejania. Bardzo proszę./staram się/ IP: *.icpnet.pl 24.04.10, 13:08
                          Tak, trudno uwierzyć w cytowane słowa Reszszyńskiego, ale
                          potwierdzenie można znależć w dość wiarygodnym, jak dla mnie,
                          źródle, czyli Portalu historycznym PAP.
                          Dowiedzieć się z niego można, że:

                          >> /.../Po reaktywowaniu "S" w kwietniu 1989 r. został, /Lech
                          Kaczyński/ jako sekretarz Krajowej Komisji Wykonawczej, najbliższym
                          współpracownikiem Lecha Wałęsy w związku. Wałęsa zwykł wówczas
                          mówić, że gdyby z nim coś się stało, związkiem ma kierować właśnie
                          Kaczyński. /.../

                          W 1990 r. został oficjalnym wiceszefem Komisji Krajowej "S", a po
                          wyborze Lecha Wałęsy na prezydenta przez trzy miesiące kierował
                          związkiem jako p.o. przewodniczący Komisji Krajowej./.../ Po porażce
                          w wyborach na szefa "S" zastąpił Jacka Merkla na stanowisku ministra
                          stanu ds. bezpieczeństwa w Kancelarii Prezydenta. Funkcję tę
                          piastował do listopada 1991 r., gdy Wałęsa usunął z Kancelarii
                          wszystkich działaczy Porozumienia Centrum.”

                          Warto przypomnieć, że to właśnie Jarosław Kaczyński w dniu 19 maja
                          1990 roku, zaproponował Wałęsę na prezydenta RP.
                          Był on także Ministrem stanu w Gabinecie Prezydenta Wałęsy, pełniąc
                          funkcję Szefa Kancelarii Prezydenta od 22.12.1990 do 31.10.1991.

                          ...

                          Po latach ogłupiajacej, ale dość prymitywnej propagandy PRL-u,
                          dostaliśmy się w obszar wysublimowanych działań marketigu
                          politycznego, korzystającego z najnowszych badań wszystkich dziedzin
                          nauki. Lata mijają i dziś już nikt nie wie dlaczego trzeba było
                          wystawić robotnika na pierwszą linię rozmów z władzą w 1980 roku.
                          Ale wystarczy przeczytać wstęp do konstytucji przyjętej w 1976 r.,
                          gdzie zwrot: >>Polski lud pracujący pod przewodem bohaterskiej klasy
                          robotniczej, opierając się na sojuszu robotniczo-chłopskim /.../<<
                          wyjaśnia chyba wszystko...

                          Także dziś już nikt nie pamięta manifestu Michnika, rozesłanego
                          przed pierwszą turą wyborów w 1990 r., każdemu do domu z
                          wyjaśnieniem >>Dlaczego nie oddam głosu na Lecha Wałęsę<<. I dopiero
                          w obliczu możliwości zwycięstwa człowieka z nikąd, Tymińskiego,
                          stosującego nieznane dla ogłupianego spoleczeństwa chwyty
                          marketingowe, następuje dramatyczna zmiana...

                          Jakie poglądy prezentował ten robotnik, wtedy, gdy obok siebie nie
                          miał doradców?

                          >>„Komunizm jako teoria jest doskonały- w rzeczywistości jest
                          strasznym nieszczęściem (…)
                          Nie jestem pewien- dodaje- czy gospodarka rynkowa jest więcej warta
                          niż socjalizm. Powinniśmy wziąć to, co najlepsze z każdego systemu.

                          -Co jest dobrego w kapitalizmie?

                          Skuteczność –odpowiada Wałęsa- Skuteczność i wydajność. Kapitalizm
                          świetnie funkcjonuje!

                          - A w socjalizmie?

                          - Niewiele się pracuje. To trzeba by zachować…

                          Na pytanie o to jak pogodzić lenistwo z wydajnością, odpowiedź
                          Wałęsy bez cienia ironii:
                          - Dzięki komputerom uda się nam pogodzić kapitalistyczną skuteczność
                          z dużą ilością wolnego czasu właściwą dla socjalizmu.”<<

                          Zbiór reportaży. Autor Guya Sorman „Wyjść z socjalizmu” 1991

                          ...

                          Tylko Duch święty może znać wszystkie fakty, a zwłaszcza intencje,
                          stąd konieczność odwoływania się do dokumentów...

                          A pełną analizę działalności Lecha Kaczyńskiego zrobią fachowcy. Mam
                          nadzieję...
      • Gość: a W Poznaniu nie chca Bolka za honorowego IP: 95.108.0.* 04.05.10, 14:33
        obywatela ale niestety tacy jak Ty konfidenci wpychaja swoich ziomali po
        zaslugi. Wszystkie kapusty to jedna rodzina.
    • Gość: Poznaniak Re: Ulica Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu! IP: *.icpnet.pl 03.05.10, 10:12
      Pan Prezydent Lech Kaczyński powinien zostać patronem ulicy w Poznaniu .Miejsce
      już mamy .Wilda . Obecny patron Chwiałkowski jest powodem do wstydu naszych
      radnych , specjalistów od tropienia resztek śladów komunizmu w Poznaniu.
      • Gość: RAUBER NIE! IP: *.spray.net.pl 03.05.10, 10:17
        NIE!
        zastąpić komucha innym lewakiem? hańba

        ani śladu PiSu w Poznaniu, ani krzty!
        • Gość: ja Re: NIE Kaczyńskiego IP: *.adsl.inetia.pl 03.05.10, 10:55
          K A C Z Y Ń S K I C H
          • Gość: RAUBER Re: NIE Kaczyńskiego IP: *.spray.net.pl 04.05.10, 08:07
            ani Kaczyńskiego ani Kaczyńskich!
            nic co ma cokolwiek wspólnego z PiSem


            mogę się zgodzić na Bogusława Kaczyńskiego ale nie na PiSowca
            • Gość: a Pastuch Komorowski odznacza ratownikow ze Smolensk IP: 95.108.0.* 04.05.10, 13:48
              Nie czeka na wyniki sledztwa. Ot taki pastuch z wasami odznacza ratownikow
              ciekawe czy tych co wkrecali pozniej zarowki czy dwoch strazakow ze sikawka.
              Karetek nie bylo.

              Pastuch bez identyfikacji ciala mianowal sie prezydentem. Teraz pastuch przed
              szereg wychodzi i odznacza ratownikow- choc nie wiem kto kogo tam ratowal jak w
              5 minut wiedzieli ze wszyscy nie zyja.

              Nie bede rozmawial i reki nie podam tym co zaglosuja na tego pastucha.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka