reveri 15.04.10, 19:09 ...przygladajac sie zdjeciom, filmikom z miejsca katastrofy zastanawiam sie czy rzeczywiscie przedstawiaja to miejsce i czy pokazywane szczatki naleza do prezydenckiego samolotu ?! Mnie to pachnie MISTYFIKACJA !!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: No,coz ........ Re: Katastrofa ... IP: *.dip.t-dialin.net 16.04.10, 13:58 C / / Śledztwo TAKIEJ katastrofy w żadnym cywilizowanym kraju nie może wykluczać ani a priori, ani w trakcie czynności śledczych - wątku zbrodni, zamachu. Owszem, musi to być wątek główny. Katastrofa nastąpiła w kraju ciągle wstrząsanym krwawymi zamachami, i otwartymi zbrodniami. W obliczu tak potwornej katastrofy milczenie "władz" i mediów dominujących nad Polską na temat badań, rozważań i możliwości ZAMACHU jest sprzeczne z logiką. Narzucanie tego milczenia narodowi, a namolne umacnianie jałowego, sentymentalnego "solidaryzmu wszystkich z wszystkimi" jest ogromną operacją dezinformacji. Z jej dotychczasowego przebiegu wynika, że operacją starannie, wcześniej zaplanowaną. Jeśli tak, to też jest zbrodnią. Nomen omen - przed telewizorami występuje jako koordynator ze strony "rządu" - TW ZNAK (Kapuś bezpieki, min. Michal Boni, któremu haniebna przeszłość nic a nic nie przeszkodziła w karierze w rządzie p.Tuska ) Udział w tej masowej dezinformacji biskupów (mających przecież sukcesję apostolską !), zamienionych w ubiegłych latach w "członków episkopatu" - poraża i gorszy. Bezczelność tych wszystkich "stokrotek" i "lisów" i innych feginiąt i staliniąt (jak ich nazwał Michalkiewicz) brylujących w mediach, roniących krokodyle łzy - i dyrygujących z telewizorów naszymi odruchami i poczuciem rozpaczy i bezsiły wskazuje, że czują się bezkarni. Pewnie doradzają im weterani, którzy tak sprawnie przeprowadzili "karnawał solidarności" w roku 80-tym, czy makabryczne kłamstwo od 84-go w sprawie przebiegu i interpretacji męczeństwa ks. Jerzego. Mec. Wende się kłania. Pozorna i płyciutka "jedność" ma spalić nasze siły duchowe potrzebne do budowy struktur społecznych niezależnych od "onych". Musimy budować, czy właściwie - odbudowywać oparte na zaufaniu struktury rodzinny czy społeczne. Siedzenie przed telewizorami, łykanie papki dezinformacji - rozbraja. Logicznie więc - uzasadnionym i koniecznym jest ostrzeżenie Polaków, że "oni" jeszcze coś obrzydliwego mają w planie. Może również - w najbliższym czasie. Ostrzegam przed udziałem w masowych imprezach czy demonstracjach, do których nas tak namolnie i cynicznie pchają. Jest spore prawdopodobieństwo, że "oni" mają w zanadrzu jakąś action directe. Obserwacja faktu, że tyle środowisk uważanych za patriotyczne (i niegłupie) opowiedziało się teraz po stronie "ugody" i porozumienia (wewnętrznego i zewnętrznego) w większości wypadków nie wskazuje na zdradę (mam nadzieję) lecz strach przed (widocznym już przecież na horyzoncie) Najgorszym. To nastawienie można zmienić, pomyślawszy. Jak mówią nasi manipulatorzy: "chwila refleksji" ... Dopiero dalej można by zdiagnozować tę chęć "ugody" jako płytkość intelektualną i - przepraszam - małość duchową. Fakt, że również te struktury globalistyczne, przed wejściem do których pióro św.p. Prezydenta się buntowało, nie zażądały MIĘDZYNARODOWEGO ŚLEDZTWA w sprawie katastrofy świadczy dowodnie, że i one są zainteresowane w ukryciu prawdy. Dotyczy to także Dowództwa NATO, bo przecież to ich najwyżsi dowódcy zostali teraz zmasakrowani pod Katyniem. Ale te różne "siły" mogą już zlecić wykonywanie operacji dezinformacji - tubylczym namiestnikom. Oby im (jednym, drugi i trzecim) noga się w tym powinęła. Nie sposób jednak nie odnieść wrażenia, że media stosują podręcznikowe wręcz metody manipulacji opinii publicznej, które znakomicie opisał Vladimir Volkoff. Szczególnie w tych dniach, polecam tę książkę. www.multibook.pl/1196,opracowanie-vladimir-volkoff-psychosocjotechnika-dezinform Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: es Re: Katastrofa ... IP: *.tbcn.telia.com 16.04.10, 14:30 Wiesz....., w dzisiejszych czasach sa pigulki na wszystkie dolegliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pigułka Re: Katastrofa ... IP: *.dip.t-dialin.net 18.04.10, 20:28 +++ Prezydent Kaczyński i wszyscy inni znajdujący się na pokładzie samolotu lecącego na uroczystości katyńskie nie zginął w samolocie, który rozbił się kolo lotniska w Smoleńsku – jak to pokazano całemu światu ale w innym miejscu. W Smoleńsku rozbił się samolot bliźniak. Bliźniak ten był pusty – bez pasażerów i załogi. Przypuszczalnie chciano mieć absolutna pewność skutków zamachu i dlatego zamordowano wszystkich poprzez stracenie samolotu prezydenta i rozbicie go w ustronnym miejscu, gdzie ofiary można było rzeczywiście dobić o ile ktoś by przeżył. W Smoleńsku rozbił się jedynie samolot bliźniak, który został spreparowany jedynie do upozorowania katastrofy z winy pilota. W Tv widać było rozbity samolot ciał ofiar nikt nie widział. Konstrukcja bliźniaka była specjalnie przygotowana do rozpadnięcia się na mnóstwo kawałków zdemolowanej konstrukcji na dużej przestrzeni miejsca upadku. To celem ukrycia właśnie faktu braku ciał ofiar w samolocie rzekomo prezydenckim. Pierwsi spontaniczni świadkowie na miejscu rozbicia samolotu Tu-154, np polski kamerzysta telewizyjny oraz polski ambasador w Moskwie Bhar, stwierdzili zgodnie, ze nie widzieli ciał ani zabitych ani rannych. Szczególnie ważne tu jest zeznanie kamerzysty, który był a Kabatach i widział jak wygląda miejsce katastrofy lotniczej w chwili tuz po zderzeniu samolotu z ziemia. Brak ciał zabitych lub rannych, obaj świadkowie podkreślali ze zdumieniem i pełna świadomościowa niezwykłości tego faktu. Ciał ofiar nie widział ani ten polski kamerzysta ani następni operatorzy , którzy filmowali strażaków polewających wrak woda. Ani jeden raz kamera okazała coś co mogło przypominać ciało ofiary katastrofy. Ciała te powinny przecież znajdować się w samolocie oraz obok. Samolot ten leciał z niska prędkością a konstrukcja miała być nienaruszona do chwili uderzenia w ziemie. Dodatkowo gałęzie lasu oraz miękkie podłoże powinny wybitnie amortyzować uderzenie co powinno umniejszyć efekt ew rozrzutu ciał. Gdyby w samolocie blizniku byli ludzie to widać by było tez ciała ofiar wypadku. Kamery nie okazały tez ani plandek lub koców , które w takich wypadkach narzuca się na ciała zabitych. Na wszystkich ujęciach kamer brak takich śladów przykrycia ew ciał. Do miejsca wypadku nie podjechała ani jedna karetka nie przybył nikt z personelu medycznego. Pokazano trumny przy w wożeniu ich na miejsce wypadku jaki i przy wywożeniu ich do Moskwy.Co było w trumnach nikt nie widział. Pakowanie skrwawianych ciał ofiar katastrofy pozostawia ślady krwi na ubraniu personelu ratunkowego jaki sprzęcie ratunkowym. Tu ani ratownicy nie mieli śladu krwi ani materiał trumien nie został zakrwawiony w sposób widoczny. Wladze Smoleńska grotesko wręcz podały , ze wszyscy zginęli. Podczas kiedy nie wiedziano nawet ilu było zabitych – nie umiano podać żadnej cyfry. Cyfra było: wszyscy zabici.W przypadku takiej katastrofy podaje się ilu ciał doliczono się wśród zabitych a ile ciał możne brakować – zaginieni. Widać tu wcześniej zaplanowane komendy zaprojektowane za biurkiem i nie mające pokrycia w realnych raportach o faktycznym zdarzeniu. Oprócz oceny działań ratunkowych dochodzi tu aspekt oszacowania technicznego uszkodzenia samolotu. Kiedy w pierwszych doniesieniach podawano , ze wszyscy zginęli i samolot został doszczętnie zniszczony w trakcie katastrofy, TVP Info pokazywała swymi kamerami – w tle takich właśnie komentarzy -wyraźny dobrze zachowany kształt kadłuba samolotu. Kadłub – w części środkowej – leząc na ziemi wyglądał być w bardzo dobrym stanie! Leząc lekko skośnie do osi kamery ukazywał wyraźnie swe wnętrze,które wyglądało na dobrze zachowane choć wskazujące na ślady braku tak foteli jak polek bagażowych itp. Wyglądało to jakby nastąpił tam wybuch , który wymiótł wszystko ze swego wnętrza. Cos tak jak skorupka jajka bez swej zawartości. Na pokazywanych zdjęciach video widać było tak jakby cześć cylindryczna kadłuba została rozdarta na kawałki. Przekrój tego rozerwania był charakterystycznie postrzępiony regularnie – tez jak skorupka jajka – co było widokiem niezwykłym przy takich zderzeniach. To postrzępienie mogło być także podobne do rury lub łuski pocisku , które zostały rozerwane silą wybuchu od środka a nie siły zewnętrznej. Uszkodzenia takie nie mogą być skutkiem uderzenia w ziemie. Film pokazujący tak zniszczona konstrukcje zaginał i możne nie ma już go nawet w archiwum TVP. Jeżeli ktoś nagrywał te sceny w domu powinien kopie tego filmu rozesłać po świecie i opublikować na internecie. Co charakterystyczne ogon części kadłubowej – pokazany na innym filmie -ma widoczne oderwanie od części kadłuba cylindrycznego w sposób absolutnie odwrotny. Sprzeczność w rozumowaniu nie występuje jeżeli założymy , ze kadłub cylindryczny jest jednolity a cześć ogonowa jest przykręcona śrubami przez wręgę kadłubowa. Przygotowując konstrukcje do łatwego rozsypania się w trakcie wybuchu przy uderzeniu w ziemie jest dużo łatwiej poluzować śruby części ogonowej niż osłabić monolityczna konstrukcje części cylindrycznej. Stad ta różnica. Fakt, ze konstrukcji ogonowa została celowa osłabiona jest łatwo zauważalny. Wystarczy popatrzeć na zdjęcia innych katastrof Tu-154. Tam zawsze ogon jest konstrukcją najtrwalszą i trzyma się części cylindrycznej , podczas kiedy u bliźniaka nastąpił wyraźny podział. Przygotowując samolot bliźniak do efektownego rozbicia postanowiono zwiększyć efekt rozrzucenia części wraku poprzez rozerwanie kadłuba od środka właśnie za pomocą ładunków wybuchowych. Obawiano się bowiem , ze wrak zachowa się w całości i trudniej będzie okryć fakt braku ciał. Bliźniak byl tak właśnie przygotowany – konstrukcja osłabiona – do rozpadnięcia się na mnóstwo kawałków na rozleglej przestrzeni. Z tych to powodów samolot nie zapalił się. Brak pożaru bowiem jest prostym wynikiem braku paliwa w zbiornikach. Samolot prezydencki – „prawdziwy” – miał paliwo na cala drogę powrotna i przy takim właśnie uderzeniu plunąłby ogromnym pożarem. Brak paliwa w bliźniaku musiał wynikać z obaw , ze eksplozja samolotu w powietrzu wywoła równoczesny pożar samolotu na wyraźną chwile przed zderzeniem się z ziemia – co podważy wersje o błędzie pilota. +++ Odpowiedz Link Zgłoś
krystian10 Re: Katastrofa ... 18.04.10, 20:35 A u lekarza psychiatry już byliście ???? Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Spisek iluminatów *) 18.04.10, 21:16 Mnie ta teoria bardziej przekonuje. A co? Nie wolno mi? *)www.iluminaci.pl/iluminaci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anq26 Re: Spisek iluminatów *) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 04:33 .....A pasażerów pojedynczo żywcem wrzucali do pralki i tak długo kręcili bębnem aż zwłoki były tak zmasakrowane, że teraz trzeba robić badania DNA.... Pigułka idź dio psychiatry! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wowgin Re: Spisek iluminatów *) IP: *.icpnet.pl 19.04.10, 12:34 Nie iluminatów ale latarników! Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: Spisek iluminatów *) 19.04.10, 21:41 Gość portalu: Anq26 napisał(a): > Pigułka idź dio psychiatry! O rany. Gdzie się tacy jeszcze trafiają? Na drugi raz wyraźnie napiszę, że kpię bo widać niektórzy nie rozumieją. Co za czasy ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 007 Re: Katastrofa ... IP: *.dip.t-dialin.net 19.04.10, 19:29 Dla mnie zastanawiajace jest to, ze Prezydenta od razu zidentyfikowano a umundurowanych pilotow i generalow nie ! Nic nie chce mowic ale to smierdzi !!! Odpowiedz Link Zgłoś