Dodaj do ulubionych

Pomysły radnych na rewitalizację centrum Poznania

01.05.10, 09:47
Zadnego pomyslu na rewitalizacje wlasciwie nie doczekalam sie.Nasze
miasto olalo centrum,i taka jest prawda.Te opowiastki o zamknieciu
centrum dla ruchu,to jakas fobia,temat zastepczy,ktory zupelnie,ale
to zupelnie nie wnosi nic.Rzeczywiscie slusznie zauwazyl
Szynkowski,ze straz miejska powinna zajac sie rowniez innymi
sprawami dot.porzadku,a nie tylko zakladaniem blokad.
Obserwuj wątek
    • ksmx Chwytajmy się za głowy 01.05.10, 09:57
      Pomysły niespotykane na skalę Światową. Rewitalizacja tak, zmniejszenie
      liczby samochodów tak, zrobienie deptaków tak ale zamknięcie dla ruchu
      takiego obszary? Komuś się oględnie mówiąc poj...ało.
      • tratatouille moj pomysl rewitalizacji - wywalic Grobelnego 01.05.10, 11:04
        to bedzie pierwszy krok rewitalizacji miasta
        • ksmx Re: moj pomysl rewitalizacji - wywalic Grobelnego 01.05.10, 11:15
          Jak nie Grobelny to inny "poteflon". Jak w tym dowcipie.

          Szczęśliwa kobieta po robieniu przez pół dnia tego co lubi najlepiej
          :) ( pranie, sprzątanie, dzieci, gotowanie :) nerwowymi i szybkimi
          ruchami nakłada obiad zmęczonemu po robocie mężowi. Mąz obserwuje, aż
          wreszcie nie wytrzymał i mówi:
          - Kochanie, co ty dak drapiesz tą patelnię? Widelcem? Po teflonie?!
          - Jak ty do mnie mówisz? Sam jesteś POTEFLONEM!
    • ksmx Nieprzemyślane pomysły, dziwna moda... 01.05.10, 10:04
      Na najbliższe 10 lat Poznań potrzebuje zaledwie kilku rzeczy:
      - wprowadzenie na teren publiczny prywatnej firmy zarządzającej
      miejscami parkingowymi!
      - stopniowe przesunięcie miejsc parkingowych, z miejsc o szczególnie
      dużym natężeniu ruchu pieszych, do parkingów podziemnych i
      wielopoziomowych,
      - optymalizacja I i II ramy oraz wszystkich większych skrzyżowań. Np.
      wczoraj czekałem na Al. Solidarności na lewoskręt 7 minut!!!!! Stałem
      jako drugi, a korek miał może 800 m. Korek wywołany na zamówienie.
      Musimy gdzieniegdzie zrobić estakady lub tunele, przynajmniej dla
      lewoskrętów.
      - budować odseparowane ścieżki pieszo-rowerowe,
      - w całym centrum miasta należy podnieść wszystkie przejścia dla
      pieszych sporo ponad poziom jezdni tak jak na ul. Winogrady, z
      jednoczesną likwidacją sygnalizatorów (albo jedno albo drugie)
      - wyznaczyć buss-pasy itd..

      • Gość: emikrant Re: Nieprzemyślane pomysły, dziwna moda... IP: *.3s.pl 01.05.10, 10:42
        Może tak na początek ktoś zdefiniuje hasło "rewitalizacja". A potem
        zrobi być może jakąś analizę stanu obecnego i spróbuje lepiej lub
        gorzej napisać co chce zrobić. Tak na moje (sześćdziesięcioparo
        letnie) oko to witalność mogą zapewnić miastu młodzi. A gdzie oni
        są? UAM wynosi się do swojego wiejskiego kampusu. PP za Wartą. AM
        (UM?) porozrzucana. Została tylko AE (UE?), plastycy i muzycy tyle,
        że ich mało. No i pytanie? Co ściągnie ludzi do centrum? Albo co ich
        zatrzyma? Co spowoduje, że nie będą budowali swoich siedzib w
        powiecie czy gdzie tam. Jak znajdziecie odpowiedzi na te pytania to
        być może wiadomo będzie co robić. Od samochodów i tak się nie
        odzwyczają a korki były,są i będą. To niestety przykre ale jak ktoś
        chce dyskutować z matematyką to lepiej by opanował podstawy. No i
        wreszcie ktoś musi zadać pytanie: "Co to jest miasto i dlaczego?" .
        Reszta będzie prosta.
        • garfee Re: Nieprzemyślane pomysły, dziwna moda... 01.05.10, 10:45
          Została AE bo od kilku lat uczelnia ucząca o zarządzaniu i funduszach
          europejskich nie potrafi wybudować jednego budynku. I zamiast rozwijać się
          celebruje kolejne rocznice.
          • garfee Re: Nieprzemyślane pomysły, dziwna moda... 01.05.10, 10:47
            Ciekawe znikające komentarze. Odpowiedziałem na komentarz który zniknął. To
            chyba ten 1 maja.
      • garfee Re: Nieprzemyślane pomysły, dziwna moda... 01.05.10, 10:44
        Przede wszystkim potrzebujemy kogoś kto albo ustawi sensownie tzw "inteligentną"
        sygnalizację (ona jest chyba inteligentna inaczej) albo wypieprzy to
        bezużyteczne badziewie.
        Skrzyżowanie Mickiewicza z Poznańską: jak jest pusto na odcinku do Roosevelta to
        zjeżdżają tam samochody z Mickiewicza bo sygnalizacja namiętnie przepuszcza
        stada pieszych w poprzek Poznańskiej. Jak jest już pełno na tamtym docinku
        zapala się zielone dla Poznańskiej i i tak nie można przejechać. Efekt:
        kilometrowe korki na Poznańskiej (teoretycznie mającej pierwszeństwo wobec
        Mickiewicza)
      • wlodzimierz_nowak poprawię Cię: zaledwie dwóch rzeczy 01.05.10, 14:59
        Poznań potrzebuje całościowego planu rozwoju skierowanego na centralny obszar
        miasta i wielkopolskiej konsekwencji. Planu skierowanego na przekształcenie
        starej zabudowy w wygodne okolice mieszkalne, na punktowe ożywianie handlu,
        silny rozwój komunikacji efektywnej, czyli alternatywnej wobec samochodu, na
        centralnie położone (wewnątrz albo wzdłuż II ramy) strefy nowoczesnej
        powierzchni biurowej, na planowe i zgodne z normami oraz zabudową najlepiej
        kwartałową zagęszczanie zaludnienia. Wtedy będzie czas pomyśleć nad krótkimi
        liniami metra łączącymi trudne do połączenia tramwajem skraje II ramy.

        ksmx napisał:
        > Na najbliższe 10 lat Poznań potrzebuje zaledwie kilku rzeczy:
        > - wprowadzenie na teren publiczny prywatnej firmy zarządzającej
        > miejscami parkingowymi!

        Straż miejska, czy nawet Policja w niektórych krajach też się sprawa. Kwestia
        postawienia odpowiednich zadań, zorganizowania pracy (w tym oszacowania
        potrzeb), zmotywowania i kontroli. Czyli sławetne POMK.

        > - stopniowe przesunięcie miejsc parkingowych, z miejsc o szczególnie
        > dużym natężeniu ruchu pieszych, do parkingów podziemnych i
        > wielopoziomowych,

        I ilości miejsc parkingowych ogółem uzależnionej nie od liczby chętnych, ale
        pojemności centralnego systemu drogowego. A pierwszeństwo w przydziale miejsc w
        centrum muszą mieć jego mieszkańcy. Niestety w Polsce zamieszkanie w kosztownej
        w utrzymaniu architekturze centralnych starych części miasta przypada
        najuboższym, wynagradzanym kiedyś rodzinom niezamożnym. Do tego stan organizacji
        życia Poznania nie skłoni nikogo zamożnego do zakupu mieszkania w takiej
        kamienicy, chyba że będzie to zamknięte osiedle. Ale tędy to już jedynie droga
        do wyburzenia całego starego centrum. Na szczęście Know How jest na wyciągnięcie
        ręki w miastach Zachodniej Europy. Czas by w mieście Know How ktoś to wreszcie
        zrobił.
        Takie działanie jak zamykanie może być dobre, ale bez całościowego planu to
        tylko populizm dla ośmieszenia idei rewitalizacji.

        > - optymalizacja I i II ramy oraz wszystkich większych skrzyżowań. Np.
        > wczoraj czekałem na Al. Solidarności na lewoskręt 7 minut!!!!! Stałem
        > jako drugi, a korek miał może 800 m. Korek wywołany na zamówienie.
        > Musimy gdzieniegdzie zrobić estakady lub tunele, przynajmniej dla
        > lewoskrętów.

        Gdzieniegdzie oczywiście, jednak jako zasada to nie. Ale przed uporządkowaniem
        systemu też trzeba się powstrzymać przed pokusą doraźnych, bezplanowych działań.
        Samochód i droga to najkosztowniejszy środek transportu. Każda droga, a
        szczególnie rozwiązania bezkolizyjne, są niezwykle drogie w budowie.
        Argumentować można, że tramwaje, a szczegónie metro także. Jednak utrzymanie
        dróg kosztuje znacznie więcej, niż utrzymanie transportu zbiorowego i torowisk.
        Szacuje się, że przeciętna nowoczesna nawierzchnia na pełnej podbudowie
        (cokolwiek to znaczy) jaką się stosuje w miastach przy drogach głównych kosztuje
        rocznie 5% wartości budowy, natomiast rozwiązania wiaduktowe do 10%.

        > - budować odseparowane ścieżki pieszo-rowerowe,

        W kanałach komunikacji oczywiście. Jednak centrum jest głównie przeznaczone dla
        pieszych. To zawsze było miejsce spotkań, miejsce załatwiania spraw. I do tej
        roli po 2-3 dekadach dominacji samochodu miasta Europy wracają.

        > - w całym centrum miasta należy podnieść wszystkie przejścia dla
        > pieszych sporo ponad poziom jezdni tak jak na ul. Winogrady, z
        > jednoczesną likwidacją sygnalizatorów (albo jedno albo drugie)

        To znaczy, że zgadzasz się z powyższym. To podniesienie to kwestia techniczna,
        jedno z możliwych rozwiązań. Mnie się podoba. Ale mogą być też inne. W Wiedniu
        na takim podniesieniu jeżdżą tramwaje. Jak z jakiegoś powodu samochód musi
        ominąć coś na jezdni, to może to zrobić po torowisku. Ale na dłużej to bardzo
        niewygodne.

        > - wyznaczyć buss-pasy itd..

        To rozwiązanie bardzo doraźne. Do zastosowania na wielopasmowych drogach
        tranzytowych (jak II rama), gdzie natężenie ruchu nieuzasadnia budowy tramwaju.
        Ale dlatego właśnie trzeba intensyfikować aktywność miejską (miejsca pracy)
        wokół II ramy, by były osiągalne samochodem i komunikacją zbiorową. Dziś kilka
        tysięcy miejsc pracy jest przy Bułgarskiej/Ptasiej i przewidywana jest
        rozbudowa. Natomiast nikt nie pomyślał o tramwaju. A banalne byłoby połączenie
        przyszłej pętli na Polskiej z Grunwaldzką przez Bułgarską. A ruch do tych firm,
        to jedna z głównych przyczyn korków na Niestachowskiej i Wawrzyńca. A tramwaj w
        Niestachowskiej?

        Znakomita część, jeśli nie większość (nie mam statystyk) nowych mieszkań, które
        zasiedlają pracownicy nowoosiedlonych firm budowana jest w północnym Poznaniu. I
        ten północny Poznań jest poza PST odcięty od świata. Jeszcze znośne (ale lepiej
        się tego określić nie da) jest połączenie tramwajowe z centrum. Ale połączenie z
        Ratajami, Antoninkiem, Grunwaldem? Nie istnieje. I takich spraw jest wiele, wiele.

        Samochód wydaje się na dziś nie do zastąpienia, jeśli ktoś pracuje w firmach na
        polach w powiecie ziemskim. I krótkoterminowo niech i nawet tak by było. Problem
        w tym, że przez brak nowoczesnej infrastruktury biurowej (wg Jones Long LaSalle
        Poznań ma nowoczesnej powierzchni biurowej tyle co Łódź i Katowice, i to w
        znakomitej większości w najdroższym standardzie, z którego nie korzystają
        przeciętne wielkopolskie firmy) i pod miasto wyprowadzają się nie tylko miejsca
        produkcyjne, ale także biurowe. Poznań funduje sobie luksusy, zamiast
        inwestować. Pisałem o tym na stronie MyPoznaniacy - żyjemy ponad stan, a do tego
        nie widać realnych efektów wydawanych pieniędzy.

        Dzisiejsze korki są niczym wobec tego co nas czeka za pięć lat. Co gorsza już
        nic dziś nie zrobimy by za pięć lat było lepiej, za dużo złych decyzji podjęto,
        za dużo wydano pieniędzy na "inne" inwestycje. Smog to jest czego nie znamy, a
        wkrótce poznamy. Na szczęście są rozwiązania ekologiczne, katalizatory, normy
        hamujące emisję (osobiście ich nie lubię, gdyż jestem fanem akurat tej
        tradycyjnej motoryzacji, silników z gaźnikiem na każdy cylinder reagujących na
        muśnięcie pedału gazu, a nie takich do których po naciśnięciu pedału trzeba
        jeszcze napisać petycję o przyspieszenie), w Polsce za 2-3 lata wejdzie podatek
        ekologiczny uzależniony od składu spalin. Być może nie poznamy dzięki temu tego
        co Paryż, Londyn, Mediolan, Amsterdam, Bruksela, Monachium, Frankfurt czy inne
        miasta, gdy w określone dni zakazywano jazdy samochodem po mieście, czy jak do
        dziś w Paryżu w dni parzyste jeżdżą tablice parzyste, a w nieparzyste, te
        nieparzyste (chcesz jeździć codzień, to musisz mieć dwa samochody - a polskie
        podatki i ubezpieczenia to drobnostka - a na drugi nie przysługuje ci bezpłatne
        miejsce w twojej dzielnicy).

        Do powyższej tyrady dodam jeszcze, że musimy zbudować III ramę. Ale nie jako
        złotego cielca, od którego zależy szczęście narodu, tylko w wersji użytecznej i
        spójnej z całościowym planem na miasto. Na dziś takiego planu nie ma. Nie ma
        nawet pozorów takiego planu mimo szeregu miejskich dokumentów.
        Ale III ramę nie jako autostrada - jak już pisałem w opublikowanym w Gazecie rok
        temu felietonie - ale jako ulice główne z bezkolizyjnym tramwajem, drogami
        rowerowymi i przejściami dla pieszych obok. Bezkolizyjną autostradą dla miasta
        będzie IV rama.
        Tylko jeszcze trzeba odsunąć ekę z Moraska, gdyż blokuje ona powstanie
        północnego odcinka (zadanie Marszałka - sprawa z czerwca ub. roku) forsując
        zaproszenie dla tysięcy ciężarówek na Lutycką, by nam nieco poprawić powietrze w
        mieście i by się za szybko nie zrobiło za dobrze.
        Nie wszyscy wiedzą, więc dodam - za kilka lat wygaśnie system winiet dla
        ciężarówek, które upoważniają je do bezpłatnego przejazdu przez płatne
        autostrady. Wrócą na Lechicką-Lutycką.
    • garfee Pomysły radnych na rewitalizację centrum Poznania 01.05.10, 10:39
      Gratuluję Panu Kręglewskiemu, przez cały tekst mówiąc wiele nie powiedział
      nic. Nie, żebym oczekiwał merytorycznych odpowiedzi na sensowne pytania, ale
      nawet nie zadał sobie trudu aby odpowiadać na temat. Blubry o III ramach to
      oczywiste pokłosie wciągania pana Grobelnego do PO i popierania chorych pomysłów.
      Coraz mniej chce mi się popierać PO w tym mieście.
      • Gość: stary belfer Re: Pomysły radnych na rewitalizację centrum Pozn IP: *.adsl.inetia.pl 01.05.10, 11:12
        Drogi Internauto !
        Od kiedy liczysz na jakikolwiek sensowny pomysł przedstawicieli
        PO ? Przecież nie do tego ta partia została powołana i "rządzi".
        Jedynym celem PO jest trwanie przy władzy, aby nic nie zmieniać. A
        nie daj Boże wprowadzac istotne zmiany......chyba,że w hazardzie.
      • ecicha-3 Re: Pomysły radnych na rewitalizację centrum Pozn 01.05.10, 11:12
        A co ci powie Kreglewski??On musi dbac o interesy swoich kolesi
        developerow,a poza tym,to niechaj potop.To jest najwyzszy czas,zeby
        w tym miescie zaistniala inna elita polityczna.Cale lata unia
        wolnosci i po.Za unii wolnosci,wszystko szlo dzieki transformacji, z
        rozpedu.Kazdy chcial miec punkt handlowy,uslugowy w
        centrum.Ustalajacy czynsze zglupieli kompletnie,i to trwa do
        dzisiaj.Liczba samochodow rosnie z roku na rok,ale kogo to tak
        naprawde w tej radzie miasta obchodzi?ich pomysly to tylko dalsze
        strefy parkowania,i dlugo,dlugo nic.Nastepne pomysly,to tez zadne
        pomysly,tylo sila transformacji,galerie,galerie,jak
        najwiecej,niedlugo zaczna sie pomiedzy soba zagryzac.Wiadomo bylo,ze
        Browar,wplynie na handel w centrum.Czyli tak naprawde powinno sie
        zaczac obnizac czynsze w centrum,ale nie u nas.Najgorzej,ze ciagle
        uzywa sie okreslenia centrum,a dla mnie to juz zaczynaja byc
        slumsy,z byle jak wygladajacymi bankami.
    • anteuszb Pomysły rodem z Utopii 01.05.10, 10:58
      Wyłączyć centrum, a może cały Poznań z ruchu i ustanowić deptaki,
      deptaki i jeszcze raz deptaki, ludzi przebrać w siermięgi i zasiać
      trawy. Będziemy skansenem, może wtedy więcej turystów przyjedzie nas
      oglądać i potem pokazywać, jak jakąś anachroniczną nację.
      Już widzę tłumy przewalające się po deptaku na Świętym Marcinie,
      gdzie jest 15 sklepów na krzyż.
      Nic centrum nie zrewitalizuje pod względem handlowym, ponieważ
      ludzie przyzwyczaili się do robienia zakupów w centrach handlowych,
      gdzie mogą stanąć niedaleko wejścia, a nie szukać półgodziny miejsca
      parkingowego i iść potem kilkanaście minut, żeby dojść do kilku
      punktów handlowych. Chcą mieć wszystko w jednym miejscu.
      Czy centrum ma być samo dla siebie, czy dla ludzi.
      Jeśli ktoś będzie chciał wprowadzić te niepoważne pomysły w życie,
      krótką karierę polityczną mu wieszczę, i będę pierwszym który
      postara się coś w tej sprawie zrobić.

      Problemem nie jest ruch samochodowy, tylko brak tanich albo
      bezpłatnych miejsc parkingowych. Gdyby przy św.Marcinie był duży
      parking, mogłoby to stanowić jakiś asumpt do przyciągnięcia ludzi do
      Centrum, z drugiej strony nie ma tam w chwili obecnej i nie będzie
      jakiejś szczególnej oferty handlowej, której nie można by uświadczyć
      w Centrach handlowych, również gastronomicznej, skierowanej do
      przeciętnego poznaniaka.
      Centra niestety z powodu cen najmów zamieniają się na bankowo-
      biznesowe i tak będzie. Chcąc wtłoczyć handel do centrum podnosimy
      ceny towarów a tym samym sprawiamy, że stają się niekonkurencyjne
      wobec innych lokalizacji.
      Dlatego centrum miasta powinno przyciągać architekturą i kulturą, a
      nie handlem, bo tym nie jest w stanie.
      A pisanie o budowaniu biurowców bez miejsc parkingowych jest
      delikatnie rzecz ujmując mało rozsądne. Auto jest narzędziem pracy
      i nikt przy zdrowych zmysłach nie pozbawi się szybkiego do niego
      dostępu wynajmując biura dla idei.

      Dlatego upiększajmy Centrum dla kultury i gastronomii (kawiarnie
      restauracje), ale nie wyłaczajmy go z ruchu, bo umrze śmiercią
      naturalną.


      • wlodzimierz_nowak żyjesz w utopii 01.05.10, 14:04
        anteuszb napisał:

        > Wyłączyć centrum, a może cały Poznań z ruchu i ustanowić deptaki,
        > deptaki i jeszcze raz deptaki, ludzi przebrać w siermięgi i zasiać
        > trawy. Będziemy skansenem, może wtedy więcej turystów przyjedzie nas
        > oglądać i potem pokazywać, jak jakąś anachroniczną nację.

        Serio? 20 lat temu wiele miast na Zachodzie w centrum wyglądało jak Poznań
        dzisiaj. Dzisiaj te miasta mają ogromne strefy piesze, a ruch samochodowy jest
        dozwolony dla służb miejskich oraz mieszkańców. A tych przybywa, bardzo wiele
        miejsc parkingowych zostało wyznaczonych tylko dla mieszkańców. Tak wyglądają
        centra miast. To oczywiście tylko jeden ze środków do realizacji ogólnomiejskich
        strategii powrotu do miasta.

        Przypomnij sobie choćby Most Teatralny. 15 lat temu jeździły tamtędy samochody.
        To była część większego planu, już wtedy rozpoczynanego. Ale jeśli wtedy wartość
        nieruchomości w centrum by wzrosła, to i więcej ludzi chciałoby w nim mieszkać,
        to być może niektórzy ludzie w Poznaniu nie mieli by okazji na korzystne zakupy.
        A tak, w ciągu tej dekady SAM CENTRALNY OBSZAR MIASTA opuściło 25 tys. ludzi. A
        to tylko przez zaniedbania, gdyż lokalizacja jest bardzo atrakcyjna, gdyż każda
        nowa plomba w centrum (Szyperska, Kazimierza Wlk, Piekary, Jeżyce i Łazarz) jest
        wyprzedawana i to mimo znacznie wyższych cen niż poza centrum. Ludzie chcą
        mieszkać w tym rejonie, ale obecny stan nieruchomości i/albo porządku
        (organizacji), infrastruktury zapewnianego przez miasto jest niewystarczający.

        Gdy czytam, że taka refleksja zaświtała w głowie ludziom, którzy przez dekadę
        wyrządzili Poznaniowi trwałą krzywdę, między innymi luzując ograniczenie, które
        zaczął już nakładać zespół prezydenta Kaczmarka, to tylko pusty śmiech mnie
        ogrania. Mam szczerą nadzieję, że Poznaniacy nie dadzą się znów tej samej ekipie
        nabrać na ładne deklaracje.

        > Już widzę tłumy przewalające się po deptaku na Świętym Marcinie,
        > gdzie jest 15 sklepów na krzyż.
        > Nic centrum nie zrewitalizuje pod względem handlowym, ponieważ
        > ludzie przyzwyczaili się do robienia zakupów w centrach handlowych

        I komu podziękujemy za umieszczanie centrów handlowych blisko centrum miasta
        wbrew opracowaniom naukowym i opartym na nich miejskim dokumentom z końca lat
        90-tych?
        Zamknięcie dla samochodów nie jest wyjściem pożądanym, to jest ostatnia deska
        ratunku przez dewastacją centrum miasta.

        > gdzie mogą stanąć niedaleko wejścia, a nie szukać półgodziny miejsca
        > parkingowego i iść potem kilkanaście minut, żeby dojść do kilku
        > punktów handlowych. Chcą mieć wszystko w jednym miejscu.

        A do tego być pięknymi i bogatymi, odizolować się od wspólnoty miejskiej, ludzie
        uwierzyli, że miasto to taki korytarz od domu do miejsca załatwiania spraw.
        Tylko potem ludzie takich miast na Zachodzie się w latach 80-tych zdziwili, że
        są kwartały, gdzie policja nie wjeżdża, przypomnieli sobie że kiedyś tak nie
        było, zauważyli, że żyją w smrodzie samochodów, że spędzają codziennie 2h do
        pracy i 2h po pracy w samochodzie.

        > Czy centrum ma być samo dla siebie, czy dla ludzi.

        Dla ludzi. Dla ludzi myślących i gotowych podjąć wysiłek przejścia się kilkaset
        metrów wśród ładnej przestrzeni, która z biedy właścicieli kamienic nie będzie
        obwieszona reklamowymi płachtami.

        > Jeśli ktoś będzie chciał wprowadzić te niepoważne pomysły w życie,
        > krótką karierę polityczną mu wieszczę, i będę pierwszym który
        > postara się coś w tej sprawie zrobić.

        Tego można być pewnym. Prawda jest zazwyczaj trudna i niepopularna. Jeśli jesteś
        za rządami ludzi dbających o popularność kosztem miasta, to głosuj dalej na
        panów Kręglewskiego, Grobelnego, Ganowicza, Dzikowskiego. Ich Morasko ma coraz
        lepsze perspektywy.

        > Problemem nie jest ruch samochodowy, tylko brak tanich albo
        > bezpłatnych miejsc parkingowych. Gdyby przy św.Marcinie był duży
        > parking, mogłoby to stanowić jakiś asumpt do przyciągnięcia ludzi do
        > Centrum, z drugiej strony nie ma tam w chwili obecnej i nie będzie
        > jakiejś szczególnej oferty handlowej, której nie można by uświadczyć
        > w Centrach handlowych, również gastronomicznej, skierowanej do
        > przeciętnego poznaniaka.

        Ponieważ polityka ostatnich 12 lat stworzyła skuteczną konkurencję w betonowych
        barakach ze ścianami gipsowo-kartonowymi malowanym przez dekoratorów-amatorów na
        renesans, albo klasycyzm, albo wzorek w nowoczesną architekturę. Niektórzy wolą
        życie i inni "Kongres futurystyczny". Większość wybiera. Jednak nie jestem
        pesymistą. Poznań zawsze był miastem otwartym na Świat, Poznaniacy podróżowali
        więcej po Europie niż po USA czy Anglii, więc mają kontynentalne wzorce. Jeśli
        tylko media przestaną wmawiać, że Grobelny jest fawortem, to może się
        Poznaniakom będzie wreszcie chciało ruszyć do urn. 20% uprawnionych do
        głosowania, które wybrało Prezydenta Grobelnego 4 lata temu, to nie jest większość.

        > Centra niestety z powodu cen najmów zamieniają się na bankowo-
        > biznesowe i tak będzie.

        Amen.. Oby nie. Tak wyglądają miasta w Anglii i USA. Przynajmniej te
        prowincjonalne. Taka jest naturalna kolej rozwoju miast opartych o komunikację
        samochodową. I takie miasta umierają, przestają być czymś więcej niż skupiskiem
        miejsc do mieszkania w lepszych bądź gorszych dzielnicach i miejsc do pracy. To
        prawda, że niektórym to wystarcza.

        Jednak na kontynencie europejskim ze 30-40 lat temu urbaniści się obudzili i
        zauważyli, że to w co Ty wierzysz, czyli szczęśliwe miasto dla kierowców
        samochodów, to nierealizowalna utopia. Przynajmniej do momentu, do którego nie
        wymyślimy samochodów nie potrzebujących kosztownych dróg i parkingów, np. takich
        latających korytarzami powietrznymi. Od myślenia, które prezentuje Twój
        Prezydent, miasta Europy kontynentalnej odeszły już pokolenie temu. Poznań też
        to zauważył, też podjąć decyzje, ale potem nastał Grobelny i eka z Moraska.

        W historii były zawsze miasta wybitne i miasta trywialne. Miasta, w których
        mówimy o złotym okresie, rozwijające się siłą swych mieszkańców oraz wizjonerów
        nadających kierunek. Były miasta stale ciekawe w każdej epoce i miasta, o
        których nigdy nie słyszeliśmy nic ciekawego.

        Chcąc wtłoczyć handel do centrum podnosimy
        > ceny towarów a tym samym sprawiamy, że stają się niekonkurencyjne
        > wobec innych lokalizacji.

        Wystarczy sięgnąć do literatury i analiz by przekonać się, że centra handlowe
        nie przynoszą trwałej obniżki produktów konsumpcyjnych. Centrum handlowe jest
        zamkniętą przestrzenią rynkową i jako taka z drugim centrum nie konkuruje. Nawet
        jeśli stanie CH Łacina obok CH Malta. Czynsze w CH nie są znacząco niższe niż na
        ulicach sklepowych.

        > Dlatego centrum miasta powinno przyciągać architekturą i kulturą, a
        > nie handlem, bo tym nie jest w stanie.
        > A pisanie o budowaniu biurowców bez miejsc parkingowych jest
        > delikatnie rzecz ujmując mało rozsądne. Auto jest narzędziem pracy
        > i nikt przy zdrowych zmysłach nie pozbawi się szybkiego do niego
        > dostępu wynajmując biura dla idei.

        Znowu utopia. Od 30 lat centra biurowe w Europie buduje się na liniach metra,
        kolei aglomeracyjnej, czy tramwaju. W ten sposób samochód przestaje być
        podstawowym narzędziem pracy.
        Jeśli jednak wciąż myślisz, że samochód zapewnia szybki dostęp, to znaczy, że
        nie poznałeś miast na Zachodzie i tamtejszych korków. Z perspektywy poznańskich
        korków wciąż można tak twierdzić.
    • l.george.l Kto to jest ten Kręglewski? 01.05.10, 11:01
      Aż się wstydzę za samego siebie, że przyłożyłem rękę do tego, by "Gazeta" kogoś
      takiego odpytywała, a ten tak głupio gadał.

      [...]„Władze starają się to rozwiązać, uruchamiając program budowy parkingów
      podziemnych, np. pod Starym Korytem Warty i pl. Bernardyńskim. Nie chcemy tam
      tworzyć nowych miejsc parkingowych
      , ale ekwiwalentne dla tych, które są na
      powierzchni. Kiedy podziemne parkingi powstaną, trzeba będzie zlikwidować
      parkowanie na powierzchni” [...]

      „Może trzeba więc zatrudnić dodatkowych strażników, by zaprowadzić porządek w
      śródmieściu?” - podpuszcza radnego dziennikarz Wybieralski - w kontekście
      licznie źle zaparkowanych w centrum samochodów

      „To świadczy o tym, że straż nie do końca wywiązuje się z zadań, do których
      została powołana” - odpowiada radny.

      Wy się panowie razem stuknijcie mocno w czaszkę. Żyjemy w czasach, gdy prawie
      każda rodzina ma przynajmniej jeden samochód, jeśli nie samochód to motor, jeśli
      nie motor to skuter. Gdzieś te środki komunikacji trzeba parkować. Wystarczy
      wziąć dane z Wydziału Komunikacji, policzyć miejsca parkingowe w centrum, zbadać
      migracje kierowców w ciągu dnia i wyjdzie nam, ile dodatkowych miejsc
      parkingowych miasto musi zabezpieczyć. Czy one będą pod, nad czy na ziemi jest
      wszystko jedno. Byle by były funkcjonalne, gęsto zlokalizowane i tanie.
      Dlaczego centrum wymiera? Bo nie ma w nim jak mieszkać, bo nie ma jak do niego
      dojechać, bo nie ma gdzie zaparkować. Wyobraźcie sobie część miasta, w której
      nie można podłączyć telewizora albo pralki. Kto by chciał tam mieszkać. Samochód
      jest dziś tym telewizorem i pralką. Prawie każdy go ma i musi mieć możliwość
      zaparkowania, a jedyny pomysł, jaki macie to karanie ludzi mandatami.
      • ksmx Re: Kto to jest ten Kręglewski? 01.05.10, 11:13
        Nie prowokuj ;) Zaraz wyjedzie gadka o czymś co się nazywa "transit
        oriented development" ;)

        Ale to nie ta bajka i nikt tego nie rozumie. Na siłę próbuje się
        udowadniać, że Poznań jest zapchany jak LA czy Londyn, a przecież to
        mała rozlana pipidówa, w której wszyscy muszą jeździć przez centrum.
        Nie zdziwię się kiedy zacznie powstawać sieć połączeń rowerowych o
        strukturze gwiaździstej. W ogóle wypierdolmy wszystkie mosty i
        zostawmy jeden centralny. Wtedy będą jeszcze głupsze pomysły
        przychodziły do głowy.
        • wlodzimierz_nowak Re: Kto to jest ten Kręglewski? 01.05.10, 14:12
          ksmx napisał:

          > Nie prowokuj ;) Zaraz wyjedzie gadka o czymś co się nazywa "transit
          > oriented development" ;)
          >
          > Ale to nie ta bajka i nikt tego nie rozumie. Na siłę próbuje się
          > udowadniać, że Poznań jest zapchany jak LA czy Londyn, a przecież to
          > mała rozlana pipidówa, w której wszyscy muszą jeździć przez centrum.
          > Nie zdziwię się kiedy zacznie powstawać sieć połączeń rowerowych o
          > strukturze gwiaździstej. W ogóle wypierdolmy wszystkie mosty i
          > zostawmy jeden centralny. Wtedy będą jeszcze głupsze pomysły
          > przychodziły do głowy.

          A właśnie taką sieć rowerową trzeba stworzyć i to jak najprędzej. Poznaniacy
          jeżdżący rowerami także płacą słono na utrzymanie gminnych dróg.

          Miejsca parkingowe w centrum powinny być przede wszystkim dla mieszkańców. Tyle
          i trochę jeszcze i wystarczy. A dziś są głównie dla ludzi zjeżdżających do
          centrum w różnych sprawach.

          Poznań ma problem strukturalny, rozlewa się, wymusza używanie samochodu do
          poruszania się. Ostatnie 12 lat niezwykle nasiliło negatywne tendencje za sprawą
          wielu decyzji władz miasta i kontrdecyzji wójtów ościennych gmin. Ale
          powstrzymać to można tylko przez całościowy plan, reżim działania. Wywalanie
          samochodów z centrum samo dla siebie byłoby tylko wzięciem tabletki na gorączkę,
          gdy ciało trawi choroba.
          Jednak że można zmienić sytuację o 180' pokazują liczne miasta na zachodzie,
          które w latach 70-tych wyglądały jak Poznań dziś z tym wyjątkiem, że wtedy
          jeszcze nie wymyślono centrów handlowych, a co najwyżej śródmiejskie pasaże.
          • Gość: pozaniak_u_obcych Re: Kto to jest ten Kręglewski? IP: 94.75.67.* 01.05.10, 19:29
            wlodzimierz_nowak napisał: (...) Miejsca parkingowe w centrum powinny
            być przede wszystkim dla mieszkańców. Tyle
            > i trochę jeszcze i wystarczy. A dziś są głównie dla ludzi
            zjeżdżających do
            > centrum w różnych sprawach. (...)

            Myślę, że pozostawienie centrum miasta w okupacji panom z kwaterunku
            nie jest dobrym wyjściem. Kiedy wygnamy z niego pozostałych, panowie z
            kwaterunku nie będą mieli do kogo zagadywać przyjaźnie "kierowniku,
            pożycz dwa złote". Podałeś właśnie najlepszy sposób na zapewnienie
            Poznaniowi wymarłego centrum, a mówimy tutaj o rewitalizacji.
            Rewitalizacja dodam, to nie jest "zamiana w cmentarz".
          • Gość: POZNANIAK Re: Kto to jest ten Kręglewski? IP: *.icpnet.pl 01.05.10, 20:14
            A to nam się Włodek rozpisał,tylko czemu tak rozwlekle? Ma jak
            zwykle rację jeśli chodzi o diagnozę i ewentualne leczenie Poznania.
            Widocznie dużo jeżdzi po świecie i podpowiada nam co można
            przetransponować do nas.Ale nie ma szans.Grobelny wie swoje!! Nie
            wiem czy był na ostatnim posiedzeniu 2 Komisji w sprawie Sołacza.
            Kto decyduje o zagospodarowaniu miasta od prawie 20 lat??
            Poza Grobelnym oczywiście radni Kręglewski,Ganowicz a ostatnio
            dołączyli Sliwa, Przybylak,Nowicka, Gajdzińska,i bardzo dyspozycyjny
            Tomczak. Oczywiście głosowali za zabudową Sołacza.
            Czy dopuszczono do debaty- NIE,czy posłuchano ekspertów- NIE,czy
            ktokolwiek z nich jest fachowcem w podejmowanych tematach- NIE.
            no i oto chodzi. POZNANIACY protestujcie. Sołacz to zdaniem
            fachowców klin zieleni nie podlegający zabudowie.To miejsce
            wprowadzające do Poznania masy świeżego powietrza. Powiększyć Park
            Sołacki!!! Dosyć BETONU!!!Konieczne ogloszenie REFERENDUM!!!
      • Gość: Bormann Re: Kto to jest ten Kręglewski? IP: *.net.inotel.pl 01.05.10, 11:17
        George, za pralkę musisz zapłacić, potem odłożyć na proszki, wodę
        itp. Musisz mieć mieszkanie, by ją gdzieś postawić. Kupując auto
        również płacisz za nie oraz jego użytkowanie, a dlaczego uważasz, że
        miejsce parkingowe Ci się należy? Odłóż parę tysięcy, rozejrzyj się
        za developerem, który gwarantuje miejsce dla samochodu (ok. 6 m2),
        zapłać za nie i już. Powiesz, że nie ma takich miejsc - ok, ale
        wymagaj, żądaj i mów o zapłacie, a nie żądaj, bo miasto ma Ci dać.
        • ksmx Re: Kto to jest ten Kręglewski? 01.05.10, 11:28
          Ty się zastanów jaka jest rola wybranych przez nas władz. Miejsca
          parkingowe to nie jest problem indywidualny, chociaż wiem, że
          niektórzy zaślepieni tak twierdzą.

          Obowiązkiem miasta jest planowanie oraz rozwiązywanie problemów nas
          wszystkich. Ktoś powinien oszacować ile jaki jest popyt, a potem
          zapewnić "możliwość". Rozwiązanie z krajów trzecich jest takie, że na
          osiedlach są wyznaczone i ponumerowane miejsca parkingowe, oczywiście
          płatne oraz zarządzane przez prywatne firmy. One potem dbają o
          poprawne parkowanie, dbają o mandaty oraz ściąganie należności. Straż
          miejska powinna być od czego innego. Tak musi być jeśli chcemy mieć
          porządek i nie obędzie się bez bólu zgodnie z zasadą "no pain no
          gain".
      • cfalek Re: Kto to jest ten Kręglewski? 01.05.10, 12:48
        >Samochód jest dziś tym telewizorem i pralką. Prawie każdy go ma i >musi mieć
        możliwość zaparkowania, a jedyny pomysł, jaki macie to >karanie ludzi mandatami.

        Ja sie nie zgodze z takim rozumowaniem. Bo to oznacza ze jak liczba osob ktora
        posiada cos tam przekroczy jakas nieokreslona wartosc X to ta grupa moze sie
        domagac budwania miejsc dla ich produktow. Od razu mam ochote kupic sobie lodz
        podwodna i domagac sie poglebiania Warty.

        W moim przekonaniu nalezy robic w miescie wszystko by nie do glowy nie
        przychodzilo kupowanie auta, orgnizujac transport zbiorowy, robiac siec drog
        rowerowych i przedewszyskim nie dopuszczac do oddzielania bliskich miejsce (np.
        dlacego nie ma przejscia pod torami pomiedzy lazarzem, a wilda?). Nalezy to
        robic poprostu dlatego ze nie ma miejsca do tego by na jednej przestrzeni
        zmiescily sie auta i ludzie.


        Co do pralek - to nie spotkales sie z czyms takim ze stoi sobie pare w piwnicy i
        nie trzeba ich miec u siebie w mieszkaniu?

        Wszystko poprostu zalezy od dobrego PLANOWANIA i MYSLENIA, czego w tym miescie
        brakuje i juz nie chodzi mi o to czy zgadzam sie z czyjas wizja czy nie, tej
        wizji, kierunku nie ma i w tym jest problem. Problemy z jakimi boryka sie miasto
        to nie jest grom z jasnego nieba jakiego nie da sie przewidziec, ogarnac -
        poprostu do rzadzenie wybieramy politycznych glupkow zamiast fachowcow,
        managerow z wizja.

        Kazdy program rewitalizacji to dla mnie dowod porazki w zarzadzaniu miastem i
        tyle, ktos przeciez najpierw ten obszar musial swoimi dzialaniami zarznac
        • Gość: emikrant Re: Kto to jest ten Kręglewski? IP: *.3s.pl 01.05.10, 15:21
          Ciekawe jak spwodujesz, że przestaną kupować? Po pierwsze samochód
          daje wolność. Po drugie jest symbolem statusu. Po trzecie ludzkość
          jest z natury leniwa - i jak ma pomaszerować więcej niż jej się chce
          (a za bardzo się nie chce) to jednak siądzie za kierownicą. Nie
          mówiąc o tym, że taka totalna komunikacja publiczna będzie
          kosztowała bajońskie sumy i z miasta zrobi sieć przystanków
          komunikacyjnych. Można jedynie cywilizować ruch samochodowy i robić
          wszystko by się jednak od czasu do czasu opłacało skorzystać z
          komunikacji publicznej a najlepiej by ci którzy nie muszą nie
          jeździli jednoosobow do pracy własnym pojazdem. Czyli komunikacja
          publiczna powinna być tania, niezawodna i sensownie łącząca (tzn.
          wykorzystująca wszelkie sposoby - tramwaje, autobusy, metro, kolej i
          co tam jeszcze ludzkość wymyśli - nawet jakieś napowietrzne
          kolejki). Wtedy będzie powód nie tyle by nie kupować ile by
          korzystać sensownie. I tyle.
          • tortooga Re: Kto to jest ten Kręglewski? 01.05.10, 16:08
            Argumentem, że ludzkość jest z natury leniwa można i kradzieże próbować
            usprawiedliwiać-nie tędy droga. Jakby ludzkość ruszyła tyłek z siedzenia i się
            trochę przespacerowała czasem -dobrze by to zrobiło dla zdrowia -warto więc o
            tym publicznie mówić, a nawet lepiej -pokazać. Ale jak rady Kręglewski ma
            przekonać Kowalskiego, że samochód w mieście jest be, skoro sam nim pod Plac
            Kolegiacki jeździ? Może by tak zdjęcie uśmiechniętego Kręglewskiego na rowerze?
            Albo jakby dało się go spotykać na spacerze, albo w tramwaju?
            W Oslo czy w opisywanej nie tak dawno na łamach Wyborczej przez Jana Gehla
            Kopenhadze, ruch w centrum jest wygaszony do minimum, a ono jakoś nie umało.
            Przeciwnie, jest w nim pełno spacerujących lub jeżdżących na rowerach ludzi w
            różnym wieku i o różnych profilach zawodowych. Z powietrza się to nie wzięło...
            • Gość: emikrant Re: Kto to jest ten Kręglewski? IP: *.3s.pl 01.05.10, 19:21
              Można i kradzieże ale po co. A lenistwo to taki skrót myślowy -
              ludzkość optymalizuje zużycie energii (własnej, oczywiście)i
              kombinuje jak może - to się nazywa innowacyjność. Po tom między
              innymi, z koła garncarskiego zrobiła koło do wozu, wykombinowała
              maszynę parową, itp i oczywiście zawsze znalazł się ktoś kto mówił,
              że to jest fuj. To się zgadza takie koło potrafi przejechanemu
              zrobić krzywdę, a co potrafi maszyna parowa i inne wredne wynalazki
              to się w głowie nie mieści. Oczywiście, droga "apostolska" czyli
              głoszenie słusznego słowa daje wyniki ale obawiam się, że nie
              dożyjesz owoców. A i podczas tej drogi nie zawsze będzie ślicznie.
              Nie mówiąc o tym, że dla Kowalskiego Kręglewski to żaden autorytet -
              po wyborach będzie po zawodach. A te wszystkie Osla i Kopenhagi to
              ładnych parę lat na to straciły o kasie nie mówiąc. A przez
              kilkadziesiąt lat wędzili się w dymku samochodowym. To był dla
              nich argument. A ty chcesz ludziom odebrać ich wymarzone zabawki?
              Pomyśl co byś zrobił, gdybyu tobie zakazali np. jazdy na rowerze
              (zakładam, że jesteś zwolennikiem tego środka transportu)? Argumentg
              jest. Gdyby policzyć skutki poruszania się wyłącznie rowerem i przez
              to dłuższe życie to by się okazało, że per saldo jesteś szkodnikiem
              dla środowiska. Dłuższe życie oznacza większe zużycie energii,
              niestety. To się da policzyć, więc ostrożnie z kontrą. Takie to są
              niespodziewane skutki różnych pomysłów. A ucywilizowanie ruchu
              samochodowego przy pomocy różnych mechanizmów ekonomicznych może dać
              efekty szybciej i bez skutków obocznych.
              • wlodzimierz_nowak "słuszna racja" 01.05.10, 21:40
                Gość portalu: emikrant napisał(a):
                > Można i kradzieże ale po co. A lenistwo to taki skrót myślowy -
                > ludzkość optymalizuje zużycie energii (własnej, oczywiście)i
                > kombinuje jak może - to się nazywa innowacyjność. [...]A te wszystkie Osla i
                Kopenhagi to
                > ładnych parę lat na to straciły o kasie nie mówiąc. A przez
                > kilkadziesiąt lat wędzili się w dymku samochodowym. To był dla
                > nich argument. A ty chcesz ludziom odebrać ich wymarzone zabawki?

                Trafna obawa. Widać to w każdym wątku na tym forum. A co dopiero na innych,
                mniej "wyspecyfikowanych" forach...
                Tym bardziej, że nasze społeczeństwo uwielbia samochody znacznie bardziej niż
                pragmatyczni Germanowie, czy nonszalanccy romańskojęzyczni.
                Tak, być może masz rację, pozostaje zatem nas samych zniechęcić. Na przykład na
                wszystkich dwupasmowych w obrębie II ramy wydzielić na jednym z pasów Bus-pasy ;-)))

                Bardzo pouczająca jest wycieczka do miast Szwajcarii. Oni to dopiero są
                ekstremistami. Nie dosyć, że policja robi za co jej płacą, to jeszcze są bardzo
                skłonni do samoograniczenia w imię publico bono. Ale nie można im się dziwić,
                gdy wskutek błędów lat 60-tych ludność liczącej 1,2 miliona aglomeracji Zurychu
                tylko w 30 procentach mieszka w mieście, natomiast z 800 tysięcy mieszkańców
                aglomeracji Bazylei w mieście mieszka 20%, reszta dookoła.

                Ale tam i tak nie ma ulic szerszych niż dwa pasy, nie ma miejskich autostrad,
                nie ma bezkolizyjnych przejazdów, są skrzyżowania, absolutne priorytety dla
                przejazdu mnóstwa pędzących tramwajów (w koszmarnie bogatej niemieckie
                Szwajcarii jeżdżą Combino, ale bardzo dużo jeździ jeszcze na nasze Helmutów),
                wydzielone torowiska, szerokie ścieżki rowerowe, stare centra z dojazdem tylko
                dla mieszkańców, itd. Wszystko o czym piszą przeciwnicy Kręglewskiego i Grobelnego.
                No i pieniądze tam nie poszły na drogi rodem z Ameryki, lecz na rewitalizację
                centrum, na przyciąganie zamożnych mieszkańców i utrzymywanie biur w centrum.
                Tamtejsze centralne dzielnice kwitną, są zamieszkane. Mieszkać w centrum jest po
                prostu wygodnie, a ograniczenia w ruchu samochodów na ulicach, które można by
                przeznaczyć na zwiększenie przepustowości, sprawiły, że spadł hałas. Wystarczy
                spacer po mieście by to usłyszeć, wystarczy zejść z głównej ulicy w dowolną boczną.

                Gdyby policzyć skutki poruszania się wyłącznie rowerem i przez
                > to dłuższe życie to by się okazało, że per saldo jesteś szkodnikiem
                > dla środowiska. Dłuższe życie oznacza większe zużycie energii,
                > niestety. To się da policzyć, więc ostrożnie z kontrą.

                Spokojnie. Dożyjemy za kilka lat wydłużenia wieku emerytalnego do 70-72 więc
                społeczeństwo będzie z nas miało jeszcze zysk. Podstawą jest mieć najmniej 2kę,
                a najlepiej 3kę dzieci, inaczej nasza rosnąca gospodarka będzie zasysała potężną
                falę emigrantów. Albo wzrost gospodarczy naszych przedsiębiorstw zasili Chiny,
                Ukrainę, czy Turcję.

                Takie to są
                > niespodziewane skutki różnych pomysłów. A ucywilizowanie ruchu
                > samochodowego przy pomocy różnych mechanizmów ekonomicznych może dać
                > efekty szybciej i bez skutków obocznych.

                Rozumiem, że masz na myśli typowe rozwiązania Zachodnie - parking w centrum bez
                karty mieszkańca to minimum 2 EUR i maksimum 30 minut. Przy postojach powyżej 30
                minut stawka wzrasta niebotycznie, a parkingi strzeżone to EUR 10 powyżej 2h. To
                miałeś na myśli? Już widzę minę Grobelnego o tym informującego ;-)
                • Gość: emikrant Re: "słuszna racja" IP: *.3s.pl 02.05.10, 02:26
                  Raczej coś co się nazywa w języku ekonomii behawioralnej "nudge" -
                  ja to tłumaczę na polski jako "dobrowolny przymus" - ludzkość jest
                  sprytna (oraz leniwa) ale daje się zwieść. Taki klasyczny przykład
                  nudge to deklaracja o przystąpieniu do czegoś tam. Jak pacjentowi
                  dasz deklarację i każesz złożyć deklarację to większość (ja też)
                  oleje to. Ale jeśli ma postąpić odwrotnie czyli zadeklarować, że nie
                  chce to lenistwo zwycięży i większość się zapisze automatem. Trzeba
                  tylko taki mechanizm wykombinować. I tu jest problem bo: myślenie to
                  strasznie męcząca i energochłonna czynność a tak generalnie to mózg
                  jak może unika myślenia, dlatego kombinuje jak z nas zrobić
                  rutyniarzy - z niezłymi skutkami. Ja to mam marne szanse na
                  doczekanie - w końcu jakby nie liczyć 63 poszło i jakoś nie chce się
                  cofnąć. Ale póki żyję mam nadzieję.
      • Gość: kontemplator07 Re: Kto to jest ten Kręglewski? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.10, 20:05
        Panie - Pan sobie kupisz samochód, a miasto ma Panu zbudować
        parking? Bo "prawie każda rodzina ma samochód"?
    • ksmx Nie ma Włodka? 01.05.10, 11:30
      Pewnie pojechał w puszczę ;)
    • tortooga a propos zamknięcia 01.05.10, 15:54
      Zamknięcie miasta dla samochodów-jak najbardziej, tylko, że radny Kręglewski
      zapomniał o jednej kwestii jaka wiąże się z podejmowaniem takich decyzji:
      zanim zacznie się głosić takie pomysły, trzeba uświadomić ludzi po co się to
      robi i przekonać ich o sensowności takiego rozwiązania. Jak już ktoś słusznie
      wcześniej zauważył, samochód wydaje się być dziś oczywistym dodatkiem do
      sprzętów domowych. Nie oznacza to jednak, że jest niezbędny! W mieście, w
      którym funkcjonuje sprawna komunikacja miejska, do centrum można dojechać
      tramwajem lub autobusem -przy założeniu, że pan Kręglewski nie chce tychże
      środków transportu również wyrzucać. Zapewniłyby one dojazd nie tylko do
      kawiarni czy teatrów, ale również do powstających tamże kompleksów handlowych
      i banków. Potrzebny jest pomysł na sensowną kampanię społeczną, w której się
      to wytłumaczy wszystkim mieszkańcom. W obecnej formie wydaje się, że pomysł
      pana Kręglewskiego jest to po prostu kością rzuconą grupie, która go do tego
      próbowała nakłonić.
    • kontemplator07 Pomysły radnych na rewitalizację centrum Poznania 01.05.10, 20:25
      Zmniejszyć ruch samochodowy w centrum można w sposób prosty - wyciąć
      tranzyt zamykając przelotowe trasy przez centrum, egzekwując
      nieprawidłowe parkowanie, podnosząc opłaty za parkowanie i przez
      wprowadzenie zakazu dostaw (wjazdu pojazdów dostawczych między np
      10.00 i 20.00). Wtedy wiele można zrobić dla pieszych. To na
      początek i to w niedrogi sposób.
      Dalej to jest bardziej skomplikowane, ale wystarczy chcieć i nie
      obawiać się motomaniaków, którzy i tak do wyborów nie chodzą. Za to
      jeżeli ktoś musi używać samochodu, bo nie ma dobrej komunikacji
      zbiorowej, to i tak lepiej wyjdzie na tych ograniczeniach, bo mu się
      wytnie konkurencję w zatorach i na miejscach parkowania.

      • wlodzimierz_nowak pospekulujmy 01.05.10, 22:20
        kontemplator07 napisał:

        > Zmniejszyć ruch samochodowy w centrum można w sposób prosty - wyciąć
        > tranzyt zamykając przelotowe trasy przez centrum, egzekwując
        > nieprawidłowe parkowanie, podnosząc opłaty za parkowanie i przez
        > wprowadzenie zakazu dostaw (wjazdu pojazdów dostawczych między np
        > 10.00 i 20.00). Wtedy wiele można zrobić dla pieszych. To na
        > początek i to w niedrogi sposób.
        > Dalej to jest bardziej skomplikowane, ale wystarczy chcieć i nie
        > obawiać się motomaniaków, którzy i tak do wyborów nie chodzą. Za to
        > jeżeli ktoś musi używać samochodu, bo nie ma dobrej komunikacji
        > zbiorowej, to i tak lepiej wyjdzie na tych ograniczeniach, bo mu się
        > wytnie konkurencję w zatorach i na miejscach parkowania.

        Chcąc odpowiedzialnie rządzić nie można patrzeć nadmiernie ideologicznie, lecz
        pragmatycznie.
        W 2012 oszacuję sobie swobodnie 1/4-1/5 ruchu z II ramy będzie mogła przenieść
        się na wschodnią i zachodnią IV ramę, które wtedy zostaną otwarte. Wówczas
        będzie dobry moment by silny ruch tranzytowy przez I ramę przenieść na drugą,
        tak by I rama służyła głównie do ruchu do i z ścisłego centrum. Szacuję sobie,
        że było by to też ok. 1/4.

        W tym momencie należy otworzyć szybkie i wygodne i uprzywilejowane trasy
        tramwajowe do centrum z kierunków zaniedbanych (OS. Kopernika) oraz wszystkich
        tych, gdzie w ostatnich dekadach nastąpił silny rozwój osadnictwa, czyli tramwaj
        do centrum z Naramowic Szelągowską, z Winograd (przedłużony na Batorego) Solną
        do Małych Garbar, ze Strzeszyna Greckiego również Solną, przyspieszony tramwaj
        na Grunwaldzkiej, z zachodniego Lubonia przez Świerczewo na Górczyn, ze
        wschodniego Lubonia przez Dębiec i z Koziegłów przez Poznań Wschód na Śródkę.
        W tym momencie należy otworzyć kilka wygodnych przejazdów przez centrum, tak by
        do każdego miejsca w centrum z najbliższego przystanku było nie dalej niż dajmy
        na to 200-300 m, na przykład mityczne torowisko w Ratajczaka z przedłużeniem w
        Libelta, zmodernizować zamiast likwidować torowisko w 23 lutego, Garbary.
        Bazylea będąca jako samo miasto ledwie populacji Tarnowa, czy Olsztyna (160-170
        tys) ma w centrum więcej korytarzy tramwajowych i wiązek tramwajowych
        wchodzących do obszaru centralnego (porównywalny z poznańską I ramą), niż Poznań
        na tym samym obszarze.
        de.wikipedia.org/w/index.php?title=Datei:Basel_-_Stra%C3%9Fenbahn_-_Netzplan_2009.png&filetimestamp=20100219130515
        Oczywiście to się opłaca, gdyż centrum dla samochodów zamknięto (czyli wjazd dla
        taxi i mieszkańców oraz gości hotelowych itd), a linie tramwajowe z P+R
        podchodzą do granic miasta i są przyspieszone względem samochodów.
        W tym momencie należy otworzyć kilka linii pozwalających tramwajom jechać trasą
        omijającą centrum, szczególnie z północnych części Poznania na południe np.
        tramwaj w al. Solidarności na zachód kierujący się Niestachowską, potem
        Dąbrowskiego do Polskiej, potem Polską, Bułgarską do Grunwaldzkiej z
        odgałęzieniem na Os. Bajkowe, a na wschód przez nowy most na nową dzielnicę
        biurowo-mieszkalną jaką staną się dzisiejsze nieużytki na Głównej, stamtąd jedna
        nić na Zawady, druga na Krańcową i Krańcową tunelem pod Maltą na pętlę na Os. Lecha.
        W tym momencie na I ramie tworzymy pasy dla rowerów, spowalniamy ruch, tworzymy
        bus pasy, a także zagęszczamy zabudowę. Ruch mieszkańców w godzinach szczytu
        skutecznie zniechęci do robienia skrótów przez centrum.

        I cóż, to wszystko powinno się zdarzyć w 2012 roku. Dlaczego coś mnie nęka, że
        to się jednak nie zdarzy? Czy może istnieje obawa, że ktoś z czymś zaspał? Że
        może wbrew postanowieniu Rady Miasta z 1999 w obrębie III ramy powstanie jakieś
        centrum handlowe generujące silny ruch samochodowy? Jak wiemy takich centrów
        handlowych poza samym centrum w niewłaściwej lokalizacji powstało 4, 3 kolejne
        są już przesądzone. O innych nieprzemyślanych kwestiach szkoda się mi dziś znów
        rozpisywać.
        • Gość: kontemplator07 Re: pospekulujmy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.10, 12:00
          Mam pragmatyczne pytanie - a jeżeli IV Rama przejmie mniej jak 10%
          samochodów z II Ramy, albo jak na "wolne miejsce" na II wjadą
          Kowalscy, którzy dotąd szli pieszo do Biedronki a teraz mogą
          pojechać autem do Lidla?
          Drugie pytanie - przy dzisiejszych problemach formalno-prawnych i
          mało kompetentnej administracji od decyzji o inwestycji do
          rozpoczęcia jej budowy konieczne jest pięć do ośmiu lat (wystarczy
          popytać perwszego lepszego projektanta - tylko inwestycje na Euro
          2012 korzystają ze specustawy).
          Trzecie pytanie - w ostatniej dekadzie powstało okolo 1,5 km tras
          tramwajowych, poprzednie 6,5 km - powstawało 15 lat. Na najbliższe
          dwa lata planuje się oddać około 3 km. Środki unijne pomogą
          zbudować do 2012 4,5 km. Optymistycznie biorąc Poznań jest w stanie
          z duza pomocą środków zewnętrznych "zrobić" 1,5 km rocznie.
          Przesądzony tramwaj na Główną, ewentualnie Naramowice do Wilczaka i
          ewentualnie Ratajczaka (co jest związane z rewitalizacją czesci
          centrum) - to jedyny rozszadny program do 2020 roku. Może jeszcze
          coś - ale przy zdecydowanej polityce transportowej na rzecz
          transportu publicznego.

          Wniosek - trzeba szybko planować inwestycje na wiele lat, ale
          działać też szybko, sprawnie, systemowo i radyklanie - niewielkimi
          nakładami.
    • jacekalbert Pomysły radnych na rewitalizację centrum Poznania 01.05.10, 22:50

      Radni i władze Poznania apeluje do was DAJCIE MAN ŻYĆ

      Rozumiem tu nie utrudniajcie rozpoczęcia budowy przez zwlekanie z warunkami
      zabudowy

      Nie żądajcie łapówek a jak ich nie dostaniecie to nie ma decyzji pozytywnej.

      Po prostu dajcie nam żyć, obywatelom tego miasta i to wystarczy.

      Skorumpowane gnidy.
    • der-rauber Komuś ładnie odpieprzyło! 02.05.10, 09:42
      Komuś ładnie odpieprzyło! I ten ktoś reprezentuje PO? Czas się wreszcie
      zapisać do PO i zacząć działać.
      Żeby z "mojej" partii wychodziły takie brednie jak podziemny parking w starym
      korycie Warty! Tam trzeba znów wpuścić rzekę i odtworzyć dawny klimat.

      Wstydem i policzkiem dla mnie jest to że reprezentant PiSu wypowiedział się
      rozsądniej niż człowiek z PO.
    • 42nat Z jakiej bajki 02.05.10, 11:33
      Z jakiej Bajki są ci ludzie, którzy dyskutują na łamach gazety? Nie
      szkoda papieru? A odrobina szacunku dla czytelnika?

      Gazeta obnaża wielką słabość radnych Poznania: zero wizji, malutkie
      kompetencje, małe lub zadne obycie w Swiecie.
      Nie odkrywajmy tego, co przerabiały już 25 lat temu inne europejskie
      aglomeracje. Kryzys nas nie ominie, jeśli nie stać nas na zapoznanie
      się z doświadczeniami innych. Musimy tracić czas i pieniądze?

      RK
      • Gość: Emigrant Re: Z jakiej bajki IP: *.icpnet.pl 02.05.10, 13:58
        Pomysły radnych na rewitalizację. A kto z nich wie o co chodzi.
        Szef komisji przestrzennej- elektryk. Komisja rewitalizacji nie ma
        ani jednego radnego który wie o co loto. MASAKRA kompletna.
        Wybierajmy nadal takich radnych i nie dziwmy się DEWASTACJI Poznania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka