Dodaj do ulubionych

Na starym osiedlu powstaje nowy blok

17.05.10, 21:38
Gratuluję optymizmu mieszkańcom. Ich osiedla zaprojektowano wg starej normy i
brakuje miejsc dla samochodów, a teraz "ich" spółdzielnia postępuje jak
deweloper i sprzedaje miejsca w hali parkingowej, zamiast dołączać je wliczone
w cenę mieszkania. I w ten sposób za 2-3 lata przeczytamy o protestach
mieszkańców, że nie ma gdzie parkować. Proste? Proste. Miasto w planach
zagospodarowania dla inwestycji położonych w centralnym obszarze (wewnątrz II
ramy i miejscami nieco dalej) powinno od razu - wzorem miast zachodnich -
zapisać obowiązek sprzedaży mieszkania z podziemnym parkingiem w cenie,
dołączanym w pakiecie jak piwnica.
Obserwuj wątek
    • Gość: Asarchadon Re: Na starym osiedlu powstaje nowy blok IP: *.icpnet.pl 17.05.10, 23:30
      Panie prezesie Marciniak, i w szczególnosci panie vice Kazimierczak, zaczeliście
      prowadzić kampanię wyborczą? Czy ją kończycie? A może tak chcecie przed Walnym i
      wyborami poprawić swój PR, aby dostać absolutorium? O tej inwestycji wiadomo już
      od 2 lat a teraz dopiero się panowie chwalicie? (na marginesie Pani Redaktor tak
      łatwo daje się Pani wpuścić w maliny - wstyd!!).
      PSM Winogrady może jest, w porównaniu do innych osiedli spółdzielczych w
      Poznaniu, trochę lepiej zarządzane, ale nie świadczy to o tym, że wszystko w
      niej jest dobrze. Powiem więcej. Panuje marazm i niechciejstwo. Bylejactwo i
      tumiwisizm. Ludzie na stołkach siedzą od kilkudziesięciu lat. Nie zależy im na
      rozwoju a na trwaniu. Byle jak najmniej problemów i kłopotów. Ignorowanie i
      oszukiwanie członków, nadużywanie władzy. To jest prawdziwy obraz.
      I nie ma się czym chwalić. Budowa jednego bloku to osiągnięcie? Przecież
      Spółdzielnie Mieszkaniowe do tego zostały powołane. A tu w ciągu ostatnich 20
      lat wybudowany zostanie jeden budynek. Niezłe tempo. A inne osiągnięcia. Może
      się tak Pan pochwali? Pewnie nic nie "usłyszymy", bo takowych nie ma. Niestety
      Król jest nagi i niczym nie da się tego przykryć.
      Życzę powodzenia
      • Gość: mapo Re: Na starym osiedlu powstaje nowy blok IP: *.icpnet.pl 17.05.10, 23:55
        Myślę, że we wspólnotach mieszkaniowych na osiedlach deweloperskich nie jest lepiej, tylko dużo dużo gorzej niż na osiedlach spółdzielczych. Że nawet nie wspomnę o chronicznym braku zieleni i miejsc do parkowania.
        • mapo0 Re: Na starym osiedlu powstaje nowy blok 30.06.10, 08:35
          up
      • wmarcin81 Re: Na starym osiedlu powstaje nowy blok 18.05.10, 10:18
        W takim razie niech mieszkańcy biorą sprawy w swoje ręce i naciskają na spółdzielnie. Jakikolwiek syf to wina nas, mieszkańców, bo pozwalamy się traktować jak czynszowników a nie właścicieli. Czy osiedle ma jakieś forum internetowe? Czy są zebrania w ramach bloków gdzie mieszkańcy mogliby razem starać się zaradzić problemom i wspólnie skutecznie naciskać na spółdzielnie i przy okazji kontrolować jej poczynania? Nie zauważyłem, więc skoro jako mieszkańcy nic nie robimy to zarząd również wiele robić nie będzie...

        Doskonale to widać w budynkach wysokich, gdzie nikt nic nie wie, nic do nikogo nie należy, nie ma żadnej organizacji. Nawet jeśli ktoś chciałby o coś zadbać to jest skazany na siebie ewentualnie na najbliższych sąsiadów, bo nie ma żadnego sposobu aby na jakiś problem zwrócić uwagę większości liczbie sąsiadów.

        Może chociaż na walnym pojawi się ktoś komu zależy? Może nawet ode mnie z budynku? Pozdrawiam z bloku nr. 6 na Osiedlu Zwycięstwa :)
        • samh Re: Na starym osiedlu powstaje nowy blok 18.05.10, 12:01
          Oczywiście masz rację. Dwa razy byłem na walnym. Więcej nie pójdę i to jest mój
          świadomy wybór. Na sali było kilkadziesiąt osób w wieku ok. 60 lat. Wyglądało,
          że wszyscy się znali. Na sali było może z pięć osób w wieku do 35 lat z
          konkretnymi pomysłami. Niestety bez żadnej siły przebicia. Jakakolwiek próba
          wprowadzenia czegoś nowego była tłumiona w zarodku.
          Jedyna metoda na zmiany to zebrać setkę młodzieży z prawem głosu i pogonić to
          całe towarzystwo. Problem polega na tym, że nikt nie da gwarancji, że nowi będą
          lepsi od poprzednich. Zbierz sąsiadów, znajomych i i idźcie na walne. Grupą
          20-30 osób macie już realne szanse na przegłosowanie swoich pomysłów. Ostatnio
          jak byłem (chyba 6 lat temu) kworum wynosiło 60 osób. Na chyba 2 lub 3 tysiące
          uprawnionych. To pokazuje skalę problemu.
          Według mnie, a trochę jeżdżę po różnych osiedlach, także w innych miastach,
          Winogrady są naprawdę zadbane. Może da się więcej zrobić - na pewno się da - ale
          nie można powiedzieć, że spółdzielnia nic nie robi.
          Przede wszystkim doskwiera brak parkingów - to żadna nowość. Ale jak długo na
          zebraniach nie będzie ludzi młodych z pomysłami i świeżym spojrzeniem tak długo
          parkingów nie będzie. To samo dotyczy całej reszty infrastruktury.

          --
          duparyj.pl
          • Gość: em Re: Na starym osiedlu powstaje nowy blok IP: *.icpnet.pl 18.05.10, 21:37
            Jestem za...nawet 50 osób młodszych to byłoby coś. Dobrze byłoby,
            żeby młodzi weszli do rad osiedli
            • wmarcin81 Re: Na starym osiedlu powstaje nowy blok 19.05.10, 08:55
              Można zacząć od pojawienia się na walnym i pogadaniu :)
              • Gość: Asarchadon Re: Na starym osiedlu powstaje nowy blok IP: *.man.poznan.pl 19.05.10, 10:10
                Ma rację samh i wmarcin, że trzeba się bybrac na Walne. Jeżeli nie będziemy
                wywierać presji, nie będziemy występować w swoim imieniu i nie będziemy chcieli
                reprezentować sami siebie to nigdy nic się nie zmieni. Będziemy jak to określił
                wmarcin czynszownikami zamiast włascicielami. Walne zebranie w PSM Winogrady
                zaczyna się 24 a kończy 28 maja ( na kazdym z osiedli w innym dniu) i myślę, że
                trzeba namawiac ludzi, aby przyszli. Ja osobiścię to robie i mam nadzieję, że wy
                również zaczniecie. Jak zjawi się 2000-300 osób to zarzad wraz z obecną Radą
                Nadzorcza zobaczą, że to nie przelewki i wreszcie wezmą się za robotę. Za którą,
                tak na marginesie, my im płacimy.
                Tak więc do roboty.
              • Gość: Asarchadon Re: Na starym osiedlu powstaje nowy blok IP: *.man.poznan.pl 19.05.10, 10:11
                Ma rację samh i wmarcin, że trzeba się bybrac na Walne. Jeżeli nie będziemy
                wywierać presji, nie będziemy występować w swoim imieniu i nie będziemy chcieli
                reprezentować sami siebie to nigdy nic się nie zmieni. Będziemy jak to określił
                wmarcin czynszownikami zamiast włascicielami. Walne zebranie w PSM Winogrady
                zaczyna się 24 a kończy 28 maja ( na kazdym z osiedli w innym dniu) i myślę, że
                trzeba namawiac ludzi, aby przyszli. Ja osobiścię to robie i mam nadzieję, że wy
                również zaczniecie. Jak zjawi się 2000-300 osób to zarzad wraz z obecną Radą
                Nadzorcza zobaczą, że to nie przelewki i wreszcie wezmą się za robotę. Za którą,
                tak na marginesie, my im płacimy.
                Tak więc do roboty.
    • conrdd Na starym osiedlu powstaje nowy blok 18.05.10, 07:16
      Nie dziwię się powodzeniu tych mieszkań - osiedle jest zagospodarowane, dużo
      zieleni, bloki nie stoją okno w okno jak na nowych osiedlach. Do tego w
      pobliżu sklepy duże i małe, szkoły oraz świetne skomunikowanie z centrum. To
      są plusy starych blokowisk.
    • adgja Na starym osiedlu powstaje nowy blok 18.05.10, 09:08
      Ciekawie jak wygladalo referendum. Pewnie podobnie jak na os. Zwyciestwa,
      kiedy to zarzad zrobil referendum na koszt spółdzielni i wbrew mieszkańcom i
      Radzie Osiedla, kiedy to zaprezentował swoją (czytaj Proximową) propozycję na
      zagospodarowanie tereny (czyli budowe 2 wieżowców po 16 pięter). Wówczas
      jedyna słuszna propaganda głosiła, że nowe wieżowce podniosą standard naszego
      osiedla:) Ale spoko, zarząd i o tym pewnie pomyśli, zrobią kolejne referendum
      i tym razem ufundują mi parking przed oknem by nowi mieszkańcy mieli gdzie
      parkować. Znów wydrukują gazetki na mój koszt i też wygrają.
      • Gość: ania Re: Na starym osiedlu powstaje nowy blok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.10, 10:15
        Referendum wyglądało tak. Teren po komisariacie Policji zostaje
        sprzedany i za te pieniądze remontujemy uliczki i infrastrukturę vs.
        na tym terenie sp-nia stawia swój nowy biurowiec z częścią handlową.
        Pytanie było lekko oszukane, bo nie zawierało informacji o tym, co
        się stanie z lokalami zarządu sp-ni po przeprowadzce. Co do miejsc
        parkingowych. Na razie zabrano część gruntu przy szkole (tylko
        czekać aż właściciele aut zaczną protestować,że piłka może spaść na
        dach)oraz rozrasta się dziki parking przy budowie. Ma razie to auta
        parkujące na trawniku przed blokiem 20 oraz po drugiej stronie
        uliczki (blok 23?). Policja nie reaguje, Straż Miejska też. Swoją
        drogą ciekawa jestem gdzie mieszkają członkowie zarządu os.Przyjaźni.
        • Gość: erka "...przez lata straszył szkielet .... IP: *.icpnet.pl 18.05.10, 22:31
          "...przez lata straszył szkielet nigdy niedokończonego megasamu"- to
          cytat z artykułu. Straszył raczej mieszkańców aniżeli Zarząd PSM
          Winogrady. Przez 20 lat Zarząd nie zrobił nic, żeby rozwiązać jakoś
          ten problem. Dopiero obecna Rada Osiedla doprowadziła do rozbiórki
          tej ruiny i PSM może myśleć o jakiejś inwestycji. Co do wieżowca na
          Os. Przyjaźni, to o ile wiem, mieszkańcy wcale nie cieszą się z jego
          budowy, tak samo jak z budynku Wechty, który zabrał miejsca
          parkingowe mieszkańcom pobliskich bloków. Zarząd PSM popiera
          zagęszczanie przestrzeni publicznej, nie myśląc o takich potrzebach
          osiedli jak parki, place zabaw, obiekty sportowe i kulturalne. Moje
          osiedle (Zwycięstwa) jest po prostu sypialnią otoczoną marketami i
          stacjami paliw. W dodatku na jedynym kawałku wolnej przestrzeni chce
          się nam zafundować "osiedle w osiedlu"(trzy 16 piętrowe wieżowce), z
          budowy którego nie PSM będzie czerpać zyski ale - deweloper,
          właściciel części gruntu.
          Czy w takiej sytuacji można mówić, że Zarząd PSM dba o interesy
          mieszkańców?
    • lukask73 wg starej normy 18.05.10, 16:55
      Czy to jest prowokacja?

      Proponuję się przejść po "nowoczesnych" osiedlach budowanych wg
      nowej normy. Często są to osiedla pasożytujące na wspólnej
      infrastrukturze miejskiej, nie dające mieszkańco nic oprócz
      czterech ścian. Samochody trzeba stawiać na chodnikach, trawnikach
      lub jezdni okolicznych ulic, a do sklepu z prawdziwego zdarzenia
      trzeba jechać parę kilometrów. Plac zabaw to utopia - każdy wolny
      skrawek zajmowany jest przez samochody.
      • wlodzimierz_nowak Re: wg starej normy 18.05.10, 19:33
        To nie jest prowokacja. Ani nie przeciwstawiam starych osiedli nowym. Nie znoszę
        ogrodzonych nowych zabudowań, bardzo często wyglądających jak "kominy" starych
        oficyn dla ubogich. Taki jest współczesny standard architektoniczny. Moja
        przyjaciółka w Warszawie nabyła ekskluzywną kawalerkę na Saskiej Kępie na
        parterze wewnętrznego patio tak usytuowaną, że nigdy nie dociera tam światło
        słoneczne. Jak nazwać taką architekturę? Na osłodę dochodzą te płoty (choć w
        Poznaniu nie widziałem jeszcze spotykanych w Warszawie drutów kolczastych)
        dające poczucie bycia "lepszejszym". Brrr!

        Natomiast pisząc o starych normach pisałem o normach 1 miejsce parkingowe na 3
        mieszkania. To jest stara norma. Poza tym czasem naprawdę miło się przejść po
        fragmentach Rataj i Winograd między 5-cio piętrowymi blokami ze starymi
        drzewami. Jednak standard wielkiej płyty, to także nie jest marzenie.
        Szczególnie lata 60-te z sufitem 2,45.

        Jednak problem braku nadzoru urbanistycznego nad nowymi inwestycjami to fakt.
        Plan miejscowy może bardzo dużo standardów narzucić deweloperowi. Ale co zrobić,
        gdy miasto zmienia swoje zamierzenia kiedy tylko komuś to odpowiada? Dziś byłem
        na posiedzeniu Komisji Rewizyjnej Rady Miasta i rozpatrywana była kwestia nowego
        osiedla Atanera na Edwardowie. Miasto uchwaliło w 2008 (wadliwe zresztą w innych
        miejscach) studium kierunków i uwarunkowań zagospodarowania przestrzennego,
        gdzie określiło ten grunt jako przeznaczony pod usługi i hotele, ewentualnie
        produkcję wysokich technologii. Jednocześnie postanowiono o przystąpieniu do
        opracowywania planu dla tego rejonu. Co robi Prezydent? Po miesiącu, czy dwóch
        wydaje decyzję pozwalającą na wybudowanie w tym infrastrukturalnie
        niedostosowanym obszarze kilkuset mieszkań. Jaki to miało skutek? Musiano
        odstąpić od opracowywania planu, gdyż taki jest wymóg ustawy, gdyż nagle poddany
        przez Prezydenta dokument (studium) stał się nieważny mocą kolejnej decyzji
        Prezydenta. I niech mi jeszcze ktoś powie, że ten prezydent pilnuje jakiegoś
        porządku w tym mieście. Będzie kłopot, będzie rada - oto dewiza.
        • wmarcin81 Re: wg starej normy 19.05.10, 09:30
          wlodzimierz_nowak napisał:
          > Jednak standard wielkiej płyty, to także nie jest marzenie.
          > Szczególnie lata 60-te z sufitem 2,45.
          Czemu wszyscy się czepiają tej wysokości? Ja już mieszkałem w mieszkaniach o
          różnych wysokościach i ta najniższa może przeszkadzać tylko miłośnikom wielkich
          żyrandoli. Dla mnie była zupełnie bez znaczenia...
          • wlodzimierz_nowak Re: wg starej normy 19.05.10, 10:19
            Każdy ma jakieś swoje preferencje. Ich suma daje stronę popytową rynku. Taką
            wysokość miało moje pierwsze mieszkanie po studiach. Poza tym szukałem zawsze
            wyższych, mieszkałem w ceglanym bloku z lat 50-tych (2,70), w kamienicy (3,50),
            teraz mam 2,55 w wielkiej płycie w niskim bloku, a wychowywałem się w bliźniaku
            z wysokością 2,80. Szukając następnego mieszkania wiem, że będę szukał na rynku
            wtórnym w blokach ceglanych (lata 50-te) albo w willach, ewentualnie w
            zrewitalizowanych kamienicach. Na pewno odrzucam wielką płytę (klimat betonowych
            ścian i wysokość) oraz produkty deweloperskie
            (ogólna szpetota oraz ceny niedostosowane do moich i nie tylko potrzeb). Na
            pewno odrzucam też mieszkanie pod miastem, nie tylko ze względu na przekonanie i
            wiedzę o szkodliwości suburbanizacji, ale także ze względu na świadomość
            trudności, jakie w przyszłości czekają mieszkańców tych przedmieść.
            • lukask73 Re: wg starej normy 25.05.10, 15:14
              > Na pewno odrzucam wielką płytę (klimat betonowych
              > ścian i wysokość)

              Co właściwie jest obiektywnie złego w wielkiej płycie,
              przeszkadzającego wszystkim mieszkańcom? Mam mieszkanie w niskim
              bloku i jedyne, co mogę zarzucić, jeśli chodzi o ogólne parametry
              budynku niemożliwe do poprawienia, to potwornie ciasna klatka
              schodowa: dwie osoby mijają się z trudem, a w przypadku niesienia
              bagażu minięcie jest niemożliwe. Reszta to kwestia indywidualnej
              oceny; również pomieszczenia 250 cm.
              • wmarcin81 Re: wg starej normy 30.06.10, 09:55
                Skoro już podbili wątek to skorzystam i odpiszę ;)

                Wg mnie to kwestia snobstwa. Nawet jeśli kupisz jakąś norę w ceglanej ruderze z
                bojlerem i skrzypiącą podłogą to zawsze możesz się pocieszająco napinać, że masz
                mieszkanie z klimatem, wysokie, może nawet jakieś śladowe ozdoby będą itp.
                bzdety. Z płytą tego zrobić nie możesz nawet jeśli mieszkanie jest fajne i w
                fajnym miejscu, bo to zawsze była uczciwa masówka w której się dobrze i tanio
                mieszka, ale ni w ząb budynkiem nie przynobujesz.
        • lukask73 Re: wg starej normy 26.05.10, 10:46
          wlodzimierz_nowak napisał:

          > Natomiast pisząc o starych normach pisałem o normach 1 miejsce
          > parkingowe na 3 mieszkania.
          Gwoli uściślenia, projektowano ponoć wg przelicznika 30 miejsc
          postojowych na 1000 mieszkańców (ciekawe, skąd wiedzieli, ile będzie
          mieszkańców). Źródło: Kronika Miasta Poznania 1/1990.
    • placek358 Na starym osiedlu powstaje nowy blok 18.05.10, 18:38

      "Wszystkie w cenie 5 tys. 900 zł za metr kwadratowy. Do tego można
      dokupić jeszcze miejsce na podziemnym parkingu za 20 tys. zł. (...)
      I dodaje: - Ze sprzedażą mieszkań mamy mniej problemów niż
      deweloperzy, bo spółdzielnia budzi większe zaufania klientów. Ludzie
      wiedzą, że spółdzielnia nagle nie zniknie, ani nie zmieni
      właściciela."

      Taaa... A za trzy lata, po rozliczeniu "rzeczywistych" kosztów
      budowy poprosimy o dopłaty po kilkadziesiąt tysięcy "od łba" (vide:
      stolica)
      • lukask73 dopłaty? kilkadziesiąt tysięcy? 25.05.10, 15:16
        > Taaa... A za trzy lata, po rozliczeniu "rzeczywistych" kosztów
        > budowy poprosimy o dopłaty po kilkadziesiąt tysięcy

        Zdaje się, że jakiś wechtopodobny Cię skrzywdził.
        Od momentu wejścia lokalu w Twoje posiadanie sprzedawca może
        najwyżej poprosić Cię o drobne na bułkę. Teraz mieszkania kupuje się
        od ręki, nie trzeba wpłacać gotówki na kilka lat naprzód.
    • cfalek a jaka to jest ta norma? 18.05.10, 20:19
      z tego co rozumiem poniższe to powinna być "zdroworozsądkowa" - czyli wobec
      faktu, że każdy może nabyć legalny produkt, na wolnym rynku to wychodzi
      conajmniej 1 miejsce na jednego zameldowanego, zakładając, że są mało towarzyscy.
      nie dokopałem się do jakiejś starej normy - gdzie jest jej źródło?


      Miejsca postojowe dla samochodów osobowych

      § 18. 1. Zagospodarowując działkę budowlaną, należy urządzić, stosownie do jej
      przeznaczenia i sposobu zabudowy, miejsca postojowe dla samochodów użytkowników
      stałych i przebywających okresowo, w tym również miejsca postojowe dla
      samochodów, z których korzystają osoby niepełnosprawne.
      2. Liczbę i sposób urządzenia miejsc postojowych należy dostosować do wymagań
      ustalonych w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, z
      uwzględnieniem potrzebnej liczby miejsc, z których korzystają osoby niepełnosprawne.

      lex.pl/serwis/du/2002/0690.htm rodział 3
    • filip76_1 Na starym osiedlu powstaje nowy blok 18.05.10, 20:24
      No proszę a jednak da się. A jak chodziło o start w przetargu o ziemie pod
      Sigmą to prezes twierdził, że spółdzielnia nie może budować budynków. A jak
      już Spółdzielnia nie skorzystała z prawa pierwokupu i jedynie słuszna firma
      kupiła ziemię za bezcen nie mając konkurencji to nasze wspaniałe miłościwie
      panujące władze zmieniły zdanie i klepły klocka. Ale głęboko wierzę że to
      tylko taki niefortunny zbieg okoliczności:(
      • wlodzimierz_nowak Re: Na starym osiedlu powstaje nowy blok 19.05.10, 07:16
        filip76_1 napisał:

        > No proszę a jednak da się. A jak chodziło o start w przetargu o ziemie pod
        > Sigmą to prezes twierdził, że spółdzielnia nie może budować budynków. A jak
        > już Spółdzielnia nie skorzystała z prawa pierwokupu i jedynie słuszna firma
        > kupiła ziemię za bezcen nie mając konkurencji to nasze wspaniałe miłościwie
        > panujące władze zmieniły zdanie i klepły klocka. Ale głęboko wierzę że to
        > tylko taki niefortunny zbieg okoliczności:(

        Rozwiń proszę.
        • Gość: Asarchadon Re: Na starym osiedlu powstaje nowy blok IP: *.icpnet.pl 19.05.10, 23:36
          A co tu dużo rozwijać. Kilka lat temu przyszedł p. Marciniak z p. vice
          Kazimierczakiem i p. Śmigielską (radczyni spółdzielni) na Radę Osiedla (dodajmy
          dopiero co wybraną, więc zupełnie zieloną) i mówią: nie możemy zakupić ziemi po
          byłej Sigmie (teren przy ul. Połabskiej), bo zadłużona i się nie opłaca, bo
          trzeba zainwestować w rozbiórkę starego budynku. No to zielona, przestraszona
          rada zagłosowała, że nie kupujemy tej ziemi, choć miała możliwośc zrobić to w
          ramach pierwokupu.
          Przetarg wygrała spółka Projekt Połabska. Kupiła ziemię za ok 3 mln. Nie musiała
          nic płacić poza tą sumę, bo budynki Sigmy zostały rozebrane za pieniądze
          spółdzielni. Dlaczego tak się stało? Proste, budynki stały w wiekszosci na
          terenie działki spóldzielni, więc to ona musiała zapłacić za rozbiórkę.
          Co się dzieje dalej. Spółdzielnia bardzo szybko dochodzi do porozumienia z firmą
          Projekt Połabska w sprawie wymiany gruntów, bo trzeba wiedzieć, że działki były
          mocno wymieszne. Nie dało się na nich nic sensownego zrobić.
          Po kilku latach i kilku planach na zagospodarowanie okazało się, że władze
          spółdzielni przeforsowały projekt wybudowania budynków mieszkalnych wraz z
          kompleksem handlowym. Projekt Połabska też planował podobnie, ale............
          stwierdził, że nie jest w stanie tego zrobić i ............zaproponował
          odkupienie tego terenu spółdzielni za.............uwaga 8 mln zł!!!!!!
          Ostatecznie staneło na zaledwie 6,5 mln zł.
          Tak wygląda rzeczywistość. Tak wygląda zarządzanie w PSM Winogrady. Tak wygląda
          gospodarność. To się nazywa interes. Za przetrzymanie gruntów ma się
          100%zarobek. Nic na nim nie robiąc.
          Jeszcze państwo chcą coś wiedzieć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka