Dodaj do ulubionych

Upierdliwy sąsiad

IP: *.volkswagen.de 16.03.04, 09:05
Witam,
mam mały problem z sąsiadem mieszkającym piętro wyżej,który zachowuje się
głośno nawet po 22giej. Stukanie w podłogę, uporczywe szuranie meblami,
głośne rozmowy, nie mówiąc już o hałasowaniu w sobotę np. o 4tej nad
ranem.Żona jest w ciązy, ja pracuję i też chcemy wypocząć.Niestety wieżowie
nie zapewnia odpowiedniej izolacji od hałasu.Co zrobić z takim klientem bez
ostateczności, tzn. dania w mordę lub wzywania policji.Może ktoś z forum miał
podobną sytuację i znalazł rozwiązanie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bormann Re: Upierdliwy sąsiad IP: *.au.poznan.pl 16.03.04, 10:24
      Najpierw pogadaj z nim, jak to nic nie da, zawiadom administrację, a jeśli nic
      z tego, to nasraj mu na wycieraczkę (nie żartuję), albo zatkaj jego zamek
      połamanymi szpilkami. Ale lepiej pogadać, może facet jest nieświadomy tego, że
      przeszkadza.
      • Gość: magda010 Re: Upierdliwy sąsiad IP: 80.48.238.* 16.03.04, 10:51
        Jesli jest normalny, tylko halasliwy, to grzecznie i milo popros go, zeby sie
        ciszej zachowywal, bo zona jest w ciazy, a ty zmeczony i musicie wypoczywac.
        Jak to nic nie da, albo nie chcesz z nim gadac, bo facet jest nienormalny, to
        nie obawiaj sie wezwac policji, bo oni jada do faceta z upomnieniem, zeby nie
        halasowal, bo sasiedzi sie skarza i nie mowia ktory sasiad zglaszal halas.
        Sranie na wycieraczke odradzam...
    • Gość: Tuo vicino Ricco Re: Upierdliwy sąsiad IP: 62.233.186.* 16.03.04, 13:45
      Wybuduj sobie chatę na hektarze z najbliższym sąsiadem kilometr dalej.
      Mieszkania w budynkach wielorodzinnych są dla ludzi przystosowanych społecznie.
      to po pierwsze.
      Po drugie: tego typu pytania zadawaj na forum Algemaine Zeitung. He he he he.
    • Gość: Pozhoga Re: Upierdliwy sąsiad IP: *.man.polbox.pl 16.03.04, 14:04
      Miałem ten sam problem - przez 6 lat mieszkałem
      w wieżowcach. Trzeba się przemóc i bez nerwów
      pogadać z gościem, dwa-trzy razy, najlepiej wtedy,
      gdy hałasuje. Jak to nie poskutkuje, działać wg
      schematu - krótkie upomnienie + wezwanie policji.

      Jedna uwaga - z własnego doświadczenia wiem, że
      dżwiek w blokach z płyty rozchodzi się bardzo dziwnie:
      miałem kiedyś gościa, który grywał na akordeonie.
      Z nasłuchu w naszym mieszkaniu wynikało, że
      facet jest nad nami. Ale wyszedłem na dwór i posłuchałem
      co dobiega z okien - okazało się, że facet mieszkał
      2 piętra pod nami.

      Pzdr,
      • Gość: magda010 Re: Upierdliwy sąsiad IP: 80.48.238.* 16.03.04, 14:42
        My w bloku mielismy nad soba studentow i imprezy non stop, a pod soba starsza
        samotna babcie, ktora miala metode na te imprezy w postaci walenia walkiem w
        kaloryfer. Niestety studenci nie slyszeli tego walenia, bo mieli glosno muzyke,
        a my mielismy najlepsza jazde - i muzyke i walenie w kaloryfer. Ale jakos milo
        wspominam te czasy.
    • Gość: posener Re: Upierdliwy sąsiad IP: *.ae.poznan.pl 17.03.04, 15:29
      Przyłączam się do pytania. Co robić? Nade mną są sąsiedzi (wyglądający na
      normalnych, dobrze sytuowani), którym przyszło na świat dzieciątko. Od kiedy
      nauczyło się chodzić (czytaj: biegać przez godzinę po całym mieszkaniu non
      stop, skakać, tupać itp.), spokój się skończył. Co więcej - rodzice zdaje się
      najpierw instruują jak skakać - takie mają zabawy. Godzina nie ma znaczenia:
      wcześnie rano, w południe, po południu. Kieliszki w mieszkaniu brzęczą,
      bezustanny huk. Niestety efekt wzmagają panele u sąsiadów. I podstawa:
      kulturalna rozmowa nic nie dała. Aha - oni mieszkają na ostatnim pietrze.
      • Gość: dosia Re: Upierdliwy sąsiad IP: *.icpnet.pl 17.03.04, 16:16
        jak moja sasiadka nade mna maszeruje to drzwi chca doslownie wyleciec z
        futryny, radio 88,4 fm gra o wszelkich porach dnia i nocy, no i aerobik w
        wykonaniu tej slusznych gabarytow pani w srodku nocy tez juz przerabialismy,
        podobnie jak uniesienia erotyczne;)- przyzwyczailam sie juz,mieszkam w starej
        kamienicy, w bardzo halasogennym miejscu - wiec o ciszy i tak nie mam co
        marzyc; ale najbardziej mnie bawi mnie ta sama sasiadka, ktora z uporem maniaka
        zwalcza mojego sasiada zza sciany, ktory skadinad bardzo sensownie i o
        stosownych porach gra na perkusji: wisi wtedy z okna i sie drze - a ten bymbni
        i bymbni i sie zrelaksowac nie mozna! ;>
        pozdrawiam
        • Gość: sąsiad Re: Upierdliwy sąsiad IP: *.echostar.pl 17.03.04, 17:37
          Kwasol- pytam poważnie- kogo qrwa to obchodzi na litość boską, wejdź sobie na
          jakies strony erotyczne i odreaguj trzepiąc się przed monitorem
      • Gość: kass Re: Upierdliwy sąsiad IP: *.icpnet.pl 17.03.04, 21:37
        na to jest trudno znalezc rade! Sam mam male dzieciaki, mieszkam na 2 pietrze i
        mam swiadomosc, ze sasiad na 1 pietrze ma z nami utrapienie. Maluchy biegaja,
        skacza gonia sie. Nie pomagaja ciagle upominania i prosby o ciche zachowanie.
        Co mam w takich sytuacjach robic ?? Bic dzieci dlatego ze sa dziecmi ?? Sam
        zobaczysz ze to nie takie proste :-((((( Dzieci to dzieci i sam byles pewinei
        taki sam, Twoje dzieci lub ich wnuki takze beda sie tak zachowywac

        pozdra
        Kass
        • Gość: sasiad2 Re: Upierdliwy sąsiad IP: *.icpnet.pl 17.03.04, 23:17
          najgorsze co moze byc to upierdliwy sasiad, przylazacy z awanturami, ze
          szklanka spadla na podloge, drzwi skrzypia i woda leci w kranie o 23.
          a jeszcze bardziej staja sie zalosni jak dzwonia na policje, ze o 3 w nocy
          chodzi telewizor

          pozdrawiam wszystkich co maja upierdliwych sasiadow - trzymajcie sie
    • Gość: gucio Najlepsze ze sraniem. IP: *.icpnet.pl 18.03.04, 01:32
      Ta propozycja jest number one. Tylko trzeba szybko to zrobić ,żeby nie natknąć
      się na sąsiadkę.
      • Gość: reks Re: Najlepsze ze sraniem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 19:41
        ludzie! i co sasiad ma niby przestać we wlasnym mieszkaniu chodzic, jesli
        szuranie ci przeszkadza? krzesla nie wolno mu przesunac? sposob mowienia tez ma
        zmienic bo slyszysz jak rozmawia????
        bez przesady...
        takie sa warunki w wiezowcach i nic na to sie nie poradzi
        co do imprez po 22 i nocnego halasowania mozecie sie dogadac ale nie
        ograniczajcie ludziom swobodnego zycia we wlasnych mieszkaniach!!!
        dystans poznaniacy! a zycie bedzie weselsze!
        pzdr

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka