l.george.l
28.07.10, 18:09
Nigdy nie byłem konsumentem produkcji browaru z Poznania. Bez bicia przyznaję,
że wspierałem swoim portfelem marki czeskie, niemieckie i belgijskie. Wołanie
jednak do kelnera: "zimnego Lecha prosimy" sprawia nam z żoną tak niebywałą
frajdę, że nie potrafimy się temu oprzeć.