Dodaj do ulubionych

Czekaj na badanie, bo radiolog... w domu

06.10.10, 08:54
Czasy sie zmieniaja, zdjecia rtg mozna faktycznie wyslac natychmiast do oceny do domu radiologa, mozna takze przeslac do owolnego punktu na tym globie byle w obu punktach byla odpowiednia aparatura, komputer i ekran. Przy podaniu kontrastu moze byc np. anestezjolog, bo i tak zostanie wezwany gdyby wystapilo uczulenie na kontrast. USG jak na razie musi robic przeszkolony w tym lekarz, niekoniecznie radiolog. Przy odrobinie rozsadku zatem mozna tolerowac dyzur radiologa "pod telefonem" metoda stosowana na calym swiecie bo specjalistow wszedzie brakuje. Dobra opieka zdrowotna nie polega na trzymaniu masy lekarzy za ciezkie pieniadze w szpitalu "na wszelki wypadek".
Obserwuj wątek
    • Gość: bn Re: Czekaj na badanie, bo radiolog... w domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.10, 09:22
      czas zmienić przepisy tak, aby technik elektroradiologii mógł opisywać zdjęcia rentgenowskie, zważywszy, że sporo techników już ma wykształcenie wyższe licencjackie z zakresu elektroradiologii, a niedługo będzie miało magisterskie z tego kierunku...
    • Gość: zenek Tylko prywatyzacja służby zdrowia zmieni ten IP: 95.108.69.* 06.10.10, 09:55
      konkurs niekompetencji i niemocy.
      O traktowaniu pacjentów per noga przez lekarzy i resztę personelu w publicznych zakładach opieki zdrowotnej nie wspominając.
      • wiktor_online Re: Tylko prywatyzacja służby zdrowia zmieni ten 06.10.10, 11:53
        zenek, ale co ma to co piszesz do tresci artykułu?

        czy to wina radiologa, że szpital nie płaci mu za dyżur w szpitalu?
        to wina dyrektora szpitala i szerzej - całego systemu.

        czy brak lekarza, to wina lekarza?

        przestańcie czepiać się lekarzy jako winnych niewydolności systemu opieki zdrowotnej. oni są pracownikami tego systemu, a nie jego niewolnikami... jak ktoś chce pracy, to musi za nią uczciwie zapłacić.
        • Gość: zenek Dziś pytanie: IP: 95.108.69.* 06.10.10, 12:18
          "zenek, ale co ma to co piszesz do tresci artykułu?"

          Dziś odpowiedź:
          "to wina dyrektora szpitala i szerzej - całego systemu."

          Uwielbiam samoobsługowych dyskutantów...
        • emissarius Re: Tylko prywatyzacja służby zdrowia zmieni ten 06.10.10, 18:05
          wiktor_online napisał:

          > przestańcie czepiać się lekarzy jako winnych niewydolności systemu opieki zdrow
          > otnej. oni są pracownikami tego systemu, a nie jego niewolnikami...

          A widzisz, przypadkiem dotknąłeś sedna sprawy. Dopóki lekarze będą utożsamiali się z systemem, a nie z pacjentami - będą obrywali. Nagonka skończy się z chwilą, Jeśli pacjenci poczują, że lekarze grają w ich drużynie, czasem nawet wbrew systemowi. Dziś pacjent myśląc o chorym systemie ma przed oczyma... lekarza.
    • lukask73 Re: Czekaj na badanie, bo radiolog... w domu 06.10.10, 11:53
      Chciałbym wiedzieć, jaki byłby rezultat ćwiczeń z interwencyjnego wezwania radiologa lub z konsultacji teleradiologicznej. Obawiam się, że słowa pana Profaski są zaczerpnięte z jakiegoś foldera, a pan radiolog spokojnie sobie śpi w domu np. koło Czerwonaka, trzymając pod poduszką wyciszony telefon.
      • emissarius Re: Czekaj na badanie, bo radiolog... w domu 06.10.10, 18:14
        Co do ćwiczeń - pewnie byś się rozczarował... Zobacz komentarz anders76 wyżej, ten gość dobrze wie co pisze. I najpewniej właśnie on ma rację.

        Problem leży w tym, na ile w naszych warunkach taka organizacja jest "dopięta". Bo zdecydowanie nie jest to naszą mocną stroną.
    • japoni1 w UK to norma 06.10.10, 12:43
      Robie specjalizacje w najwiekszym szpitalu w Belfascie, wczesniej pracowalem w kilku innych szpitalach w Anglii. W UK to norma ze po 17 nie ma w szpitalu radiologa. Tylko w przypadku bardzo naglego wypadku jest w stanie przyjechac z domu (np. tetniak aorty, kraotok wewnatrzczaszkowy, itp). Do bolu brzucha u dziecka nikt nie przyjedzi w nocy robic USG, poza tym co mialoby takie USG pokazac ? Zapalenie pecherzyka zolciowego??
      • mefisto81 Re: w UK to norma 06.10.10, 16:22
        Pokarze, pokaże np pylorostenoze, dzięki USG,właśnie w tym szpitalu, wykryto ją u mojego malutkiego synka (miał wtedy 3,5 tygodnia) Operowano go prawie natychmiast. I chociażby właśnie po to powinien być radiolog 24h!

        A Panu życzę powodzenia w nauce, bo strach pomyśleć ....... :)
        • Gość: Autor Re: w UK to norma IP: *.centertel.pl 06.10.10, 17:08
          Jeśli chodzi o przerostowe zwężenie odźwiernika to nigdy nie jest sprawa ostra która rozwija się bardzo szybko i z godziny na godzine zagrażała by życiu małego pacjenta, zresztą z tego co wiem można to wykryć również badaniem palpacyjnym oraz bad. laboratoryjnymi i wtedy ewentualnie wezwać na tel. lekarza radiologa który potwierdziłby to w usg.
          I chociażby dlatego dziecko powinno być najpierw dokładnie obejrzane przez pediatre/chirurga a nastepnie powinien być wezwany radiolog.
          A panu życze powodzenia w wychowywaniu dziecka, bo żeby nie zwrócić uwagi na wcześniejsze zbyt częste ulewanie i wybierac sie z takim dzieckiem dopiero na ostry dyżur późną nocą to... zresztą aż strach pomyśleć : )
          • Gość: Tyler Durden Re: w UK to norma IP: *.washdc.fios.verizon.net 06.10.10, 17:35
            Mamy nowo wybudowany Stadion, czy ragiolog jest czy go nie ma nie zepsuje naszrj uciechy. "Chleba i igrzysk," a nie "radiologa i igrzysk " !
          • mefisto81 Re: w UK to norma 07.10.10, 08:42
            Gdy służba zdrowia oparta była o lekarzy którym się chce pracować może i szybciej mój synek trafił by do szpitala, niestety cały tydzień biegałem z malutkim synkiem od specjalisty do specjalisty, którzy twierdzili że wszystko jest ok. Dopiero gdy mój synek był w tak złym stanie podjęto decyzje o dodatkowych badaniach. Środowisko polskich lekarzy to większości środowisko największych leni w Polsce którzy zostali lekarzami tylko dlatego że taka jest tradycja rodzina. Jest bardzo niewielu w śród nich którzy wiedzą po skończyli medycynę i mimo słabej pensji i braku możliwości wykonują swój zawód jak należy. Niestety cała zresztą tylko piszczy że małą pieniędzy dostaje za swoją prace, zresztą bardzo mizerną prace. I tylko rączkę po kasę wyciągają, bo bez kasy za wiele się nie zdziała w polskiej publicznej służbie zdrowia.
            • Gość: Do mefisto81 Re: w UK to norma IP: *.versanet.de 07.10.10, 09:03
              Mozna to tylko krotko skomentowac Sz.Mefisto 81.Urodziles sie w nie tej czesci Europy co powinienes, mozesz miec jedynie zal do pierworodnych,poniewaz zadnych widokow na normalnosc i stabilizacje zyciowa dla twego pokolenia i potomkow.Pozdrawiam z Baden - Baden
    • emissarius Re: Czekaj na badanie, bo radiolog... w domu 06.10.10, 18:26
      anders76 napisał:

      > Dobra opieka zdrowotna nie polega na trzymaniu masy lekarzy za ciezkie pien
      > iadze w szpitalu "na wszelki wypadek".

      A co to jest "dobra opieka zdrowotna"? Gdzie znajdę definicję?

      O tym, jaki poziom opieki zdrowotnej jest "dobry", albo wystarczający, chyba nie powinien decydować ... świadczeniodawca, zwłaszcza niepubliczny, tylko NFZ, który płaci za realizację kontraktu milionami publicznych złotówek. Świadczeniodawca [jakikolwiek] - zawsze będzie dążył do redukowania kosztów świadczeń.
      • lukask73 Re: Czekaj na badanie, bo radiolog... w domu 07.10.10, 03:29
        Najlepiej o poziomie tzw. opieki zdrowotnej możesię wypowiedzieć wyleczony. Umarły niestety nic nie powie. A prezes NFZ czy paniminister, to mogą się wypowiadać na temat własnych wakacji. Guzik wiedzą o potrzebach konkretnych pacjentów, a udają, że organizują im leczenie.

        Jeszcze o ćwiczeniach z postu wyżej: nie przeczę, że anders76 wie co pisze, ale zwróćcie uwagę, że i w artykule i w komentarzu sąinformacje czysto teoretyczne. Wiadomo, że przy dobrej organizacji i nieograniczonych środkach można zrobić niemało. Pytanie, czy rzeczywiście pan lekasz ze szpitala ma jak i potrafi obejrzeć fotkę w domu. I czy rzeczywiście jest pod telefonem, czy śpi na telefonie. Wyłączonym. Dlatego sugerowałem, że interesujące byłyby wyniki kontroli jego realnej dyspozycyjności i operatywności.
        • emissarius Re: Czekaj na badanie, bo radiolog... w domu 07.10.10, 08:57
          Hmm... Masz rację, ale też trochę nie masz. Świadczenie zdrowotne to nie jest działanie rezultatu, tylko starannego działania, przestrzegania procedur. Wszak umrzeć można nawet w specjalistycznej klinice, pod okiem najlepszych specjalistów. Nie dlatego wcale, że oni coś "zaniedbali". Pacjent, który umiera w wieku 38 lat na zawał, to nie musi być efekt źle działającej opieki zdrowotnej [bez cudzysłowu]. Pacjent "wyleczony" to pojęcie wysoce względne.

          lukask73 napisał:

          > Dlatego sugerowałem, że interesujące byłyby wyniki kontroli
          > jego realnej dyspozycyjności i operatywności.

          Takie rozwiązanie funkcjonuje już od lat, w nieco innej sferze. I raczej się sprawdza. Dlatego napisałem, że mógłbyś się rozczarować wynikami kontroli. Ale oczywiście Twoje obawy w pełni rozumiem, tym bardziej wydają się one uzasadnione w naszym kraju, gdzie dopinanie spraw do końca jest naszą narodową porażką.

          W takiej sytuacji wystarczyłoby zawrzeć w umowie z lekarzem klauzulę, że dwukrotna nieudana próba skontaktowania się z nim w czasie dyżuru upoważnia szpital do zerwania umowy, i obarczenia lekarza karą umowną. Wówczas on sam zadba, by bateria jego telefonu była naładowana w czasie takiego dyżuru, a telefon był włączony i pozostawał w zasięgu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka