Dodaj do ulubionych

Poród wywoływany w Sw.Rodzinie

13.11.10, 06:03
Cześć dziewczyny,
Jestem 8 dni po terminie porodui jesli nic sie wydaży w ciągu 4 dni, mam iść do szpitala na wywołanie. Mieliby mi założyć na początek cewnik Foley'a.
Czy któraś z Was miała w ostatnim czasie poród wywoływany w szpitalu Sw.Rodziny?
Jakie są wasze doświadczenia?
Zaczynam się troszkę denerwować, wolałabym urodzić bez wspomagaczy:(, ale zdrowie córy najważniejsze. Zastanawiam się czy nie dagadać się z położną, żeby mieć większe poczucie bezpieczeństwa.
Będę wdzięczna za odpowiedzi:)
Obserwuj wątek
    • magdal_l Re: Poród wywoływany w Sw.Rodzinie 15.11.10, 19:50
      Miałam poród wywoływany w Sw. Rodzinie w maju. Byłam 12 dni po terminie. Też miał być ten cewnik na początek ale po badaniu okazało się że mam 4 cm rozwarcia. Ponieważ nie było żadnych skurczy (czekali aż się coś zacznie do popołudnia) dostałam oksytocynę i w 2 godziny urodziłam córkę. Miałam swoją położną - pani Danusia Zając (super babka) i jej obecność bardzo mi pomogła. Jak masz jakieś pytania chętnie odpowiem. Pozdrawiam
      • ollamonolla Re: Poród wywoływany w Sw.Rodzinie 22.11.10, 19:13
        Rodzilam w kwietniu 2 tyg po terminie zglosilam sie do szpitala, zalozyli mi ten balonik, nie byla to najgorsza rzecz w moim zyciu ale nie jest to przyjemne. Na drugi dzien mialam miec oksytocyne rano, ale w nocy zaczelam rodzic takze balonik chyba podzialal, wiele slyszalam o oksytocynie zlego, tzn ze skurcze bolesne i td wiec moze lepiej ze dzieki temu balonikowi mozna tego uniknac. Moj porod zakonczyl sie cesarka bo byly problemy z tetnem u malej, decyzja bardzo szybka. Z perspektywy czasu ciesze sie ze wybralam ten szpital chociaz gdybym wiedziala ze cesarka mnie czeka to chyba bym poszla na lutycka. Na sw rodziny nie ma sali pooperacyjnej tylko do porodowki, jest ogolna na caly szpital - przez to nie przywiezli mi dziecka i widzialam je 12 godzin po porodzie dopiero. To byl minus niewatpliwie, ale reszta super, poloznej nie mialam zednej umowionej, ale tam wszystkie sa w porzadku wiec po co placic, lepiej przeznacz te pieniadze na cos etra dla dziecka, albo dla siebie - po porodzie przyda sie fryzjer albo kosmetyczka glownie do podniesienia samooceny i odreagowania.
    • oli-kau Re: Poród wywoływany w Sw.Rodzinie 23.11.10, 16:42
      Dziękuje Wam serdecznie za odpowiedzi! U mnie sytuacja potoczyla sie tak że w końcu nie udało mi się rodzić w Św.Rodzinie. Okazało sie że zamknęli 1 oddział i nie było miejsc. Poczułam słabsze ruchy dziecka i nie byli w stanie zrobic mi nawet KTG. Pojechałam na Polną i tam zostałam, miałam prawie 4 cm rozwarcia, zero skurczy i KTG córci nie wyszło za dobrze.
      Po dniu obserwacji załozyli mi cewnik Foley'a, powiększył rozwarcie do 6 cm. O godz.20.00 zawieźli mnie na porodówkę, nadal bez skurczy i o 3.50 nad ranem urodziłam córę:). Szpital otoczył mnie bardzo dobrą opieką przed i po porodzie, więc liczne czarne scenariusze na temat porodu na Polnej, w moim przypadku nie sprawdziły się.
    • kb155 do magdal_l 23.11.10, 20:28
      a ja tak trochę z innej beczki jeśli mogę zapytać.... niedawno przeprowadziłam się do Poznania i nie za bardzo orientuje się w tutejszych szpitalach ale duzo dobrego naczytałam się właśnie o św Rodzinie. Moje pytanko jest takie czy jak zaczynam rodzić to po prostu jedę do tego szpitala i jak nie ma zbyt dużo osób to mnie przyjmują? CZy trzeba mieć lekarza z tego szpitala? I jeszcze jedno bardzo zależy mi na "prywatnej" położnej - jakie są procedury żeby sie z położną umówić? Czy wystarczy jak pójdę do szpitala i powiem, ze chciałabym skorzystać z takiej "usługi" i jeśli położna się zgodzi to podpisuję się z nią coś w rodzaju umowy (bo tak było w moim dotychczasowym miejscu zamieszkania)? Będę brdzo wdzięczna za podpowiedź ;)
      • magdal_l Re: do magdal_l 23.11.10, 22:47
        Zaczynasz rodzić, jedziesz do nich, jak jest miejsce to Cię przyjmują, nie trzeba mieć swojego lekarza.
        Z położną umówiłam się gdy pojechaliśmy obejrzeć porodówkę, dostałam jej telefon, nie podpisywałam żadnej umowy, po prostu sobie pogadałyśmy - jak ja to widzę i jak ona ;))
        Pewnie jak się uprzesz to możecie sobie podpisywać jakieś papiery, ale po co? Tam wszystkie babki są świetne i na pewno Cię nie wyrolują. A już na pewno nie p. Danusia :)
        Życzę udanego porodu!
        • kb155 Re: do magdal_l 24.11.10, 00:09
          wielkie dzięki za odpowiedź ;) a co do tej umowy to pytałam, bo w szpitlu gdzie miałam rodzić taka właśnie jest "procedura" umówienie sie na spotkanie i podpisanie umowy a płaci się dopiero po porodzie (m.in dlatego, ze jeśli do porodu nie dojdzie w tym szpitalu lub nagle wyskoczy cesarka to wtedy nie płacę) chciałam tylko zobaczyć czy w św rodzinie tez tak jest ;)
          • magdal_l Re: do magdal_l 24.11.10, 10:03
            Dla uściślenia: w Św. Rodzinie też płaci się po porodzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka