Dodaj do ulubionych

Czy Poznaniowi grozi finansowa zapaść?

22.12.10, 21:02
Czas na Unie, aby przyslala kase.
Obserwuj wątek
    • Gość: ab cd Nie zatrzymywać rozwoju miasta IP: *.icpnet.pl 22.12.10, 22:26
      Ulgi na tramwaje i autobusy dla najuboższych nie zwiększą ilości osób korzystających z komunikacji - najuboższych nie stać na samochód więc i tak jeżdżą tramwajami i autobusami.
      Jak w artykule zauważono - osoby, które stać na dojazdy samochodem przesiądą się na komunikację miejską tylko wtedy, gdy będzie ona lepiej dostępna, bardziej komfortowa i konkurencyjna czasowo wobec samochodu... i tak oto dojeżdżając do centrum miasta stoi się w korku na wjeździe do miasta, nie mając alternatywy w postaci szybkiego przemieszczenia się tramwajem, bo go tam nie ma... a gdy już się dojedzie do linii tramwajowej, to nie opłaca się przesiadać na bimbę, gdyż w centrum miasta właściwie korków dużych nie ma.
      Przykłady:
      - codzienny korek na Grunwaldzkiej od Plewisk do GlaxoSmithklein (Polfa) - warto by było się przesiąść, gdyby tramwaj był doprowadzony do torów kolejowych - stacja Poznań Junikowo
      - codzienny korek na Naramowickiej - na tramwaj można się przesiąść dopiero przy Wilczaku albo na Al. Solidarności... ale dalej w kierunku centrum jedzie się już autkiem szybciej
      - codzienny korek od Czerwonaka - linia tramwajowa zaczyna się przy Zawadach - przesiadać się na tramwaj jest bez sensu.

      Zrównanie opłaty w strefie parkowania spowodowało, że miejsca parkingowe w starej części zielonej świecą pustkami, a w ścisłym centrum nie ma gdzie zaparkować.
      Parking pod Placem Wolności świeci pustkami, bo bez sensu tam parkować, gdy chce się zaparkować np. na kilkanaście minut.
      Natomiast miejsca w strefie parkowania zajmują posiadacze preferencyjnych kart abonamentowych - wydawanych za cenę 10zł/miesiąc i nawet w nocy miejsc do zaparkowania w strefie brakuje. Likwidując abonamenty na parkowanie oraz w ścisłym centrum (dawna strefa czerwona) ograniczyć maksymalny czas parkowania do 2 godzin (wystarczy przeprogramować parkomaty) zyskujemy większą rotację i niezaleganie aut, które stoją w strefie całymi dniami. Jednocześnie dajemy impuls inwestorom, aby rozpoczęli budowę parkingów wielopoziomowych, a miasto może w końcu zlikwidować parkingi utworzone na chodnikach.

      I w końcu sensowność inwestycji:
      PST do dworca kolejowego praktycznie nie spowoduje rewolucji w czasach dojazdu, a w wielu przypadkach wydłuży go o czas potrzebny na przesiadkę.
      Tramwaj na Ratajczaka też nie rozwiąże problemów komunikacyjnych, bo to nie będzie żadna rewolucja.
      Problemy komunikacyjne Poznań ma w dojazdach od strony Plewisk - ul. Grunwaldzka, ul. Bukowska, ul. Dąbrowskiego, ul. Obornicka, ul. Naramowicka, ul. Gdyńska, ul. Dolna Wilda, niedrożne ronda Śródka, Rataje, Starołęka (aż się prosi o wybudowanie estakady) nad Rondami, a ruch pieszych ukryć w tunelach. Wieczny korek koło domu towarowego Galeria Malta.

      Inwestycje pożądane, to np. tramwaj pod ul. Bukowską (płytkie metro) - aż do lotniska, tramwaj do stacji Poznań Junikowo, tramwaj do stacji Poznań Wschód, tramwaj przez Naramowice aż do Biedruska, wydłużenie PST do kampusu Morasko i dalej do Suchego Lasu.
      Do tego program budowy kładek pieszo-rowerowych i tuneli w połączeniu z likwidacją kolizyjnych przejść dla pieszych także tych z sygnalizacją świetlną.

      Niech w końcu prezydent Grobelny zrozumie, że Poznań nie kończy się na Winogradach, czy Górczynie... 20 lat temu os. Bajkowe było prawie za miastem, teraz jest to prawie centrum. 20 lat temu Browary Lech były na peryferiach, teraz za browarami wyrosło całkiem pokaźne osiedle, 20 lat temu Krzesiny były jakby wioską pod poznańską w granicach miasta, teraz są w połowie drogi do Borówca tworzącego poznańską aglomerację. 20 lat temu wyprawa do Kiekrza, to jakby wyprawa do innej miejscowości, teraz dzielnica tuż za Strzeszynem. A nie mówię już o tym, jak się rozrosły podpoznańskie gminy i rozrastają się nadal!!

      I jeszcze jedno - oszczędności należy szukać w cięciu stałych wydatków, robiąc wszystko, aby inwestycje pozostawały na niezmienionym poziomie. A przychodów szukać w zwiększaniu ilości podmiotów płacących podatki, a nie podnosić ich wysokość.
      • geordi Re: Nie zatrzymywać rozwoju miasta 22.12.10, 23:16
        3x TAK chciałoby się powiedzieć ;)

        Niestety pan z PełO ma dość socjalistyczne podejście. Przyznać ulgi na MPK. I zapewne powołać kolejny urząd d/s kontroli tych ulg, bo przewały będą. Nie. Komunikacja ma być tania, dostępna - niestety, to koszt w budżecie miasta a nie przychód.
        A dla "wybrańców narodu" mozna kupic dwa tramwaje de luxe, z salonką, barkiem w środku. Taryfa jak na EIC, wejście tylko w krawacie i za okazaniem miejscówki. Tylko ciekawe, kiedy "plebs" zacznie strzelać do takich tramwajów.

        Parkingi.
        Moze wystarczyloby podniesc abonament do 100-150zl/miesiac? Ci. ktorzy "musza" miec auto pod domem zaplaca. Reszta przeniesie sie pod pl. Wolnosci z korzyscia dla wszystkich. Oni beda mieli spacerek do auta (lepsza kondycja, lepsze zdrowie), a reszta wiecej miejsc do parkowania. Ekstra pieniazki przeznaczyc mozna na dowolny, szczytny cel. Wsparcie "akcji zima" na MPK, dodatki motywujace dla Strazy Miejskiej (coby szybciej wołali holownik przy gratach na torach np.), czy małą architekturę i utrzymanie zieleni miejskiej (czy ktos widział w tym miescie ławki??).

        Pozatym, Ryszard moglby wykorzystac Zwiazek Miast Polskich do lobbowania w Sejmie zamiast imprez. W sprawie ustawy przyznajacej dowolnosc miastom w ksztaltowaniu polityki parkingowej, a przynajmniej stawek. Wyrobil sie medialnie, wiec Tusk mu niestraszny, sam moglby na niego dziennikarzy napuścić.

        Co do sensownosci inwestycji - ponownie, 3x TAK.
        Przedluzenie PST da przynajmniej jeden plus - odkorkuje Most Teatralny, gdzie algorytmy sterowania zaczynaja wariowac. Pozwoli upchac wiecej tramwajow na trasie.
        Rozbudowa sieci - tak, choc juz obecnie Ryszard strzela miastu w kolano. Dworzec na Polskiej wedlug zalozen ma byc tak zbudowany, ze uniemozliwi to fizyczne wyprowadzenie torów dalej na zachód.
        Tymczasem inwestycja na dziś, to podciągnięcie torów na Smochowice. Planujac jak za komuny - do Przeźmierowa/Baranowa. Tam mozna by wybudowac wielki węzeł P+R. Aż do Polskiej tramwaj gnałby bezkolizyjnie 70km/h. Wtedy mozna by regulowac ruch z tamtego kierunku. Dworzec na Polskiej NIE MA sensu, bo jak ktoś ma targać auto 5km szosą 2x2, to jaką różnicę zrobi mu przebicie się jeszcze "ten kawałeczek" do centrum? Dokładnie jak w przypadku pozostałych kierunków opisanych przez mojego przedmówcę.
        I takie PPP ma sens! Działkę pod dworzec można by opchnąć nawet za chwilę. Inwestor moglby sobie postawic piętrowiec nawet z parkingiem podziemnym (więcej miejsc!). Warunek - usytuowanie nie blokujące przyszłego wyprowadzenia torów nawet pod Swadzim (albo Dopiewo) i wykonanie podstawowych prac ziemnych/instalacyjnych.
        Na poziomie 0 przynajmniej przestronna poczekalnia (pierwsze kilka lat mogłaby być wynajęta), wyżej hotel/castorama/co bądź.
        Taki obiekt by funkcjonował powiedzmy od 2012, miasto w tym czasie mogloby zajac sie wytyczaniem trasy i cala dokumentacja, uzyskaniem partycypacji w kosztach od Przezmierowa/Baranowa, uporzadkowaniem gruntow. W 2015 wchodza koparki, 2016-17 linia oddana do użytku. I voila!

        Co do Czerwonaka, jak już ruszy wreszcie remont tej linii (odwołania od przetargu :/), o ile pamiętam w planach jest P+R. Nie jest to tramwaj, ale na początek może wystarczy?
        Taki trochę mały OT, ale wydaje się, że dla rozwoju transportu koleją aglomeracyjna, warto by dobudować kilka łącznic tak, aby pociągi mogły kursować obwodnicami towarowymi Poznania. Wówczas można by stworzyć relację Wronki - Września przez Podolany, Kampus Morasko, Poznań Wschód. Na Morasku węzeł integracyjny - Pociąg + Tramwaj. Oznakowane zadaszone ciągi do przesiadek, informacja elektroniczna.

        Tramwaj na Naramowice - jak najbardziej? Pytanie czy przez PST (razem z kierunkiem Suchy Las kompletnie zatka trase, potrzebne bedzie kolejowe sterowanie ruchem), czy wstępnie przez Winogrady (zerowa alternatywa - z samych Winograd 15min do Mostu Teatralnego) a docelowo przez Zawady/Rondo Środka.

        Grunwaldzka zatka się niedługo jeszcze bardziej (wzrost ruchu kolejowego). Nie jest tak, ze wójtowie Komornik/Plewisk sami wystapili z inicjatywa partycypacji w kosztach wiaduktu kolejowego do Ryszarda, ktory ich olał? Bo coś mi się tak kojarzy...
        Tam, podobnie jak na Dąbrowskiego, chce się wywalić kasę w traw.. przepraszam, błoto.
        I budować dworzec PRZED torami kolejowymi.
        Tylko wiadukt + dworzec za torami. Ew, jeszcze dalej. Ale przyjac zasade, ze za kazdy kilometr trasy poza wiadukt placą gminy zainteresowane (moze byc wzrost liniowy od 50%).

        I co do finansowania inwestycji, moze powrocic do modelu z początku lat 90 i "Spolecznych komitetów telefonizacji" ? Narod sie troche wzbogacil i moglby dorzucic do czapki "na tramwaj". Moglaby tez byc marchewka - jak juz tramwaj powstanie, to osobom "dorzucajacym sie" zostanie zmniejszona renta planistyczna.

        Acha, na koniec: precz z prywatyzacją! Wystarczy skonczyc z republika kolesi i splacaniem przyslug stanowiskami. Zatrudnic headhunterow i menedzerow bez ustawy kominowej.
        Tym sposobem zyski zostana ROKROCZNIE w budżecie. A nie - jednorazowy zastrzyk,a potem manko...

      • koleprawdy Re: Nie zatrzymywać rozwoju miasta,bo nie da się 23.12.10, 01:27
        Z miejsca można poznać, że Twoje poglądy kształtowały się w trakcie jazdy samochodem (prawdopodobnie z okolic Plewisk). Pytanie za 2 pkt. po co wydłużać linie tramwajowe, jeśli korek tak, czy tak powstanie przed dojazdem do tramwaju? Po co rezygnować z samochodu jeśli tramwaj, gdy już się do niego autem do kulamy, rozładuje korek? To jest brnięcie w ślepy zaułek. Do centrum Poznania, a także dla codziennych, cyklicznych podróży (np. do pracy) powinien być transport publiczny. Tani. Każde inne rozwiązanie jest mniej efektywne i bardziej kosztowne. Podkreślę tu słowo "dojazd", które nie jest synonimem słowa "przejazd". W Poznaniu transport miejski jest nastawiony na jak najszybszy przejazd przez miasto, a nie dowóz pasażerów w określone miejsce. Zmiana sposobu myślenia poprawiła by punktualność i komfort podróżowania, a to z kolei zwiększyło by konkurencyjność tramwaju względem auta. Tu chciałbym zauważyć, że Strefa Parkowania nastawiona na zysk przez szybkie rotowanie klientów kłóci się z przedstawianą logiką transportu w centrum miasta. Jeśli tworzymy miejsca postojowe dla tych, którzy na krótko przyjadą do Śródmieścia, to zakładamy zwiększenie, a nie zmniejszenie ruchu samochodowego. Tak samo nielogiczne jest mniemanie, że w centrum powinni mieszkać tylko ci, co nie mają samochodu, bo wtedy będzie więcej miejsc dla "przyjezdnych". Centrum Poznania powinno być dla pieszych. Ci piesi powinni się tam dostać tramwajem dojeżdżającym do Śródmieścia. Stojące w centrum auta powinny należeć do mieszkańców, bo wymagana jest konsekwencja w "zniechęcaniu" do korzystania z samochodu. Pojazd zostawiony w miejscu zamieszkania nie tworzy korków i dlatego Strefa dla mieszkańców powinna być bezpłatna. Co do wizji komunikacyjnych , to są one piękne, ale czy konieczne? Jeśli ograniczę ruch (wszystko jedno jak), to nie muszę wydawać pieniędzy na bezkolizyjne skrzyżowania, płytkie metra itd. Oczywiście, tylko wtedy,gdy będzie w tym jakaś logika, czy konsekwencja a 2 km torów nie będzie kosztować 100 mln zł. Jest jednak tak jak jest. W miejskiej kasie środków brak, więc pewnie nadal w korkach będziemy mieć czas na wymyślanie komunikacyjnych usprawnień. Przyjemności
    • Gość: unia Re: Czy Poznaniowi grozi finansowa zapaść? IP: *.asm.bellsouth.net 23.12.10, 07:22
      Chetnie damy kase, np. na nowe tramwaje. Jest tylko jeden warunek: musza to byc tramwaje Siemensa.
    • floress Czy Poznaniowi grozi finansowa zapaść? 23.12.10, 07:28
      W Toruniu, jak firma chce wybudować centrum handlowe, to najpierw musi wybudować/wyremontować wszystkie ulice dookoła terenu i w dużej odległości od niego. Tak, aby do nowego centrum można było swobodnie dojechać i przy okazji, aby część miasta w pobliżu niego też zyskała. I w ten sposób miasto załatwia remonty dużej części ulic i to strategicznych. W tej chwili prowadzonych jest kilka takich inwestycji.
      Dlaczego w Poznaniu to miasto robi inwestycje pod firmy, a nie odwrotnie?
      Słyszałam, że specjalnie dla Starego Browaru powstał deptak przy Półwiejskiej. Śmieszne. Teraz będzie taka sytuacja z Termami. Zamiast zostawić taką inwestycję dla prywatnego przedsiębiorcy, postawić mu warunki, to miasto wydaje niebotyczne kwoty na basen, na drogę już nie ma, nie wspominając o innych strategicznych inwestycjach.
    • wlodzimierz_nowak ? 23.12.10, 10:54
      Tylko krótko dzisiaj, Michale, nie można napisać
      "Przed kryzysem i zmianą prawa, która spowodowała mniejsze wpływy do budżetów miast, władze zdecydowały rozpocząć budowę Term Maltańskich, odkładając na później np. potrzebną już wtedy budowę ul. Nowonaramowickiej."
      gdyż potwierdzasz tezę prezydenta Grobelnego o fundamentalnej roli zmian podatkowych na wpływy, gdy nie wspomina się równie istotnego spadku wpływu przez zubożenie puli podatników (odpływ 80tys. zamożniejszych na przedmieścia i uzupełnienie przez 50 tys. zdecydowanie mniej zamożnych), o czym w kampanii wyborczej mówili głośno Jaśkowiak i Dziuba.
      A tu kłania się już wizja miasta i pytanie czy musi być tak, ze zamożni mieszkańcy "spieprzają" z miasta na przedmieścia (w dzisiaj zarządzanym Poznaniu, dla bardzo wielu to właśnie oczywistość), czy może jednak nie. Dziesiątki miast Europy, które przed 20-30 laty zawróciły z kierunku rozwoju radośnie promowanego przez Poznań, udowodniły, że ludzie zamożni wpierw uciekli, a potem mieli ochotę wrócić. Na tym przecież polega obserwowana na Zachodzie już od lat reurbanizacja, gdy my dopiero wjeżdżamy na stok suburbanizacji i nie wykonujemy żadnego kroku dla powstrzymania tego procesu.
    • spinaker206 PPP z Chińczykami metro i kolej aglomeracyjna 23.12.10, 21:47
      Jaka jest zdolność kredytowa Miasta? To jest właściwie postawione pytanie.
      Wskaźnik długu to sprawa drugoplanowa, a w prawie ustalona granica została wzięta z sufitu!

      Niewiadomą jest jakie zobowiązania wypchnięto do spółek komunalnych.
      Dużym problemem są spółki działające w obszarze monopolu naturalnego. Rady Nadzorcze nie spełniają swojej roli i dlatego Miasto powinno mieć w takich spółkach Złotą Akcję, oraz dokonać zmiany statutu umożliwiająca realną kontrolę gospodarności w spółkach.

      Nareszcie Miasto rozdzieli tramwaje od autobusów, ale nie powinno lekka ręką pozbywać się majątku, zwłaszcza terenów. Dziura po Bałtyku niczego nie nauczyła?

      Czarną dziurą budżetu w najbliższych latach będzie stadion i Termy. Na usprawiedliwienie trzeba powiedzieć, że Prezydent długo bronił się przed tymi inwestycjami.

      Z III Ramą podobno skończyli, za te pieniądze można by wybudować 2 linie metra!

      Poznań ma niedobre doświadczenia z PPP, jednak nie warto rezygnować z tej formy.
      Warto zastanowić się, czy nie zainteresować Chińczyków by w ramach PPP wybudowali w Poznaniu metro, i dalej na powierzchni linie kolei aglomeracyjnej?
      Oczywiście trzeba im dać tereny na 50 lat i niech budują na własny rachunek i ryzyko! Nie będziemy musieli wydawać ani grosza na tę inwestycję!

      Mrzonki? Nie, bo Chińczycy mają nadpłynność, zgromadzili tyle obcych walut, że muszą coś z tym zrobić, a aglomeracja poznańska przy rozsądnym inwestowaniu ma wielkie szanse rozwoju. (Sprawa aglomeracji to obszerny temat).
      Trzeba się spieszyć, bo pieniądze jak pieniądze, szybko się kończą. Chińczycy zarobią na kolei aglomeracyjnej, deweloperzy na rozbudowie aglomeracji i oczywiście my szaraczki!






Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka