yan.nick
23.12.10, 12:00
Hm, u nas wszystko musi być największe, Jezusik w Świebodzinie i żłobek też najwinkszy.
Mój syn był w Dubnej i pani profesor chwali się, że mają największy naucznym rieaktor, jak ją zapytał >po co?< nie potrafiła odpowiedzieć. Coś mi się kojarzy. Z bałaganem, chociażby na kolei, też mamy największy.