Kontenery dobre czy złe? Ostra polemika

26.03.11, 10:55
Czas skończyć z myśleniem "Państwo odpowiada za człowieka, a nie człowiek sam za siebie".

Torsji dostaję kiedy słyszę lub czytam, że ktoś jest biedny i sam o siebie nie potrafi zadbać. Jeśli ktoś potrafi niszczyć mieszkania, urządzać libacje, chodzić po pieniądze od opieki społecznej - to chyba jest na tyle świadom aby sam o siebie zadbać. Jeśli więc ktoś dokonuje wolnego wyboru i nie szanuje mienia wspólnego (w tym i mojego) to nie rozumiem dlaczego mam taką osobę tolerować.

Nie rozumiem dlaczego w centrum muszą być mieszkania socjalne dla osób, które ich nie szanują. Nie rozumiem dlaczego osoby, które własność wspólną mają między prawym i lewym pośladkiem mają zajmować mieszkania socjalne skoro czeka na nie w naszym mieście kilkaset rodzin.

Mam propozycję dla tych, którzy nie chcą kontenerów: przyjmijcie wszystkich trudnych lokatorów pod swoje dachy. Ciekaw jestem czy i kiedy zmienicie zdanie na temat tanich mieszkań dla wandali.
    • Gość: samotny Re: Kontenery dobre czy złe? Ostra polemika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.11, 11:09
      A Pucka do konteneru przekwaterowac!!
    • Gość: observer dokladnie Wybieralskiemu urzedowo dokwaterowac IP: *.ip.netia.com.pl 26.03.11, 11:09
      jak za komuny dwoch zuli niech ich edukuje
      • Gość: Zbyszek Kiboli nie popieram z zasady IP: *.cable.net-inotel.pl 26.03.11, 11:29
        ale w tym wypadku muszę stwierdzić, że Pucek ma rację a nie dziennikarskie pięknoduchy wraz z żyjącym całkiem nieźle z opieki nad menelami p. Sadowskim z Barki. Anarchistyczne dziadostwo z Rozbratu powinno przygarnąć wszystkich klientów Pucka do siebie, na pewno doskonale by się w tym towarzystwie czuli i mieli trochę mniej czasu na zaświnianie poznańskich elewacji kretyńskimi malunkami, za które jakoś nikt ich nie pociąga do odpowiedzialności (choćby finansowej), pomimo tego że podpisują swoje brednie. Po co tyle kasy utopiono w monitoringu miejskim, jeżeli nie można złapać tych "tfurcuf" na gorącym uczynku i obciążyć kosztami odnowienia elewacji?
        • wymiatator1 Re: Kiboli nie popieram z zasady 26.03.11, 13:03
          Czym jest fundacja "Barka" można się przekonać na ulicy Jana Pawła 2 (dawna Zamenhofa). Dostali od miasta teren z budynkami, powstał tam skup złomu, budynki częściowo rozebrano i straszą tak od ponad roku. A wokół działki klienci złomowiska urządzili wysypisko śmieci, których na złom sprzedać się nie da (lodówki, telewizory).
          • kolejorz_nie_ma_szans Złodziej sygnatury 26.03.11, 13:06
            ZŁODZIEJ SYGNATURY !
            • wymiatator1 Re: Złodziej sygnatury 26.03.11, 13:47
              Sam jesteś złodziej, ja wymyśliłem te sygnaturę a Ty jesteś już drugą osobą, którą ją skopiowała.
    • holahola01 Re: Kontenery dobre czy złe? Ostra polemika 26.03.11, 11:23
      Michale Wybieralski - gdybyś Ty miał żuli za sąsiadów, których libacje, awantury itp. nie pozwalałyby spać Twojemu małemu dziecku, to też czekałbyś na wyroki sądów, apelacje itp? Może czekałbyś do czasu aż Ci dziecko dorośnie. Piszesz to od siebie, czy może zastępcy naczelnego taka nakazują albo szef działu miejskiego? Aż mi się nie chce wierzyć, że można takie głupoty pisać.
      • borluuk Re: Kontenery dobre czy złe? Ostra polemika 26.03.11, 15:29
        tej to weź flintę i powystrzelaj sąsiadów, jak nie chcesz sobie zawracać głowy sądami, apelacjami itp... po paru latach odsiadki też skończysz w kontenerze
      • Gość: kółko Re: Kontenery dobre czy złe? Ostra polemika IP: *.us.to 26.03.11, 20:52
        Rok temu z małym dzieckiem, musieliśmy się wyprowadzić z własnego, dwa lata wcześniej kupionego mieszkania z powodu 2 osób które całej kamienicy z życia urządziły piekło. Po dwóch latach walki(administracja, policja, straż miejska itd.) ogarnęła nas kompletna, obezwładniająca bezsilność. Fajnie jest napisać cool artykulik, w oczach wielu fajnych ludzi na pewno Pan urośnie, ale dla Pana to tylko tekst na bieżąco, za miesiąc nie będzie Pan nawet o nim pamiętał. Swoją drogą mogę Panu wynająć mieszkanie obok „ofiar transformacji”, czeka na Pana prawdziwe zadanie, praca u podstaw, oni czekają na Pana, tęsknią za społeczną rewitalizacją.
        Czy zło rodzi zło? Chyba tak, bo jedyną rzeczą o której marzę, to aby wspomniana dwójka dostała się do kontenera, żeby spotkali kogoś podobnego i żeby się pozabijali
        • ooj_tam_oj_tam Re: Kontenery dobre czy złe? Ostra polemika 26.03.11, 21:13
          Bardzo gorzkie.... Ale chyba dobrze rozumiem...
          W takich sytuacjach można (choć się nie powinno), zatęsknić za dyktaturami (Hitler, Stalin, Gomółka, nawet Gierek...). Niby i wtedy hołota była, ale nie miała takiego poczucia bezkarności i własnej świadomości "praw człowieka" (cudzysłów celowy), że "się należy", że wszyscy, włącznie z władzą, prawem, społeczeństwem, mogą mi "skoczyć"... Bo jak by co, to zawsze znajdą się (nawet nieproszeni), obrońcy praw człowieka, lewaccy "empatyści" i inne poyeby, broniące penerstwa i hołoty.
          Żal.... ( a Tobie, prywatnie, szczerze współczuję!)
    • hellbert Ubogi i wandal to nie to samo! 26.03.11, 11:30
      Mieszkania w mieście powinny być dla tych, co są biedni a szarpią w pracy ile wlezie, dorabiają nawet roznoszeniem ulotek do podstawowej pensji.
      A wandale i menele powinni być usuwani ciupasem. Zero litości dla pasożytów!!
      Lewactwo pluje na pracowitych ludzi, twierdząc, że menele i wandale to tacy sami ludzie. Otóż nie tacy sami a bezwartościowi, z własnego wyboru.
      Porównując kogoś ciężko pracującego a ubogiego do menela, pluje się pracowitemu w twarz!
      Czy lewackie bydło to rozumie?
      • Gość: Krzyszttof Re: Ubogi i wandal to nie to samo! IP: *.icpnet.pl 26.03.11, 11:50
        Nie rozumiem o co takie wielkie halo,organizacje anarchistyczne chcą się wypromować na tej akcji-smutne to-bo akurat idea samego czystego ruchu anarchistycznego jest mi dość bliska ale do rzeczy.O co chodzi????
        O to,że żul i pasożyt społeczny ma być przeniesiony do kontenera?Nie rozumiem-nie płaci,nie pracuje i chleje to dlaczego ma mieszkać razem z tymi którzy rano wstają i zapiep...do roboty za marne grosze i są uczciwymi obywatelami???
        Przecież nikt nie chce biednych wyrzucać tylko takich co to wiecznie narzekają,że są biedni,nie pracują bo cały czas mówią że pracy nie ma.
        Wierzcie mi pracowałem z ludżmi wykluczonymi społecznie i może 3 % z nich chce jako tako d..spko ruszyć,reszta z nich ma wszystko gdzieś bo uważa że im się należy.
        • Gość: J Re: Ubogi i wandal to nie to samo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.11, 11:59
          Całkowicie popieram argumentację pana Pucka. Utrzymywanie zdegenerowanych i agresywnych jednostek w budynkach w których mieszkają biedni acz porządni ludzie jest w stosunku do nich wręcz nieludzkie. Pijackie awantury, bazgranie po klatkach schodowych i głośna hip hopowa muzyka puszczana o 3 nad ranem nie tworzą atmosfery potrzebnej do tego by móc normalnie funkcjonować.
    • good_vibrations Kontenery dobre czy złe? Ostra polemika 26.03.11, 11:54
      Dyrektor Pucek ma rację. Przyzna to każdy, kto musi mieszkać w "towarzystwie" ludzi, którzy nigdy nie zapłacili czynszu, robią burdy i chleją cały dzień.

      Sytuacja z ostatniego tygodnia - pomalowałem ścianę na klatce schodowej. Wspólnej klatce dodam, w odruchu dbania o dobro wspólne. Dwa dni później jakiś menel wywalił się na schodach i rozbił głowę. Krew oczywiście upaprała całe schody przy moim mieszkaniu i ścianę. Zgadnijcie kto to czyścił?

      Nie chcę się wyprowadzać, to jest mój dom, lubię mieszkać w centrum. Niech oni się wyprowadzą, nie dbam o to gdzie.
    • grzesbor Kontenery dobre czy złe? Ostra polemika 26.03.11, 14:38
      Ja ciężko pracuję całymi dniami i chętnie przyjmę od Miasta taki kontener. Nie chce nawet za darmo, mogę zapłacić jakieś 5000zł za sztukę, lub 100-200zł miesięcznie czynszu. Sam znajdę sobie właściwą i legalną lokalizację, która nikomu przeszkadzać nie będzie. Byłbym bardzo szczęśliwy gdyby Miasto za 5000zł taki kontener by mi sprzedało. Uważam, że kontenery zapewniają luksusowe warunki zamieszkania w porównaniu z zamieszkiwaniem na dworcu, w szopie czy pod mostem.
    • Gość: Pit Re: Kontenery dobre czy złe? Ostra polemika IP: 194.28.42.* 26.03.11, 14:41
      Niestety w Polsce nie szanuje się ludzi zaradnych, dba natomiast o nieudaczników i awanturników. Niestety redaktor Wybieralski kształtuje ten pogląd, jego argumenty w ogóle do mnie nie przemawiają.
      • Gość: CHRISTOPHE123 Re: Kontenery dobre czy złe? Ostra polemika IP: 31.60.91.* 26.03.11, 15:55
        KONTENERY NO NAJLEPSZA DECYZJA MIASTA OD 20 LAT POPIERAM I GRATULUJE ODWAZNEJ DECYZJI BRAWO NIECH ZYJE POZNAN I POZNANIACY
    • borluuk trochę żółci sie wam ulało 26.03.11, 15:50
      chyba czytanie ze zrozumieniem to za dużo dla was.... nikt nie broni wandali, powinni zostać ukarani tyle tylko, że musi się znaleźć odważny który wezwie policję jak taki wandal coś zniszczy na klatce a nie "odważny" na forum, który krzyczy "wyrzucić do kontenera". Od rozwiązywania problemu wandali są sądy i policja.
      Jest jeden podstawowy problem - jak się wandala przeniesie do kontenera to nie przestanie automatycznie być wandalem, ba będzie wandalem na osiedlu wandali i to będzie prawdziwy problem! Sprzedawcy alarmów, firmy ochroniarskie zacierajcie ręce idzie dla was złoty czas, bo to tylko kwestia czasu jak samochody zaczną płonąć wokół takiego getta.
      • Gość: hellbert Sam poprowadzisz te bandyckie masy? IP: *.icpnet.pl 26.03.11, 16:11
        Żeby udowodnić światu, jaki byłeś przewidujący? Bo sami z siebie będą zbyt zachlani, żeby się zorganizować.
        • borluuk Re: Sam poprowadzisz te bandyckie masy? 26.03.11, 16:14
          tak jak we Francji kilka lat temu?
          • szmecierecie Re: Sam poprowadzisz te bandyckie masy? 26.03.11, 16:20
            Wiesz, jak mam mieć wandala pod nosem to wolę mieć go daleko od domu.

            Zarzucasz czytającym brak umiejętności czytania ze zrozumieniem, a sam nie zauważyłeś, że pan dyrektor wyraźnie pisał:

            "Z lektury tych akt wynika prosta konstatacja, że sąsiedzi, ale również i ZKZL, są pozbawieni narzędzi, które mogłyby ludziom zapewnić spokój szybko i skutecznie. Interwencje policji kończą się co najwyżej skierowaniem sprawy do sądu i karą grzywny. Notabene - nie do wyegzekwowania. Proces, apelacja, więzienie? Zbitek słów pozbawiony treści, który wywołać może jedynie uśmiech politowania. Wielokrotnie sądy umarzają takie postępowania, powołując się na niską szkodliwość społeczną czynu."

            Dlatego właśnie mają powstać takie lokale. Swoją drogą niektórzy chyba zapomnieli, że NIE MA OBOWIĄZKU MIESZKANIA W LOKALACH UDOSTĘPNIANYCH PRZEZ ZKZL. Jeśli ktoś nie chce mieszkać to nie musi.


            • borluuk Re: Sam poprowadzisz te bandyckie masy? 26.03.11, 17:01
              każdy chce mieć wandala daleko od domu, problem w tym, że kontenery ci tego nie zagwarantują, kontenery zawsze będą blisko jakichś domów, nikt ci nie da gwarancji, że nie powstaną blisko twojego domu (w bliższej lub dalszej przyszłości).

              "Proces, apelacja, więzienie? Zbitek słów pozbawiony treści, który wywołać może jedynie uśmiech politowania" - po pierwsze jeżeli Pucek uważa, że rozwiązywanie sporów w społeczeństwie na drodze sądowej jest godne politowania, to uprawia populizm i to są jego wynurzenia, z którymi ja się nie zgadzam. Problem często polega na działaniu policji i nastawieniu sądów, w prawie są rozwiązania, które mogą być skuteczne w takich przypadkach np. prace społeczne (na grzywnę wandal się wypnie ale jak będzie musiał na oczach sąsiadów zasuwać z pędzlem po klatce, to nie byłoby mu tak przyjemnie). I to moim zdaniem jest dużo lepszym rozwiązaniem niż populizm Pucka i jego kontenery. Państwo w niektórych obszarach pokazuje totalną niemoc i nad tym trzeba pracować, bo to jest systemowe rozwiązanie, a nie doraźne (kontenery), które w przyszłości wygeneruje jeszcze większe problemy.
              • szmecierecie Re: Sam poprowadzisz te bandyckie masy? 26.03.11, 17:37
                Nie wiem czy wiesz, ale w Poznaniu jest mnóstwo terenów. z których wszędzie jest daleko.
                Z chęcią wandali tam zobaczę.

                Znów usiłujesz wyrzeźbić argumenty, które łatwo Ci będzie zbić. Dyrektor Pucek pisał o NIESKUTECZNOŚCI obecnych rozwiązań prawnych. Niskie kary, które i tak nie są do wyegzekwowania, niska szkodliwość społeczna, etc.

                Ciekaw jestem jak chcesz zmusić zachlanego wandala do prac społecznych? Co mu zrobisz kiedy nie przyjdzie? Wezwiesz policję czy wyślesz do więzienia?

                Mżonki panie szanowny snujesz i nie proponujesz nic konkretnego. Okrągłe słówka, gładkie zdania i brak konkretów.

                Jeśli chodzi o działania systemowe, to z mojej strony proponuję wykreślenie OBOWIĄZKU zapewnienia dachu nad głową przez miasto. Może wtedy wszyscy "biedni, skrzywdzeni przez los, zagubieni w świecie" i inne lenie wezmą się do pracy i za siebie.

                Jeszcze jedno, państwo to my: Ja, Pan, Dyrektor Pucek i wszyscy piszący na tym wątku. Instytucje, które utrzymujemy nie są zdolne do ochrony uczciwej części społeczeństwa więc my (czyli państwo) bronimy się jak możemy.
              • Gość: observer w ktorych obszarach Panstwo IP: *.icpnet.pl 26.03.11, 21:32
                pokazuje moc? W przesladowaniu kierowcow to moze jedyna dziedzina.
                Moze wytlumacze Ci to lopatologicznie, bo twoja teoria o funkcjonujacym
                w Polsce systemie prawnym to jakas mzonka. Jarek Pucek stoi na czele
                ZKZL zdobyl to miejsce w konkursie pokonujac 15 kandydatow i ma pelne
                poparcie placacych niemale czynsze mieszkancow, jego obowiazkiem jest
                umozliwienie wynajmujacym jak najlepsze korzystanie z najmowanego miejsca.
                Przed wojna nikt by nie dostal miejskiego mieszkania bez poreczenia innych
                osob.
          • Gość: hellbert Zawsze jest jakiś prowokator/wodzirej. IP: *.icpnet.pl 26.03.11, 17:23
            Choćby po to, aby udowodnić, że getta są złe. Dla lewaków liczy się tylko cel a nigdy cena.
            Wystarczy mi właśnie przykład Francji i to, co Tobie podobni wyczyniali w Rosji i na Ukrainie na początku lat trzydziestych XX wieku. Wszystko w imię idei i "celu", choćby po trupach.
            I zanim napiszesz, że przesadzam - Ty pierwszy groziłeś podpaleniami i rozbojami. Herostrates podpalił Artemizjon dla sławy. Lenin - całą Rosję dla władzy. Pol Pot kraj utopił we krwi "dla idei". A co Ty zrobisz, aby udowodnić, że kontenery/getta są "złe"?

            Prace społeczne powiadasz? A przecież tacy jak Ty wmawiają menelom, że są równi innym i niewinni, że system jest zły! Jak ktoś przeświadczony o swojej niewinności ma się zmienić? Po co? Przecież to nie jego wina, że jest menelem, tylko złego systemu:/ Długo na to pracowaliście, lewacy:/
    • stekott Mamy władze nieudaczników 26.03.11, 17:36
      Żyć się odechciewa jak widzi się poczynania władz naszego miasta z Prezydentem Grobelnym na czele.
      Gdyby mieli trochę rozumu i wiedzy lub podparli się wiedzą lub rozumem innych ludzi to sprawa wyglądała by zupełnie inaczej.
      1. Jest rzeczą wiadomą czym są kontenery i jakie maja zalety i wady.
      2. Wystarczy wpisać trochę haseł w wyszukiwarce i zobaczyć jakie architektoniczne cuda robią ze zużytych kontenerów morskich w innych częściach Świata. (Holandia, Niemcy, Ameryka, Australia itd.)
      3. Miasto powinno wydzielić nawet w Centrum lub na obrzeżach centrum wolne przestrzenie z zabezpieczoną infrastrukturę do postawienia takich kontenerów.
      4. Następnie dać studentom ASP zrobić tam sobie mieszkania wg. swoich projektów i dołożyć im na zakup takich zużytych kontenerów morskich. ( na dokładanie setek milionów do stadionu miejskiego to ma to i dla studentów powinno się znaleźć wszak mieliśmy być europejską stolica kultury).
      5. Studenci by się prosili aby móc mieszkać w takich budynkach a Miasto powinno tylko pilnować wybrania ładnego projektu, ładu architektonicznego a później porządku). O ten ład trochę byłbym niespokojny jak widzę ostatnio wygrany projekt przebudowy Arsenału BWA.
      6. Jak powstałoby kilka ładnych punktów z takimi kontenerami i ludzi by tam mieszkali to sympatia społeczeństwa byłaby większa i mniejszy opór przed kontenerami socjalnymi.
      Niech władze miejskie myślą dalekowzrocznie i zatrudniają ludzi odpowiedzialnych i honorowych a Miasto się zmieni na lepsze. To proces długi ale możliwy. To nasz Świat, tutaj mieszkamy i chcemy mieć władze które umieją zarządzać naszym rejonem z NASZYCH podatków.
      • poppers68 Re: Mamy władze nieudaczników 26.03.11, 18:06


        No jeśli odechciewa się żyć w Poznaniu zawsze można przeprowadzić się do Rzeszowa...
        I już troszkę nudno się robi ,czytając jaki to Grobelny (na czele władz miasta ) zły i niedobry...
        No i znów pewnie Państwo z Gazety Wielkopolskiej zacytują w poniedziałkowym wydaniu jedynie słuszną i poprawną opinię z forum - tę poniżej.

        Opinię jakoś bardzo podobną do "linii" My-Poznaniacy. Formacji (?) mało znaczącej, grupującej niezmiernie ciekawych w swoim pędzie do "korytka" ludzi. Popieranych jednakże silnie i wiernie przez PP: Wybieralskich,Żytnickich,Przybylskich i braci Bojarskich.
        Ech, jak Wam Drodzy Państwo ten Poznań nie pasuje , z tym Grobelnym niepokornym,prawda?



        stekott napisał:

        > Żyć się odechciewa jak widzi się poczynania władz naszego miasta z Prezydentem
        > Grobelnym na czele.
        > Gdyby mieli trochę rozumu i wiedzy lub podparli się wiedzą lub rozumem innych l
        > udzi to sprawa wyglądała by zupełnie inaczej.
        > 1. Jest rzeczą wiadomą czym są kontenery i jakie maja zalety i wady.
        > 2. Wystarczy wpisać trochę haseł w wyszukiwarce i zobaczyć jakie architektonicz
        > ne cuda robią ze zużytych kontenerów morskich w innych częściach Świata. (Holan
        > dia, Niemcy, Ameryka, Australia itd.)
        > 3. Miasto powinno wydzielić nawet w Centrum lub na obrzeżach centrum wolne prze
        > strzenie z zabezpieczoną infrastrukturę do postawienia takich kontenerów.
        > 4. Następnie dać studentom ASP zrobić tam sobie mieszkania wg. swoich projektów
        > i dołożyć im na zakup takich zużytych kontenerów morskich. ( na dokładanie set
        > ek milionów do stadionu miejskiego to ma to i dla studentów powinno się znaleźć
        > wszak mieliśmy być europejską stolica kultury).
        > 5. Studenci by się prosili aby móc mieszkać w takich budynkach a Miasto powinno
        > tylko pilnować wybrania ładnego projektu, ładu architektonicznego a później po
        > rządku). O ten ład trochę byłbym niespokojny jak widzę ostatnio wygrany projekt
        > przebudowy Arsenału BWA.
        > 6. Jak powstałoby kilka ładnych punktów z takimi kontenerami i ludzi by tam mie
        > szkali to sympatia społeczeństwa byłaby większa i mniejszy opór przed kontenera
        > mi socjalnymi.
        > Niech władze miejskie myślą dalekowzrocznie i zatrudniają ludzi odpowiedzialnyc
        > h i honorowych a Miasto się zmieni na lepsze. To proces długi ale możliwy. To n
        > asz Świat, tutaj mieszkamy i chcemy mieć władze które umieją zarządzać naszym r
        > ejonem z NASZYCH podatków.
        • Gość: stekott Re: Mamy władze nieudaczników IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.11, 18:27
          > No jeśli odechciewa się żyć w Poznaniu zawsze można przeprowadzić się do Rzeszowa
          Nie wyprowadzę się z tego Miasta gdyż moja rodzina żyje tu od pokoleń. Tu walczyła w Powstaniu Wielkopolskim i odbudowywała to Miasto ze zgliszczy wojennych.
          Na Grobelnego głosowałem tylko raz i się na nim poznałem.
          Nigdy więcej już tego nie zrobię.
          Głoszę swoje przekonanie, że władze miasta działają nieprawidłowo i mam do tego prawo.
          Wyganianie mnie do Rzeszowa to chyba jakaś akcja wyganiania wszystkich którzy są nie po myśli władz które jak widzę już zaczynają zwierać szyki z środowiskami kibicowskimi aby wygrać następne wybory.
        • Gość: stekott Re: Mamy władze nieudaczników IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.11, 18:34
          > Ech, jak Wam Drodzy Państwo ten Poznań nie pasuje , z tym Grobelnym niepokornym
          > ,prawda?
          Gdyby był naprawdę NIEPOKORNY to był by Wielki i ceniony.
          Martwi bardziej jego pokorność wobec Litara, Kulczyka i innych.
    • slagoss Kontenery dobre czy złe? Ostra polemika 26.03.11, 22:01
      Jak najbardziej jestem zdecydowanie za tworzeniem kontenerów ale nie w centrum miasta lecz na prowincji lub nawet poza miastem. Przecież ziemia w Poznaniu jest zbyt droga na tworzenie "takich" mieszkań dla marginesu społecznego.

      Jeżeli chcemy zatrzymać w Poznaniu ludzi inteligentnych, kulturalnych, młode małżeństwa stwórzmy preferencyjne warunki sprzedaży mieszkań i małych działek dla uczciwych i pracowitych Poznaniaków.

      Niestety prawdą jest, że skupisko "zła" po prostu je potęguje i stworzenie ich w jednym miejscu stworzy getta. Rozwiązaniem było by tworzenie w sposób rozproszony, małych grup kontenerów.

      Co do warunków życia w takich lokalach to wydaje mi się, że były by one adekwatne do jakości wcześniej prowadzonego życia owych lokatorów. Lepiej niszczyć życie małżonkom i dzieciom, które często przeżywają piekło w domach z alkoholikiem, awanturnikiem (itp) czy pogorszyć
      warunki życia degeneratom ?

      Co do programu prospołecznego dla owych ludzi to nie wydaje mi się aby był on tak niezbędnie potrzebny jak wlaczą o niego m. innymi My Poznaniacy.
      Nie wydaje mi się, że jakaś urzędniczka będzie w stanie przekonać np. alkoholika aby przestał pić i był grzeczny przychodząc do niego raz w miesiącu i prawiąc mu kazanie gdy rodzina przez całe życie próbowała tłumaczyć i prosić takiego delikwenta o poprawę...

      Z doświadczenia wiem, że często jedyną deską ratunku dla Tych ludzi jest sprowadzenie ich na "ziemię". Jeśli nie zachce im się pracować to nie będą mieli za co ogrzewać swoich lokali, proste i skuteczne.

      Problemem jest brak lokali zastępczych do których tacy ludzie mogli by trafiać. Przykład z podwórka, 30 % mieszkańców spółdzielni do której przynależe nie płaci czynszu a samochody się na parkingu nie mieszczą...
      Poczucie braku odpowiedzialności to chyba największy nierozwiązany do tej pory problem.

      Państwo, miasto nie jest instytucja charytatywna, a życie nie polega tylko na wypoczywaniu i dobrej zabawie, tymbardziej powinno być to zrozumiałe tu w Poznaniu miejscu, kóre kiedyś było wzorem pracowitości i czystości.
    • bubek523 Kontenery dobre czy złe? Ostra polemika 26.03.11, 23:33
      Jedno jest pewne - Sadowskiemu chodzi o kasę - z bezdomnych zrobił biznes i mówi o całej Polsce i zagranicy, chwaląc się swoimi osiągnięciami - a tymczasem patrz Dażyborska - co zrobił z tymi ludźmi - nic!!! - co zrobił Wydział Zdrowia i MOPR? odpowiedź jest również prosta - nic!!!! Jak długo mogą ci ludzie terroryzować innych mieszkańców??? dyrektor Pucek ma rację -
      1. przenieść do kontenerów
      2. opracować program resocjalizacji
      3. zobaczyć efekty działania
      a jak nie uda się tych ludzi przekonać do socjalnego życia ? - ( myślę, że szokowa terapia jest czasem najlepszym rozwiązaniem) - to problem pozostanie !!
      ale - kto nie podejmie działań, nie będzie wiedział jaki jest efekt!!

      Chwała Dyrektorowi Puckowi, że przynajmniej próbuje jakiś rozwiązań - ja mam pijaka, menela i dłużnika w budynku - boję się , że kiedyś mnie podpali.
      pozdrawiam
    • talsen Kontenery dobre czy złe? Ostra polemika 27.03.11, 00:47
      Przykro to mówić ale są ludzie, którzy nie lubią mieszkać w porządnych warunkach. Jest im obojętne, czy w bramie tynk odpada ze ścian, czy jest posprzątane, czy okna są umyte. To jak mają w mieszkaniu, to już ich sprawa. Najważniejsze dla nich, by się napić, coś od czasu do czasu zjeść i gdzieś się przespać. Myślę, że dla takich osób, kontenery są właściwym miejscem.
    • plendz Przecież są rozwiązania 27.03.11, 03:34
      Mam wrażenie, że obaj Panowie mają sporo racji, ale wzniesione szańce nie pozwalają im sobie tego wzajemnie przyznać.
      Pan urzędnik słusznie ujawnia, że jest bezradny, ponieważ obowiązujące, słabe prawo nie jest egzekwowane. Eksmisje "wrednych typów" grzęzną (oczywiście najłatwiej jest eksmitować nieporadnych) i miasto ma ochotę poszukać na nich bata.
      Pan redaktor celnie punktuje, że proponowane lekarstwo może, przy znanej pieczołowitości urzędników ("odfajkujmy to i spoko") okazać się gorsze od choroby.
      Szkoda, że ani pan urzednik, ani pan redaktor, opisując problem nie sięgnął po wątek kłopotów, o których pisała GW w kontekście ugód miasta z kamienicznikami, którym należały się rekompensaty za niewykonywanie eksmisji...
      Miasto musi mieć lokale dla eksmitowanych i eksmisje muszą być wykonywane - tu nie ma wątpliwości - leży to w interesie miasta i innych właścicieli dewastowanych i nieopłacanych uparcie lokali. Tu punkt dla urzędu. Nie oznacza to jednak, że powinno to być odfajkowywane przy pomocy generowania enklaw patologii. Tu punkt dla redaktora.
      Jednak, jak słusznie zauważył p. urzędnik, rozwiązanie i to odpowiednie, trgo problemu leży w kompetencjach miasta. Tak panie dyrektorze - macie dalej kombinować, szukać rozwiązać i pracować z tymi ludźmi. Macie miliony na kontenery i na odszkodowania dla kamieniczników, to macie też na zlecenie opracowania fachowych programów walki z patologiami. Zlećcie to UAM, albo ufundujcie specjalny program badawczy mający na celu opracowanie autorskich, poznańskich metod. Sięgnijcie po rozwiązania z miast zachodnich - ale nie łopatologiczne, tylko twórcze. W Wielkiej Brytanii miasta zlecają tego typu prace badawczo-stosowane antropologom społecznym, a nie urzędnikom. Zaproponujcie współpracę Brytyjczykom, Duńczykom, Niemcom, Francuzom, Hiszpanom, odpowiednio skrojony program sfinansowac może UE. Nie działajcie pod presją, poświęćcie czas i środki na zróżnicowane programy walki z tą patologią. Pokażcie, że nie jesteście przypadkową zbieraniną ludzi rzuconych na odcinek zarządzania nieruchomościami miejskimi, tylko, że posiadacie do tej pracy kwalifikacje, które zamierzacie dodatkowo poszerzać. Pan dyrektor zamiast przeszukiwać archiwum GW, mógłby z kolegami przeszukać programy UE w wyszukiwarkach programów ramowych, albo strukturalnych, a także oferty pracy w tychże. Zobaczyłby jak miasta współdziałają z naukowcami w diagnozowaniu i rozwiązywaniu tego typu problemów, a także nowych, związanych z pojawianiem się migrantów, z których wielu zasila "niziny społeczne".
      Kontenery nie rozwiążą sprawy, a mogą nastręczyć nowych problemów. Uniknijmy tego pracując przy użyciu mózgu, nie zaś młotka. Podzielam frustrację sąsiadów kłopotliwych lokatorów oraz pana Dyrektora, na którego biurko prędzej, czy później te emocje się wylewają. Ale bez porządnego programu te frustracje nie znikną - prawo dalej będzie działało opieszale, lub wcale, kontenery szybko się zapełnią i to niekoniecznie tymi, dla których zostały przeznaczone. Wszak wiemy, że lęk przed karą rzadko prowadzi do opamiętania się ludzi pod wpływem środków odurzających, narkomanów, czy alkoholików. Zadbajmy by praca z tymi ludźmi była jak najskuteczniejsza, wspólpracujmy nie tylko z "Barką", czy już istniejącymi OP (NGOs), ale stwórzmy miejski/wojewódzki ośrodek badawczo-praktyczny do opanowania tych zjawisk. I nie zatrudniajmy w nim synów sąsiadki, czy kolegi, ale na drodze konkursów, prawdziwych naukowców zajmujących się tymi sprawami. Wiem... trzeba by im porządnie zapłacić... I tu ma się to koło zamykać? W trzecim, czy nawet drugim ośrodku akademickim w Polsce??? Może trzeba znaleźć partnerów, np. UAM, UE czy Politechnikę, albo wszystkich na raz, którzy na zasadzie "tranferu wiedzy" i "współdziałania nauki z biznesem" (w tym przypadku miastem) pomogliby zdobyć środki, zapewnić infrastrukturę i - no właśnie - know how - oraz kadry. Taki ośrodek studiów miejskich mógłby pomóc rozwiązać wiele innych problemów, np. konsultacji społecznych przy planach zagospodarowania, czy lokalnych inwestycjach, problem projektowania programów rozwoju i rewitalizacji obszarów miasta, problemy aglomeracji. I to wszystko na przecięciu nauk technicznych i społeczno-ekonomicznych. Cukiereczek w skali Europy Środkowo-Wschodniej. I znowu pierwszy w Polsce;-))) Przecież miasto już sięga po ekspertyzy naukowe, marketingowe i biznesowe i sporo za nie płaci. Skanalizujmy to w coś twórczego i przestańmy w końcu marudzić. Jest wiosna.
      A w rowziązywanie problemu "kłopotliwych loaktorów" włączmy Rady Osiedli. Niech każda we własnym fyrtlu rozejrzy się za miejscami, które należałoby zagospodarować i np. przeznaczyć na niższe standardem lokale socjalne. Na miłość boską nie twórzmy enklaw, gdzie patologia byłaby wyrzucana jak do śmietnika wraz z przypadkowymi pechowcami, czy "nieporadnymi życiowo". Największą karą dla "patologicznych" byłoby trafienie do gorszego lokalu; ale w ramach swej dotychczasowej społeczności, za to możliwie daleko od dotychczasowych kumpli od kielicha. I nie w kupie takich, którzy jeszcze by się z nimi solidaryzowali w piciu i złorzeczeniu losowi, urzędowi i złemu społeczeństwu.
      Odblokujmy i wzmocnijmy też mechanizmy KONTROLI oraz WRAŻLIWOŚCI społecznej. Dzięki kontroli sąsiedzkiej wiemy wszak, którzy lokatorzy nie tylko nie płacą, ale też dewastują lokale. Wzmocnijmy tę kontrolę usprawniając procedury i wykorzystując istniejące - tak jak w przypadku dyskoteki na Gwarnej, ale zaaplikowane do możliwie wszystkich przypadków olewania prawa i społeczności. Dzięki wrażliwości może niejedna "Pani Władzia" z czwórką dzieci, albo "Pani Kasia", emerytka, mogłyby liczyć nie tylko na często nieosiągalną, niewystarczającą, albo opieszałą pomoc urzędów, ale dodatkowo parafii, stowarzyszeń, rad spółdzielni i osiedli, komitetów mieszkańców, czy wspólnot mieszkaniowych oraz pojedyńczych ludzi. Taki altruizm mógłby być wspomagany właśnie przez celową politykę miasta i jego know how oraz fundusze. Urzędnicy nie powinni wszystkiego załatwiać sami. Bo potem na nich lecą gromy, zaś sukcesy i tak mają wielu ojców (np. "stało się to w wymiku naszej publikacji"):-))
      Mój pradziadek miał przed wojną szanowaną i dobrze płatną posadę. Był naczelnikiem pewnej poczty na Grunwaldzie. Ze swojego uposażenia opłacał czynsz kobiecie samotnie wychowującej dzieci, której mąż zginął w wypadku. Podejrzewam, że jest wielu takich filantropów w Poznaniu. Możemy im pomóc, tylko chciejmy propagować ich postawy oraz szukać osób, którym można pomóc.
      Ta dyskusja jest potrzebna, dlatego dziękuję zarówno redaktorowi, jak i dyrektorowi za pierwsze zwarcie. Tylko proszę Was, zrozumcie, że żaden z Was nie zjadł wszystkich rozumów, że żaden z Was nie kieruje się jedyną wyższą koniecznością oraz, że po to by zrozbić rzecz dobrze musicie się wzajemnie słuchać i traktować z szacunkiem, a nie na starcie podważać kompetencje interlokutora.
    • steczkowski Szlachetność na cudzy rachunek 27.03.11, 12:19
      Szkoda Jarku, ze nie zaakcentowałeś jednego aspektu. Interesu większości. Interesu sąsiadów. Panu redaktorowi Wybieralskiemu jest bardzo łatwo wypowiadać się w imieniu jakoby skrzywdzonych potencjalnych mieszkańców kontenerów, ale uprawia tym samym mało etyczną działalność dobroczynną na cudzy koszt, koszt sąsiadów. Chciałbym przypomnieć Panu Wybieralskiemu, że urzędnik miejski ma obowiązek bronić także interesu mieszkańców Poznania, podatników a także właścicieli demolowanej substancji mieszkaniowej przez ludzi, których z takim zaparciem broni. Panie Redaktorze, proszę pobyć się złudzeń, społeczeństwo demokracji zachodniej jest społeczeństwem wielowarstwowym. Obowiązkiem i powinnością większości jest świadczenie pomocy tym, którzy tej pomocy nie tylko potrzebują, ale zgodnie z przeznaczeniem z niej korzystają. Gdyby mi naprawdę zależało na losie tych ludzi, to zadbałbym o to, aby do kontenerów nie trafili ci, którzy nie powinni, którzy nie zawinili swojej sytuacji i którzy oferowana pomoc nie zamienią na następne pół litra. Ale pianie o jakoby krzywdzie jednostek, a zapominanie o mordędze większości, czyli sąsiadów - to ma być rzetelność dziennikarska!??
      • negrar (bez)radyny 27.03.11, 13:41
        steczkowski napisał:

        Jeśli się dobrze domyślam to pan były radny. Jeśli się dobrze domyślam dobrze, że pan radnym już nie został.

        > Szkoda Jarku, ze nie zaakcentowałeś jednego aspektu. Interesu większości.

        Interesu większości mającego wyższość nad mniejszością. Demokracja po polsku.

        > u]bronić także interesu mieszkańców Poznania, podatników a także właścicieli de

        Bo mieszkańcem Poznania jest tylko dobry podatnik. Niech żyje XV wiek! Witamy w renesansie.

        > odniej jest społeczeństwem wielowarstwowym. Obowiązkiem i powinnością większośc
        > i jest świadczenie pomocy tym, którzy tej pomocy nie tylko potrzebują, ale zgod
        > nie z przeznaczeniem z niej korzystają. Gdyby mi naprawdę zależało na losie tyc

        O tym tu mowa, że miejskie instytucje pomocowe są nie wydolne, a zamiastanie pod dywan stało się rozwiązaniem. Nie doczytał pan. Kolesiostwo stanęło na przeszkodzie?
        • szmecierecie Re: (bez)radyny 27.03.11, 15:43
          > > Szkoda Jarku, ze nie zaakcentowałeś jednego aspektu. Interesu większości.
          > Interesu większości mającego wyższość nad mniejszością. Demokracja po polsku.

          Mam nadzieję, że w końcu tak będzie, że to większość będzie decydować. Bo jak na razie rządzą różne mniejszości: górnicy, policjanci, menele, "biedni i poszkodowani przez wszystkich innych ale nie przez swoje wybory codzienne i życiowe", bezrobotni, etc.

          To, że ktoś wymiotuje na klatce, nie szanuje tego co dostał ode mnie ( choćby z moich podatków) nie kwalifikuje takiej osoby do dalszego tolerowania.

          Polecam również zajrzenie czasami do encyklopedii gdzie stoi napisane:

          Demokracja (gr. δημοκρατία demokratia "rządy ludu", od wyrazów δῆμος demos "lud", rozumiany jako ogół pełnoprawnych obywateli [1] + κρατέω krateo "rządzę") – ustrój polityczny, w którym źródło władzy stanowi wola większości obywateli (sprawują oni rządy bezpośrednio lub za pośrednictwem przedstawicieli)[2].


    • negrar Zwyczajnie głupi jesteś i naiwny. 27.03.11, 13:33
      szmecierecie napisał:

      > Czas skończyć z myśleniem "Państwo odpowiada za człowieka, a nie człowiek sam z
      > a siebie".
      >
      > Torsji dostaję kiedy słyszę lub czytam, że ktoś jest biedny i sam o siebie nie

      W Polsce wszyscy poza nastolatkami wychowali się za komuny, która degenerowała poczucie odpowiedzialności za siebie. I tak się dziwię, że tak nie wielu jest w Polsce meneli. Cała ta dyskusja o kontenerach to głupota. Nowoczesne metody pracy ze słabymi jakie pokazuje Barka dowodzą, że kontenery to pomysł słabych ludzi. Pucek niechaj puka do Grobelasa, a ten do MOPRu żeby ruszyli cztery litery i nauczyli się pracy resocjalizacyjnej innej niż komunistyczne zamiatanie pod dywan.

      A jak Pucek tego nie robi to pokazuje, że on i Grobelas to konserwy uważające się za lepszych, a swych klientów (tych co rozpieprzają mieszkania, ale i tych którzy muszą tolerować rozpieprzających mieszkania) mający w gdzieś, bo przecie oni mieszkają w domku na przedmieściu. A głupim jest każdy kto tu narzeka na lewaków nie rozumiejących, że inni chcą żyć bez trudnych sąsiadów, bo dajecie się wmanewrować szczwanym szujom w taką dyskusję, gdzie się mieszkańcy ze sobą gryzą, a odpowiedzialni za miasto urzędnicy jadą na grilla. Poznań hau-hau*
      • szmecierecie Zwyczajnie głupi jesteś i naiwny. 27.03.11, 15:30
        Widzisz, tylko ja mam 28 lat i wychowałem się w wolnym kraju. Od dwudziestu dwu lat nie mamy komunizmu i warto by się z tym faktem zaznajomić. Przez dwadzieścia dwa lata można się przystosować do wszystkiego i jeśli ktoś tego nie zrobił to zwyczajnie nie chce. W związku z tym, jeśli ktoś nie chce sobie sam pomóc to nikt mu nie pomoże.

        Przykro mi, że ludzie dają sobie wmówić, że ktoś prawie przez ćwierć wieku nie potrafił się przystosować do tego że jest odpowiedzialny za siebie.

        Mogę być słaby, zwyczajnie głupi i naiwny, ale jak ktoś mi w bloku urządza libacje i nie daje żyć normalnie to będę się bronić wszelkimi sposobami. Czas przyjąć do wiadomości, że każdy z nas jest odpowiedzialny za miasto, nie tylko "urzędnicy", którzy o zgrozo "jadą na grilla"*.
        Nie wystrasz się, ale ja też czasami chodzę / jeżdżę na grilla i co pewnie dla Ciebie przerażające - czasami też go urządzam!
    • mars60 Kontenery dobre czy złe? Ostra polemika 27.03.11, 14:37
      Kontenery mogą być estetyczne i ładnie wkomponowane w otoczenie tak jak w innych krajach np. w Holandii. Tylko w Polsce panuje przekonanie że w kontenerze mieszkają menele. To pokłosie komunistycznej propagandy i zaściankowego myślenia. Znam wielu ludzi mieszkających w barakach którzy nie chcą się nigdzie przeprowadzać choćby ze względów ekonomicznych. Zapraszam na ul. Darzyborską gdzie powstało małe osiedle socjalne - przykład jak można mieszkać skromnie i do tego ładnie.
      • plendz Tu nie chodzi o same kontenery 27.03.11, 16:15
        Nie wykluczam, że da się fajnie żyć w kontenerze. Mam jednak potężne obawy, że skoro te kontenery, o których mowa mają byc przeznaczone dla najgorszych lokatorów, oraz ma powstać z nich osiedle, to znaczy, że na dobry początek w jednym miejscu będziemy mieli enklawę patologii, która będzie stamtąd promieniować na okolicę. Po pewnym czasie osiedle się przępełni i będą powstawać nowe.
        • Gość: wkluczony Re: w jednym miejscu będzie enklawa patologii IP: *.icpnet.pl 27.03.11, 17:47
          ...która z jednej strony powinno być monitorowana (i elektronicznie, i przez częste wizyty funkcjonariuszy), a z drugiej - objęta intensywnymi działaniami resocjalizacyjnymi.

          Wtedy to będzie miało sens.
          • plendz Nie wierzę 27.03.11, 21:26
            Nie będzie tak, ponieważ prawo na szczęście nie pozwala na organizowanie obozów koncentracyjnych, a inaczej nie byłbyś w stanie tych ludzi kontrolować. Ponadto te kontenery mają być "środkiem ostatecznym" - co da kontrola, która nie będzie dysponować bardziej ostatecznymi środkami dyscyplinującymi? Po prostu "pensjonariusze" będą zwiewać, zajmować pustostany, lądować na dworcach i w kanałach. Zero korzyści społecznych, tylko większe zagrożenie dla ogółu zwykłych ludzi. Już lepiej starać się sprawiać, by jak najwięcej tych ludzi zaczęło płacić za lokale i stosować normy społeczne tam, gdzie są do tej pory, lub w miarę przyzwoitych lokalach socjalnych będącyh pod opieką programów społecznych i urzędów. Do tego jednak trzeba zrozumieć, że urzednik, kurator, czy ktokolwiek inny musi mieć przygotowanie, narzedzia i wsparcie urzędowe i społeczne. Teraz się odfajkowuje wizyty domowe, przymyka oczy na mniej drastyczne przypadki, a na drastyczne reaguje zbyt słabo lub późno. Osoby odpowiedzialne za kontakty ze środowiskami trudnymi są słabo opłacane, nie mówiąc już o tym, że część z nich nie ma odpowiedniego przygotowania merytorycznego i nie potrafi stosować odpowiedniej metodologii. Etaty w tych instytucjach podlegają olbrzymiej rotacji, ludzie uciekają od tej pracy, bo nawet jak mają pomysły co zrobić, to nie mają na to środków, a ich zalecenia są olewane. W MOPRach lądują osoby, które skończyły studia wyższe ale często nie na kierunkach, które dają przygotowanie do tego rodzaju pracy, jedynie pszyszkalane i od razu zastanawiają się jak stamtąd zwiać na lepiej płatne posady.
            Zacznijmy od merytorycznego i finansowego wzmocnienia instytucji, które odpowiadają ze pracę z trudnymi środowiskami. Dajmy im nadzieję, że ich praca może przynieść efekty, nie ograniczajmy jej jedynie do przyznawania zasiłków i sprawdzania, czy ubiegający się o te zasiłki żyją w wystarczającej nędzy na podstawie zaświadczeń o dochodach. Często osoby naprawdę potrzebujące pmocy nie otrzymują jej ponieważ PIT za ubiegły rok pokazywał, że mają się zbyt dobrze, np. o 30 zł miesięcznie...
            Urzędy pracy, MOPRy i inne nie współpracują ze sobą należycie i często traktują interesantów jak petentów, numery w statystyce. Urzędnicy nie dysponują narzedziami, a często i chęcią, czy odwagą, by podejść do trudnych przypadków indywidualnie, nieszablonowo. Ludzie dobijają się o pomoc i jej nie otrzymują. Inni zaś po prostu nie wierzą, że ktoś im może pomóc, bo np. mają kartotekę - proszę spojrzeć jak dziennikarze GW podchodzą do kiboli - absolutna chęć wyrzucenia poza nawias społeczny, bo ktoś był zamieszany w rozrubę, albo przestępstwo. Tak niestety działają nie tylko urzędy, ale też środowiska opiniotwórcze i duża część społeczeństwa: miałeś coś na sumieniu, to już nigdy ci nie zaufamy, absolutnie nie wierzymy z możliwość twojej poprawy, uznajemy resocjalizację za puste hasło, pobożne życzenie. Nie twierdzę, że programy pracy z trudnymi środowiskami wyeliminują całkowicie patologie, ale wierzę, że mogą ją ograniczać i ratować wiele osób przed popadnięciem w bagno patologii. Tylko trzeba zacząć te programy projektować i należycie wdrażać. Kontenrowe osiedle to oznaka kapitulacji społeczeństwa oraz braku wyobraźni urzędniczej. Projektowanie instytucjonalnych slamsów to strzał w stopę...
            • po_yeah_bunny Re: Nie wierzę 27.03.11, 21:46
              Inteligentny, ale pierd....sz jak "potłuczony"....

              "Już lepiej starać się sprawiać, by jak najwięcej tych ludzi zaczęło płacić za lokale i stosować normy społeczne tam, gdzie są do tej pory, lub w miarę przyzwoitych lokalach socjalnych będącyh pod opieką programów społecznych i urzędów."

              Chętnie podrzucę Ci kilka adresów, gdzie będziesz mógł "powdrażać" swoje świetne metody...
              Żebyś się mógł postarać, żeby jak najwięcej tych "ludzi" zaczęło płacić za lokale....
              Ble, ble, ble... Niedobrze się robi!
              Jeśli jestes ideowym twardzielem - zajmij się OSOBIŚCIE! tym penerstwem! Służę adresami, nazwiskami, "ksywami" (tak, tak... takimi również...)

              Wszyscy cenimy Twoje szlachetne intencje, ale.... przejrzyj na oczka, pleeeezzz!
              • plendz Re: Nie wierzę 27.03.11, 23:40
                Rozumiem, że Twoje doświadczenie życiowe nakazuje Ci tak się do mnie zwracać. Na pewno potrafisz świetnie dyskutować;-))
                Jestem ideowym, ale nie twardzielem, tylko propaństwowcem. Po to płacę wysokie jak na moje zarobki podatki, aby wymagać od instytucji, które z nich finansuję działania na wysokim poziomie w m.in. moim imieniu. Tym bardziej, że skoro nie jesteśmy państwem bogatym, to musimy rozsądnie wydawać środki. Przeczytałem, że na przyszły rok województwo Wielkopolskie dostało 700 mln zł na przeciwdziałanie bezrobociu!!! Myślałem, że zemdleję, bo wiem jak te pieniądze będą wydane przez nasze urzędy i otaczające je wianuszkiem firmy organizujące szkolenia i warsztaty dla bezrobotnych, albo pragnących się przekwalifikować. Tak samo jest z miejskimi MOPRami i "resortem" dyr. Pucka. Pozorują szukanie rozwiązań, a tak naprawdę chcą dalej wypełniac tabelki i "wykazywać się" głupimi statystykami.
                Ja widzę ten problem przez pryzmat krajów "III świata", czy wielkich miast post-radzieckich, gdzie kwitnie "puckowa" wolna amerykanka, grasuje wszechwładna, skorumpowana policja i gangi, które rekrutują się z biedniejszych dzielnic, ubogich przedmieść i slamsów. Tam też niby wywala się na pysk nieporządany element, ale prowadzi to do tego, że ci co płacą czynsze muszą mieszkać w strzeżonych osiedlach, czy montować drut kolczasty na ogrodzeniach, boją się wyjść na ulice, czy wysiąść ze swoich fajnych samochodów pomiędzy którymi poruszają się sprzedawcy fasolek, czy ładowarek do telefonów oraz myjący szyby. Twierdzisz, że naszego penerstwa nie stać na zorganizowanie prawdziwego gangu? Daj mu szansę poczuć siłę - stwórz mu enklawę gdzie boi się zapuścić nawet policja i gdzie samo będzie stanowić prawo. I dlatego wolę aby się zanadto nie integrowało, wolę by urzędnicy zrozumieli za co im płacę. Nie dotyczy to tylko urzędników miejskich - adresuję to również do wspomnianych przez p. Pucka sądów, policji, prokuratur.
                Nie twierdzę, że znam każdego penera w Poznaniu, choć znam wielu, tylko, że cieszę się, że nie mieszkają oni wszyscy w jednym miejscu;-) Nie pojadłem też wszystkich rozumów, nie znam recepty na wszystko, ale posiadam dość bogaty zbiór doświadczeń i obserwacji oraz wyciągam z nich wnioski. Nie po to spędzam czas na tym forum, by wdawać się w wymianę grubiaństw, lecz po to, by w możliwie uprzejmy sposób, z szacunkiem dla osób posiadających odmienną optykę przekonywać, że należy starać się wyjść poza przyjętą praktykę, zwłaszcza w sytuacjach problemowych. Zwłaszcza w Poznaniu, gdzie cenimy sobie praktyczną inowacyjność i dobrą robotę.
    • skowronp Kim jest p. Pucek 27.03.11, 22:18
      O ile dobrze zrozumiałem pan Pucek pracuje w ZKZL i jego obowiązkiem jest dbanie o właściwe (tzn. zyskowne albo bezkosztowe) wykorzystanie miejskich zasobów lokalowych a nie resocjalizacja kogokolwiek. Dodatkowo prawomocne sądy nałożyły na Niego konieczność zapewnienia eksmitowanym lokali socjalnych ZGODNYCH z wymogami USTAWOWYMI. Warto je sobie przeczytać, bo to USTAWA określa jakie warunki musi spełniać lokal socjalny i każde pomieszczenie spełniające te warunki jest w porządku. Eksmitowany ma PRAWO do lokalu socjalnego określonego w USTAWIE, ale nie musi z niego korzystać jeżeli nie chce.
      • plendz Re: Kim jest p. Pucek 28.03.11, 00:00
        skowronp napisał:

        > właściwe (tzn. zyskowne albo bezkosztowe) wykorzystanie miejskich zasobów l
        > okalowych a nie resocjalizacja kogokolwiek.
        Nie mówimy tu o zadaniach p. Pucka tylko Miasta - Pucek kieruje tylko jednym z "odcinków". Jednak polityka różnych miejskich Pucków powinna być spójna, dlatego oczekujemy, że Miasto będzie prowadzić politykę socjalną, do czego zobowiązuje je prawo i interes mieszkańców.
        Ponadto wykorzystanie zasobów lokalowych w przypadku Miasta nie służy zgodnie z prawem do generowania, czy ograniczania zysków/kosztów tylko do wykonywania ustawowych funkcji Miasta, a to coś znacznie szerszego.



        Dodatkowo prawomocne sądy nałożyły
        > na Niego konieczność zapewnienia eksmitowanym lokali socjalnych ZGODNYCH z wymo
        > gami USTAWOWYMI. Warto je sobie przeczytać, bo to USTAWA określa jakie warunki
        > musi spełniać lokal socjalny i każde pomieszczenie spełniające te warunki jest
        > w porządku. Eksmitowany ma PRAWO do lokalu socjalnego określonego w USTAWIE, al
        > e nie musi z niego korzystać jeżeli nie chce.

        Właśnie - nie sądy, tylko ustawa;-)) Sądy pomogły p. Puckowi zrozumieć, że jest ustawa;-))
        Ustawa i odnośne rozporządzenia określają minimum, jakie powinny spełniać "lokale socjalne", ale nie oznacza to, że Miasto ma tylko zapewnić minimum. Miasto ma możliwość prowadzenia własnej, skutecznej polityki mieszkaniowej (i do tego się zobowiązał p. Pucek również w kontekście zadań miasta, również innych niż bezpośrednio kojarzących się z zarządem p. Pucka), ale jego zadaniem nie jest przekonywać żula, że woli być bezdomny, niż korzystać z oferty miasta;-))

        PS. Proszę pamiętać, że p. Pucek nie działa tylko na własne konto, ale, że jego "zaradność" dorabia też gębę prezydentowi Miasta, a pośrednio jego wszystkim mieszkańcom. Pan Pucek nie jest robotem od bezrefleksyjnego wykonywania prawa, ale też poznaniakiem.
      • Gość: wkluczony Re: zgodnych z wymogami ustawowymi IP: *.icpnet.pl 28.03.11, 18:47
        Proszę zapoznać się z wymogami ustawowymi oraz ze specyfikacją techniczną (tych planowanych) kontenerów, a potem tu napisać, których warunków te ostatnie nie spełniają.

        > Eksmitowany ma PRAWO do lokalu socjalnego określonego w USTAWIE, ale
        > nie musi z niego korzystać jeżeli nie chce

        Oczywiście; jeśli delikwent uzna, że wygodniej mu będzie pod mostem - proszę bardzo.


Pełna wersja