Dodaj do ulubionych

To też się dzieje w Poznaniu

29.03.11, 23:38
Dużo tu ostatnio emocji na temat nieudolności władz , stadionowego dziadostwa, czy przypadkach różnych nietolerancji opisywanych w poczytnym ogólnokrajowym tygodniku.

Tymczasem okazuje się , że bez specjalnego medialnego nagłośnienia , dzieją się tu również rzeczy arcyciekawe,z których miejmy nadzieję wykiełkuje niejedno wartościowe przedsięwzięcie.
Z dużą przyjemnością czyta się takie jak niżej cytowany , artykuły o osiągnięciach poznańskich naukowców z Politechniki.
Wszystkim zainteresowanym polecam poniższy link
www.computerworld.pl/artykuly/368486_0/Pracami.naukowcow.z.Poznania.zainteresowani.sa.Brytyjczycy.Hindusi.Brazylijczycy.i.Skandynawowie.html
Życzyłbym sobie aby właśnie tacy ludzie tworzyli obraz Poznania ...
Obserwuj wątek
    • lili_marleen Pobożne życzenie 30.03.11, 07:47
      piter_wlkp napisał:

      > Życzyłbym sobie aby właśnie tacy ludzie tworzyli obraz Poznania ...

      Stara fundamentalna zasada marketingu - jeden zniechęcony klient uczyni Ci wiecej szkody, niż poprawi Twój wizerunek dziesieciu zadowolonych. Innymi słowy jedno negatywne wydarzenie ma dziesieciokrotnie wiekszą nośnosć niż jakiekolwiek pozytywne i to niezależnie od jego wagi czy rangi.

      Ja w sumie się cieszę, że takie skandaliczne wydarzenia nie są u nas wmiatane pod dywan. Po pierwsze komproomitują one niektóre dotychczas nietykalne środowiska a po drugie obalają mit o małostkowej drobnomieszczańskości Poznaniaków, która każe im prać brudy przy szczelnie zamkniętych okiennicach.

      A tym gościom z Polibudy - Go ahead eagles!
      • wlodzimierz_nowak Re: Pobożne życzenie 30.03.11, 22:37
        lili_marleen napisała:
        > piter_wlkp napisał:
        >
        > > Życzyłbym sobie aby właśnie tacy ludzie tworzyli obraz Poznania ...
        >
        > Stara fundamentalna zasada marketingu - jeden zniechęcony klient uczyni Ci wiec
        > ej szkody, niż poprawi Twój wizerunek dziesieciu zadowolonych. Innymi słowy jed
        > no negatywne wydarzenie ma dziesieciokrotnie wiekszą nośnosć niż jakiekolwiek p
        > ozytywne i to niezależnie od jego wagi czy rangi.

        Niestety, stara prawda. A wytknięty przez Środę brak woli rozwiązywania tych kryzysowych sytuacji wykazujących jakikolwiek pogląd władz (aprobatę, czy negację) tylko pogarsza sytuację. Ale o tym dokładnie mówił A. Billert w poniedziałek. W Poznaniu nie mamy polityki, mamy administrację. Mam nadzieję, że w Poznaniakach zacznie narastać chęć zmiany stanu rzeczy wśród osób nas reprezentujących, gdyż niezadowolenie jest duże, lecz przekute w apatię i wycofanie.

        > Ja w sumie się cieszę, że takie skandaliczne wydarzenia nie są u nas wmiatane p
        > od dywan. Po pierwsze komproomitują one niektóre dotychczas nietykalne środowis
        > ka a po drugie obalają mit o małostkowej drobnomieszczańskości Poznaniaków, któ
        > ra każe im prać brudy przy szczelnie zamkniętych okiennicach.

        To co obserwujemy w Poznaniu to raczej najbardziej aktywna dyskusja publiczna ze wszystkich dużych polskich miast. A przynajmniej jedna z najbardziej aktywnych.

        > A tym gościom z Polibudy - Go ahead eagles!

        Poznań ma mnóstwo realizujących się talentów. Czasem wbrew wszystkiemu ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka