Dodaj do ulubionych

Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem?

01.07.11, 20:04
Kiedyś ludzie będą się dziwić, jak ci zacofańcy z początku XXI wieku mieli serce trzymać żywe zwierzęta w ceglanych i betonowych klitkach w centrach miast. Podobnie jak my nie możemy zrozumieć okrucieństwa naszych przodków w stosunku do zwierząt (pomijając już okrucieństwo w stosunku do siebie nawzajem).
Obserwuj wątek
    • dzakarta Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem? 01.07.11, 20:55
      Pieski powinny się wysrywać na dywanie w domu wlaściciela!
      I tak dobrze, że właściciele różnych kundli nie trzymają po domach krów. Dopiero by było!
      • po_yeah_bunny Re: Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem? 01.07.11, 21:07
        dzakarta napisał:

        > Pieski powinny się wysrywać na dywanie w domu wlaściciela!
        > I tak dobrze, że właściciele różnych kundli nie trzymają po domach krów. Dopier
        > o by było!
        No co by było? Super by było! Duża część "ciekawych" mieszkańców rewitalizowanego (podobno) centrum, zbierałaby po ulicach "placki" i paliła nimi w piecach! (jakże EKO!).
        Lepsze to niż palone zimą folie, śmieci, szmaty, zrzadka węgiel...
    • hektor_wektor Re: Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem? 01.07.11, 20:55
      magnifyingglass napisała:

      > Kiedyś ludzie będą się dziwić, jak ci zacofańcy z początku XXI wieku mieli serc
      > e trzymać żywe zwierzęta w ceglanych i betonowych klitkach w centrach miast. Po
      > dobnie jak my nie możemy zrozumieć okrucieństwa naszych przodków w stosunku do
      > zwierząt (pomijając już okrucieństwo w stosunku do siebie nawzajem).

      Na pewno będzie dziwić się, że w Polsce było kiedyś 8 mln psów. Z czego tylko 100 tysięcy to ponoć psy zarejestrowane w związkach kynologicznych - czyli 'razowce'. Totalne szaleństwo. To statystycznie ok. 100 tysięcy srających psów na terenie samego Poznania. Ciekawe ile z tych psów otrzymuje regularnie tabletki na odrobaczanie.
    • Gość: posrane to Parki zasrane goownami IP: *.adsl.inetia.pl 01.07.11, 21:06
      Nie dość, że nie sprzątają po swoich psach, to jeszcze pretensje mają, że nie nikt ich nie chce z tymi kundlami w parkach widzieć.
      Odpowiedź jest prosta - co za kretyn kupuje psa mieszkając w okolicy, gdzie nie ma dokąd z tym psem wyjść na spacer ???
      Tych co stawrzają takie warunki tym zwierzętom powinno się karać za znęcanie się nad zwierzętami !!!
      • Gość: sranie na dywanie! Re: Parki z psimi goownami, dosc tego!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 00:27
        nigdy nie widzialem by ktos w Poznaiu sprztal g... po swoim psie.
        "Spacerki w parku z pieskiem" - tzn. pies idzie sie "wykupac" a wlaciciel rznie glupa.
      • Gość: Poznaniak Re: Parki zasrane goownami IP: 109.232.26.* 02.07.11, 10:36
        Racja.Albo niech naucza psa robic do muszli, albo niech go nie maja.Zawsze tak jest, jak sie chamstwo probuje wychowac-placze, ze sie je dyskryminuje.
      • Gość: babcia Re: Parki zasrane goownami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 10:30
        Na ulicy, przy której są tylko domki jednorodzinne dyrektor Jurga z WUiA Urzędu Miasta wydał zgodę na wybudowanie 4 bloków. Wprowadziło się tam wielu "kochających zwierzęta", którzy wyprowadzają swoich "kochanków" pod płoty dotychczasowych mieszkańców gdyż jest tam trawa (to ich miniosiedle jest "nowoczesne" i w 90% zabetonowane. Gdy zwróci się uwagę takiemu "miłośnikowi", że trzeba sprzątnąć GÓWNO jego pupilka to najbardziej kulturalną reakcją jest wyprostowany środkowy palec i wiącha ordynarnych wyzwisk. Przecież ON PŁACI PODATEK OD PSA i "MIASTO" MUSI PO NIM POSPRZĄTAĆ. Straż Miejska z Grunwaldu ma w dapie zgłoszenia zanieczyszczania otoczenia przez psy.
        Dotyczy to narożnika ulic GIŻYCKA I KOPANINA.
      • Gość: Dziadek Re: Parki zasrane goownami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 14:59
        Święta racja!
    • miroo W mieście zwierzęta: koty, chomiki, papużki 01.07.11, 21:57
      rybki etc.. a nie psy...
      i jeszcze to wasze sranie psów gdzie popadnie i brak sprzątania...
      kopa w d... się należy każdemu miejskiemu posiadaczowi psów - nie widziałem jeszcze aby któryś z was po psie sprzątnął...
    • pawel.el Re: Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem? 01.07.11, 22:19
      Zdziwisz się, że uchwałę o zakazie posiadania psów bez odpowiednich warunków zablokowało... Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami...
      • Gość: aurora Re: Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem? IP: *.icpnet.pl 02.07.11, 10:42
        a co to są te odpowiednie warunki?
        dom z ogrodem?
        i jak to wsystko rozgraniczyć? wymagania kaukaza traktować tak samo jak wymagania pekińczyka, yorka czy innego mikropsa?

        a jak już by taka uchwała przeszla i okazało by się, ze "kundla nie wolno na łańcuchu trzymać" - to wtedy by tych wszystkich antyzwierzowców zdziwienie chwyciło.

        czytam was i w głowie mi się nie mieści, skąd tyle w was jadu i żółci. i chyba w życiu zwierzęcia nie mieliście (pies na podwórku przy budzie się nie liczy).
        są rasy, które spokojnie nadają sie do zycia w małych mieszkaniach. Polska to dziki kraj jeszcze - nie zakazywać, a wychowywać trzeba.
        tylko tego nikomu się nie chce - samochody parkują gdzie chcą, dewastują zieleń i chodniki, poważanie dla przepisów ruchu drogowego jest żadne, SM i miasto maja to w dupie - tak samo, jak egzekwowanie przepisu o sprzątaniu po psach.


        przeraza mnie stan psychiczny społeczeństwa, które drugiemu by tylko dosrało, zakazało, najchętniej nóż w plecy wbiło. zero empatii w was siedzi, nie macie pojęcia ile dla wielu ludzi znaczy ich pies - to jest po prostu członek rodziny. a przez takich jak wy, wylewający swój jad tutaj, schroniska są pełne a różne organizacje majace na celu pomoc zwierzętom ręce pełne pracy

        żal
        • Gość: zezo Re: Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem? IP: *.adsl.inetia.pl 02.07.11, 14:28
          > zero empatii w was siedzi, nie macie pojęcia ile dla wielu ludzi znaczy ich pies

          W DOOPIE to mam. Niech sprzątają po tych swoich kundlach i trzymają je na smyczy, a nikt się ich nie będzie czepiał.
          A tak to niech tego swojego członka rodziny w domu trzymają, nauczą sr... na kibel i tam się nim cieszą.
        • Gość: autor Re: Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem? IP: *.m3-connect.de 04.07.11, 08:11
          No przykro mi ale właściciele pieskowi sobie porządnie zasłużyli na takie potraktowanie. Na palcach mogę policzyć ile razy widziałem właściciela sprzątającego po swoim piesku. Moja dziewięcioletnia córka pół roku opowiadała o pani, która sprzątnęła po psie.
          Trawniki obsrane, że przejść strach i ja mam mieć zrozumienie i wykazywać empatię wobec takiego elementu???
          A element myśli o tym że jak nasra pieskiem na trawnik to ktoś może się tym ubrudzić?
          Jakby miał na względzie współobywateli to posprzątałby.
        • Gość: Poznaniak Re: Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem? IP: *.pools.arcor-ip.net 27.09.11, 22:20
          Nie placz i nie belkocz.Mysle, ze gdybym ja, jako czlonek rodziny, walnal pod Twoim blokiem ladna kupe, to bys zadzwonila po szkielow.To chamstwo nie ma empatii i nie rozumie, ze nie kazdy chce mieszkac w obesranym miescie.Nie odwracaj kejtra ogonem.
        • Gość: Marsjanka Re: Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem? IP: 197.0.206.* 30.09.11, 23:27
          Bylam w Stanach i tam nie ma problemu.
          Wlasciciel ma w kieszeni torebke i sprzata po swoim pupilu.
          Sama tak robilam.
          Niestety, ale nasze spoleczenstwo jest wulgarne i zle wychowane.
          Jeszcze nam daleko do cywilizacji......
    • Gość: jacek Re: Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem? IP: *.izacom.pl 01.07.11, 22:27
      Cóż, sam dziś widziałem pana z pieskiem, który nasrał tymże pieskiem na chodnik, a następnie jak gdyby nic poszedł dalej, zostawiając pokaźnych rozmiarów gówienko za sobą. Nie dziwię się, że nie chcą ludzi z psami do parku wpuszczać.
      • Gość: Maciej z Jeżyc Popieram! IP: *.icpnet.pl 01.07.11, 22:46
        Powinni wprowadzić zakaz wprowadzania psów do wszystkich parków. Niestety duża część właścicieli nie sprząta po swoich psach, nie mówiąc już o prowadzaniu bez smyczy czy kagańca. Tzw. toalety dla psów się nie sprawdzają, śmierdzi w nich okrutnie a koniec końców sami właściciele psów ich unikają, by ich pupilek się nie pobrudził od leżących tam odchodów...
      • Gość: E.T. Re: Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem? IP: *.play-internet.pl 01.07.11, 22:48
        Apropos parku Dąbrowskiego, to zrobiono beznadziejne ogrodzenie, wysypano jakieś kamyczki którymi sie nie da chodzic, o przeprowadzeniu wózka nie wspomne, a teraz rozryto go czyniac niedostepnym wiosną, latem.....czy to teren miejski czy moze prywatny folwark należacy do
        Starego Browaru ?
        • Gość: mate park nie dla ludzi IP: *.cable.net-inotel.pl 01.07.11, 23:13
          dokładnie. płot jak z guantanamo, kilka małych bram, ochroniarze, którzy nie dają spokoju, na prawdę spółka fortis robi z tego parku nie lepszą niż była 'przestrzeń publiczną'. wielka szkoda. plus, że park będzie odświeżony, ale jakim kosztem? do kogo należy ten teren, do miasta i jego mieszkańców, czy do prywatnej firmy? bezsens
          • Gość: jacek Re: park nie dla ludzi IP: *.izacom.pl 02.07.11, 00:01
            No cóż, tak się składa, że teren parku nie należy już do miasta - parę ładnych lat temu został sprzedany właścicielom Starego Browaru. Dziwię się, że o tym nie wiesz, trąbi się o tym od paru ładnych lat.
        • Gość: abc To teren prywatny IP: *.adsl.inetia.pl 02.07.11, 14:33
          > czy to teren miejski czy moze prywatny folwark należacy do Starego Browaru ?
          Ten park to teren prywatny, o czym wiedzą wszyscy co słyszeli o aferze ze SB i Grobelnym.
          Dziwię się, że tego nie wiesz.
          A skoro to teren prywatny, to właściciel równie dobrze może całkiem ten park zamknąć i zrobić z niego swój prywatny ogródek.
          Co do psów - uważam, że do każdego parku o na każdy plac zabaw powinien obowiązywać ZAKAZ wprowadzania psów.
          • eskimojoe Re: To teren prywatny 03.07.11, 11:14
            nikt rozsądny nie wprowadza psa na plac zabaw. dziwne tylko że czepiacie się starszych osób z psami a nie przeszkadza wam stado łysych palantów z "pseudo" pit bulami, chlejących browara w każdym parku i na większości placów zabaw albo inne narąbane stado które wypuścili z największej miejskiej piaskownicy przy Bułgarskiej.
        • Gość: XXL a kiedy zniknie ten płot ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 15:56
          kiedy w końcu łaskawie zostanie usunięty ten płot
      • antysionx-1 Re: Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem? 01.07.11, 22:55
        trzymanie psow w miescie , gdzie nie ma na to warunkow to czyste barbarzynstwo i meczarnia dla zwierzat . Zdziwila mnie kiedys ogromna ilosc kotow w duzych miastach kanadyjskich . Wszystkie rasowe , piekne , z obrozami na szyi ( z numerem rejestracyjnym i swiadectwem szczepien ) . One , razem z wieworkami , nie sprawiaja zadnych problemow . Koty maja nawet swoje paszporty ! . Psy , owszem , jak ktos ma dom z ogrodem . W budynkach mieszkalnych zreszta , psow ( kotow czesto tez ) , miec po prostu nie wolno ! . Chcesz miec zwierzatko --
        • Gość: Do antysionx Re: Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem? IP: *.pools.arcor-ip.net 01.07.11, 23:17
          Dokladnie tak jest.Sam widzialem na wlasne oczy bedac w Oshawie - Ontario,jak kuzynki Pers zalatwia sie na sedesie i POpija wode z umywalki otwierajac kran lapa.Nie to co w POlsce,nawet im dachu nie POsypia piachem kiedy sie marcuja w marcu i biedaki slizgaja sie na lodzie.Ech.... ci POlacy ! Hihi :-))
        • eskimojoe Re: Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem? 03.07.11, 11:18
          zalecam podróż do prawdziwych betonowych metropolii jak np Nowy Jork i tam pooglądanie sobie właścicieli z psami, wystarczy przestrzegać obowiązującego prawa, a tak na marginesie czemu tak bogatego miasta nie stać na umieszczenie w każdym możliwym miejscu odpowiednich koszy na odchody po psach, a wywala się kupę kasy na piaskownice dla łysych debili.
      • Gość: Adam Re: Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem? IP: *.icpnet.pl 01.07.11, 23:15
        Właściciele psów są sobie sami winni, bo nie potrafią posprzątać po swoich pupilach. Chodniki w centrum to jakiś koszmar. Z drugiej strony czy zdarzyło się osobą krytykującym takie zachowanie zwrócić uwagę właścicielowi psa, który właśnie napaskudził na chodnik, że to źle? Nie wszystko musi regulować prawo, wystarczy trochę obywatelskiego zaangażowania.

        Nie można też zakazać mieszkańcom miast chęci posiadania psa. Bo co? Też mnie wkurza jak widzę, że ktoś trzyma owczarka niemieckiego w mieszkaniu, ale są rasy które nadają się do życia na mniejszych przestrzeniach. Tak czy inaczej nawet najmniejszy pies musi się wybiegać. W Berlinie są specjalne parki do wyprowadzania psów. Oczywiście nie znaczy to, że można tam pozostawiać nieuprzątnięte kupy.
        • Gość: jacek Re: Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem? IP: *.izacom.pl 02.07.11, 00:04
          > Z drugiej strony czy zdarzyło się osobom krytykującym takie zachowanie zwrócić uwagę właścicielowi psa, który właśnie napaskudził na chodnik, że to źle?

          Owszem, zdarzyło mi się raz zwrócić uwagę osobie srającej psem po chodniku. Usłyszałem, że mam spie...ć, a jak coś mi się nie podoba, to mogę dostać w ryj. Od tamtej pory nie zwracam już nikomu uwagi.
        • Gość: aurora Re: Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem? IP: *.icpnet.pl 02.07.11, 10:54
          obywatelskie zaangażowanie? hahaha, SF w tym kraju.
          tutaj to można tylko zakazać, nakazać a wszyscy będę i tak to mieli w tyłku. i nikt nie zwróci uwagi nikomu ani nie zadzwoni na policję czy SM, bo to przecież donos.

          a odnośnie przepisów o trzymaniu zwierząt - nie zapominajcie, ze psy w miastach to najiejszy problem. Polska jest dzikim krajem i w temacie "właściwych warunków dla psa" dużo więcej pracy byłoby poza miastami - na wsiach, gdzie pies na krótkim łancuchu w rozpadajacej sie budzie to normalka.

          i uważam, ze wsadzanie wszystkich psów do jednego worka to debilizm.
          nie każdy potrzebuje domu z ogrodem, to raz. a dwa nawet pies mieszkajacy w domu z ogrodem moze nie mieć odpowiednich warunków, bo całe życie moze w kojcu spędzić, człowieka widzący tylo przy karmieniu.

          w Polsce brakuje edukacji nt. zwierząt. nadal dla wielu sterylizacja to krzywda, ale utopienie kociaków czy szczeniaków już nie. trzymanie psa w mieszkaniu to wg niektórych znecanie się nad nim, ale już jakby miał wisiec przy budzie czy siedzieć w kojcu to warunki idealne...
          małe, domowe rasy spokojnie mogą mieszkać w małych mieszkaniach. także sprzątanie po nich nie jest jakoś mocno kłopotliwe.

          edukować, edukować i raz jeszcze edukować.

          • lukask73 małych domowych ras 02.07.11, 15:59
            > mogą mieszkać w małych mieszkaniach. także sprzątan
            > ie po nich nie jest jakoś mocno kłopotliwe.

            A zrobią kupę do kuwety? A wysikają się?
            Znam przypadek, że latarnia przewróciła się, bo kompletnie przerdzewiała na wylot od takich małych, domowych ras.
            • Gość: Do lukask73 Re: małych domowych ras IP: *.pools.arcor-ip.net 02.07.11, 16:13
              Wiesz,mialem osobiscie POdobny przypadek.Bedac na POlowaniu spuscilem urin przy debie i na koniec o niego otrzepalem.Wyobraz sobie,ze ten piernik sie wywrocil i do dzis nie moge POjac czy to byl dab ciulowy,czy tez ciul debowy !? Hihi :-)))
        • lukask73 zdarzyło się zwrócić uwagę? 02.07.11, 15:55
          > Z drugiej strony czy zdarzyło się osobą krytykującym takie zachowanie
          > zwrócić uwagę?

          Tak, osobą krytykującym się zdarzyło. Ja w takim wypadku (pomijam sytuacje, gdzie wyraźnie widać, że stanowiłoby to narażenie zdrowia czy życia) mówię z politowaniem, że pewnie zapomniał torebki na kupę, po czym wręczam (dosłownie) torebkę, którą zawsze noszę na takie okazje. Wiem, że to trochę obłuda, ale jednorazowe nakrzyczenie nie naprawi człowieka, a tak — jest okazja, żeby choć jeden raz zachować się na poziomie. Może przypadkiem wejdzie to w nawyk?
    • anders76 Kolejny park zamknięty. Gdzie w centrum spacero... 01.07.11, 22:45
      Podobno Poznan "wie jak" ?
      Na razie brak toalet dla ludzi, z pieskami tez nie wychodzi. Po prostu duze luki sa w tej wiedzy i zadnej woli zeby je wypelnic. Zarzadzajacy miastem skupiaja sie na ewenementach wielomiljonowych a i piesek i wlasciciel musza isc w krzaki.
    • Gość: gno Re: Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem? IP: 95.108.105.* 01.07.11, 23:25
      parki w centrum trzeba zamknąć, żeby naganiać do molochów handlowych na obrzeżach.
      Grobelny - jeszcze parę takich miejsc, a w centrum na noc będziesz asfalt zwijał.
      Parę lat świetnej pracy ś.p. Kaczmarka, a później taki szkodnik - psu w dupę - z Poznania zrobił prowincjonalne miasteczko.
    • ejtej Kolejny park zamknięty. Gdzie w centrum spacero... 01.07.11, 23:31
      Po swoim psie sprzątam żałuję że nie ma pojemników przeznaczonych na psie odchody, bo co to za przyjemność z siedzenia na ławce w parku obok kosza, z którego po prostu śmierdzi. Tylko pytam się kto sprzątnie porozbijane butelki, porozrzucane śmieci, powyrzucane odpadki z obiadu, odchody dzieci przy placach zabaw oraz ozdobione wymiocinami chodniki, których w parku nie brakuje. Może w ogóle postawić zakaz wstępu do parku, niech ludzie patrzą przez płot na zieloną trawkę tylko czy to zmieni fakt, że w naszym kraju ludziom brakuje po prostu kultury?
      • bimota Re: Kolejny park zamknięty. Gdzie w centrum space 02.07.11, 00:59
        Zlikwidowac dzieci !
      • Gość: Poznaniak Re: Kolejny park zamknięty. Gdzie w centrum space IP: *.pools.arcor-ip.net 27.09.11, 22:30
        Zgadzam sie z tym, ze nasze spoleczenstwo jest zdziczale i schamiale, ale nie oznacza to, ze w zwiazku z tym nalezy tolerowac psie kupy.Trzeba sie po prostu zajac chamstwem ogolnie.Niestety w Poznaniu sie nie da, skoro stadionem rzadza bandyci, wspierani przez najwiekszego RG, to jak mozna myslec o porzadku.Smutne to
    • irkaa1 Kolejny park zamknięty. Gdzie w centrum spacero... 01.07.11, 23:59
      "Pies jest PRAWDZIWYM i najwierniejszym przyjacielem czlowieka"
      "Prawdziwą milosc zobaczysz tylko w oczach psa"
      Truizmy??Jednak nie....psy zawsze towarzyszyly i beda towarzyszyc czlowiekowi.Są lekiem na wiele przeciwnosci,na obojetnosc,samotnosc...
      Zgadzam sie z koniecznoscia sprzatania po nich.Kazdy komu cenne jest towarzystwo psa,zrozumie to i podporzadkuje sie.
      Natomiast pozostaje pyanie co zrobic z osobnikami naszego gatunku dewastujacymi parki i nie tylko parki?
      Osobnicy pod wplywem uzywek zasmiecajacy otoczenie puszkami i butelkami,lezacy bez przytomnosci na lawkach.
      Dzieci biegajace gdzie popadnie bez dozoru rodzicow lub wrecz za ich przyzwoleniem-niszczace zielen.
      Osoby niezaleznie od wieku-beztrosko rzucajace odpadki wszelkiego typu.
      Przyklady mozna dlugo mnozyc.
      Zastanowmy sie nad tym co naprawde istotne.Pozdrawiam
      • Gość: Do irkaa 1 Re: Kolejny park zamknięty. Gdzie w centrum space IP: *.pools.arcor-ip.net 02.07.11, 00:29
        Odp.jest prosta jak Nadala return ! Domena biedoty jest takie zachowanie i dewastowanie wszystkiego w imie protestu i POczucia "krzywdy" Zawsze tak bylo i bedzie i nie zmienisz tego.W Niemczech tez doswiadczysz tego,zwlaszcza w duzych aglomeracjach i skupiskach menelowcow.Czegos takiego wczesniej nie bylo,to sa efekty otwarcia granic i przybyszow z bylych demoludow.Zwroc uwage na toalety na parkingach zaraz przy granicy i same parkingi.Wszystkiego mozesz sie doczytac i zobaczyc wschodnia kulture.Ech... szkoda gadac !
        • bimota Re: Kolejny park zamknięty. Gdzie w centrum space 02.07.11, 01:04
          Rodzony kapitolud sie odezwal... A kto nas do tego stanu doprowadzil, jesli nie szkopy ??
          • Gość: Do biednego demolu Re: Kolejny park zamknięty. Gdzie w centrum space IP: *.pools.arcor-ip.net 02.07.11, 01:18
            Biedny demolud ! Szkopy rzadzily przez ostatnie 66 lat i kazaly wszystko demolowac i sprzedawac za ruble transferowe ! Dziekuj,ze miliardy pakujemy w ta studnie bez dna,bo bys chodzil w zgrzeblej koszuli i banamy widzial na obrazku.Hihihahabuhaha
            • bimota :P 02.07.11, 14:57
              Mi sie w na pocz. lat 90 zylo lepiej niz teraz, wiec sie nie boj... "Pakujecie" bo macie w tym interes...
    • fleshless no i dobra, trzeba było g.ówna sprzątać, pani 02.07.11, 07:15
      Czyż akurat sprzątała,
      ale Kowalska widocznie nie,

      jest takie powiedzenie: jak się nie słucha ojca i matki, to się słucha psiej skóry - parafrazując je - jak się prawa nie przestrzega po dobroci, to trzeba mu ulec pod przymusem...,

      niech pani Czyż ma pretensje, do tych, którzy nie będą po psoie sprzątać bo im głupio, bo ich zdaniem prawo, które ich do tego zobowiązuje jest głupie, albo z innych względów.
    • Gość: ja trawę się sieje IP: *.netpoint.pl 02.07.11, 08:40
      trawę zazwyczaj się sieje lub układa. Jeszcze nie widziałem, żeby ktoś trawę sadził.
      • Gość: Ja do ja Re: trawę się sieje IP: *.pools.arcor-ip.net 02.07.11, 09:32
        To ty jeszcze malo widziales i masz bardzo nikle horyzonty ! W akwariach trawe siejesz czy sadzisz ? PS Jak ukladasz trawe w rolkach,zielonym do gory czy na dol,siejesz POd wiatr czy z wiatrem ? Wiesz,kto sieje wiatr to zbiera burze ! Hihihahabuhaha
    • dalacin4 Re: Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem? 02.07.11, 11:27
      każde takie zwierze, które trzyma na trzecim piętrze w m - 4 inne zwierze, wyprowadza je tylko dwa razy dziennie na spacer, bo nie ma czasu na więcej, na dodatek robi to tylko po to, żeby ewentualnie nasrało innym zwierzętom pod nogi, należy przesiedlić na wieś dla dobra zwierzęcia, które katuje, wszystko mi jedno co będzie z takim głupim człowiekiem, byle pies miał tam przestrzeń do życia
    • Gość: w Re: Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem? IP: 83.238.241.* 02.07.11, 13:01
      Otóż dzieciństwo spędziłem również w tym parku grając w piłkę na totalnie zasranych przez czworonogi trawnikach. Dlaczego dobro piesków ma mieć priorytet przed dziećmi?
    • v.i.k.k.a nigdzie 02.07.11, 13:36
      Wszedzie zasrane chodniki i trawniki przez miejscowych meneli, a i potknac sie o jakiegos mozna.Moj pies nie lubi takich klimatow.
    • Gość: quam 2 sec Całe miasto obsrane przez kundle. IP: *.org 02.07.11, 16:42
      Nie rozumiem tego - jak można trzymać zwierzę w mieście, nie posiadając do tego odpowiednich warunków. Całe miasto obsrane i zsiurane przez kundle.
      W ciepłe dni poruszając się po mieście co rusz mam odruch wymiotny z powody odoru który jest nie do zniesienia. Obsrany jest każdy kawałek zielenii miejskiej!!

      To samo w parku - chciałoby się usiąść na ławce czy pozwolić dziecku na zabawę na trawie - ale niestety na każdym kroku leży śmierdzące psie gó...!

      Niech ten właściciel skoro mu to nie przeszkadza pozwala sr... kundlowi do jego łożka czy na stół - ale niech nie przenosi tego na sferę publiczną.
    • fred_die Grażyna Kulczyk nie chce psów w parku 02.07.11, 17:50
      Bardzo dobrze ze jest zakaz, we wszystkich parkach w poznaniu powinien taki być. Niech psiaki srają po domach swoich właścicieli.
      • Gość: Poznaniak Re: Grażyna Kulczyk nie chce psów w parku IP: *.pools.arcor-ip.net 27.09.11, 22:15
        Dokladnie.Niech wiara nauczy kejtry walic do muszli, albo niech wreszcie zacznie sprzatac.Miasto, a tym bardziej parki, to nie sralnia.
    • 2re-k Grażyna Kulczyk nie chce psów w parku 02.07.11, 18:26
      To jest rzeczywiście wstyd. Jak można bronić prawa do chodzenia z psami do parków i na zieleńce, skoro ich właściciele (przynajmniej ich znakomiat większość) nawet nie udają, że chcą po nich sprzątać. A ileż to wymówek mają... Wiem coś na ten temat, bo na Winogradach ta kwestia jest równie śmierdząca. Nie sprzątają po sobie nawet ...hodowcy psów, którzy usadowili się w blokach! Wzorem Finlandii i innych państw urzymywanie psa w mieszkaniach znajdujących się w budynkach wielorodzinnych powinno być dozwolone tylko za zgodą wszystkich współlokatorów. W ten sposób wreszcie pozbylibyśmy się zas...ego problemu oraz jednocześnie drugiego, czyli podrzucania na utrzymanie społeczeństwu (w schroniskach) psów, które się znudziły ich posiadaczom. Czas się wreszcie skutecznie zabrać za ten paskudzący problem. Ale czy to w naszym (niektórzy nie bez powodu mówią - w dzikim) kraju jest to możliwe...
      • Gość: gość Re: Grażyna Kulczyk nie chce psów w parku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 20:05
        toć to miasto "how how"!!
    • Gość: miq Re: Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem? IP: 95.108.106.* 02.07.11, 20:27
      ciekawe kiedy pani grazynka odbuduje zgodnie z obietnicą dworek mycielskich i dawny cmentarzyk ewangwelicki,,,,
    • onefoks Grażyna Kulczyk nie chce psów w parku 02.07.11, 20:29
      też miałem psa i jak patrzyłem na to biedne zwierze my wszyscy do pracy a on na tyle godzin sam nie to jest nieodpowiedzialne względem tego zwięrzęćia trzymać w bloku psa to zwierze się tylko męczy .a drugi problem kochamy pieski ale skąd te _zasrane chce to podkreślić chodniki i trawniki na osiedlu na trawniki lepiej nie wchodzić.
      • Gość: Anq28 Re: Grażyna Kulczyk nie chce psów w parku IP: *.xdsl.centertel.pl 02.07.11, 23:08
        Jesteście śmieszni....pies się męczy w małym mieszkaniu...Od kiedy to istota mniejsza od człowieka potrzebuje do leżenia 200m2?! To4-os rodzina może się gnieździć w 35m2 i jest ok, ale pies w kamienicy w 70m2 już nie może bo nie ma warunków?

        Kupy Wam przeszkadzają, które się rozłożą w parę dni a pety które rzucacie na przystankach i na ulicę Wam nie wadzą? Tak jak wy nie widzicie, że ktoś sprząta kupę (chociaż to dziwne bo ja ciągle widzę) tak jakoś ja nie widzę by ludzie wyrzucali pety do śmietnika. Każdy szybko rzuca fajkę pod drzwi tramwaju, za okno samochodu. Wystarczy spojrzeć na przystanki i widać w którym miejscu zatrzymuje się tramwaj i gdzie są drzwi bo pety są skumulowane w tych miejscach, tak samo na światłach jak kierowcy dopalają fajkę i jebut przez okno peta.


        A ten paskudny płot Wam nie przeszkadza?

        Kwoka wykupiła teren za grosze to powinna chociaż zrobić wszystko by służył każdemu, kto z niego chce korzystać. Prawda jest taka, że najwięcej w nim przebywają okoliczni mieszkańcy, którzy przychodzili na spacery z psami. Oni też są stałymi klientami browaru bo zapewne tam idą po większe spożywcze zakupy. Natomiast te krzykacze z forum co serca nie mają i szacunku dla zwierząt (a chyba nie zdają sobie sprawy jakie znaczenie one mają w ich życiu) pewnie do tego parku nawet nie zaglądają. Tak jak ja już nie zaglądam do browaru od kiedy wyrąbali najgorszy płot w Poznaniu i zaczęli tworzyć getto.
        • etykieta.zastepcza Re: Grażyna Kulczyk nie chce psów w parku 03.07.11, 00:28
          Gość portalu: Anq28 napisał(a):

          > Kupy Wam przeszkadzają, które się rozłożą w parę dni a pety które rzucacie na p
          > rzystankach i na ulicę Wam nie wadzą?
          Przeszkadzają, przeszkadzają, za to też powinny być kary i mandaty. Z całą surowością.

          >
          > A ten paskudny płot Wam nie przeszkadza?
          Też przeszkadza, wiele razy o tym pisałem... ale czy nie wiesz, że to projekt najsłynniejszego żyjącego architekta zieleni na świecie? Więc zamilknij i podziwiaj ;-)

          >
          > Prawda jest taka, że najwięcej w nim (tj. w Starym Browarze) przebywa
          > ją okoliczni mieszkańcy, którzy przychodzili na spacery z psami. Oni też są sta
          > łymi klientami browaru bo zapewne tam idą po większe spożywcze zakupy.

          No w to akurat wątpię... okoliczni mieszkańcy zajmują mieszkania komunalne, żyją z rent i emerytur i całymi dniami łażą po środmiejskich ulicach i parkach z psami i zasrywają wszystko dookoła bez sprzątania. Wedle mnie mogliby dalej łazić, ale pod warunkiem, że będą sprzątać po swoich "pupilkach". Ale na to żaden się nie zdobędzie. No i zakupów w Almie raczej nie robią...
        • emissarius Re: Grażyna Kulczyk nie chce psów w parku 03.07.11, 11:01
          Gość portalu: Anq28 napisał(a):

          > Jesteście śmieszni....pies się męczy w małym mieszkaniu...Od kiedy to istota mniejsza od człowieka
          > potrzebuje do leżenia 200m2?!

          Może i jesteśmy śmieszni, ale w porównaniu z Tobą... Każdy pies potrzebuje odpowiednich warunków, stosownie do rasy, charakteru, wielkości. Niektóre wymagają przestrzeni i biegania 3-4h dziennie. Zwykły mały sznaucerek wymaga trzech spacerów dziennie, w tym jeden dłuższy, w sumie nie krócej niż powiedzmy 35 minut każdego dnia. W praktyce często zalicza 3 minutowy spacerek w okolicy wejścia do kamienicy (bo akurat pada), raz dziennie, bo akurat "państwo" nie mieli czasu, jako że zaspali rano. Dla dużego psa mieszkanie w bloku i spacer 3 minuty (bo zimno) - jest tym samym, czym hodowanie żółwia w szklance wody. Posiadanie psa to nie objaw miłości do zwierząt, lecz odpowiedzialność.

          > To4-os rodzina może się gnieździć w 35m2 i jest ok, ale pies w kamienicy w 70m2 już nie może
          > bo nie ma warunków?

          Ty masz swój rozum i potrafisz zapewnić sobie przyzwoite warunki. Zwierze jest zdane na Twoją łaskę.

          > Tak jak wy nie widzicie, że ktoś sprząta kupę (chociaż to dziwne bo ja ciągle widzę) tak jakoś ja nie widzę by ludzie wyrzucali pety do śmietnika.

          W Poznaniu widziałem taką sytuację, gdzie ktoś sprząta po swoim piesku jeden raz, w telewizji WTK. Nie wiem nawet, jak wygląda taki sprzęt który do tego służy. Za to osobiście widziałem kilkadziesiąt razy, jak piesek narobił na chodnik lub trawnik na oczach swego właściciela, po czym poszli sobie dalej - jak gdyby nic. O tym, jak właściciele piesków bardzo przejmują się sprzątaniem - najlepiej świadczy ilość kup na chodnikach i w bezpośrednim ich sąsiedztwie. Ale pewnie dotąd nie musiałaś wydłubywać psiej kupki z butów dziecka.

          > A ten paskudny płot Wam nie przeszkadza?

          Co ma płot do tematu dyskusji? Tobie przeszkadza płot, a mnie kompromitujące malowanie fasady budynku banku przy ulicy Zwierzynieckiej 18, wykonane za zgodą pani miejskiej konserwator, i co w związku z tym? A nie przeszkadzają Tobie wprost upiorne, wielkie czarne skrzynki do sterowania zaporami w samym centrum miasta, na Starym Rynku?

          > Kwoka wykupiła teren za grosze to powinna chociaż zrobić wszystko by służył każdemu, kto z niego chce korzystać.

          O ile mi wiadomo park gen J.H. Dąbrowskiego nadal jest parkiem... miejskim. Inwestor (spółka Fortis) - zobowiązał się do jego rewitalizacji, na co otrzymał zgodę w warunkach zabudowy. Na ogrodzenie również.

          Teren jest chwilowo ogrodzony i zamknięty, bo wysiano trawę i posadzono rośliny. Zresztą jak się przekonałem kilkakrotnie - mimo ogrodzenia, taśm i wyraźnych informacji - i tak co chwilę ktoś wpada na pomysł rozdeptania świeżo posadzonych roślin.

          > Tak jak ja już nie zaglądam do browaru od kiedy wyrąbali najgorszy płot w Poznaniu i zaczęli tworzyć getto.

          Najgorszy płot w Poznaniu? Hmmm... Rozumiem, że płotek okalający narożnik Półwiejska Krysiewicza jest w Twoim odczuciu znacznie przyzwoitszy. Rzecz gustu.
    • czarnyhs Grażyna Kulczyk nie chce psów w parku 02.07.11, 23:29
      A ja nie chcę grażyny kulvczyk w Poznaniu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
      • Gość: lulu Re: Grażyna ma Kluczyk na psy w parku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 01:12
        czarnyhs napisał:
        > A ja nie chcę grażyny kulvczyk w Poznaniu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        A ja chce :-) bo lubie milionerow a nie lubie meneli.
        To Ty sie wyprowadz nad morze moze ?

        • Gość: Do lulu Re: Grażyna ma Kluczyk na psy w parku IP: *.pools.arcor-ip.net 03.07.11, 08:42
          Ide o zaklad,ze sam/a siebie nie lubisz i zlikwidowales/las w domu wszystkie lustra aby nie POpadac w depresje i autyzm.Arkadia natomiast,jest dla ciebie marzeniem scietej glowy i forumowe POPISy sa jedynyna odskocznia i oknem (snopek ?) na swiat.Wiesz,zal mi troche ciebie centusiu ! (((-:
        • czarnyhs Re: Grażyna ma Kluczyk na psy w parku 03.07.11, 09:35
          Gość portalu: lulu napisał(a):

          > czarnyhs napisał:
          > > A ja nie chcę grażyny kulvczyk w Poznaniu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          >
          > A ja chce :-) bo lubie milionerow a nie lubie meneli.
          > To Ty sie wyprowadz nad morze moze ?
          >

          To sobie ich kolekcjonuj, właź im w "d" bez wazeliny i najlepiej tam zostań na stałe tam gdzie twoje miejsce. I - skoro jesteś "d"-włazem to nie obrażaj normalnych ludzi bo milionerów w Polsce jest kilka procent, zatem wg ciebie 90-pare procent to "menele"? Zmień lekarza, bo ten co ciebie leczy, to po prostu ciebie oszukuje!!!!!!
        • Gość: kawa Re: Grażyna ma Kluczyk na psy w parku IP: *.146.153.142.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.09.11, 11:53
          Chyba się trochę zagalopowałeś z tym morzem ale twoja sprawa.
          Nie wierzę, że można wszystkich wrzucać do jednego worka. Przeprowadziałam się do Poznania jakieś pół roku temu wraz z moim psem. Sprzątam po nim wszystko, nawet jak zrobi siku na piasku to to sprzątam. Ale na mnie się złowrogo patrzy jak mijam (nie wchodzę) park. Za to będąc nad morzem kiedy mój pies się załatwił na plaży (kwiecień - ludzie jeszcze się nie opalali) to jakaś pani uważała za konieczne stanąć nade mna i dać mi wykład na temat sprzątania, mimo że właśnie to zrobiłam i bez jej pomocy. Za to mamuścę, która wysadzała dziecko na plaży 5 metrów dalej od mojego psa i to dziecko pozostawiło większą minę, nikt nie zwrócił uwagi.
          Tolerujemy to co nam jest akurat wygodne. Pijacy, młodzi wulgarni ludzie, małoletnie imprezowicze, śmieci, alkohol, papierosy, załatwiające potrzeby w parku dzieci (też widziałam!!!) to wszystko ma wstęp, to wszystko jest w porządku.
          Jest to słabe i skoro ta cała reszta co się czepia tych psów niech popatrzą na siebie czy są bezbłędni i czy czasem swoim zachowaniem nie przeszkadzają innym.
    • etykieta.zastepcza Dlaczego GW manipuluje tytułami? 03.07.11, 00:35
      Już trzeci raz zmieniacie tytuł tego artykułu - najpierw było "Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem?", potem "Kolejny park zamknięty! Gdzie w centrum Poznania spacerować z psem?" a na końcu "Grażyna Kulczyk nie chce psów w parku".

      Nieładnie tak.

      Bo najpierw tematem artykułu było zakazanie chodzenia z psami do parku. Ale zaraz potem złapaliście wątek, że przecież Grażynka miała płot zlikwidować... no więc sruuu, to Grażynka nie lubi piesków, które nie mają się gdzie wysr...... ech, Grażynki można rzeczywiście nie lubić, ale wasze manipulacje to przeginka.
    • etykieta.zastepcza Zaostrzyć kurs wobec psiarzy! 03.07.11, 01:10
      Zakazanie wchodzenia z psami do parku to bardzo dobry pomysł i powinno to dotyczyć każdego parku i zieleńca w tym mieście. Niestety, dopóki nie będą one prywatne, to nie można na to liczyć. Co prawda miasto wydaje koszmarne pieniądze na to, aby ta zieleń była ładna i cieszyła mieszkańców (np. skwer na Zielonej, przy moście Rocha, przy Strzeleckiej), ale też nie potrafi potem o to zadbać pozwalając na dosłowne zasrywanie tych terenów przez psy. Wiele razy przechodzę/przejeżdżam koło w/wym. przeze nie miejsc - i zawsze widzę zadowolonych z siebie psiarzy z czułością wpatrzonych w swoje srające zwierzę. Ale też żadnemu jeszcze nie przyszło do głowy posprzątać. I jak tam mają się bawić dzieci, odpoczywać inni mieszkańcy? Gdy wszystko obsrane? Gdzie są strażnicy? Powinni być wszędzie i walić karami na odlew, bez pouczeń, bo to prawdziwa plaga, którą wytępić trzeba rozpalonym żelazem i surowymi mandatami.
      Dawniej w parkach byli obecni tzw. dozorcy. Byli nawet umundurowani. I nie były to jakieś tam "leśne dziadki" dorabiające do emerytury, ale dość rosłe chłopiska, których zadaniem było utrzymywanie porządku, w tym porządku publicznego. I co, jakoś dało się. A teraz mamy nie dość, że dziki kraj, to jeszcze zasyfiony psim goownem. I ja się nie dziwię, że Kulczykowa zamknęła poniekąd swój park przed psiarzami - bo oni NIE SPRZĄTAJĄ, a paniusia z pieskiem żaląca się redaktorowi GW, że "ona sprząta" to zwykły pic, bo co innego robi, ale też wie co ma powiedzieć publicznie, żeby wstydu nie było. No i trzeba było postawić ochroniarzy, no bo Polska to niestety dalej dziki kraj, gdzie ludzie nie rozumieją podstawowych zasad życia w społeczności. A jak nie rozumieją, to cóż...
      Panowie radni - dajcie wy sobie spokój z zabawami w "kejtrowe programy" bo to zwykła dziecinada. Pan Pilarczyk był łaskaw zauważyć, że jak nie będzie psich toalet, to psy będa robić na chodniki - uśmiałem się, bo pan radny to chyba chodzi metr nad ziemią i nie widzi tych wszystkich psich goowien zalegających dzień w dzień w naszym reprezentacyjnym centrum Poznania - na Kościuszki, Taczaka, Ratajczaka. Panie Pilarczyk - psie goowna już od dawna leżą na poznańskich chodnikach i ja się pytam, dlaczego nikt nie zrobi z tym porządku? I nie chodzi tu o posprzątanie - chodzi o wyegzekwowanie od psiarzy sprzątania. Albo zakazanie posiadania psów i koniec tematu.
      O śródmieście też się nie dba. Wystarczyło, że zlikwidowano stację benzynową na Kosciuszki/Taylora, wyrównano, posiano trawę... ale od następnego dnia nastąpiła permanentna inwazja psów, które dokumentnie zasrały cały skwer, tak jakby mało było goowna na sąsiadujących ulicach. No i oczywiście z trawy nici - rośnie tam bujny chwast, a miejsce jest wizytówką lokalnej dziczy i śródmiejskiego syfu. I podobnie było w parku przy Ogrodowej, i podobnie jest na każdym skrawku "zieleni" w centrum - plac Wiosny Ludów, Piekary przed wieżowcami, plac Kolegiacki (sic!), Podgórna/Zielona... wszystko zasrane.
      O sikaniu to już nawet nie chce się wspominać.
      Także nie mam optymistycznych wieści... do zrobienia w kwestii porządku w mieście jest, panowie radni, baaaardzo dużo: to są psiarze ze swoimi sraluchami, to brudne ulice, to zasikane (niekoniecznie już przez psy) bramy i mury, śmietnik na ulicach, pety, ...
      A zajmijcie się jeszcze psiarzami na osiedlach. Tam oni obłażą place zabaw i zostawiają psie pamiątki. Podobnie na chodnikach pomiędzy blokami, na trawnikach, przed oknami i balkonami. A do tego jeszcze robią sobie wybiegi na boiskach do gry w piłkę - w dzień i popołudniami dzieciaki grają w piłkę umazując się jednocześnie psim goownem, które uprzednio zostawiła paniusia jedna z drugą ze swoimi obsrajtuchami, które w chwili, gdy boisko było wolne, przyszły na ploty i na wysranie swoich pupilków. Dlaczego na takie zachowania nie ma kary, a jest przyzwolenie?
      Jak dla mnie, to powinno się zakazać trzymania psów w mieście i w blokach. Skoro ludzie sami nie potrafią pojąć zasad cywilizowanego zachowania, to trzeba posłużyć się zakazami.
      Oddam swój głos w wyborach na każdego, kto obieca mi, że skutecznie załatwi problem psiego srania w Poznaniu. Czekam na propozycje programowe.
      • emissarius Re: Zaostrzyć kurs wobec psiarzy! 03.07.11, 11:53
        Byłem tam przed kilkoma dniami i nie widziałem żadnego "zakazu wchodzenia z psami do parku". Wygląda mi to na manipulacje. Może wkrótce wprowadzą taki zakaz, póki co teren był częściowo ogrodzony i niedostępny z powodu wysiania trawy. Zresztą mimo wysokiego ogrodzenia, ochroniarzy oraz wyraźnych informacji i tak co chwile ktoś właził na posianą trawę. O ile mi wiadomo ten park jest nadal przestrzenią publiczną.

        etykieta.zastepcza napisał:
        > Co prawda miasto wydaje koszmarne pieniądze na to, aby ta zieleń była ładna i cieszyła
        > mieszkańców (np. skwer na Zielonej, przy moście Rocha, przy Strzeleckiej), ale też nie
        > potrafi potem o to zadbać pozwalając na dosłowne zasrywanie tych terenów przez psy.

        No tak, jednak winni temu jesteśmy my wszyscy. Potrzeba lat, by nauczyć się szanować taką przestrzeń.

        Do miejsc które wymieniłeś dodam jeszcze kilka innych, poddanych ostatnio rewitalizacji - Park Chopina, Park Mickiewicza, skwer przy Zamku Cesarskim, Skwer Łukasiewicza, Park Marcinkowskiego, skwer przy Zielonej z nową fontanną, Cytadela (stopniowa rewitalizacja), Park Kasprowicza, Stare Zoo zamienione w bezpłatny park, Botanik (nowy pawilon), skwer przy kościele Bożego Ciała, Park Wilsona, skwer z fontanną przy budynkach Politechniki na Wildzie. Wszędzie tam jest jeszcze sporo do zrobienia, ale dla wprawnego oka - zmiany są widoczne.
    • piter_wlkp Psy to tyko temat zastępczy 03.07.11, 01:38
      Prawdziwym problemem jest sprywatyzowanie parku w centrum miasta. Nie zdziwcie się gdy bogata prywatna właścicielka wymyśli kolejne ograniczenia. Póki co miejmy nadzieję że w sprawie która ciągnie się od lat zapadnie wyrok skazujący dla człowieka, który sprzedał ten park zbyt tanio.
      • czarnyhs Re: Psy to tyko temat zastępczy 03.07.11, 09:40
        piter_wlkp napisał:

        > Prawdziwym problemem jest sprywatyzowanie parku w centrum miasta. Nie zdziwcie
        > się gdy bogata prywatna właścicielka wymyśli kolejne ograniczenia. Póki co miej
        > my nadzieję że w sprawie która ciągnie się od lat zapadnie wyrok skazujący dla
        > człowieka, który sprzedał ten park zbyt tanio.

        Niedługo w ramach fanaberii "nowobogackich" wymyśli np. że zakaz wstępu mają inwalidzi, innym razem że zakaz wstępu matkom z małymi dziećmi itp. I to wszystko zawdzięczamy rysiowi z jego "kolektywem". Paranoja!!!!!!!
        • Gość: emikrant Re: Psy to tyko temat zastępczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 10:34
          Prawdziwym problemem jest znany z literatury "szewc, który robi sę chory ze złości że jakiś księżulo na drugim końcu Polski został kanonikiem". Można baby nie kochać. A już szczególnie tego że ma kasę. Ale za tę kasę "odpicowała" ruinę i zrobiła z niej miejsce gdzie można pójść nie tylko na zakupy. Ile macie takich miejsc w Poznaniu? Biorę na klatę zarzut, że na tym zarabia. Teraz z kawałka zasranej (dosłownie) ziemi stara się zrobić kawałek placu do którego będzie można przyjść z dziećmi, nie narażając je na psie kupy i przyjacielskie kontakty z bullterierami, mastifami i innymi pieskami, niezbyt lubiącymi kagańce. Pewnie mam słabą głowę do interesów ale nijak nie mogę wykombinować jak ona na tym zarobi. No może wprowadzi opłatę za wejście ale jeszcze o tym nie słyszałem. Wygląda na to, że p.Kulczykowej we łbie się poprzewracało bo jako żywo nie słyszałem by w Polsce ktoś w swoim mieście urządzał za swoją kasę przestrzeń publiczną. To że GW ślepo szczuje ludzi wolno jej - świadczy to tylko o jej poziomie. To że w ten sposób mówi "nie rób nic dla swojego miasta" to już granda. Prawdę mówiąc to Grobelnemu można skopać siedzenie za tysiące grzechów ale akurat za to, że "oddał ugór z ruiną" w dobre ręce należy mu się całkiem niezły odpust. Zawsze mi się kojarzył Poznań ze zdrowym rozsądkiem i jestem pewien, że ci starzy Poznaniacy, ci z Powstania, urodzeni jeszcze w XIX wieku (a znałem ich sporo) bardzo by się ucieszyli z tego co się dzieje w Browarze i wokół. A malkontentom mogę tylko powiedzieć to co oni by powiedzieli "Ino mi pyńdź". Amen
          • wlodzimierz_nowak Re: Psy to tyko temat zastępczy 03.07.11, 11:46
            Nie zrozumiałeś Pitera. SB mógł powstać bez sprzedaży podworskiego parku Dąbrowskiego.

            Inna rzecz o Starym Browarze, to to że jego nowa część (ta sporna) wessała handel z centrum Poznania i przysłużyła się zabiciu centrum, a nie ożywieniu. W interesie miasta byłoby, aby nowa część SB była najwyżej w połowie tak duża jak jest. Do starej części tylko biję brawo pani Kulczyk. Tak samo przykro mi, że będzie musiała zlikwidować ogrodzenie, które jest bardzo estetyczne. Z nim jest inny problem - to ogrodzenie jest tak ustawione, aby park PRZESTAŁ być parkiem dla mieszkańców. A tak być nie może. A o psach...? W Parku Wilsona, czy ogrodzie na tyłach Zamku Cesarskiego także nie można wyprowadzać psów. Pamiętam wypowiedź kogoś ze związku kynologicznego. Ponoć w Polsce jest 20% psów w całej Europie. Jeśli połowa tego jest prawdą, to i tak psie kupy to problem o skali narodowej do szerokiej dyskusji bez łatwego rozwiązania.
            • emissarius Re: Psy to tyko temat zastępczy 03.07.11, 11:57
              wlodzimierz_nowak napisał:

              > Nie zrozumiałeś Pitera. SB mógł powstać bez sprzedaży podworskiego parku Dąbrowskiego.

              Czy aby na pewno ten park został w całości "sprzedany"? Co to znaczy "podworskiego"? Wiesz, co znajdowało się tam wcześniej?
              • wlodzimierz_nowak Re: Psy to tyko temat zastępczy 03.07.11, 12:49
                Nie został sprzedany? Podworski, czyli po dworze Mycielskich. Potem wynieśli się bodajże z Poznania i powstał tam cmentarz. Mylę się? Czy masz jeszcze jakieś istotniejsze uwagi do mojej wypowiedzi?
                • emissarius Re: Psy to tyko temat zastępczy 03.07.11, 13:46
                  Odniosłem się do niewielkiej części Twojej wypowiedzi, którą zacytowałem. Pozostała część mnie nie interesuje - znam ją doskonale i nie podzielam. Ale oczywiście szanuje.

                  Jeśli rzeczywiście park Dąbrowskiego należy teraz w całości (4h) do spółki Fortis - tym bardziej nie widzę problemu w ograniczeniach, które stały się kanwą artykułu. Ja również mam nadzieję, że dzięki temu powstanie piękny park z prawdziwego zdarzenia, przestrzeń sztuki i rekreacji. Nie przeszkadza mi to, że park jest ogrodzony nieco ekscentrycznym ogrodzeniem, ani to, że będzie zamykany na noc. Podobnie jak w niczym nie przeszkadza mi mur otaczający park Wilsona i fakt jego zamykania na noc. O ile wiem - zamykany jest także park Chopina przy urzędzie miasta, zielony skwer na tyłach Zamku oraz stare zoo i Cmentarz Zasłużonych Wielkopolan, które również mają statut obiektów parkowych.

                  Grodzenie i zamykanie takich przestrzeni w samym centrum może wydawać się kontrowersyjne i z pewnością tak jest, jednak zważywszy na sposób zachowania pewnej części naszego społeczeństwa - wcale mnie to nie dziwi.

                  Argumentu związanego z dworem Mycielskich nie zrozumiałem, przyznaję. Ale to przecież prahistoria. Potem długo był tam cmentarz - jak słyszałem - jeszcze po wojnie stały nagrobki.
                  • wlodzimierz_nowak Re: Psy to tyko temat zastępczy 03.07.11, 15:28
                    Czyli problem wziął się stąd, że dopowiedziałeś sobie jakąś treść do mojej wypowiedzi. Zgadzamy się, i w kwestii zamykania niektórych terenów zielni na noc, i w kwestii nowoczesnego ogrodzenia wokół parku, jak i w kwestii ograniczeń dla wyprowadzania psów. Argument, że podworski? A do czego miał być to argument?
                    • emissarius Re: Psy to tyko temat zastępczy 03.07.11, 18:50
                      wlodzimierz_nowak napisał:

                      > Argument, że podworski? A do czego miał być to argument?

                      A to taki rodzaj manipulacji. ;-). Można oczywiście napisać, że ktoś kupił kilka hektarów zaniedbanego terenu udającego park, będącego niegdyś cmentarzem, wraz z walącymi się ruinami starego browaru, w których mieszkali bezdomni. A w samym środku tego terenu stały jeszcze całkiem niedawno baraki robotników, którzy budowali pobliski hotel (dziś Novotel).

                      Można też napisać, że ktoś kupił "podworski park", ze szlachetnym starodrzewiem w postaci starych lip, dębów, topoli, cisów, oraz empirową kolumną nagrobną będącą pozostałością wspaniałej przeszłości tego miejsca. W Parku tym znajdowały się wspaniale dziś odrestaurowane budynki dawnego Browaru Huggera, ponad stuletniej nieruchomości, której początki sięgają 1844r., gdy do Poznania przybył Ambrosius Hugger - piwowar z Wirtembergii. A to wszystko za symboliczną kwotę kilku mln.

                      Kwestia podejścia. Ja sądzę, że pierwsza wersja jest bliższa prawdzie.
                      • wlodzimierz_nowak Re: Psy to tyko temat zastępczy 03.07.11, 20:57
                        Nie masz co sądzić. Bezdyskusyjnie pierwsza wersja była prawdziwa. Doskonale pamiętam baraki. Park nie ma - jak wyczytać możesz w Wikipedii, którą cytujesz - już większości starodrzewu. Porosły jest kilkudziesięcioletnimi robiniami, które wyrosły po pożodze wojennej. To nie był cenny teren. Ale mimo wszystko publiczny...
                        Po drogie - park się nie zmienił. A to znaczy, że nie bardzo był argument by go należało sprzedawać jako czyjś prywatny teren zielony. Po trzecie sprzedaż publicznego terenu zielonego w prywatne ręce powinna bezwzględnie być obwarowana zasadami korzystania z niego, w tym rozkładem wejść do ogrodzonego parku ułatwiających korzystanie, a dzisiaj utrudniają one mieszkańcom korzystanie.
                        Nie mam nic przeciwko pani Kulczykowej. Wszystko złe i bezmyślne co się stało, to przez władzę publiczną. Biznes niestety ma prawo wykorzystywać głupotę organu organizującego życie publiczne.
                        Ale to wszystko i tak nie zmienia nic w moim pierwotnym twierdzeniu - SB i tak by powstał bez sprzedaży parku, a jedynie kawałka z barakami i paroma drzewami.

                        PS. Myśli o manipulowaniu zachowaj sobie na swój lepszy dzień. Sam się z niej roześmiejesz...
                        • emissarius Re: Psy to tyko temat zastępczy 03.07.11, 21:50
                          Jeśli to naprawdę Twoje poglądy w tej sprawie - to je w dużej mierze podzielam (poza Wikipedią i manipulacją).

                          Ale pewnie nie dasz się przekonać, że to niekoniecznie SB jest przyczyną degradacji Centrum. A jeśli nawet - to tylko w kilku procentach. Pozostałe 95% to... upływ czasu, związane z tym zaniechania władz i zmiana upodobań konsumentów. Moim skromnym zdaniem zwykłego obserwatora - gdyby nawet dziś wcale nie było SB - Półwiejska wyglądałaby jeszcze gorzej, podobnie ulica Św. Marcin. SB ściągnął w to miejsce rzesze konsumentów, którzy nigdy nie pojawiliby się w tym miejscu z powodów innych niż hotel Nowotel i biurowce na placu Andersa.
                          • wlodzimierz_nowak Stary Browar nowe skrzydło 04.07.11, 11:23
                            Naprawdę niczym Don Quijote...

                            Przecież się zgadzam, że bez starej części Starego Browaru Półwiejska wymarłaby tak samo jak Marcin. Wymarłaby przez zaniedbanie władz. Ono jest przyczyną upadku handlu w centrum. A Stary Browar (szczególnie jego pierwsza część) spadł nam z nieba. To że spadł nam z nieba, to jednak nie przekreśla obowiązku dbałości władzy publicznej o rozwój miasta. Ale jak władza publiczna może dbać o rozwój miasta skoro od lat za obecnego prezydenta hołduje prowadzącym do zaniedbania przekonaniu, że:
                            - władza jest od tego, żeby nic nie robić (boć to w końcu lyberalyzm)
                            - centra handlowe to nowoczesność i wszyscy tego kcą.
                            Pisałem o tym niżej emikrantowi. Szkodliwy wpływ centrów handlowych w tkance miejskiej znany był z doświadczeń zachodnich za Kaczmarka i świadomie postawiono im niewielką tamę nie zapraszając do miasta wewnątrz III ramy. A należało w ogóle nie pozwalać na lokowanie w granicach miasta z małymi wyjątkami (przy A2 jest ok), gdyż to są struktury z natury podmiejskie, substytuty miasta dla mieszkańców domków.
                            Miasto jest właścicielem około połowy lokali na ulicach handlowych. Kto jak nie miasto powinno aktywnie rewitalizować tam handel we własnym również fiskalnym interesie?

                            W miastach buduje się galerie handlowe. Taką bardzo ładną była stara część SB. Drugi taki SB na Marcinkowskiego będzie ok. Trzeci prz Teatrze Polskim także. Renowacja Alfy na galerię handlową także może mieć miejsce. Natomiast ważne jest nie koncentrowanie zbyt dużych powierzchni w jednym miejscu, gdyż to zmienia siłę przyciągania. Poza tym - przyznaj szczerze - architektonicznie nowa część nie umywa się do starej, jest tylko nadmuchanym centrum handlowym o stylistyce starej części. Zatem obrona nowego skrzydła jest słabym pomysłem.
                            Urbaniści niemieccy, którzy zajmują się galeriami handlowymi patrząc na starą część Browaru od razu się krzywią. Jest to ogromna bryła zamknięta na otoczenie. To nie jest budynek w otoczeniu, lecz samoistny przedmiot, który "zasysa" ludzi, nie komunikuje się z otoczeniem, tym samym nie daje impulsu do ożywienia okolicy. Stary Browar jako przykład złego tworzenia galerii handlowych był dyskutowany podczas ostatniego spotkania urbanistów, które odbyło się na Uniwersytecie w Tybindze przy okazji podsumowania dwóch lat wdrożenia przez miasto zintegrowanego programu ekologicznego. Szukałem linku do tego, ale nie mogę znaleźć. Przy okazji jednak trafiłem na krótki wywiad, będący kwintesencję tego jak się teraz planuje miasta. Do poczytania jeśli władasz niemieckim (abstrahując od kwestii handlu; te wszystkie duże efektywne kosztowo, szpitale, duże szkoły, duże urzędy skupione w jednym miejscu powstające za obecnego prezydenta, to generatory przyszłych problemów komunikacyjnych www.goethe.de/ins/cz/pra/kul/duc/arc/de6846927.htm ).
                            Doskonale jestem w stanie sobie wyobrazić od Niezłomnych nową część Starego Browaru w kubaturze 2/3 starej, z pasażem prowadzącym do starej, ze sklepami w parterach tego pasażu, a biurami, czy hotelem na piętrach. Przy otwarciu fasady od Niezłomnych, z witrynami sklepów, kawiarniami wylewającymi się przed budynek, z placem będącym czymś więcej niż dzisiejszą kamienną pustynią przed monumentalną gardzielą do pożerania konsumentów, spełniałoby to świetnie obecną rolę dla właściciela, a jednocześnie dało impuls do ożywienia otoczenia na Ogrodowej i Ratajczaka, do powstania nowych budynków w miejscu obecnej biblioteki w obskurnym pawilonie na rogu Kościuszki (gdzie zamiast tworzyć kolejny budynek wnoszący życie w centrum chcemy zbudować parking na kilka pięter!!! Brrrr...). Nasze miasto może być piękne. Nawet dzisiaj wiele da się zmienić. Jednak każda zła decyzja zwiększa koszty jakie będziemy musieli ponieść, a tym samym odsuwa piękno i życie na coraz dalsze lata.
            • Gość: emikrant Re: Psy to tyko temat zastępczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 12:23
              Temat zrozumiałem. Park by nie powstał a jeśli już to w porywach za xx lat (wpisz liczbę zależnie od poziomu optymizmu).
              Argument co do zabicia handlu w centrum przez browar jest taki sobie, bo to oznacza, że Browar zabił handel w centrach wszystkich polskich miast. Wychyl nosa poza Poznań i zobaczysz to samo. Policz liczbę klientów w Browarze i porównaj z liczbą odwiedzających Żabki, Biedronki, centra handlowe, itp. Ty zdaje się z Grunwaldu. I pewnie bawi cię rudera chyba na Świcie - dawniej kwitnące centrum handlu (tam gdzie zaczynał Elektromis - ten od Żabek i Biedronek!). O innych sklepikach nie wspomnę bo musiałbym opowiedzieć powojenną historię dzielnicy i jak kolejne (socjalistyczne!) pawilony załatwiały sklepy PSS, MHD i prywatne. No i jeśli już to namawiaj ludzi by nie kupowali w marketach. Sklepy w centrach padły bo nie miały pomysłu na siebie. Ich wodzowie uważali, że jak im się powodziło przez ostatnie 40 lat to i następne mają jak w bani. Z takiego myślenia zostali wyleczeni nie przez p. Kulczykową ale przez swoich klientów, którzy poszli na zakupy do marketów. Oczywiście można również Kulczykowej zarzucić, że zakłociła równowagę ekologiczną i że Browar jest za duży oraz uzasadnić to szlachetnie "interesem miasta". Ty jak rozumiem robisz za Wszech (-wiedzącego, mocnego itp)? Ale być może ta 1/2 Browaru nie starczyłaby na utrzymanie całego i uporządkowanie tego parku. Czyli taki kiepski interes dla miasta bo Browaru by nie było. Oraz parku. No i czy jesteś pewny, że mieszkańców nie będą tam wpuszczali? Czy może tylko tych bez psów i meneli? W innych miastach parki się grodzi i jakoś nikogo to nie boli. No fakt zamiast zabronić wejścia psom ustawiają śliczne napisy i kosze na kupki, olewane przez ludzi i psy. Co dostrzegła p.Kulczykowa a już na pewno jej ludzie i zamiast "się prosić" walnęła zakaz. I dzięki jej za to. Psa już nie posiadam. A jak posiadałem i sprzątałem to patrzyli na mnie jak na "gópiego gópka". A to nie psie kupy są problemem. Problemem jest brak kultury u ludzi i rzucanie śmieci na ulice. Problemem jest chamstwo malujące po ścianach. Problemem jest zaśmiecanie przestrzeni publicznej wyrazami ze "Słownika polszczyzny rzeczywistej". Kupy to tylko wyraźny sygnał (bo śmierdzący) większego problemu. I za to należy się chwała p.Kulczykowej. Kawałek przestrzeni wolnej od kup, śmieci i wyrazów. Who could ask for more? Będzie można zaprowadzić gości z okazji prezydencji do chyba jedynego takiego miejsca w Polsce. No to boju bracia Poznaniacy. Nie możecie przecież dopuścić do takiego skandalu. Wolność dla s....a, śmiecenia i bluzgania. Ma być "zaj..ste" miejsce publiczne.
              • wlodzimierz_nowak Re: Psy to tyko temat zastępczy 03.07.11, 12:54
                Przepraszam, ale na to co napisałeś, mogę Ci odpowiedzieć elaboratem na 5 stron A4, albo poprosić abyś się uspokoił (przykładowo czynisz mi zarzut z czegoś w czym się z Tobą zgadzam) i napisał ponownie.

                Centrum nie upadło przez czyjeś widzimisię, ale przez niefrasobliwość nim zarządzającego, czyli miejskich planistów, których de facto nie ma. Także o zarządzaniu publicznymi przestrzeniami handlowymi można poczytać.
                • Gość: emikrant Re: Psy to tyko temat zastępczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 13:14
                  Zarzuty co do niefrasobliwości planistów możesz kierować do 100% planistów w Polsce. Chłopcy wychowani na socjaliźmie stanęli do beznadziejnej walki z cwaniakami rynkowymi i dostali w łeb tak jak sklepikarze. Tylko co ma do tego Browar i Kulczykowa? W porywach 1% zlikwidowanych sklepów w centrum. Ci którzy chodzą do Browaru nie chodzili do pobliskich sklepików. Oraz knajpo-restauracji z menelami w tle. Co więcej, to mój prywatny pogląd, gdyby takich browarów było w centrum więcej to centrum by odżyło a konkurencja sprawiłaby, że stałyby się dostępne i dla mniej zasobnej kieszeni. Chcesz ożywić centrum? To pomagajcie tym, którzy jeszcze tam coś sprzedają, oferują czy co tam w znalezieniu lepszych pomysłow na zarabianie i promocję (wspólną!). Na coś takiego co skłoni ludzi by ruszyli tyłki z tapczanów, umyli się, ubrali i wyszli na miasto. A tam już każdy będzie mógł łapać swoich i ich kasować ale nie łupić! Jak zrobicie "Wy Poznaniacy" taki sensowny program to być może ta wasza Fuj-władza dołoży parę groszy. A i zarobicie trochę popularności (nie-monetarny aspekt się kłania) i może w wyborach lepiej wam pójdzie. To lepsze niż wypisywanie elaboratów na forach i szukanie przewałów u rządzących. Ludek poznański love takie podejście. W końcu z niego się wywodzę.
                  • wlodzimierz_nowak Re: Psy to tyko temat zastępczy 03.07.11, 13:42
                    1. Jeśli uważasz, że MyP tropimy przekręty i siedzimy na fotelach, to znaczy, że nie wiesz o nas i naszych działaniach nic poza jakimś stereotypowym obrazem. A wystarczy pół godziny na naszej stronie...
                    2. "Tylko co ma do tego Browar i
                    > Kulczykowa? W porywach 1% zlikwidowanych sklepów w centrum. Ci którzy chodzą d
                    > o Browaru nie chodzili do pobliskich sklepików. Oraz knajpo-restauracji z menel
                    > ami w tle. "

                    Takie sklepy w centrum to ostatnie 5-8 lat. Jeśli nie znasz wcześniejszego centrum, nie potrafię się odnieść. Było jakoś reprezentacyjne. Bardziej niż w innych miastach podobnej wielkości w Polsce.

                    3. Wiedziałeś, że 50-60% lokali sklepowych w centrum jest w rękach miasta?

                    4. Dobrze żyją sklepy tak gdzie są ludzie. Oś browar-rynek i Paderewskiego.
                    • Gość: emikrant Re: Psy to tyko temat zastępczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 15:25
                      Na stronie internetowej to ja jestem królem. W realu tu już nie. Nie mówię, że nic nie robicie ale, że to co robicie to jakoś nie przekłada się na sympatię ludzi. Doceniam ścieżki rowerowe, troskę o cywilizację ruchu samochodowego ale takie zmiany to raczej wymagają lat i cierpliwości.
                      Ad 2. Rozumiem, że przez ostatnie 8 lat powstał tylko Browar, żaden market, outlet, galeria, Piotr i Paweł, itd., itp., itd.. Chyba oglądam inny Poznań. Proces degradacji centrów miast to całe lata. I w Poznaniu trwa od dawna - ośmielę się powiedzieć, że od 1945 roku. Te wspaniałe sklepy trwały jeszcze jako ten uśmiech kota z Cheshire (kot zniknął a uśmiech jeszcze jakiś czas trwał w powietrzu) a większość to były sequele z poprzedniego ustroju. Dobre w tamtych czasach a gorzej radzące sobie w nowych. Jak myślisz HCP padł ofiarą czego? Dobra firma, dobrzy ludzie i brak pomysłów. Chcesz lepsze przykłądy: IBM 20 lat temu o mało szlag nie trafił. Zmienił wszystko i jakoś mu leci. Nokia przrabia to obecnie. Ale to już inna sprawa.
                      Ad 3. A te pozostałe 40-50% w rękach prywatnych. Dzieje się w nich coś? Mają zakaz myślenia? Brakuje środków? Pomysłów? Czekają aż "miasto" coś zrobi?
                      Ad 4. Czyli należy w miarę tanio sprzedać np. p. Kulczykowej Okrąglak a ona już zadba by ludzie chodzili? A może Zamek też? A może jednak podjąć próbę zrobienia "eki" z tego co zostało i zadziałać wspólnie? Miasto tego nie zrobi bo to są urzędnicy. Gorszym od głupiego urzędnika jest urzędnik kreatywny. Nie da się ukryć, że to będzie kupa roboty (na szczęście nie psia!) a i efekt niepewny. Ale jak nie spróbujecie to się nie dowiecie. Do zagospodarowania jest te 40-50% (a może i nawet ta miastowa reszta) ale wystarczy na dzień dobry z 5%, potem 15% a reszta dołączy bo taka jest natura ludzka - patrz hasło "diffusion of innovation". No za wyjątkiem 15% opornych.
                      • wlodzimierz_nowak Re: Psy to tyko temat zastępczy 03.07.11, 21:23
                        Gość portalu: emikrant napisał(a):
                        > Na stronie internetowej to ja jestem królem. W realu tu już nie. Nie mówię, że
                        > nic nie robicie ale, że to co robicie to jakoś nie przekłada się na sympatię lu

                        Ja to robię i nie jestem tubą propagandową stowarzyszenia. Stowarzyszenie robi duuuuuużo więcej. Ja się udzielam na tym forum jako żywy człowiek, którego dzisiaj napieprza ucho. Piszę na tym forum od 9 lat o czym mnie się podoba, co mnie interesuje. Mnie, a nie MyP.

                        > Ad 2. Rozumiem, że przez ostatnie 8 lat powstał tylko Browar, żaden market, out
                        > let, galeria, Piotr i Paweł, itd., itp., itd.. Chyba oglądam inny Poznań. Proce

                        Jeśli twierdzisz, że upadek handlu w centrum to handel spożywczy, to wybacz... Św. Marcin i okolice jak na polskie miasta miał dość dobrze rozwinięty handel detaliczny (perfumerie, sklepy odzieżowe itd.) do 1998-2000. Potem zaczęto wydawać zgody na budowanie centrów handlowych w mieście, mimo tego, że za prezydenta Kaczmarka prowadzono politykę niewpuszczania takich inwestycji do obszaru ściśle zurbanizowanego (wew. III ramy). Zatem odpowiedzialność za upadek handlu śródmiejskiego spoczywa wyłącznie na obecnym prezydencie. Jednak próżno z nim o tym rozmawiać. Doskonale rozumie swoje krótkowzroczne kasowe podejście i "gra głupiego" w tej kwestii. Może jeszcze będzie kiedyś okazja by przeprosił poznaniaków, szczególnie kupców i kamieniczników za swój błąd. Z tego też względu Twoje uwagi o degeneracji centrum od 1945 są nieadekwatne. Nie odnosisz się do lat 90-tych.

                        > Ad 3. A te pozostałe 40-50% w rękach prywatnych. Dzieje się w nich coś? Mają za
                        > kaz myślenia? Brakuje środków? Pomysłów? Czekają aż "miasto" coś zrobi?

                        W Kopenhadze w 1971 roku wprowadzono w planach zagospodarowania zakaz lokowania banków i biur na głównych ulicach sklepowych. Od tego czasu tę jedyną metodę zapobiegania "wysuszania" handlu w śródmieściu zastosowano w całej chyba Europie. Banki płacą najwięcej, gdyż:
                        - inne branże więcej nie wyciągną, przy tak małym ruchu ludzi
                        - dofinansowują swoje czynsze z funduszu marketingowego

                        > Ad 4. Czyli należy w miarę tanio sprzedać np. p. Kulczykowej Okrąglak a ona już
                        > zadba by ludzie chodzili? A może Zamek też? A może jednak podjąć próbę zrobien
                        > ia "eki" z tego co zostało i zadziałać wspólnie? Miasto tego nie zrobi bo to są
                        > urzędnicy. Gorszym od głupiego urzędnika jest urzędnik kreatywny. Nie da się u
                        > kryć, że to będzie kupa roboty (na szczęście nie psia!) a i efekt niepewny. Ale
                        > jak nie spróbujecie to się nie dowiecie. Do zagospodarowania jest te 40-50% (a
                        > może i nawet ta miastowa reszta) ale wystarczy na dzień dobry z 5%, potem 15%
                        > a reszta dołączy bo taka jest natura ludzka - patrz hasło "diffusion of innovat
                        > ion". No za wyjątkiem 15% opornych.

                        Wbrew temu co mówisz, bardzo wiele pozytywnych zmian na zachodzie przeprowadzili urzędnicy. Różnica polegała na tym, że mieli przełożonych, którzy wiedzieli czego chcą. A oni zostali wybrani przez akcjonariat wyborców, który wiedział czego chce.
                        • Gość: Do Wlodka Re: Psy to tyko temat zastępczy IP: *.pools.arcor-ip.net 03.07.11, 21:55
                          Wlodek,jestem na 100 % pewien,ze sa to objawy spowalniania ruchu samochdowego w Monachium i Berlinie.Nie wychodzi Ci bokiem jeno uchem i pare dni to POtrwa nim uslyszysz glos z za swiatow.Wybacz junior,zarty na POprawienie humoru w ta paskudna aure.Teraz na POwaznie : kiedy bylem malym szkrabem i bolala mnie sluchawa to Oma wsadzala mi liscia
                          Geranium i zawsze POmagalo.Troche pieklo,ale efekt byl niemal natychmiastowy.Co nie zmienia faktu,ze jutro wymarsz do konowala,bo ze sluchawa nie przelewki.Moze tak sie zdarzyc,ze my dziady do obrazu a obraz do nas ani razu.POzdrawiam bez-"bulowo" ;-))
                        • Gość: emikrant Re: Psy to tyko temat zastępczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.11, 00:31
                          Co do ucha to współczuję. Tu robisz prywatnie ale gonisz mnie do stron stowarzyszenia. Taka mała schiza. Ale niech tam. Każdemu wolno robić co uważa za stosowne.
                          W centrach tylko żarcie dają? W outletach też? W galeriach? Pewnie to się da zjeść ale jako żywo nie gustuję w zupie z ciuchów czy drinku z dezodorantem. Ale mamy demokrację i dopuszczam takie smaki u innych. Na tyle na ile wiem to w Browarze są luksusy a w te sklepiki to były takie średnie i ten asortyment powędrował do marketów. Co zresztą przyznajesz, obarczając tym błędem prezydenta. Czyli zwalniasz p.Kulczykową od grzechu. I o to chodziło. No i obawiam się, że właśnie ten błąd prezydenta w oczach średniej większości jest cnotą przekładającą się na głosy w wyborach. Tanio i blisko. I dużo i muzyka i pachnie. Dodaj to tego jeszcze, że właśnie w latach 1998-2000 skończyły się czasy dla prostych pomysłów na biznes z początku transformacji - nie wystarczyło sprzedawać co się trafiło w dobrej lokalizacji. Moja uwaga o tym, że upadek centrum rozumiany nie jako banki kontra handel zaczął się w 1945 jest zasadny. Doprowadzenie większości budynków do stanu ruder to chyba jednak degradacja czyli upadek. O stanie ulic i chodników nie wspomnę, chociaż i tak były nieco lepsze niż w reszcie kraju. Secesja na Łazarzu nic tylko płakać. Podwórka obraz nędzy i rozpaczy. Kto żyw uciekał do blokowisk. Jeśli to nie upadek to czegoś nie rozumiem. Wpuszczenie banków (zjawisko ogólnopolskie!) to wybór dawać kasę czy zarabiać. A do poziomu zamożności Danii nawet tej z 1971 roku to jeszcze trochę nam brakuje. Oni mieli luz i inne źródła dochodów, wojna im krzywdy (materialnej) nie zrobiła a i po wojnie jakoś lepiej im się powodziło. A tak konkretnie to ilu tych kupców zlikwidowało swoje biznesy oraz ilu prywatnych włascicieli wynajęło swoje lokale bankom? Z tym zakazem w całej Europie to bym nie przesadzał. Owszem tam w wielu miastach były tradycyjne ulice handlowe, na których spotykało sie i banki. Raczej nie było ulic bankowych. No i na tych ulicach były sklepy z najwyższej półki. Według mnie to u nas jak to w stanach przejściowych nastąpiło przeregulowanie i za jakiś czas banki będą się zwijały - pewnie im trochę dopomoże internet. No i będzie trzeba znaleźć pomysł co zrobić z lokalami. Myśleć trzeba już bo jak to mawiali starsi europejczycy "Qui noin est hodie cras minus apius erit"
                          Co do urzędników i ich pomysłów. Pewnie da się znaleźć takie przykłady ale to raczej nie jest reguła. Urzędnik jest od aplikacji i pilnowania prawa nawet jeśli to "dura lex sed lex" czyli w wolnym przekładzie "durne prawo ale prawo". Natomiast jak chcesz czekać na to, że się obudzą no to życzę długiego życia i na wszelki przypadek idź z tym uchem do lekarza. Tak przy okazji to ci poznańscy wyborcy też wiedzą czego chcą ino, że to nie jest to czego ty chcesz. No i wybierają tych co im stawiają markety. Nie ma się co obrażać - tacy są. Twoje szanse są we wspomnianej krzywej dyfuzji innowacji (innowacje to również idee, poglądy, obyczaje a nie tylko nowe gadżety!). To taka niezbędna odrobina socjologii dla tych co chcą inaczej. No to zdrowia. Dobranoc.
                          • wlodzimierz_nowak Re: Psy to tyko temat zastępczy 04.07.11, 12:06
                            Gość portalu: emikrant napisał(a):
                            > Tu robisz prywatnie ale gonisz mnie do stron stowarzy
                            > szenia. Taka mała schiza. Ale niech tam. Każdemu wolno robić co uważa za stosow
                            > ne.

                            Oceniaj to jak chcesz. Piszę, Tobie, że mało wiesz o tym czym się zajmuje MyP i zapraszam na stronę. Kropka.

                            > W centrach tylko żarcie dają? W outletach też? W galeriach? Pewnie to się da zj
                            > eść ale jako żywo nie gustuję w zupie z ciuchów czy drinku z dezodorantem. Ale

                            Trochę nie rozumiem do czego teraz zmierzasz. Dlatego dla uproszczenia dyskusji, moją ocenę nowego skrzydła Starego Browaru umieściłem wyżej w dyskusji z Emissariusem. Zapraszam Cię w tej kwestii tam.
                            Jeśli nie pamiętasz dobrych sklepów, już ocierających się o luksusowe otwieranych na Marcinie, Paderewskiego, pl. Wolności, to nic na to nie poradzę. Większość to były proste biznesy, ale byli też ludzie, którzy rozumieli handel w reprezentacyjnym miejscu. Poznańskie kupiectwo miało duże obycie na zachodzie. W 1998 roku było powoli, ale coraz lepiej. Na pewno dużo lepiej niż dzisiaj.
                            Natomiast w kwestii zapaści śródmieścia rozumianej nie handlowo, a społeczno-technicznie, to się oczywiście zgadzam, że zaczęła się po wojnie. To jasne. I dzisiaj ani polityka miasta, ani państwa nie sprzyja rewitalizacji tych obszarów. Nie mniej ulice handlowe jako perły w zbożu mają wyjątkowy potencjał i są w stanie się same wydźwignąć. Jeśli się ich nie utopiło wcześniej. One mogły być impulsem rewitalizacyjnym dla kwartałów, gdyż impuls rewitalizacyjny musi być skoncentrowany.

                            > nków (zjawisko ogólnopolskie!) to wybór dawać kasę czy zarabiać. A do poziomu z
                            > amożności Danii nawet tej z 1971 roku to jeszcze trochę nam brakuje.

                            Akurat z PKB to nieźle trafiłeś. PKB na mieszkańca wówczas było dokładnie takie w Danii, jak dzisiaj w Polsce :-)))
                            www.nationmaster.com/graph/eco_gdp_per_cap_in_197-economy-gdp-per-capita-1973
                            Oni mieli
                            > luz i inne źródła dochodów, wojna im krzywdy (materialnej) nie zrobiła a i po w
                            > ojnie jakoś lepiej im się powodziło. A tak konkretnie to ilu tych kupców zlikwi
                            > dowało swoje biznesy oraz ilu prywatnych włascicieli wynajęło swoje lokale bank

                            Natomiast nie ma to związku, a Twoje rozumowanie jest błędne. Czynsze uzyskiwane w sklepach np. w Starym Browarze, ale także i w centrach jak Malta, czy King Cross są wyższe niż to co płacą banki na ulicach centrum. Po prostu przy obecnym braku klientów na ulicach centrum nikt inny na takie czynsze sobie nie pozwoli. To jest samonakręcający się mechanizm negatywny.

                            > om? Z tym zakazem w całej Europie to bym nie przesadzał. Owszem tam w wielu mia
                            > stach były tradycyjne ulice handlowe, na których spotykało sie i banki. Raczej
                            > nie było ulic bankowych. No i na tych ulicach były sklepy z najwyższej półki. W

                            Wybacz, ale cały czas zdajesz się nie chcieć zrozumieć mechanizmu. Bank odstrasza ludzi od chodzenia ulicą. To zmniejsza rentowność lokalizacji. Pogorszona rentowność lokalizacji doprowadza do zastępowania kolejnych lokali przez banki. Na zachodzie to zjawisko wystąpiło długo przed rozwojem centrów handlowych. W Polsce się nałożyło. Nadto w Polsce mamy kilkanaście, czy kilkadziesiąt aktywnych banków, w przeciętnych kraju UE15 jest ich teraz, jak było ich w moich czasach szkolnych przed trzydziestu laty po kilka. Nie przesadzam z powszechnością zakazu. Zostawiano po 2-3 filie bankowe na ulicę. Nie wiem dokładnie jak to technicznie przeprowadzano, ale z pewnością się dowiem.

                            > edług mnie to u nas jak to w stanach przejściowych nastąpiło przeregulowanie i
                            > za jakiś czas banki będą się zwijały - pewnie im trochę dopomoże internet.

                            Byłoby tak, jeśli czynsz opłacały by z operacji prowadzonych w oddziale. Ale rentowność operacyjna w oddziałach ma się najwyraźniej nijak do czynszu.

                            > będzie trzeba znaleźć pomysł co zrobić z lokalami. Myśleć trzeba już bo jak to
                            > mawiali starsi europejczycy "Qui noin est hodie cras minus apius erit"

                            Oczywiście, że tak. Błędy o fatalnych skutkach to "zasługa" ekipy obecnego prezydenta. Co gorsza był on przez kompetentnych urbanistów przed nimi przestrzegany. Dlatego wyjście z sytuacji wymaga solidnego zastanowienia i zaplanowania. To nie jest proces prosty i szybki. Grubo przed wyborami, przed decyzją o sprawdzeniu sensu startu w wyborach i wewnętrzną dyskusją o celowości startu, proponowaliśmy okrągły stół na temat poznańskiego centrum i śródmieścia, z handlem jako istotnym zagadnieniem. Teraz po wyborach dużo lepiej nam się współpracuje z partiami politycznymi (zobaczymy czy trwale) i mam nadzieję, że uda się do pomysłu powrócić i przymusić do tego prezydenta albo chociaż przystąpić do tego z Radą Miasta. Poznań potrzebuje dobrych zmian starannie zaplanowanych i realizowanych przez jedną, dwie dekady. Chcę dożyć pięknego i żywego centrum Poznania, żeby Poznań był jednym z najbarwniejszych miast Europy w swej skali.

                            > omiast jak chcesz czekać na to, że się obudzą no to życzę długiego życia i na w

                            W urzędach poznałem wielu sensownych ludzi, których inicjatywa jest niewykorzystywana. Pamiętaj, że w urzędzie miasta doszło do ogromnej wymiany pokoleniowej.

                            > szelki przypadek idź z tym uchem do lekarza. Tak przy okazji to ci poznańscy wy
                            > borcy też wiedzą czego chcą ino, że to nie jest to czego ty chcesz. No i wybier
                            > ają tych co im stawiają markety. Nie ma się co obrażać - tacy są. Twoje szanse
                            > są we wspomnianej krzywej dyfuzji innowacji (innowacje to również idee, poglądy
                            > , obyczaje a nie tylko nowe gadżety!). To taka niezbędna odrobina socjologii dl
                            > a tych co chcą inaczej. No to zdrowia. Dobranoc.

                            Bardzo ładnie to ująłeś. Na szczęście jednak to przełożenie nie jest takie proste. Zmiany w Poznaniu już by zaszły, gdyby nam 75 tys. wyedukowanych obywateli nie wyjechało pod Poznań. Ale to już inna bajka.
            • etykieta.zastepcza Re: Psy to tyko temat zastępczy 03.07.11, 13:12
              Nie do końca zgodzę się ze stwierdzeniem, że nowa część SB zabiła handel w centrum. Handel w centrum zabił się sam, ponieważ pozostał w grajdołku wygrzebanym jeszcze w latach 80/90 i pozostał mentalnie w czasach radosnego kapitalizmu lat 90.
              A czym ma mnie przyciągnąć św. Marcin? Pustymi witrynami, bankami, oblepionymi i brudnymi (choć dopiero co wyremontowanymi) chodnikami, pstrokacizną szyldów i śmierdzącymi bramami? Wolne żarty. Podobno są tam jacyś właściciele oraz wszechwładny ZKZL. Podobno oni wszyscy są taacy mądrzy, że wiedzą, jak zarobić - może i wiedzą, ale nie wiedzą, jak tchnąć życie w centrum. Potrafią tylko przywalić czynsz, poza tym innych pomysłów nie mają.
              A jak nie ma spójnej koncepcji na centrum, to potem tak to wygląda jak wygląda.

              A wracając do Browaru i płotu wokół parku - cóż, sporo już napisano i w tym wątku i w wielu poprzednich, sam też wielokrotnie zabierałem głos. Fakt - ogrodzenie zostało dokładnie tak ustawione, jak piszesz. Inna sprawa, że jest ohydne w formie. Nie wymagam, aby były jakieś kute sztachetki, ale mam wrażenie, że można było to zrobić estetyczniej i - co dla mnie najważniejsze - z zachowaniem ciągów spacerowych. Tego zabrakło, co przyczynia się do odwrócenia się parku od miasta w stronę SB - park ma stać się zapewne zapleczem, wewnętrzną zieloną atrakcją Browaru, docelowo zamkniętym z zewnątrz, a dostępnym "tylko dla klientów", bez psów rzecz jasna.
              • wlodzimierz_nowak Re: Psy to tyko temat zastępczy 03.07.11, 13:46
                etykieta.zastepcza napisał:

                > Nie do końca zgodzę się ze stwierdzeniem, że nowa część SB zabiła handel w cent

                Piszesz jakbym miał pretensję, że nie chcesz tam chodzi, a tak przecież wypada... Czy ja tak napisałem? Od 8 lat centrum umarło. To widać na każdym kroku. Pełna zgoda, że nie ma żadnej koncepcji. Jeśli zestawić to z faktem, że połowa lokali handlowych w centrum jest miejskich to zgroza bierze.

                > A wracając do Browaru i płotu wokół parku - cóż, sporo już napisano i w tym wąt
                > ku i w wielu poprzednich, sam też wielokrotnie zabierałem głos. Fakt - ogrodzen

                W pełni się zgadzam, poza tym, że mnie nowe ogrodzenie_do_likwidacji się podoba. Jest BARDZO estetyczne.
            • alfalfa Re: Psy to tyko temat zastępczy 04.07.11, 12:47
              wlodzimierz_nowak napisał:

              > Nie zrozumiałeś Pitera

              Zrozumiał, zrozumiał. To Ty kolejny raz zaczynasz posta od "nie zrozumiałeś".
              A.
          • Gość: aaa Re: Psy to tyko temat zastępczy IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.11, 11:54
            Na prawdę sądzisz, że pani Kulczykowa jest filantropką ?
            To mocno naiwny jesteś. Ta pani palcem w bucie nie kiwnie, jeśli to się jej nie opłaci.
            Jednak niezależnie uważam, że zakaz wprowadzania psów do parków jest jak najbardziej słuszny.
            • Gość: emikrant Re: Psy to tyko temat zastępczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 12:38
              Nie sądzę. Też nie jestem chociaż nie zawsze ma to wymiar monetarny. I wisi mi to czy robi to dla kasy czy dla klasy, chociaż podejrzewam, że ten park to takie aktywa komplementarne dla Browaru. Sam nie zarobi ale pomoże browarowi. I co z tego? Nihil novi sub sole. Smith już o tym pisał jakieś 200 lat temu. Ty jak rozumiem nie bierzesz pensji tylko idziesz do roboty i całą kasę oddajesz fiskusowi, który ją sprawiedliwie podzieli? Ludzkość ma niestety tę wadę, że działa jak stary automat telefoniczny czyli na "wrzuć monetę" oraz od czasu do czasu (podobnie jak automat) musi zostać walnięta (nie koniecznie piąchą), by zadziałać. Tu znowu wtrącę, że moneta nie zawsze ma wymiar fiskalny. Czasami jest to dobre słowo, ale i tak coś do garnka trzeba włożyć.
          • Gość: Babcia Re: Psy to tyko temat zastępczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.11, 15:04
            Też racja!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka