Dodaj do ulubionych

Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed domem!

14.09.11, 22:05
My-Poznaniacy na wszelkie możliwe sposoby starają się zaistnieć medialnie. To nic, że wygadują przy tym totalne głupoty, ważne że zgrywają kolejnych wielce oświeconych.

1. "apelują, by na czas remontów zostawić samochody pod domem i korzystać z komunikacji publicznej" - błyskotliwa uwaga. Z takim geniuszem powinni co najmniej w Ministerstwie transportu się znaleźć. Szkoda tylko, że komunikacja publiczna stoi w korkach tak samo.

2. "poruszać się w miarę możliwości pieszo, zwłaszcza po centrum," - Mhm.

3. "korzystać z rowerów" - w czerwcu mi ukradli. Umorzenie przyszło szybciej niż informacja o wszczęciu dochodzenia.

4. "dojeżdżać spod Poznania koleją" - wszyscy znajomi, którzy skorzystali z tego rozwiązania klną na czym świat stoi. Zwłaszcza ci, którzy podróż musieli spędzić w toalecie. Nie koniecznie ze względu na problemy żołądkowe.

5. "jeździć samochodami w parę osób, np. z sąsiadami czy rodziną" - Gdyby Archimedes nie zajmował się matematyką, tylko transportem drogowym na pewno po usłyszeniu tego krzyknął by Eureka!

Jedyne sensowne rozwiązanie to nie jeździć jeśli nie ma takiej konieczności. Ja wszelkie sprawy odkładam na godziny poranne lub wieczorne, o ile mogę. A tak na prawdę jedynym sensownym rozwiązaniem jest czekać, czekać i jeszcze raz czekać. Mieć dobrą muzyczkę w samochodzie, ew. coś do czytania pod ręką. Wrocław przeżywał to samo i jakoś przeżyli.
Obserwuj wątek
    • Gość: kierowca a czym poruszają się członkowie MP? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.11, 22:07
      bo stosowanie tych "rad" powinni zacząć od siebie a nie wymuszać je na innych ludziach.
      • wlodzimierz_nowak Re: a czym poruszają się członkowie MP? 14.09.11, 22:48
        Rowerem do 20 km w jedną stronę. Ostatnio w garniturze budziłem sensację, ale pod biurowcem zastałem mnóstwo rowerów. W ogóle, takiego ruchu rowerowego w Poznaniu jeszcze za mojego życia nie było. Oba samochody stoją pod domem i czekają na wyjazd poza miasto. Kilka osób w ogóle nie ma samochodów. Komunikacja zbiorowa jest niewydolna, nieuprzywilejowana, a system biletowy sprawia, że najdrożej za zatory płacą klienci transportu zbiorowego - prosta droga do paraliżu. W Poznaniu wciąż ponad 50% podróżujących jeździ transportem zbiorowym, a 25% samochodami. Wyobraź sobie korki, gdy ci pierwsi porzucą pomysł płacenia za stanie w korku i wsiądą w samochody...

        forum.gazeta.pl/forum/w,67,128818132,128865064,drodzy_czytelniku_i_forumowicze_U_T_O_P_I_A_.html
        • Gość: norman nie 20 a 10km IP: *.icpnet.pl 14.09.11, 23:06
          gratuluję... ale 20km w garniturze na rowerze, to minimum godzina jazdy, a gdy się jedzie po mieście, to człowiek musi się na światłach zatrzymywać i wówczas prędkość spada więc na przejechanie 20 km potrzeba jakieś 1,5h - samochodem na dojazd 20km do pracy potrzebuję ok. 20-30min, na powrót z pracy ok. 30-45min,
          gdybym miał się przesiąść na komunikację zbiorową, nie mieściłbym się w 1,5h, więc dziękuję.

          Panie Włodzimierzu - rowerem w jedną stronę do 10km, pod warunkiem, że w przypadku załamania pogody jest alternatywa powrotu komunikacją miejską i będzie istniała możliwość przewiezienia roweru w autobusie lub w tramwaju.
          Poza tym dla Poznaniaków pracujących w PZ alternatywy wobec samochodu za bardzo nie ma (chyba, że się ma 2 samochody i jeden można sobie wywieźć w teren i potem z pociągu przesiąść się na auto, którym dojedzie się do miejsca pracy).
          (w przypadku PZ do PO jest łatwiej)
          • Gość: kbyczek Re: nie 20 a 10km IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.11, 09:18
            Pan Włodzimierz jechał 2 godziny, chyba że jego garnitur to strój rowerowy. W pracy bierze prysznic i wpada w nowy garnitur. :) Rowerem do pracy ( do 20 km), przez 200 dni w roku , można dojeżdżać spokojnie. Ja mam w tej chwili 16800 m, od października będę miał 20200 m i ok. 200 dni w roku dojeżdżam rowerem do pracy (w odpowiednim stroju, oczywiście - garnitur do niego nie należy :))
            • wlodzimierz_nowak rower i garnitur 15.09.11, 10:02
              Nie, oczywiście 20 km to trasa, w której garnitur za bardzo by się wygniótł. Padło pytanie ile jeżdżę do pracy. I jest to 18 km i rowerem. Samochody zostawiam. Ale jadę w koszuli, polo, a czasem biorę marynarkę. W telewizji WTK już nie raz byłem w marynarce (11 km). W garniturze jechałem w innym kierunku.

              W garniturze jeździłbym 5-6 km, więcej nie. Ale bez przesady z tym prysznicem! Wystarczy obniżyć o 20% tempo jazdy. Rower to niekoniecznie siłownia ;-) Natomiast jeślibym pracował codziennie w garniturze i miał dużą odległość, to wzorem bardzo wielu ludzi, z którymi pracowałem w centrali koncernu w Niemczech miałbym 2 garnitury w szafie w pracy, 5 koszul dowożonych raz w tygodniu i przyjeżdżał do pracy 10 minut wcześniej przebierając się w toalecie.

              Co do jazdy do PZ do pracy to pełna zgoda. Niestety brak wyobraźni wójtów podpoznańskich gmin sprawił, że większość miejsc pracy jest przy drogach, ale daleko od stacji kolejowych. Nie jeździłbym rowerem do pracy do Tarnowa Podgórnego. Może np. pociągiem do Rokietnicy i stamtąd, jeśli byłaby dobra trasa.
            • Gość: buahahahahahaha po każdym spacerze też bierzesz prysznic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 12:02
              Spokojna jazda 20-30 minut na rowerze i potem prysznic?

              Zrób sobie godzinny spacer w garniturze na dworze - czy będziesz śmierdział?
              Przecież spacer to wiekszy wysiłek (w przypadku roweru jest ok. 5x większa wydajność z ludzkich mięśni, niż w przypadku chodzenia, więc przejechanie rowerem np. kilometra po płaskim terenie wymaga tylko 20% energii, którą trzeba by zużyć idąc tą samą drogą - więc skąd ten pot?) może trzeba skorzystać z rad dermatologa? a może to od nerwów?

              A może np. pospaceruj 20 minut po biurze - od pokoju do pokoju, albo po urzędzie - takim bez klimy, wśród tłumu petentów - sądzę, że po 20 minutach będziesz 10x bardziej zmęczony (a więc i spocony), niż siedząc na siodełku na świeżym powietrzu i kręcac w tempe spacerowym.
              Zresztą, wystarzy utknąć w upale w korku w aucie bez klimy... aż sie chce wysiąść i porwać jakiś rower, albo motocykl, żeby tylko było przewiewnie i żeby się ruszyć.

              Jak ktoś raz na miesiąc wsiada na rower, po zjedzeniu schabowego, to się poci od byle wysiłku - to tak samo, jak z wchodzeniem po schodach, gdy zepsuje się winda.
              Po 2-3 dniach to mija - tylko mało kto dotrwa.... więc zostaje przeświadczenie "ja się do roweru nie nadaję, to dobre dla maniaków" - cieniasy potem się usprawiedliwiają przez cały czas - że praca, że prysznic, że pot.....

              Oczywiście są świry, które jeżdżą do pracy 30km na rowerze, po dwupasmówkach, w kaskach i przepoconych kombinezonach (przepoconych od np. 200-kilometrowego rajdu dzień wcześniej) pędząc 40km/h i ścigając się z TIRami. Ale to margines - taka polska specjalność - na zachodzie jest tego mniej - tam rower+garnitur/sukienka to normalne zestawienie w mieście - a kosmici pędzący rowerami na dwupasmówkach, to coś niespotykanego.
              • Gość: ~hiena Re: po każdym spacerze też bierzesz prysznic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.11, 09:46
                Na rowerze zużywasz mniej energi, ale jedziesz szybciej niż tempem piechura (5km/h), więc wychodzi na to samo jeśli chodzi o pocenie się. Jeśli dermatolog czy neurolog nie pomagają, i mimo wszystko się pocę po 20 minutach jazdy rowerem czy szybkiego marszu, to pozwolisz mi dojeżdżać autem do centrum? ;-))

                Swoją drogą od poniedziałku jeżdżę PKP, ale mam ten luksus, że stacja początkowa jest 500 metrów od domu, a stacja docelowa 300 metrów od miejsca pracy. Tak ma chyba mniej niż 1% mieszkańców aglomeracji...
        • Gość: kbyczek Re: a czym poruszają się członkowie MP? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.11, 09:03
          Rowerem 20 km w garniturze, niezły wyczyn (2 godziny) :). Ale jak mniemam jednorazowy. Ja mam do pracy 17 km i zawsze jeżdżę w stroju rowerowym (w pracy się przebieram). Jeżdżę przez cały rok (odpuszczam gdy: poniżej -13 stopni, mnóstwo śniegu i muszę coś załatwić mając samochód). Tak, takiego ruchu rowerowego jeszcze w Poznaniu nie było. Pozdrawiam wszystkich rowerzystów i wszystkich tych co myślą by do pracy rowerem... (tylko na początku jest kiepsko - po 2 tygodniach mija... :) )
      • Gość: mieszkaniec kolego kierowco - "apel do urzędników" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 11:39
        apel był do urzędników. większość urzędów jest w ścisłym centrum - jak stoisz w korku na Garbarach rano, to wiedz, że 50% samochodów w korku, to osoby związane z Urzędem Miasta.

        ŻADNA firma w mieście nie ma takiego parkingu, jak Urząd Miasta sobie zrobił, na sto, czy więcej samochodów + parking na placu kolegiackim - inni muszą kombinować, gdzie zaparkować - dzięki temu chętniej wybierają tramwaj, albo parkingi buforowe, nie pchają się w centrum bez powodu - a urzędnicy w tej kwestii nie mają skrupułów - mają darmowy parking na przepustkę - więc mają zwis.
        to dlatego oni są najmniej reformowalną grupą - jeśli dodamy do tego, że większość najwyższych urzędników jeździ czarnymi pickupami, to można poczuć się jak w Moskwie.

        "kierowca" ? śmiesznie tak identyfikować się z pojazdem do tego stopnia, że nazywa się SIEBIE wg. funkcji spełnianej w tym pojeździe.
        ja jestem MIESZKAŃCEM - używającym samochodu (50% sytuacji), roweru (30%) i tramwaju (20%). i mi się każdy pomysł udrożnienia i oddania ludziom miasta podoba - nie ma sensu szukać dziury w całym i bawić się w inkwizytora, jak stara pierdoła, pytając: "a ciekawe, czym jeżdżą my-poznaniacy" - to ważne?
        zresztą, z tego co wiem, np. Jaśkowiak jeździ cały rok na rowerze - często w garniturku - ja przynajmniej go kilka razy widziałem koło King Crossa - lato, zima...
        • Gość: 1382 Re: kolego kierowco - "apel do urzędników" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 16:21
          "jeśli dodamy do tego, że większość najwyższych urzędników jeździ czarnymi pickupami, to można poczuć się jak w Moskwie."
          Jakoś tych czarnych pickupów nie widać na parkingu w urzędzie.
    • okopoznania Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed domem! 14.09.11, 22:09
      korki i remonty to jest skutek. Problem w tym , że w Poznaniu jak i w ionnych miastach nie ma komórki, która zajmowała by się tego typu problemami. Jest ZDM ale on działa tylko w granicach swoich kompetencji i zaionteresowań. Są inne jednostki , a brak w tym wszystkim koordynacji. Wszelkie korki i problemy komunikacyjne można by w większosci rozwiązać, gdyby istniało coś na wzór centrum kryzysowego, któremu podlegałoby :ZDM, Policja, Staż Pożarna i Straż Miejska. Dziś wygląda to tak, że gdy dzieje się coś słego wszystkie służby umywają ręce. Wezwani na interwencje "komunikacyjną" jeżeli już przyjadą to zmykają przerazeni skalą problemu. Nie ma żadnej komórki która by koordynowała pracę odpowiedzialnych służb i jednostek. To nie jest tak, że wszędzie wszystcy mają wszystko w d......., brak tylko zespolenia i koordynacji:)
      • mandanara Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do 14.09.11, 22:29
        ta komórka nazywa się prezydent miasta poznania
    • Gość: mkrs Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.11, 22:47
      Odrobina logiki wystarczyłaby, aby pojąć, że jeden załadowany autobus to kilkadziesiąt samochodów mniej na ulicach. Automatycznie spadłaby tym samym wielkość korków.

      Łażenie na piechotę boli? Nie dziwię się - dla mnóstwa osób przyrośniętych do fotela jest to faktycznie wysiłek na miarę zrozumienia zasad funkcjonowania ZUS-u.

      Kolej - mam wrażenie, że od co najmniej kilku lat nie korzystałeś. Akurat w pociągach podmiejskich warunki są bardzo przyzwoite.

      Rower - to ciekawe, bo jeżdżę po mieście od 6 lat niemal wyłącznie na rowerze i nikt nigdy nie próbował dobrać się do żadnego z moich rowerów. Może po prostu jest to kwestia zainwestowania w zabezpieczenie, tak samo jak inwestuje się w autoalarm?


      Czyli, mówiąc najkrócej, szukasz na siłę dziury w całym. Przypuszczam, że może to mieć związek z patologicznym przypadkiem przyrośnięcia do samochodowego fotela...
      • Gość: norman brak alternatyw IP: *.icpnet.pl 14.09.11, 23:13
        Skuter, motocykl - szybsze od roweru, człowiek się nie spoci i może w garniturze dojechać.

        Lobby rowerowe lansuje coś, czego większość poznaniaków nie zrealizuje - rowery niestety nie są rozwiązaniem dla wszystkich, choć może i dla niektórych dobrym i wartym rozważenia rozwiązaniem, ale nie dla wszystkich.
        Podobnie komunikacja miejska - dobra dla mieszkańców blokowisk, ale dla mieszkańców nowych osiedli, które powstały w ostatnich kilku, kilkunastu latach - komunikacja miejska z koniecznością kilkakrotnego się przesiadania nie jest atrakcyjnym rozwiązaniem, samochód stojący w korkach jest i tak szybszy.

        Zresztą i tak największe korki tworzą się na drogach wlotowych do miasta, a nie w ścisłym centrum i nie tam, gdzie są największe remonty.
        • Gość: kolega normana Re: brak alternatyw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.11, 09:15
          Przecież napisali, że rowery nie są rozwiązaniem dla wszystkim, ale dzięki temu ci, którzy muszą autem, będą mieli mniejsze korki.

          Poza tym skuter i motor na pewno szybsze, tylko że osobiście nie miałbym gdzie go trzymać poza parkingiem przed blokiem i byłoby mi go szkoda, żeby stał w deszczu, nawet przykryty folią. Druga sprawa jest taka, że motocyklem jeździ się znacznie szybciej, więc w przypadku upadku dobrze mieć przynajmniej dobrą kurtkę. Jakoś nie dociera do mnie, że w lecie w mieście na motocyklu się nie upocę.
          • Gość: 1382 Re: brak alternatyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 09:28
            Te motorowery, motocykle i skutery to koszmar, jednego słychać na kilometr a co dopiero jak duża część poznaniaków by się przesiadła. Lepsze są rowery z silniczkami spalinowymi, nie hałasują tak.
      • br4k Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do 14.09.11, 23:15
        Kolejny mądry :) A więc:

        > Odrobina logiki wystarczyłaby, aby pojąć, że jeden załadowany autobus to kilkad
        > ziesiąt samochodów mniej na ulicach. Automatycznie spadłaby tym samym wielkość
        > korków.

        Ja to wszystko rozumiem, ale zauważ że większość korków dotyczy tras przelotowych i węzłów komunikacyjnych. Nie zawsze jest możliwość korzystania z komunikacji publicznej. Ja np. takiej możliwości nie mam, więc robię co mogę aby jeździć jak najmniej.
        Dlaczego np. na wysokości Piły i Stęszewa nie postawić znaków o zalecanym objeździe Poznania na Trasie Piła - Wrocław przez Szamotuły i Buk? Droga ta sama, a "turyści" nie będą powiększać korków.

        > Łażenie na piechotę boli? Nie dziwię się - dla mnóstwa osób przyrośniętych do f
        > otela jest to faktycznie wysiłek na miarę zrozumienia zasad funkcjonowania ZUS-
        > u.

        Tego akurat nie zrozumiałem. I co ma wspólnego z tym ZUS? Łażenie nie boli. Ale ciężko iść np. z piątkowa na rataje.

        > Kolej - mam wrażenie, że od co najmniej kilku lat nie korzystałeś. Akurat w poc
        > iągach podmiejskich warunki są bardzo przyzwoite.

        Mam kilka osób, którym ostatnio kolej obcięła liczbę wagonów na trasach o co najmniej jedną sztukę.

        > Rower - to ciekawe, bo jeżdżę po mieście od 6 lat niemal wyłącznie na rowerze i
        > nikt nigdy nie próbował dobrać się do żadnego z moich rowerów. Może po prostu
        > jest to kwestia zainwestowania w zabezpieczenie, tak samo jak inwestuje się w a
        > utoalarm?

        Rower był przypięty do balustrady na drugim piętrze strzeżonego osiedla. Zapięcie było konkretne. Jak miałbym niby zwiększyć jego bezpieczeństwo? Budując wieżyczkę snajperską na klatce schodowej?
        Jeszcze jakieś dobre rady?
        Z mojego osiedla od początku czerwca zniknęło 5 rowerów. Dodatkowo mam 2 znajomych, którym w tym sezonie też zwinęli.
        Nie wiem jakie masz rowery, ja wyszedłem z założenia, że skoro i tak w mieście go nie zostawiam to kupię sobie coś porządniejszego. Więcej tego błędu nie popełnię.

        > Czyli, mówiąc najkrócej, szukasz na siłę dziury w całym. Przypuszczam, że może
        > to mieć związek z patologicznym przypadkiem przyrośnięcia do samochodowego fote
        > la...

        Rozumiem, że w Twoim mniemaniu powinienem popełnić harakiri ponieważ jestem zmuszony do korzystania z auta?
        • Gość: Ezekiel 25 : 17 Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do IP: *.washdc.fios.verizon.net 14.09.11, 23:46
          Te korki to blogoslawienstwo dla naszego kraju, dodatkowo spalone setki tysiecy litrow benzyny. A kazdy litr, to 2.50 zl podatku i akcyzy, ktore pozwalaja Polsce na tak dynamiczny rozwoj. A za podatki mozemy stworzyc kilkaset tysiecy tak bardzo potrzebnych i dobrze platnech miejsc pracy w administracji panstwowej.Nawolywanie do zostawienia samochodu w domu to agitacja wichrzycieli przeciwko Polsce !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • br4k Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do 14.09.11, 23:57
            Śmichy chichy, ale myślisz że jakie ma zadanie sygnalizacja świetlna na każdym skrzyżowaniu w mieście działająca 24/7. Tylko w celu zarządzania ruchem? Nie sądzę.
        • Gość: qq Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.11, 09:20
          Kolejny mądry. A więc:

          1. Nikt nie mówi, że MPK to rozwiązanie dla każdego.
          2. O łażeniu była tylko mowa w obrębie centrum a nie z Piątkowa na Rataje.
          3. Co to za strzeżone osiedle, skoro wam kradną rowery przypięte do balustrady (tzn. balkonu? gdzie ta balustrada była na drugim piętrze? ogólnie dostępna?) i to na którymś piętrze? Mam w miarę dobry rower i stoi sobie na balkonie nie przypięty do niczego na blokowisku już drugi sezon.
          • br4k Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do 15.09.11, 12:26
            Gość portalu: qq napisał(a):

            > Kolejny mądry. A więc:
            >
            > 1. Nikt nie mówi, że MPK to rozwiązanie dla każdego.

            Otóż to. Ale kierowców traktuje się jako największe zło, mimo, że tak jak sam przyznałeś czasem nie ma alternatywy.

            > 2. O łażeniu była tylko mowa w obrębie centrum a nie z Piątkowa na Rataje.

            Ja nadal nie rozumiem o co tu chodzi :) Do centrum trzeba dojechać, tak? Potem zostawia się auto w jednym miejscu i załatwia swoje sprawy. Chyba nikt nie jest takim samobójcą, żeby szukać 30 min miejsca parkingowego po to, żeby pokonać dwie ulice. Czyli, wyważanie otwartych drzwi.

            > 3. Co to za strzeżone osiedle, skoro wam kradną rowery przypięte do balustrady
            > (tzn. balkonu? gdzie ta balustrada była na drugim piętrze? ogólnie dostępna?) i
            > to na którymś piętrze? Mam w miarę dobry rower i stoi sobie na balkonie nie pr
            > zypięty do niczego na blokowisku już drugi sezon.

            Sam się zastanawiam co to za osiedle. :/ Balustrada w sensie klatka schodowa. Nie jestem takim desperatem, aby trzymać na balkonie. Poza tym miałem na tyle dobry rower, że nie chciałem go narażać na działanie warunków atmosferycznych. Cóż...
      • Gość: 1382 Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 09:24
        "Rower - to ciekawe, bo jeżdżę po mieście od 6 lat niemal wyłącznie na rowerze i
        > nikt nigdy nie próbował dobrać się do żadnego z moich rowerów. Może po prostu
        > jest to kwestia zainwestowania w zabezpieczenie,"
        A może kwestia samego roweru, nie musi kosztować xxxx zł.
    • Gość: LMergler My-Pozna. Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 02:41
      Ja napisałem tekst pierwotny Apelu, koledzy dodali parę uwag. Więc to mnie zarzucasz totalne głupoty, ale bez dowodu, bo to co jest w Apelu, poniekąd sam powtarzasz. Jest pies, kij się znajdzie, nic nowego.
      Apel wziął się stąd, że w tym całym biadoleniu nad korkami było tylko kombinowanie jak tu mimo wszystko przejechać samochodem przez miasto, a żaden z licznych autorów w licznych materiałach w licznych mediach, poza jednym fajnym artykułem w Wyborczej, ale połowicznie, nie odważył się sformułować tezy wprost: chcecie mieć mniejsze korki – mniej korzystajcie z samochodów. Zostawcie je w domu, albo sprzedajcie. Facet tłucze się godzinę w korkach na trasie, którą przeszedłby w pół godziny piechotą albo w kwadrans przejechał rowerem. Gdzie tu logika, gdzie tu sens?
      Chodziło o dopuszczenie myśli o możliwości zmiany swoich zachowań, co w Poznaniu wywołuje panikę, ponieważ to jest miasto klinicznie uzależnione od samochodów, bardziej niż od jakiegokolwiek innego uzależniacza. To jets choroba, a nie potrzeba. Ogromna większość samochodziarzy pokonuje dziennie w pojedynkę jedną trasę tam i z powrotem, o długości kilku kilometrów. Dramatyczna potrzeba? Nie, nawyk, albo i nałóg...
      I trzeba o tym pisać i gadać, niezależnie od wszystkich rozwiązań usprawniających.
      I nikt nikomu nic nie narzuca, apel to perswazja.
      • zderzacz-hadronow Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do 15.09.11, 09:03
        Wasz problem, który zapewne doprowadził do Waszej wyborczej katastrofy, polega na tym, że usilnie starcie się wmówić każdemu człowiekowi korzystającemu z samochodu jak wielki grzech popełnia, jakim jest złym człowiekiem etc.
        Nie dostrzegacie, że jesteśmy "społeczeństwem samochodowym", dla którego nadal posiadanie i co za tym korzystanie z auta jest bardziej atrakcyjne niz kiszenie się w pojazdach komunikacji miejskiej.
        Fakt, że Włodek pomyka 20 kilosów w jedną stronę rowerem do pracy, odziany w garnias, nie stanowi, jak sądzę, żadnego przykładu do naśladowania dla Poznaniaków, szczególnie tych korzystających z własnych czterech kółek. Oczekujecie, że moja żona wsiądzie na rower, zainstaluje dziecko na bagażniku i pojedzie wpierw 5 km do przedszkola a następnie 15 km do pracy? Czy jak za oknem zrobi się 0 stopni i spadnie coś śniegopodobnego to ów Włodek nadal będzie korzystał z jednośladu?
        Generalnie twierdzenie, że ktoś korzystający z auta cierpi na jakąś chorobę, co raczyłeś podkreślić, jest idealnym przykładem, że jesteście zgrają dziwnych ludzi nie zdolnych do jakichkolwiek kompromisów, do jakiejkolwiek polemiki jeśli natraficie na osoby, do których Wasza retoryk nie przemawia.
        Organizacja zatroskana o dobro miasta i mieszkańców szukałaby rozwiązania również dla tych, którzy z auta zrezygnować nie zamierzają, w sytuacji kiedy tak jak w Poznaniu, jest to "uzależnienie" a nie bombardowała kierowców frazesami mającymi na celu wmówienie im, że popełniają grzech ciężki i niewybaczalny.
        • Gość: qq Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.11, 09:24
          Następny, który wyjeżdża z żoną, dzieckiem i mrozem, a nie widzi tłumów młodych, zdrowych, bez dzieci stojących w najlepszej pogodzie w korku.

          Mam wrażenie, że z tym argumentem wyskakują tylko lenie, którzy czują panikę na samą myśl o czym innym niż samochód, a jednocześnie nie dostrzegają, że to oni - ci którzy choćby nie wiem co nie zrezygnują z auta - mają w tym olbrzymi interes, aby inni przesiedli się na rower zmniejszając przy okazji korki.
          • zderzacz-hadronow Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do 15.09.11, 09:42
            Mam w dupie czy będziesz jeździł rowerem, hulajnogą czy przemieszczał się za pomocą latającego dywanu. Nie życzę sobie nazywania mnie "chorym" tylko dlatego, że nie wyznaję filozofii jeżdżenia rowerem do pracy bądź kiszenia się w tramwaju. Natomiast osoby pokroju przedstawicieli tego dziwnego stowarzyszenia - My Poznaniacy wespół z "obiektywnymi" osobnikami z GW zdają się wmawiać mi, że jestem nienormalny bo posiadam samochód, z którego korzystam!
            A co do żony i dzieci; być może kiedyś, jak dorośniesz, będziesz miał to szczęście i życzę Ci z całego serca udanej, rodzinnej wycieczki każdego ranka z dzieciakiem przewieszonym przez ramę tudzież eskapady rozbujaną bimbą na jeden koniec miasta do przedszkola a na drugi do pracy ( oczywiście po południu w drugą stronę ). Nie jestem leniem; po prostu mam samochód i z niego korzystam ( notabene to moje narzędzie pracy ). Ty zapewne masz rower i rownież z niego korzystasz; tak więc życzę Ci wszystkiego dobrego i baw się dobrze.
            • Gość: pieszy zderzacz - jestes glupszy niż ustawa przewiduje IP: *.ip.netia.com.pl 15.09.11, 09:45
              • zderzacz-hadronow Re: zderzacz - jestes glupszy niż ustawa przewidu 15.09.11, 09:50
                Dziękuję. Jeszcze podaj napisz dlaczego i będę w pełni usatysfakcjonowany!
                • Gość: 1382 Re: zderzacz - jestes glupszy niż ustawa przewidu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 10:09
                  Pewnie uważa tak dlatego że nie znalazłeś przedszkola bliżej domu i nie rozumie że masz jakieś ekstra wymagania co do opieki nad dzieckiem więc nie każde przedszkole Ci odpowiada. On ma niskie wymagania i zadowala się byle czym więc Cię nie zrozumie, pewnie to anarchista lub lewak.
                • br4k Re: zderzacz - jestes glupszy niż ustawa przewidu 15.09.11, 12:58
                  Ekoterrorystom nie przetłumaczysz. Oni są zaślepieni i wydaje im się, że wszystkie rozumy pozjadali. Szkoda nerwów.
            • poz3 Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do 15.09.11, 09:57

              > A co do żony i dzieci; być może kiedyś, jak dorośniesz, będziesz miał to szczęś
              > cie i życzę Ci z całego serca udanej, rodzinnej wycieczki każdego ranka z dziec
              > iakiem przewieszonym przez ramę tudzież eskapady rozbujaną bimbą na jeden konie
              > c miasta do przedszkola a na drugi do pracy ( oczywiście po południu w drugą st
              > ronę ). Nie jestem leniem; po prostu mam samochód i z niego korzystam ( notaben
              > e to moje narzędzie pracy ).

              Z drugiej strony to jakim półmózgiem trzeba być, aby wozić dziecko na drugi koniec miasta? Przecież tacy ludzie są po prostu niezaradni życiowo i nigdy nie powinni mieć dzieci. Ciekawe kiedy się odezwą ci, którzy wożą dzieci codziennie do Warszawy i zażądają dopłaty do swoich codziennych podróży ;)
            • Gość: 1382 Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 10:04
              Naprawdę nie masz bliżej przedszkola? Tylko na takim Dębcu jest kilka. Rozumiem że jesteś bardzo wybredny i nie będziesz oddawał dziecka do byle jakiego przedszkola.
            • Gość: qq Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.11, 10:22
              Po pierwsze nie nazwałem cię "chorym". Po drugie obrażasz mnie, bo celowo mówisz "jak dorośniesz" nie mając jakichkolwiek podstaw sądzić, że jestem gó...arzem. Po trzecie zupełnie nie zrozumiałeś o czym mówię. Musisz wozić dzieci na drugi koniec miasta? Jest to twoje narzędzie pracy? No to używaj go! Kolejny raz zwracam uwagę, że o tym było w artykule! Nie każdemu jest po drodze na rower, ale jest bardzo dużo ludzi, którzy wsiadają w auto sami i jadą parę kilometrów w korku przy pięknej pogodzie. I ponownie - tobie jest to na rękę, że ktoś być może stwierdzi: "racja, może wsiądę na rower", bo będziesz miał mniejsze korki im więcej osób tak pomyśli. A ja przy okazji, gdy będę potrzebował jechać samochodem coś załatwić, również skorzystam.
              • zderzacz-hadronow Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do 15.09.11, 10:36
                Owszem, muszę wozić dzieci i mam do tego święte prawo, podobnie jak do korzystania z samochodu. Tak jak Ci wszyscy ludzie, którzy jak napisałeś "wsiadają w auto sami i jadą parę kilometrów w korku przy pięknej pogodzie". To ich sprawa a nie Twoja. Ty preferujesz komunikację miejską czy rower, ok. Ja i wielu innych ludzi wolimy przemieszczać się samochodem, nawet jeśli wiąże się to ze staniem w korkach.
                • Gość: qq Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.11, 10:53
                  No i właśnie masz do tego prawo i nikt nie jest w stanie cię do tego zmusić. Żadne My Poznaniacy ani GW, więc nie ma co się oburzać. Mimo to, im częściej temat się będzie przewijać, tym więcej ludzi w końcu spróbuje i może im się to spodoba, a skorzystają na tym inni.
                • Gość: wojtek to nie jest tylko "ich sprawa", ale również Twoja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 13:01
                  jak ci młodzi bezdzietni przesiądą się na rower/skuter, to Twoja żona zyska pół godziny więcej życia dziennie, dzięki zmniejszeniu korków.

                  ulice są wspólne, więc wybór środka transportu wiąże się z ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ za innych użytkowników, nie jest to tylko "moja sprawa" - jak wyjadę na ulicę niesprawnym samochodem w którym nie da się wrzucić biegu wyższego niż dwójka, to uprzykrzę życie setkom osób. jak będę jeździł bez sensu po mieście - kilometr w tą, kilometr w tamtą - dziesięciu takich jak ja - i już korki się wydłużają o jedną kolejną zmianę świateł....
                • edziufujara Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do 15.09.11, 20:23
                  W twoim dobrze pojetym interesie jest ,żeby jak najwiecej ludzi ze skuterów przesadzić do samochodów to miasto umarłoby na amen po godzinie.
            • wlodzimierz_nowak treść apelu 15.09.11, 10:39
              zderzacz-hadronow napisał:

              > Mam w dupie czy będziesz jeździł rowerem, hulajnogą czy przemieszczał się za po
              > mocą latającego dywanu. Nie życzę sobie nazywania mnie "chorym" tylko dlatego,
              > że nie wyznaję filozofii jeżdżenia rowerem do pracy bądź kiszenia się w tramwaj
              > u. Natomiast osoby pokroju przedstawicieli tego dziwnego stowarzyszenia - My P
              > oznaniacy wespół z "obiektywnymi" osobnikami z GW zdają się wmawiać mi, że jes
              > tem nienormalny bo posiadam samochód, z którego korzystam!

              www.my-poznaniacy.org/index.php/nasze-tematy/komunikacja-i-transport/43-dokumenty-komunkacja/701-panie-prezydencie-nie-stojmy-w-korkach-zostawmy-samochody
              epoznan.pl/news-news-27537-My-Poznaniacy_nie_stojmy_w_korkach,_zostawmy_samochody
              Nikt Ciebie nie przekonuje, że masz polubić jeżdżenie tramwajem albo rowerem. Ale uzmysłów sobie, że w obecnej sytuacji jeżdżenie samochodem przez ludzi, którzy mogliby wsiąść na rower albo zostawić samochód poza II ramą i przejść na przystanek oraz "kisić się" w tramwaju jest zwyczajnie nie w porządku. Drogi muszą pozostać przejezdne dla karetek , straży pożarnej i policji, ludzi chorych, inwalidów, rodziców z dziećmi, dostaw towarów, czy jazdy do pracy do PZ itp. Tyle w temacie Twojego świętego prawa do jeżdżenia posiadanym samochodem.

              Zapewne 90% gospodarstw domowych posiada w Poznaniu samochody. Większość z nich ich na co dzień nie używa (50% ludzi jeździ na co dzień transportem zbiorowym, a tylko 25% samochodami), a Ty korzystasz z tego, że oni się powstrzymują i jeszcze wydajesz się być obrażonym, że ktoś Ci wytknął nieeleganckie, egocentryczne zachowanie. Egocentryzm to był w stanie normalnym. W stanie kryzysowym to już jednak jest egoizm.

              PS. nie jeżdże 20 km rowerem w garniturze. Powyżej 5 km jechałby transportem zbiorowym. I chciałbym móc normalnie jechać. A szansą na to jedyną jest apel władz miasta i przekonanie mieszkańców, przez maksymalne ułatwienia dla transportu zbiorowego. Dzisiaj nie ma mowy o maksymalnym ułatwieniu przez to, że ogromna część z tych 25 % siedzi uparcie w swoich samochodach. Bardzo możliwe, że nawet 1/3 z tych kierowców istotnie musi nimi jechać. Ale większość - tak jak Ty - z pewnością NIE musi.

              Mieszkasz kilka minut od stacji, z której w kwadrans jesteś na stacji Poznań Główny.
              rozklad-pkp.pl/query.php/pn?q=pl/node/146&ld=pkp&seqnr=2&ident=fu.03057029.1316075880&REQ0HafasScrollDir=1
              • zderzacz-hadronow Re: treść apelu 15.09.11, 11:20
                wlodzimierz_nowak napisał:

                > Nikt Ciebie nie przekonuje, że masz polubić jeżdżenie tramwajem a
                > lbo rowerem. Ale uzmysłów sobie, że w obecnej sytuacji jeżdżenie samochodem prz
                > ez ludzi, którzy mogliby wsiąść na rower albo zostawić samochód poza II ramą i
                > przejść na przystanek oraz "kisić się" w tramwaju jest zwyczajnie nie w porządk
                > u. Drogi muszą pozostać przejezdne dla karetek , straży pożarnej i policji, lud
                > zi chorych, inwalidów, rodziców z dziećmi, dostaw towarów, czy jazdy do pracy d
                > o PZ itp. Tyle w temacie Twojego świętego prawa do jeżdżenia posiadanym samocho
                > dem.

                Zapewniam Cię, że wszyscy, którzy po dokonaniu bilansu zysków i strat, zdecydowali się przesiąść, bądź nie, na rower lub do tramwaju dawno to zrobili. Myslę, że nie rozumiesz, iż ludzie po prostu nie preferują takiej formy przemieszczania się po mieście i wolą własne samochody. To źle? Dla Ciebie pewnie tak bo burzy to Twoją idylliczną wizję miasta pozbawionego samochodów i wszelkich niedogodności, z ich korzystania, wynikających. Argument o niekorzystaniu z auta by drogi pozostawić przejezdne dla wszelkiej maści służb i innych matek z dziećmi tudzież inwalidów jest absurdalny.
                >
                > Zapewne 90% gospodarstw domowych posiada w Poznaniu samochody. Większość z nich
                > ich na co dzień nie używa (50% ludzi jeździ na co dzień transportem zbiorowym,
                > a tylko 25% samochodami), a Ty korzystasz z tego, że oni się powstrzymują i je
                > szcze wydajesz się być obrażonym, że ktoś Ci wytknął nieeleganckie, egocentrycz
                > ne zachowanie. Egocentryzm to był w stanie normalnym. W stanie kryzysowym to ju
                > ż jednak jest egoizm.

                A ja sądzę, że jednak większość z tych, którzy samochody posiadają korzysta z nich każdego dnia. Natomiast, wybacz, ale nie rozumiem; mam być wdzięczny każdemu z tych, którzy pozostawili auto pod domem? Jestem nieelegancki bo twierdzę, że mam prawo korzystać z własnego auta wtedy kiedy mam na to ochotę i nie ulegam tej paranoi rowerowo - tramwajowej?

                >
                > PS. nie jeżdże 20 km rowerem w garniturze. Powyżej 5 km jechałby transportem zb
                > iorowym. I chciałbym móc normalnie jechać. A szansą na to jedyną jest apel wład
                > z miasta i przekonanie mieszkańców, przez maksymalne ułatwienia dla transportu
                > zbiorowego. Dzisiaj nie ma mowy o maksymalnym ułatwieniu przez to, że ogromna c
                > zęść z tych 25 % siedzi uparcie w swoich samochodach. Bardzo możliwe, że nawet
                > 1/3 z tych kierowców istotnie musi nimi jechać. Ale większość - tak jak Ty - z
                > pewnością NIE musi.

                I tu się mylisz, jak niejedniokrotnie pisałem, samochód służy mi do pracy. I takich osób jak ja jest cała masa. Ale nawet jeśli te Twoje 2/3 pozostalych kierowców nie musiałoby korzystać z samochodu a mimo to robi to, to nie powinieneś im wytykać tego faktu w kategoriach robienia czegoś złego. To mnie najbardziej irytuje; kiedy każdy kto ma inny pomysł na przemieszczanie niż rower czy MPK jest dla Ciebie ( dla Was ) szkodnikiem!
                >
                > Mieszkasz kilka minut od stacji, z której w kwadrans jesteś na stacji Poznań Gł
                > ówny.
                > rozklad-pkp.pl/query.php/pn?q=pl/node/146&ld=pkp&seqnr=2&ident=fu.03057029.1316075880&REQ0HafasScrollDir=1

                Owszem; dojazd jest wyjątkowo sprawny i mam wielu znajomych, którzy koleją dojeżdżają. Ale prawda jest taka, że pracują w centrum. To nie jest alternatywa dla pracujących na takich Podolanach czy Starołęce.
                • Gość: negrar Re: treść apelu IP: *.icpnet.pl 16.09.11, 00:12
                  zderzacz-hadronow napisał:
                  > wlodzimierz_nowak napisał:
                  > Zapewniam Cię, że wszyscy, którzy po dokonaniu bilansu zysków i strat, zdecydow
                  > ali się przesiąść, bądź nie, na rower lub do tramwaju dawno to zrobili. Myslę,
                  > że nie rozumiesz, iż ludzie po prostu nie preferują takiej formy przemieszczani
                  > a się po mieście i wolą własne samochody. To źle? Dla Ciebie pewnie tak bo burz

                  Nie przemawia do ciebie badanie, statystyka, wiesz po prostu lepiej. Nie przemawia do ciebie liczba 2/3 ludzi jeżdżących tramwajami każdego dnia gdy ich samochody parkują pod drzwiami. Ty wiesz, że ta 1/3 to już się zmienić nie da. Nie bo nie. Bo święte prawo wyboru.

                  > A ja sądzę, że jednak większość z tych, którzy samochody posiadają korzysta z n
                  > ich każdego dnia. Natomiast, wybacz, ale nie rozumiem; mam być wdzięczny każde
                  > mu z tych, którzy pozostawili auto pod domem? Jestem nieelegancki bo twierdzę,
                  > że mam prawo korzystać z własnego auta wtedy kiedy mam na to ochotę i nie ulega

                  Nie jesteś nieelegancki ale ch... przemądrzały. Możesz być. Twoja sprawa. Ale dzisiaj tramwaje się spóźniają bo się takim robi miejsce na ulicach. Jak czytam takiego mądralę, to popieram 100% preferencji dla tramwajów. A jak nie da się przejechać samochodem przez skrzyżowanie to niech sobie takie kmiotki jak ty tam stoją. Święte prawo wyboru zadziała.
                  • zderzacz-hadronow Re: treść apelu 16.09.11, 09:20
                    Gość portalu: negrar napisał(a):

                    > Nie przemawia do ciebie badanie, statystyka, wiesz po prostu lepiej. Nie przema
                    > wia do ciebie liczba 2/3 ludzi jeżdżących tramwajami każdego dnia gdy ich samoc
                    > hody parkują pod drzwiami. Ty wiesz, że ta 1/3 to już się zmienić nie da. Nie b
                    > o nie. Bo święte prawo wyboru.

                    Jakie statystyki? Sorry, ale już kiedyś Twój guru - Włodek, powoływał się na statystyki wedle, których z Poznania w ciągu 10 lat uciekło 80 tys. ludzi. Pomylił się niestety o jakieś 60 tyś. co uzmysłowiło mi, że Wasze wyliczenia płodzicie chyba sami według własnych oczekiwań. Tak więc, wybacz, ale nie będzie do mnie przemawiać nic co zaprezentuje w tej kwesti radosna grupa pt. My Poznaniacy, Gazeta Wyborcza czy też któryś z ekspertów akademickich, z reguły ekooszołom z wrodzona nienawiścią do czterech kółek!

                    > Nie jesteś nieelegancki ale ch... przemądrzały. Możesz być. Twoja sprawa. Ale d
                    > zisiaj tramwaje się spóźniają bo się takim robi miejsce na ulicach. Jak czytam
                    > takiego mądralę, to popieram 100% preferencji dla tramwajów. A jak nie da się p
                    > rzejechać samochodem przez skrzyżowanie to niech sobie takie kmiotki jak ty tam
                    > stoją. Święte prawo wyboru zadziała.

                    To okropne, "ch...przemądrzały", nie wiem jak teraz będę żył z tą świadomością ;-)
                    Co oznacza stwierdzenie,że: "Ale dzisiaj tramwaje się spóźniają bo się takim robi miejsce na ulicach."? Pałasz tak wielką nienawiścią do samochodów, że staje się to wręcz komiczne. To kierowcy stoją w gigantycznych korkach np. na Teatralce bo tramwaje mają priorytet, więc nie sprzedawaj mi tu głodnych kawałków jak to komunikacja zbiorowa jest "terroryzowana" przez zmotoryzowaną część mieszkańców. Czego oczekujesz oszołomie? Chciałbyś żeby ustawowo zabroniono korzystania z samochodów? Chcialbys spalić na stosie wszystkich, którzy mają mozliwość posiadania auta i korzystania z niego? Ja jestem wyrozumiałym człowiekiem i domyślam się, że podobnie jak większość aktywistów lobbujących za ukrzyżowaniem kierowców i przesadzeniem ich siłą na rower tudzież do tramwaju, nie posiadasz własnego auta i po prostu nie wiesz, że lepiej postać w korku we własnym samochodzie niż w zielonym pojeździe na kilkadziesiąt/kilkaset osób ( oczywiście zaraz się oburzysz, że masz 5 samochodów w chacie a rowerem jeździsz bo tak! ).
                    • Gość: negrar Re: treść apelu IP: *.icpnet.pl 17.09.11, 08:46
                      zderzacz-hadronow napisał:
                      > Jakie statystyki? Sorry, ale już kiedyś Twój guru - Włodek, powoływał się na st
                      > atystyki wedle, których z Poznania w ciągu 10 lat uciekło 80 tys. ludzi. Pomyli
                      > ł się niestety o jakieś 60 tyś. co uzmysłowiło mi, że Wasze wyliczenia płodzici

                      No bo "Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne".

                      > Co oznacza stwierdzenie,że: "Ale dzisiaj tramwaje się spóźniają bo się takim ro
                      > bi miejsce na ulicach."? Pałasz tak wielką nienawiścią do samochodów, że staje
                      > się to wręcz komiczne.

                      Żadnej nienawiści. Jak każdy mam samochód ale nie mam kasy na parking w centrum ani chodów w urzędzie. Bo przez chody załatwia się miejsca parkingowe przykładowo na kartę mieszkańca. Mój sąsiad wynajmuje biuro w mieszkaniu i w umowie sobie zastrzegł, że będzie się mógł zameldować. I ma. Ale nie płaci podatków bo to niby mieszkanie. Właściciel mieszkania gdzie ja wynajmuję płaci bo zmienił użytkowanie na biuro i nie może nikogo zameldować. Nie muszę dodawać, że sąsiad z biura obok jest działaczem Pełnych Obłudy i wie jak się ustawiać. Jak ich widzę to wiem, że są prawdziwymi dziećmi czasów Gierka.

                      > To kierowcy stoją w gigantycznych korkach np. na Teatral
                      > ce bo tramwaje mają priorytet, więc nie sprzedawaj mi tu głodnych kawałków

                      Nie puszaj takich pierdół. Stań tam na skrzyżowaniu i zobacz ile stoi tramwaj, gdy na skrzyżowaniu nie ma innego. Włodek kiedyś pisał, że analizy MPU wykazały że uruchomienie tam priorytetu dla tramwajów zmniejszyło by przejazdy samochodów o trzecią czy czwartą. Więc się ZDM cyka zamiast zmniejszyć tam ruch samochodów, które mogą jechać na Niepodległości. W końcu to najwygodniejszy dojazd do biura MPU na Prusa.

                      > to komunikacja zbiorowa jest "terroryzowana" przez zmotoryzowaną część mieszkań
                      > ców. Czego oczekujesz oszołomie? Chciałbyś żeby ustawowo zabroniono korzystania
                      > z samochodów? Chcialbys spalić na stosie wszystkich, którzy mają mozliwość pos

                      To co piszesz tylko pokazuje kto tu jest oszołomem. Ja wcześniej ci napisałem co trzeba zrobić. Jak w tramwaju jedzie dużo ludzi na małej powierzchni a obok mało ludzi na dużej powierzchni to każdy może wybrać co chce, ale ta duża grupa na małej powierzchni musi mieć całkowite pierszeństwo. Nikt nikomu nie chce nic zabronić.

                      > iadania auta i korzystania z niego? Ja jestem wyrozumiałym człowiekiem i domyśl
                      > am się, że podobnie jak większość aktywistów lobbujących za ukrzyżowaniem kier
                      > owców i przesadzeniem ich siłą na rower tudzież do tramwaju, nie posiadasz włas
                      > nego auta i po prostu nie wiesz, że lepiej postać w korku we własnym samochodzi
                      > e niż w zielonym pojeździe na kilkadziesiąt/kilkaset osób ( oczywiście zaraz si
                      > ę oburzysz, że masz 5 samochodów w chacie a rowerem jeździsz bo tak! ).

                      Nie. Mam jeden, żona ma jeden. Ja jeżdżę po Polsce w interesach, więc mam dobry samochód za ponad stówę. Ale nie wydaję kasy na parkingi bez sensu, a z Polanki mam świetny dojazd do centrum. Tylko teraz tramwaje są strasznie rozpieprzone, nie można na nie liczyć.
                      • zderzacz-hadronow Re: treść apelu 20.09.11, 09:10
                        Stary!Mieszkasz na Polance, masz samochód za "ponad stówę" i "nie masz kasy na parking w mieście"? Nie bądź śmieszny!

                    • wlodzimierz_nowak Re: treść apelu 17.09.11, 18:06
                      zderzacz-hadronow napisał:
                      > Zapewniam Cię, że wszyscy, którzy po dokonaniu bilansu zysków i strat, zdecydow
                      > ali się przesiąść, bądź nie, na rower lub do tramwaju dawno to zrobili. Myslę,
                      > że nie rozumiesz, iż ludzie po prostu nie preferują takiej formy przemieszczani
                      > a się po mieście i wolą własne samochody. To źle? Dla Ciebie pewnie tak bo burz

                      Nie pisz głupot udając, że nie rozumiesz problemu. Każdy ma prawo stać w korku ile chce. Ale korki nie powinny wpływać na poruszanie się innymi środkami transportu, a jeśli już dochodzi do wzajemnej kolizji to bezdyskusyjnie powinny być wyznaczone preferencje demokratyczne, czyli preferowany ruch większości transportem zbiorowym, a nie mniejszości blokującej miasto np. sterowaniem światłami jeżdżącej w danym strumieniu przeliczanym na powierzchnię drogi.

                      > A ja sądzę, że jednak większość z tych, którzy samochody posiadają korzysta z n
                      > ich każdego dnia.

                      Sądź sobie...
                      my-poznaniacy.org/index.php/nasze-tematy/komunikacja-i-transport/87-aktualnosci-komunikacyjne/244-naukowcy-z-uam-sprawdzili-nasze-preferencje
                      > Natomiast, wybacz, ale nie rozumiem; mam być wdzięczny każde
                      > mu z tych, którzy pozostawili auto pod domem?

                      Oczywiście, że tak. Każdemu byłoby wygodniej wsiąść w samochód. By do tego zachęcić wystarczy znieść strefę ograniczonego postoju.

                      > Jestem nieelegancki bo twierdzę,
                      > że mam prawo korzystać z własnego auta wtedy kiedy mam na to ochotę

                      Masz święte prawo. Ale nie masz prawa utrudniać życia ludziom chcącym normalnie funkcjonować. A dzisiejsze sterowanie ruchem w tym mieście jest takim utrudnianiem życia tramwajom, pieszym i rowerzystom.

                      > i nie ulegam tej paranoi rowerowo - tramwajowej?

                      Nie przyjmujesz wiedzy równie elementarnej jak Teoria Darwina. Ale i do tego masz prawo. Wszak nie jesteś jedyny. Jednak dobrze jest to wyprostować. Kreacjoniści także często twierdzą, że ewolucjoniści to paranoicy upierający się przy swoim i narzucający innym swój punkt widzenia. To tak BTW.

                      > m wytykać tego faktu w kategoriach robienia czegoś złego. To mnie najbardziej i
                      > rytuje; kiedy każdy kto ma inny pomysł na przemieszczanie niż rower czy MPK jes
                      > t dla Ciebie ( dla Was ) szkodnikiem!

                      Tak należy na to spojrzeć patrząc na całokształt negatywnego wpływów silnego ruchu samochodowego w mieście. Ale trzeba być realistą i wiedzieć, że alternatywy będziemy budowali 20 lat (tyle, że trzeba zacząć), więc nie uznaję ludzi za szkodników w normalnej sytuacji. Ale normalnej sytuacji (czyli sterowania ruchem powiązanego z z ilością podróżujących ludzi, zamiast pojazdów) nie ma.

                      > Owszem; dojazd jest wyjątkowo sprawny i mam wielu znajomych, którzy koleją doje
                      > żdżają.

                      Pocieszające. Ja znam takich mało, a mam wielu znajomych w PZ.

                      > To nie jest alternatywa dla
                      > pracujących na takich Podolanach czy Starołęce.

                      Prawda. Do tego potrzebna jest skoordynowana sieć połączeń, by po maks. 10 minutach wsiąść na Głównym w inny podmiejski pociąg i przejechać na Starołękę, Strzeszyn/Podolany, do Koziegłów, czy Swarzędza. Żadna III rama nie zapewniłaby takiej sprawności poruszania się większości.

                      > Jakie statystyki? Sorry, ale już kiedyś Twój guru - Włodek, powoływał się na st

                      Tu już odpowiedź dostałeś odpowiednią :-)))

                      > atystyki wedle, których z Poznania w ciągu 10 lat uciekło 80 tys. ludzi. Pomyli
                      > ł się niestety o jakieś 60 tyś. co uzmysłowiło mi, że Wasze wyliczenia płodzici

                      Błąd często popełniany. Poznań stracił od 1999 ok. 25 tys., ale PZ zyskał 80 tys (z czego 5 tys. to przyrost naturalny), czyli można śmiało szacować, że miasto straciło dużo więcej (ileż kawalerek zbudowano w PZ, a ile w mieście), gdyż ci mieszkańcy w PZ zamieniają kawalerki w mieście na 3-4 pokojowe mieszkania w szeregowcach w PZ. Czyli maksymalna liczba wyprowadzek to właśnie 75 tys. Natomiast Poznań stracił tak mało, gdyż napływ do miasta także był duży.

                      Jaka jest różnica z takiego spojrzenia na dane? Ano prognostyczna. Poznań uczynił swoją polityką przestrzenną bardzo wiele, żeby ucieczka pod miasto była łatwa, przyjemna i potrzebna. Tymczasem wcale nie jest powiedziane, że napływ do miasta się utrzyma. W Polsce dojdzie do intensywnego odchodzenia pracowników na emeryturę. W 9 lat odejdzie 1-1,5 mln mieszkańców. Tymczasem Poznań ma relatywnie mniejszą liczbę mieszkańców w wieku przedemerytalnym, więc nie będzie aż takiego ssania na rynku pracy
                      • zderzacz-hadronow Re: treść apelu 20.09.11, 09:23
                        wlodzimierz_nowak napisał:

                        > Nie pisz głupot udając, że nie rozumiesz problemu. Każdy ma prawo stać w korku
                        > ile chce. Ale korki nie powinny wpływać na poruszanie się innymi środkami trans
                        > portu, a jeśli już dochodzi do wzajemnej kolizji to bezdyskusyjnie powinny być
                        > wyznaczone preferencje demokratyczne, czyli preferowany ruch większości transpo
                        > rtem zbiorowym, a nie mniejszości blokującej miasto np. sterowaniem światłami j
                        > eżdżącej w danym strumieniu przeliczanym na powierzchnię drogi.


                        No właśnie, odwieczny problem; czy większość to ludzie stłoczeni w tramwajach czy ci we włanych autach? Dlaczego jedni mają drugim ustepować? Dlaczego kierowcy mają stać w korkach ponieważ tramwaj ma priorytet na przejeździe?


                        > Oczywiście, że tak. Każdemu byłoby wygodniej wsiąść w samochód. By do tego zach
                        > ęcić wystarczy znieść strefę ograniczonego postoju.

                        No pewnie i jeszcze stwórz teorię, że ci wszyscy ludzie upchnięci w środkach komunikacji miejskiej wykazują się nadludzkim poświęceniem i skazują się na taką mordęgę tylko dlatego żeby kierowcom żyło się lepiej. Moge się założyć, że zdecydowana większość z nich z chęcią przesiadła by się do własnego auta, gdyby takowe posiadała. Ludzi jeżdżących tramwajami "ideologicznie" czyli podobnych Tobie oszołomów jest jak na lekarstwo!

                        > Masz święte prawo. Ale nie masz prawa utrudniać życia ludziom chcącym normalnie
                        > funkcjonować. A dzisiejsze sterowanie ruchem w tym mieście jest takim utrudnia
                        > niem życia tramwajom, pieszym i rowerzystom.

                        Ależ jak to utrudniać? Miasto budowało kiedyś drogi po to żeby z nich korzystać. Tak też robię wsiadając do auta. Nie jeżdżę po chodniku, nie blokuję torowisk a że samochodów przybywa...cóż nie będę się za to obwiniał, jak zapewne byś chciał.
                        >
                        > > i nie ulegam tej paranoi rowerowo - tramwajowej?
                        >
                        > Nie przyjmujesz wiedzy równie elementarnej jak Teoria Darwina. Ale i do tego ma
                        > sz prawo. Wszak nie jesteś jedyny. Jednak dobrze jest to wyprostować. Kreacjoni
                        > ści także często twierdzą, że ewolucjoniści to paranoicy upierający się przy sw
                        > oim i narzucający innym swój punkt widzenia. To tak BTW.

                        Ta Twoja elementarna, jak ją nazwałeś, wiedza jest mało przekonująca. Prócz garstki "zapaleńców" terroryzujących Poznaniaków swoimi pro-ekologicznymi teoriami nie macie za bardzo poklasku. Tak więc wybacz, ale jak do większości mieszkańców nie przemawia do mnie Wasza "elemantarna wiedza" wedle której najlepiej byłoby wrócić do epoki kamienia łupanego!

                        > Pocieszające. Ja znam takich mało, a mam wielu znajomych w PZ.

                        I to Włodku dowodzi, że Wasze wizje i projekcje są mało popularne, że ludzi to nie kręci i nie dadzą sobie ingerować w to jak i czym będą się poruszać!
                        • Gość: Poznaniak Re: treść apelu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.11, 10:12
                          Chwila, chwila, ale czy parking na Placu Koelgiackim (i na ulicy Za Bramką) są już zamknięte ?
                          Czy urzędnicy dojezdżają już autobusami, tramwajami, rowerem i na piechotę?

                          Bo o tym był ten tekst!!!
        • Gość: KIEPSKI Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do IP: *.zurawinet.maverick.com.pl 15.09.11, 09:49
          Wszyscy przyrosnieci do fotela nagle muszą wozić : dziecko ,niemowlaka , babcię niedołężną ,nagle mamy 5 stopni mrozu mimo iz za oknami plus 25 .
          Prawda jest taka ,że jesteście nygusami ,brzydzącymi sie jakimkolwiek wysiłkiem i obstawiam nie uprawiającymi żadnego sportu.
          Generalnie mnie to wali ,mozecie se stac godzinami w tych korkach.Widocznie macie kupę czasu wolnego i was na to stac.
          Odstawiałem samochód,do centrum w ogóle nie wjeżdzam. Poruszam sie tylko albo rowerem albo skuterem.
        • Gość: 1382 Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 10:00
          "Organizacja zatroskana o dobro miasta i mieszkańców szukałaby rozwiązania również dla tych, którzy z auta zrezygnować nie zamierzają, w sytuacji kiedy tak jak w Poznaniu, jest to "uzależnienie" a nie bombardowała kierowców frazesami"
          Faktycznie masz rację, ale jakie jest to rozwiązanie? Ja widzę tylko taką możliwość: wyburzenie części domów pod nowe ulice i parkingi w centrum. Jeśli ulice znów się zapchają przez osoby dojeżdżające z okolic Poznania należy operację ponowić. O wysiedlonych poznaniaków niech się zatroszczą MP z FA do spółki ;/ Masz coś sensowniejszego? Może likwidacja komunikacji miejskiej w Poznaniu (zajmuje miejsce samochodom) i przekształcenie wszystkich chodników w parkingi? Obawiam się że to nie wystarczy.
          • zderzacz-hadronow Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do 15.09.11, 10:39
            Chociażby nie wprowdzanie takich absurdów jak "strefa 30" czy plany zakazu ruchu w centrum.
            • Gość: 1382 Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 16:18
              Wprowadzenie strefy 30 nie ma znaczenia, codziennie widzę w centrum poruszające się w żółwim tempie samochody w korku i to nie w godzinach największego natężenia ruchu. Codziennie też widzę samochody jeżdżące na zakazie bez jakichkolwiek naklejek świadczących o jakichś uprawnieniach do tego.
              Nie wprowadzanie to nie jest rozwiązanie, chcesz jeździć wygodnie wymyśl coś, pomóż dobrze opłacanym urzędnikom z ZDM cierpiącym ma brak inwencji.
              Nawet jak coś wymyślisz to i tak usłyszymy że nie ma pieniędzy (za to jest stadion).
              Albo stare stare kamienice albo drożne ulice.
    • tsuranni już po tytule poznałem, że autorem jest pan 15.09.11, 07:02
      Wybieralski.
      Facet, monotonny jesteś
      • zderzacz-hadronow Re: już po tytule poznałem, że autorem jest pan 15.09.11, 08:41
        tsuranni napisał:

        > Wybieralski.
        > Facet, monotonny jesteś

        Do bólu, zastanawiam się czy człowiek jeszcze jest z GW czy już z My Poznaniacy?!
    • ksmx PO --> PZ 15.09.11, 07:30
      Najlepsza opcja to wyprowadzić się z Poznania. Każdego ranka mijam sznur PO jadący poza Poznań do pracy. W korkach tkwią tylko te PZty, które muszą bo nie ma jak objechać Poznania.
      • zderzacz-hadronow Re: PO --> PZ 15.09.11, 08:42
        Potwierdzam. A sam dojazd do miasta zajmuje mniej czasu niz podróż z jednej dzielnicy do drugiej :-)

        • chirurgjezyce Polecam wyprowadzkę poza Poznań 15.09.11, 09:33
          Ja wyprowadziłem się 3 miesięce temu poza Poznań. Z obecnych 45 minut na dojazd oszczędzam 20 minut.
          Wszystkim którzy są przed decyzją co robić - polecam domek lub szeregowiec pod Poznaniem. Cisza, spokój, zero menelstwa pod blokiem czy kamienicą, zero smrodu i brudu, a patrząc na obecną ofertę rozrywkową Poznania wolę zrobić imprezę ze znajomymi w domu.
          I niech nikt nie wierzy w opowieści, że życie w Centrum moze być fajne - bo nie jest i przez kolejne 10-20 lat nie zmieni się NIC.
          • poz3 Re: Polecam wyprowadzkę poza Poznań 15.09.11, 09:48
            Dlatego ja ciągle pisze, że Wildę oraz większą część Jeżyc i Łazarza trzeba jak najszybciej zburzyć i wybudować tam szeregowce.
            • wlodzimierz_nowak krótki horyzont 15.09.11, 10:08
              poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,8031360,Poznan_sie_rozlewa__Jak_poradzila_sobie_z_tym_Haga_.html
              Oczywiście nic złego w mieszkaniu pod miastem. Tylko na przyszłość radzę przyzwyczajać się do myśli o podróżowaniu do Poznania Koleją Metropolitalną, ponieważ jak wiecie Park&Ride miały powstawać od 10 lat, a tymczasem powstało ich w Warszawie już 10, a w Poznaniu jeszcze żadnego (kwestia priorytetów). Komunikacyjnie Poznań jest tak zaniedbany przez marzycieli o podróżach samochodowych, że aż boli.
              • Gość: G.Sommer Re: krótki horyzont IP: *.pools.arcor-ip.net 15.09.11, 10:41
                Wlodek,stary szwedo-trampku PO europejskich miastach ! Mam POmysla : POstawic mur jak w Berlinie,nastepnie rozebrac go PO jakims czasie i w to miejsce smignac droge szybkiego ruchu ze zjazdami na wszystkie dzielnice.Bedzie pewnie maly problem,POniewaz macie tyle parkow i zieleni (ewenement na skale swiatowa jak wspomnial jeden z forumowiczow) ze mozna przejsc na szage przez cale pyrkwo nie wychodzac z zielonego ! Tylko co na to ci z Grünen ? Beda wisiec na drzewach ? Czy tez Ryska tam zasuplowac ? :-))
              • zderzacz-hadronow Re: krótki horyzont 15.09.11, 10:43
                Ale z czym masz znowu problem, że usilnie starasz się udowodnić, iż mieszkanie za miastem nie ma sensu?
                Mam w głębokim poważaniu Twoją kolej metropolitalną czy inne wynalazki. Wsiadam w auto i jade do miasta, krócej niż Ty rowerem i w bardziej komfortowych warunkach. Mało tego, mam spokój, ciszę i normalnych sąsiadów. A Ty?
              • chirurgjezyce mrzonki o przyjaznym centrum i "mieście" 16.09.11, 08:36
                Może moje dzieci doczekaja innych czasów ale w perspektywie 15-20 lat nic nie zmieni sie w Centrum czy na Jeżycach, Wildzie, Łazarzu.
                Być może Tobie odpowiada mieszkać w ciasnocie, zastawionych samochodami chodnikach i wyasfaltowanych podwórkach, ale każdy kto otwiera drzwi tarasu na własny ogród za którym ma pewność, że deweloper nei wybuduje za 3 lata kolejnej "plomby" może powiedzieć, że oddycha wolnością od tego całego syfu jaki proponuje Poznań. W podpoznańskiej gminie załątwisz każdą sprawę od ręki i z pocałowaniem w rękę a nie tak jak w poznańskim urzędzie Pani Bardzo Ważna Urzędniczka potrafi uprzykrzyć życie na wiele tygodni (i to nie odosobniona, bo tak jest prawie w każdym Wydziale, nieuprzejmość i fakt, że nie jestem koelgą deweloperem).

                Włodzimierzu, mam w głębokim poważaniu Twoją kolej metropolitarną (mrzonka nr 1) i parkingi P&R (mrzonka nr 2) skoro teraz wsiadajac w samochód osiągam swój cel w 20 minut, podczas gdy brnąc niegdyś komunikacją przez miasto zajmowało mi to 1h 20 a samochodem ponad 40.
                Poza tym gdzie Ty chcesz robić P&R, skoro żadna linia tramwajowa nie wychodzi poza obszar kolejowej ramy wokół Poznania. Za każdym razem trzebna przebijać sie przez korki, by móc zaparkować koło pętli (wiadukt górczyński, Krzywoustego, Os. Sobieskiego itd.)
              • kanalizatorio Re: Nowak Ty ekstremisto 16.09.11, 10:54
                Zmuszasz nas - poznaniaków, mieszkańców miasta - do kontrofensywy. Twoje chore miraże i urojenia na temat kolejek tramwajow i rowerów wsadź sobei głęboko i zapamiętaj, że w Poznaniu jest wielka grupa ludzi, którzy nigdy nei zrezygnuje z wygodniejszego i szybszego przemieszczania się samochodami. Czy podoba Ci się to czy nie my będziemy jeździć samochodami i będziemy walczyć o przestrzeń dla nich.
                Twoje lewackie i buńczuczne zapowiedzi to zagrozenie dla miasta. Nie liczysz siez nikim chcąc wprowadzić dyktat pieszo-rowerowo-tramwajowy. Zapamietaj sobie, że będziemy równie ostrzy i nie omieszkamy sięgnąć po wszelkie dostepne środki by mieć dostęp do szybkiego przejazdu przez miasto.
                • poz3 Re: Nowak Ty ekstremisto 16.09.11, 11:07
                  Proponuję organizować ustawki frustratów samochodowych kontra frustratów tramwajowo/rowerowych :)
                • Gość: LMergler My-Pozna. Re: Nowak Ty ekstremisto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.11, 19:47
                  O, znowu wylazł z kanalizy nasz stały wielbiciel a'rebours...
                  Nowak ma swoje za uszami (na przykład nałogowo, kompulsywnie wygłasza świeckie kazania), ale co do meritum ma rację. Bo w tej chwili wybierając przejazd samochodem wybierasz przejazd może i wygodniejszy, ale wolniejszy. A za chwilę będzie jeszcze wolniejszy. I w końcu staniesz i nic na to nie poradzisz, żadne bluzgi ani przekleństwa przeciwko Nowakowi lub naszemu Stowarzyszeniu nic nie pomogą. Przyczyny objaśnia topologia i nauki pokrewne, ale ścisłe: w czymś co jest ograniczone nie możesz dowolnie, zatem nieograniczenie upychać czegoś, co nie da się ścisnąć, jakbyś nie kombinował. To pewne jak tabliczka mnożenia.
                  Możesz się buntować, nawet byłoby lepiej, gdyby nałogowi użytkownicy samochodów matematyce i ludziom zdrowym na złość i na przekór zaczęli jeździć nawet na drugą stronę ulicy do kiosku. Wtedy paraliż samochodowy nastąpi szybciej i szybciej przyjdzie wytrzeźwienie. I racjonalne postępowanie.
                  • wlodzimierz_nowak Re: Nowak Ty ekstremisto 17.09.11, 18:55
                    Gość portalu: LMergler My-Pozna. napisał(a):
                    > hodem wybierasz przejazd może i wygodniejszy, ale wolniejszy. A za chwilę będzi
                    > e jeszcze wolniejszy. I w końcu staniesz i nic na to nie poradzisz, żadne bluzg
                    > i ani przekleństwa przeciwko Nowakowi lub naszemu Stowarzyszeniu nic nie pomogą

                    Najgorsze jest to, że więcej niż połowa bluzgających i tak będzie za ten stan rzeczy obwiniała uchylający im nieba ZDM i brak inwestycji...

                    > raniczone nie możesz dowolnie, zatem nieograniczenie upychać czegoś, co nie da
                    > się ścisnąć, jakbyś nie kombinował. To pewne jak tabliczka mnożenia.

                    Do tego dochodzi jeszcze perfidia teorii gier.

                    > Możesz się buntować, nawet byłoby lepiej, gdyby nałogowi użytkownicy samochodów
                    > matematyce i ludziom zdrowym na złość i na przekór zaczęli jeździć nawet na dr
                    > ugą stronę ulicy do kiosku. Wtedy paraliż samochodowy nastąpi szybciej i szybci
                    > ej przyjdzie wytrzeźwienie. I racjonalne postępowanie.

                    Wiesz Lechu, ta strategia brzmi interesująco. Można wykorzystać zapał przedmówcy do działalności społecznej ;-)
            • Gość: anty-burzyciel odbiło? to byłaby katastrofa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 13:08
              w jednym kwartale ulic mieszka w kamienicach np. 1000 osób - mają one BLISKO do miasta, chodzą sobie pieszo (wiem, bo sam mieszkałem przy Rynku Jeżyckim większość życia)
              jak zburzysz kamienice (te secesyjne?), to postawisz na tym samym terenie domki w których się zmieści max. 200 osób. a gdzie pozostałe 800 osób? wybudujesz im osiedla pod miastem? zakorkujesz wszystko. bo z 1000 osób chodzących pieszo, zostanie 200, a reszta będzie dojeżdżać z aglomeracji. pomnóż to teraz przez 100-200 kwartałów ulic...
              • poz3 Re: odbiło? to byłaby katastrofa. 15.09.11, 13:12
                Ale nikt nie chce mieszkać w antyludzkich kamienicach, więc z tych 1000 osób niedługo zrobi się 10 i to jeszcze sama patologia.
          • Gość: w efekt fascynacji nowym miejscem. minie po 2 latach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 13:11
            i tyle...
        • ksmx Re: PO --> PZ 15.09.11, 09:44
          zderzacz-hadronow napisał:

          > Potwierdzam. A sam dojazd do miasta zajmuje mniej czasu niz podróż z jednej dzi
          > elnicy do drugiej :-)
          >

          W stosunku do mieszkania w Poznaniu, oszczędzam jak na dzień dzisiejszy średnio godzinę. Teraz nie stoję na światłach, nie zatrzymuję się też z powodu korków, samochód pali dużo mniej. Rodzina nie musi sobie fundować godzinnej drzemki, jak to mieliśmy w zwyczaju po wykańczającym powrocie do domu, bądź tramwajem, bądź samochodem. To codzienne przebijanie się przez Garbary, Śródkę, JP2 dobijało mnie dobrych 10 lat.
          • wlodzimierz_nowak Re: PO --> PZ 15.09.11, 10:05
            ksmx napisał:
            > zderzacz-hadronow napisał:
            >
            > > Potwierdzam. A sam dojazd do miasta zajmuje mniej czasu niz podróż z jedn
            > ej dzi
            > > elnicy do drugiej :-)
            > >
            >
            > W stosunku do mieszkania w Poznaniu, oszczędzam jak na dzień dzisiejszy średnio
            > godzinę. Teraz nie stoję na światłach, nie zatrzymuję się też z powodu korków,

            Teraz...

            > samochód pali dużo mniej. Rodzina nie musi sobie fundować godzinnej drzemki, j
            > ak to mieliśmy w zwyczaju po wykańczającym powrocie do domu, bądź tramwajem, bą

            Nie przypominam sobie byś w ciągu 3 lat dyskusji na forach myślał o podróży tramwajem.
            • ksmx Re: PO --> PZ 15.09.11, 10:59
              wlodzimierz_nowak napisał:

              > Teraz...

              Jak zmienię pracę do pomyślę, póki co nie dojeżdżam do Poznania.

              > Nie przypominam sobie byś w ciągu 3 lat dyskusji na forach myślał o podróży tra
              > mwajem.

              Jeździłem wiele razy i zawsze rodzina była wykończona tranzytem przez cały Poznań (blisko 17 km).

              Czy ja Cię o coś nie prosiłem? Zostaw biednego prostaka w spokoju.
              • wlodzimierz_nowak Re: PO --> PZ 17.09.11, 18:14
                ksmx napisał:

                > wlodzimierz_nowak napisał:
                >
                > > Teraz...
                >
                > Jak zmienię pracę do pomyślę, póki co nie dojeżdżam do Poznania.

                Rynek pracy się stabilizuje. Jeśli nie wykonujesz pracy umysłowej, to w bardzo prawdopodobne, że już nie będziesz do Poznania dojeżdżał. Dopiero Twoje dzieci.

                > Jeździłem wiele razy i zawsze rodzina była wykończona tranzytem przez cały Pozn
                > ań (blisko 17 km).

                Niezwykle długa trasa, szczególnie przy naszych nieszybkich tramwajach. To mogło trwać nawet godzinę przy dzisiejszej średniej prędkości tramwajów w Poznaniu. A jak się w nie zainwestuje to pół godziny powinno wystarczyć. Jakby tramwaje zintegrować z jeszcze szybszą koleją w metropolii, to samochodem pokonanie 17 km w takim czasie nie jest możliwe bez Twoich legendarnych tuneli.

                > Czy ja Cię o coś nie prosiłem? Zostaw biednego prostaka w spokoju.

                Wybacz. Zapomniałem i niepotrzebnie się rozpisałem.
    • pawel.2501 Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed domem! 15.09.11, 08:50
      Niech urzędnicy też zostaną w domu. Z prezydentem i zarządem na czele. Ich obecność w mieście pogłebia chaos. Jeśli nie potrafili właściwie zaplanować remontów i doprowadzili do takiego chaosu komunikacyjnego to na czas jego trwania powinni być pozbawienie sporej części wynagrodzeń. Przecież nie wykonali swojej podstawowej pracy. A wszelkie rady "usprawniające" można sprowadzić do jednej : Zatrudniać fachowców a nie nieudaczników i leni.
      • Gość: z jezyc Re: Korki? Niech urzędnicy zostawią auta przed do IP: *.cable.net-inotel.pl 15.09.11, 09:41
        Łatwo powiedzieć, aby przesiąść się na komunikację miejską - moja dziewczyna zaczęła pracę na Grochowskiej, mieszkamy na Dąbrowskiego - dystans do pokonania na rowerze max. 20min, ale akurat nie ma rowera (choć zakup stał się niezbędny), w poniedziałek autobus 64 przyjechał 10min później, to samo we wtorek, od środy nie przyjeżdża w ogóle (godz. 8.18), i już drugi raz ją odwożę (samochodem 20min w jedna stronę, 25 w drugą). Tak wygląda dla nas komunikacja autobusowa (aha, a wczoraj z Kopernika ten sam autobus nie jechał przez 1h). Wziąwszy pod uwagę, że większość pracodawców nie toleruje spóźniania się, to jasne jest, że nie można polegać na tej formie komunikacji.
    • Gość: Robert O co te całe zamieszani? ... IP: *.komster.pl 15.09.11, 09:52
      ... Magistrat dał ciała, ZDM dało ciała, ZTM dało ciała, Policja daje ciała, Straż miejska daje ciała, firmy wykonujące dają ciała, , MPK też ma swoje za uszami (chociaż coś robią i starają się pomóc mieszkańcom). I według co niektórych w tych firmach to mieszkańcy są winni temu zamieszaniu?
      Otóż to te wszystkie firmy i organizacje są temu winne:
      1. Za brak organizacji.
      2. Za brak koordynacji.
      3. Za niegospodarność.
      4. Za brak kontroli nad wykonawcami.
      5. Za brak wyznaczenia logicznych i sensownych objazdów.
      6. Za wpuszczenie tranzytu dużych samochodów ciężarowych przez miasto.
      7. Za przerzucanie się wzajemne winą.
      8. Za brak chęci rozwiązania problemu.

      To wszystko to są tylko działania pozorowane, mając nadzieje, ze do 30.IV.2012 "jakoś to prześliźnie się". A do 30.IV.2012 Duża ilość remontów ma się skończyć. Bzdura, problem należy rozwiązać natychmiast, ponieważ nie wszyscy mogą przesiąść się na rowery lub komunikacji zbiorowej, a tym bardziej pociskać 25 km w jedną stronę.
      • wlodzimierz_nowak Re: O co te całe zamieszani? ... 15.09.11, 10:44
        Gość portalu: Robert napisał(a):
        > . Bzdura, problem należy rozwiązać natychmiast, ponieważ nie wszyscy mogą pr
        > zesiąść się na rowery lub komunikacji zbiorowej
        , a tym bardziej pociskać 25
        > km w jedną stronę.

        Oczywiście, że masz rację. Pomysł, że można nie zmieniać systemu biletów, gdy podróże części mieszkańców miasta transportem publicznym wydłużyły się o 100-200% jest najdobitniejszym przykładem, tego że zamieszanie i prześlizgiwanie się odbywa się na koszt mieszkańców.
        • Gość: Ikar Re: O co te całe zamieszani? ... IP: *.pools.arcor-ip.net 15.09.11, 11:03
          Iluzjonisto Nowak ! Mozecie odpowiedziec na pytanie ile wazy Wasz ukochany i uwielbiany Donek ? Wiesz,doszly mnie sluchy z Amisowego Botschaftu,ze Donek to taki sobie lekkoduch i fruwa caly czas w oblokach.Wiec dobrze by bylo POjsc w jego slady,stracic pare kg.i zaczac fruwac PO pyrkowie.Zadnych Staulow i inwestycji. :-))
          • wlodzimierz_nowak Re: O co te całe zamieszani? ... 18.09.11, 11:05
            Gdy mieszkałem we Frankfurcie w szczytowym okresie zakorkowania, to miasto przeżywało wówczas boom na helikoptery. Nie jestem człowiekiem o poglądach prawicowych, żeby głosować na PO.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka