Gość: Gość
IP: 150.254.12.*
04.06.04, 08:52
Bez komentarza - wymontować wszystkie dzwi, nawet te w kabinie
niech wszyccy robią siusiu bez drzwi hi hi hi.
Nauczyciel może tylko zwracać uwagę uczniowi, potem uczeń dostanie
ewentualnie naganę, można go po takim wypadku wyrzucić ze szkoły
pójdzie do kuratorium, odwoła sie od dezyzji dyrekcji, potem go należy
przyjąc itd. trochę odpowiedzialności.
Żal mi oczywiście dziewczyny, ale to rodzice chłopaka a potem on sam powinien
do końca życia płacić odszkodowanie za swój niedorozwiniety mózg.
Ponadto nie wkłada się palcy tam gdzie nie trzeba.