Kulczyk chce zrobić kolej. Gdzie? W Kolumbii

07.03.12, 13:08
Kulczyk i interesy za granicą ha ha ha ha ha oj oj @!!
Te polskie "byznesmeny" potrafiły tylko robić "interesy",korumpować-kraść w Polsce.
Za granicą to małe płotki z którymi nikt się nie liczy.
    • dzakarta Kulczyk chce zrobić kolej. Gdzie? W Kolumbii 07.03.12, 13:30
      Biedni Kolumibjczycy. Pewnie wyjdą na tej kolei jak Polacy na autostradach Kulczyka: gó...ane i drogie jak cholera!
      • Gość: MP Re: Kulczyk chce zrobić kolej. Gdzie? W Kolumbii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.12, 15:02
        mi się jeździ nimi świetnie ... a jak jest dla kogoś zbyt droga, obok są drogi darmowe ...
      • mmmmmm000 Re: Kulczyk chce zrobić kolej. Gdzie? W Kolumbii 07.03.12, 17:21
        ale przynajmniej są! Korzystać nie musisz. Możesz jeździć krajówkami.
        Zapewne wolisz, by w Polsce budowano tak jak z Łodzi do Warszawy - eleganckie "państwowe" autostrady - już droższe od "kulczykowych" choć ich jeszcze nie widać...
        • pan.nikt Re: Kulczyk chce zrobić kolej. Gdzie? W Kolumbii 07.03.12, 17:26
          Jasne, a u was murzynów biją.

          To, że na państwowej POkracznej autostradzie kwitnie bałagan i złodziejstwo, nie znaczy, że na Kulczykowej było i jest super..

          Ps np KOLEINY na odcinku Poznań Września.
        • cehaem Re: Kulczyk chce zrobić kolej. Gdzie? W Kolumbii 07.03.12, 22:13
          mmmmmm000 napisał:

          > ale przynajmniej są! Korzystać nie musisz. Możesz jeździć krajówkami.
          > Zapewne wolisz, by w Polsce budowano tak jak z Łodzi do Warszawy - eleganckie "
          > państwowe" autostrady - już droższe od "kulczykowych" choć ich jeszcze nie wida

          Bo Kulczyk ma "gwarancje zysku".
      • Gość: kosmetyczka Kulczyk odpowiada za Twoje wasy dzakarta? IP: 95.108.125.* 07.03.12, 18:14
        Dziewczyna z wasem? Dlugo jescze? Nie mozesz tego zgolic?
    • szmecierecie Kulczyk chce zrobić kolej. Gdzie? W Kolumbii 07.03.12, 14:13
      Życzę panu Kulczykowi wiele powodzenia bo kolej tam praktycznie nie istnieje. Prawdziwa żyła złota to byłaby kolej z Bogoty gdzieś nad morze. Żyła złota, ale koszty przeogromne.
    • piter_wlkp Czy ktoś zwrócił uwagę dlaczego ... 07.03.12, 15:07
      on robi (lub próbuje robić) najlepsze interesy w krajach, które zajmują dość odległe miejsca w rankingach Transparency International
    • mmmmmm000 Namówić na KDP 07.03.12, 17:23
      Porównując koszt budowy KDP z jego dochodami łatwo wyliczyć, że byłoby go stać na taką inwestycję.
      Skończyć wreszcie z monopolem PKP i pozwolić budować koleje prywatnym konsorcjom podobnie jak autostrady.
      • pan.nikt Re: Namówić na KDP 07.03.12, 17:30
        nie daj Panie Boże
        Amen


        Próbowali w UK i szybko się wycofali.
        • enfitta Re: Namówić na KDP 07.03.12, 18:16
          To trochę nie tak. W UK próbowali po prywatyzacji linii sprywatyzować również infrastrukturę co skończyło się serią spektakularnych wypadków. Prywatyzacja ma się jednak nieźle, tylko jedna linia ma zarząd komisaryczny, a na pozostałych funkcjonuje to naprawdę nieźle, mimo, że Brytyjczycy trochę się skarżą, zwłaszcza na First Great Western. Akurat mieszkam w ich rejonie (przewozy lokalne są sprywatyzowane regionalnie) i uważam, że nie ma na co narzekać. Z chęcią wsadziłbym ich do PR... Pozdrawiam.
          • cehaem Re: Namówić na KDP 07.03.12, 22:17
            enfitta napisał:

            > To trochę nie tak. W UK próbowali po prywatyzacji linii sprywatyzować również i
            > nfrastrukturę co skończyło się serią spektakularnych wypadków. Prywatyzacja ma
            > się jednak nieźle, tylko jedna linia ma zarząd komisaryczny, a na pozostałych f
            > unkcjonuje to naprawdę nieźle, mimo, że Brytyjczycy trochę się skarżą, zwłaszcz
            > a na First Great Western.

            Przeciez tu chodzi o siec. Zaden prywaciaz nie zbuduje czegos takiego, bo wiecej pieniedzy zarobi gdzie indziej. A kolej prywatna w PL juz jest. Tyle, ze nikt nie chce jezdzic za tyle, ile oferuja samorzady, bo bez doplat w UK tez sie nie obedzie.
Pełna wersja