Dodaj do ulubionych

Angelika sprawdza MPK. A przewoźnik na to: świe...

21.04.12, 22:39
Ta Cieślik z MPK jest albo głupia, albo bezczelna. Przygotowanie czegoś takiego to obowiązek MPK, a nie wolontariuszy. Powinna się wstydzić za swoją firmę, a nie bąkać, że MPK wspaniałomyslnie raczy to wykorzystać. Powinna była zadeklarowac, że MPK przeprasza i natychmiast wesprze wolontariuszy. Jesteś, babo, tak samo ograniczona jak twoi pryncypałowie z MPK.
Obserwuj wątek
    • Gość: czarek Re: Angelika sprawdza MPK. A przewoźnik na to: św IP: *.dynamic.isp.telekom.rs 21.04.12, 23:15
      proponuje skorzystac z linii 71 z Debiny i sprobowac wysiasc na Roboczej albo dworcu PKS!
    • drifer Angelika sprawdza MPK. A przewoźnik na to: świe... 22.04.12, 00:19
      Widziałem dwóch takich na wózkach pakujących się do autobusu na Sobieskiego-i pragnę zwrócić uwagę że kierowca nie powinien zabierać dwóch wózków inwalidzkich,ponieważ w autobusie jest tylko jedno miejsce przeznaczone dla takiego wózka!
      • prakseda_ka Re: Angelika sprawdza MPK. A przewoźnik na to: św 24.04.12, 17:49
        ha, ha, ha - a na ile osób są autobusy, a ile "wejdzie" w godzinach szczytu ?
    • emissarius Re: Angelika sprawdza MPK. A przewoźnik na to: św 22.04.12, 12:19
      22billabil33 napisała:

      > Ta Cieślik z MPK jest albo głupia, albo bezczelna. Przygotowanie czegoś takiego to obowiązek MPK,
      > a nie wolontariuszy.

      A ja myślałem, że za lokalizacje, organizacje, a nawet sprzątanie przystanków odpowiada nie przewoźnik (MPK), tylko ZTM, zobowiązany także do prowadzenia działań na rzecz osób niepełnosprawnych. Ale może nie jestem aż takim erudytą.
    • mefaustyna Angelika sprawdza MPK. A przewoźnik na to: świe... 22.04.12, 23:49
      zapraszam na Os. orła Białego 1 i 2, przystanki są kompletnie nieprzystosowane dla osób niepełnosprawnych, matek z wózkami - są tylko kładki i wysokie schody. Jest tak od lat i nikt nic z tym nie robi, bo po co :((((
    • lukask73 Naramowice 27.04.12, 13:11
      Z całym szacunkiem, ale p. Kowalczewska się pomyliła. Na Naramowicach, ku wielkiemu zmartwieniu ich mieszkańców, nie ma linii tramwajowej. Najbliższy przystanek znajduje się 1250 metrów w linii prostej, przy markecie Castorama (rozciągając nieokreślone raczej granice Naramowic maksymalnie w stronę centrum). Gdybyśmy chcieli znaleźć w miarę bezpieczną i wygodną drogę dla wózka, byłoby ponad półtora kilometra.

      Podnoszenie larum, że trzeba czekać 40 minut na tramwaj niskopodłogowy w mieście, które właściwie dopiero w zeszłym roku zaczęło na większą skalę wymianę taboru na wagony niskopodłogowe jest jak zdziwienie, że zimą jest zimno. MPK robi, co może, w ramach swojego ograniczonego budżetu. A że pieniędzy mało? Cóż. Władze mają widać inne, ważniejsze cele, niż wygoda mieszkańców na co dzień.

      Z innej beczki: kilka tygodni temu byłem świadkiem niecodziennego zjawiska. Otóż kierowca niskopodłogowego solarisa wyszedł ze swojej kabiny, aby osobiście wysunąć z podłogi rampę łączącą autobus z przystankiem, aby umożliwić inwalidzie samodzielny przejazd do wnętrza. Jakkolwiek wydawałoby się, że jest to zjawisko zupełnie normalne, na razie robi wrażenie podobne jak widok psiarza, który sprząta kupę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka