Dodaj do ulubionych

PO 2757V - ciołek

01.10.12, 21:12
A niech mnie pozywa... Wiekszosc kierowcow to sieroty, ale ten to juz wybitny... Zeby to jeszcze baba, ale nie - facet (chyba.. poznalem po zaroscie)...

No wiec godzina 20:25, ulica 3 pasmowa, 2 pasy zajete, od dluzszego czasu slychac karetke, nadjezdza od tylu, od dluzszego czasu go obserwuje, bo bylo wiadomo, ze cos wywinie... No i oczywiscie stanal na tym 3 pasie... No ale fakt - zostawil szczeline, dzieki tej "uprzejmosci" jakos karetka przejechala, ale zwolnila prawie do 0. Juz lepiej jak by ciolek nic nie kombinowal i normalnie pojechal dalej... Naprawde nie moge pojac skad sie tacy biora...
Obserwuj wątek
    • Gość: poznaniok Re: PO 2757V - ciołek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.12, 21:44
      Napływ... :-((
      • Gość: AAA Re: PO 2757V - ciołek IP: *.play-internet.pl 01.10.12, 21:56
        Największy napływ na Piątkowie...
        • Gość: poznaniok Re: PO 2757V - ciołek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.12, 22:05
          Większy w seminarium na Ostrowie Tumskim...
          Tam to dopiero wieśmaków...
    • adellante12 Re: PO 2757V - ciołek 02.10.12, 08:23
      Naprawde nie moge pojac skad sie tacy biora...

      Jak to skąd??? Przesiadają się dekle z motocykli do samochodów i dalej jeżdżą jak ostatni popaporańcy.
    • Gość: RAUBER Re: PO 2757V - ciołek IP: *.adsl.inetia.pl 02.10.12, 09:13
      Normalny człowiek za kierownicą myśli kilka ruchów na przód, tak żeby np nie blokować karetki, stanie tak żeby inni się zmieścili itd. Ale jak się chamstwo dorobiło pieniążków to wciąż pozostało myśleniu "byle własna dupa pełna". I są potem debile zostające na skrzyżowaniu, parkujące na jezdni bo muszą wejść do banku (a tramwaje stoją).

      Poczekaj jak jeżdżenie rowerem stanie się bardziej powszechne, jak się chamstwo gremialnie przesiądzie na rowery (ale tylko z powodu mody a nie względów praktyczno oszczędnościowych) to zobaczysz co potrafią wywinąć, już teraz jest tego przedsmak. Slalom gigant pomiędzy pieszymi na chodniku, który jest oczywistym łamaniem prawa to pikuś, dopiero wtedy trzeba będzie mieć oczy wokół głowy i na prawdę wolno jeździć żeby dać sobie czas na reakcję. Teraz trafisz idiotę/kę w samochodzie, wkurzysz się bo ubezpieczyciele robią sobie jaja z naprawami powypadkowymi, ale generalnie nic nikomu się nie stanie. Ale jak trafisz takiego ciołka na rowerze? Od zawsze jest to samo, nie ważne jak ostrożnie się jeździ (nie ważne czy rower czy samochód) zawsze jest okazja żeby trafić na debila który pojedzie jak debil (na czymkolwiek).
      • bimota Re: PO 2757V - ciołek 02.10.12, 11:29
        Cham by sie wcale nie zatrzymal i mniejsza przyniosl by szkode...

        Debili wole na rowerze niz w samochodzie.
        • bimota Re: PO 2757V - ciołek 02.10.12, 11:35
          Choc w sumie zatrzymanie na jedynym wolnym pasie moglo byc tez efektem chamstwa... Tyle ze spokojnie mozna go bylo zajac po przepuszczeniu karetki, moze sie wystraszyl, ze ja to zrobie szybciej...
    • Gość: Robert Re: PO 2757V - ciołek IP: *.komster.pl 02.10.12, 09:45
      Rzeczywiście ciołek, i niestety ale takich wielu jest. Zastawiających przejazd dla karetki, nie potrafiących poruszać się w korku ulicznym, blokujących lewy pas, przejeżdżających na czerwonym świetle, nie zatrzymujących się na "STOP"-ie, jeżdżącymi z włączonymi światłami przeciwmgielnymi kiedy warunki tego nie wymagają, wyprzedzającymi na zakazie/linii ciągłej, parkującymi gdzie popadnie i jak się chce. Kompletny brak wyobraźni, brak procesu myślenia, a co z tego wynika brak możliwości przewidywania sytuacji na drodze i obok niej.
      Można takiego opisać
      • lukask73 Re: PO 2757V - ciołek 03.10.12, 22:53
        > jeżdżącymi z włączonymi światłami przeciwmgielnymi kiedy warunki tego nie wymagają

        1. światła przeciwmgielne świecą niziutko, jeszcze niżej niż światła mijania (chodzi o to, aby oświetlić drogę pod mgłą, a nie robić przed sobą "mleko")
        2. zawsze można powiedzieć, że właśnie są warunki ograniczonej przejrzystości i co mi zrobicie :-)

        (A tylne przeciwmgielne to - zwłaszcza po zmroku - dobry sposób na ciołków, którzy siedzą na zderzaku; niestety nie na wszystkich działa, a niektórych wręcz rozjusza.)
        • Gość: Robert Re: PO 2757V - ciołek IP: *.komster.pl 04.10.12, 08:47
          Nie wiem jak mam to odbierać? Może czas zapoznać się z kodeksem Drogowym:
          Art. 30. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany zachować szczególną ostrożność w czasie jazdy w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza, spowodowanej mgłą, opadami atmosferycznymi lub innymi przyczynami, a ponadto:
          kierujący pojazdem silnikowym jest obowiązany:
          włączyć światła mijania lub przeciwmgłowe przednie albo oba te światła jednocześnie,
          poza obszarem zabudowanym podczas mgły dawać krótkotrwałe sygnały dźwiękowe w czasie wyprzedzania lub omijania;
          kierujący innym pojazdem niż pojazd, o którym mowa w pkt 1, jest obowiązany:
          włączyć światła, w które pojazd jest wyposażony,
          korzystać z pobocza drogi, a jeżeli nie jest to możliwe, jechać jak najbliżej krawędzi jezdni i nie wyprzedzać innego pojazdu.
          2. Obowiązek używania świateł, o którym mowa w ust. 1, dotyczy kierującego pojazdem także podczas zatrzymania wynikającego z warunków lub przepisów ruchu drogowego.
          3. Kierujący pojazdem może używać tylnych świateł przeciwmgłowych, jeżeli zmniejszona przejrzystość powietrza ogranicza widoczność na odległość mniejszą niż 50 m. W razie poprawy widoczności kierujący pojazdem jest obowiązany niezwłocznie wyłączyć te światła.

          Tak trudno zrozumieć, że oślepia się innych??? Nawet jeżeli widoczność jest poniżej 50 m, to w korku ulicznym, lub w jeździe w kolumnie też należy wyłączyć. Dlaczego? Bo oślepia się innych.
          • lukask73 legaliści 04.10.12, 15:10
            > Tak trudno zrozumieć, że oślepia się innych??? Nawet jeżeli widoczność jest pon
            > iżej 50 m, to w korku ulicznym, lub w jeździe w kolumnie też należy wyłączyć. D
            > laczego? Bo oślepia się innych.

            Mowa była o przednich światłach, które z definicji nie mogą oślepiać, natomiast warunki ich używania są w prawie o ruchu d. niedokładnie zdefiniowane („lub innymi przyczynami”).
            • Gość: Robert Re: legaliści IP: *.komster.pl 05.10.12, 07:59
              Definicja jest jasna i wyraźna. Tylko trzeba przeczytać i przyswoić cały Art. 30. Do ostatniego punktu.
              Mam wątpliwą przyjemność mijać takich "kierowców" co używają tego rodzaju świateł na co dzień (!!!!), a jak pojawi się delikatna mgiełka, taka z widocznością ~300 m, włączają światła. Beż mgły co 7 ma włączone, z mgiełką co 4. Nie dość że oślepiają przed sobą i z naprzeciwka, to wychodzą na jełopów, niedouczonych jełopów. A co jest napisane w Art. 30, pkt. 3? A jak ktoś jedzie z włączonymi takimi światłami z tyłu, to jest bardzo męczące. Trudno zrozumieć? Nie. To jest bardzo proste.
              Ale też jest takie powiedzenie, że jak ktoś nie chce czegoś zrobić, to zrobi wszystko, absolutnie wszystko aby tego nie zrobić. Jak ktoś nie chce czegoś zrozumieć to zrobi wszystko, absolutnie wszystko aby tego nie zrozumieć.
              jak dla mnie dalsza dyskusja w tym temacie jest bezprzedmiotowa.
              • lukask73 Re: legaliści 05.10.12, 10:30
                > jak dla mnie dalsza dyskusja w tym temacie jest bezprzedmiotowa.

                Bo nie ma o czym dyskutować. Drugi raz przypominam, że chodziło o światła przeciwmgielne przednie. Przednie. PRZEDNIEEEE!!! Wyraźnie?

                Weź uwagę, że nie każda lampa przykręcona z przodu pod zderzakiem to światło przeciwmgielne, w każdym razie niekoniecznie spełnia warunki techniczne. Niektórzy montują sobie jakieś lampki od roweru, żeby mieć „halogeny” i budzić większy respekt wśród równych sobie.
    • bimota Re: PO 2757V - ciołek 02.10.12, 11:53
      No wiec dla tych, ktorzy jeszce nie zalapali... Obecnosc karetki nie oznacza natychmiastowej koniecznosci zatrzymania ! JEsli nie ma na to sensownego miejsca (czyli umozliwiajacego sprawne przejchanie karetki), a jest miejsce do kontynuowania jazdy, to jedziemy dalej i przepuszczamy karetke gdy pojawi sie taka mozliwosc !

      A dzis kolejne kwiatki...

      NAjpierw zblizajac sie do ronda Solidarnosci slysze klaksony, bo wylaczyli swiatla i niektorzy maja problem z jego opuszczeniem... Po przejechaniu ronda widze babe stojaca przed pasami i "L" tez stojaca, by babe przepuscic. No i tak sobie stoja... Z przeciwnej strony inni piesi zdazyli przejsc przez cala 3-pasmowke, baba nadal stoi... W koncu L ruszyla, a baba przeszla dopiero gdy z zasiegu wzroku zniknely wszelkie pojazdy... No i potem sie taka domaga instalowania sygnalizacji na kazdym przejsciu, bo "chamy nie chca jej przepuscic"...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka