Dodaj do ulubionych

Teatralka bezpieczna ze światłami czy bez świat...

27.10.12, 15:11
Wypada przypomnieć, co o źle ustawionych światłach (nie tylko na Moście Teatralnym) sądzi nasza wschodząca gwiazda.

"Naczelnik poznańskiej drogówki Józef Klimczewski uważa, że światła są ustawione dobrze, tylko wielu pieszych nie przestrzega przepisów. I notorycznie przechodzą na czerwonym."
Obserwuj wątek
    • ak_77 Teatralka bezpieczna ze światłami czy bez świat... 27.10.12, 16:48
      Nie zgadzam się, że Teatralka bez świateł może być bezpieczna! Przejeżdżam tamtędy samochodem i zdarza mi się też często przechodzić przez to skrzyżowanie jako pieszy. W pierwszej sytuacji wymuszenie na pieszych przejścia jest koniecznością, inaczej nie idzie przejechać, przez skrzyżowanie przechodzą tłumy i jeśli kierowca nie wjedzie na skrzyżowanie, może tak stać i czekać w nieskończoność! Z kolei kiedy przechodzę tamtędy jako pieszy, to mam do pokonania dwie jezdnie i dwa tory tramwajowe i mam odczucia podobne do autorki listu do ZDM, tramwajarze totalnie ignorują moje pierwszeństwo, wjeżdżają na skrzyżowanie od razu dzwoniąc po to, by "rozgonić" strumień pieszych.
      Dlatego uważam, że światła to JEDYNE SENSOWNE rozwiązanie w tym miejscu, aczkolwiek zgodzę się z przedmówcą, SENSOWNE TYLKO WTEDY, JEŚLI DOBRZE ZAPLANOWANE.... a z tym w Polsce w ogóle jest kiepsko.
      Kto zrozumie np tego rodzaju idiotyzm - światło zielone w jednym czasie dostają skręcający w lewo oraz piesi na przejściu po skręcie w lewo?? Chciałabym zrozumieć logikę osób, które w ten sposób planują sygnalizację, bo nijak mi się to nie klei...
      • lukask73 nieskończoność 30.10.12, 11:16
        > Jeśli kierowca nie wjedzie na skrzyżowanie, może tak stać i czekać w nieskończoność!

        Życie. Skoro występuje rywalizacja o dostęp do wspólnego zasobu trzech różnych grup, siłą rzeczy co najmniej jedna z nich musi odczuwać ograniczenia. Nie możemy ograniczać w mieście ruchu pieszego, bo byłoby to zaprzeczeniem celu istnienia miasta. Transport zorganizowany działa według zaplanowanego harmonogramu i tramwaje nie mogą czekać w nieskończoność. Wychodzi na to, że nie ma tam miejsca dla samochodów, a jeśli nawet jezdnia tam istnieje, jej użytkownicy muszą liczyć się z utrudnionym (nawet bardzo) przejazdem.
        • Gość: Nybro Kolejne kłamstwa. IP: *.173.52.41.tesatnet.pl 30.10.12, 11:33
          lukask73 napisał:

          > Nie może my ograniczać w mieście ruchu pieszego, bo byłoby to zaprzeczeniem celu istnien
          > ia miasta.

          Dokładnie tak jak napisałeś. Ograniczanie ruchu pieszego poprzez zmuszanie pieszych do kluczenia pomiędzy tramwajami i autobusami, krążenia po zwrotnicach i torowiskach, odczekiwanie na światłach które MUSZĄ preferować płynność ruchu tramwajowego, jest zwyczajną dyskryminacją i poniżaniem pieszych. Wszytko to często w błocie, deszczu albo śniegu (taki klimat mamy niestety).

          Z niezrozumiałych powodów jest grupa osób promująca pod przykrywką "dbałości o pieszych", jakieś karkołomne koncepcje zmuszające pieszych do walki z autobusami tramwajami na tym samym poziomie chodnika/jezdni. Jedynym rozwiązaniem zapewniającym płynny i bezpieczny ruch pieszy jest rozdzielenie poziomów pieszych i tramwajowo-autobusowego.
    • Gość: Robert Re: Teatralka bezpieczna ze światłami czy bez świ IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.10.12, 16:53
      Juniorpublic: na szczęście wiele gwiazd spada. Jak dotąd nie było przypadku, aby zleciała komuś na głowę.

      A przechodząc do rzeczy: dużo bezpieczniej jest BEZ świateł - każdy wchodząc na skrzyżowanie spojrzy, eliminuje się sporą część ryzyka. Kolejny plus: ruch tramwajów odbywa się zdecydowanie płynniej niż przy "działających" światłach, sa mniejsze opóźnienia. Dziś np. przy "ginatycznym" ;) ruchu na Roosevelta od Teatralki w dół (średnio 1 samochód na godzinę) straciłem (i straciło rownież MPK! - nasze - jako podatników - pienieądze!) bite 25 sek. Na cholerę>

      Chyba jedynym agrumentem za tym, aby śwoatala zostały na Teatralce jest to, iż człowiek wiem, że przynajmniej jeden patrol gestapo jest tam. A jeśli wyłączymy światala to tych darmozjadów z mandatami mozna spodziewać się wszędzie.
      • Gość: gość Re: Teatralka bezpieczna ze światłami czy bez świ IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.12, 20:04
        Jedno pytanie - czy wypowiadający się miał okazję przechodzić Teatralką w godzinach szczytu, kiedy nie działały tam światła?
    • Gość: pieszy wywalić auta,poszerzyć przystanki,zikwidować świat IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.12, 17:06
      i to by było na tyle
      • Gość: czerwona fala Re: wywalić auta,poszerzyć przystanki,zikwidować IP: *.icpnet.pl 27.10.12, 17:23
        No cóż jak Teratralka były w całości do 3-4 lata nie starczyło ZDM aby tam poszukać rozwiązanie nie tamujące tramwaje. Pewnie już byli blisko :) a tu nagle połowy Teatralki nie ma i potrzebują następne 3-4 lata na "wynalezienie" nowego programu sygnalizacji. ZDM - litości. Obecnie macie samochody tylko z dwóch kierunków.... Jak nie potraficie to się przyznajcie i wyciąć tą sygnalizacje i na złom bo się kompromitujecie....

        W innych miejscach montujecie z uporem maniaka czujniki dla tramwajów w takich miejscach, że tramwaj musi przyhamować/zatrzymać się.

        Rondo Jeziorańskiego - nowa inwestycja to tramwajowa kompromitacja. Jest sporo tramwajów co skręcają tam i tyłem blokują inne pojazdy jadące na wprost przez cały "genialny" rondowy cykl. Tramwaj tam musi swoje postać i basta - bo się nie da się... Ani MPK, ani ZTM nie tupnie nogą, bo jest z politycznego klucza. Grunt nie wychylać się!



        • lukask73 czerwona fala? nie. POWÓDŹ! 30.10.12, 11:09
          Walka świateł z tramwajami trwa tam od kiedy tylko pamiętam (a jeżdżę tamtędy od 9 lat). Jakieś 3 - 4 lata temu osiągnięto masę krytyczną i praktycznie nie zdarzał się dzień, aby tramwaje nie stały w korku na estakadzie nad Poznańską. Na szczęście wtedy można jeszcze było liczyć na to, że motorniczy ludzi wypuści i pieszo dojdzie się do Dąbrowskiego.

          A ile w gazecie było artykułów na ten temat, ilu mądrych się zebrało, ile razy komisja złożona z przedstawicieli policji i ZDM-u spędziła pół dnia przy szafkach, nieopodal zapiekanek... Już miało być tak pięknie i co? Gó........*.*

          Ci ludzie nie są zdolni to załatwienia tak prozaicznego problemu: jak na przejście podjeżdża tramwaj, musi dostać przejazd. Inaczej korek jest nieunikniony, bo od Roosevelta mamy osiem linii, z których każda ma kurs co 10 - 12 minut. Wystarczy minuta opóźnienia i setki ludzi marnują czas.

          A samochody? Cóż, w tym miejscu nie da się pogodzić interesów wszystkich. Kierowcy pojazdów indywidualnych muszą przełknąć gorzką pigułkę i przyjąć do wiadomości, że liczą się tam najmniej. Przejście dla pieszych funkcjonować musi, tramwaje jeździć muszą. Samochody nie są koniecznością obiektywną. A jeśli ktoś uważa inaczej, niech czeka.
          • Gość: Nybro Bzdury piszesz. IP: *.173.52.41.tesatnet.pl 30.10.12, 11:20
            lukask73 napisał:

            > A samochody? Cóż, w tym miejscu nie da się pogodzić interesów wszystkich. Kiero
            > wcy pojazdów indywidualnych muszą przełknąć gorzką pigułkę i przyjąć do wiadomo
            > ści, że liczą się tam najmniej. Przejście dla pieszych funkcjonować musi, tramw
            > aje jeździć muszą.

            Oczywiście że się da pogodzić. Trzeba tylko zrozumieć to czego potrzebują piesi a nie forsować archaiczne rozwiązania wykluczające pieszych jako pełnoprawnych uczestników ruchu. Wpychanie pieszych pod koła tramwajów i autobusów w imię jakiejś pokrętnej ideologii jest obrzydliwe. Cały ten rejon powinien być, bo są ku temu warunki, zorganizowany tak jak połączenie sztokholmskiego Sergels Torg z Cityterminalen.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka