Dodaj do ulubionych

Wycinają stuletnie drzewa. Niech to się nie pow...

29.01.13, 08:25
Jedynym wygranym jest deweloper, który obok będzie budował osiedle, do którego ZDM na koszt miasta zrobi piękną drogę dojazdową. Oczywiście wszystko zgodnie z procedurami i nie, żeby ktoś komuś coś ......
A mieszkańcom, którym nie chciało się grabić liści (bo o to tu chodziło, a nie o chodniki, które można było zrobić bez wycinania drzew) życzę, żeby przed domami mieli ruchliwą i hałaśliwą ulicę, z autami parkującymi gdzie popadnie na chodnikach i poboczach !!!
Obserwuj wątek
    • cegla000 Know how 29.01.13, 08:59
      • cegla000 Re: Know how 29.01.13, 09:00
        Nasze jedyne, poznańskie, urzędowe, niepowtarzalne.
        • Gość: cyberek Re: Know how IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.13, 09:22
          Wiedzą jak zniszczyć środowisko. A ludziom się oczy otworzą już niedługo i będą narzekać jak narzekali, tylko temat narzekań się zmieni. Wpychają się ci deweloperzy gdzie się tylko da. Poznań z jednej strony na tym zyskuje jednak jakim kosztem? Czy warto bez opamiętania pozbywac się działek pod zabudowę wielorodzinną i niszczyć enklawy zieleni jakimi jest zabudowa jednorodzinna? Ciekawe przy okazji ilu rzuci się na tańsze metraże w okolicy lotniska , autostrady...do tego dochodzi przejazd kolejowy, który należy pokonać w drodze do centrum? Oczywiście większość omija ten przejazd urządzając sobie dzikie rajdy przez Baranowską obok szkoły podstawowej. Halo straż miejska i policja!!! Tam jest kopalnia mandatów za nadmierną prędkość, nieustępowanie pierwszeństwa pieszym na pasach itp. Poza tym w wielu miejscach strefa "30"-patrz Oświęcimska - do progu zwalniającego większość ma to w nosie. Dlaczego nie ma tam patroli???? Co się z tym miastem dzieje, do diaska?!?
    • Gość: es Re: Wycinają stuletnie drzewa. Niech to się nie p IP: *.semajag.dyn.perspektivbredband.net 29.01.13, 10:58
      Poznanskie bamberstwo - czego nie mozna zezrec to nalezy zniszczyc. Know how!
      • Gość: as Re: czego nie mozna zezrec to nalezy zniszczyc IP: *.icpnet.pl 31.01.13, 22:04
        true
    • Gość: alois drewno jesionowe.bajka. IP: 77.252.233.* 29.01.13, 11:30
      ciekawe w czyich kominkach(bezplatnie)ono zniknie.
    • bimota Wycinają stuletnie drzewa. Niech to się nie pow... 29.01.13, 12:12
      NA MOJE OKO WIECEJ SADZA NIZ SCINAJA...

      DRZEWA PRZY DROGACH POWINNY BYC WYCIETE, TYMBARDZIEJ STARE, RAZEM Z URZEDASAMI (WSZYSTKIMI)...
    • Gość: poseniak Re: Wycinają stuletnie drzewa. Niech to się nie p IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.01.13, 15:08
      a to mieszkańcy osiedla dewelopera mają bryczkami dojeżdżać do domu, im się droga nie należy?
      może nie chciało się grabić, i co z tego? skoro mieli takie zdanie to ich sprawa. nie mieszkam tam , ty pewnie tez nie ,to mnie to guzik obchodzi.
    • hydra69 Wycinają stuletnie drzewa. Niech to się nie pow... 29.01.13, 16:17
      Mieszkańcy ulicy Żorskiej na Starołęce nie mają szczęścia - już od 2005 roku czekają na budowę nawierzchni drogi i remont chodników. Po ułożeniu w ulicy kanalizacji, podjęte zostały rozmowy z Zarządem Dróg Miejskich, które miały na celu ustalenie optymalnego planu budowy. W toku tych rozmów okazało się, że główną przeszkodę w budowie ulicy stanowią rosnące wzdłuż niej drzewa o bardzo rozbudowanym systemie korzeni. Mieszkańcy Żorskiej, zdając sobie sprawę, że drzewa uniemożliwiają budowę ulicy, wyrazili zgodę na ich usunięcie. Gdy po długoletnich staraniach Rady Osiedla Starołęka-Minikowo-Marlewo, wydawało się, że cel zostanie nareszcie osiągnięty, sprzeciw zaledwie kilku mieszkańców ma szansę zniweczyć nadzieje na budowę ulicy.
      Mimo, że zagwarantowane zostały w budżecie miasta środki na budowę ulicy, opracowany został jej projekt, a Zarząd Dróg Miejskich wystąpił o pozwolenie na budowę, dalsze prace zostały zablokowane. Spór, jaki rozgorzał wokół wycięcia rosnących wzdłuż ulicy drzew, może przesunąć realizację projektu, nawet o kilkanaście lat.

      Za usunięciem drzew, które uniemożliwiają budowę ulicy opowiedziała się większość mieszkańców ulicy Żorskiej, oprócz Pani Grażyny Milewskiej. W akcję pozostawienia drzew na ulicy Żorskiej wciągnięto też mieszkańców ulic Bukowskiej, Kościelnej, Limanowskiego, a nawet Osiedla Pod Lipami, których problem jakości życia przy Żorskiej nie dotyczy. Można nawet powątpiewać, czy wszyscy podpisani pod petycją przeciw wycięciu drzew wiedzą, gdzie leży ulica Żorska. Z mieszkańców ulicy, pod petycją podpisali się jedynie członkowie rodziny Pani Milewskiej.
      W obecnym kształcie ulica Żorska przypomina ulicę tylko z nazwy. Ocieniona wysokimi jesionami, bez trwałej nawierzchni drogi, ze zniszczonymi chodnikami, wygląda jak trakt, który prowadzi donikąd. Brak bieżącej konserwacji drogi powoduje, że w nawierzchni powstają liczne dziury o znacznych rozmiarach. W lecie przejeżdżające ulicą samochody wznoszą tumany pyłu, który uniemożliwia otwarcie okien. W czasie silniejszych powiewów wiatru nie widać nawet nadjeżdżających samochodów. Po każdym deszczu cała ulica tonie w błocie. Korzenie drzew wysadzają chodniki, nawet o pół metra powyżej poziomu nawierzchni, co skutecznie uniemożliwia poruszanie się osobom niepełnosprawnym i przejechanie wózkiem dziecięcym.
      Jak twierdzi Pani Agnieszka Wilkaniec z Katedry Terenów Zieleni i Architektury Krajobrazu Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, którą Gazeta Wyborcza cytuje jako eksperta, „aleja” ma wartość historyczną i kulturową. Nasza ulica ma niewątpliwą wartość historyczną, ale Pani Wilkaniec w niewłaściwy sposób ją rozpoznaje. Ulica Żorska historycznie stanowiła ważną arterię, która łączyła Starołękę z Minikowem. Była ulicą przelotową, na co wskazuje już jej szerokość, a charakter alei uzyskała wtórnie w latach 50. Wówczas to mieszkańcy obsadzili pobocze ulicy, będącymi przedmiotem sporu jesionami, które eksperci z Uniwersytetu Przyrodniczego szacują na „prawie 100-letnie”.
      Projekt budowy ulicy Żorskiej stanowi próbę przywrócenia jej historycznego charakteru i miejsca w komunikacyjnym układzie Starołęki. Jak pisze Lesław Rachwał z Instytutu Dendrologii PAN w Kórniku, którego cytuje Gazeta Wyborcza: W Polsce nie ma szacunku do drzew [...]. Rodzi się jednak pytanie, czy nie jest też potrzebny szacunek do historycznego charakteru struktury urbanistycznej, który w efekcie rewitalizacji ulicy Żorskiej zostanie jej przywrócony.
      W artykule opublikowanym w Gazecie Wyborczej znalazło się twierdzenie, że połowa mieszkańców ulicy protestuje przeciwko wycięciu drzew, a druga połowa ją popiera. Twierdzenie to jest fałszywe - nie istnieje żadna połowa, która protestuje przeciwko wycięciu drzew. Cała akcja związana z protestem przeciwko wycięciu drzew jest dziełem trzech, może czterech osób, dla których ważniejsza jest obecność jesionów jako „największej ozdoby ulicy”, niż problemy ich sąsiadów. Rozsądek nakazuje nam chronić parki krajobrazowe, ale również budować autostrady, przeprowadzać renowację zabytków, ale rozbierać rudery, sadzić drzewa, ale wycinać te, które utrudniają nam normalne funkcjonowanie. Na ulicy Żorskiej nie sposób zbudować drogi i odbudować chodników bez wycinania drzew. Niestety, w sprawie ulicy Żorskiej rozsądku zabrakło.
      • Gość: es Re: Wycinają stuletnie drzewa. Niech to się nie p IP: *.tbcn.telia.com 29.01.13, 17:45
        NIMBY. I tyle.
      • Gość: abc Re: Wycinają stuletnie drzewa. Niech to się nie p IP: *.devs.futuro.pl 29.01.13, 19:21
        > Korzenie drzew wysadzają chodniki, nawet o pół metra powyżej poziomu nawierzchni,

        Nawet zacząłem się wczytywać w twoje wypociny, ale po przeczytaniu powyższego zdania sobie odpuściłem.
        Bredzisz - i tyle. A nawierzchnię jezdni i chodniki można było zrobić bez wycinania drzew.
        Tyle w temacie.
      • Gość: asdsdsa Re: Wycinają stuletnie drzewa. Niech to się nie p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.13, 11:16
        kobieto ale Ty głupia jesteś, aż wzruszasz swoja durnotą i pomyśleć, że pewnie na takich samych durniów wychowasz albo wychowujesz swoje dzieci, już lepiej żeby poszły do rodziny zastępczej niż żeby wpajano im takie "wartości" jakie Ty reprezentujesz. Wyjedź kiedyś z Polski na dłuższy czas to zobaczysz jak dba się o drzewa w miastach równocześnie mając zadbane i równe ulice i chodniki. Jak Ty albo Twoi bliscy w wyniku coraz większego niszczenia przyrody będą leżeć w szpitalu z nowotworem to może się otrząśniesz...
    • naszage13 Wycinają stuletnie drzewa. Niech to się nie pow... 29.01.13, 19:31
      Stosunek do otoczenia, w tym także drzew, jest miarą kultury społeczeństwa. Wystarczy pojechać do pobliskiego Berlina, żeby przekonać się, z jaką pieczołowitością dba się o drzewa. Jakoś nikomu nie przychodzi tam do głowy zastąpienie ich rachitycznymi erzacami. Inaczej też się je pielęgnuje - nikt nie wpadł tam na pomysł ucinania koron drzew i kaleczenia gałęzi tak, że z drzewa pozostaja kikuty. Ta praktyka to know how naszych urzędników - utrzymanie drzew ksztuję, więc przez "pielęgnację" można się ich szybko pozbyć. Wszyscy zwolennicy wycinek, kiedy zaczną dusić się w lecie w rozżarzonym szklanym i betonowym mieście i umierać z gorąca niech sobie pogratulują sprytu i przedsiębiorczości i niech przypomną sobie, jak to jest w cieniu drzew. A naukowcom dziekuję za próbę ratowania mienia, które podnosi jakość życia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka