ratpoles_tamer
01.02.13, 09:02
A ja się z panem redaktorem nie zgadzam, bo podoba mi się ta nazwa. Wystarczy dodać do niej z przodu słowo Muzeum. Jeśli turysta z Białegostoku nie poczyta sobie uprzednio o atrakcjach miasta, które zwiedza to jego strata i żadne z niego prawdziwy turysta. Nazwa "Muzeum ICHOT" brzmi oryginalnie, tajemniczo i zmusza do myślenia, a tym samym pozostanie długo w pamięci.
Czasy prymitywnej reklamy i marketingu, gdzie wszystko musiało być podane na tacy, aby każdy od razu wiedział z czym ma do czynienia pozostały w XX wieku. Każdy wie co to jest Louvre albo Orsay w Paryżu czy London Eye.
I nie bardzo rozumiem zdanie "Dlaczego nie odwołać się do tych dobrych przecież wzorów?"
Co to znaczy "sprawdzone wzory"? Kto jest kompetentny, by ocenić co jest "sprawdzonym wzorem" a co nie? I dlaczego nie możemy iść z postępem, tylko mamy prymitywnie naśladować jakieś "sprawdzone wzory"? Przez długie lata "sprawdzonym wzorem" był transport konny, później sprawdziły się maszyny parowe. Na całe szczęście dziś ludzie kreatywni nie imają się już "sprawdzonych wzorów" i nie nazywają swoich firm "Page & Brin", "Zuckerberg", "Gates" czy "Jobs" jak ongiś czynili to wg "sprawdzonych wzorów" panowie Peugeot, Citroen, Renault, Opel, Ericsson, Fort, Cegielski, Lidl, Hewlett-Packard itd., tylko zgodnie z "nowymi wzorami" nazwali swoje firmy nie mającymi zgodnie ze "sprawdzonymi wzorami" żadnego powiązania z nazwiskiem twórcy określeniami "Google", "Facebook", "Microsoft" i "Apple".