qwardian
19.08.14, 12:59
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,127763,16471698,Na_barykady__Ewa_Wojciak__liderka_legendarnego_Teatru.html
Inspirowała panią Ulrike Meinhof, niemiecka członkini terrorystycznej grupy Baader-Meinhof. Podobno miała pani jej zdjęcie nad łóżkiem?
Postać graniczna i tragiczna. To do dzisiaj niewyczerpana historia, ale różni nas retoryka. Skoro nie umiałam robić bomb, to chciałam chociaż mówić do końca, wykrzyczeć.
Nie czuje pani dyskomfortu, że jesteście buntownikami, anarchistami na miejskim etacie?
Czy będąc na miejskim etacie, trzeba być od razu kupionym?
Ale oni jednak dawali wam ten szmal.
Ale kto?! Przede wszystkim są to pieniądze nas wszystkich, obywateli i podatników, a nie jakiejś oligarchii ukrywającej się pod słowem "władza".
W ubiegłym roku przyszedł do pani dziennikarz "Głosu Wielkopolskiego", wyłożył papiery z IPN i powiedział: "Pani ojciec był w UB, wyciągnął z celi osadzonych po wojnie Niemców i zakatował wspólnie z kolegami". Kilka miesięcy później podczas konferencji prasowej powiedziała pani temu dziennikarzowi, że jest "szują", wiceprezydent Poznania za panią przepraszał.
Bo ten dziennikarz jest szują. Te jego metody Napisał o moim ojcu, bo byłam gorącym tematem, zaraz po sprawie z papieżem. Znalazłam się nawet na Pudelku, więc dlaczego nie napisać o moim ojcu? Przyszedł do mnie rozmawiać o naganie za papieża, a wyjął nagle te papiery na ojca. Tak naprawdę historia mojego ojca go nie interesowała. Wyczuł koniunkturę na tematy dotyczące mojej osoby.
Wierzy pani w winę ojca?
Jestem nieufna wobec ubeckich papierów, ale mój brat twierdzi, że wiedział, iż ojciec był w UB. Ojciec pracował w UB sześć miesięcy w 1945 roku.
Kiedy brat o tym powiedział?
W tamtym roku, po tym artykule o ojcu.
Dopiero wtedy zaczęła się w waszej rodzinie rozmowa?
Moja siostra poszła do IPN. Wróciła i powiedziała to samo co ten dziennikarz "Głosu Wielkopolskiego". Zrobiłam jej awanturę.
O co?
Że to gó..., a nie papiery. Poszła do IPN z poczuciem, że jak dostanie te dokumenty, to je właściwie zinterpretuje, bo jest emerytowaną sędzią. Jest tam tylko informacja, że ojciec z czterema innymi osobami został oskarżony o to, że pobili tych Niemców, że dwóch zmarło. Chciałabym wiedzieć, co to za Niemcy, kim byli, co zrobili, co wiedział o nich ojciec, jakie mógł mieć motywacje. A tam nic. Siostrze to jednak wystarczyło, bo pasowało jej to do obrazu ojca.