nowy.oszolom.z.radia.maryja To zbyteczne..koty same się wykańczają 25.10.04, 16:34 wystarczy sobie pojeździć autem po okolicahc Poznania czy nawet w samym Poznaniu po jego peryferiach... w jednym dniu w drodze z Górczyna do Daszewic naliczyłem 5 rozjechanych kotów..jeździlem tą trasa w ostatnich dwrzech tygodniach niemalże codziennie i codziennie widywałem kilka rozjechanych kotów za każdym razem nowe!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nuska Re: To zbyteczne..koty same się wykańczają IP: *.ramtel.com.pl 25.10.04, 19:10 To nie były te same, które mieszkają w blokach lub innych wielorodzinnych budynkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: george Re: To zbyteczne..koty same się wykańczają IP: *.icpnet.pl 25.10.04, 20:48 O tej porze to normalne. Kociaczki z wiosennego miotu usamodzielniają się i pozbawione matczynej opieki giną pod kołami samochodów. Statystycznie dziki kot nie dożywa roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: To zbyteczne..koty same się wykańczają IP: *.icpnet.pl 26.10.04, 08:33 A skąd wziałeś takie statystyki? Pytam bez złosliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: george Re: To zbyteczne..koty same się wykańczają IP: *.icpnet.pl 26.10.04, 09:29 Gdzieś o tym czytałem. Być może w "Gazecie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nuska Re: Miasto proponuje: ograniczyć liczbę psów i ko IP: *.ramtel.com.pl 25.10.04, 19:04 Kamieniczniku, ugryź się w siedzenie. Ja mam mieszkanie własnościowe, za które regularnie opłacam czynsz spółdzielni. Nikomu nic do tego CO i w jakiej ilości trzymam w mieszkaniu, dopóki nie śmierdzi i nie hałasuje na tyle żeby przeszkadzać innym. Następnym krokiem będzie odgórne nakazanie mieszkańcom, żeby nie miali więcej niż dwoje dzieci na mieszkanie, bo dzieci hałasują, wyrzucają piasek z piakownicy i ogólnie rzecz biorąc zakłócają. Odpowiedz Link Zgłoś
agcie Re: Miasto proponuje: ograniczyć liczbę psów i ko 26.10.04, 08:13 Jestem za projektem kontroli liczby psów i kotów. Uważam, że każdy, kto ma ochotę stać się opiekunem czworonoga powinien uzyskać akceptację, wynikającą z analizy osobowości delikwenta oraz jego warunków mieszkaniowych. Może znikną owczarki niemieckie trzymane w blokowiskach, przywiązywane do słupów przed sklepami i załatwiające się na placach zabaw, może znikną zaniedbywane, bite psy które agresję wyładowują na przypadkowo spotkanych ludziach. Może znikną koty siusiające w przydomowych ogródkach. Obawiam się bowiem, ze nie każdy zasługuje na to, by mu powierzyć zwierzaka w opiekę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nuska Re: Miasto proponuje: ograniczyć liczbę psów i ko IP: *.ramtel.com.pl 26.10.04, 09:33 Kontynuując Twój tok rozumowania, należy wprowadzić kontrolę urodzeń. Każdy, kto zechce mieć dziecko musi uzyskać aprobatę społeczności. Może wtedy skończy się wałęsanie się niedopilnowanych dzieciaków, niszczenie cudzych ogródków i urządzeń reakreacyjnych, etc. A potem zaniedbywane bite podrostki wyładowujące agresję na przypadkowych przechodniach. Albowiem, pododnie jak nie każdy zasługuje żeby powierzyć mu opiekę nad zwierzęciem, tak samo nie każdy zasługuje na to żeby być rodzicem. Tylko co z tego wynika? Odpowiedz Link Zgłoś
agcie Re: Miasto proponuje: ograniczyć liczbę psów i ko 26.10.04, 10:06 Cóż, wydaje mi się że zrównywanie praw ludzi do praw zwierząt jest raczej radykalnym posunięciem. Zgadzam się, ze nie każdy rodzic "nadaje" sie na rodzica, że po ulicach chodzi wiele zaniedbanych dzieci- z tym też powinno sie coś zrobić: świetlice socjoterapeutyczne, opieka nad rodziną itd... Ale wracając do zwierząt, mieszkając w bloku niekoniecznie chcę mieć hodowlę dogów niemieckich u sąsiadów. I niekoniecznie chcę wąchać zapachy jakie pozostawiają koty sąsiadów... jeśli ktoś ma warunki, jeśli jest odpowiedzialny zapewne uzyska zgodę na posiadanie tylu zwierząt ile zechce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nuska Re: Miasto proponuje: ograniczyć liczbę psów i ko IP: *.crowley.pl 27.10.04, 09:57 Wiesz, ale tu akurat moim zdaniem nie chodzi o prawa zwierząt, tylko o prawa ludzi do ich posiadania. Mam dwa koty, które nie wychodzą z mieszkania, są czyste, zadbane i wykastrowane, i nie sądze,żeby ich zapach przeszkadzał sąsiadom w jakikolwiek sposób. Przypuszczam, że większość z nich nawet nie wie, że je mam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Miasto proponuje: ograniczyć liczbę psów i ko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 01:36 A kiedy znikną bite i katowane dzieci, poniewierające się po osiedlach, i sąsiedzi niesłyszący, co się dzieje obok nich? A kiedy znikną żebracy, chodzący po domach, a kiedy dzieci sąsiadki, która nie potrafi ich wychować, przestaną sikać mi na słomiankę, jak im zwrócę uwagę, że po godz. 23,że chciałabym spać?...Itd.....itd... A co zrobimy z wyrostkami, blokowcami, których wszyscy się boją? Ano, pewnie nic, bo, właśnie, boimy się ich i nikt nie wyegzekwuje wobec nich nawet tego prawa, które w tej chwili obowiązuje... Najłatwiej jest uderzać w tych, którzy bronić się nie umieją. Ale to jest charakterystyczne dla nas, Polaków.. Odpowiedz Link Zgłoś
vipunia Re: Miasto proponuje: ograniczyć liczbę psów i ko 26.10.04, 11:04 Nie rozumiem skąd takie głosy przeciw, jeśli ktoś jest WŁAŚCICIELEM to ma PRAWO do dysponowania SWOJĄ WŁASNOŚCIĄ, a także doborem ludzi i zwierzaków, którzy sobie będą mieszkać w NIEswojej nieruchomości. Na dzień dzisiejszy zalezy do od WŁAŚCICIELA, który odpowiednie warunki okresla w umowie najmu/dzierżawy czy co tam jeszcze się z nim podpisuje. W przypadku gdy właścicielem jest miasto czy spółdzielnia zasady powinny być podobne, przy czym decyzja Administratora nie może być ostateczna, podjęta przy uwzględnieniu głosów pozostałych mieszkańców (w przypadku spółdzielni). Czy do tego musi być specjalna uchwała? Przeciez to wystarczy zdrowy rozsądek i zasady poszanowania prawa własności. Przepraszam, może jestem laikiem w tej kwestii, ale jakoś dla mnie to zupełnie naturalne, ze umowy okreslają takie WARUNKI i ZASADY i aż w głowie mi sie nie mieści, że nie okreslają! Odpowiedz Link Zgłoś
alchemilla Re: Miasto proponuje: ograniczyć liczbę psów i ko 26.10.04, 17:46 A mnie perspektywa decydowania o tym czy mogę mieć czy nie kotka, którego uratowałam spod kół na Głogowskiej najdelikatniej rzecz ujmując WKURZA. WK..... mnie. Mam go uśpić? Co z nim zrobić, odkarmić i wypuścić pod blokiem, oddać do schroniska żeby inni go uśpili? OK, jeżeli to wynajmowanie mieszkania, nie to, to inne, jak ze stancją: babcia stara dewotka to ja stąd spadam. Jest to jakaś umowa, do której zawarcia mogę lub nie przystąpić. Ale decydowanie co ja mogę a czego nie w moim mieszkaniu, na które ciężko harowałam pół życia, gdzie chcę być u siebie, zamknąć drzwi i odpocząć, to za daleko! Z tych samych względów inni mogą żądać spokoju w swojej twierdzy, ale... Ludzie lubią przekraczać granice, mieć władzę itd. Niedługo, będą chcieli decydować o tym z kim mogę iść do łóżka a z kim nie. I zależnie od mojej osobowości decydował będzie o tym dozorca Anioł. Owszem, czasem śmierdzi, jest hałas, ale nie ten to inny będzie hałas i smród. Na pewne rzeczy nie mamy wpływu. I może lepiej żebyśmy nie mieli. Nie jest i nigdy nie będzie w porządku decydowanie za innych o granicy ich wolności i upodobań. Oczywiście w pewnych przyjętych granicach moralności czy społecznej poprawności. Cóż pozostaje, no chyba jedynie skargi na nadużywających tej wolności sąsiadów: policja, sąd grodzki. Jest to w miarę obiektywne, choć nie zawsze skuteczne. Do jakich nadużyć może doprowadzić decydowanie przez administratora o możliwości posiadania zwierząt, opinie sąsiadów... Przecież to brud. Co najmniej Alternatywy 4! Jakie przyjąć kryteria? Jedynym w miarę uczciwym byłby określony z góry i obowiązujący wobec wszystkich zakaz. Ale są przecież ludzie samotni, starsi, od których ktoś odszedł, są dzieci, które powinno się nauczyć miłości do zwierząt, ludzie którzy uratowali jakiegoś nieszczęsnego futrzaka i cóż mają z nim zrobić! Moją Kulkę mam od starszej kobiety z TOZ, która dokarmia koty, kotki wyłapuje i oddaje do sterylizacji, i szuka im domu przez Wyborczą. Kulka teraz słodko śpi, za chwilę się obudzi i zacznie polować dostarczając swoim ludziom beztroskiej radości. To dobra kobieta. Zakazując posiadania zwierząt, ugodzimy w nią. To często biedni ludzie, którzy drażnią, których nie stać na oddaloną od miasta posesję, czasem może przesadzają. Można ją tępić bo znowu ktoś ją widział z nowy kociakiem. Ależ przecież nie ma u nas służb, które takie koty by wyłapywały, leczyły i znajdowały im dom. Dzwoniłam do schroniska, żeby złapali psa, który się wałęsa biedak to powiedzieli, że sama mogę go złapać. Właściwie to nie ma jednej jedynie słusznej racji, wszystkie argumenty i te za, i przeciw są rozsądne, każdy ma swoje życiowe doświadczenia, ale stanowiąc o zakazach musimy mieć na względzie w kogo zakaz ugodzi, co rozwiąże, jakim kosztem, jakie spowoduje nadużycia, inne problemy i jak je rozwiązać. I czy nie grozi to powolną dehumanizacją społeczeństwa. Idąc Garbarami chce mi się dosłownie rzygać, tak są zasrane. Ale nie uważam, żeby ludzi dyscyplinować przez wydanie zakazu posiadania zwierząt w dzielnicy bez skweru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emilka Re: Miasto proponuje: ograniczyć liczbę psów i ko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 01:47 A ja mam to w tyłku.. Te pomysły pojawiają się już o d paru lat, i tak nie mają racji bytu. Bo niestety gminy musiałyby wydać pieniażki na bezdomne zwierzęta, a nie mają takiego zamiaru. Więc te pomysły pojawiają się co parę lat i umierają śmiercią tragiczną.. A ja,w moim własnościowym mieszkaniu, moge mieć to co chcę. I nikt nie bedzie sprawdzał mi, ile zwierząt miałam, a ile mam, bo tego nie wie nikt...i nikogo to nie powinno obchodzić.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ruua Re: Miasto proponuje: ograniczyć liczbę psów i ko IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.10.04, 21:27 jak mam 3 koty i napisze prosbe, a oni odmowia, to co? przeciez to moja rodzina! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asiaJ Miasto proponuje: ograniczyć liczbę psów i ko IP: *.man.bydgoszcz.pl 27.10.04, 11:32 Witam Mam 3 koty (do niedawna 4) i jednego, duzego psa. Sasiedzi przez lata byli przekonani (i czesc nadal jest), ze mam tylko jednego psa i jednego kota, lub tylko psa-koty sa wysterylizowane i nie wychodza na dwor.Sprzatam po psie, szkole go, trzymam sie z dala od placow zabaw, parkow miejskich itp. Czy gdybym miala dajmy na to 3 psy, postepowalabym inaczej? Nie wydaje mi sie.Dlatego pomysl w takiej formie jest dla mnie niczym innym, niz ograniczeniem moich praw obywatelskich. Mieszkajac w tak duzych skupiaskach ludzkich nie da sie uniknac nieporozumien.Mi przeszkadzaja sasiedzi palacy na klatce schodowej (choc sama pale), dzieciarnia bez opieki rodzicow, biegajaca i dewastujaca (choc sama mama dzieci), bandy wyrostkow, ktorzy gotowi sa napasc na czlowieka nawet w dzien (miesiac temu moj pies prawdopodobnie uratowal mi zycie, broniac przed wlasnie taka grupka, bojowo nastawiona, z nozami w rekach...). Uwazam, ze rozwiazanie jest sluszne, ale w nieco inny sposob. W Australii funkcjonuje to i to z duzym powodzeniem-mianowiscie budowane sa cale osiedla, gdzie panuje CALKOWITY zakaz trzymania zwierzat.Jesli ktos nie lubi psow, kotow, wprowadza sie do takiego osiedla i ma swiety spokoj! I to uwazam za doskonale posuniecie-sam decydujesz, w jakim otoczeniu zamieszkasz. Nie ma tam tez wiekszego problemu ze sprzataniem po zwierzakach-wlasciciele sami o to dbaja.Nie ma tez problemu z przepelnieniem w schroniskach-wszedzie panuje odgorna zasada sterylizacji zwierzat niehodowlanych, oraz szeroka akcja uswiadamiajaca, nie ma pogryzien-psy agresywne sa usypiane i jest ok. Dlatego uwazam, ze tylko takie rozwiazanie byloby logiczne i z korzyscia dla wszystkich stron, bo zasady bylbyby jasne i czytelne od samego poczatku. Odpowiedz Link Zgłoś
iwokrus Re: Miasto proponuje: ograniczyć liczbę psów i ko 27.10.04, 12:41 Kolejny przykład na tworzenie przepisów prawa nie do wyegzekwowania. Już sobie wyobrażam urzędnika sprawdzającego w moim mieszkaniu czy posiadam jednego kota, czy też dwa. Pozostanie mi nauczyć zwierzaka, aby ukrywał się na dzwięk dzwonka .Po co tworzyć taki idiotyzm, czy dotychczas funkcjonujące przepisy uniemożliwiające hodowlę zwierząt w domach naprawde nie wystarczą? Tworzy się fikcję prawną, nic dziwnego,że wzrasta brak szacunku dla prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: george Re: Miasto proponuje: ograniczyć liczbę psów i ko IP: *.icpnet.pl 28.10.04, 10:45 iwokrus napisała: > Kolejny przykład na tworzenie przepisów prawa nie do wyegzekwowania. Już sobie > wyobrażam urzędnika sprawdzającego w moim mieszkaniu czy posiadam jednego kota, > > czy też dwa. Pozostanie mi nauczyć zwierzaka, aby ukrywał się na dzwięk > dzwonka. Uważaj, bo Cię posłucha. Kot to inteligentne zwierzę, ma własne zdanie i tresurze się nie poddaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Miasto proponuje: ograniczyć liczbę psów i ko IP: 195.197.212.* 28.10.04, 11:43 Sprawa jest bardzo delikatna. Abo zwierze to najblizszy przyjaciel czlowieka. Powinny byc jednak konsekwencje i kary. Z jednej strony miasto narzuca azeby psy byly na smyczy a nie wolno sobie biegaly i azeby wlasciciele dbali o psy i ich odchody. Co z tego kiedy nawet policja i straz miejska nie pilnuje tego (a moze i nie prawa dotego). Czesc ludzi uprawia w domach handel (szczenieta 2 razy do roku). Duzo by bylo tych niejasnosci do pisania, potrzebny jest jednak porzadek, czyli prawo skuteczne i respektowane. Moze kiedys do tego dojdziemy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolina Re: Miasto proponuje: ograniczyć liczbę psów i ko IP: *.aetat.no / 139.117.31.* 29.10.04, 09:21 mieszkam w norwegii.tu ludzie sprzataja po swoich pupilach. nie ma skarg.nie rozumiem problemu.w ogole jak mozna zostawic kupe na ulicy? tznaczy ze ja tez moge czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś