Dodaj do ulubionych

Byłem w weekend w Poznaniu....

IP: *.nm.matrix.pl 27.08.01, 11:10
....i chciałbym podzielić się swoimi wrażeniami.
Byłem na ślubie i weselu (w świetnym Motelu 2000 w Stęszewie pod Poznaniem)
znajomych z którymi kiedyś pracowałem - warszawiaka i poznanianki. No i ona
już została warszawianką - tu w Warszawie kupiła sobie mieszkanie, samochód ma
na warszawskich numerach...
Ale do rzeczy...ostatni raz w Poznaniu byłem 3 lata temu i wielkich zmian nie
zauważyłem. Ogólnie Poznań sprawia na mnie miłe wrażenie. Ciekawe miasto. Może
trochę zaniedbane...ale to jak każde miasto w Polsce. Rynek milusi choć dla
mnie psuje jego charakter i atmosferę ten pawilon przy ratuszu w którym
znajduje sie jakieś muzeum...Po samym Poznaniu jeździ się całkiem dobrze, choć
poznański kierowcy jak na doświadczenia warszawskie strasznie ślamazarnie
ruszają ze świateł. W warszawskim mrowiu samochodów chyba cięzkoby było im
sobie poradzić...
A teraz troszkę z innej beczki - wczoraj to jest w niedzielę leczyłem się po
weselu na poznańskim rynku - fajne wojskowe samochody były na zlocie...
Ale co mnie zdziwiło...w tak bogatym Poznaniu nie można siedzieć spokojnie w
kafejce pod parasolem, bo co chwila podchodzi ktoś i prosi o zapomogę...W ciągu
godziny prosiło 8 osób...Owszem w Warszawie też taki proceder istnieje, ale
skala jego jest jakby mniejsza...Co się dzieje?
Obserwuj wątek
    • Gość: lol Re: Byłem w weekend w Poznaniu.... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.01, 11:34
      Gość portalu: Warschau napisał(a):
      > A teraz troszkę z innej beczki - wczoraj to jest w niedzielę leczyłem się po
      > weselu na poznańskim rynku - fajne wojskowe samochody były na zlocie...
      > Ale co mnie zdziwiło...w tak bogatym Poznaniu nie można siedzieć spokojnie w
      > kafejce pod parasolem, bo co chwila podchodzi ktoś i prosi o zapomogę...W ciągu
      >
      > godziny prosiło 8 osób...Owszem w Warszawie też taki proceder istnieje, ale
      > skala jego jest jakby mniejsza...Co się dzieje?



      Skopiowałem z innego wątku :) :

      Sądzę że nic to nic groźnego (jeżeli masz podejrzenia że Poznań ubożeje).
      Niestety żebractwo koncentruje się wokół tych miejsc gdzie są ludzie z pieniędzmi
      a w tym wypadku to Stary Rynek - zwłaszcza w niedzielę bo wtedy tam jest dużo
      ludzi w innych częściach miasta jest puściej a na Starym tłumy - są więc i
      pieniążki - zawodowi żebracy o tym dobrze wiedzą. Pewnie podobnie jest w
      Warszawie w dni wolne z dw. Centralnego przemieszczają się lumpy na Starówkę.
      Poza tym w Poznaniu władze miejskie są mało aktywne w "chroieniu" turystów przed
      takimi napadami. (Na pewno mniej aktywne niż w Warszawie gdzie jadnak dba się o
      takie rzeczy - vide walka z bezdomnymi na Centralnym :)

      Pozdr

      • Gość: KAM Re: Byłem w weekend w Poznaniu.... IP: 195.205.37.* 27.08.01, 12:37
        Podobnie jest niestety we Wroclawiu. Zanim podeszla do mnie kelnerka na starym
        rynku zostalem 3 razy poproszony o pieniadze na... Wkurzajacy mnie proceder w
        Poznaniu to takze mycie szyb samochodowych na sile przy swiatlach. Raz malo co
        nie nakopalem takiemu mlodzikowi do d... Innym razem Rumuni nie zwazajac na
        ruch uliczny laza po srodku skrzyzowania i zebrza. Ten rodzaj zebractwa jest
        rowniez popularny w Lodzi. Zreszta co tu mowic, w calym kraju jest zebractwo. A
        sprobuj takiemu "glodnemu" zaproponowac jakis uzywany ciuch albo cos do
        jedzenia :) W koncu to lepszy interes niz pojsc do pracy.
        • Gość: Raper Re: Byłem w weekend w Poznaniu.... IP: 150.254.191.* 27.08.01, 12:48
          Fakt, żebracy na Starym to bardzo żenujący widok, ale tym powinna zajmować się
          chyba Straż Miejska lub Policja. No ale jak zawsze mają oni inne "ważniejsze"
          rzeczy do roboty :)
          A co do ruszania spod świateł to masz Warschau rację w Warszawie robi się to o
          wiele szybciej :)
          Pozdr i zapraszamy ponownie
          PS.Co do "klocka" na Starym to już chyba zostanie :(
        • Gość: Dzidka Re: Byłem w weekend w Poznaniu.... IP: 195.94.212.* 27.08.01, 12:48
          Z tego co o tym sie mówi, żebrzący Rumuni przyjeżdzają do Polski w zorganizowanych grupach, z
          "opiekunem", który daje im kąt do spania i przydziela teren "pracy". Całą kasę oddaje sie jemu.
          Werbuje się takich etatowców w Rumunii przez ogłoszenia w gazecie!! Co do mycia szyb na
          skrzyżowaniach i zamkniętych przejazdach kolejowych, mam prosta zasadę, jeśli upierdliwiec zabiera
          sie do mycia mimo mojego sprzeciwu: skoro chcesz dziecko, to myj, ale grosza nie powąchasz, bo
          powiedziałam, że nie chcę. Podobno zebranina nie jest w Polsce karalna.... a na co dzień de facto
          przeszkadza więcej, niż prostytucja...
          • Gość: KAM Re: Byłem w weekend w Poznaniu.... IP: 195.205.37.* 27.08.01, 14:31
            Gość portalu: Dzidka napisał(a):

            > Z tego co o tym sie mówi, żebrzący Rumuni przyjeżdzają do Polski w zorganizowan
            > ych grupach, z
            > "opiekunem", który daje im kąt do spania i przydziela teren "pracy". Całą kasę
            > oddaje sie jemu.
            > Werbuje się takich etatowców w Rumunii przez ogłoszenia w gazecie!! Co do mycia
            > szyb na
            > skrzyżowaniach i zamkniętych przejazdach kolejowych, mam prosta zasadę, jeśli u
            > pierdliwiec zabiera
            > sie do mycia mimo mojego sprzeciwu: skoro chcesz dziecko, to myj, ale grosza ni
            > e powąchasz, bo
            > powiedziałam, że nie chcę. Podobno zebranina nie jest w Polsce karalna.... a na
            > co dzień de facto
            > przeszkadza więcej, niż prostytucja...


            Nie porysowali Ci gnoje samochodu jakims gwozdziem, jak nie zaplacilas? Pytam, bo
            podobno tak robia.

            Ja dodam tylko, ze jak 3 lata temu na naszej "ucywilizowanej" granicy w Świecku
            stałem w kolejce podeszło paru drabów 2x2 i zaczęli mi dosyc niechlujnie myć
            szybę. Rzuciłem im na odczepnego 50gr (czasem lepsze to niz wielkie klutnie, poza
            tym bylem sam). Wyobrazcie sobie - odrzucili mi przez otwarty szyberdach i
            powiedzieli, ze 50 gr. to sobie moge w dupe wsadzic. Ile dajecie takim durniom?
            20 zł moze?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka