01.11.22, 07:19
W Wałbrzychu w wyniku referendum wśród rodziców jedno z przedszkoli nazwano imieniem księżny Hochberg zwanej zdrobniałe Daisy, No i się zaczęło:
Wybór tej osoby na patrona szkoły to potwierdzenie trendu poszukiwania tożsamości w niemieckiej historii miasta - mówi Piotr Sosiński, sekretarz wałbrzyskich struktur PiS. - Daisy wprawdzie była filantropką i przeciwniczką wojny, ale jej postać nie do końca spełnia prawny wymóg, aby patron był wzorem osobowym dla dzieci i młodzieży i cieszył się szacunkiem i uznaniem.
Pan Sosiński i jemu podobni nie wie zapewne, że Daisy była Brytyjką a dwóch swoich synów, urodzonych w Polskiej Pszczynie wychowała na polskich patriotów. Jeden z nich walczył w szeregach Wojska Polskiego na terenie Anglii, drugi we Włoszech.
Boże! Miej nas w opiece i strzeż przed ciemnotą rządzących
Obserwuj wątek
    • renepoznan Re: Daisy 01.11.22, 11:31
      Jednak obawiam się Kiksie, że została wybrana nie ze względu na swoje takie czy inne zasługi ale ze względu na to, że jest swoistą celebrytką lansowaną obecnie przez media.
      • kiks4 Re: Daisy 01.11.22, 18:20
        Nic nie wiem o tym, by była celebrytką lansowaną obecnie przez media- ale ja po prostu ani gazet ani Tv nie czytam ani nie oglądam.
        Mnie chodziło o to, że pisowski dygnitarz lokalny uznał, że decyzja o wyborze patrona dla przedszkola jest efektem poszukiwania niemieckiej tożsamości. Kapitalna bzdura- Brytyjka, która wychowała synów na antyniemieckich patriotów została przez tego durnia z Wałbrzyskiego PIS tak potraktowana.
        A wracając do księżnej Daisy- zmarła w latach wojny żyjąc w biedzie, wyrzucona przez Niemców ze swoich dóbr.
        A przy okazji- czy byłeś w Goraju koło Czarnkowa?
        Tamtejsze dobra na 1945 r należały także do Hochbergów:
        zslgoraj.pl/zamek-hochbergow-w-goraju.html
        Warto się wybrać, ładna okolica i ciekawa historia . Przewodnik po zamku mówił, żePolacy, którzy tu pracowali dla Hochberga bardzo dobrze wspominali ten czas.
        • qwardian [...] 01.11.22, 20:55
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kiks4 Re: Daisy 02.11.22, 17:37
            Wcale nie dziwię się księżnej, że nie odpowiadały jej warunki podróżowania statkiem liniowym. Pochodziła z dobrej, angielskiej rodziny o głęboko sięgających korzeniach szlacheckich i był przyzwyczajona do luksusów na co dzień. Po poślubieniu księcia Hochberga gdy zamieszkała w pałacu w Pszczynie była zniesmaczona panującymi tam warunkami. Jedną z pierwszych zmian, jakie tam wprowadziła było zainstalowanie wodnego klozetu. Załatwianie pewnym potrzeb do wiadra pod fotelem w sypialni zdecydowanie jej nie odpowiadało.
            Niezależnie gorąco polecam, gdy okazja na to pozwoli, zwiedzenie tego pszczyńskiego pałacu- zamku. Zachował się w zaskakująco dobrym stanie, zarówno wnętrze jak i bryła budynku. Armia Czerwona urządziła tam szpital i to uchroniło go od zwyczajowego rabunku i dewastacji.
            Zachował się np. bardzo długi stół, specjalnie zbudowany do rozkładania na nim map, nad którymi ślęczał sam Wilhelm II, ukochany cesarz kolegi Qwardiana. Ten sam, któremu Poznań zbudował zamek.
            Cesarz był przyjacielem z lat szkolnych księcia Hochberga i skorzystał z zaproszenia spędzenia wojny w bezpiecznym miejscu. Miejsce było nie tylko bezpieczne ale i przyjemne, bo po przyjacielsku zbałamucił piękną Daisy, czego skutkiem był rozwód z księciem Hochbergiem.
            • qwardian Re: Daisy 03.11.22, 07:21
              W Posen za PRL-u rzewnie go wspominano (za Wilusia było najlepiej), moim ulubionym był Fryderyk Wilhelm I Pruski, ojciec Frederyka II. Ten ostatni określał polską szlachtę, Monsieur Kikeriki (Kukuryku).

              Wracając do Daisy, to nasz lokalny cenzor był tak zdegustowany jej wypowiedzią, że ją wyrzucił w kosmos..
              • kiks4 Re: Daisy 03.11.22, 09:59
                Zła wiadomość jest taka, że cenzor wyrzucił ten tekst o warunkach podróżowania statkiem. Cenzura źle się nam kojarzy z komuną.
                Dobra natomiast- to, że cenzor zna angielski, bo cytowałeś ten tekst w angielskim oryginale.
                Za komuny tak nie było

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka