kiks4
26.06.25, 16:32
Blisko dwie godziny czekałem na ten moment. W końcu nadszedł i mogłem uwiecznić chwilę, gdy jakiś statek (okręt) przepłynął przekop Mierzei Wiślanej, na który poszło około 2 miliardy złotych. Dwa miliardy to 2 i 9 zer ! Kupa kasy! Co gorzej- naszej kasy. Zakładając zwrot kosztów inwestycji na 10 lat i przyjmując, że jeden statek przepływa raz na dwie godziny daje to rocznie 4380 śluzowań czyli 43 800 w okresie dziesięciu lat. Zatem na jedno śluzowanie wydaliśmy hojnie 45 662 złotych. Kwota ta jest oczywiście w praktyce mniejsza, bo umniejszona o opłatę wnoszoną przez przepływającego. Wysokość opłaty ustalana jest indywidualnie, sądzę, że w przypadku obiektu widocznego na zdjęciu wyniesie ok. 100 zł. Zatem za prześluzowanie tego pływadełka wszyscy razem zapłaciliśmy 45 562 zł.
A co! Kto bogatemu zabroni?
A swoją drogą chciałbym być szefem kapitanatu tej śluzy, robota marzeń.