koniec
22.05.02, 10:30
Jest sobota 18.05.2002 godz. 2:00. Spokojny wieczór. Wchodzimy do lokalu
mieszczącego się na rynku w Poznaniu. Z wysokości cen, estetycznego wystroju,
rodzaju piwa sprzedawanego w lokalu wnioskować można tylko jedno: cudownie, że
w Poznaniu są takie knajpy.
Nic jednak bardziej mylącego. Z ochotą na skosztowanie piwa wchodzimy do lokalu
(wejściem od strony rynku), bierzemy poduszki, które chcemy położyć na
krzesłach stojących w ogródku. Wydaje nam się, że nie robimy nic złego. Jak się
póżniej okazuje tylko nam się wydaje... Nagle pan siedzący przy barze (ze
smutkiem muszę dodać, że brakuje mu części ciała łączącej głowę z tłowiem
zwanej potocznie szyją) wstaje i pyta nas a dokładniej naszego redakcyjnego
kolegę Wojtka: "Co ty k.... odpier....?". Grzecznie prosimy o trochę kultury.
Jako odpowiedź Wojtek otrzymuje i tu UWAGA - uderzenie w twarz. Nie odpowiedź -
"przepraszamy tu juz zamknęliśmy, zapraszam od drugiej strony do PUBu lub
bardzo mi przykro ale już zamknięte" - ale CIOS W TWARZ.
Jeśli więc chcecie spędzić sobotni wieczór w Fight CLubie to śmiało mogę
polecić DOM VIKINGÓW. Można oberwać i to zupełnie za darmo. Koniecznie jednak
trzeba być kulturalnym !"