Dodaj do ulubionych

Kinepolis - naciągacze - co na to redakcja?

IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.05, 10:41
Jeżeli chodzi o tytuł wątku, to zapewne nikt nie jest zaskoczony ;) Ale do rzeczy.

Od paru dni można w tym kinie zobaczyć film "Czasem słońce czasem deszcz" (film z Bollywood). Kinepolis ten 3,5 godzinny film podzieliło sobie na dwie części i za każdą każe płacić sobie osobno (czyli za cały film płacę podwójnie). Kinpeolis wystąpiło jednak ze "wspaniałomyślną" propozycją, że jeżeli pójdzie się na obie części jednego dnia to zapłaci się "tylko" 24 złote (i tak więcej niż za normalny bilet). Mam więc kilka pytań:

1. Dlaczego mam podwójnie płacić za jeden film, który w większości krajów był wyświetlany w jednej części, a zatem ludzie kupowali na niego jeden bilet? Czy jestem widzem gorszej kategorii?
2. Jeżeli ten film podzielono dlatego że jest długi, to czemu nie podzielono też "Aleksandra", "Władcy Perścieni" i innych długich filmów?
3. Jeżeli mam płacić więcej, bo film jest długi, to domagam się aby równocześnie bilety na filmy krótsze były tańsze.

A tak już patrząc zwyczajnie ekonomicznie. Gdyby film był w jednej części, to zapłaciłabym za niego 13 złotych (jestem studentką). A tak mam do wyboru:
- albo zapłacą 26 złotych, ale obejrzę obie części w różnych dniach
- albo zapłacę 24 złote i zobaczę obie części na raz,
Jakby na to nie patrzeć koszt biletu wzrasta dla mnie o ok. 100%, zatem raczej w kinie go nie zobaczę. Bo nie lubię być naciągana!!!!!!!

Obserwuj wątek
    • Gość: george Re: Kinepolis - naciągacze - co na to redakcja? IP: *.icpnet.pl 25.01.05, 11:18
      Może to, co nazywasz naciąganiem jest raczej wyjściem w stronę klienta. Odwiedź
      nas na forum ponownie, gdy film obejrzysz i daj znać czy rzeczywiście da się
      strawić 3,5 godzinną dawkę kiczu.
      • Gość: alutka Re: Kinepolis - naciągacze - co na to redakcja? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.05, 11:38
        Zawsze możesz wyjść w połowie filmu więc nie opowiadaj bzdur, że jest to wyjście w stronę klienta. Poza tym nie ma przymusu pójścia na ten film - skoro jednak na niego idę to znaczy, że jestem świadoma, że jest to kicz. A gdyby film był w jednej części i mi się nie podobał, to, jak napisałam na początku, po prostu mogę w każdej chwili z niego wyjść. A tak jak kupię te dwa bilety za 24 złote (aby obejrzeć jedną część po drugiej), to nawet jak mi się film nie spodoba to na tą drugą część i tak pójdę, bo już mam kupiony bilet.

      • vasconcelos Re: Kinepolis - naciągacze - co na to redakcja? 25.01.05, 14:09
        Alutka ma rację: sztuczne rozbijanie filmu jest nie w porządku. Spójrzmy chociaż
        na "Władcę Pierścieni", który Alutka przywołała - cz.1. trwa 173min (czyli
        2godz.43min), cz.2. trwa 165min (czyli 2godz.5min.), cz.3 trwa 201min(czyli
        2godz.21min.). Dlaczego wobec tego nikt nie rozdzielił "Władcy"?
        Cóż... my możemy sobie tylko ponarzekać i pozazdrościć np. krakowskiemu kinu
        Mikro, które prezentuje ten film w całości.
        • Gość: alutka Re: Kinepolis - naciągacze - co na to redakcja? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.05, 15:53
          czyli to potwierdza moje podejrzenia, że to nie jest wymóg dystrybutora, tylko naciąganie Kinepolis!
          • Gość: Jakub Re: Kinepolis - OD DYSTRYBUTORA "CZASEM SŁOŃCE..." IP: 217.11.136.* 27.01.05, 16:31
            Chciałbym wyjaśnić i przeprosić. Film "Czasem słońce, czasem deszcz" pojawił
            się w Polsce w 2 częściach (I-110min,;II-100min.); ta decyzja zapadła bardzo
            dawno (sam reżyser Karan Johar brał udział w jej podjęciu, wierzcie).
            A dlaczego? Kiedy rozmawialiśmy z wieloma kinami o pokazywaniu filmu wyłącznie
            jako całości, często padało: dobrze, 3 i pół godziny, ale jeden seans dzienie,
            czy nawet raz w tygodniu.Musicie wiedzieć, że kina traktowały bardzo nieufnie
            sam pomysł sprowadzenie superdługiego filmu z Indii. Grając taki film raz
            dziennie lub raz w tygodniu bardzo trudno byłoby nam odzyskać koszty kopii i
            ich transportu z Bombaju. Dodatkowo chcieliśmy by ten film był pokazywany jak w
            Indiach: z 10min. przerwą. Próbowaliśmy zachęcić kina do zoragnizowania takiej
            przerwy, żeby widzowie nie musieli siedzieć "longiem" 3 1/2 h w kinie. Z
            przyczn logistycznych (długo by pisać, ale mogę wyjaśnić, jeśli kogoś to
            ciekawi) wiele kin powiedziało, że taka przerwa jast niemożliwa. Nieliczne
            chciały zagrać film jako całość (Kraków, Łódź, warszawski Muranów). Tak więc
            zachęcaliśmy by kina zagrały każdą z części zaraz po sobie, z minimalną przerwą
            i tańszym biletem na 2 część. Tak by każdy widz sam zadecydował jak i kiedy
            chce obejrzeć film: tego samego dnia czy też w odstepie kilku dni. Często
            padały argumenty, że mało kto ma dziś czas na 3 i pół godzinny seans. W
            większości kin, gdzie film pojawił się w dwóch częściach, część II zaczyna się
            zaraz po I-wszej. Kinepolis jest wyjątkiem, gdyż ma sztywne seanse. 14:30 -
            17:00 - 20:00 - 22:30. Po pierwsze i tak, jako dystrybutor cieszyliśmy się, że
            Kinepolis jako pierwsze w Polsce zgodziło się zagrać ten film i uwierzyło w
            sensowność sprowadzenia go do Polski. To jest wyzwanie dla kina musicie
            przyznać. W tym samym czasie mogłoby zagrać np. 2 amerykańskie filmy
            komercyjne. Bardzo wiele kin powiedziało nam, że nie mają miejsca dla "Czasem
            słońce..". Zresztą cały ten projekt to było duże wyzwanie i ogromna praca, nie
            mówiąc już o kosztach i ryzyku. W najbliższy weekend, pewnie ostatni kiedy film
            ten będzie gościł w Poznaniu, Kinepolis zagra "Czasem słońce" jako całość o
            20:00. Mimo Waszej wściekłości, zachęcam Was - obejrzyjcie "longiem". Bollywood
            być może nie szybko u Polsce zagości.
            Pozdrawiam Was bardzo serdecznie,
            Jakub Duszyński
            jd@gutekfilm.pl
            • lahliq Do Jakuba od Gutka 01.02.05, 21:10
              Gdyby Gutek znał polskiego widza JEGO KINA, to by wiedział, że taki widz
              wytrzyma te 3,5h. Ewentualnie, zniesie w trakcie kwadrans przerwy - tak, to by
              chyba była najlepsza opcja. Ale dzielić film na dwie części? Ej, panie Gutek,
              ma pan mas za kretynów? To Hindusi mogą mieć takie długie filmy a my, w Polsce,
              już nie?
              Jak ktoś polubi hinduski kicz to zniesie i 6h! Takie rozdzielanie filmu na
              części to zwykła chęć zarobienia.

              Skoro już dojrzeliście do Bollywood to może bez takiego egzaltowania się tym
              tematem, co? Wszak, w Indiach te filmy zarabiają jedynie dzięki swojej
              dostępności, czytaj: tanich biletów nawet dla pariasów...
        • Gość: nie-matematyk Re: Kinepolis - naciągacze - co na to redakcja? IP: *.icpnet.pl 26.01.05, 12:05
          a z matematyką u ciebie wszystko w porządku?? cytuję: "cz.1. trwa 173min (czyli
          > 2godz.43min)" w szkole mnie uczyli że godzina ma 60 minut - 180/60 = 3 180 -
          173 = 53 czyli długość filmu 2h53min cytuję dalej: "cz.2. trwa 165min (czyli
          2godz.5min.)," tak naprawdę?? od kiedy godzina ma 50 minut?? 165 minut to 2h.45
          minut, chyba, że godzina ma 50 minut wtedy to masz rację... ale cóż spróbujmy
          dać ci szansę metodą do 3 razy sztuka... i niestety znowu porażka 201 minut nie
          chce być 2 godzinami i 21 minutami :( tylko co najwyżej 3 godzinami i 21
          minutami. Mój apel LUDZIE!!!!!!!!! nie ośmieszajcie się UCZCIE SIĘ LICZYĆ!!!!!!!
          • vasconcelos Re: Kinepolis - naciągacze - co na to redakcja? 26.01.05, 13:45
            > Mój apel LUDZIE!!!!!!!!! nie ośmieszajcie się UCZCIE SIĘ LICZYĆ!!!!!!!

            Może lepiej zaapeluj o uważne wciskanie klawiszy na klawiaturze numerycznej.
            Rozumiem, że mogło Cię to mocno bodnąć, ale żeby aż tak gardłować...
            • Gość: niematematyk Re: Kinepolis - naciągacze - co na to redakcja? IP: *.icpnet.pl 27.01.05, 12:13
              tłumacz się nieuważnym wciskaniem klawiszy (innego wytłumaczenia nie masz a
              każda ściema jest dobra :D) jednak różnice w obliczeniach i umiejscowieniu
              klawiszy na klawiaturze są zbyt duże żeby cie cokolwiek usprawiedliwiało - po
              prostu nie umiesz liczyć - wstyd
          • Gość: quantas Nie Matematyk to do Ciebie IP: *.rawicz.sdi.tpnet.pl 27.01.05, 12:36
            Jej liczenie faktycznie było błędne (bardzo błędne) ale Twoje też sie kupy nie
            trzyma.Twój cytat:
            "cz.2. trwa 165min (czyli > 2godz.5min.)," tak naprawdę?? od kiedy godzina ma
            50 minut?? 165 minut to 2h.45 minut, chyba, że godzina ma 50 minut wtedy to
            masz rację...

            Gdyby według niej godzina miał 50 minut to 165 minut dało by 3h i 5 min. a nie
            tak jak ty piszesz 2h i 5 min. Powinieneś jej napisać że 165 min byłoby 2h i 5
            minutami tylko wówczas gdyby godzina miała 80 minut a napisałeś 50 min.

            Wieć Nie matematyku apeluje nie ośmieszaj się naucz się liczyć.
    • promocjasebastian Re: Kinepolis - naciągacze - co na to redakcja? 25.01.05, 15:18
      Chętnie Wam wyjaśnię, na czym to polega... Tak to niestety bywa, jak ktoś jest
      sztywny i nieotwarty na Klienta. A Kinepolis ma sztywne godziny projekcji
      ustawione na max 3,5 godziny. Oczywiste jest więc, że film by im się nie
      zmieścił, bo godzin przesunąć nie mogą...
      W ogóle skandalem jest także to, że przerwa między 1 a 2 częścią filmu trwa
      ponad godzinę!!! A to już jest czysty idiotyzm i brak poszanowania dla widza.
      Co mnie specjalnie nie dziwi, gdyż Kinepolis się w tym braku poszanowania
      specjalizuje...
      • Gość: łuki jak już jesteśmy przy Kinepolis, IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 25.01.05, 16:27
        to dorzucę swój kamyczek do ich ogródka. Chodzi o coca-cole, abstrahując od
        tego, że nie wolno wnosić własnych produktow spożywczych to np miejscowa coca-
        cola jest czasami tak rozwodniona, że w 0,6 litrowym kubku widać dno !!!
        Nie polecam
        • zorka7 Re: jak już jesteśmy przy Kinepolis, 25.01.05, 17:05
          ... a cena tek Coli jest ekstremalna...!
          Kinepolis - wstyd na całej lini...
          • Gość: a Re: jak już jesteśmy przy Kinepolis, IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.05, 18:53
            proponuję sprawdzić cenę niegazowanej wody mineralnej - 0,33!!!
            • Gość: prm Re: jak już jesteśmy przy Kinepolis, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 21:44
              nic nowego ,chodzę do Kinopolis od samego początku, i niestety widzę wyrażny
              wzrost pazerności i chciwości . Ale klijent wcale się nie liczy. Liczy się jego
              kasa.Chyba przestanę tam chodzic.
    • Gość: HeHe Re: Kinepolis - naciągacze - co na to redakcja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 01:08
      Miejmy nadzieje że jak otworzą Poznan Plaza to konkurencja wzrośnie i spora
      rzesza klientów z północnej części miasta (całe Piątkowo, Winogrady) a nawet
      śródmieścia przerzuci się na Plazę nie mówiąc już o widzach niezmotoryzwanych
      dla których dojazd PST jest wygodny i szybki. Dodam, że Multikino to dno...
      Pozdrawiam.
      HeHe
    • Gość: HeHe Re: Kinepolis - naciągacze - co na to redakcja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 01:08
      Miejmy nadzieje że jak otworzą Poznan Plaza to konkurencja wzrośnie i spora
      rzesza klientów z północnej części miasta (całe Piątkowo, Winogrady) a nawet
      śródmieścia przerzuci się na Plazę nie mówiąc już o widzach niezmotoryzwanych
      dla których dojazd PST jest wygodny i szybki. Dodam, że Multikino to dno...
      Pozdrawiam.
      HeHe
      • calandra Re: Kinepolis - naciągacze - co na to redakcja? 26.01.05, 10:40
        Też nie cierpię Kinepolis i nie zamierzam tam chodzić (jeździć). banda
        naciągaczy, w dodatku traktujaca wszystkich jak potencjalnych złodziei,
        stwarzają taką atmosferę, że aż się filmów oglądać nie chce.... Chodzę do
        Multikina albo do mniejszych kin, a ponieważ jestem z Winograd, to gdy ruszy
        Plaza, to raczej na pewno tylko tam będę chodzić....
        Życzę Kinepolis zmiany nastawienia w stosunku do klienta albo szybkiego
        bankructwa... To drugie wcale by mnie nie zmartwiło...
        • mantis77 Plaza, niepełnosprawni i kino 26.01.05, 15:10
          Nie wiem na ile to się ma nadal do rzeczy ale z tego co się orientuję w centrum
          Plaza nie ma być zwykłe kino tylko trójwymiarowe kino IMAX a w tym kinie nie
          będzie zwyczajnych filmów tylko te które są na to przygotowane. Zresztą
          zobaczcie sami na repertuar w Warszawie czy Krakowie

          www.kinoimax.pl/index.php
          Nie wygląd ciekawie.

          Osobiście nie mam nic do kinepolis i uważam że jest lepsze o 100% od Multikina
          choć ma jedną wadę że jest na zadupiu i jak jedziesz autobusem to jest
          beznadziejnie.

          A czemu tak twierdzę. Bo jestem osobą niepełnosprawną i jako taka mam same
          kłody rzucane pod koła jeśli chcę coś oglądać. Miejsca dla niepełnosprawnych na
          wózkach (mówią że kino jest niby przystosowane) są zawsze w pierwszych rzędach.
          Oglądaliście kiedyś film w pierwszym rzędzie??
          Jednak kinepolis ma dwie sale (bodajże 6 i 12) które są o pojemności większej
          niż 350 osób i tam wejście do sali jest w jej połowie i można wózkiem sobie
          stanąć spokojnie w pewnej odległości od ekranu. Kinepolis ma też szersze
          stopnie i wejścia między rzędy dzięki czemu jak film jest nawet w innej sali
          mogę przy pomocy osoby trzeciej wdrapać się po tych stopniach do któregoś rzędu
          (wózek się zmieści na styk na stopniu) i przesiąść na fotel. Do tego w
          kinepolis osoba niepełnosprawna kupuje bilet za 15 zł i może iść z opiekunem
          który wchodzi za darmo (trzeba to zgłosić w kasie i opiekun dostaje bilet na
          0zł) Niestety niektórzy dystrybutorzy nie pozawalają na takie ulgi (tak było np
          z "Troją" i "Shrekiem 2")

          Co mamy w Multikinie? Zero zniżek dla osób niepełnosprawnych a dla opiekuna
          cały bilet. Wąskie stopnie i przejścia i miejsca w pierwszych rzędach.

          Pytanie czy w IMAXie też dla niepełnosprawnych miejsca będą w pierwszych
          rzędach?

          Teraz wiecie czemu lubię kinepolis choć miałem tam kiedyś nie miły incydent.

          miasta.gazeta.pl/poznan/1,37174,1918523.html
          • Gość: zenon_xenon Re: Plaza, niepełnosprawni i kino IP: 195.117.203.* 26.01.05, 19:43
            w polsce kino imax jest ZAWSZE budowane razem z kinem "normalnym", wielosalowym.
            jesli chodzi o miejsca dla niepelnosprawnych to z tym moze byc w imax'ie mala
            kiszka. jesli sa, to tez tylko w pierwszym rzedzie gdzie "komfort" odbioru jak
            zauwazyles nie jest najwyzszy, w kinie imax jest to jeszcze bardziej odczuwalne.
          • Gość: czytelnik Re:niepełnosprawni i kino naszczęście te problemy IP: *.icpnet.pl 27.01.05, 12:18
            do których podałeś link nie dotyczyły samego Kinepolis a MPK co tylko dobrze
            świadczy o Kinepolis a negatywnie o MPK
          • Gość: danka Ja zawsze siedzę w pierwszym rzędzie!!! IP: *.icpnet.pl 01.02.05, 01:54
            Chodzimy do kina kilka razy w miesiącu. ZAWSZE jest to Kinepolis, ZAWSZE jest
            to seans o 22.30, ZAWSZE siedzimy w pierwszym rzędzie - wrażenia są
            niesamowite. Jeśli kogoś tam widzicie, to na pewno my:)
            Pozdrawiam
            • mantis77 Nie chodzi o pierwszy rząd 01.02.05, 14:04
              Tutaj nie chodzi tylko o pierwszy rząd. Jeśli masz ochotę to siadaj. Ale ja
              chcę mieć wybór! Ja np. nie lubię pierwszego rzędu. A ty masz wybór pierwszy
              drugi czy ostatni. Aha no i do pierwszego rzędu rzeba być w pełni sprawnym.
              Pomyślałeś o kimś kto np ma szyję usztywnioną kołnierzem i nie może kręcić
              głową na boki żeby śledzić akcję? Ja akurat tego problemu nie mam ale trzeba i
              o tych pomyśleć. No i przedewszystkim to kwesia wyboru i dostępności każdego
              miejsca a przynjamniej każdego rzędu.
              • Gość: Danka Re: Nie chodzi o pierwszy rząd IP: *.icpnet.pl 01.02.05, 15:58
                Ale ja tylko stwierdziłam,że JA siadam w pierwszym rzędzie. Nie mam zamiaru
                nikomu narzucać gdzie kto ma siadać. Oczywiście zgadzam się z Tobą w pełni, ze
                każdy powinien mieć wybór. I skoro Kinepolis tak się szczyci nowoczesnością i
                dostępnością dla każdego to faktycznie powinni być bardziej dostosowani do osób
                niepełnosprawnych.
                • mantis77 Dzięki 01.02.05, 19:43
                  Dzięki może się zbyt uniosłem i Cię nie zrozumialem ale cieszę się że też
                  jesteś za wolnością wyboru. A ja wolę być w środku albo w tylnych rzędach.
                  Szczgólnie jak jestem z dziewczyną :-) Po co przeszkadzać innym i drażnić
                  samotne osoby ;-)
    • Gość: LMB To nie oglądaj filmu IP: *.icpnet.pl 26.01.05, 10:37
      > Jakby na to nie patrzeć koszt biletu wzrasta dla mnie o ok. 100%, zatem raczej
      > w kinie go nie zobaczę. Bo nie lubię być naciągana!!!!!!!

      W jakim temacie konkretnie marudzisz? Nie podoba Ci się oferta, to nie
      korzystaj. Jak nie masz wyboru, a film koniecznie chcesz zobaczyć, to masz jedną
      ofertę, więc nie wybrzydzaj.
      • Gość: alutka Re: To nie oglądaj filmu IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.05, 11:00
        Rozumim, skoro nie mam wyboru to powinnam bić pokłony przed Kinepolis za to, że łaskawie puszczają ten film. Powinnam też się pewnie cieszyć, że nie podzielili filmu na trzy części (każda płatna osobno).

        Widzę u ciebie mentalność PRL-u - pewnie ci się ciężko żyje w obecnych czasach, gdy to klient powinien być najważniejszy.

        Podejrzewam, że jesteś jednym z tych debili, którzy stoją murem za pazernością TPSA i uważają, że może robić sobie co chce, bo jest monopolistą. Gratuluję.

        • vasconcelos Re: To nie oglądaj filmu 26.01.05, 13:47
          > Widzę u ciebie mentalność PRL-u - pewnie ci się ciężko żyje w obecnych czasach,
          > gdy to klient powinien być najważniejszy.

          cha! cha! cha! to samo nasunęło mi się na myśl :-D
        • Gość: LMB Re: To nie oglądaj filmu IP: *.icpnet.pl 01.02.05, 08:20
          > Rozumim, skoro nie mam wyboru to powinnam bić pokłony przed Kinepolis za to,
          > że łaskawie puszczają ten film. Powinnam też się pewnie cieszyć, że nie
          > podzielil i filmu na trzy części (każda płatna osobno).

          Tego nie mówiłem. Przekaz jest prosty: nie podoba się Kinepolis, idź gdzieś
          indziej. Nie ma gdzie iść -> to nie marudź.

          > Widzę u ciebie mentalność PRL-u

          Nie lubię obracania kota ogonem, ale to Ty prezentjesz mentalność PRLu - patrz
          ponizej o tym, jak ważny jest klient.

          - pewnie ci się ciężko żyje w obecnych
          > czasach, gdy to klient powinien być najważniejszy.

          I tu źle trafiasz. Klient w żadnym wypadku nie jest najważniejszy. Najważniejszy
          jest zysk. Klient jest tylko celem. To jest właśnie myslenie z PRLu - klasa
          robotnicza rządzi, wszystko się robiło "pod człowieka".


          > Podejrzewam, że jesteś jednym z tych debili, którzy stoją murem za pazernością
          > TPSA i uważają, że może robić sobie co chce, bo jest monopolistą. Gratuluję.

          Buraku, Kinepolis nie jest monopolistą.

    • redakcja Re: Kinepolis - naciągacze - co na to redakcja? 26.01.05, 16:45
      Zapytaliśmy. Oto jaką dostaliśmy odpowiedź.
      Ewelina Ignaczak, specjalista ds. marketingu z Kinepolis: Film „Czasem słońce,
      czasem deszcz” gramy w dwóch częściach, bo takie było życzenie dystrybutora.
      Dostaliśmy 2 kopie: jedną z częścią „Indie” i drugą z częścią „Londyn”. Stąd,
      tak je gramy. Dystrybutor ustalił cenę 24 zł za bilet na obie części, jeśli
      ktoś chce zobaczyć tylko jedną z nich musi zapłacić normalną cenę biletu - tak
      ustaliliśmy z dystrybutorem.
      W innych multipleksach film również grany jest w dwóch częściach.

      pozdrawiam
      Błażej Wandtke
      • Gość: alutka Re: Kinepolis - naciągacze - co na to redakcja? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.05, 23:15
        Ale przecież są kina, gdzie ten film leci w jednej części (m.in. w Krakowie)

        Poza tym ja rozmawiałam z Gutek Film i pewna bardzo miła pani powiedziała mi, że to czy film jest wyświetlany w jednej czy w dwóch częściach zależy od decyzji kina, że Gutek niczego nie nakazywał.
        • promocjasebastian Re: Kinepolis - naciągacze - co na to redakcja? 27.01.05, 14:24
          No właśnie... Z tego co mi wiadomo, to czy film grany jest w całości czy w
          jednej części, zależy od kina. A wiadomo, że lepiej zgarnąć więcej kasy za dwie
          części, a Kinepolis lubi żerować na swojej widowni...
          Jeśli nie macie ochoty dać się naciągnąć i jesteście cierpliwi - w marcu film
          pojawi się w kinie MALTA, gdzie nie ma pogoni za pieniądzem.
      • Gość: kkk Re: Kinepolis - naciągacze - co na to redakcja? IP: *.yes.com.pl 28.01.05, 20:24
        A do Gutka dzwoniliście? Bo Kinepolis coś kręci
    • Gość: vikka a ja się dziwię... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 16:58
      jak można wysiedzieć w jednym miejscu tyle czasu?!...może właśnie dlatego rzadko
      chodzę do kina:/
      • Gość: vikka mantis!!nie bierz dosłownie;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 17:01
        • mantis77 O co Ci biega? 26.01.05, 22:03
          O co Ci biega bo nie kumam. może przez to że nie jestem żabą :-(
          • Gość: vikka Re: O co Ci biega? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 23:11
            ojej:)
            napisałam:"jak można wysiedzieć w jednym miejscu tyle czasu?..."
            już widzę te komentarze pod moim adresem...że niektórzy muszą,że jestem głupia i
            nie myślę,że tekst jest nie na miejscu itp...więc zrobiłam małe sprostowanie:)
            • mantis77 EEEEEeeee tam 27.01.05, 00:44
              Mnie nie uraziłaś. Ja dostałem od życia dożywocie więc siedzę :-) ale jakoś
              się "kulam" do przodu na moim wózeczku. :-) Pytanie tylko w jakim miejscu
              siedzisz? I drugie z kim siedzisz w tym kinie? Aha i czy się poszło do kina czy
              na film?
              • Gość: vikka Re: EEEEEeeee tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 01:38
                Miejsce jest mi zupełnie obojętne....no byle nie z przodu:)Nikt ze mna nie lubi
                oglądać filmów...bo przeszkadzam;)a to wynika z tego,że:
                1)szybko się nudzę
                2)nie potrafię usiedzieć na d...dłuzej niz 5 minut a tym bardziej skoncentrować
                swojej uwagi na czymś przez dłuższy czas:)

                a najlepsze jest to,że wyglądam jakby mnie coś interesowało,a myślę o czymś
                zupełnie innym(tzw gonitwa myśli;)możesz mnie pytać pózniej o film....i tak nie
                bede wiedziała o co chodzi;)

                więc jak widać chodzenie do kina mija się u mnie z celem:)
                • mantis77 hmmm 27.01.05, 16:26
                  A gdybyś była z facetem w kinie a nie na filmie to jak też by Ci się
                  nudziło?? ;-)
                  • Gość: vikka Re: hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:23
                    pewnie tak...jest wiele ciekawszych miejsc:P
    • Gość: Jakub Re: Kinepolis - OD DYSTRYBUTORA "CZASEM SŁOŃCE.." IP: 217.11.136.* 27.01.05, 16:34
      Chciałbym wyjaśnić i przeprosić. Film "Czasem słońce, czasem deszcz" pojawił
      się w Polsce w 2 częściach (I-110min,;II-100min.); ta decyzja zapadła bardzo
      dawno (sam reżyser Karan Johar brał udział w jej podjęciu, wierzcie).
      A dlaczego? Kiedy rozmawialiśmy z wieloma kinami o pokazywaniu filmu wyłącznie
      jako całości, często padało: dobrze, 3 i pół godziny, ale jeden seans dziennie,
      czy nawet raz w tygodniu.Musicie wiedzieć, że kina traktowały bardzo nieufnie
      sam pomysł sprowadzenie superdługiego filmu z Indii. Grając taki film raz
      dziennie lub raz w tygodniu bardzo trudno byłoby nam odzyskać koszty kopii i
      ich transportu z Bombaju. Dodatkowo chcieliśmy by ten film był pokazywany jak w
      Indiach: z 10min. przerwą. Próbowaliśmy zachęcić kina do zoragnizowania takiej
      przerwy, żeby widzowie nie musieli siedzieć "longiem" 3 1/2 h w kinie. Z
      przyczn logistycznych (długo by pisać, ale mogę wyjaśnić, jeśli kogoś to
      ciekawi) wiele kin powiedziało, że taka przerwa jast niemożliwa. Nieliczne
      chciały zagrać film jako całość (Kraków, Łódź, warszawski Muranów). Tak więc
      zachęcaliśmy by kina zagrały każdą z części zaraz po sobie, z minimalną przerwą
      i tańszym biletem na 2 część. Tak by każdy widz sam zadecydował jak i kiedy
      chce obejrzeć film: tego samego dnia czy też w odstepie kilku dni. Często
      padały argumenty, że mało kto ma dziś czas na 3 i pół godzinny seans. W
      większości kin, gdzie film pojawił się w dwóch częściach, część II zaczyna się
      zaraz po I-wszej. Kinepolis jest wyjątkiem, gdyż ma sztywne seanse. 14:30 -
      17:00 - 20:00 - 22:30. Po pierwsze i tak, jako dystrybutor cieszyliśmy się, że
      Kinepolis jako pierwsze w Polsce zgodziło się zagrać ten film i uwierzyło w
      sensowność sprowadzenia go do Polski. To jest wyzwanie dla kina musicie
      przyznać. W tym samym czasie mogłoby zagrać np. 2 amerykańskie filmy
      komercyjne. Bardzo wiele kin powiedziało nam, że nie mają miejsca dla "Czasem
      słońce..". Zresztą cały ten projekt to było duże wyzwanie i ogromna praca, nie
      mówiąc już o kosztach i ryzyku. W najbliższy weekend, pewnie ostatni kiedy film
      ten będzie gościł w Poznaniu, Kinepolis zagra "Czasem słońce" jako całość o
      20:00. Mimo Waszej wściekłości, zachęcam Was - obejrzyjcie "longiem". Bollywood
      być może nie szybko u Polsce zagości.
      Pozdrawiam Was bardzo serdecznie,
      Jakub Duszyński
      jd@gutekfilm.pl
      • Gość: kkk Re: Kinepolis - OD DYSTRYBUTORA "CZASEM SŁOŃCE.." IP: *.yes.com.pl 28.01.05, 20:28
        Gość portalu: Jakub napisał(a):

        najbliższy weekend, pewnie ostatni kiedy film
        >
        > ten będzie gościł w Poznaniu, Kinepolis zagra "Czasem słońce" jako całość o
        > 20:00.

        I co? Nie ma tego pokazu :(((
    • Gość: Jakub Re: Kinepolis - OD DYSTRYBUTORA FILMU IP: 217.11.136.* 27.01.05, 16:37
      Chciałbym wyjaśnić i przeprosić. Film "Czasem słońce, czasem deszcz" pojawił
      się w Polsce w 2 częściach (I-110min,;II-100min.); ta decyzja zapadła bardzo
      dawno (sam reżyser Karan Johar brał udział w jej podjęciu, wierzcie).
      A dlaczego? Kiedy rozmawialiśmy z wieloma kinami o pokazywaniu filmu wyłącznie
      jako całości, często padało: dobrze, 3 i pół godziny, ale jeden seans dziennie,
      czy nawet raz w tygodniu.Musicie wiedzieć, że kina traktowały bardzo nieufnie
      sam pomysł sprowadzenie superdługiego filmu z Indii. Grając taki film raz
      dziennie lub raz w tygodniu bardzo trudno byłoby nam odzyskać koszty kopii i
      ich transportu z Bombaju. Dodatkowo chcieliśmy by ten film był pokazywany jak w
      Indiach: z 10min. przerwą. Próbowaliśmy zachęcić kina do zoragnizowania takiej
      przerwy, żeby widzowie nie musieli siedzieć "longiem" 3 1/2 h w kinie. Z
      przyczn logistycznych (długo by pisać, ale mogę wyjaśnić, jeśli kogoś to
      ciekawi) wiele kin powiedziało, że taka przerwa jast niemożliwa. Nieliczne
      chciały zagrać film jako całość (Kraków, Łódź, warszawski Muranów). Tak więc
      zachęcaliśmy by kina zagrały każdą z części zaraz po sobie, z minimalną przerwą
      i tańszym biletem na 2 część. Tak by każdy widz sam zadecydował jak i kiedy
      chce obejrzeć film: tego samego dnia czy też w odstepie kilku dni. Często
      padały argumenty, że mało kto ma dziś czas na 3 i pół godzinny seans. W
      większości kin, gdzie film pojawił się w dwóch częściach, część II zaczyna się
      zaraz po I-wszej. Kinepolis jest wyjątkiem, gdyż ma sztywne seanse. 14:30 -
      17:00 - 20:00 - 22:30. Po pierwsze i tak, jako dystrybutor cieszyliśmy się, że
      Kinepolis jako pierwsze w Polsce zgodziło się zagrać ten film i uwierzyło w
      sensowność sprowadzenia go do Polski. To jest wyzwanie dla kina musicie
      przyznać. W tym samym czasie mogłoby zagrać np. 2 amerykańskie filmy
      komercyjne. Bardzo wiele kin powiedziało nam, że nie mają miejsca dla "Czasem
      słońce..". Zresztą cały ten projekt to było duże wyzwanie i ogromna praca, nie
      mówiąc już o kosztach i ryzyku. W najbliższy weekend, pewnie ostatni kiedy film
      ten będzie gościł w Poznaniu, Kinepolis zagra "Czasem słońce" jako całość o
      20:00. Mimo Waszej wściekłości, zachęcam Was - obejrzyjcie "longiem". Bollywood
      być może nie szybko u Polsce zagości.
      Pozdrawiam Was bardzo serdecznie,
      Jakub Duszyński
      jd@gutekfilm.pl
      • Gość: alutka Re: Kinepolis - OD DYSTRYBUTORA FILMU IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.05, 12:59
        no dobrze, tylko gdzie ten jeden seans?
    • Gość: alutka Re: Kinepolis - naciągacze - co na to redakcja? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.05, 18:20
      Dziękuję wszystkim, którzy mnie poparli i którzy również uważają, że nie można się dawać naciągać. Podziękowania tym większe, iż wiem, że film dla ktorego otworzyłam ten wątek nie jest jakimś arcydziełem i pewnie większość z was w ogóle się nim nie zainteresuje. Fajnie jednak wiedzieć, że nie jest się samą :)))

      Ps. Dzięki za informację, że film będzie grany w kinie "Malta". Jeżeli Kinepolis nie zmieni formy wyświetlania tego filmu to oleję to kino i pójdę na ten film do "Malty"
    • lahliq Re: Kinepolis - naciągacze - co na to redakcja? 01.02.05, 20:55
      Niestety Kinepolis postanowiło zarobić na nowo rozpoczynającej się modzie na
      Bollywood. Ich filmy trwają zazwyczaj 3h, dzielenie ich to barbarzyństwo. To są
      filmy w trakcie których wychodzi się do toalety, bufetu, otrzeć łzy i wydać
      wyrok przez telefon. Ale robić im przerwę??

      Alutka, wpadnij do mnie na "Lagaan", jeśli chcesz zobaczyć bollywoodzkie kino
      to zobaczysz, zapewniam Cię, że nie odbiega od tego pokazywanego w Kinepolis. ;)
      Niemniej przyznaję, jak się zobaczy jeden, chcę się więcej. One są zwyczajnie
      pięknie, choć nie ma w nich miarki dla kiczu. ;)

      Lahliq
      • Gość: bollywood Re: Kinepolis - naciągacze - co na to redakcja? IP: 217.97.244.* 04.02.05, 12:23
        Całe szczęście nie jesteśny skazani na Kinepolis. "Czasem słońce, czasem
        deszcz" pokazuje też od dzisiaj Muza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka