Gość: alutka
IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl
25.01.05, 10:41
Jeżeli chodzi o tytuł wątku, to zapewne nikt nie jest zaskoczony ;) Ale do rzeczy.
Od paru dni można w tym kinie zobaczyć film "Czasem słońce czasem deszcz" (film z Bollywood). Kinepolis ten 3,5 godzinny film podzieliło sobie na dwie części i za każdą każe płacić sobie osobno (czyli za cały film płacę podwójnie). Kinpeolis wystąpiło jednak ze "wspaniałomyślną" propozycją, że jeżeli pójdzie się na obie części jednego dnia to zapłaci się "tylko" 24 złote (i tak więcej niż za normalny bilet). Mam więc kilka pytań:
1. Dlaczego mam podwójnie płacić za jeden film, który w większości krajów był wyświetlany w jednej części, a zatem ludzie kupowali na niego jeden bilet? Czy jestem widzem gorszej kategorii?
2. Jeżeli ten film podzielono dlatego że jest długi, to czemu nie podzielono też "Aleksandra", "Władcy Perścieni" i innych długich filmów?
3. Jeżeli mam płacić więcej, bo film jest długi, to domagam się aby równocześnie bilety na filmy krótsze były tańsze.
A tak już patrząc zwyczajnie ekonomicznie. Gdyby film był w jednej części, to zapłaciłabym za niego 13 złotych (jestem studentką). A tak mam do wyboru:
- albo zapłacą 26 złotych, ale obejrzę obie części w różnych dniach
- albo zapłacę 24 złote i zobaczę obie części na raz,
Jakby na to nie patrzeć koszt biletu wzrasta dla mnie o ok. 100%, zatem raczej w kinie go nie zobaczę. Bo nie lubię być naciągana!!!!!!!