Gość: Izzy
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
22.02.05, 11:03
We wrześniu 2004 byłam w Poznaniu i korzystając z taksówek stwierdziłam, że
jest b. tanio (porównując z Trójmiastem). Natomiast w ostatnią niedzielę
moja córka jadąc z dworca PKP na os. Piastowskie (tuż przy rondzie Rataje)
zapłaciła 30 zł i była w szoku (tak drogo). Trochę czuję się winna , bo ja ją
namówiłam na ten pomysł (miała bagaż - narty, plecaki).
Czy tak podrożało, czy to była dopłata za niedzielę , czy bagaż?
Proszę Poznaniaków o pomoc w tym "śledztwie" :)
Pozdrawiam z 3-miasta