Dodaj do ulubionych

Nowy numer Faktów Wrzesińskich

03.03.05, 22:35
Nowy numer Faktów Wrzesińskich
Juz jeeeeeeeeeeeeest.
Wychodzi na to, że to kwartalnik.
Zaczynam lekturę.
ofswrzesnia.w.interia.pl/fakty1.htm
Obserwuj wątek
    • jackowrzesnianin Panie Krzysztofie 04.03.05, 00:46
      Powiem uczciwie.
      Przeczytałem i nie padłem z zachwytu nad tym numerem.

      POZDRAWIAM
      I życzę lepszych numerów.
    • tarzanos Re: Nowy numer Faktów Wrzesińskich 04.03.05, 13:28
      Owszem, nie zachwyca ale mimo wszystko życzę wytrwałości autorm gazety.
      Uważam jednak, że trzeba zwrócić szczególną uwagę na sprawę działania komisji
      rewizyjnej w starostiwe, no i oczywiście zachowania się radnych koalicji
      rządzącej. Jeżeli tak się przestawia sprawa to coś tu nie gra. Zaślepieni przez
      swoje układziki zaczynają się gubić i chyba nie wiedzą co robią i nad czym
      głosują. Apeluję do tych rozważniejszych, Panowie zastanówcie się...

      Nie wspomną już o wypowiedzi przewodniczącego rady, który ponoć: "wyjaśnił
      radnym OFS stawiającym mu zarzut stronniczości, że czyni tak dlatego ponieważ
      przy jego wyborze na funkcje Przewodniczącego, Klub OFS nie głosował za jego
      kandydaturą." To już chyba lekka przesada? Tadziu zajmij Ty się lepiej swoim
      MOTELEM a nie strugaj wariata w Radzie Powiatu. Takie wypowiedzi nie przystoją
      na tym stanowisku. No chyba że tak cię rajcują te 2000 (z hakiem) miesięcznie
      praktycznie za nic.

      "lepiej być nikim niż Tadziem...."
      pozdrawiam

      P.S. przepraszam za tę swobodę i może lekką przesadę odnośnie tego pana ale
      trochę mnie poniosło...
      • maciejbe Re: Nowy numer Faktów Wrzesińskich 06.03.05, 09:56
        Kolego masz całkowitą rację , że po urzędzie snują się leniwie wybrani przez
        nas radni a pośrednio i zarząd. Starosta cos jeszcze robi ( a przynajmniej
        sprawia takie wrażenie) ale wice Guzik. On chyba, gdy ma coś zrobić przypomina
        sobie piękne polskie powiedzenie ; " guzik mnie to obchodzi".
        Nie powiem chciałbym mieć taką robotę za takie pieniądze
        Pozdro
        • pan.nikt Re: Nowy numer Faktów Wrzesińskich 06.03.05, 10:04
          Nie masz racji i masz rację, bo:

          "STAROSTA JEST MISTRZEM ROBÓT I DZIAŁAŃ POZORNO-PROPAGANDOWYCH"

          Co do rzeczywistej pracy, jak jestem w stanie czasami pochwalić Burmistrza, tak
          Starosty, jeszcze nie miałem okazji.
          Pan Starosta (jego zastępcy i urząd), robią wszystko, żeby nie zostać
          reelegowani.
          • eminencja1 Nie wszystko pod publiczkę 06.03.05, 13:09
            Panie.nikt nie wydaje mi się, żeby propagandą było np. łączenie szkół, mówienie
            o przekształceniach w szpitalu. Można władzom powiatowym zarzucić wszystko, ale
            na pewno nie działanie tylko pod publiczkę.
            W dzisiejszej demokracji najlepiej tylko błyszczeć zębami do fleszów i nie robić
            nic.
            Możesz inaczej niż ja oceniać dokonania władzy powiatowej, o czym wielokrotnie
            już tu pisałeś. Ale, na Boga, nie twierdź, że działania starosty są pozorne.
            Dzisiaj niestety jest tak ( to moje prywatne zdanie) że dobrze widziane jest
            tylko konserwowanie marnotrawstwa. Dopiero w wypadku katastrofy finansowej robi
            się jakieś kosmetyczne zmianki, a pieniędzy ciągle brakuje na wszystko.
            Dopóki rządzący - zarówno ci w samorządzie, a przede wszystkim ci w Warszawie
            nie zaczną traktować publicznego portfela, tak jak Jan Kowalski postępuje z
            własnym, tzn. RACJONALNIE, tak długo będzie bieda, bałagan i bezrobocie.
            • pan.nikt Re: Nie wszystko pod publiczkę 06.03.05, 13:23
              Na temat szkół napisano już wiele na tym forum. Wiele, i wyraźnie inaczej, niż
              sobie życzysz.
              Podobnie na temat szpitala, który władze, chcą na siłę sprzedać (ciekae, kto ma
              zarobić na sprzedaży).

              Czy Starosta błyszczy zębami??
              Nie bo złote zęby wyszły z mody.
              Ale, że próbuje błyszczeć, to fakt. Poczytaj PP i Faty Wrzesińskie, poczytaj
              stronę internetową Starostwa. Te rzewne kawałki o udziale i wzruszeniach
              Starosty. Te wspaniałe plany, z których niewiele wynika.


              > Dopóki rządzący - zarówno ci w samorządzie, a przede wszystkim ci w Warszawie
              > nie zaczną traktować publicznego portfela, tak jak Jan Kowalski postępuje z
              > własnym, tzn. RACJONALNIE, tak długo będzie bieda, bałagan i bezrobocie

              To się zgadza. Ale nie mów mi, że Starosta osiągnął już tą doskonałość, bo umrę
              ze śmiechu.
              • eminencja1 Jednak są wolne budynki 06.03.05, 13:53
                Więc wolisz nie dyskutować o faktach, tylko czytać jedyne obiektywne dla ciebie
                źródło informacji - "Fakty" - pisemko pana, który konserwował marnotrawstwo i
                bałagan przez cztery lata.
                Nie będę podejmować starych wątków, bo wyraźnie się różnimy.
                Wykażę ci tylko, jak bardzo chcesz widzieć "po swojemu".
                Nie wierzyłeś mi kiedyś, że powiat ma dość wolnych budynków i pomieszczeń, w
                których można pomieścić kilka szkół, urzędów i różnych jednostek.
                Ostatnio dowiedziałeś się, że urzędnicy przenoszą się do nowych-starych budynków.
                Wniosek z tego mógłby być : jednak SĄ WOLNE BUDYNKI W POWIECIE, skoro się przenoszą.
                Jednak ty wolałeś potraktować to tak : URZĘDNICY SIĘ PRZENOSZĄ, WIĘC PRECZ Z
                BIUROKRACJĄ OBECNEJ WŁADZY.
                Tak to wygląda.





                • pan.nikt Re: Jednak są wolne budynki 06.03.05, 14:06
                  Rzeczywiście, nie dogadamy się, bo ja o zupie, a Ty o ..... .

                  1. Była dyskusja o budynkach i nie potrafiłęś ich wymienić. Powiedz, skoro tyle
                  jest wolnych budynków, dlaczego "szkoła mleczarska" (tak po reorganizacji),
                  ciągle dzierżawi lokal od WSM??

                  2. Odsyłalem Cię nie tylko do faktów, ale również do PP i na stronę powatu.
                  Jeżeli nie widzisz tam sieczki propagandowej, to szok. Może kiepsko widzisz??

                  3. Jeżeli nie przeraż cię rozwój biurokracji w IIIRP, to Ty przerazasz mnie
                  swoimi poglądami.
                  • eminencja1 Re: Jednak są wolne budynki 06.03.05, 14:33
                    > 1. Była dyskusja o budynkach i nie potrafiłęś ich wymienić. Powiedz, skoro tyle
                    >
                    > jest wolnych budynków, dlaczego "szkoła mleczarska" (tak po reorganizacji),
                    > ciągle dzierżawi lokal od WSM??

                    O, świetnie, że to zauważyłeś.
                    Tej szkoły już w ogóle nie miało tam być . Na skutek oporu środowiska ciągle
                    jest w budynku, z którego trzeba odprowadzać czynsz. Jak widzisz nie jest tak,
                    że nie było żadnych ustępstw, bo były.

                    > 2. Odsyłalem Cię nie tylko do faktów, ale również do PP i na stronę powatu.
                    > Jeżeli nie widzisz tam sieczki propagandowej, to szok. Może kiepsko widzisz??

                    Buahaha, a myślisz, że urzędnicy źle by pisali o swojej pracy ? Kiedy weźmiesz
                    broszurkę np. Volkswagena, obok oferty, będą same superlatywy o firmie.
                    Jeśli weźmiesz informator np. UAM - obok oferty, będzie o świetnej kadrze
                    profesorów, warunkach lokalowych i.t.p. Nie znaczy to jednak, że na podstawie
                    tych informacji nie będziesz potrafił wyrobić sobie właściwego poglądu.
                    Przeceniasz rolę informacji. Niebezpieczna jest tylko propaganda negatywna, a
                    tego w PP chyba nie ma.

                    > 3. Jeżeli nie przeraż cię rozwój biurokracji w IIIRP, to Ty przerazasz mnie
                    > swoimi poglądami.

                    To mnie bardziej jeszcze przeraża niż ciebie. Chodzi o to , żeby z faktów, albo
                    "faktów" nie wyciągać dowolnych wniosków.
                    • nowak11 Re: są wolne etaty! 06.03.05, 14:56
                      Szanowna Eminencjo. Można bronić Starostwa w paru (może nawet i wielu)
                      sprawach, ale dość ryzykowna jest obrona przerostu biurokratycznego. Ja
                      naprawdę chciałbym wiedzieć ile ze stworzonych w ostatnim czasie (dwa lata)
                      stanowisk pracy jest niezbędnych. Eminencjo - może odpowiesz mi na pytanie po
                      co nam - obywatelom Wrześni - stanowisko wicedyrektora Centrum Kształcenia
                      Praktycznego? No, ja nawet nie śmiem pytać po co w ogóle to Centrum... W
                      przedostatnim numerze WW ukazało się ogłoszenie o poszukiwaniu kandydata na
                      wspomniane już stanowisko. Z tego co wiem (kurczę, mogę się mylić) w Centrum
                      pracuje mniej niż 10 osób (słyszałem o 5); czy w takim zespole dyrektor
                      rzeczywiście musi mieć zastępcę? A może chodzi (jak mówią niektórzy), aby
                      stworzyć stanowisko dla "swoich ludzi". Czy to nie jest marnotrawstwo mienia
                      publicznego? Słuchaj Eminencjo - jeżeli moje informacje są prawdziwe (o ilości
                      zatrudnionych tam osób) to byłby to skandal, no nie? Czy jednak uważasz
                      inaczej, hę?
                      • maciejbe starostwo- przerost formy nad treścią 06.03.05, 20:32
                        Czy w starostwie jest za dużo etatów czy też urzędników?
                        Oczywiście, że tak. Nie wiem ilu jest pracowników w naszym wrzesińskim, ale
                        jeśli 100 to o 100 za dużo. Bo kto może mi z sensem wytłumaczyć potrzebę
                        utworzenia powiatów w Polsce? czy nie można tego co robią w starostwie robić
                        poza nimi.
                        Jedyne wytłumaczenie powołania powiatów to kilka tysięcy etatów dla miłościwie
                        nam ponującej kliki. I nie ważne czy z lewa czy z prawa.
                        Konkluzja: Problemem nie jest nasze starostwo. Problemem jest niepotrzebna
                        nadbudowa w naszym systemie administracyjnym.
                        Pozdro
                        • bezatu7 Re: starostwo- przerost formy nad treścią 06.03.05, 20:42
                          Nie wiem, czy starostwa są potrzebne czy nie. Może masz rację, że jest to twór,
                          który miał dać pracę tak „komuś” po znajomości. Ale, jeżeli już są, to niech
                          racjonalnie, uczciwie i sprawiedliwie działają i wydają nasze, podatników
                          pieniądze. Niech działają dla naszego dobra, a nie dla partyjnych interesów.
                          Dlatego jest to również problem naszego starostwa.
                          • maciejbe Re: starostwo- przerost formy nad treścią 06.03.05, 21:36
                            Ale po co to ONI mają wydawać. Nie lepiej żebyśmy swoje pieniądze sami
                            wydawali.
                            Dlaczego ONI mieliby to robić lepiej? Z tego co piszesz to wnioskuję, że wg
                            Ciebie są w tym słabi.I ja tak sądzę.
                            "Moja forsa w mojej kieszeni"
                            Pozdro
                            • jackowrzesnianin Re: starostwo- przerost formy nad treścią 06.03.05, 23:27
                              maciejbe napisał:

                              > Ale po co to ONI mają wydawać. Nie lepiej żebyśmy swoje pieniądze sami
                              > wydawali.
                              > Dlaczego ONI mieliby to robić lepiej? Z tego co piszesz to wnioskuję, że wg
                              > Ciebie są w tym słabi.I ja tak sądzę.
                              > "Moja forsa w mojej kieszeni"


                              Czasami twierdzę, że skrajni liberałowie, tak samo jak skrajni socjaliści, to
                              zwykli utopiści, tylko z innego brzegu rzeki.
                              Twój post, jako żywo przypomina mi miniony okres. Okres, który pamiętam tylko z
                              filmów i historii. Tzn, pamietam socjalizm, ale już bardziej cywilizowany, że
                              się tak wyrażę.
                              Twój post przypomina lata 20te w Rosji, albo u nas lata tuż powojenne.
                              Przypomina mi hasła z tamtego okresu:
                              PO CO NAM INŻYNIEROWIE, DARMOZJADY. MY KLASA ROBOTNICZA WIEMY LEPIEJ, JAK
                              PRODUKOWAĆ.
                              PO CO NAM ZAWSZAWIENI EKONOMIŚCI. MY KLASA ROBOTNICZA, LICZYMY TYLKO NA SIEBIE
                              ITD ITD.

                              I tak, jak przyłączam się do głosów wołających o przeroście administracji, tak
                              samo mówię, nie wylejmy dziecka z kapielą.
                              Być mże powiaty są niepotrzene, być oże wojewodztwa są za małe. Napewno
                              biurokracja UE, jest porażająca.
                              Ale nie wylewajmy jednym ruchem całej administracji.
                              Prywatne firmy, też muszą mieć administrację.
                              Pozostaje problem proporcji i jakości pracy urzedników.
                              Pozostaje problem, czy urzednik jest dla siebie i tysiąca innych urzędników,
                              czy dla obywatela.


                              pozdrawiam
                    • pan.nikt Re: Jednak są wolne budynki 06.03.05, 15:00
                      1. Skoro był opór środowiska, to znaczy, że ta szkoła jest potrzebna.
                      Zresztą mówimy, ni oszkole, a o nadmiarze budynków, które ponoc ma Starostwo.
                      (swoją drogą czy to prawda, o miejskim archiwum w prywatne wilii??).

                      2.> Buahaha, a myślisz, że urzędnicy źle by pisali o swojej pracy ?

                      No właśnie i dlatego potrzebne sa gazety "niezależne" i wydawnictwa opozycyjne.
                      Tylko tak można dowiedzieć się prawdy.
                      A swoją drogą, mogliby ci urzędnicy robic swoją propagandę, bardziej
                      inteligentnie, a nie tak zwyczajnie widłami ładowac sieczkę.
                      Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby PP zwyczajnie opisywał
                      PRAWDZIWE SUKCESY POWIATU.
                      Tylko skąd wziąć te sukcesy???

                      3. Informacja, o rozroście biurwokracji, nie pochodzi z Faktów, ale z PP.
                      Przeraża cie rozrost biurokracji i jednocześnie ją popierasz???

                      Coś jak u Frasyniuka, z opozycją dla rządu i wsprciem jego twórcy i szefa
                      premiera.
                      Schizofrenia??

                      Pozdrawiam
                    • eminencja1 Gdzie ten przyrost biurokracji we Wrześni ? 06.03.05, 16:01
                      Dobrze, że nowaku11 poruszyłeś kwestię Centrum Kształcenia Praktycznego.
                      Starostwo
                      i Centrum niedawno wygrało konkurs na 350 000 zł ze środków z funduszy europejskich.
                      Dzięki temu teraz w CKP możliwe jest prowadzenie wielu kursów i praktycznych
                      szkoleń dla tych, którzy chcą zwiększyć swoje szanse na rynku pracy.
                      Np. wkrótce (a może już ?) ruszają kursy angielskiego, niemieckiego,
                      hiszpańskiego, kursy komputerowe i inne.
                      Co do wicedyrektora : niedawno POŁĄCZONO WARSZTATY PRZY ZSP Z CKP. Obecny
                      dyrektor CKP, z tego co się dowiedziałem, jest ekspertem w branży spożywczej i
                      kieruje kształceniem w tych zawodach. Wicedyrektor ( na miejsce poprzedniego
                      dyrektora warsztatów, który odszedł na emeryturę !!! ) powinien mieć odpowiednią
                      wiedzę techniczną. A roboty podobno będzie po dziurki i trochę, tak twierdzą ci
                      którzy się tym zajmują.
                      Ale czy to źle, że coś się zaczyna dziać ?
                      • nowak11 Re: Gdzie ten przyrost biurokracji we Wrześni ? 06.03.05, 17:51
                        W porządku, Eminencjo. To jest przynajmniej rozmowa i wymiana informacji. Ja
                        osobiście nie widzę sensu w wydawaniu pieniędzy na kursy angielskiego,
                        niemieckiego i hiszpańskiego - bo na takich kursach nikt sie języka nie nauczy
                        (znam się na tym). Kurs komputerowy? Co to ma być? Wydaje mi się, że wśród
                        bezrobotnych mamy przedstawicieli wszystkich zawodów, po różnych kursach, ze
                        znajomością różnych języków. Ale to są moje opinie, być może błędne. Jeżeli
                        nie ma przyrostu biurokracji to zdobądź, proszę, dane, o które prosiłem: o ile
                        zwiększyła się liczba urzędników w starostwie i w gminie w ciągu ostatnich
                        dwóch lat? Jeżeli się zmniejszyła (tylko mi tu bez sztuczek, że coś się z czymś
                        połączyło albo ktoś coś zlikwidował i na miejsce tego...) to przyznam Ci rację.
                        Może byś też załatwił taką rozpiskę na co pójdzie owe 350 tysięcy?
                        I zajrzył na wątek "Co władze lokalne powinny wyjaśnić..."; jeżeli możesz, to
                        wyjaśnij poruszane tam sprawy. Bo widzę, że Ci zależy. Mnie też, ale ja jestem
                        tylko nowakiem, i to w dodatku 11!
                        • bezatu7 Re: Gdzie są pana kompetencje? 06.03.05, 18:07
                          Wiedza, którą popisuje się eminencja, jest wiedzą urzędnika z najwyższych
                          powiatowych półek. Dlatego panie eminencja przestań pan tutaj opowiadać bajki,
                          że ktoś panu donosi z powiatowego urzędu. Wstyd!
                          Biurokracja, jaka "za pana panuje” jest czystą kopią Polski Ludowej.
                          Zatrudnienie wicedyrektora dla 10 czy 15 pracowników, jest zwyczajnym
                          marnotrawstwem publicznych pieniędzy i świadczy bardzo źle o pana
                          kompetencjach.
                      • nowak11 Re: Urząd dla mieszkańców 06.03.05, 18:12
                        Powiem Ci też, Eminencjo, jakie są moje oczekiwania wobec władz lokalnych.
                        Marzy mi się przeczytać w prasie takie oto ogłoszenie: "Starostwo i gmina
                        zapraszają mieszkańców Wrześni do wykupu na preferencyjnych warunkach
                        uzbrojonych działek pod budownictwo mieszkaniowe. Każdy z inwestorów otrzyma
                        zwolnienie z podatku na 10 lat, pełną obsługę prawną i pomoc przy realizacji
                        budowy"
                        Bo ja tak się czasem zastanawiam - co właściwie mam z tego, że w ratuszu i w
                        starostwie pracują za moje pieniądze jacyś ludzie? W czym oni mi pomagają?
                        Byłem kiedyś bezrobotny - pracę musiałem sobie znaleźć sam. Płacę podatek od
                        nieruchomości - chodnik przed domem odśnieżam sam. Kanalizację wykonałem na
                        swój koszt, a teraz płacę wyższe rachunki za wodę. Chciałem być proekologiczny -
                        więc zamontowałem ogrzewanie gazowe (w połowie sfinansowałem inwestycję), ile
                        się nachodziłem za geodetami, mapkami, pozwoleniami... Próbowałem kiedyś
                        podzielić swoją nieruchomość i poprosiłem o pomoc miejskiego architekta - i
                        nic, nie dało się. A zmiana prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego, dowodu
                        osobistego... nie załatwię niczego bez brania urlopu z pracy. Eeee, nie chce mi
                        się już pisać... Żyjesz w innym świecie, Eminencjo; pewnie sam jesteś
                        urzędnikiem ze znajomościami i trybikiem w tej biurokratycznej machinie.
                        • eminencja1 chudy 1000 000 06.03.05, 22:28
                          Nowaku11, sam naprawdę nie jestem urzędnikiem, więc w sprawach budownictwa
                          mieszkaniowego, ani ilości zatrudnionych w urzędach niewiele potrafię potrafię
                          powiedzieć. Mam kilku dobrych znajomych i przyjaciół wśród urzędników, więc
                          pewne informacje mam z pierwszej ręki.
                          Zgadzam się, biurokracja to potworny, wspólny europejski problem. A w biednej
                          Polsce bardziej jeszcze dotkliwy niż na zachodzie, który na możliwość ogromnego
                          marnotrawstwa zapracował sobie przez wieki.
                          Ale systemu i instytucji my nie wybieramy, robią to za nas ci którzy "trzymają
                          rzeczywistą władzę". Zurzędniczałe państwo powstaje w największym skrócie tak:
                          TRYBUN LUDOWY - pyta - "Ludzie, chcecie to, tamto i owamto ?" A ludzie: "chcemy,
                          chcemy a jakże". A potem TRYBUN już nie pyta, tylko łupi, wymyśla ZADANIE,
                          tworzy jeden urząd, piąty, dziesiąty. Teraz ludzie muszą główkować jak wyciągnąć

                          "świetnie zainwestowane pieniądze." Jeśli w ZŁYCH urzędach będą mieli DOBRYCH
                          urzędników to wyciągną więcej.
                          Nawet dobry urzędnik myśli przede wszystkim o utrzymaniu siebie i swojej
                          rodziny. Jeśli biznes leży, to gdzie ma zarobić jeśli nie w urzędzie ? Jeśli
                          jest jednak ŚWIADOMY i w miarę PRZYZWOITY, a dodatkowo ma nad sobą równie
                          świadomego szefa, to jest sprzymierzeńcem Kowalskiego czy Nowaka w walce z
                          biurokratycznymi idiotyzmami.
                          Mam wrażenie, że przynajmniej we wrzesińskich urzędach samorządowych emerytów
                          zastępują młodzi, którzy co do zasady są bardziej ŚWIADOMI i po NASZEJ
                          podatników stronie. Jednak z pytaniem czy taki albo siaki urząd i w takiej
                          formie jest w ogóle potrzebny nie można zwracać się do urzędnika, tylko do tych
                          którzy o tym decydują w Warszawie, a teraz coraz częściej w Brukseli.
                          Na prowincji ludzie i przyzwoici urzędnicy muszą sobie radzić jak Drzymała w XIX
                          w. - muszą po prostu kombinować z przepisami i układać się z tymi którzy dzielą.
                          Jeśli jest np. KASA z Unii do wzięcia 350 000, to bierz i się nie zastanawiaj,
                          bo weźmie ktoś inny. Moim zdaniem te pieniądze ludzie powinni mieć w swoich
                          kieszeniach, dzięki niskim podatkom i rozwiniętej gospodarce i sami decydowaliby
                          czy wydać je na buty czy na kurs angielskiego.
                          ALE JEST INACZEJ.
                          A te 350 000 to tak naprawdę 1000 000, który został "obsłużony" przez kilka
                          urzędów.

                  • bezatu7 Re: Jednak są wolne budynki 06.03.05, 14:50
                    No i proszę, odezwał się pan urzędnik, który zaczyna swoją propagandę sukcesu,
                    bo jest ich tak wyraźny brak, że trzeba chociaż na tym polu coś robić. Wiele
                    spraw, które opisuje są przeprowadzane w przedziwny sposób, bardziej
                    przypominający wymachiwania topiącego niż racjonalnego podejścia. Można
                    określić to pragmatycznie – bez ładu i składu, za to z całą masą zatrudnionych
                    urzędników.
                    Uprawiają zwykłe pozoranctwo, biorąc za to niezłą lub bardzo dobrą kasę i
                    jeszcze domagają się podwyżek za coś, co nie jest żadnym sukcesem tylko zwykłą
                    klapą. Wydają marną propagandową gazetkę w nakładzie paru tysięcy i jakoś nie
                    widzą, że są to pieniądze podatników, które można by było przeznaczyć na
                    bardziej szczytne cele. To są właśnie te „sukcesy”, a to , że właśnie za takie
                    tylko potrafią nagradzać świadczy przykład „mlecza”.
                    Tutaj się premiuje MIERNYCH, BIERNYCH, ALE WIERNYCH
    • eminencja1 Re: Nowy numer Faktów Wrzesińskich 05.03.05, 12:49
      Nie bądźcie tacy surowi.
      Trzeba docenić talent dramaturgiczny Kajetana Ofsika ( to pseudonim artystyczny
      pana Wojciechowskiego). Nie wybrzydzać, tylko pogratulować debiutu !!!
      • wercyngetoryks_wp Re: Nowy numer Faktów Wrzesińskich 05.03.05, 13:36
        A jaki jest twój pseudonim artystyczny polityczny renegacie, bojący się
        podstawianych nóg przez dawnych partyjnych kolesi?
        • wercyngetoryks_wp Re: "Migotko farbowana" 05.03.05, 13:39
          No powiedz to naszemu społeczeństwu gwiazdo estrady prowincjonalnej MIGOTKO ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka