jackowrzesnianin 03.03.05, 22:35 Nowy numer Faktów Wrzesińskich Juz jeeeeeeeeeeeeest. Wychodzi na to, że to kwartalnik. Zaczynam lekturę. ofswrzesnia.w.interia.pl/fakty1.htm Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jackowrzesnianin Panie Krzysztofie 04.03.05, 00:46 Powiem uczciwie. Przeczytałem i nie padłem z zachwytu nad tym numerem. POZDRAWIAM I życzę lepszych numerów. Odpowiedz Link Zgłoś
tarzanos Re: Nowy numer Faktów Wrzesińskich 04.03.05, 13:28 Owszem, nie zachwyca ale mimo wszystko życzę wytrwałości autorm gazety. Uważam jednak, że trzeba zwrócić szczególną uwagę na sprawę działania komisji rewizyjnej w starostiwe, no i oczywiście zachowania się radnych koalicji rządzącej. Jeżeli tak się przestawia sprawa to coś tu nie gra. Zaślepieni przez swoje układziki zaczynają się gubić i chyba nie wiedzą co robią i nad czym głosują. Apeluję do tych rozważniejszych, Panowie zastanówcie się... Nie wspomną już o wypowiedzi przewodniczącego rady, który ponoć: "wyjaśnił radnym OFS stawiającym mu zarzut stronniczości, że czyni tak dlatego ponieważ przy jego wyborze na funkcje Przewodniczącego, Klub OFS nie głosował za jego kandydaturą." To już chyba lekka przesada? Tadziu zajmij Ty się lepiej swoim MOTELEM a nie strugaj wariata w Radzie Powiatu. Takie wypowiedzi nie przystoją na tym stanowisku. No chyba że tak cię rajcują te 2000 (z hakiem) miesięcznie praktycznie za nic. "lepiej być nikim niż Tadziem...." pozdrawiam P.S. przepraszam za tę swobodę i może lekką przesadę odnośnie tego pana ale trochę mnie poniosło... Odpowiedz Link Zgłoś
maciejbe Re: Nowy numer Faktów Wrzesińskich 06.03.05, 09:56 Kolego masz całkowitą rację , że po urzędzie snują się leniwie wybrani przez nas radni a pośrednio i zarząd. Starosta cos jeszcze robi ( a przynajmniej sprawia takie wrażenie) ale wice Guzik. On chyba, gdy ma coś zrobić przypomina sobie piękne polskie powiedzenie ; " guzik mnie to obchodzi". Nie powiem chciałbym mieć taką robotę za takie pieniądze Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Nowy numer Faktów Wrzesińskich 06.03.05, 10:04 Nie masz racji i masz rację, bo: "STAROSTA JEST MISTRZEM ROBÓT I DZIAŁAŃ POZORNO-PROPAGANDOWYCH" Co do rzeczywistej pracy, jak jestem w stanie czasami pochwalić Burmistrza, tak Starosty, jeszcze nie miałem okazji. Pan Starosta (jego zastępcy i urząd), robią wszystko, żeby nie zostać reelegowani. Odpowiedz Link Zgłoś
eminencja1 Nie wszystko pod publiczkę 06.03.05, 13:09 Panie.nikt nie wydaje mi się, żeby propagandą było np. łączenie szkół, mówienie o przekształceniach w szpitalu. Można władzom powiatowym zarzucić wszystko, ale na pewno nie działanie tylko pod publiczkę. W dzisiejszej demokracji najlepiej tylko błyszczeć zębami do fleszów i nie robić nic. Możesz inaczej niż ja oceniać dokonania władzy powiatowej, o czym wielokrotnie już tu pisałeś. Ale, na Boga, nie twierdź, że działania starosty są pozorne. Dzisiaj niestety jest tak ( to moje prywatne zdanie) że dobrze widziane jest tylko konserwowanie marnotrawstwa. Dopiero w wypadku katastrofy finansowej robi się jakieś kosmetyczne zmianki, a pieniędzy ciągle brakuje na wszystko. Dopóki rządzący - zarówno ci w samorządzie, a przede wszystkim ci w Warszawie nie zaczną traktować publicznego portfela, tak jak Jan Kowalski postępuje z własnym, tzn. RACJONALNIE, tak długo będzie bieda, bałagan i bezrobocie. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Nie wszystko pod publiczkę 06.03.05, 13:23 Na temat szkół napisano już wiele na tym forum. Wiele, i wyraźnie inaczej, niż sobie życzysz. Podobnie na temat szpitala, który władze, chcą na siłę sprzedać (ciekae, kto ma zarobić na sprzedaży). Czy Starosta błyszczy zębami?? Nie bo złote zęby wyszły z mody. Ale, że próbuje błyszczeć, to fakt. Poczytaj PP i Faty Wrzesińskie, poczytaj stronę internetową Starostwa. Te rzewne kawałki o udziale i wzruszeniach Starosty. Te wspaniałe plany, z których niewiele wynika. > Dopóki rządzący - zarówno ci w samorządzie, a przede wszystkim ci w Warszawie > nie zaczną traktować publicznego portfela, tak jak Jan Kowalski postępuje z > własnym, tzn. RACJONALNIE, tak długo będzie bieda, bałagan i bezrobocie To się zgadza. Ale nie mów mi, że Starosta osiągnął już tą doskonałość, bo umrę ze śmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
eminencja1 Jednak są wolne budynki 06.03.05, 13:53 Więc wolisz nie dyskutować o faktach, tylko czytać jedyne obiektywne dla ciebie źródło informacji - "Fakty" - pisemko pana, który konserwował marnotrawstwo i bałagan przez cztery lata. Nie będę podejmować starych wątków, bo wyraźnie się różnimy. Wykażę ci tylko, jak bardzo chcesz widzieć "po swojemu". Nie wierzyłeś mi kiedyś, że powiat ma dość wolnych budynków i pomieszczeń, w których można pomieścić kilka szkół, urzędów i różnych jednostek. Ostatnio dowiedziałeś się, że urzędnicy przenoszą się do nowych-starych budynków. Wniosek z tego mógłby być : jednak SĄ WOLNE BUDYNKI W POWIECIE, skoro się przenoszą. Jednak ty wolałeś potraktować to tak : URZĘDNICY SIĘ PRZENOSZĄ, WIĘC PRECZ Z BIUROKRACJĄ OBECNEJ WŁADZY. Tak to wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Jednak są wolne budynki 06.03.05, 14:06 Rzeczywiście, nie dogadamy się, bo ja o zupie, a Ty o ..... . 1. Była dyskusja o budynkach i nie potrafiłęś ich wymienić. Powiedz, skoro tyle jest wolnych budynków, dlaczego "szkoła mleczarska" (tak po reorganizacji), ciągle dzierżawi lokal od WSM?? 2. Odsyłalem Cię nie tylko do faktów, ale również do PP i na stronę powatu. Jeżeli nie widzisz tam sieczki propagandowej, to szok. Może kiepsko widzisz?? 3. Jeżeli nie przeraż cię rozwój biurokracji w IIIRP, to Ty przerazasz mnie swoimi poglądami. Odpowiedz Link Zgłoś
eminencja1 Re: Jednak są wolne budynki 06.03.05, 14:33 > 1. Była dyskusja o budynkach i nie potrafiłęś ich wymienić. Powiedz, skoro tyle > > jest wolnych budynków, dlaczego "szkoła mleczarska" (tak po reorganizacji), > ciągle dzierżawi lokal od WSM?? O, świetnie, że to zauważyłeś. Tej szkoły już w ogóle nie miało tam być . Na skutek oporu środowiska ciągle jest w budynku, z którego trzeba odprowadzać czynsz. Jak widzisz nie jest tak, że nie było żadnych ustępstw, bo były. > 2. Odsyłalem Cię nie tylko do faktów, ale również do PP i na stronę powatu. > Jeżeli nie widzisz tam sieczki propagandowej, to szok. Może kiepsko widzisz?? Buahaha, a myślisz, że urzędnicy źle by pisali o swojej pracy ? Kiedy weźmiesz broszurkę np. Volkswagena, obok oferty, będą same superlatywy o firmie. Jeśli weźmiesz informator np. UAM - obok oferty, będzie o świetnej kadrze profesorów, warunkach lokalowych i.t.p. Nie znaczy to jednak, że na podstawie tych informacji nie będziesz potrafił wyrobić sobie właściwego poglądu. Przeceniasz rolę informacji. Niebezpieczna jest tylko propaganda negatywna, a tego w PP chyba nie ma. > 3. Jeżeli nie przeraż cię rozwój biurokracji w IIIRP, to Ty przerazasz mnie > swoimi poglądami. To mnie bardziej jeszcze przeraża niż ciebie. Chodzi o to , żeby z faktów, albo "faktów" nie wyciągać dowolnych wniosków. Odpowiedz Link Zgłoś
nowak11 Re: są wolne etaty! 06.03.05, 14:56 Szanowna Eminencjo. Można bronić Starostwa w paru (może nawet i wielu) sprawach, ale dość ryzykowna jest obrona przerostu biurokratycznego. Ja naprawdę chciałbym wiedzieć ile ze stworzonych w ostatnim czasie (dwa lata) stanowisk pracy jest niezbędnych. Eminencjo - może odpowiesz mi na pytanie po co nam - obywatelom Wrześni - stanowisko wicedyrektora Centrum Kształcenia Praktycznego? No, ja nawet nie śmiem pytać po co w ogóle to Centrum... W przedostatnim numerze WW ukazało się ogłoszenie o poszukiwaniu kandydata na wspomniane już stanowisko. Z tego co wiem (kurczę, mogę się mylić) w Centrum pracuje mniej niż 10 osób (słyszałem o 5); czy w takim zespole dyrektor rzeczywiście musi mieć zastępcę? A może chodzi (jak mówią niektórzy), aby stworzyć stanowisko dla "swoich ludzi". Czy to nie jest marnotrawstwo mienia publicznego? Słuchaj Eminencjo - jeżeli moje informacje są prawdziwe (o ilości zatrudnionych tam osób) to byłby to skandal, no nie? Czy jednak uważasz inaczej, hę? Odpowiedz Link Zgłoś
maciejbe starostwo- przerost formy nad treścią 06.03.05, 20:32 Czy w starostwie jest za dużo etatów czy też urzędników? Oczywiście, że tak. Nie wiem ilu jest pracowników w naszym wrzesińskim, ale jeśli 100 to o 100 za dużo. Bo kto może mi z sensem wytłumaczyć potrzebę utworzenia powiatów w Polsce? czy nie można tego co robią w starostwie robić poza nimi. Jedyne wytłumaczenie powołania powiatów to kilka tysięcy etatów dla miłościwie nam ponującej kliki. I nie ważne czy z lewa czy z prawa. Konkluzja: Problemem nie jest nasze starostwo. Problemem jest niepotrzebna nadbudowa w naszym systemie administracyjnym. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
bezatu7 Re: starostwo- przerost formy nad treścią 06.03.05, 20:42 Nie wiem, czy starostwa są potrzebne czy nie. Może masz rację, że jest to twór, który miał dać pracę tak „komuś” po znajomości. Ale, jeżeli już są, to niech racjonalnie, uczciwie i sprawiedliwie działają i wydają nasze, podatników pieniądze. Niech działają dla naszego dobra, a nie dla partyjnych interesów. Dlatego jest to również problem naszego starostwa. Odpowiedz Link Zgłoś
maciejbe Re: starostwo- przerost formy nad treścią 06.03.05, 21:36 Ale po co to ONI mają wydawać. Nie lepiej żebyśmy swoje pieniądze sami wydawali. Dlaczego ONI mieliby to robić lepiej? Z tego co piszesz to wnioskuję, że wg Ciebie są w tym słabi.I ja tak sądzę. "Moja forsa w mojej kieszeni" Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
jackowrzesnianin Re: starostwo- przerost formy nad treścią 06.03.05, 23:27 maciejbe napisał: > Ale po co to ONI mają wydawać. Nie lepiej żebyśmy swoje pieniądze sami > wydawali. > Dlaczego ONI mieliby to robić lepiej? Z tego co piszesz to wnioskuję, że wg > Ciebie są w tym słabi.I ja tak sądzę. > "Moja forsa w mojej kieszeni" Czasami twierdzę, że skrajni liberałowie, tak samo jak skrajni socjaliści, to zwykli utopiści, tylko z innego brzegu rzeki. Twój post, jako żywo przypomina mi miniony okres. Okres, który pamiętam tylko z filmów i historii. Tzn, pamietam socjalizm, ale już bardziej cywilizowany, że się tak wyrażę. Twój post przypomina lata 20te w Rosji, albo u nas lata tuż powojenne. Przypomina mi hasła z tamtego okresu: PO CO NAM INŻYNIEROWIE, DARMOZJADY. MY KLASA ROBOTNICZA WIEMY LEPIEJ, JAK PRODUKOWAĆ. PO CO NAM ZAWSZAWIENI EKONOMIŚCI. MY KLASA ROBOTNICZA, LICZYMY TYLKO NA SIEBIE ITD ITD. I tak, jak przyłączam się do głosów wołających o przeroście administracji, tak samo mówię, nie wylejmy dziecka z kapielą. Być mże powiaty są niepotrzene, być oże wojewodztwa są za małe. Napewno biurokracja UE, jest porażająca. Ale nie wylewajmy jednym ruchem całej administracji. Prywatne firmy, też muszą mieć administrację. Pozostaje problem proporcji i jakości pracy urzedników. Pozostaje problem, czy urzednik jest dla siebie i tysiąca innych urzędników, czy dla obywatela. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Jednak są wolne budynki 06.03.05, 15:00 1. Skoro był opór środowiska, to znaczy, że ta szkoła jest potrzebna. Zresztą mówimy, ni oszkole, a o nadmiarze budynków, które ponoc ma Starostwo. (swoją drogą czy to prawda, o miejskim archiwum w prywatne wilii??). 2.> Buahaha, a myślisz, że urzędnicy źle by pisali o swojej pracy ? No właśnie i dlatego potrzebne sa gazety "niezależne" i wydawnictwa opozycyjne. Tylko tak można dowiedzieć się prawdy. A swoją drogą, mogliby ci urzędnicy robic swoją propagandę, bardziej inteligentnie, a nie tak zwyczajnie widłami ładowac sieczkę. Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby PP zwyczajnie opisywał PRAWDZIWE SUKCESY POWIATU. Tylko skąd wziąć te sukcesy??? 3. Informacja, o rozroście biurwokracji, nie pochodzi z Faktów, ale z PP. Przeraża cie rozrost biurokracji i jednocześnie ją popierasz??? Coś jak u Frasyniuka, z opozycją dla rządu i wsprciem jego twórcy i szefa premiera. Schizofrenia?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
eminencja1 Gdzie ten przyrost biurokracji we Wrześni ? 06.03.05, 16:01 Dobrze, że nowaku11 poruszyłeś kwestię Centrum Kształcenia Praktycznego. Starostwo i Centrum niedawno wygrało konkurs na 350 000 zł ze środków z funduszy europejskich. Dzięki temu teraz w CKP możliwe jest prowadzenie wielu kursów i praktycznych szkoleń dla tych, którzy chcą zwiększyć swoje szanse na rynku pracy. Np. wkrótce (a może już ?) ruszają kursy angielskiego, niemieckiego, hiszpańskiego, kursy komputerowe i inne. Co do wicedyrektora : niedawno POŁĄCZONO WARSZTATY PRZY ZSP Z CKP. Obecny dyrektor CKP, z tego co się dowiedziałem, jest ekspertem w branży spożywczej i kieruje kształceniem w tych zawodach. Wicedyrektor ( na miejsce poprzedniego dyrektora warsztatów, który odszedł na emeryturę !!! ) powinien mieć odpowiednią wiedzę techniczną. A roboty podobno będzie po dziurki i trochę, tak twierdzą ci którzy się tym zajmują. Ale czy to źle, że coś się zaczyna dziać ? Odpowiedz Link Zgłoś
nowak11 Re: Gdzie ten przyrost biurokracji we Wrześni ? 06.03.05, 17:51 W porządku, Eminencjo. To jest przynajmniej rozmowa i wymiana informacji. Ja osobiście nie widzę sensu w wydawaniu pieniędzy na kursy angielskiego, niemieckiego i hiszpańskiego - bo na takich kursach nikt sie języka nie nauczy (znam się na tym). Kurs komputerowy? Co to ma być? Wydaje mi się, że wśród bezrobotnych mamy przedstawicieli wszystkich zawodów, po różnych kursach, ze znajomością różnych języków. Ale to są moje opinie, być może błędne. Jeżeli nie ma przyrostu biurokracji to zdobądź, proszę, dane, o które prosiłem: o ile zwiększyła się liczba urzędników w starostwie i w gminie w ciągu ostatnich dwóch lat? Jeżeli się zmniejszyła (tylko mi tu bez sztuczek, że coś się z czymś połączyło albo ktoś coś zlikwidował i na miejsce tego...) to przyznam Ci rację. Może byś też załatwił taką rozpiskę na co pójdzie owe 350 tysięcy? I zajrzył na wątek "Co władze lokalne powinny wyjaśnić..."; jeżeli możesz, to wyjaśnij poruszane tam sprawy. Bo widzę, że Ci zależy. Mnie też, ale ja jestem tylko nowakiem, i to w dodatku 11! Odpowiedz Link Zgłoś
bezatu7 Re: Gdzie są pana kompetencje? 06.03.05, 18:07 Wiedza, którą popisuje się eminencja, jest wiedzą urzędnika z najwyższych powiatowych półek. Dlatego panie eminencja przestań pan tutaj opowiadać bajki, że ktoś panu donosi z powiatowego urzędu. Wstyd! Biurokracja, jaka "za pana panuje” jest czystą kopią Polski Ludowej. Zatrudnienie wicedyrektora dla 10 czy 15 pracowników, jest zwyczajnym marnotrawstwem publicznych pieniędzy i świadczy bardzo źle o pana kompetencjach. Odpowiedz Link Zgłoś
nowak11 Re: Urząd dla mieszkańców 06.03.05, 18:12 Powiem Ci też, Eminencjo, jakie są moje oczekiwania wobec władz lokalnych. Marzy mi się przeczytać w prasie takie oto ogłoszenie: "Starostwo i gmina zapraszają mieszkańców Wrześni do wykupu na preferencyjnych warunkach uzbrojonych działek pod budownictwo mieszkaniowe. Każdy z inwestorów otrzyma zwolnienie z podatku na 10 lat, pełną obsługę prawną i pomoc przy realizacji budowy" Bo ja tak się czasem zastanawiam - co właściwie mam z tego, że w ratuszu i w starostwie pracują za moje pieniądze jacyś ludzie? W czym oni mi pomagają? Byłem kiedyś bezrobotny - pracę musiałem sobie znaleźć sam. Płacę podatek od nieruchomości - chodnik przed domem odśnieżam sam. Kanalizację wykonałem na swój koszt, a teraz płacę wyższe rachunki za wodę. Chciałem być proekologiczny - więc zamontowałem ogrzewanie gazowe (w połowie sfinansowałem inwestycję), ile się nachodziłem za geodetami, mapkami, pozwoleniami... Próbowałem kiedyś podzielić swoją nieruchomość i poprosiłem o pomoc miejskiego architekta - i nic, nie dało się. A zmiana prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego, dowodu osobistego... nie załatwię niczego bez brania urlopu z pracy. Eeee, nie chce mi się już pisać... Żyjesz w innym świecie, Eminencjo; pewnie sam jesteś urzędnikiem ze znajomościami i trybikiem w tej biurokratycznej machinie. Odpowiedz Link Zgłoś
eminencja1 chudy 1000 000 06.03.05, 22:28 Nowaku11, sam naprawdę nie jestem urzędnikiem, więc w sprawach budownictwa mieszkaniowego, ani ilości zatrudnionych w urzędach niewiele potrafię potrafię powiedzieć. Mam kilku dobrych znajomych i przyjaciół wśród urzędników, więc pewne informacje mam z pierwszej ręki. Zgadzam się, biurokracja to potworny, wspólny europejski problem. A w biednej Polsce bardziej jeszcze dotkliwy niż na zachodzie, który na możliwość ogromnego marnotrawstwa zapracował sobie przez wieki. Ale systemu i instytucji my nie wybieramy, robią to za nas ci którzy "trzymają rzeczywistą władzę". Zurzędniczałe państwo powstaje w największym skrócie tak: TRYBUN LUDOWY - pyta - "Ludzie, chcecie to, tamto i owamto ?" A ludzie: "chcemy, chcemy a jakże". A potem TRYBUN już nie pyta, tylko łupi, wymyśla ZADANIE, tworzy jeden urząd, piąty, dziesiąty. Teraz ludzie muszą główkować jak wyciągnąć "świetnie zainwestowane pieniądze." Jeśli w ZŁYCH urzędach będą mieli DOBRYCH urzędników to wyciągną więcej. Nawet dobry urzędnik myśli przede wszystkim o utrzymaniu siebie i swojej rodziny. Jeśli biznes leży, to gdzie ma zarobić jeśli nie w urzędzie ? Jeśli jest jednak ŚWIADOMY i w miarę PRZYZWOITY, a dodatkowo ma nad sobą równie świadomego szefa, to jest sprzymierzeńcem Kowalskiego czy Nowaka w walce z biurokratycznymi idiotyzmami. Mam wrażenie, że przynajmniej we wrzesińskich urzędach samorządowych emerytów zastępują młodzi, którzy co do zasady są bardziej ŚWIADOMI i po NASZEJ podatników stronie. Jednak z pytaniem czy taki albo siaki urząd i w takiej formie jest w ogóle potrzebny nie można zwracać się do urzędnika, tylko do tych którzy o tym decydują w Warszawie, a teraz coraz częściej w Brukseli. Na prowincji ludzie i przyzwoici urzędnicy muszą sobie radzić jak Drzymała w XIX w. - muszą po prostu kombinować z przepisami i układać się z tymi którzy dzielą. Jeśli jest np. KASA z Unii do wzięcia 350 000, to bierz i się nie zastanawiaj, bo weźmie ktoś inny. Moim zdaniem te pieniądze ludzie powinni mieć w swoich kieszeniach, dzięki niskim podatkom i rozwiniętej gospodarce i sami decydowaliby czy wydać je na buty czy na kurs angielskiego. ALE JEST INACZEJ. A te 350 000 to tak naprawdę 1000 000, który został "obsłużony" przez kilka urzędów. Odpowiedz Link Zgłoś
bezatu7 Re: Jednak są wolne budynki 06.03.05, 14:50 No i proszę, odezwał się pan urzędnik, który zaczyna swoją propagandę sukcesu, bo jest ich tak wyraźny brak, że trzeba chociaż na tym polu coś robić. Wiele spraw, które opisuje są przeprowadzane w przedziwny sposób, bardziej przypominający wymachiwania topiącego niż racjonalnego podejścia. Można określić to pragmatycznie – bez ładu i składu, za to z całą masą zatrudnionych urzędników. Uprawiają zwykłe pozoranctwo, biorąc za to niezłą lub bardzo dobrą kasę i jeszcze domagają się podwyżek za coś, co nie jest żadnym sukcesem tylko zwykłą klapą. Wydają marną propagandową gazetkę w nakładzie paru tysięcy i jakoś nie widzą, że są to pieniądze podatników, które można by było przeznaczyć na bardziej szczytne cele. To są właśnie te „sukcesy”, a to , że właśnie za takie tylko potrafią nagradzać świadczy przykład „mlecza”. Tutaj się premiuje MIERNYCH, BIERNYCH, ALE WIERNYCH Odpowiedz Link Zgłoś
eminencja1 Re: Nowy numer Faktów Wrzesińskich 05.03.05, 12:49 Nie bądźcie tacy surowi. Trzeba docenić talent dramaturgiczny Kajetana Ofsika ( to pseudonim artystyczny pana Wojciechowskiego). Nie wybrzydzać, tylko pogratulować debiutu !!! Odpowiedz Link Zgłoś
wercyngetoryks_wp Re: Nowy numer Faktów Wrzesińskich 05.03.05, 13:36 A jaki jest twój pseudonim artystyczny polityczny renegacie, bojący się podstawianych nóg przez dawnych partyjnych kolesi? Odpowiedz Link Zgłoś
wercyngetoryks_wp Re: "Migotko farbowana" 05.03.05, 13:39 No powiedz to naszemu społeczeństwu gwiazdo estrady prowincjonalnej MIGOTKO ? Odpowiedz Link Zgłoś