veritas3
16.03.05, 21:40
Tak sobie czytalam dzisiaj rozne wasze watki i wszelkie "sredzkie" tematy
zastanawiajac sie o co ja moglabym was zapytac. Przypomnialam sobie, ze pare
lat temu bylam w Niemczech u mojego kuzyna, ktory codziennie wieczorem chodzil
do klubu stworzonego przez mieszkancow jego miasta, a wlasciwie miasteczka.
Bylo to takie nieduze pomieszczenie wyposazone w meble, ktore zupelnie do
siebie nie pasowaly;) jakies stoly, krzesla, lodowka, szafki itd. Wszystko to
przyniesli klubowicze - byly to rzeczy, ktore gdzies tam poniewieraly sie u
nich w domu. Zawsze grala jakas muzyczka, kazdy, kto wpadal robil sobie kawke,
herbatke, albo przynosil piwko, zapalal fajeczke, siadal na wygodnej kanapie i
cieszyl sie atmosfera tego specyficznego miejsca, ktore mialo taki urok -
wyjatkowy. Przychodzili tam bardzo rozni ludzie: starzy, mlodzi - to nie bylo
istotne i po prostu swietnie czuli sie w swoim towarzystwie. Moglibyscie
pomyslec, ze to niczym nie roznilo sie od zwyczajnego pubu, ale czy w barze
mozna zdjac sobie buty i polozyc nogi na kanapie, albo zrobic sobie np.
kolacje, wlaczyc muze, na jaka masz ochote, czy w takim pubie moznaby stworzyc
taka prawie rodzinna atmosfere? Pamietam, ze bardzo mi sie ten klub spodobal i
zawsze zastanawialam sie czy w naszym miescie mogloby takie cos powstac, no i
jak odebraliby to mieszkancy? No wlasnie...co myslicie? Pozdrawiam