Gość: rowerzystka
IP: 62.244.148.*
16.06.05, 21:06
Ja jestem pośrodku. No, prawie. Często jeżdżę i widzę, że jest nas 40-50
latków naprawdę sporo. Jedni pojedynczo, inni w parach. Ja na codzień należę
do tych pierwszych. A może zorganizowalibyśmy jakieś spotkanie? Może warto
byłoby sie poznać. Takie samotniki, jak ja, znalazłyby towrzystwo do
rowerowych wycieczek. Zawsze to trochę raźniej. Może ktoś zaproponowałby
miejsce i termin. W każdym razie piszcie, zobaczymy, ile nas jest.