Dodaj do ulubionych

Basen czynny do...?

03.10.26, 19:28
Zdarzyło mi się ostatnio wybrać na basen tuż przed zamknięciem. Zwykle chodzę wcześniej, ale tak akurat wyszło. I trochę mnie zdziwiło, jak to wygląda.

Basen teoretycznie czynny jest do 22:00. Tak jest napisane na stronie internetowej i na drzwiach wejściowych. W praktyce o 21:45 przychodzi ratownik i wyprasza wszystkich z wody (a jeszcze wcześniej gasną światła w części z brodzikiem i jacuzzi, a panie sprzątające zaczynają sprzątać). OK, rozumiem, jeśli o 22 chcemy zamknąć cały kompleks, razem z szatniami i prysznicami, to ludzie muszą wyjść z wody odpowiednio wcześniej, żeby się zdążyli przebrać - ale może nie każdy potrzebuje na przebranie aż 15 minut? (Ja potrzebuję, jeśli mam się umyć, wysuszyć włosy i włożyć wyjściowe ubranie, ale jeśli wciągam tylko dres, czapkę i jadę do domu, to 5 wystarczy.)

Jeszcze dziwniejsze są jednak kartki wywieszone przy wyjściu z szatni, że opaski (magnetyczne, służące do otwierania bramek i zamykania szafek) należy zdać na recepcji do 21:50. Normalnie opaskę oddaje się przy wyjściu, bez niej już w żaden sposób z infrastruktury basenu się nie korzysta, bo wszystkie szatnie i suszarki są w strefie płatnej, za bramką otwieraną opaską. Więc co to właściwie znaczy, że basen jest czynny do 22:00, skoro do 21:50 trzeba się z niego wylogować? Jak on niby jest czynny przez te ostatnie 10 minut? A druga sprawa, umiejscowienie tych kartek jest dosyć słabe, bo co jeśli ktoś je zobaczy dopiero wychodząc o 22:00? Moim zdaniem taką informację powinno się dostawać przy wejściu, zanim człowiek w ogóle kupi bilet (zwłaszcza że niektórym ważność biletu się przez to de facto skraca o te nieszczęsne 10 minut).

A jak to wygląda gdzie indziej? Chadza któraś na basen tuż przed zamknięciem?
Obserwuj wątek
    • piataziuta Re: Basen czynny do...? 03.10.26, 19:34
      😂
      Trochę się ubawiłam, bo sezon ogórkowy, ale jednak troll harder.
      • mama-ola Re: Basen czynny do...? 03.10.26, 19:37
        Katriel nie jest trollem.
      • m_incubo Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 11:54
        Dziwne. Babka w twojej opinii trolluje, a ty nie masz nic błyskotliwego do napisania o jej cyckach/wyglądzie? Starzejesz się chyba.
    • mama-ola Re: Basen czynny do...? 03.10.26, 19:40
      Nie powinno tak być. Gdy sklep jest czynny do 22, to dopiero po tej godzinie jest sprzątanie, a gaszenie świateł jeszcze później. Na Twoim basenie pracownicy skracają sobie czas pracy kosztem klientów.
      • raczek47 Re: Basen czynny do...? 03.10.26, 19:57
        Anologia ze sklepem przypomina mi odwieczne awantury o krojenie wedlin czy sera w plastry chwilę przed zamknięciem sklepu " bo krajalnica już umyta".
      • elinborg Re: Basen czynny do...? 03.10.26, 20:02
        mama-ola napisała:

        > Nie powinno tak być. Gdy sklep jest czynny do 22, to dopiero po tej godzinie je
        > st sprzątanie, a gaszenie świateł jeszcze później. Na Twoim basenie pracownicy
        > skracają sobie czas pracy kosztem klientów.

        Raczej pracodawca zmuszałby pracowników do pracy ponad normę.
        W sklepach sprzatają przed godziną zamknięcia, chowają mięso np. do lodówki pod ladę. Inaczej siedzieliby tam pół godziny jeszcze najmarniej.
        • pyza-wedrowniczka Re: Basen czynny do...? 03.10.26, 20:08
          Dlatego pracownik powinien mieć godziny pracy 15 minut przed i pół godziny po godzinach otwarcia obiektu. Bo przecież godziny pracy a godziny dla klientów są inne. Ale wiele miejsc niestety zakłada, że nie będzie płacić
          • elinborg Re: Basen czynny do...? 03.10.26, 20:30
            Myślę, że w przypadku basenu to daje się rozwiązać bardzo prosto. W regulaminie wpisać czas wyjścia z wody i już. Żeby panie takie jak Katriel nie miały rozkmin.
            • kamin Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 17:37
              No to można napisać że basen czynny do 21.30, a zmiany pracowników zostawić do 22.00.
              • nick_z_desperacji2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 18:49
                Ale wtedy wyjście z wody też nie byłoby o 21.27 "bo zdążę" tylko o 21.15 max. bo do 21.30 masz wyjść z budynku, a jeśli parking jest zamykany, to wyjechać z parkingu.
      • nick_z_desperacji2 Re: Basen czynny do...? 03.10.26, 23:51
        Ze sklepu można wykopać w 30 sekund, wiele sklepów ma tak, że punktualnie o godzinie zamknięcia system nie pozwala nic nabić na kasę i kilent wychodzi w połowie zakupów, koniec historii. Na basenie będzie "ale ja musze jeszcze włosy wysuszyć", "Michałek jeszcze się nie przebrał!" i tysiąc innych. Niestety, do ludzi nie dociera, że jak obiekt jest zamykany o x, a oni przed wyjściem muszą się ogarnąć, to powinni to tak zaplanować, żeby o x być za drzwiami obiektu.
        • dwa_kubki_herbaty Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 19:49
          W rossmanie jest tak, że nawet jakby skały srały to nie skasujesz towaru pkt. o godzinie zamknięcia, o czym informują pracownicy a ponieważ nie slucham co kto gada to się zdziwiłam, jak mi się udalo zapłacić a obok pani juz się nie ogarnęła, od tamtej pory jak slyszę że proszą o konczenie zakupów to biegnę do kasy ;P
          • nick_z_desperacji2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 19:52
            Ale tak jest w wielu sieciach. Kasy sie blokują, system zamyka i koniec.
      • berber_rock Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 19:21
        Nie wiem gdzie tak jest.

        U mnie, jak sklep jest czynny do 19h00, to o 18.40 już nikogo nie wpuszczają, a 10 minute później przygaszaja światła aby wszyscy już skończyli grzebać po półkach i udali się do kasy.
      • tania.dorada Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 23:20
        Ale z tymi opaskami zawsze bylo tak ze czas za ktory zaplacilas obejmuje tez przebieranie sie i prysznic a nie sam pobyt w wodzie.
    • kanna Re: Basen czynny do...? 03.10.26, 19:42
      A nie myślałaś, żeby na miejscu dopytać?
      • katriel Re: Basen czynny do...? 03.10.26, 20:36
        > A nie myślałaś, żeby na miejscu dopytać?

        Szczerze mówiąc wychodząc z basenu o 21:50 nie miałam już ochoty na żadne dyskusje z obsługą, chciałam wsiąść w samochód i jechać do domu. Może dopytam, jak będę następnym razem.
        • kanna Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 15:07
          Maila do nich napisz smile To zajmie tyle samo czasu, co post na ematce. Ciekawe, co odpowiedzą
    • lajtova Re: Basen czynny do...? 03.10.26, 19:44
      Nie masz większych problemów życiu jak zawracanie ludziom tyłka w nocy.
      • mikams75 Re: Basen czynny do...? 03.10.26, 21:10
        Jak na basenie nie chcą, żeby im tylek późno zawracać, to niech zamykają nawet i o 16.00.
    • abidja Re: Basen czynny do...? 03.10.26, 19:49
      Norwegia. Basen do 20. O 19.30 wszyscy musza opuscic basen. Szatnie i prysznice zamykane o 20.
      Strefa relaksu, silownia do 20.00.

      • nenia1 Re: Basen czynny do...? 03.10.26, 20:20
        abidja napisała:

        > Norwegia. Basen do 20. O 19.30 wszyscy musza opuscic basen.

        W Szwajcarii w sklepach to samo, przynajmniej ja miałam takie doświadczenia na urlopie. Dosłownie poganiano nas w sklepie jak przyszliśmy 15 minut przed zamknięciem. Po pierwszym zaskoczeniu doszłam do wniosku, że to całkiem sensowne. W Polsce ludziom się trochę poprzewracało w głowie od haseł "klient nasz Pan".
        • mikams75 Re: Basen czynny do...? 03.10.26, 21:14
          Dziwnie trafiłaś. Nikt nikogo nie przegania 15 min przed zamknięciem. To raczej w Polsce trąbią na długo przed, że będą zamykać, wyłączają muzykę i gaszą część świateł.
          • nenia1 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 11:20
            mikams75 napisała:

            > Dziwnie trafiłaś. Nikt nikogo nie przegania 15 min przed zamknięciem. To raczej
            > w Polsce trąbią na długo przed, że będą zamykać, wyłączają muzykę i gaszą częś
            > ć świateł.

            może niepotrzebnie uogólniłam w takim razie na sklepy, bo fakt, że zdarzyło mi się to tylko raz w sklepie. Ponieważ byłam w tym czasie na wakacjach tylko przez 3 tygodnie założyłam że takie sytuacje są częstsze. Byłabym jednak ostrożna z tym, że nikt nigdy, bo mnie się jednak zdarzyło, chociaż było to zdecydowanie grzeczniejsze niż u tej pani

            www.nau.ch/news/schweiz/migros-mitarbeiter-scheucht-kunden-aus-dem-laden-66794053
            Rzecznika Migros mówi, że pracownicy faktycznie zwracają uwagę klientom, ale w grzeczny sposób. U mnie to był mały sklep i nie Migros, ale wynika z artykułu, że jednak w Migros istnieje (istniała) taka praktyka.

            W Polsce mówiąc szczerze, chociaż tu mieszkam, nawet nie wiem jak jest przed zamknięciem, sklepy są bardzo długo otwarte, my nie robimy zakupów codziennie i nie zdarzyło mi się być później niż godzinę przed zamknięciem.
            Ogarniamy zakupy najczęściej do południa, bo wtedy najmniej ludzi.
            Ja zresztą jak napisałam, nie uważam tej sytuacji za niemiłą, bardzo dobrze że ludzie dbają o swoje godziny pracy.


            • piataziuta Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 14:00
              W Polsce, w centrach handlowych, przegania się ludzi 15 min przed zamknięciem. Powoli spuszczają rolety, wyłączają muzykę, gaszą światło.
              Godziny przeciągane są tylko w małych, prywatnych sklepikach, albo małych, prywatnych punktach usługowych.
        • eliszka25 Re: Basen czynny do...? 03.10.26, 21:25
          Nikt mnie nigdy nie poganiał w żadnym sklepie.
        • asia_i_p1 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 13:55
          15 minut i poganianie nawet rozumiem.

          Natomiast za diabła nie rozumiem, czemu w naszej Biedronce uprzątają pieczywo z koszy na półtorej godziny przed zamknięciem.
          • iwoniaw Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 15:12
            asia_i_p1 napisał(a):

            > 15 minut i poganianie nawet rozumiem.
            >
            > Natomiast za diabła nie rozumiem, czemu w naszej Biedronce uprzątają pieczywo z
            > koszy na półtorej godziny przed zamknięciem.
            >

            A rzeczywiscie uprzątają, czy tylko nie dokladaja od ktorejs tam godziny swiezego, bo np. zamykaja "odpiekarnię" ileś tam godzin przed zamknięciem sklepu?

            W sumie nie bywam w sklepach tuż przed zamknieciem, raz czy dwa się zdarzylo, ze faktycznie jakieś pol h przed godzina zamkniecia z glosnikow slyszalam komunikat w stylu "drodzy klienci, za chwile zamykamy nasz sklep - prosimy kierowac się do kas" i uważam to za normalne, podobnie jak wygaszanie częsci swiateł i nie dokładanie juz świeżego towaru. W zasadzie w malych sklepach branzowych (typu piekarnia, mięsny) pod koniec godzin otwarcia tez nie ma juz pelnego asortymentu, tylko to, co jeszcze zostalo 🤷‍♀️
            • asia_i_p1 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 16:42
              Uprzątają, parokrotnie byłam świadkiem.
              • riki_i Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 23:54
                To wyjątkowo wredne jest. Z tym pieczywem.
                • demodee2 Re: Basen czynny do...? 05.10.26, 07:03
                  Ale chyba chowają tylko pieczywo nieopakowane? Bo takie w folii, to zawsze leży na półkach i coś można sobie kupić.
      • healios Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 17:37
        UK, nikt nikogo nie wykopuje. Nie wpuszczają nowych do sklepu i są komunikaty ze godziny zamknięcia się zbliżają i ludzie sobie spokojnie kończą zakupy. Na basenach to nie wiem, ale generalnie jukejowska kultura nie zakłada żadnego wykopywania klientow
        • nick_z_desperacji2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 18:52
          To ciekawe, co jukejowska kultura zakłada, jak czas pracy ratownika się skończył, a ktoś "zaraz wyjdzie, tylko skończy trening"? albo jak sieć sklepów jest zamykana o 22 czy 23 i system nie pozwala nabijać kasjerce zakupów o 23.17?
        • elinborg Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 18:56
          healios napisała:

          > UK, nikt nikogo nie wykopuje. Nie wpuszczają nowych do sklepu

          No właśnie, nie wpuszczają..
          To byłby szum, bo jak to, przyszłam za 10 i mnie nie wpuścili, ja tylko myk myk po marchewkę, to 10 sekund trwa.
    • jkl13 Re: Basen czynny do...? 03.10.26, 20:06
      Do 22.00.
      Należy zdać opaskę najpóźniej o 22.00 w kasie i wyjść. Po 22.00 każda minuta kosztuje karne 2 zł. Nikt nie wygania ani nie wyłącza świateł czy wody, od 21.45 co 5 minut puszczany jest komunikat, że dziękują za wizytę i zapraszają jutro.
    • turzyca Re: Basen czynny do...? 03.10.26, 21:04
      Na wszystkich basenach, które odwiedzałam w ostatnich latach (a sporo ich było, bo w podróżach służbowych zwiedziłam wiele miast), w regulaminie jest wpisana godzina wyjścia z wody, więc tutaj kwestia jest jasna. Jest to na tyle częste, że nauczyłam się sprawdzać regulamin na stronie internetowej i odpowiednio planować wizytę, gugiel podaje tylko godzinę zamknięcia obiektu.
      Ale szlag mnie trafił, gdy w jednym miejscu okazało się, że istnieje wewnętrzna i nigdzie nie ujawniona godzina wejścia na basen, która była wyznaczona 45 minut przed godziną wyjścia z wody czyli godzinę przed zamknięciem basenu. Automat biletowy po prostu przestawał sprzedawać bilety.
      Ja wtedy akurat miałam standardowy trening trwający 25 minut, więc jak przyszłam 55 minut przed zamknięciem basenu i okazało się, że nie mogę wejść, to mnie mrówki drobne zjadły, bo mi to plan treningowy na cały tydzień rozwaliło.
      • katriel Re: Basen czynny do...? 03.10.26, 22:14
        A widzisz, dzięki! Czyli trzeba szukać regulaminu na stronie. Faktycznie, na tym basenie jest (trochę schowany, ale znalazłam) i tam jest wpisany obowiązek opuszczenia pomieszczeń 10 minut przed zamknięciem. Ale dalej uważam, że to dziwne (no bo skoro wszyscy wychodzą o 21:50, to co to właściwie znaczy, że basen jest czynny do 22?). I dalej uważam, że jak już wydrukowali i zalaminowali te karteczki z pouczeniem o oddawaniu opasek, to mogliby jedną powiesić przy kasie, żeby człowiek mógł się tego dowiedzieć przed zakupem biletu.
        • elinborg Re: Basen czynny do...? 03.10.26, 23:13
          katriel napisała:

          Ale dalej uważam, że to dziwn
          > e (no bo skoro wszyscy wychodzą o 21:50, to co to właściwie znaczy, że basen je
          > st czynny do 22?).

          To znaczy, że obiekt, w którym jest basen jest czynny do 22.00.
          Żeby opuścić obiekt, musisz wyjść z basenu, umyć się, przebrać, pozbierać rzeczy, przejść do wyjścia.
          Dla mnie to oczywiste i wszystkich których znam też. Nikt też nigdy nie robił problemu na żadnym basenie z powodu ustalonej godziny wyjścia z wody.
          >
          • katriel Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 13:51
            Tylko że w regulaminie nie ma godziny wyjścia z wody, jest godzina opuszczenia pomieszczeń (cokolwiek to znaczy).
            Godzinę wyjścia z wody, przypadającą 5 minut przed regulaminową godziną opuszczenia pomieszczeń, obwieścił ratownik. Bez wcześniejszego uprzedzenia.

            > Żeby opuścić obiekt, musisz wyjść z basenu, umyć się, przebrać, pozbierać rzeczy, przejść do wyjścia.

            Ale to wszystko następuje przed zdaniem opaski, bo opaskę zdaje się na recepcji przed samym wyjściem z budynku. Więc jeśli opaskę zdaje się do 21:50, to co jeszcze można robić po zdaniu opaski, od 21:50 do 22:00? Umyć się, przebrać i pozbierać rzeczy musiałaś wcześniej. Zostaje ewentualnie przejście do wyjścia, ale z recepcji, gdzie się oddaje opaski, to jest 5 metrów.
            • nick_z_desperacji2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 15:17
              Biorą poprawkę na wszystkich, którzy "zdążą", bo od wyjścia z wody do wyjazdu z zamykanego parkingu potrzebują 5 minut.
            • elinborg Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 16:07
              katriel napisała:

              > Tylko że w regulaminie nie ma godziny wyjścia z wody, jest godzina op
              > uszczenia pomieszczeń
              (cokolwiek to znaczy).
              > Godzinę wyjścia z wody, przypadającą 5 minut przed regulaminową godziną opuszcz
              > enia pomieszczeń, obwieścił ratownik. Bez wcześniejszego uprzedzenia.
              >

              No faktycznie trudno się domyślić, że należy wyjść z wody wcześniej niż za pięć dwunasta.
              O której chciałabyś wyjść z wody? O tej 21.50?

              >
              > Ale to wszystko następuje przed zdaniem opaski, bo opaskę zdaje się na r
              > ecepcji przed samym wyjściem z budynku. Więc jeśli opaskę zdaje się do 21:50, t
              > o co jeszcze można robić po zdaniu opaski, od 21:50 do 22:00? Umyć się,
              > przebrać i pozbierać rzeczy musiałaś wcześniej. Zostaje ewentualnie przejście d
              > o wyjścia, ale z recepcji, gdzie się oddaje opaski, to jest 5 metrów.

              Jeżeli więcej osób będzie wychodzić na ostatnią chwilę, zrobi się korek. Temu zadzwoni telefon, tamten czegoś zapomni.
              Te 5 minut, o które chodzi (tak?) naprawdę jest warte zachodu?
              Ale to dobra nauczka dla zarzadzajacych- po prostu pisać jak krowie na rowie, bo potem jest dochodzenie i rozkminianie.
              A i jeszcze- skoro jest mowa o opuszczeniu pomieszczeń do 21. 50, to i tak ratownik późno wyprasza z wody.
              >
    • arthwen Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 00:33
      U mnie na osiedlowym/szkolnym (znaczy szkolny basen na osiedlu, ale przed i po godzinach "szkolnych" mogą korzystać wszyscy) wygląda tak samo. Mało tego, jak kiedyś przyszłam 45 minut przed zamknięciem to mnie zwyczajnie nie wpuścili, nawet jak powiedziałam, że ok, trudno, nie będę pełną godzinę, to nie będę... Nie i koniec, ostatnie wejście jest 85 minut (70, bo tam "godzina" to jest godzina i 10 minut plus te 15 na które wyganiają z wody wcześniej) przed zamknięciem. Teraz tam rzadko chodzę, bo wolę sportowy na AWF, ale latem na AWF nie mam wejścia i chodzę na ten osiedlowy właśnie... wkurza mnie to trochę, bo jak jest ciepło to ja nawet 5 minut nie potrzebuję, bo narzucam sukienkę (bo najszybciej) i wychodzę, myję się i suszę w domu, bo mam całe 300 metrów, a latem jest na tyle ciepło, że zero problemu żeby w mokrym kostiumie pod sukienką przejść ten kawałek.
    • demodee2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 07:03
      Czy w ogólnodostępnym regulaminie basenu jest napisane, że wyjście z wody jest o 21.45, a opuszczenie terenu basenu po 21.50 oznacza droższe minuty?

      Może chodzi o to, że szatnia z kurtkami i butami jest poza strefą płatną (jak na moim basenie) i czas 21.50-22.00 to czas na ubranie się w zimową odzież wierzchnią?
      • katriel Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 13:54
        > Może chodzi o to, że szatnia z kurtkami i butami jest poza strefą płatną (jak na moim basenie)
        > i czas 21.50-22.00 to czas na ubranie się w zimową odzież wierzchnią?

        Są wieszaki na kurtki poza strefą płatną, chociaż z tego co widziałam, korzystają z nich głównie zorganizowane grupy szkolne, reszta w większości zabiera ze sobą kurtki do przebieralni. Miejsce zmieniania butów jest już w strefie płatnej.
    • kachaa17 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 07:28
      Nie byłam nigdy na basenie tuż przed zamknięciem ale moim zdaniem nie ma co się czepiać tych zasad jeśli chodzi o te 15 min. Przecież nikt się nie będzie zastanawiał czy ktoś potrzebuje 5 czy 15 minut na przebranie. Podejrzewam, że gdyby ratownicy nie wypraszam ludzi to ci ostani by siedzieli nawet dłużej bo się np. zagapili. Więc jeśli basen jest czynny do 22 to znaczy, że masz z niego wyjść do tej godziny. To tak samo jak w sklepie. Nie jets tak, że wchodzisz 21:58 i robisz sobie zakupy. Moim zdaniem że sklepu masz wyjść do 22.

      Jeśli chodzi o opaski to faktycznie powinna być ta informacja na zdjęciu. A co do tych 10 min. to kak zdasz opaskę to przecież jeszcze się ubierasz w wierzchnie okrycie, zmieniasz buty a to trochę zajmuje.
      • ritual2019 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 08:48
        To co napislas I jeszcze kilka osob jest logiczne i dosc standardowe na basenach. Troche dziwne to zdziwienie i walka o 5 minut
    • kocynder Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 09:20
      Sprawdziłam basen w mojej okolicy, na który kiedyś chadzałam. Otóż jest jak wół: wejście na godzinę/45 minut w basenie. Czas start od "bramki" czyli drzwi z pryszniców na basen. Czyli jeśli po pływaniu zbierasz się dłużej niż kwadrans - to płacisz za rozpoczęcie kolejnej godzinny. Nie wiem ile, bo mnie to nie interesuje, ale jest powiedziane wyraźnie, właśnie zapewne dla takich "na ostatnią chwilę": w wodzie masz 45 minut, a potem masz się zbierać, żeby o pełnej godzinie wyjść.
      Przestałam tam chodzić bo wymyślili, że "stawiają na profesjonalny trening" i obniżyli temperaturę wody z 26-28 stopni do 20-23. Nie wiem, może profesjonaliści tak lubią, ja nie.
      • snakelilith Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 10:59
        kocynder napisała:

        >
        > Przestałam tam chodzić bo wymyślili, że "stawiają na profesjonalny trening" i o
        > bniżyli temperaturę wody z 26-28 stopni do 20-23. Nie wiem, może profesjonaliśc
        > i tak lubią, ja nie.

        Jak nie wiadomo, o co chodzi, to zwykle chodzi o pieniądze. Utrzymywanie temperatury wody na wyższym poziomie bardzo dużo kosztuje, a od dłuższego czasu energia jest droższa, dlatego większość basenów obniżyła temperaturę wody.
        U mnie w Niemczech też. Zlikwidowano też tzw. dzień ciepłej wody (28-30 stopni), ten był wprawdzie 1 euro dodatkowo do normalnej ceny płatny, ale jak widać nawet to się nie opłaca. Ceny musiałyby pójść mocno w górę.
        U mnie w basenie 25m jest podobno 26 stopni, w co nie wierzę, jest chłodniejsza, oceniam na 23-24, ale dla mnie ok.
        W sportowym 50m jest 20 stopni i to jest nawet dla mnie zimna woda, jakieś 15-30 minut można tam maksymalnie pływać i to raczej szybko, bo człowiek się wychładza.
        • palacinka2020 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 11:21
          20 stopni? Standardowa temperatura w basenach sportowych to u mnie 25-26 stopni i to jest zimno. Dzieci trenuja w piankach. W czesci rekreacyjnej jest 30 stopni…
          • hanusinamama Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 22:14
            W 25 stopniach dzieci trenują w piankach?
        • kocynder Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 14:46
          Bardzo możliwe, że chodzi o pieniądze. No, ale dla mnie temperatura wody między 20 a 23 stopnie to jest po prostu zimno. Nie pływam wyczynowo a rekreacyjnie. Więc po prostu przestałam bywać, bo co to za przyjemność?
      • demodee2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 18:02
        > Czas start od "bramki" czyli drzwi z pryszniców na basen.

        Na moim basenie bramka jest przed przebieralnią i prysznicami, więc może tu jest pies pogrzebany. Wiadomo, że ci, którzy płacą za czas prysznica i przebierania, będą to robili szybko i zbiorą się w 5 minut.
        • kocynder Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 20:22
          Na tym "moim" wejście jest liczone od przekroczenia bramki na basen, natomiast wyjście to zdanie opaski. Czyli rozbierać się możesz niemal dowolnie długo, ale po basenie - musisz się sprężyć. I tak, płacisz za godzinę, a po 45 minutach bransoletka ci "bipa", że został kwadrans do wyjścia. Czyli masz 15 minut do oddania opaski w recepcji. Jeśli umiesz się ogarnąć w 5 minut - pływasz spokojnie dalej. Ale jak zdasz bransoletkę 3 minuty po czasie to system naliczy ci rozpoczętą następną godzinę.
    • niemcyy Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 11:12
      To albo idź o 10 minut wcześniej, albo w pozostałych 10 minutach weź prysznic zamiast wycierać chlor w ręcznik i po problemie. Nikt na basenie nie będzie się cackał pojedynczo i debatował, kto lubi iść śmierdzący do domu, a kto nie, a kto jeszcze myślał, że potrzebuje 5 minut, a jednak potrzebował 8.
    • m_incubo Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 12:04
      Basen, z którego korzystam, jest czynny 06.00-22.00, ale czas wyjścia z wody/strefy saun to max 21.30, na żadnym ze znanych mi basenów "czynne do 22.00" nie oznacza, że o 22 możesz dopiero wychodzić z wody, zawsze jest to co najmniej 15 minut wcześniej.
      Wydawałoby się to oczywiste.
    • palacinka2020 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 12:15
      Tak, to samo jest w sklepach i wielu innych punktach. Zamkniecie o 22 oznacza, ze jest posprzatane i obsluga idzie do domu.
    • nick_z_desperacji2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 15:22
      A przy okazji godzina wyjścia z wody jest godziną wyjścia z wody, nawet jeśli to pół godziny przed zamknięciem, a ty potrzebujesz 5 minut, bo czas pracy ratowników jest sztywno określony i kończy sie o godzinie wyjścia z wody. Nikt myślący nie będzie sie narażał, bo klient zapewnia, że przez te 10 minut nic mu sie nie stanie, a przebrać się i tak zdąży.
    • pursuedbyabear Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 16:11
      Czy ty jesteś jedną z tych osób, która przychodzi do restauracji czynnej do 22:00 o 21:50 i dziwi się, że kuchnia odmawia podania posiłku?...
      • m_incubo Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 16:14
        Zdziwiłabyś się, ale jest sporo osób, którym się wydaje, że jeśli jakiś przybytek podaje, że pracuje do 19.00, to jest oczywiste, że 18.59 można wejść i oczekiwać wykonania usługi trwającej dajmy na to pół godziny.
        • nick_z_desperacji2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 17:24
          To zazwyczaj ci sami ludzie, którzy wierzą, że jak "więcej do tej restauracji nie przyjdą" (a byli aż dwa razy), to restauracja splajtuje. I ci sami, którzy w swojej pracy mają system zamknięty 16.50, bo o 17 kończą pracę, a jeszcze muszą się ubrać i kubek umyć.
          • demodee2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 18:19
            W pewnym urzędzie napisane jest, że urząd czynny do 17.00, ostatniego petenta przyjmujemy o godz.16.45. Więc jeśli urzędnik obsłuży swojego klienta o 16.50, to już następnego przyjąć nie może, więc może umyć kubek.

            W mojej pracy nieuzasadnione wylogowanie się przed godziną zakończenia pracy oznacza, że ten czas należy odpracować.
            • nick_z_desperacji2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 18:58
              Jeśli zakładasz, że zrobi to w 5 minut. Brat pracuje w urzędzie i ludzie dwie minuty przed zamknięciem potrafią przyjść z trzema sprawami, każda na 20 minut w innym referacie i zakładać, że skoro zdążyli wejść przed zamknięciem, to teraz mogą sobie na spokojnie i 2h siedzieć. Tak samo, jak widziałam oburzenie i grożenie skargami, bo pani w banku kilka minut przed zamknięciem placówki powiedziała, że teraz nie zacznie panu zakładać konta firmowego, żeby przyszedł co najmniej 40 minut przed zamknięciem, bo to, co chce zrobić mniej wiecej tyle zajmie.
              Regulaminu jak w twoim urzędzie by nie było, gdyby o 16.45 przychodził ktoś ze sprawą na 5 minut, niestety ludzie zupełnie nie liczą się z czasem innych i są przekonani, że jak gdzieś wchodzą, to z fanfarami i czerwonym dywanem powinno się ich witać.
              • demodee2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 19:25
                > Brat pracuje w urzędzie i ludzie dwie minuty przed zamknięciem potrafią przyjść z trzema sprawami, każda na 20 minut w innym referacie i zakładać, że skoro zdążyli wejść przed zamknięciem, to teraz mogą sobie na spokojnie i 2h siedzieć.

                Może ma to coś wspólnego z godzinami pracy urzędów? Np. człowiek, który pracuje 9-17 musi zwalniać się z pracy, żeby zdążyć przed zamknięciem urzędu? Więc zwalnia się o godz. 16.00, a jeszcze musi się do tego urzędu przebić przez całe miasto w czasie godzin szczytu, więc jak już udało mu się dotrzeć, to się nie da wygonić?

                Teraz takie cyrki zdarzają się coraz rzadziej, bo wiele spraw urzędowych można samemu załatwić onlinowo. Więc i urzędników będziemy potrzebować coraz mniej.

                > Tak samo, jak widziałam oburzenie i grożenie skargami, bo pani w banku kilka minut przed zamknięciem placówki powiedziała, że teraz nie zacznie panu zakładać konta firmowego, żeby przyszedł co najmniej 40 minut przed zamknięciem, bo to, co chce zrobić mniej wiecej tyle zajmie.

                Szkoda, że pracownica banku nie dostawała dodatkowych pieniędzy za nowego klienta, który sam przyszedł i sam chciał zostać klientem tego banku. Na szczęście banków Ci u nas dostatek, więc pewnie facet poszedł gdzieś indziej...
                • nick_z_desperacji2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 19:46
                  Raz w miesiącu urząd jest u nas otwarty w soboty, wiesz kto przychodzi? Nikt. Poza tym w każdy piątek od 7.30 do 17.00, zresztą codziennie otwierają o 7.30, w tak małym mieście jak ktos ma na 9, to zdąży trzy razy. Ale kolejek jakoś rano nie ma.
                  Poza tym, najczęściej na styk przychodzą emeryci i wieczni bezrobotni (ach te zalety małego miasta big_grin)
                  To jest takie samo pierdzielenie jak na kolejki w kasie. Na daną płatność są trzy miesiące, a ludzie przychodzą ostatniego dni poł godziny przed zamknięciem kasy i nagle, uwaga, kolejki, no kto by pomyślał. Zresztą, ostatnio zrobili wpłatowmat i też jest źle, bo pan przyszedł poza godzinami pracy kasy, ale nie wpłaci w automacie, bo on powinien zostać OBSŁUŻÓNY, jak ma płacić w automacie, to niech mu za to zapłacą jak za pracę. Odjazd. Swoją drogą ja bym mu zorganizowała umowę o pracę na 65sekund, zapąlciła stosowną stawkę, a on niech najpierw leci do lekarza medycyny pracy, a potem pilnuje umowy, jakby skarbówka pytała big_grin

                  A w banku systemy zamykają sie i tyle, pracownica nic nie zrobi, po zamknięciu się systemu i nie założy konta poza godzinami pracy banku. Poza tym, może mieć dziecko do odebrania, fryzjerkę albo po prostu w d.pie kolejnego pana focha w tym miesiącu i chcieć wrócić z pracy o czasie. Ludzie mają życie.
                  • demodee2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 19:56
                    > Raz w miesiącu urząd jest u nas otwarty w soboty, wiesz kto przychodzi? Nikt.

                    Może te sobotnie otwarcia nie są wystarczająco reklamowane? Ja bym chętnie przychodziła w sobotę, bezstresowo.

                    > Poza tym w każdy piątek od 7.30 do 17.00, zresztą codziennie otwierają o 7.30, w tak małym mieście jak ktos ma na 9, to zdąży trzy razy.

                    Przed pracą nie zdecydowałabym się na wizytę w urzędzie, bo nigdy nie wiadomo, czy sprawa, którą ja oceniam na 15 minut roboty nie zajmie urzędnikowi sześćdziesięciu.

                    > Zresztą, ostatnio zrobili wpłatowmat i też jest źle, bo pan przyszedł poza godzinami pracy kasy, ale nie wpłaci w automacie, bo on powinien zostać OBSŁUŻÓNY, jak ma płacić w automacie, to niech mu za to zapłacą jak za pracę.

                    Brawo ten pan! Ja też obserwuję, że ode mnie, jako od klientki czy petentki, wymaga się, żebym coraz więcej czynności wykonywała sama, a podatki wcale nie spadają... Co się dzieje z tymi zaoszczędzonymi pieniędzmi?
                    • nick_z_desperacji2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 20:15
                      Super. Niech więc przychodzi w godzinach pracy kasy, są znane. Jak mu ani godziny, ani automat, z obsługą którego pomaga pracownik nie pasuje, to w sumie jemu` terminy opłaty lecą, nie urzędowi.
                      Godziny otwarcia są znane, jak ktoś chce, to wie. Większość nie wie, bo wiedzieć nie chce. Ludzie spędzają godziny w internecie, a kiedy jest sobota pracująca na oficjalnej stronie nie znajdą. Na drzwiach urzędu ani tablicy ogłoszeń też nie znajda. Jakby samochód z megafonem jeździł, to akurat nie mieliby czym zapisać.
                • angazetka Re: Basen czynny do...? 05.10.26, 00:10
                  > Np. człowiek, który pracuje 9-17 musi zwalniać się z pracy, żeby zdążyć przed zamknięciem urzędu?

                  Urzędy od ładnych kilku lat przynajmniej raz w tygodniu są otwarte dłużej.
            • dwa_kubki_herbaty Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 19:28
              Jeśli weźmiesz pod uwagę politykę czystego biurka, rodo itp. to te ostatnie 10 min to na ogarnięcie zostaje, do tego o 17:00 to odbijasz się na wyjsciu, nie oznacza to że zamykasz programy i wylogowyjesz się o 17:00, tak samo jak nie logujesz się punkt 8:00 tylko o tej godzinie masz być już odbita na wejsciu.
              10 min wczesniej i 10 min później to 20 min dziennie więcej w robocie, a to w miesiacu 440 min więcej, a to w roku 5280 min więcej (bez urlop), czyli ponad 2 tygodnie więcej w robocie.
              Dlatego jestem wdzięczna za ruchome godziny pracy, bo bez nich zawsze bylam przed czasem, a wychodzilam o czasie i zawsze te kilka minut wpadało, teraz jak przychodzę 6:56 to wychodzę o 14:56 - dlatego januszexy tak srają żarem przed ruchomym czasem pracy.
              • demodee2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 19:46
                Jeśli to do mnie wypowiedź, to u nas jest tak, że za rozpoczęcie pracy uważa się zalogowanie do kompa, a zakończenie pracy to wylogowanie.

                Odbicie się na bramce potrzebne jest w sytuacji ewentualnej ewakuacji - ratownicy muszą wiedzieć, ile osób jest w środku.
                • dwa_kubki_herbaty Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 20:07
                  U mnie też jest tak ale gdy pracuję zdalnie z domu, ale to inna bajka, bo jak inaczej zameldować się w pracy.
                  Wtedy się loguję praktycznie z otwarciem oczu, ogarniam pocztę i pulpit a potem szukam majtek i wstawiam kawę - no idąc do biura jestem jusz zrobiona i w majtkach na pewno ;P
                  • dwa_kubki_herbaty Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 20:07
                    Już
      • demodee2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 18:15
        > Czy ty jesteś jedną z tych osób, która przychodzi do restauracji czynnej do 22:00 o 21:50 i dziwi się, że kuchnia odmawia podania posiłku?...

        Ja jestem taką osobą. Przecież po wydaniu posiłku kucharze mogą iść do domu. Protestować przed późnymi gośćmi powinni kelnerzy.

        Ja kiedyś byłam w pizzerii, która miała napis "otwarte od 12 do ostatniego gościa". o 21.30 poszłyśmy tam na kolację, wszyscy klienci wyszli i ok. 21 45 obsługa zaczęła ustawiać krzesła na stoły w celu sprzątania podłogi...
        • nick_z_desperacji2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 19:00
          A ten posiłek wyjmują z lodów
          ki i podgrzewają w mikrofali?
          • demodee2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 19:28
            Przychodząc do restauracji na 10 minut przed zamknięciem liczę się z tym, że nie będzie pełnego menu i kelner wróci z informacją, że kuchnia może wydać jedynie pomidorową z makaronem i omlet z groszkiem. Jeśli jestem głodna, to biorę, co jest, zjadam, zostawiam suty napiwek kelnerowi i wychodzę.
        • palacinka2020 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 19:29
          Ty chyba nie wiesz, ile trwa sprzatanie kuchni w restauracji. Jak juz jest posprzatane, piec wylaczony, skladniki pochowane, to nikt nie bedzie na nowo wyciagal wszystkiego bo klinet chce wziac na wynos.
          • demodee2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 19:42
            > Ty chyba nie wiesz, ile trwa sprzatanie kuchni w restauracji.

            Nie wiem, ale myślę sobie, że w przeciwieństwie do sprzątania sali, można to robić, gdy goście jeszcze w restauracji są. Ja bym tak robiła - jak się o godzinie 18 skończyła grzybowa, to bym garnek po niej umyła. Potem skończyły się filety, to można patelnię umyć i przyprawy do filetów pochować. Itd.

            A jak robią profesjonalni kucharze - zaczynają sprzątanie kuchni 10 minut przed zamknięciem lokalu?
            • nick_z_desperacji2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 19:49
              Ojprdl. Popracuj dzień na kuchni jako pomocnik pomocnika, zobaczysz, jak się pracuje w restauracjach.
              • demodee2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 19:58
                Ale zamiast używać wulgaryzmów, odpowiedz mi na pytanie - jeśli lokal jest otwarty do godz. 22.00, to do której godziny można do niego przychodzić i zamawiać jedzenie, nie powodując perturbacji w funkcjonowaniu kuchni?
                • nick_z_desperacji2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 20:17
                  To zapytaj w lokalu, w dobrej restauracji połowy nie dostaniesz pewnie 40 minut przed zamknięciem, zapiekankę na szybko u Turka i z pa pięć dostaniesz.
                  • demodee2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 20:30
                    > To zapytaj w lokalu, w dobrej restauracji połowy nie dostaniesz pewnie 40 minut przed zamknięciem,

                    Ale pytanie jest - ile czasu przed zdefiniowaną godziną zamknięcia można wchodzić do restauracji? Bo ja się nie znam na biznesie gastronomicznym, ale myślę sobie, że jeśli na dnie gara została pomidorowa i ryż, to lepiej ją przelać na talerz i sprzedać człowiekowi, który chce ją kupić i zjeść, niż wylać do kanalizacji. A jeśli mam jajka w lodówce i puszkę z groszkiem, to można te jajka rozbełtać, dosypać groszku i sprzedać jako omlet. Te czynności nie zajmą dłużej niż 10 minut, głodny nakarmiony a pieniądze w kasie.

                    Ale pewnie profesjonalistom to nie uchodzi.
                    • nick_z_desperacji2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 21:38
                      Tak właśnie! W restauracji gotuje gar pomidorowej z ryżem niczym w zbiorowym żywieniu i potem przez cały dzień się to sprzedaje, najpierw jako zupa, a jak ryż wchłonie wodę, to jako risotto 🤣
                    • kachaa17 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 22:26
                      Wchodzić pewnie można do końca tylko się nic do jedzenia nie zamówi. Często jest tak, że ostanie zamówienie można złożyć pół godziny - godzinę przed zamknięciem lokalu.
    • inkamovinka Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 18:21
      Nie wierze, ze taki gwniany temat i tyle odpowiedzi. Napisz to, co napisalas na forum, do administracji basenu / zadzwon osobiscie ze skarga, popros o zwrot kasy za niewykorzystane 10 minut, nie ma za co.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 19:15
      Wygląda tak że jak jestem o 20:01 to nie wejdę na 2h, tylko na godzinę i dopłacam za pozostałe 44 minuty przy wyjsciu, bo też należy opuscic basen o 21:45.
      Nie wiem do której zdaje się opaski bo trzymam się zasad i wychodzę odpowiednio wcześniej czyli o 21:35 najpóźniej, bo ja się grzebie i wyjscie zajmuje mi z 15-20 min.
      Zazwyczaj jestem na basenie najpóźniej o 19:50 i po problemie. Chodzę po 2-3 razy w tygodniu.

    • katriel Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 19:36
      Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Również za porady, chociaż o nie nie prosiłam - pytałam tylko, jak to jest gdzie indziej, bo byłam ciekawa. Dowiedziałam się, że gdzie indziej też są wyznaczone godziny wyjścia z wody, zdania opaski itp, wcześniejsze niż sama godzina zamknięcia basenu, i że można je znaleźć w regulaminie. Pewnie mi się to specjalnie nie przyda, bo to była jednorazowa sytuacja: nigdy wcześniej nie byłam na basenie tak późno i raczej nie zamierzam zmieniać swoich zwyczajów, akurat przedwczoraj wyjątkowo wcześniej nie mogłam, a nie chciałam rezygnować z pływania. Ale tak czy owak dziękuję.
      I też jestem zdziwiona, że aż tyle ematek czuło potrzebę wypowiedzenia się w moim wątku, i to w sporej części takich które chyba nie mają żadnych swoich doświadczeń z chodzeniem na basen tuż przed zamknięciem (a przynajmniej o nich nie piszą), mają tylko silne przekonanie, że mój problem jest z dudy wzięty. Ano jest. Taki w sam raz do opisania na publicznym forum, nie?
      • elinborg Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 21:19
        Czy koniecznie trzeba mieć własne doświadczenie w tym temacie? Chyba nie bardzo.
        Wystarczy chyba zdrowy rozsądek.
        Na nowym, odkrytym basenie, na który chodziliśmy latem, pierwsze pytanie w kasie- kiedy ostatnie wejście, do ratowników- kiedy wyjście z wody. Bo jechałam czasem prosto z pracy.
      • mikams75 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 23:00
        U mnie kiedyś na odkrytym basenie 30min przed zamknięciem był darmowy wstęp. Dla mnie super sprawa i faktycznie korzystałam, z jakiegoś powodu zależało im na przyciągnięciu ludzi na ostatnie minuty. Miałam 25 min pływania, minutę na przebranie się i minutę na dojście do wyjścia i nigdy nie przedluzalam pobytu ani nikt mnie nie wyganiał. Aż do pewnego razu, kiedy to mnie pouczono, że mam wyjść z wody 20 min przed czasem. Bez sensu zupełnie i przestałam korzystać. Poza drobną oszczędnością doceniałam przede wszystkim ciszę, bo już żadnych dzieci nie było na basenie. I to, że mogłam na mały trening wyskoczyć po kolacji, bez dziecka.
        • nick_z_desperacji2 Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 23:25
          Ty nie przedłużałaś, ale pomyśl, dlaczego, skoro to wprowadzili, to potem znieśli.
      • niemcyy Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 23:38
        Skoro ileś razy poprzednio przechodziłaś obok kartki, że zdawanie opasek jest do 21.50, a za kolejnym razem o 21.45 dziwisz się, że obsługa każe wychodzić z wody, to nie trzeba być Otylią, żeby stwierdzić, że dziwne, że się dziwisz.
      • homohominilupus Re: Basen czynny do...? 05.10.26, 06:58
        Słuchaj, piszesz jakbyś od wczoraj na ematce byla
    • hanusinamama Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 22:16
      U mnie basen jest do 22 a yjscie z wody jest o 21.30
      NIe wiem o co miałbym sie pieklić, skoro mają taki regulamin.
      Wchodziąc pod koniec pracy basenu jest sie informowanym ze o 21.30 nalezy wyjść z basenów. Sauny zamykane są o 21.40.
    • nadkomisarz_przyzwoita Re: Basen czynny do...? 04.10.26, 22:40
      To znaczy tyle że pracownicy mają płatne tylko do 22:00 A jak ktoś będzie siedzieć dłużej to oni będą pracować za darmo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka