Dodaj do ulubionych

Lecznica na Mieszka - skadal!

29.07.05, 10:02
Wczoraj wieczorem koleżanka zauważyła, jak kierowca potrącił psa. Zatzrymała
się i zabarał suczkę do kliniki weterynaryjnej. Lekarz zalecil
prześwietlenia, po których okazało się, że psa nie można uratować
(przetrącony kręgosłup :( Koleżanka musiała podpisać zgodę na eutanazję,
pomimo, że nie była wlaścicelem czworonoga. Zrobiła to.
Jakie było jej zdziwienie, gdy otrzymała rachunek na 180zł! Za diagnozę,
prześwietlenie, uśpenie, kremację.
Poprosiła, aby w związku z tym , że jest to pies znaleziony, po wypadku,
część kosztów jej odliczyć. lekarze nei zgodzili się na to. "Podarowano" jej
20zł, tak więc ostatecznie zapąłciła 160zł.
Jak więc liczyć na to, że ludzie nie będą obojętnie przechodzili obok
poszkodowanych zwierząt? Nie każdy moze sobie przecież pozwolić, aby z
miesięcznego budżetu wydać taką sumę. Czy lekarze nie powinni jakoś podzielić
się ksoztami z osobą, kóra okaząła serce i zaopiekowała się zwierzakiem???
Jestem głeboko poruszona i zbulwersowana zachowaniem "weterynarzy" z Mieszka.
Czy ratoewanie życia i zdrowia, to jedynie biznes???
Obserwuj wątek
    • Gość: Alchemik Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 10:42
      Korzystałem z usług tej przychodni. Teraz nie będę korzystał. Mam nadzieję, że właściciel to przeczyta i policzy ile stracił na jednym kliencie, który systematycznie od prau lat zostawiał u nich 200-300 zł rocznie.
      • Gość: poznanianka Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.crowley.pl 29.07.05, 10:51
        az sie wierzyc nie chce w cos takiego..

        przykre..

        chyba Gazeta powinna wspomniec o tym na swoich łamach..
        • Gość: doguss Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.icpnet.pl 29.07.05, 10:59
          To klinika Golca i Wasiatycza ? Jesli tak to nie dziwie sie...mam bardzo przykre
          doswiadczenie z tymi ludzmi. Wcale bym sie nie zdziwil, gdyby pies byl do
          uratowania... kiedys poszedlem tam z kotem mojej kolezanki, byl w ciezkim
          stanie. Myslicie, ze ktos chcial mu pomoc ? Lekarz zapytal sie po co wlasciwie
          przyszedlem ?! Ta klinika zeruje tylko na nazwiskach, tak naprawde juz dawno ma
          nedzny poziom i ktos powinien w koncu o tym napisac ! Tyle ile bledow oni
          popelnili...ale dla nich to tylko zwierze...
      • v.i.k.k.a Re: Lecznica na Mieszka - skadal! 30.07.05, 21:57
        na os. Chrobrego, koło wiezy telewizyjnej jest niezła klinika.
        • Gość: morgan Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 16:55
          niestety,wszystkie psy które znałam a były ich pacjentami zostały
          uśpione,czyżby przypadek,a może jak nie umie się wyleczyć to najlepiej uśpić,z
          moim chodzę do dr Bukowskiej na ul.T.Zana,czynne codziennie do ostatniego
          pacjenta.SUPER FACHOWIEC.
          • Gość: morgan Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 17:08
            oczywiście chodzi mi o lecznicę wet.przy wieży na Piątkowie
    • conena Re: Lecznica na Mieszka - skadal! 29.07.05, 11:32
      ale to jest prywatna klinika i jeżeli właściciel nie zdecyduje inaczej za swoje
      usługi pobierają wynagrodzenie. inaczej szybko by się rozniosło, ze opiekuja
      sie stworami za darmo i musieliby tylko ratować bezdomne kocięta, psięta i
      ptaszęta i szybko musieliby zakonczyć swoją działalność.
      okrytne ale prawdziwe
      • marghot Re: Lecznica na Mieszka - skadal! 29.07.05, 11:33
        znam prywatne kliniki, które by tak nie postąpiły.
        Albo policzyłybyjedynie za użyte preparaty, nie uwzględniając zarobku.
        • conena Re: Lecznica na Mieszka - skadal! 29.07.05, 11:58
          no, bez zarobku to się zgodzę, ale dlaczego mają dokładać do interesu, którym
          powinno się zająć miasto?
          bo prawda jest taka, że obowiązkiem władz miasta jest troska o bezdomne
          stworzenia. dlatego tyle bezdomnych stowrów choruje, umiera byle jak a weta na
          oczy nigdy nie widziały:/
          • marghot Re: Lecznica na Mieszka - skadal! 29.07.05, 12:06
            to nie było bezdomne zwierzę, widać że zwierzątko sie zagubiło.
            było b. zadbane
            • conena Re: Lecznica na Mieszka - skadal! 29.07.05, 12:08
              no to szukamy beztroskich właścicieli, żeby oddali twojej koleżance 160 zł.
          • Gość: LukasK Wet IP: 217.153.71.* 02.08.05, 13:26
            Wet to znaczy deser. Inne użycie tego słowa to nowomowa.
        • Gość: enita2 Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 29.07.05, 17:31
          Swego czasu był tam bardzo dobry weterynarz dr Juszczak.Od kiedy odszedł-
          założył swoją lecznicę nie ma tam do kogo chodzić.Głupiego kleszcza nie
          potrafią dobrze usunąć.
          • Gość: karka_p-n Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.05, 10:43
            Dr. Juszczak ma teraz klinikę na osiedlu Armii Krajowej.Polecam!
      • Gość: Mania Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 07:29
        Kiedyś dzieci z naszego podwórka znalazły bezdomne 2 kociaki. Zaopiekowały się
        nimi, zrobiły dla nich legowisko i zaczęły zbierać puszki, butelki itd.(koło
        parku Kasprowicza tego akurat nie brakuje) Postanowiły za sprzedane pieniądze
        zaszczepić i odpchlić kocięta. Sama zawiozłam je do jednej z lecznic, gdzie
        leczę swoje psy. I jak dzieci wyciągnęły te uciułane 50 zł, to wet powiedział,
        że skoro one zaopiekowały się bezdomnymi zwierzakami, to on będzie leczył je za
        darmo. Ten sam człowiek powiedział mi kiedyś, że bardzo nie lubi usypiać
        zwierząt, ale nigdy nie bierze za to pieniędzy. Tak się złożyło, że skrócił
        cierpienia mojej jamniczki. Przyjechał do domu i nie wziął ani grosza.
    • mejbi Re: Lecznica na Mieszka - skadal! 29.07.05, 11:41
      Jestem poruszona i oburzona. SKANDAL!!! To się nadaje do Gazety!

      PS. O lecznicy na Mieszka wśród psiarzy i kociarzy krążą od dawna niepochlebne
      opinie :(
      • kakui Re: Lecznica na Mieszka - skadal! 29.07.05, 11:45
        eh to ci co na nich "rzeźnicy: mowie. kiedys mieli na bninskiej klinike. ja to
        se umialam zalatwic za polowe wszystko np leki. natomiast w zyciu nie oddalabym
        w ich lapy kotki czy suki do sterylizacji. biedny zwierz pewnie musilby miec
        wladowane w siebie ogromne ilosci antybiotykow(jezeli ktos chce namiary na
        speca od steryliki pisac na moje konto). niestety raz musialam isc tam z papuga
        ktora zlamala skrzydlo. zle zlozyli oczywiscie. no i papuga dlugo nie pozyla.
        to rzeznicy ten wasiatycz i golec. ja tam juz do nich nigdy nie pojde
        • Gość: agnes Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.tktelekom.pl 06.01.15, 16:16
          kiepska klinika powinni ją zamknąć i nie piszę tego ze złośliwości
    • Gość: giga Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 12:47
      Rety!!!Nie mogę uwierzyć...Gdyby Twoja koleżanka nie zabrała pieska, to biedne
      zwierzątko by się męczyło!!Swoją drogą.. no własnie, ciekawe czy w innej klinice
      wet. nie okazałoby się, że psinka przeżyje :( ....
    • gocha221 Re: Lecznica na Mieszka - skadal! 29.07.05, 13:14
      Mam niewiel czasu, więc tylko przejrzałam opinie, ale:
      to prawda, ze to biznes i to prywatny, założony po to, by zarabniał na siebie i
      przynosił zysk. Ale jednak klinika weterynarii, to co innego niż sklep z odzieżą.
      I można inaczej: w małym miasteczku, gdzie mieszkają moi rodzice tez jest
      weterynarz który ma mini klinikę. Moi rodzice maja 5 psów, 2 "zamierzone",
      pozostałe się przyblakały, wyrzucono je z domów, suczkę w ciązy, szczeniaka i
      dorosłego psa. przygarneli je na przestrzeni kilku lat.
      I nasz wterynarz leczy, szczepi te 3 psy za darmo. Sam to zaproponował i sam sie
      przy tym upiera, choc rodzice chcieli za nie płacić, bo przecież decyzja o
      wzieciu pieska to tez decyzja o płaceniu za jego leki i leczenie.
      Lekarz jednak swtierdził, ze jeśłi moi rodzice moga je przez wiele lat karmic,
      opiekowac się , gotowac, zapewniac im dom, to on moze je za darmo zaszczepić:-)))
      Szkoda, ze ci w klinice tak nie potrafią.
    • marghot Dziękuję Pani z Teleskopu :) 29.07.05, 15:09
      za zaiteresowanie się sprawą. Może uda nam się zwócić uwagę na małe
      luki/niedociągnięcia w prawie i regulacjach nt. opieki na zwierzętami.
    • Gość: martajarlaczyk Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.icpnet.pl 29.07.05, 15:54
      Bardzo dziękuję wszytkim za opinie.
      Nzywam się Marta Jarlaczyk i to mnie przydarzyła sie historia z pieskiem, którą
      opiasała moja koleżanka.
      Nie chiałabym oczerniać weterynarzy z Mieszka - nie o to chodzi. Przy okazji
      zwróciliśmy uwagę na istniejący problem - co robić w takich sytuacjach, kto
      powinein ponoscić ewentualne koszty?!
      Ale naprawdę będąc bardzo obiektywną - nie mogę powiedzieć,aby wykazano
      odrobinę dobrej woli i zrozumienia w tej wyjątkowej sytucji ( oprócz
      wspomnianej wywalczonej przez mnie "obniżki" 20 zł).
      ( dla pełnego obrazu sprawy - na rachunku widniała pozycja - 40 zł - wizyta,
      kiedy spytałam za co są te pieniądze - odpowiedziano mi, że za postawienie
      diagnozy; jestem zootechnikiem i stwierdziłam że postawienie diagnozy u psa po
      wypadku to jakiś absurd! wiadomo w czy jest problem i że należy psa
      prześwietlić, aby stwierdzić jakie są obrażenia. Ta argumentacja pozwoliła
      obnizyć wspomniane 40 zł na 20 zł)
      Doskonale zdaję sobie sprawę, że prywatne kliniki to nie organizacje
      charytatywne ale naiwnie sądziłam że weterynarz, podobnie jak lekarz medycyny
      ludzkiej to nie jest zwykły zawód, a osoby go wykonujące są wrażliwe, a tym
      samym potrafią reagować tak jak tego wymaga sytuacja. Wydaje mi się, że można
      było w taj sytuacji wezwać kogoś z "kierowniczego szczebla" w klinice, kto
      zadecydowałby czy można pójść na jakieś odstępstwa w tej wyjątkowej sytuacji...
      pozdrawiam wszytkich, jeszcze raz dziękuję za opinie,
      wczoraj byłam "down" , dziś reakcje wielu moich przyjaciół,a także osób mi
      nieznanych - jak wy - pozwoliły mi uwierzyć że to nie ze mną jest coś nie tak...
      marta
      • Gość: doguss Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.icpnet.pl 29.07.05, 23:41
        Przyjaciel mojej rodziny ma duza klinike w Lesznie, jdna z niewielu w Polsce
        takze dla koni. Czesto przychodze do niego z bezdomnym zwierzakiem i jeszcze
        nigdy nie wziol calej kwoty, zazwyczaj o polowe taniej. I nawet nie chodzi o
        to, ze to znajomy...po prostu po takim zachowaniu poznaje sie dobrego lekarza.

        Golec i Wasiatycz powinni troche przystopowac ze swoimi przekretami bo juz
        dawno pogubili swoje umiejetnosci, wciaz slyszy sie o wpadkach. A ich
        najwiekszym patentem jest szpitalik dla zwierzat - pamietajcie ! nigdy nie
        zostawiajcie tam psa na obserwacje ! Po prostu zwierzak lezy i nikt nie zwraca
        na niego uwagi.

        Reasumujac dobrze sie stalo, ze powstala ta dyskusja, szanownym Redaktorom
        proponuje zajac sie ta sprawa bo znalezienie ludzi, ktorzy zawiedli sie na tej
        klinice nie bedzie stanowilo problemu.

        Co do sprawy oplat to zawsze moga powiedziec, ze sa panstwowe kliniki, dlatego
        proponuje zajac sie sprawa skandalicznymi wpadkami !
        • miss_dronio Re: Lecznica na Mieszka - skadal! 30.07.05, 00:02
          Marto! Przede wszystkim to dziękuję, ze zajęłas się zwierzakiem! Jesteś bardzo
          dobrym Człowiekiem:)

          Odnośnie kliniki na Księcia Mieszka - tu się nie zgodzę z większością
          wypowiedzi w tym wątku bo moje doświadczenia są zupełnie inne: uważam, ze tam
          pracują najlepsi specjaliści w mieście. Jest drogo (dlatego zazwyczaj korzystam
          z usług innej kliniki dla zwierząt) ale w trudnych przypadkach idę zawsze tam i
          nigdy mnie nie zawiedli. Np.kiedyś w ciągu trzch wizyt u specjalisty - okulisty
          wyleczyłam oczy kota, które przez kilkanaście miesięcy (!)usiłowałam leczyć
          gdzie indziej.
          Jeśli chodzi o zachowanie pracowników klinikii w tym przypadku: bardzo często
          przywożę do leczenia, w różne miejsca, zwierzęta, które nie należą do mnie. I
          przyznam szczerze, ze zawsze się liczę z tym, ze będę musiała pokryć całe
          koszty leczenia. Zaznaczam, że nie zaliczam się do krezusów i są to dla mnie
          duże kwoty. I prawie zawsze pracownicy lecznic weterynaryjnych dają mi upust.
          Ale dzieje się tak tylko PRAWIE zawsze i zawsze zakładam, ze bedę musiaal sama
          pokryć koszty leczenia.
          A jesli chodzo o rozwiązania "systemowe" to faktycznie takich brak. W takiej
          sytuacji możemy liczyć tylko na siebie, choć moim zdaniem jest to luka w
          regulacjach prawnych.
      • Gość: LMB życie koryguje marzenia IP: *.icpnet.pl 31.07.05, 09:40
        > Doskonale zdaję sobie sprawę, że prywatne kliniki to nie organizacje
        > charytatywne ale naiwnie sądziłam że weterynarz, podobnie jak lekarz medycyny
        > ludzkiej to nie jest zwykły zawód, a osoby go wykonujące są wrażliwe, a tym
        > samym potrafią reagować tak jak tego wymaga sytuacja.

        Czy Pani nie uważa, że wrażliwość w takim zawodzie może POWAŻNIE przeszkadzać?
        Czy człowiek o dużej wrażliwości mógłby np. asystować przy zarzynaniu świni?
        Albo czy wyobraża sobie Pani zastrzelenie konia dlatego, że ma złamaną nogę? Nie
        przepadam za końmi, ale nie mógłbym tego zrobić.

        Wracając do wrażliwości, czy można sobie pozwolić na darowanie części kosztów
        gdy co miesiąc przychodzą rachunki a konkurencja nie śpi? Filantropem jest się
        do otrzymania pierwszego czynszu i rachunku za prąd. Potem człowiek wraca do
        odruchów z buszu.

        Też kiedyś chciałem uczyć biednych za pół ceny...

        > Wydaje mi się, że można było w taj sytuacji wezwać kogoś z "kierowniczego
        > szczebla" w klinice, kto zadecydowałby czy można pójść na jakieś odstępstwa w
        > tej wyjątkowej sytuacji...

        Nic w życiu nie jest za darmo, dlaczego mieliby to zrobić? Przecież takich
        wypadków są setki, zacznie się od jednej zniżki, skończy się na połowie klientów
        ze zniżkami. A zysk z tego minimalny - niestety często jest tak, że osoby o
        wielkim sercu mają małe portfele, więc ich miłość do firmy nie przełoży się na
        przychód.

        Proszę mnie źle nie zrozumieć. Zawsze miałem zwierzęta. Nigdy nie oszczędzałem
        na weterynarzu. Jednak w (chyba) odróżnieniu od Pań, prowadzę biznes. Próbuję
        powiedzieć, że realia życia zabijają prawie wszystkie marzenia. Najpierw trzeba
        mieć na zapłacenie rachunków. Ten weterynarz też za darmo w klinice nie siedzi.
        Potem jeszcze to i tamto. Na ideały zostają grosze.

        > Nie chiałabym oczerniać weterynarzy z Mieszka - nie o to chodzi.

        Pani koleżanka pospieszyła z oceną. Zapewne sama jest bez wad, skoro pierwsza
        rzuca kamieniem.
        • Gość: Anka Re: życie koryguje marzenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 22:40
          Nie jestem z Poznania. Nie znam kliniki na mieszka.Wiem, że biznes, że życie
          jest życiem itd. A jednak...
          W listopadzie zachorowała ciężko moja stareńka sunia. Zastrzyki, operacja,
          niestety wysiadły nerki. Ratowanie, codzienne kroplówki, po tygodniu poprawa.
          Radość. Niestety tylko dwa tygodnie. Po tym czasie nerki całkowicie odmówiły
          posłuszeństwa. Weterynarz u którego leczę moje zwierzęta powiedział - "chcę być
          spokojny, że zrobiłem wszystko co możliwe". A więc jeszcze dwa dni kroplówek -
          na jego koszt! nie chciał ani złotówki. Potem niestety eutanazja (nerki pracy
          nie podjęły) - i też nie wziął nic. Jeszcze przyszedł poza godzinami, bo
          prosiłam, żeby to on a nie ktoś obcy pomógł suni przestać cierpieć. I nie, że
          nie chciałam płacić. To była jego decyzja. Czyli... można i tak.
    • pan.nikt To proste. 29.07.05, 23:50
      NALEŻY IM ROBIĆ SYSTEMATYCZNĄ "REKLAMĘ".
      Zarobili 160, powinni stracić kilka tysięcy.

      "z chamami, trzeba gadać po chamsku"
    • v.i.k.k.a Re: Lecznica na Mieszka - skadal! 30.07.05, 21:54
      mogła gonić tego ch..a, który psa potrącił(albo spisać ne rej. i później
      załatwić po swojemu)
    • v.i.k.k.a Re: Lecznica na Mieszka - skadal! 30.07.05, 21:56
      z pewnego źródła wiem, że tamtejsi lekarze są średnio douczeni-był przypadek
      uśpionego psa bez zgody i wiedzy własciciela....normalnie zaje.. takich!!!
      • mantis77 PTV3 30.07.05, 22:18
        Dziś był o tym wypadku reportaż na TVP3 chyba w teleskopie.
        • v.i.k.k.a Re: PTV3 30.07.05, 22:25
          no i przegapiłam:/
      • 2pp Re: Lecznica na Mieszka - skadal! 31.07.05, 12:17
        > z pewnego źródła wiem, że tamtejsi lekarze są średnio douczeni-był przypadek
        > uśpionego psa bez zgody i wiedzy własciciela...

        Wygląda, że robią takie numery systematycznie.

        Trafil tam kilka lat temu pies moich wujostwa. Przez dwa dni lekarze zapewniali
        przez telefon, że pies ma się coraz lepiej, ale pod pretekstem, ktorego juz nie
        pamietam, twierdzili, że nie można go zobaczyć. Trzeciego dnia ciotka wybrala
        się jednak zobaczyć psa - na miejscu okazalo sie, ze byl 'nie do odratowania' i
        zostal uspiony.

        Czy jest w ogole jakis nadzor nad lecznicami dla zwierzat?
      • Gość: ulka Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 12:46
        popieram. pracuje tam ojciec mojej koleżanki i mówi,że w życiu zwierzaka nie
        oddałby do takich rzeźników!!! ledwo pokończyli szkoły(o ocenach na świadectwach
        nie wspominając), a uważają się za Bóg wie jakich specjalistów!!! Na Wichrowych
        przy pawilonie( a właściwie w pawilonie),prawie viza vi Alberta jest bardzo
        mały,ale za to wspaniały weterynarz-dr Fryc!!! Od razu potrafi postawić diagnozę
        i skutecznie,szybko i tanio leczy zwierzaki!!! Wizyty u niego nie są dużym
        wydatkiem, a satysfakcja ogromna!!! Leczy on moje zwierzaki od ok.20 lat z
        genialnym skutkiem.

        Znajomi znaleźli psa i po pewnym czasie zaczęły mu znikać oczy z oczodołów-miał
        tylko w tych miejscach dziury!!! ponieważ nie mają pieniędzy nie szli do weta.
        Mama dała im namiary na Fryca,zadzwonili,umówili się i pojechali. Wet wyleczył
        go za darmo. Nie brał pieniędzy za wizyte, ani za lekarstwa. Piesek dodatkowo
        dostał 3 bardzo drogie serie zastrzyków zupełnie za darmo!!!
    • Gość: LMB Skandalem jest twoje zachowanie IP: *.icpnet.pl 31.07.05, 09:29
      > Czy lekarze nie powinni jakoś podzielić
      > się ksoztami z osobą, kóra okaząła serce i zaopiekowała się zwierzakiem???

      Nie, to powinni zrobić piekarze i ogrodnicy.

      > Jestem głeboko poruszona i zbulwersowana zachowaniem "weterynarzy" z Mieszka.

      Skandalem jest to, że bluzgasz klinikę weterynaryjną. Można mieć taki
      światopogląd lub inny. Też chętnie pomógłbym psu, ale mam rozum żeby zapytać ile
      taka usługa będzie kosztować. Bluzganie człowieka i jego biznesu za to, że nie
      zgadza się z Twoim zdaniem... to takie katolickie.

      > Czy ratowanie życia i zdrowia, to jedynie biznes???

      Nie jedynie, ale jednak biznes - a u nas to nadal filantropia!

      OT: Wierz mi, dużo lepiej wygląda ten biznes w krajach, w których się rozumie,
      że opieka medyczna powinna stać na nogach (koszty), a nie na głowie (leczenie
      wszystkich na siłę). Komentarze naszych polityków, że "żaden szpital nie
      zostanie zamknięty" to skrajna żenada - jakie prawo do istnienia ma szpital,
      którego zarząd narobił długów np. na 30 milionów? Bo ratował ludzi? Są na to
      określone środki i nie ma ich więcej... pieniądze nie są z gumy. Jeśli się z tym
      nie zgadzasz, to głosuj za zwiększeniem składki zdrowotnej - gwarantuję Ci
      dozgonną wdzięczność osób, które dzięki takiemu rozwiązaniu będą bezrobotne.
      • Gość: TREN Re: Skandalem jest twoje zachowanie IP: *.echostar.pl 31.07.05, 13:21
        Do LMB: współczuję Ci cyniczna kreaturo...
        • Gość: LMB Cynizm IP: *.icpnet.pl 08.08.05, 14:51
          > Do LMB: współczuję Ci cyniczna kreaturo...

          Dzięki, dużo pracowałem nad tym, żebym za granicą nie wyglądał jak Polak.
      • vipunia Re: Skandalem jest twoje zachowanie 01.08.05, 17:37
        Mimo moich liberalnych poglądów, to mnie lekko zszokowałeś...
        Klinika to biznes, jasne... dziewczyna jak widać w postach się z tym zgadza...
        pokryłaby koszty preparatów itp, ale "robocizna"?
        Sama pracuje od 9 do 16, a od 16 do 9 i w weekendy działam społecznie, a
        porównania do Zachodu też nie są na miejscu, gdyż tam prywatna klinika potrafi
        takie nalezności sciagnąć w ciągu miesiąca z odpowiedniego samorządu.
        Zanim zaczniemy robic porównania stwórzmy u siebie takie warunki, żeby te
        porównania można było robic!!!
        W przeciwnym razie następnym razem dziewczyna poważnie zastanowi się, czy pomóc
        poszkodowanemu w wypadku (byc może mi lub Tobie), gdyż nie wie czy jestes
        ubezpieczony, czy ja jestem... i czy nie będzie musiała pokryć kosztów leczenia
        i ...

        Pozdrawiam,
        VIPunia
        • Gość: LMB Re: Skandalem jest twoje zachowanie IP: *.icpnet.pl 08.08.05, 15:01
          > Klinika to biznes, jasne... dziewczyna jak widać w postach się z tym zgadza...
          > pokryłaby koszty preparatów itp, ale "robocizna"?

          Robocizna nie idzie tylko do kieszeni lekarza
    • Gość: Azis Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.poznan.uw.gov.pl 01.08.05, 09:22
      Mnie tam uśpiono psa przebywającego w szpitaliku na leczeniu, bez kosultacji ze
      mną...Nie mam nic wiecej do dodania na temat tej "kliniki"....
    • Gość: sag Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.eranet.pl 01.08.05, 10:52
      ...do miłośników psów, którzy może choć trochę mnie zrozumieją...

      czemu tak późno ktoś cokolwiek napisał o tej klinice.
      teraz wiem, czemu mój pies nie żyje i znów chce mi się płakać.

      Miała 14 lat, wesoła i mądra suczka. ostatnio nie miała trochę humoru, miałam
      wrażenie, że coś ją boli (tuliła się, ale gdy ja głaskałam uciekała). Ponieważ
      nasz weterynarz wyjechał na długie wakacje, pojechaliśmy najbliżej podobno do
      najlepszego lekarza (najwięcej pacjentów). Nawet wysłałam mamę, bo przecież
      pies jest zdrowy i zadbany. Wet powiedział, żeby nie głaskać, bo to pewnie
      ciąża urojona. Bóg jeden wie, jak cierpiała podwójnie fizycznie i psychicznie
      (odrzucona, nie głaskana, itp.). Po tyg. zaczęła intensywnie krwawić i piszczeć
      z bólu. Mama pojechała do tego samego - operacja ("proszę nie przesadzać to
      zwykły zabieg"), proszę psa zostawić i przyjechać za 3 godz. Za 2 godz. tel.
      (tzn. że pies tam się wił przywiązany do grzejników przez co najmniej
      godzinę!): "pies jest do uśpienia, zrobić to od razu?" dlaczego "rozległy
      nowotwór z przerzutami, mogę ją zszyć, ale będzie konać przez miesiąc w
      strasznych cierpieniach" no to zgodziłam się. Zapłaciliśmy jak za zboże ("bo
      psa nie wolno oddać, musi być spalony, więc idę paniom na rękę...")Gdy ją
      wynosiliśmy pani w rejetracji chciała nam dać wizytówkę do osoby, która hoduje
      podobne pieski.
      Ach ta empatia...
      Gdy byłam już w stanie zadzwonić i porozmawiać (chciałam dowiedzieć się co w
      końcu było, bo pies miał regularne biopsje i nic nie wykazywały), lekarz mnie
      poznał po nazwisku i rasie psa:"ach tak, dzień dobry. I jak tam piesek się
      czuje? Już chodzi?" - nie dzwonię właśnie dlatego, że nie żyje. "Wie pani ja
      uśpiłem dwa swoje psy też, to są tylko psy, można kupić kolejnego" tak ale mój
      był spełnieniem moich marzeń i był ze mną 14 lat.
      • vipunia Re: Lecznica na Mieszka - skadal! 01.08.05, 17:23
        [...]

        > "Wie pani ja
        > uśpiłem dwa swoje psy też, to są tylko psy, można kupić kolejnego"

        brak słów..
        mam swojego 14latka i naprawdę radośc wielka jak psiak się cieszy i merda
        ogonem, a 2 lata temu usłyszałam: "już nic się nie da zrobić"...
        Wystarczyły wizyty na Piątkowie k. wieży tv, kompleksowe badanie (max 180 zł),
        dobre porady, zmiana diety, witaminki (max 40 zł na pół roku), które psiak łyka
        i mimo że psiak kiepsko słyszy, już prawie nic nie widzi, ledwo chodzi, to i
        tak się cieszy jak wie, ze dostanie coś dobrego, jak "widzi" rodzinę,
        podskakuje i zachowuje się jak szczeniak. Widać po mordce, ze nie jest
        zdołowany, a tak własnie wyglądał 2 lata temu.


        --
        Iwona Jankowska ::: VIPka/VIPunia ::: Vigorous Independent Person'ka
        ::: www.puszczykowo.info.pl :::
        • Gość: sag Re: Lecznica na Mieszka IP: *.eranet.pl 02.08.05, 12:37
          moja była w pełni sprawna, jadła, miała humor, i tak bardzo chciała być głaskana
    • Gość: Gość Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 12:07
      W sobotę o 22 byłam świadkiem jak samochód potrącił bezpańskiego (raczej )
      kota . Zabrałam bidulę do samochodu i pojechałam do Kliniki na Mieszka. Okazało
      się, że kotek zmarł po drodze - obrażenia były bardzo poważne. Za przyjęcie
      zwłok do kremacji skasowano ode mnie 25 zł po krótkiej dyskusji czy kot waży do
      3 kg ( 25zł )czy do 5 kg ( 50 zł ). Gdybym nie miała pieniędzy przyszłoby mi
      zabrać kota ze sobą.
      Mnie również poruszyło biznesowe podejście zwierząt. W efekcie nikt nie będzie
      próbował ich ratować. Czy naprawdę 180 lub 25 zł są kosztami, które są ponad
      siły dobrze prosperującej kliniki ?
      Czy faktycznie weterynarze muszą jeszcze zarabiać na nieszczęściu zwierząt i
      sercu ludzi ratujących im życie? Koszty zrobienia zdjęcia, środka usypiającego
      lub kremacji na pewno nie są tak wysokie jak kwota na którą wystawiny był
      rachunek
      • ariels Re: Lecznica na Mieszka - skadal! 01.08.05, 14:57
        LMB rozumiem, że jestes Przedsiębiorcą i tylko Przedsiębiorcą, broń Boże
        Człowiekiem.

        Jakieś 6-7 lat temu poznałam weterynarza, który szczycił się tym, że ludziom
        oszczędzał wydatków - większość zwierząt, które były do uratowania usypiał. Na
        studia weterynaryjne poszedł tylko dlatego, że to opłacalny zawód, można dużo
        zarobić. Widzę, że szefowie tej kliniki mają takie samo podejście i gratuluję
        im dobrego samopoczucia, i mam nadzieję, że były to jedne z ostatnich
        zarobionych pieniędzy.

        Rozumiem koszt utylizacji, bo tym zajmują się firmy zewnętrzne.
        • Gość: LukasK Utylizacji - he he he IP: 217.153.71.* 02.08.05, 13:36
          Jakiej utylizacji? Chyba neutralizacji. Utylizować można makulaturę albo stare
          puszki.
    • Gość: Eliza Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 22:28
      Tak się złożyło, że pieska potracono niedaleko mieksca gdzie pracuję ale gdyby
      nie Marta , która widziała całe zdarzenie i zatrzymała się aby mu pomóc nigdy
      nie wiedziałabym, że kilkanascie metrów dalej w rowie leży potrącony pies i cierpi.
      A jakie były upały w zeszłym tygodniu sami wiecie. Zabrałam z pracy jakiś
      materiał żeby pieska delikatnie włozyć do samochodu i Marta pojechała z nim do
      weterynarza. Rozmawiałyśmy o klinice przy wieży na Piątkowie gdzie sama dowożę
      zwierzaki az z Pobiedzisk bo mam do nich zaufanie ale tu liczył się czas a ja
      nie mogłam pojechac z Marta do Poznania.
      Zrezygnowałam z usług Mieszka już dawno i znam opinie na ich temat ale mimo to
      byłam w szoku jak dowiedziałam sie o kwocie którą trzeba było zapłacić.
      Zawoziłam razem z włascicielami do dr. Majki pieska który został potrącony przy
      moim domu - dokładnie taki sam przypadek - zdjecie, diagnoza (pęknieta
      miednica), zastrzyki, pozostawienie do wieczora na obserwacji i pod kroplówką.
      Koszt - 100 zł i to dla wlaścicieli.
      Dr. Juszczak znany jest z dobrego serca dla bezdomnych zwierząt i nie sadzę, aby
      z tego powodu cierpiał - wręcz przybywa mu pacjentów.
      Niekiedy przyebywaja u mnie kotki ze schroniska szukające domów. W przypadku
      koteczki która była zagłodzona bo odmawiała jedzenia w schronisku za: wyjecie
      szwów po sterylce, trzy zastrzyki przeciwzapalne, badanie, diagnozę, obciecie
      pazurków, tabletke na odrobaczenie zapłaciłam 25 zł bo to nie mój kotek był. Kot
      jest w świetnej kondycji. Mam w tej chwili na przechowaniu trzymiesieczna czarną
      znajdkę i w wpiatek biegne z nią do dr. Juszczaka na szczepienie i badanie bo
      wiem, ze mnie na to bedzie stać.
      Chciałam sredecznie podziekowac Marcie za pomoc dla pieska. Marta - jesteś wielka!
      • conena Re: Lecznica na Mieszka - skadal! 02.08.05, 22:51
        > Chciałam sredecznie podziekowac Marcie za pomoc dla pieska. Marta - jesteś wiel
        > ka!
        swoją drogą, to żyjemy w cudownych czasach. odruch, który powinien być naturalny
        i zwykły urasta do rangi nie wiadomo jakiego bohaterstwa i cudu.
        i proszę na mnie nie naskakiwać, Marta zachowała się bardzo ładnie, bardzo
        dobrze, że naród nie zobojętniał calkowicie na cierpienie zwierząt, ale
        dokładnie tak samo zachowalabym się ja, moja rodzina i moi znajomi. rozumiem, że
        wypowiadający się w tym wątku w podobnej sytuacji zemdleją ze strachu, dostaną
        nerwowych drgawek lub szczękościsku i dlatego uczynek Marty napawa ich takim
        zachwytem?

        a co do kosztów opieki nad psem - po przemyśleniu dosżłam do następujących
        wniosków (co jednak czasem mi się zdarza:D) pies podobno nie był bezpański, więc
        jako taki powinien mieć na obroży przydziałową blaszkę z numerami, które pozwolą
        namierzyć właścicieli. nadal będę się upierać przy znalezieniu tych ludzi i
        wydębieniu od nich zwrotu kosztów, jakiś porządek musi być. a jeśli nie było
        obroży i blaszki to był ponoć program w tivi, może się te cielaki złgoszą... i
        dla mnie pozostaną cielakami, bo zgubić psa może tylko i wyłącznie głupie cielę.
        • Gość: Julie Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: 195.37.61.* 03.08.05, 10:52
          Droga kolezanko! Moi rodzice przygarneli psa, niestety jak suczki maja cieczki
          to psy wariuja... Uciekl. Rodzice w ciagu miesiaca zrobili 1300 km po Poznaniu
          aby go poszukac. Niestety glupota bylo niezrobienie mu tabliczki( kto o tym
          wtedy myslal). Ale po wielkich staraniach piesek sie znalazl caly i zdrowy!
          Wszyscy plakalismy ze szczescia! Jak mozesz osadzac ludzi nie znajac
          okolicznosci!

          Co Do Marty! Super z Ciebie dziewczyny, naprawde milo wiedziec ze tacy ludzie
          jeszcze istnieja. A klinika na Mieszka I jest dnem niesamowitym. Mojej
          kolezance uspili pieska bez podania konkretnego powodu, dlatego juz od lat wiem
          ze choc miejsce to znajduje sie najblizej mojego miesca zamieszkanie ide do
          lekarza na Smialego, ktory z ogromna miloscia podchodzi do kazdej malej
          istotki!
          A tym co biznes uprawiaja bez ogladania sie za siebie i na innych radze bardzo
          szybko zmienic podejcie bo jeszcze nie daj Boze ich cos takiego spotka i nikt
          sie nie zjawi aby im pomoc! Pozdrawiam i caluski dla Marty i dla wielu innych
          na tym forum o lwim serduszku :0)
          • conena Re: Lecznica na Mieszka - skadal! 03.08.05, 13:29
            koleżanko, jak rozumiem ignorujesz przepis mówiący o tym, że psa nalezy trzymać
            na smyczy.... chyba, że piesek był taki silny, że się wyrwał? a może twój pies
            biegał sobie po ogrodzie i jak poczuł sucz z cieczką to zrobił podkop pod
            ogrodzeniem i zwiał? albo drzwi od mieszkania wyważył? tak się składa, że mam
            własnie psa, wielu moich znajomych ma psy, nie suczki tylko psy, i jakoś im nie
            uciekają. przykro mi, jestem zdania, że zwierzę to spory obowiązek i jak ktoś
            sobie z nim nie potrafi poradzić to jest cielak. i będę negatywnie osądzać
            ludzi, którzy gubią psy niezależnie od okoliczności, bo to nigdy nie jest wina
            psa tylko właściciela-cielaka.
            • Gość: psi-asi Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 18:14
              "Konowały" z Mieszka mogą zwijać swój interes!
      • Gość: enita2 Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 07.08.05, 19:04
        Masz rację.Kilka postów wyżej pisałam o doktorze Juszczaku.To super
        lekarz.Polecam go z całego serca.Dobry lekarz i nie krwiopijca patrzący tylko
        na siano.
        • Gość: nattyg Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.icpnet.pl 16.08.05, 19:51
          z lecznicy mieszka nie korzystałam znam tylko jego okropna opinie
          ja trafiłam kiedys to podobnego kombinatu nastawionego na zysk - gdzie
          potraktowano mnie jak naiwna panienke , a na moje pytania odpowiadano bardzo
          wymijajaco
          koszt wizyty tez powalił mnie na kolana
          klinika na orła białego czynna cała dobe

          teraz moje kociaki i moje adoptusie są pod opieką dr Juszczaka i dr Gorzelańczyka
          polecam goraco tych lekarzy
          to sa panowie z wielkim sercem, i potrafia policzyc duzo mniej za pacjentów z "
          ulicy i schroniska" . widac mozna ....i jakos nie bankrutuja z tego powodu
          to sa dla mnie prawdziwi weterynarze , bardzo serdecznie im dziekuje za leczenie
          moich podopiecznych
    • Gość: syjam Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 09:24
      Polecam lecznice dra Gogulskiego na ul.Promienistaej.Tam na 100% zajeliby sie
      takim pieskiem za darmo!!
      • Gość: 5kotków Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 09:27
        Tak to prawda.Zanam ta lecznice bardzo dobrze.Pracuja tam bardzo dobrze
        wyszkoleni lekarze weterynarii,maja odpowiedni sprzet.Wiem ze opiekuja sie
        jednym ze schronisk w wielkopolsce za darmo i jeszcze pomagaja im finansowo.
      • Gość: torcia Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 09:29
        Pozdrowienia i podziekowania dla Dr Kosinskiej i dra Gogulskiego!!!Wdzieczny
        wlasciciel Tory.
        • Gość: lynx Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 15:40
          Wiesz, jak już robisz komuś reklamę (w tym wypadku dr. Gogulskiemu) to chociaż
          postaraj się być wiarygodny/a i nie klep z tego samego IP peanów na jego cześć
          w tak krótkich odstępach czasu :-/
    • Gość: kasik Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 08.08.05, 08:31
      Tylko dr Bukowska na ul. T. Zana za Strazą Pożarną na os. Chrobrego -
      profesjonalizm, kompetencja, jest fachowa, konkretna i normalne ceny!!!

      a na Mieszka wmawiali mi cięzka chorobe mojego szczeniaka (oczywiscie potrzebna
      masa badań i lekow) okazało sie że miał zaparcie...

      ostatnio o 18 letniego psa koleżanki widzieli konieczność operacji... (nie ma
      zadnych dolegliwości) - bez komentarza
      • Gość: poznanianka Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.crowley.pl 08.08.05, 12:12
        SYJAM= 5KOTKOW= TORCIA ???


        KTOS chyba sobie reklame robi w tym wątku, prawda??

        taka dobra ta klinika na Promienistej???? Ja tem nie pojade bo nie lubie
        kryptorklamy wiec u mnie masz juz ANTYREKLAME TEJ KLINIKI ZAPEWNIONĄ!!

        3 maile w odstepie kilku minut z tego samego adresu IP???

        zbieg okolicznosci????
    • Gość: darek Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: 217.153.201.* 08.08.05, 14:24
      niestety to wszystko co złego ludzie piszą o tej lecznicy to prawda. Moja kotka
      ma obecnie 9 lat czuje się świetnie nic jej nie dolega a 8 lat temu gdy ta
      klinika powstała diagnoza była jednoznaczna to wyjątkowe schorzenie które w
      prostej linii prowadzi do śmierci. Byłem głupi i pozwoliłem ją tam zostawić po
      paru dniach badań(?)gdy przyniesiono ją śmierdzącą od moczu brudną i
      zszokowaną, zabrałem ją (oczywiście słono zapłaciłem) i zawiozłem ją na ul.
      Zwierzyniecką przy Kraszewskiego. Po objawach (kot nie jadł) lekarz stwierdził
      że ma chore gardło, dostała zastrzyk i lekarz stwierdził żę najlepsze miejsce
      na leczenie to pobyt w domu a nie w jakiejś klinice. Pokazałem również
      kartotekę lekarz uśmiechnął się i dał mi kota abym go zabrał. Po dwóch dniach
      podawania leku kotka jadła jak oszalała, bawiła się a co najważniejsze żyje do
      dnia dzisiejszego. To była moja ostatnia wizyta "u morderców z Mieszka I".
      Poleca ul. Zwierzynieckąmoże nie częstują tam zwierząt cukierkami ale robią to
      co najważniejsze: LECZĄ ZWIERZĘTA i za to dziękuję im.
      • Gość: Acha Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.tele2.pl 11.08.05, 14:21
        Rzeczywiście ze wszystkich stron słysze że weterynarze z ul. Mieszka
        to "mordercy". W zwiąku z tym jak się zachowali z potrąconym pieskiem, powinni
        wszyscy miłośnicy zwierząt przestać korzystać z ich usług, jest tylu innych
        dobrych weterynarzy! Jak przestaniemy do nich chodzić ze zwierzakami to będzie
        dla nich największa kara, bo przecież dla nich liczą się tylko pieniądze!
    • Gość: Ania Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.icpnet.pl 05.06.13, 15:51
      Post napisany kilka lat temu i nadal nic się nie zmieniło...
      W sobotę późnym popołudniem przywiozłam do lecznicy na Mieszka I kota, który leżał potrącony na drodze.

      Został przyjęty do szpitala na obserwację, przebywał tam dwie doby. W dniu przyjęcia do szpitala uiściłam rachunek w wysokości 140 zł a w kolejnym kiedy go odbierałam 216 zł.

      W dniu kiedy go odebrałam kot został ponownie przebadany przez innego lekarza, który współpracuje z Fundacją, którą poprosiłam o pomoc w znalezieniu nowego domu.

      Stwierdził, że po pierwsze nie jest to samiec (tak było na wypisie) tylko kotka, która dodatkowo ma nabrzmiałe sutki i mleko w nich, konieczne było wykonanie badania USG pod kątem stwierdzenia czy nie jest w ciąży.

      Na podstawie badania stwierdzono, że nie jest ale wszystko wskazuje na to, że niedawno rodziła więc na pewno samcem nie jest…. Dodatkowo w dniu odbioru poprosiłam o usunięcie kleszczy (gołym okiem było ich widać kilka) tak aby nie stanowiły zagrożenia dla mnie i zwierząt, które mam w domu, mimo mojej prośby kolejny Pan doktor wyciągnął ich jeszcze aż 6 (!). Ponadto stwierdził, że kot jest w dużo lepszej kondycji niż mi to u przedstawiono
      nie wymaga stałego nadzoru i przekładania z boku na bok co 2 godziny, doskonale sobie radzi, stoi, chodzi a nawet skacze, czego byłam naocznym świadkiem w tym drugim gabinecie.

      Z pewnością nie wymagał dalszej hospitalizacji. Mając na uwadze to co napisałam powyżej czuję się potwornie rozgoryczona jakością usług i ich ceną. Ciężko uniknąć poczucia bycia wykorzystaną i oszukaną.



      Zdaję sobie sprawę, że nie jest to instytucja charytatywną, nie oczekiwałam zwolnienia z opłat ale należytego ich wykonania tak aby cena (a ta do małych nie należy) szła w parze z jakością usługi.

      Na rachunkach została ogólnie ujęta usługa weterynaryjna na łączną sumę 346 zł. Zdecydowanie ODRADZAM !!!!!

      • alfalfa Re: Lecznica na Mieszka - skadal! 05.06.13, 16:17
        Przeczytałem wątek i utwierdziłem się w jednym: żadnych zwierząt w domu, to odbiera rozum i zaczyna się zwierze traktować jak człowieka.
        A.
        • Gość: AAA Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.play-internet.pl 05.06.13, 16:28
          Widziałem bardzo dużo rozjechanych mrówek i ....myślicie, że ktoś się tym przejął !!?
          • Gość: Georg Sommer Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.pools.arcor-ip.net 05.06.13, 16:47
            Smierc jednostki to ogromna tragedia... Smierc milionow to tylko statystyka..!!

            Pozdrawiam
            Gerog Sommer
            vel Stalinowski

            • Gość: AAA Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.play-internet.pl 05.06.13, 17:04
              hahaha...powiedz to mrówkom...;-)


              Ale wracając to koleżanki wątkotwórczyni, to trzeba powiedzieć, że wykazała się typową lemingową naiwnością (pewnie siedzi na jakiejś ciepłej budżetowej posadce) - bowiem zaniosła komuś na wpół żywego psa i oczekiwała, że ten ktoś za swoje własne pieniądze będzie leczył, usypiał, itd. No, to jakby nie było, jednak jakaś bezczelność....

              Zdziwiło ją, że ktoś musi zapłacić rachunek ! Dobre sobie...
              • Gość: Georg Sommer Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.pools.arcor-ip.net 05.06.13, 17:10
                Bede POtrzebowal tlumacza.. Znam tylko kaczy,byczy i indyczy...!! POmozesz...?? :))
                • Gość: AAA Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.play-internet.pl 05.06.13, 17:18
                  Ja tylko trochę kociego liznąłem, ale w czym będę mógł chętnie pomogę....

                  W lotto zagrałeś ? U nas kulminacja...a u was kto zarządza terminalami i maszynami losującymi ? Ostatnio trochę głośno było o pewnym miłym panu z njujorku i pewnym tenisiście...
                  • Gość: Georg Sommer Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.pools.arcor-ip.net 05.06.13, 17:29
                    Dzieki kumpel..Juz myslalem ze bede prosil Wujka Googlasa... :))

                    W Lotto nie gram i nie wiem kto kreci "korba",ale wiem kto zajmuje sie sutenerstwem i jest dupkiem na kaczych nogach.... :))
                    • Gość: AAA Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.play-internet.pl 05.06.13, 17:33
                      Ja myślę, że dupek wykonywał robotę dla korby...takie to miłe było, a tak brzydko się skończyło - a wszystko razem to pewnie jakiś odprysk walki buldogów o dostęp do korby...
    • jarka63 Re: Lecznica na Mieszka - skadal! 05.06.13, 21:14
      Jak czytam te ostatnie wpisy, to coraz bardziej wolę zwierzęta od ludzi.
      • Gość: AAA Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.play-internet.pl 05.06.13, 21:34
        No, wreszcie ! To jakieś dziwactwo jest lubić ludzi bardziej od zwierząt....
      • Gość: lekwetwawa Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.ip.netia.com.pl 07.02.14, 18:13
        Przeczytałam cały wątek i jako lek.wet. jestem w szoku. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że usypiam psa bez zgody właściciela, że inkasuję pełną sumę za bezdomne zwierzę. U nas (jestem "tylko" pracownikiem) grzecznie pytam osoby, która znalazła zwierzę, czy zechce pokryć koszty leków. Zwykle się zgadzają. Od kiedy lecznice zaczęły współpracować z gminami (opieka nad zwierzętami bezdomnymi) kierujemy takie zwierzę właśnie do tej lecznicy i wówczas koszty ponosi gmina - warto rozeznać się, która placówka weterynaryjna ma podpisaną umowę na opiekę nad zwierzętami bezdomnymi w Waszym mieście.
        Jestem też w szoku, że ludzie są przekonaniu o naszym bogactwie. Wydaję się Wam, że zbijamy fortunę. Otóż muszę Was sprowadzić na ziemię. Zdecydowana większość wetów NIE opływają w luksusy (pieniądze robią Ci, którzy mają specjalizację, mają duże lecznice całodobowe) .10-15zł/h pracy to chyba nie jest marzenie każdego a takie są stawki godzinowe weta na etacie, czyli zdecydowanej większości? Jeśli płacicie ok 100zł za wizytę to Właściciel lecznicy nie ma z tego 100 zł czystego zysku. Musi zapłącić pensje, faktury za leki, czynsz, prąd, ZUS!!!!, podatek, śmieci (odpady medyczne!), telefony, net....itd. I czy uwierzycie czy nie ale bywają miesiące gł. zimowe kiedy szef zarabia mniej niż pracownik. JAk każda firma tak i ta jest nastawiona na zysk, czy się to Wam podoba czy nie i ten zysk musi być z czegoś wygenerowany.

        Bardzo ubolewam, gdy czytam te wszystkie historie - Wasze tragedie. Faktycznie - włos się jeży na głowie. Ale to jest tylko obraz z jednej strony. Zwykle lekarz nie może się bronić. Ba, może nawet nie wie, że ktoś obsmarował go w necie. Są sądy lekarsko-weterynaryjne. Pytam, dlaczego tam nie zgłaszacie takich spraw?!
        • Gość: saracena Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.03.14, 20:57
          I będąc lekarzem weterynarii naprawdę wierzysz, że sąd coś zrobi ??
          Znając to środowisko doskonale powinnaś wiedzieć, że ręka rękę myje, że weci wzajemnie bronią własne d**y.

        • Gość: ktoś Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.icpnet.pl 17.12.14, 17:23
          Chętnie się z Panią skontaktuję i powiem jak wygladają te sądy weterynaryjne.




          proszę o kontakt
          sylwia12534@go2.pl
        • Gość: poznanianka Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.15, 23:01
          jestem po sądzie weterynaryjnym,o ile to można nazwać sądem,nie tragikomedią.
          Chcesz usłyszeć jak to wygląda?
    • lukask73 Mam coś lepszego 17.02.14, 21:41
      Co powiecie na taki przypadek: kilkanaście lat temu grupa młodych ludzi idzie ulicą Św. Marcin, gdy niemal pod schodami nieistniejącej już restauracji Alibaba (obok kościoła) traci przytomność dziewczyna. Sporo ludzi się tym zainteresowało, okazało się, że to nic bardzo groźnego, niemniej jednak dziewczyna blada jak ściana; ktoś z grupy poprosił kelnera obsługującego stoliki na tarasie o odrobinę wody dla pechowej spacerowiczki siedzącej już na schodkach. Po pięciu minutach wszystko wygląda w miarę dobrze, ludzie się rozchodzą, bohaterka staje na własnych nogach celem oddalenia się w swoim kierunku, a chodnikiem biegnie... kelner. Otóż panek kelnerek goni osobę, która poprosiła o wodę, ponieważ udzielona pomoc otrzymała bardzo konkretną nazwę "woda mineralna niegazowana — pięć złotych".
      • Gość: ciekawski Re: Mam coś lepszego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.14, 12:40
        Czy Twoim zdaniem kelner miał zapłacić z własnej kieszeni?
    • Gość: MG Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.agora.pl 21.02.14, 14:30
      Witam, prosze o kontakt na adres marta.gorna@poznan.agora.pl - chciałabym o tym napisać
      • Gość: konrad Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.14, 07:08
        Sprawa z przed 10 lat.
        Dzisiaj bezpański pies to tzw. zadanie własne gminy.
        Na koszt wszystkich podatników niechciane pieski są dożywotnio koszarowane.
        Jle to kosztuje i ile skapuje efektywnie do psiej miski ?
        Czy nie najwyższy czas żeby pies miał właściciela a nie tylko miskosawce?
        Żeby tak było obowiązkowo należało by psy czipować .
        Wtedy za eutanazję przejechanego psa zapłaciłby faktyczny prawny właściciel bo psy zaczęłyby kosztować właścicieli a nie nas wszystkich podatników.
        To nie cyklistów i wetów piętnować ale nieodpowiedzialnych miskodawców.
        Może część z zaoszczędzonych w ten sposób pieniędzy można by przeznaczyć na opiekę nad dziećmi niepełnosprawnymi i skończyć strajk w siedzibie sejmu.
    • Gość: maja Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.14, 14:28
      Zdecydowanie nie polecam tej kliniki, otrzymalam mylna diagnoze, zostalam fatalnie potraktowana i skasowana osobno za wizyte, za leczenie, za diadnostyke, po czym dostalam zdjecie bez opisu. Pojechalan na ul Dojazd i tam z wreszcie faktycznie LECZE mojego pieska...
      • Gość: Ania Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.play-internet.pl 30.11.14, 21:12
        Ja rowniez odradza!!!!
        Diagnozowali moją suczkę -za cesarke zaplacilam 1400 zł , fakture wysyłaja od razu do domu -ma sie 24 na ureguloowanie w przeciwnym razie sprawe przejmuje kancelaria.
        Ceny z kosmosu!podejscie do klienta fatalne- uwazaja sie za najmadrzejszych.Mojej 1,5 suczce chcieli od razu wyciac macice- gdzie nie bylo najmniejszych wskazan.Omijajcie szerokim lukiem!
    • Gość: b2przemo Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.eaw.com.pl 15.01.15, 11:59
      Jak poszłem tam z moim psem to konował nie potrafił rozpoznać płci, myślał że to suka!!!! Tym weterynarzem był taki młodzian co się ślinił do dwóch piguł co były na stażu pewnie... żenada...
      Dobra klinika weterynaryjna w pobliżu jest na Wachowiaka (os.Śmiałego) - polecam od 10ciu lat leczę tam różne zwierzęta (miałem psa, 6 świnek morskich, jednego królika i jednego szczurka) nigdy nie żałowałem decyzji oddania zwierzęcia do nich - wiadomo, zawsze za wyjątkiem TEJ OSTATNIEJ decyzji :((((
      • Gość: www Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.echostar.pl 15.01.15, 14:16
        pani rogoń(celowo z małej litery) pracowała wcześniej na polance, leczyła mojego psa na przeziębienie a to była zapadająca tchawica....podała psu lek mimo że w jego historii było napisane by mu go nie podawać bo bardzo źle go znosi.teraz widzę ze pracuje na mieszka...

        • Gość: Ania B Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.15, 22:45
          Bylam tam z moim pieskiem i można uznać,że ma bardzo wyszukany personel pod względem
          cynizmu wobec zwierząt.Najlepsza rada nie chodzić tam.
          Właściciela na ogól nie ma ,szczególnie w weekendy.Tlenoterapia to ściema w bialy dzień.
          A reklamowany szpital jeszcze gorzej bo jak sie przekonałam na moim psie całkowity brak
          opieki.Póki jeszcze pies żyje radze uciekać
          • Gość: agnes Re: Lecznica na Mieszka - skadal! IP: *.tktelekom.pl 31.01.15, 17:47
            zgadzam się szpital to pseldo szpital tragedia wyciagacze kasy !!!!!!!!!!!gdzie fiskus ???????????zabili by mi psa duże dawki leków
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka