energy52
15.09.05, 20:26
Może władze naszego pięknego miasta, widząc ( bądź też nie ) jak nierealne
jest zorganizowanie w Poznaniu wielkiej sportowej imprezy pomyślały by o tym
aby zaproponować Panu Langowi swoją kandydaturę jako miasto etapowe w
przyszłorocznym tourze? Wiem, że to nie to samo co np. uniwersjada, ale niech
wezmą pod rozwagę, iż kolarstwo w naszym kraju, szczególnie teraz kiedy nasz
narodowy wyścig znalazł się w elitarnym cyklu Pro Tour, cieszy się coraz
większym zainteresowaniem publiczności. Mam nadzieję, że któraś z tych tęgich
głów odpowiedzialnych za egzystencje naszego miasta widziała choć jedną
relacje z tej imprezy.
Trasa Tour de Pologne, biegnąca z północy na południe, wzdłuż środkowo-
zachodnich krańców Polski, sprawia, iż Poznań mógłby pełnić rolę miasta
etapowego. Pomijam wielką promocję, która zapewne przyniosła by większy
skutek niż pączki na bilboardach w Berlinie. Wyścig wieloetapowy to wielkie
przedsięwzięcie tyle sportowe co komercyjne, to masa całodniowych atrakcji,
mnóstwo znamienitych gości oraz elita światowego kolarstwa!
Uważam, że Poznań byłby idealnym kandydatem do tej roli a i sami
organizatorzy z radością widzieliby mete etapu w 600-tysięcznym mieście!
Panie Frankiewicz!Pomyśl Pan o tym i nie gadaj znów o jakiejś wyimaginowanej
imprezie rangi światowej.