otadort
16.01.06, 14:09
Chyba z marketu przyniosłem prusaki-karaczany bo widziałem jednego jak
wyskoczył z zakupów. Teraz nie pomaga ubijanie kapciem bo trafiają się już
młode. Psikanie Raidem na prusaki i inne robactwo chodzące jest mało skuteczne.
Może ktoś zna preparat - jakigoś "konia trojańskiego" który by ich pokonał w
tajnej twierdzy za szafkami.