Dodaj do ulubionych

agresja u psów

IP: *.pozn.gazeta.pl 07.11.02, 11:36
Wciaz sie slyszy o pogryzieniu lub pokasaniu przez psy. Mowi sie tez o tym,
ze to pies sprowokowany atakuje... Nie jest to tak do konca prawda. Sama mam
psa lagodnego, dobrze ulozonego - nie wie co to jest "kot" traktuje bardzo
przyjaznie wszystkie zwierzaki czy futrzaste czy pierzaste. Czesto zdaza sie
na spacerze, ze inne psy niby lagodne nagle rzucaja sie z zebami - dlaczego
tak sie dzieje nie mam pojecia - moze to wina wlasciciela, ze zaniedbal
wychowanie lub niezrownowazenie psychiczne - sama juz nie wiem...Wiem tylko,
ze jak dresiarze szczuja swymi "pieskami" zarowno inne psy jak i ludzi to
zimny dreszcz przechodzi mi po plecach brrrrr
Obserwuj wątek
    • Gość: McGoo Re: agresja u psów IP: *.pozn.gazeta.pl 07.11.02, 11:38
      Pewnie wiecie juz ze na pomorzu dwa rotwailery zagryzly siedmioletnia
      dziewczynke. Nieraz widzialem takie psy chodzace po Warszawie bez kaganca lub o
      zgrozo bez smyczy. Za kazdym razem, gdy pies zaatakuje czlowieka jego
      wlasciciel tlumaczy sie, ze w zasadzie to on nie rozumie zachowania sie psa (w
      domysle pewnie ktos go draznil). W krajach demokracji nieludowej z zachodniej
      europy, istnieje rejestr osob - posiadaczy takich psow. Przy rejestracji
      sprawdza sie predyspozycje psychiczne przyszlego wlasciciela. Skadinad wiem ze
      w Polsce co prawda niby sie cos rejestruje ale nikt nie kontroluje kto w jakim
      zdrowiu psychicznym jest. Alkoholicy, psychopaci, narkomani, osoby
      niezrownowazone jednym slowem ludzie chorzy moga wejsc w posiadanie bestii.
      Moze udaloby sie zorganizowac jakis lobbing na rzecz terroryzowanych przez psy
      bestie ??? Co wy na to ?
    • Gość: plemnik Re: agresja u psów IP: *.pozn.gazeta.pl 07.11.02, 11:39
      Trudne to będzie, bo co zrobić z tysiącami takich psów będących już w
      posiadaniu beztroskiej ludności ? Wiekszość, z tego co obserwuję, tego typu
      zwierząt, jest niestety w posiadaniu osób które, w jak to napisałeś, krajach
      demokracji nieludowej, nigdy nie otrzymała by stosownego zezwolenia.
      Panuje swego rodzaju "moda" w środowiskach np. bandyckich i "dresiarskich" na
      posiadanie takich zwierząt. Świadomość posiadaczy jest taka, że pies jest w
      wielu przypadkach uczony agresji a nie układany... Jak najbardziej jestem za
      ograniczeniem dostępu do pewnych ras psów, tak jak za ograniczeniem dostępu do
      broni. Inicjatywy takie jak Twoja były z tego co pamiętam, podejmowane w
      przeszłości, jednak rzeczywistość jest taka jaka jest...:(
    • Gość: mycha Re: agresja u psów IP: *.pozn.gazeta.pl 07.11.02, 11:40
      Rejestr psów groźnych moim skromnym zdaniem niczego nie zmienia, bo wymagania
      dotyczace owych groźnych tyczą się tylko psów rasowych!! Wystarczy więc by
      doberman czy rottweiler odbiegały niewiele od wzorca, czy nie miały rodowodu -
      nie sa juz rejestrowani w owym spisie a ich właściciele nie musza starać sie o
      pozwolenie. Nie mówię już o innych mieszankach psich: doberman z rottweilerem
      czy pittbulem... br.... choc lubię te ostatnie ;))) W takich przypadkach nie
      tylko nie wiadomo, jaka to rasa, ale przede wszystkim psychika.... I na takie
      mieszańce tez nie musisz miec pozwolenia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka