Dodaj do ulubionych

Pomocy w walce z hałasem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 10.11.02, 05:18
Mieszkam bezpośrednio nad sklepem spożywczym, od 3 mc-y całodobowym.
W w/w lokalu zainstalowane są lodówki, agregaty chłodnicze, które hałasują i
powodują wibracje przez całą dobę. Niestety wiele z nich jest zainstalowanych
i skupionych bezpośrednio pod moim mieszkaniem. Powodują one również znaczne
miejscowe nagrzewanie się podłogi w kilku miejscach w mieszkaniu –
szczególnie gdy na zewnątrz jest wyższa temperatura.
Najbardziej uciążliwy jest agregat? klimatyzator? zainstalowany bezpośrednio
pod moim balkonem, pracujący całą dobę (włącza się i wyłącza, po włączeniu
się natężenie dźwięku – i wibracji- wzrasta osiągając maximum po czym na
chwilę cichnie i znowu się włącza).

Oprócz hałasu urządzeń chłodniczych, dochodzi huk!!!!!!!!! stalowych
drzwi wejściowych i wewnętrznych, hałas przestawianych (przesuwanych po
podłodze?) skrzynek?, towarów? , co w nocy jest bardzo uciążliwe – powoduje
budzenie.
(po obudzeniu się od huku drzwi – klikakrotnie w ciągu nocy, w zależności od
liczby klientów - lub innych hałasów ze sklepu nie można dalej spać bo
dochodzi „buczący agregat” spod balkonu. Do tego jeszcze hałas powodowany
przez nocnych dostawców towaru.

Kolejnym problemem jest hałasowanie przez „nocnych klientów” – co
szczególnie uciążliwe jest przy wyższych temperaturach powietrza – nie sposób
spać w bloku przy zamkniętym oknie (teraz jest lepiej bo zrobiło się
chłodno).
Nie dość że "ci klienci" chodzą grupkami przez CAŁĄ noc („znikają na widok
radiowozu”), ochoczo oznajmiając przynajmniej dużej części osiedla o swoim
przybyciu. grupka stoi pod oknami i wydziera się - do czasu aż jeden z nich
zakupi "towar" w puszce lub butelce. Oczywiście jako że wzrok od niektórych
płynów się osłabia więc kapsel, ewentualnie pusta puszka ląduje na betonowym
chodniku (ile to decybeli?), co daje niesamowite efekty akustyczne
szczególnie np. o 3 w nocy. W niektóre noce, szczególnie te weekendowe
odbywają się wręcz imprezy na wolnym powietrzu -(kto spróbuje zwrócić
uwagę?).
Od czasu do czasu zajedzie „klient” któremu sfatygowaną "karoserię" dobija
wykończony do granic głośnik niskotonowy i przez to drzwi mu się nie zamykają
(ile to decybeli?).

Jak można wypoczywać, zasnąć po pobudce w środku nocy, po awanturze pod
oknem, trzaśnięciu drzwiami samochodu lub sklepu, a jak się uspokoi to wyją
jakieś agregaty, wentylatory?!

W momencie otwierania sklepu właściciel, zapewnił mnie, że sklep, agregaty,
klimatyzatory itp. zostaną wygłuszone. miała być ochrona, monitoring
policji..... Dał mi słowo, dlatego wcześniej nie podejmowałem działań . Teraz
tel. komórkowy milczy a przy stacjonarnym jest nieosiągalny.
Nie mam czasu poszukiwać właściciela, ponieważ dużo pracuję (również nocne
dyżury), a po pracy chcę ODPOCZĄĆ.
Według Regulaminu Spółdzielni mam PRAWO do ciszy nocnej od 22:00 do 6:00(i
OBOWIĄZEK jej przestrzegać).
Dlaczego jestem tego prawa pozbawiony? Dlaczego sklep go nie przestrzega?
Dlaczego ktoś prowadzi działalność kosztem zdrowia mojej rodziny i
współmieszkańców bloku?
Dlaczego wydaje się pozwolenie na działalność tego typu sklepu w bloku
(24h+alkohol.... nikt rozsądny nie „wyskoczy po bułki o 3 w nocy)?

Do grudnia zeszłego roku ze sklepem nie było żadnych problemów!!!
(wtedy sklep działał do 20:00 i był inny właściciel).
Oświadczam, że nie znam obecnego ani poprzedniego właściciela sklepu i nie
chcę nikomu zaszkodzić ani być w stosunku do nikogo złośliwym.
Chcę po prostu odpocząć po pracy w swoim własnym mieszkaniu!!!! co
obecna działalność sklepu skutecznie mi uniemożliwia.


Pismo o w/w treści złożyłem w spóldzielni ok. mies. temu. Oprócz miłych
telefonów i zapewnień, że będą działać oraz skontaktują sie z właścicielem
sklepu "0" postępu.
Od 1 sierpnia prawie nie śpię!!!!!!, jestem budzony po kilka razy w nocy!!! a
potem idę do pracy ratować życie ludziom :(((((((.
Czy ktoś może wie czy w bloku ma prawo odbywać sie handel całodobowy
(alkoholem)????????

Jak z tym walczyć????????
Jak nie zwariowac w tym hałasie, kilkakrotnych pobudkach w ciągu jednej nocy,
wezwań Policji (dziękuję za kilka skutecznych interwencji)??????
Obserwuj wątek
    • Gość: XXL Re: Pomocy w walce z hałasem!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.echostar.pl 10.11.02, 22:11
      Głośny klimatyzator lub skraplacz (agregat) lodówki możesz zgłosić do
      ochrony środowiska, są odpowiednie dość rygorystyczne normy
      (jeśli się nie mylę to jest to 45 dB w dzień i 40 dB w nocy).

      Co do innych hałasów to trzeba zebrać podpisy mieszkańców o
      uciążliwości sklepu i zgłosić do Urzędu Miasta.
      Tak na marginesie to zgodę na taki sklep powinna wyrazić
      spółdzielnia po zaciągnięciu opini rady osiedla ( sprawdzić!!).
      • Gość: hic Re: Pomocy w walce z hałasem!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.11.02, 00:24
        Gość portalu: XXL napisał(a):

        > Głośny klimatyzator lub skraplacz (agregat) lodówki możesz zgłosić do
        > ochrony środowiska, są odpowiednie dość rygorystyczne normy
        > (jeśli się nie mylę to jest to 45 dB w dzień i 40 dB w nocy).
        >
        > Co do innych hałasów to trzeba zebrać podpisy mieszkańców o
        > uciążliwości sklepu i zgłosić do Urzędu Miasta.
        > Tak na marginesie to zgodę na taki sklep powinna wyrazić
        > spółdzielnia po zaciągnięciu opini rady osiedla ( sprawdzić!!).

        Ochrona Środowiska w Poznaniu - jakiś namiar???
        Pytałem w SANEPIDZIE - pomier hałasu dosyć drogi (min. 500zł :(((((
        PS. Dziękuję za pomoc
        • Gość: XXL Re: Pomocy w walce z hałasem!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.echostar.pl 11.11.02, 01:11
          Gość portalu: hic napisał(a):

          > Ochrona Środowiska w Poznaniu - jakiś namiar???
          > Pytałem w SANEPIDZIE - pomier hałasu dosyć drogi (min. 500zł :(((((
          > PS. Dziękuję za pomoc

          Jeśli chodzi o pomiar, to powinien to zrobić urząd
          lub właściciel instalacji jeśli urząd takowego będzie sobie życzył.
          Adresu nie znam, ale zobacz na stronach internetowych
          Poznania, gdzieś pewnie będzie.

          Z reguły inwestor na życzenie urzędu powinien się wykazać,
          że instalacja nie przekracza dopuszczalnych przepisami norm.
          Chyba, że robił to sam na dziko.
          • Gość: watz Re: Pomocy w walce z hałasem!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 11.11.02, 01:31
            Gość portalu: XXL napisał(a):

            > Jeśli chodzi o pomiar, to powinien to zrobić urząd
            > lub właściciel instalacji jeśli urząd takowego będzie sobie życzył.
            > Adresu nie znam, ale zobacz na stronach internetowych
            > Poznania, gdzieś pewnie będzie.
            Jets taka firma co robi pomiary natżenia halasu itp. Tel do nich (061) 8778-
            156. Pani Walasiak. Nie wiem ile konkterni to kosztuje, ale na pewno bedzie
            zrobione dobrze. Firma sprawdzona.

            Pozdr. watz.
            • Gość: hic Re: Pomocy w walce z hałasem!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 11.11.02, 18:23
              Gość portalu: watz napisał(a):

              > Gość portalu: XXL napisał(a):
              >
              > > Jeśli chodzi o pomiar, to powinien to zrobić urząd
              > > lub właściciel instalacji jeśli urząd takowego będzie sobie życzył.
              > > Adresu nie znam, ale zobacz na stronach internetowych
              > > Poznania, gdzieś pewnie będzie.
              > Jets taka firma co robi pomiary natżenia halasu itp. Tel do nich (061) 8778-
              > 156. Pani Walasiak. Nie wiem ile konkterni to kosztuje, ale na pewno bedzie
              > zrobione dobrze. Firma sprawdzona.
              >
              > Pozdr. watz.

              Urządzenia chyba są nielegalnie. Pierwsze odpowiedzi spółdzielni (telefoniczne)
              wskazywały na to. Nie wiedzieli nic o żadnych klimatyzatorach (nie wydawali
              zezwoleń), nawet nie wiedzieli że sklep jest całodobowy. Zadzwonili czy mogą
              dać właścicielowi sklepu mój telefon żebu się ze mną skontaktował (i ponaed
              tydzień sie kontaktuje :(((((((((((((((( )
              Wszystko toczy się bardzo opieszale. Poza telefonicznymi odpow. ze spółdzielni -
              "0" działań. (a może nie mieli czasu, bo intensywnie i czynnie zaangażowali
              się w wybory :((((( ).
              Sąsiedzi nie słyszą rozróby ani przed sklepem ani nawet o 3 w nocy na własnej
              klatce- interweniowałem kilkakrotnie na Policji (już pewnie mnie mają dość).
              Totalna znieczulica. Mają chyba wszystko w d...., nie reagują :((((
              Poza tym w tym sklepie pracują mieszkanki bloku i latanie z jakimiś listami-
              protestami nic nie da. Przecież nie wystąpią wbrew pracodawcy (i swoim posadom).

              Czy wszystkiego trzeba dochodzić w sądzie????
              Dlaczego to ja mam ponosić koszty (np. pomiarów)????????
              To przecież ja jestem poszkodowany!!!!!!!!!!!

              Czy ja jestem jakiś nienormalny??????????
              Chcę tylko trochą spokoju, poprostu chcę się wyspać w nocy (i tak w co trzecią -
              czwartą pracuję).

              Pozdrov.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka