renepoznan
10.03.06, 20:12
Szanowny Chejronie. Gdzie uciekleś? Gdzie Cię Bogi posłały? Grono zwolenników
Twoich pogladów politycznych i społecznych (domyśl się - kto konkretnie) jest
zaniepokojone Twoją nieobecnoscią.
Czyżby prawdą było domniemanie, że tak przejąłeś sie stanem zdrowia Nikta, że
zająłeś sie osobiscie jego kuracją? :):):):)