elch27
16.03.06, 22:38
Brawo Wyborcza! Miejmy nadzieje, ze ci, ktorzy beda kandydowac potraktuja
wszystkie aspekty serio. Potrzebni nam sa menedzerowie i PRowcy. Ludzie z
pomyslem, ktorzy potrafia niewielkim nakladem kosztow, otwartoscia i
pomyslami przeprowadzic lifting naszego miasta. Na razie maly - byle zaczac.
Reszta bedzie efektem kuli sniegowej. Tak mysle. Bo naprawde niewiele trzeba,
zeby to miasto zaczelo byc fajne. Odsunmy po prostu paru brzuchatych wąsali i
dajmy porzadzic ludziom z wizja.
BTW, jestem bardzo czesto we Wroclawiu. Moj dziadek pochodzil stamtad. Z tego
prawdziwego Wroclawia. Nie z tego na Wschodzie ;) Lubie to miasto, mialem
nawet taki moment, ze ... zaczalem przyznawac sie do moich Wroclawskich
korzeni. Ale pare wydarzen sprawilo, ze sie zreflektowalem. Bo zdalem sobie
sprawe z faktu, ze wiekszosc dobrych rzeczy, ktore mowi sie o Wroclawiu, to
efekt PRu. Sam sie tym zajmuje, wiec pewne patenty sa dla mnie oczywiste.
Wierzcie, naprawde niewiele kosztowalo sprzedanie swiatu informacji, ze
Anglicy swietuja we Wrocku swoje "kawalerskie". Nota bene mysle, ze to byl
jeden, no max dwoch... A mowi sie teraz o setkach ... Tych, ktore bawia sie w
tych oslawionych wroclawskich lokalach, ktorych ilosc jest "porazajaca", i
ktore "nigdy nie spia" (sic!) Szukalem tych lokali ... W srodku tygodnia, o
wpol do dwunastej w nocy wiekszosc byla zamknieta. U nas jest inaczej, tylko
Ci Anglicy o tym nie wiedza. Wiec trzeba im o tym powiedziec. Im, a takze
Niemcom, Skandynawom i wielu nacjom, ktore - wierzcie mi - nie patrza podczas
wizyt tylko na zabytki. Zapamietuja klimat, ludzi, otwartosc. A to nie
kosztuje. Inwestorzy tez zwracaja na to uwage. jezeli juz inwestuja, to chca
to robic w fajnym miejscu. Decyzje podejmuje sie w oparciu o excelowe
spreadsheety i symulacje. To fakt. Ale te decyzje podejmuja ludzie. Nie
zapominajmy o tym.