Dodaj do ulubionych

Autostopowicz-oszust!!!!!!!!!!!!!!

IP: *.icpnet.pl 26.12.02, 20:17
Cale zdarzenie mialo miejsce dnia 23.12.02. Jechalem samochodem z Poznania do
Szczecina, trasa przez Gorzow Wielkopolski. Za Pniewami, patrze stoi
autostopowicz (starszy pan ok 60lat, siwe wlosy, siwy was, wzrost ok.160cm,
na prawym policzku pieprzyk, nos dosc duzy tak zwany grecki, szara kurtka i
szarawe spodnie) zatrzymalem sie w odleglosci ok 100 metrow za tym
autostopowiczem. Patrze w lusterko i widze jak biegnie ow gosc z czarna
podrozna torba. Wsiadl do samochodu i pyta sie czy moge go podwiezc do
Szczecina, mowie wlasnie tam jade wiec niech pan wsiada. Jedziemy do
Szczecina i zaczynamy pogawedke, opowiada mi jak to przez swoja nieuwage
zostal okradziony: Bylem na cmentarzu u matki i polozylem saszetke na lawce
poszedlem wyrzucic smieci, wracam i patrze saszetki nie bylo.Opowiada rowniez
ze pochodzi z Kresow, szkole srednia Konczyl w Szczecinie, a ASP we
Wroclawiu, a na grobie u matki byl w srodku Wielkopolski (to wydalo mi sie
troch podejrzane). Mowi takze ze jedzie do Swinoujscia do Sanatorium i ze w
saszetce mial 600zl i 100 euro, jako ze maja zaplanowana wycieczke statkiem
do strefy wolnoclowej, a takze telefon. Dalej w czasie drogi mowi mi ze jest
artysta malarzem, zeby byc wiarygodnym wyciaga z owej torby jakies projekty
drogi krzyzowej, ktora rzekomo robi na zamowienie do 2 poznanski kosciolow,
pytam sie jakich ale jakos pomija ten fakt, a ja dalej nie dociekam. Na tych
projektach sa sceny z drogi krzyzowej Chrystusa, jest to jakby kserografia,
niektore z tych obrazkow sa pokolorowane jakimis chyba kredkami (wyglada to
nawet niezle). Mam rowniez okazje zobaczyc jakies zdjecia starych drzew, jak
mi wytlumaczyl moj rozmowca, pomagaja mu one w malowaniu pejzazy, kiedy
drzewa sa w ciaglym ruch i ciezko jest je uchwycic. Chwali sie rowniez tym ze
jest autorem pomnika Juliusza Slowackiego we Wroclawiu, opisywal jak to
zostal rozpisany konkurs na zrobienie tego pomnika i jego projekt wygral.
Opisywal przy tym proces powstawania takiego pomnika i jego obrobke, bylo w
tym troche niescislosci ale nie bede wnikac w szczegoly. Opowiadal rowniez,
ze za pomnik jeszcze nie dostal pelnej zaplaty tj. 17.000pln, bo towarzystwo
nie miale pieniedzy, ale teraz podobno jest jakies inne towarzystwo
milosnikow Slowackiego, wiec poprosili go o to zeby odstapil od odsetek od
tej sumy, a oni jak najszybciej ureguluja te naleznosc. Pokazuje tez jakas
borszurke z aukcji obrazow, jest tam czarnym dlugopisem napisane jego
nazwisko:(pewnie niejego :D) Piotr Letowski. Jeszcze zeby sie uwiarygodnic
mowi, ze mial szczescie ze zaplacil za hotel w ktorym sie znajdowal zanim go
okradziono, zeby sie uwiarygodnic pokazuje mi rachunek z hotelu, ja zajety
prowadzeniem samochodu nawet na ten rachunek nie zerkam tylko mowie, ze
wierze panu. Pan Letowski (na pewno nazwisko jest wymyslone) mowi mi, ze
mieszka na Os. Powstan Narodowcych 32/27 i ze tam ma swoja galerie w suszarni
na 11 pietrze i zeby zalozyc te galerie w tym miejscu musial zebrac zgode
wszystkich lokatorow owej klatki a potem zgode musiala wyrazic administracja.
Opowiadal tez ze mieszka na 2 pietrze i ze moglby ze swojego domu zejsc na
dach sklepu ktory sie tam znajduje, ja jako ze sie wychowalem na Ratajach na
osiedlu Oswiecenia (bardzo blisko Powstan Narodowych), pytam sie czy ten
sklep to Biedronka, a on mowi, ze nie no to mowie ze pewnie jakies Spolem, on
potwierdza. Historie jaka uslyszalem na temat tego sklepu byla taka, ze
ludzie przychodzili bardzo wczesnym rankiem pod ten sklem i pili alkohol,
przy tych libacjach zostawiali swoje psy przywiazne pod sklepem a one nie
dawaly tamu panu spac, wiec raz tam zszedl i poprosil o to zeby nie wiazac
tutaj psow, nie poskutkowalo wiec pewnego razu odwiazal wszystkie psy i od
tego czasu juz wiecej nikt tam psow nie wiazal. Dowiedzialem sie rowniez jak
ow biedny pan pozegnal sie ze swoja zona, mowil:"Siedzialem z moja zona i
ogladalismy telewizje i nagle patrze mojej zonie polecialy 2 strozki z krwi z
nosa i jak przyjechalo pogotowie to zabrali mnie na bok i powiedziel, ze zona
nie zyje." Jak mi pozniej wyjasnial, lekarz po sekcji zwlok(???), zona miala
guza na mozgu, nazywal go miesnakiem(tak jak jest napisane bez polskich liter)
i ze miala bardzo lekka smierc widziala tylko przeblysk i zaraz umarla. A
jego zona nie chorowala miala tylko tzw. (jak sie wyrazil) choroby
przekwitania, lekarz mowil, ze dobrze sie stalo ze nie wiedzieli o tym guzie
bo zjadlyby ich nerwy i zona umarlaby wczesniej. Wzbudzajac moja litosc
opowiadal, ze sylwestra teraz bedzie spedzac sam bo bez takiego przyjaciela
jak jego zona to zycie nie jest takie same. Ja mu powiedzialem, ze powinien w
tymze sanatorium sobie potanczyc i poszalec, po to miedzy innymi tam sie
jedzie, a on nie bo musi skonczyc te projekty do tych kosciolow. Ucielem
sobie tez z owym jegomosciem pogawedke na temat Zwiazku Artystow Polskich jak
sie rozliczaja ze ZUS'em jak placa podatki itp. Opowiadal mi ze jesli chodzi
o ZUS i podatki, to wyglada to tak, ze jak jeszcze pracowal (teraz jest na
emeryturze), to jak wystawial jakis rachunek to wysylal go tegoz Zwiazku,
osoba placaca za ten rachunek placila rowniez podatek, a ten ZAP placil mu na
ZUS i pobieral za to 4% prowizje, z czego 1% szlo na wyprawki dla artystow
przechodzacych na emeryture. Uslyszalem tez historie o tym jak to byl w
Gizycku w domu dla artystow, skojarzylo mi sie odrazu ze moja ciocia rowniez
byla w Gizycku i ma znajomych w Poznaniu, wiec sie go pytam czy zna pan
malzenstwo malarzy H. on mowi, ze nie bo konczyl studia we Wroclawiu. Moglem
tez przekonac sie jakie to dobre serce ma wspolpasarzer jakiego zabralem, a
mianowicie zostalo ich z jego roku chyba 11 kolegow i maja oni w zwyczaju raz
na rok wysylac po 200zl do jednej z tych osob tj 2200zl i ta osoba kolega
tego pana, udaje sie do Osrodka Pomocy Spolecznej i tam dowiaduje sie o
jakies wielodzietnej rodzinie, ktora potrzebuje dajmy na to lodowki, za ta
sume kupuja lodowke i jak to teraz jest mozliwe firma dostarcza te lodowke, a
ludzie nawet nie wiedza od kogo. Jako ze Ci ludzie chca pozostac anonimowi.
Bedac 50km od Szczecina dowiaduje sie od tego pana: "Nie uwierzylby pan, ze
ja od 2 dni nic nie jadlem, tylko pilem te wode (ktora przed chwila wyciagnal
z owej czarnej torby)no i kawe." Zal mi sie czlowieka zrobilo i mowie do
niego, ze nie chcialbym zeby czekal i znowu na dworze marzl lapiac stopa wiec
zaproponowalem mu, ze pozycze mu 50zl mialem tylko 100 z czego ok 50
potrzebowalem. Mowi, ze on nie przywykl prosic nikogo o pieniadze, ale jesli
ja sie zaoferowalem to wezmie, ale natychmiast mi te pieniadze odesle, jak
tylko jego syn, ktory wyklada na Polibudzie przyjedzie nastepnego dnia do
sanatrium z pieniedzmi. Zaoferowal mi rowniez 2 pejzaze se swojej galerii,
mowi "dar serca za serce niech pan kiedys przyjdzie i wybierze sobie 2 obrazy
z mojego zbioru. Ja mu mowie ze nie zwyklem brac jakichkolwiek pieniedzy od
autostopwiczow, na to slysze ze to nie sa pieniadze, tylko dar serca za
serce. Zatem godze sie na to, ze odwiedze tego pana jak wroci ze sanatorium
to jest 15 stycznia. Wysadzam owego pana w Ploniach (przedmiescia Szczecina),
zanim jednak to robie ide rozmienic pieniadze i wreczam mu 50zl, zostawiam go
na przystanku, ale najpierw wymieniamy sie adresami. Wkladam karteczke z
adresem tego pana do kieszeni i udaje sie do centrum Szczecina. Bedac juz w
domu spogladam na te karteczke i widze z jakies inne nazwisko (nie wymienie
go niestety tutaj), adres i miejscowosc Stargard Szczecinski no i tel. kom.
Mowie sobie zostalem nabity w butelke, bralem udzial w jakims przedstawieniu
za ktore zaplacilem 50zl. Jade na Os. Powstan Narodowych 32/27 do pana Piotra
Letowskiego, zeby moje przeczucia skonfrontowac z rzeczywistoscia. Wchodze do
bramy patrze na nazwiska lokatorow, przy 27 widze puste miejsce, my
Obserwuj wątek
    • Gość: Nutter Re: Autostopowicz-oszust!!!!!!!!!!!!!! IP: *.icpnet.pl 26.12.02, 20:20
      za ktore zaplacilem 50zl. Jade na Os. Powstan Narodowych 32/27 do pana Piotra
      Letowskiego, zeby moje przeczucia skonfrontowac z rzeczywistoscia. Wchodze do
      bramy patrze na nazwiska lokatorow, przy 27 widze puste miejsce, mysle sobie
      mozna sobie mozna teraz zastrzec swoje dane osobowe. Zeby nie wyjsc na durnia i
      niedowiarka dzwonie najpierw po sasiadach i pytam sie czy mieszka tutaj jakis
      artysta malarz, ktory ma swoja pracownie na 11 pietrze, ludzi mnie sluchaja
      przez domofon i mysla sobie co za duren. Wkoncu prosze jedna osobe zeby mi
      otworzyla drzwi i jade na 10 pietro zeby sie przekonac czy jest tam jakas
      suszarnia i jest tam jakis warzstat. Okazuje sie ze jest suszarnia ale nie ma
      warsztatu, a jeszcze jedno brama na tym osiedlu znajduje sie nad sklepem tak
      jak ow gosc opisywal. W koncu mowie sobie pojade zobacze kto tam mieszka pod
      27. Pan Letowski mowil, ze mieszka na 2 pietrze, okazalo sie jednak ze bylo to
      pietro 3, dzwonie do drzwi 27 nie ma zadnej wizytowki na nich, slysze, ze ktos
      sie za drzwiami porusza i widze, ze zaglada do judasza. Po chwil konsternacji
      drzwi sie otwieraja i staje w niech kobieta w wieku ok 60 lat ze synem ok 30
      lat i z dwojgiem wnukow. Opowiadam im cal historie,a ta pani informuje mnie, ze
      ona mieszka tutaj dopiero od kilku miesiecy jest 4 wlascicielka tego mieszkania
      i ze takich jak ja bylo tutaj kilkunastu. Przychodzili miedzy innym po czesci
      do Stara, po jakies stare motocykle, kupic mieszkanie etc. Pyta sie mnie ile
      stracilem? Mowie ze 50zl, ona na to to i tak malo byli tacy co stracili duzo
      wiecej. Opowiada mi rowniez, ze byla tutaj rowniez policja, bo podobno ow gosc
      oszukal jakiego policjanta. Koncze rozmowe z ta pania i przechodzi mi przez
      glowe mysl zeby zadzwonic do tego pana ktory znajduje sie na drugiej stronie
      kartki, pana ze Stg. Szczecinskiego. Dzwonie... Przywitalem sie z owym panem i
      od razu go sie pytam czy podwozil ostatnio takiego starszego dziadka do
      sanatorium, on mnie sie pyta a skad wiem. Mowie ze podwozilem tego samego pana,
      po krotkiej rozmowie doszlismy do wniosku, ze slyszelismy te same historie od
      pana IKSA. Na koniec pytam sie ile mu pan pozyczyl pieniedzy? Gosc odpowiada ja
      mu nic nei pozyczylem ja mu dalem 150zl i zabralem go na obiad. Mowie do niego,
      ze jak nastepnym razem tego dziadka gdzies znajde to mu porachuje kosci,
      dlatego ze przez takich jak on robienie dobrych uczynkow traci jakikolwiek sens
      i czlowiek nie jest pewien czy ta osoba naprawde czegos potrzebuje czy tylko
      mnie oszukuje. Gosc odpowiada zebym nie poprzestawal w robieniu dobrych
      uczynkow. Wydaje mi sie ze chyba byl w miare bogaty jesli dla niego 150zl to
      jest mala suma i nie przejmuje sie ze zostal na taka sume oszukany. Mysle sobie
      w duchu popsulem mu chyba dobry humor, wydalwalo mu sie ze pomogl czlowiekowi
      dotknietemu przez zly los, a tu coz tylko zwykly oszust. Dowiaduje sie jeszcze
      od tego pana ze owego dziadka bral na stopa we 5dni temu i zawozil go do
      Inowroclawia. Zegnam sie z tym gosciem zyczac mu Wesolych Swiat i na tym konczy
      sie ta cala prawdziwa historia.
      Teraz moze ktos sie spytac:"Po co ja to wszystko pisze?" A mianowicie po to
      zeby chociazby ludzie z internetu nie dali sie nabrac panu Letowskiemu (albo
      jakiemus innemu). Dlatego tez staralem sie jak najdokladniej opisac wyglad tego
      goscia jak i tok rozmowy. Kilka rzeczy pominalem ale byly malo wazne np. ze
      zglosil kradziez na policje i tam nie mogl uzyskac zapomogi etc. Chcialbym sie
      rowniez zglosic do redakcji o to, ze jesli to tylko mozliwe i jesli sa tym
      zainteresowani to mogliby opisac to zdarzenie na lamach Gazety Wyborczej. A
      moze jest ktos jeszcze kto zostal przez tego samego pana oszukany? Moj e-mail
      Lsuszynski@wp.pl, jesli bylyby jakies pytania redakcji w sprawie tego pana.
      Pozdrawiam i doradzam miec oczy szeroko otawrte Nutter!!!
      • a_blake Re: Autostopowicz-oszust!!!!!!!!!!!!!! 27.12.02, 06:56
        widzisz :( jak juz, to na stopa zabieraj TYLKO mlode dziewczyny :)
      • the_dzidka Rozważania na temat 27.12.02, 16:39
        [...]
        Nutter, przykro mi i czuję niesmak przeczytawszy tę historię. Co to kurczę
        jest, że na całym świecie coraz więcej łazików, którzy sprawiają, ze człowiek
        przestaje komukolwiek ufać?
        Ludzi proszących o pieniądze, bo ich okradli/ bo je zgubili / bo to, bo tamto
        zawsze było wielu. Jeszcze mój dziadek mówił jednak: "daj. Na 10 proszących
        jeden się może okazać w prawdziwej potrzebie." Jeszcze parę lat temu staruszek
        w pociągu prosił, żeby mu dołożyć do biletu, bo MUSI dostać się jak
        najszybciej do Warszawy. Dostał kasę od jednego chłopaka. Ale już mnie zagaił
        kilka lat temu chłopiec, że mu brakuje 10.000 zł na bilet do domu. W pierwszym
        odruchu odmówiłam, wtedy to było realnie znacznie więcej niz bankowa
        równowartośc nowej złotówki. Ale w tym samym momencie chłopak zrobił jakiś
        taki mimowolny gest nie wiem, rozpaczy.... zniechęcenia... że poczułam, ze on
        faktycznie na ten bilet potrzebuje. Mógł to być oszust dobrze udający? Mógł. A
        ja mogłam być naiwna. Ale niekoniecznie.
        Kłopot w tym, ze dzisiaj to nie jeden na dziesięciu będzie w prawdziwej
        potrzebie, ale jeden na stu, reszta to żerujący na naszych dobrych instynktach
        cwaniacy.... Może pewnego dnia ja będę tą jedną i nikt nie będzie mi chciał
        uwierzyć, ze ja naprawdę zgubiłam te pieniądze...
        W każdym razie ad rem: jeżdżę często i w różne strony samochodem. Moze spotkam
        kiedyś tego "Latowskiego". Co mi radzicie ludzie? Zatrzymać się i go zabrać,
        ale nie dać się nabrać? Dać mu do zrozumienia, że wiem, co on moze być za
        jeden? A moze pojechac na najbliższy posterunek policji? Problem w tym, ze
        policja na posterunku chyba nie ma internetu.... ;-)
        • Gość: Nutter Re: Rozważania na temat IP: *.icpnet.pl 27.12.02, 17:05
          Czesc Dzidko!!!
          Ja najczesciej nic nie daje, ale ten pan Letowski byl tak dobrym aktorem i
          teatr w jakim bralem udzial byl w tak doskonalym wydaniu, ze czlowiek o bardzo
          zatwardzialym sercu chyba tylko by odmowil. Ja tego nie uczynilem no ale
          stracilem tylko 50zl, ale sa ludzie co potracili wiecej i sa przekonani ze
          pomogli potrzebujacemu a to zwykly oszust. Jedna rzecz ktora mnie boli, to to o
          czym juz pisalas:"Ludzie traca zaufanie do ludzi i nie chca juz tak czesto
          pomgac". A przeciez i my mozemy sie znalezc w podobnej sytuacji i wtedy ktos
          nas poprostu oleje.
          Pozdrawiam Nutter
    • dov.cip.ass Ej poznaniaczki (tfu)!! A nutter w szczególności!! 27.12.02, 17:14
      Szczypać się o 50 zł. Poza tym frajer jestes i tyle. Poznaniacy to wogóle
      frajerzy.
      • the_dzidka IGNORE_ON 27.12.02, 17:24

        • dov.cip.ass W oczy kole? 27.12.02, 17:31
          the_dzidka napisała:

          Co prawda w oczy kole? He, he, he.
          • the_dzidka Nieeeeeee..... 27.12.02, 17:53
            > Co prawda w oczy kole? He, he, he.

            Nie... dla mnie nudny jesteś,... ja chcę w ten sposób innych prosić, żeby nie
            wdawali się w kolejną niepotrzebną dyskusję... takich już było tu ze sto...
    • minleye Re: Autostopowicz-oszust!!!!!!!!!!!!!! 11.06.15, 21:23
      Heh, to był mój wujek..
      • Gość: x był? a co się z nim stało? IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 12.06.15, 03:40
        dopadli go? ;)
        • minleye Re: był? a co się z nim stało? 02.04.16, 22:31
          Nigdy go nie poznalem. To taka czarna owca w rodzinie. Nawet nie wiem czy jeszcze zyje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka